lot_w_kosmos
28.10.18, 07:49
Pamiętacie takie sytuacje ze swojego dzieciństwa?
Przy okazji wątku o przesladowanych dzieciach, wyszło, że jedna z naszych forumek przeżyła piekło z powodu nauczycielki....
To było częste w dawnych czasach niestety. Sama miałam parę sytuacji, choć nie tak dramatycznych, ale jednak. Nauczyciele kiedyś na dużo sobie pozwalali i mieli na to przyzwolenie społeczne oraz towarzyszył temu strach ze strony rodziców, którzy nie byli sprzymierzeńcami swoich dzieci w walce z niesprawiedliwością...
Pomalowałam kiedyś dzień przed szkolną wycieczką najmniejsze paznokcie u rąk, czyli sztuk dwie, klasa siódma . Poszłam za to do pytania, dostałam dwóje i do końca roku miałam przechlapane. Polowała na mnie, jak na zwierzynę. Musiałam być perfekcyjnie do wszystkiego przygotowana. A że byłam jak na tamte czasy dobrze ubrana, to ciągłe komentarze o moich ubraniach, strojeniu się, byciu księżniczką, nie schodziły jej z ust.
Oczywiście poskarżyć się ridzicom mogłam, ale i tak nic z tym nie robili, bo tak to było wtedy, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach....