Dodaj do ulubionych

koniec in vitro

07.11.18, 13:52

wyborcza.pl/7,75398,24136542,do-sejmu-wplynal-projekt-ustawy-in-vitro-tylko-dla-malzenstw.html
nie dość że tylko dla małżeństw to jeszcze: zakaz zamrażania zarodków, wolno zapłodnić tylko jedną komórkę jajową, koniec z anonimowością dawcy nasienia
Dotyczy i refundowanych i pełnopłatnych programów.
Któryś osioł wprost powiedział że te dzieci nie powinny się urodzić.
Obserwuj wątek
    • bei Re: koniec in vitro 07.11.18, 13:57
      ☹️, czyli za każdym razem kobieta musi przejść terapie hormonami by pobudzić produkcję jajeczek, zabieg pobierania jajeczek to też mocna ingerencja. Biedne te przyszłe mamy☹️
      • katie3001 Re: koniec in vitro 07.11.18, 13:59
        Nie, po prostu będą zamrażać pobrane komórki jajowe.
        • maadzik3 Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:04
          komórki mrozi się trudniej. będą jeździć do Czech lub Niemiec
          • kalina_lin Re: koniec in vitro 07.11.18, 15:18
            Komórki mrozi się już całkiem dobrze.
            • fawiarina Re: koniec in vitro 07.11.18, 15:33
              Nic nie wiesz. Mrozi się dobrze, ale beznadziejnie rozmraża. Ich zapładnialność jest na tak niskim poziomie, że nikt tego nie praktykuje, bo to zwykłe marnowanie komórek.
              • kalina_lin Re: koniec in vitro 07.11.18, 16:06
                Wszyscy praktykują. W programie rządowym ivf zapladniano max 6 komórek, nadmiarowe mrożono. Masz nieaktualne informacje. Wpisz sobie w google witryfikacja komórek jajowych.
                • nena20 Re: koniec in vitro 07.11.18, 18:45
                  Powodzenie w przypadku mrożenia komorek jajowych jest dużo mniejsze, poczytaj statystyki.
                  • kalina_lin Re: koniec in vitro 07.11.18, 20:13
                    Czytałam wielokrotnie. Jeszcze kilka lat temu, kiedy sama podchodziłam do ivf to była prawda,. świat się zmienia, obecnie straty komórek jajowych przy rozmrażanie są minimalne. Do ivf z kd już nikt prawie nikt nie używa świeżych komórek, na statystyki powodzenia to nie wpłynęło.
                    • panna.anna4 Re: koniec in vitro 07.11.18, 20:23
                      Pierwsze z brzegu:
                      www.novum.com.pl/pl/leczenie-nieplodnosci/forum-embriologiczne/pytanie/1033/
                      • kalina_lin Re: koniec in vitro 07.11.18, 20:54
                        Jest pewna nieścisłość. Zarodki zamraża się po 3-5 dniach rozwoju, kiedy te najsłabsze już w naturalny sposób odpadły. Nic więc dziwnego, że odstetek ciąż klinicznych będzie większy w przypadku podania dorodnej blastocysty, niż przy komórkach jajowych, które dopiero mają być zapladniane. Obecnie ok. 90-95 proc komórek jajowych przeżywa rozmrażanie.
                        • panna.anna4 Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:08
                          Skoro to takie skuteczne to dlaczego nadal mrozi się zarodki a nie komórki?
                    • nena20 Re: koniec in vitro 07.11.18, 20:45
                      Głupstwa wypisujesz, różnica w powodzeniu jest na tyle duża że czasami lepiej opłaca się stymulować ponownie bo leki nadal są refundowane.
                      • kalina_lin Re: koniec in vitro 07.11.18, 20:57
                        Te same głupstwa opowiadał mój lekarz.
                        • nena20 Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:11
                          Widocznie lekarze lubią pieniążki, wszak zamrożenie komórek to biznes. No zwyczajnie szanse są mniejsze i póki co kliniki nie znalazły na to sposobu.
                        • fawiarina Re: koniec in vitro 08.11.18, 22:49
                          Dziewczyno, chciałam zamrozić komórki trzy lata temu i pukano się w czoło. szansa na ciążę to było wtedy max 5 procent z mrożonych komórek. Większość po mrożeniu do niczego się nie nadaje. To wciąż jest ostateczność.
    • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:04
      To bedzie teraz metoda tylko dla Bogaczy. Oni pojada do Niemiec czy GB na leczenie i wróca z brzuchem. Innym zosatnie klepanie 10 zdrowasiek.
      • kornelia_sowa Re: koniec in vitro 08.11.18, 12:36
        Jak w wielu innych sytuacjach zwiazanych ze słuzba zdrowia.
    • asfiksja Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:04
      Osobiście uważam, że kriokonserwacja ludzkich zarodków - tak ot, na wszelki wypadek, dla taniości, bo potem można przecież zniszczyć - jest wątpliwa etycznie. Ale dlaczego tylko jeden? Nie rozumiem, dlaczego to samo małżeństwo nie może chcieć mieć później kolejnego dziecka z tej samej procedury?
      • maadzik3 Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:06
        w tym w ogóle nie ma logiki. Włochy np. też nie pozwalają na mrożenie, ale zapłodnienie i transfer może być 3 zarodków. Przy pobraniu, zapłodnieniu i transferze jednej komórki koszt (zdrowotny też) wzrasta ogromnie a skuteczność spada do poziomu naprotechnologii (mnoże o to chodzi), po prostu nasi specjaliści od in vitro emigrują a pacjenci zaczną wyjeżdżać
        • demodee Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:56
          > Włochy np. też nie pozwalają na mrożenie, ale zapłodnienie i transfer może być 3 zarodków.

          Ale ciąża mnoga to przecież u człowieka patologia! Włosi używają techniki in vitro do doprowadzenia do patologicznej ciąży u kobiet, których zdrowie nie pozwala na zajście w ciążę? Żeby było taniej?
          • berber_rock Re: koniec in vitro 07.11.18, 15:30

            > Ale ciąża mnoga to przecież u człowieka patologia! Włosi używają techniki in vi
            > tro do doprowadzenia do patologicznej ciąży u kobiet, których zdrowie nie pozwa
            > la na zajście w ciążę? Żeby było taniej?

            Ciele. Przeciez transfer 3 zarodkow nie oznacza z definicji cizy mnogiej - delikwentka bedzie miec szczescie, jak w ogole w ciaze zajdzie.
            • demodee Re: koniec in vitro 07.11.18, 17:31
              > Ciele.
              ??? O co chodzi?

              > Przeciez transfer 3 zarodkow nie oznacza z definicji cizy mnogiej - delikwentka bedzie miec szczescie, jak w ogole w ciaze zajdzie.
              Czegoś tu nie rozumiem: Mają 3 zarodki. Zarodków nie wolno zamrażać. To chyba znaczy, że wszczepiają kobiecie 3 zarodki na raz? Może wszczepiają 2 innym matkom? Czy co robią z tymi 2 zarodkami, których nie zamrozili ani nie wszczepili jako trojaczki?
              • maadzik3 Re: koniec in vitro 07.11.18, 17:40
                nie wszystkie implantowane zarodki (delikatnie mówiąc) się przyjmują i rozwijają. Zresztą w normalnym procesie zapłodnienia też, ok. 50% zapłodnionych, dzielących się komórek na etapie blastuli i moruli nie zagnieżdża się i jest wydalanych (te "dzieci" dla fanatyków). Toteż przy implantacji 3 zapłodnionych komórek może nie dojść do ciąży wcale, dojść do ciąży pojedynczej, bliźniaczej lub trojaczej na którą szansa jest statystycznie najmniejsza. Wszczepianie jednej tylko zapłodnionej komórki i zapładnianie jednej po bolesnym i obciążającym zdrowotnie procesie jej pobrania (normalnie stymuluje się jajniki żeby ich pobrać więcej) jest skrajnym obniżeniem skuteczności całej procedury
                • demodee Re: koniec in vitro 08.11.18, 06:49
                  Ale maadzik, dalej nie wytłumaczyłaś, co robią z trzema zarodkami! Napisz mi tu, proszę, co się dzieje, jeśli w wyniku sztucznej stymulacji jajnik zniósł trzy jajeczka:

                  A. Wszczepiają wszystkie 3 do macicy matki "naturalnej", licząc na to, że jeden lub dwa, lub trzy obumrą,
                  B. Jeden wszczepiają do macicy matki "naturalnej", pozostałe dwa innym matkom,
                  C. Nie zamrażają, bo nie wolno,
                  D. Inne (jakie?)
                  • 3-mamuska Re: koniec in vitro 08.11.18, 18:53
                    demodee napisała:

                    > Ale maadzik, dalej nie wytłumaczyłaś, co robią z trzema zarodkami! Napisz mi tu
                    > , proszę, co się dzieje, jeśli w wyniku sztucznej stymulacji jajnik zniósł trzy
                    > jajeczka:
                    >
                    > A. Wszczepiają wszystkie 3 do macicy matki "naturalnej", licząc na to, że jeden
                    > lub dwa, lub trzy obumrą,
                    > B. Jeden wszczepiają do macicy matki "naturalnej", pozostałe dwa innym matkom,
                    > C. Nie zamrażają, bo nie wolno,
                    > D. Inne (jakie?)


                    PRZECIAZ CI NAPISAŁA ZE WSZYSTKIE 3 wykorzystują do transferu dla jedej biologicznej matki, przyjemie się jeden dwa lub trzy. Loteria.
                    Jak zawsze w in-vitro.
                    Szanse są 50/50.
                    Zreszta w pl tez się chyba daje 2 na raz(?)
                    • demodee Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:20
                      > PRZECIAZ CI NAPISAŁA ZE WSZYSTKIE 3 wykorzystują do transferu dla jedej biologicznej matki,

                      Po pierwsze nie krzycz, bo to niegrzecznie.
                      Po drugie, co kryje się pod pojęciem "transferu"? Wszczepiają 3 zarodki biologicznej matce, dobrze rozumiem? Wszczepiają nie jednocześnie (bo wtedy byłaby ciąża mnoga). Czyli wszczepiają najpierw 1 zarodek, żeby zobaczyć, czy się przyjmie. Co robią z tymi dwoma, które pozostały zapłodnione?
              • berber_rock Re: koniec in vitro 07.11.18, 19:03
                Jakie trojaczki? Ty pidchodzilas kiedys do fivu? Czy tak sobie teoretyzujesz??? smile
                • demodee Re: koniec in vitro 08.11.18, 06:42
                  > Ty pidchodzilas kiedys do fivu? Czy tak sobie teoretyzujesz???

                  Nie podchodziłam. A wątek jest tylko dla tych, co podchodzili? To trzeba to było zaznaczyć na samym początku! (Chociaż tego nie wolno robić, bo to forum otwarte...)
                  • 3-mamuska Re: koniec in vitro 08.11.18, 18:56
                    demodee napisała:

                    > > Ty pidchodzilas kiedys do fivu? Czy tak sobie teoretyzujesz???
                    >
                    > Nie podchodziłam. A wątek jest tylko dla tych, co podchodzili? To trzeba to był
                    > o zaznaczyć na samym początku! (Chociaż tego nie wolno robić, bo to forum otwar
                    > te...)

                    Nie po prostu zadajesz głupie pytania na które znają odpowiedz osoby które podchodziły.
                    Lub które choć trochę poczytały.

                    Ale ty se PENWIE myślisz wpuszcza 1-2-3 i każdy za każdym razem się przyjmuje i jest to zagrożenie dla kobiety i dzieci. Bo z każdym razem ciąża mnoga.
      • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:17
        PO pierwsze to nie ejst kwestia taniosci. Poczytaj jak wyglada procedura pobierania jaeczek, ile kobieta musi przejsc.
      • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:19
        Dodam ze to jest zarodek na tym samym poziomie, ktore sa tracone dosc czesto. Zakłąda sie ze 40% takich zarodków jest naturalnie usuwanych przez organizm kobiety. Jak bedziemy tak do tego podchodzic to po kazdym okresie kobieta powinna byc w załobie bo a może własnie z podpaską wyrzuciła zycie do kosza...
        • muchy_w_nosie Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:35
          Nie wien która nie zauważa, że była w ciąży i poroniła, czy jak to zwał na samym początku. Ja wiedziałam, że coś jestbinaczej na tydzień przed okresem, później nie dostałam okresu a po 4 dniach poczułam ból w podbrzuszu a na wkładce znalazłam małe czerwone oczko jak czasem w kurzym żółtku ... no ciężko się domyślić że poroniłam wczesną ciąże. Chyba tylko osiby z bardzo nieregularnym okresem albo zerową świadomością ronią wczesne ciąże bezwiednie.
          • muchy_w_nosie Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:37
            A i dokładnie wiem dlaczego się tak stało, stres i nadludzki wysiłek to spowodował.
          • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:42
            Nie kazda. Ja wiedziałam ze poroniłam w 6 tygodniu ale często to sie dzieje np 2-3 dni po spodziewanej miesiaczce. Wystarczy ze masz nieregularne miesiaczki. Znam tez dziewczyne ktora dowiedziała sie ze jest w ciazy w ...5 miesiacu. Do 7 miesiaca miała normalne plamienia w okresie kiedy powinien być okres
          • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:46
            A dodam jeszcze ze w drugą ciąze zaszłam juz w 1 cyklu (czego sie zupełnie nie spodziwałam). Do tego miałam naprawde armagedon w pracy, e efekcie poszłąm do gastrologa leczyc wrzody wywołane stresem w pracy. Gastrolog kazał test ciązowy zrobic. I tak ja kobieta bardzo świadoma, mająca za sobą 3 ciąze ( w tym jedno zdrowe donoszone dziecko) poszłam do gina i na pytanie "kiedy miała pani okres" powiedziałam " nie pamiętam". Głowe miałam zawaloną czym innym. Okazało sie ze to 11 tydzień. No ale ja zdązyłam pomyslec "moze czas na kolejne dziecko" i zaszłam, nie pilnowałam kalendarza,nie czekałam na nawet najmniejsze objawy.
          • magia Re: koniec in vitro 07.11.18, 23:46
            Ja bym nie zauważyła, że poronilam w tak wczesnej fazie. Każdy mój okres to wypływ dużej ilości skrzepów, ból piersi, silne bóle podbrzusza. A moF permanentnie rośnie i o tym nie wiem, kto wie.
          • bulzemba Re: koniec in vitro 09.11.18, 09:37
            muchy_w_nosie 07.11.18, 21:35
            Nie wien która nie zauważa, że była w ciąży i poroniła,

            hmmmm. pomyślmy jak można nie zauważyć:
            - bolesne miesiączki
            - nieregularne cykle
            - ciemno w ubikacji
            • bulzemba Re: koniec in vitro 09.11.18, 09:45
              co do regularności cykli: dla jednej kobiety oznacza to, że co dokładnie tyle samo dni musi założyć sobie podpaskę. Dla innej oznacza "w terminie +/- kilka dni" - co może dawać sporą różnicę pomiędzy najdłuższym a najkrótszym cyklem.
              • szalona-matematyczka Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:17
                "Ciemno w ubikacji" i poronienia kobieta "nie zauwazyla".😴
                • memphis90 Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:33
                  No skoro mamy się doszukiwać kurzych oczek na podpaskach z krwią menstruacyjną...
          • memphis90 Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:31
            Na tydzien przed okresem blastula ledwie osiąga jamę macicy, więc mogłaś czuć.... hmmm.... dokładnie to samo, co czujesz miesiąc w miesiac na tydzień przed okresem... I nie, "kurze oczko" to zwykły strzęp śluzówki lub skrzep, blastocysta to ma z milimetr średnicy, dopiero po 6tyg osiąga wielksc szalonych 5mm.
        • demodee Re: koniec in vitro 08.11.18, 06:52
          > Jak bedziemy tak do tego podchodzic to po kazdym okresie kobieta powinna byc w załobie bo a może własnie z podpaską wyrzuciła zycie do kosza...

          Tylko wtedy, gdy uprawiała seks w danym miesiącu i to seks bez zabezpieczenia.
          • jolie Re: koniec in vitro 08.11.18, 09:37
            Była już dyskusja na ten temat - ja od razu zaznaczyłam, że te poronienia, o których się nie wie dotyczą kobiet nie stosujących żadnej antykoncepcji (w tym tych z bardzo nieregularnymi cyklami). Z forum dowiedziałam się, że to dotyczy absolutnie wszystkich kobiet aktywnych seksualnie (stosowanie antykoncepcji nie ma znaczenia). I że powinnam grać w totka.
      • aguar Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:58
        "Osobiście uważam, że kriokonserwacja ludzkich zarodków - tak ot, na wszelki wypadek, dla taniości, bo potem można przecież zniszczyć - jest wątpliwa etycznie."
        A ja nie. Należy stosować metody, które są najbardziej skuteczne i najmniej obciążające dla kobiety, zarówno dla jej zdrowia, jak i dla portfela - tak jest najbardziej etycznie. Zarodki nie są czymś, ani kimś, o co by się musieli etycy martwić.
      • fawiarina Re: koniec in vitro 07.11.18, 15:36
        Niszczenie zarodków jest nielegalne i tego się w Polsce nie robi. Zarodki nadliczbowe są przekazywane innej parze w ramach adopcji prenatalnej zarodka właśnie. Nie powielajcie bzdur jakoby ktokolwiek produkował nadliczbowe Zarodki i je niszczył. Do tego tych nadliczbowych jest tak mało, że nawet na prenatalną adopcję czeka się w wielu klinikach latami.
      • vinca Re: koniec in vitro 07.11.18, 19:12
        To nie o taniość chodzi. Zdarza się naprawdę często, że z wielu zarodków finalnie pozostaje 1 albo i żaden. Reszta jest po prostu słaba. Każdy dodatkowy zarodek to szansa dla pary na dziecko nie mówiąc już o tym jakim obciążeniem dla organizmu kobiety jest każda kolejna stymulacja...
        • obrus_w_paski Re: koniec in vitro 07.11.18, 22:11
          No ale przecież nie mrozi się jakichkolwiek zarodków tylko tych co doszły do etapy blastocysty czyli tzn dobrych.

          Współczuje kobietom z niskim amh. Dla nich mrożenie zarodków to często jedyna szansa na ciąże, bo są w stanie zareagować tylko na jedna jedyna stymulację a nie na kilka


          vinca napisała:

          > To nie o taniość chodzi. Zdarza się naprawdę często, że z wielu zarodków finaln
          > ie pozostaje 1 albo i żaden. Reszta jest po prostu słaba. Każdy dodatkowy zarod
          > ek to szansa dla pary na dziecko nie mówiąc już o tym jakim obciążeniem dla org
          > anizmu kobiety jest każda kolejna stymulacja...
          • spirit_of_africa Re: koniec in vitro 07.11.18, 23:12
            Obrus niekoniecznie. Jesli para miala wczesniej problemy z jakoscia zarodkow to czesto mrozi sie wczesniej. Ja mam np zamrozone w 3 dobie
    • katie3001 Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:20
      a jak będzie zakaz mrożenia to co z tymi już zamrożonymi?
      • fawiarina Re: koniec in vitro 07.11.18, 15:38
        Pójdą prosto do nieba.

        A tak serio to nawet to głupie prawo nie działałoby chyba wstecz i umowy z kinikami nie straciłyby ważności. Choć kto wie...
    • lauren6 Re: koniec in vitro 07.11.18, 14:26
      To było oczywiste, że prędzej czy później tak to się skończy. Podziekujcie baranom głosujacym na PIS.
      • asfiksja Re: koniec in vitro 07.11.18, 15:26
        Ludzie, jak wy nie rozumiecie polityki, to się w głowie nie mieści. PIS nie jest absolutnie zainteresowany jatką etyczną, a już szczególnie koniecznością wyraźnego opowiedzenia się po jednej stronie, bo to jest szkodliwe sondażowo. Ten atut powinna rozegrać opozycja.
    • vinca Re: koniec in vitro 07.11.18, 19:13
      Myślę, że będzie jak z aborcją - ludzie zaczną jeździć za granicę. W desperacji będą się chwytać wszystkiego (jesli tylko będą mieli skąd wziąć na to pieniądze).
      • maadzik3 Re: koniec in vitro 07.11.18, 20:18
        no i personel pracujący w Polsce przy IVF też wyjedzie
        • kropka_kom Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:02
          A niech jedzie...
          • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:36
            NO sorry. Ja mam juz docelową liczbe dzieci ale ja o nie wszyscy. A jak moje córki beda tej metody potrzebować?
            • wheels.of.fire Re: koniec in vitro 08.11.18, 06:26
              Czekają kobiety do 40tki z pierwszym dzieckiem i się dziwią, po drodze mając aborcje, zjedzonych kilka piguł "po".
              • tanebo2.0 Re: koniec in vitro 08.11.18, 06:39
                Jak mają takich kandydatów na ojców jak ty to nie dziwota że im opada to i owo...
              • hanusinamama Re: koniec in vitro 08.11.18, 09:51
                A ty naczelni orawiczek forum bez kobiety w zyciu, bez dzieci wiesz najlepiej. Idz na spacer trolu. Aktualnie procedure in-vitro przechodzi moja kolezanka. Ma chorobe ktora nie jest zalezna od wieku. Tak procedure zaczeła w wieku lat 32 bo wczesniej przez 8 sie leczyła. In-vitro stosuje sie na koncu jak inne mmetody zawiodą. Warto walczyc ze swoją ignorancją, doczytać troche a nie potwarzać bzdury.
                • wheels.of.fire Re: koniec in vitro 08.11.18, 16:40
                  Nie jesteśmy zsdbtnt prawiczkiem, a tajemnicą poliszynela jest że Polki coraz później zaczynają w ciążę zachodzić.
                  • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 16:57
                    Jak wszystkie białe Europejki. Przez to rasa biała powoli będzie wymierać.
                  • martishia7 Re: koniec in vitro 09.11.18, 11:20
                    Warto rozumieć znaczenie słów i wyrażeń, których się używa. To że Polki rodzą coraz później nie jest żadną tajemnicą, poliszynela też nie. Jest to fakt powszechnie znany, o którym możesz sobie poczytać do woli, w opracowaniach GUS, ZUS i licznych demografów z wielu uczelni i wydziałów ekonomicznych.
                • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 16:54
                  Po co tak schorowanej osobie już w tak młodym wieku dziecko?
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: koniec in vitro 08.11.18, 10:54
                Po pierwsze niepłodność to nie tylko problem kobiecy, po drugie zdziwiłbyś się ile młodych kobiet jest niepłodnych, a po trzecie niepłodność nie dotyka tylko kobiet starających się o pierwsze dziecko.
                • fawiarina Re: koniec in vitro 08.11.18, 23:00
                  Zaraz,moment! Niepłodność to nie jest problem kobiet! Powielacie bardzo krzywdzący mit! Niepłodność to problem PARY. Jakość nasienia jest w tej chwili tak fatalna, że obniża się drastycznie normy, gdyż w przeciwnym razie trzeba byłoby większość panów uznać za niepłodnych. Ciekawe czy ten cały wheels of cośtam robił już sobie badanie nasienia. Bo pierdzieli o tych czterdziestkach gdy ja w klinice poznałam mnóstwo młodziutkich dziewcząt, które ledwie dwadzieścia lat skończyły.
              • natalia.nat Re: koniec in vitro 08.11.18, 11:49
                Może nie generalizuj, bo gó... wiesz. Co to znaczy: czekanie do 40tki z pierwszym dzieckiem? Czekała, bo albo nie miała partnera, albo partner też się nie spieszył. A już pisanie, że kobiety mają aborcje i łykają piguły "po", czyli że to takie bezrefleksyjne i powszechne, jest zwyczajnie chamskie. Poza tym ich partnerzy to święte krowy, bo nie oni w ciążę zachodzą i rodzą, więc ich nie dotyczy?! Nigdy nie słyszałeś o facetach namawiających do aborcji?
    • spirit_of_africa Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:24
      No cóż. Już teraz sporo ludzi jeździ na ivf do Czech. Czesi tylko na tym zyskują stając się powoli centrum medycyny rozrodu dla Europy. Ale tępe strzały pokroju klawitera i jego wyborców oraz kolegów wola wymyślać idiotyczne projekty ustaw dot in vitro i bezużyteczne programy „narodowej prokreacji”. Od tego na pewno przyrost naturalny nam wystrzeli w kosmos jak rakieta 😡Ja żeby mieć jedno dziecko i 2 zamrożone zarodki musiałam mieć 4 pełne procedury ivf z czego przy ostatniej stymulacji zapłodnieniu poddano aż 14 komórek jajowych. Od początku wiedzieliśmy z lekarzami ze moze być z tym problem z uwagi na powod naszej niepłodności.I dlatego w ostatniej próbie decyzja była ze zapładniamy wszystkie. Gdyby prawo było takie jak proponuje oseł klawiter to in vitro zrobiłabym w Czechach.Ale tez wtedy zrobilabym wszystko żeby nie dopuścic do tego żeby moje podatki zasilały budżet Polski.
      • taniarada [...] 07.11.18, 21:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • taniarada [...] 07.11.18, 21:32
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:40
            Ale czmu wara bo nie kleczy przed księdzem. Własnie ten co płąci podatki ma prawo mówić co w PL ma być. Przypominam ksieza podatków nie płacą...
            • super.hetero.dyna Re: koniec in vitro 09.11.18, 09:31
              Rolnicy też wyłączeni z prawa do mówienia, co w PL ma być? Bo też nie płacą podatków.
        • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:39
          Ona pisała o in-vitro...tak ja wiem ze trudne zwroty, nie kazdy rozumie. Ja wyjasniam in-vitro to nie aborcja.
        • spirit_of_africa Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:51
          taniarada naucz się chociaż czytać ze zrozumieniem (bo na to ze troll zacznie myśleć już nie liczę).
      • wheels.of.fire Re: koniec in vitro 08.11.18, 06:24
        Klawiter nie jest z PiS jakby co.
      • demodee Re: koniec in vitro 08.11.18, 09:27
        > No cóż. Już teraz sporo ludzi jeździ na ivf do Czech. Czesi tylko na tym zyskują stając się powoli centrum medycyny rozrodu dla Europy.

        Ale czy to źle? To chyba normalne, że kraje się jakoś specjalizują w usługach i towarach. Austria specjalizuje się w usługach narciarskich. Szwajcaria w usługach bankowych. Czechy w in vitro. Grecja w oliwkach. Jeśli kawior to tylko z Rosji itd. Ja nie chciałabym pić kawy lub herbaty, które wyrosły w Polsce...
        • panna.anna4 Re: koniec in vitro 08.11.18, 09:52
          To może zamkniemy też oddziały onkologiczne? W razie potrzeby pojedziesz sobie do Czech.
        • hanusinamama Re: koniec in vitro 08.11.18, 09:53
          Ale nie kazdego stac na leczenie w Czechach. Do standardowej ceny leczenia dochdozi transport, pobyt. Czemu in-vitro ma byc tylko dla bardzo bogatych?
        • spirit_of_africa Re: koniec in vitro 08.11.18, 11:18
          demodee napisała:

          > > No cóż. Już teraz sporo ludzi jeździ na ivf do Czech. Czesi tylko na tym
          > zyskują stając się powoli centrum medycyny rozrodu dla Europy.
          >
          > Ale czy to źle? To chyba normalne, że kraje się jakoś specjalizują w usługach i
          > towarach. Austria specjalizuje się w usługach narciarskich. Szwajcaria w usług
          > ach bankowych. Czechy w in vitro. Grecja w oliwkach. Jeśli kawior to tylko z Ro
          > sji itd. Ja nie chciałabym pić kawy lub herbaty, które wyrosły w Polsce...

          Demodee nie mowie ze to zle. Ja mam nawet blizej do Ostravy niż do Katowic gdzie robilam pierwsze 3 ivf, nie wspominając o Warszawie gdzie robiłam czwarte in vitro. Tylko dlaczego mam być zmuszona do wyjazdu za granicę żeby skorzystać z rekomendowanej, uznanej procedury medycznej, za która w dodatku sama płacę? Ok trzeba to pojadę. Ale wtedy głęboko zastanowię się po kiego grzyba dalej mieszkać i płacić podatki w kraju, który nie dosyć, że mi tych najnowszych procedur nie refunduje (bo wolą inwestować w szamanstwo pokroju naprotechnologii) to jeszcze ogranicza do nich dostęp i skuteczność nawet w przypadku gdy sama ową procedurę finansuję. Tym samym ograniczając mi prawo do rozrodu.
          • spirit_of_africa Re: koniec in vitro 08.11.18, 11:23
            a tak w ogole to ja nie mam nic do tego, ze Czesi stali się potęgą "in vitrową" Europy. Ja im kibicuję i zawsze podkreślam to, ze zamiast cudować, ograniczać i stwarzać problemy swoim obywatelom to oni wykorzystali koniunkturę i nie dość, ze zarabiają na tym to mają lepszy PR jako państwo przyjazne do zycia,. Moglibysmy się od nich nauczyć czegoś.
          • demodee Re: koniec in vitro 08.11.18, 16:39
            > dlaczego mam być zmuszona do wyjazdu za granicę żeby skorzystać z rekomendowanej, uznanej procedury medycznej, za która w dodatku sama płacę?
            Ale nie musisz wyjeżdżać do Czech - możesz nie robić in vitro. Sama płacisz, czyli jedziesz albo nie jedziesz.

            > zastanowię się po kiego grzyba dalej mieszkać i płacić podatki w kraju, który nie dosyć, że mi tych najnowszych procedur nie refunduje
            Ten kraj nie refunduje wielu najnowszych ratujących życie i zdrowie procedur, ludzie w internecie zbierają pieniądze na wyjazd i leczenie dzieci, które już sa na tym świecie.

            > szamanstwo pokroju naprotechnologii
            Czytałam na tym forum, że naprotechnologia to pierwszy krok przy in vitro, jeśli nie wyjdzie napro to przechodzi się do droższych i bardziej inwazyjnych procedur.

            > ogranicza do nich dostęp i skuteczność nawet w przypadku gdy sama ową procedurę finansuję.
            Ale jak to wygląda w praktyce? Przed wyjazdem do Czech musisz dostać jakieś zezwolenie od rządu, zdeklarować cel podróży, a po powrocie przedstawić alibi, że nie skorzystałaś z kliniki od in vitro (rachunki hotelowe, bilety do muzeów itp.)?
            • spirit_of_africa Re: koniec in vitro 08.11.18, 21:18
              Państwo mi ogranicza zmuszając mnie do wyjazdu do Czech zamiast umożliwić mi skorzystanie z rekomendowanych metod leczenia w Polsce. W przypadku określonych typów niepłodności napro to bzdura o skuteczności podobnej do zaklęć
            • memphis90 Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:38
              Napro jest "tą droższą" procedurą.
              • spirit_of_africa Re: koniec in vitro 10.11.18, 12:16
                Dla mnie w ogóle napro to naciagactwo.W przypadku np niepłodności męskiej po leczeniu nowotworowym napro można w tyłek wsadzić bo nic nie pomoże. W przypadkach takich gdzie do poczęcia wystarczy monitoring cyklu i np zbicie prolaktyny czy jakaś laparoskopia lekarz od ebm robi to szybciej, taniej i pewniej monitorując cykl usg a nie każąc kobiecie obserwować śluz, mierzyć temp i wyklejać naklejki przez minimum 3 miesiące w dodatku pod nadzorem „instruktorów” z Bożej łaski.
          • olena.s Re: koniec in vitro 08.11.18, 23:50
            Bo smieszne pomysly KK są im bliższe niż prawo kobiet/par do korzystania z uznanych i najbardziej skuecznych metod leczenia.
    • taniarada Jaki koniec 07.11.18, 21:28
      Masz ślub , nie masz problemów.Najlepiej kościelny.Bo rządzi partia chrześcijańska.Reszta buli z własnej kieszeni.Przecież to normalne.Hosanna.
      • hanusinamama Re: Jaki koniec 07.11.18, 21:37
        Ależ nie...chcą zakazać prywatnie tez. przeciez teraz nie masz refundacji. Ma byc zakaz we wszystkich klinikach w PL....
      • starczy_tego Re: Jaki koniec 07.11.18, 23:29
        😁😁😁
    • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 21:38
      aaaaaaaaaaaaaaaa ja wiem. Podobno spada ilosc ślubów koscielnych. No to oni zmuszą ludzi do slubowania przed ksiedzem. A co...za chwile bedzie tak: masz slub koscielny to płacisz mniejsze podatki, dostaje 2000 + itd..
      • obrus_w_paski Re: koniec in vitro 07.11.18, 22:12
        Myślisz ze slub cywilny się nie będzie liczył?
        • hanusinamama Re: koniec in vitro 07.11.18, 22:21
          NO coś ty....życie w grzechu. KOscielny i jeszcze potwierdzona notarialnie pilegrzymka do Częstochowy.
          • wheels.of.fire Re: koniec in vitro 08.11.18, 06:22
            Histeryzujesz, zwyczajnie histeryzujesz i kpisz sobie.
            • hanusinamama Re: koniec in vitro 08.11.18, 09:54
              Tak kpię...zabronisz?
              • szalona-matematyczka Re: koniec in vitro 08.11.18, 10:17
                Nie histeryzuje, obawiam sie. Sama znam starsza juz pania, ktora gdy pyta sie ja o date slubu to podaje date slubu koscielnego. Takze w urzedach.😀 Gdy mowi sie do niej, ze chodzi o slub cywilny (z ktorego ma "bonusy" typu mozliwosc dziedziczenia czy renty po mezu), to ona wykloca sie, ze to "nieprawdziwy slub".😴 Prawdziwy to koscielny. Ona to mowi z pelna powaga, jest w stanie o to walczyc z bronia. Myslisz, ze nie ma wiecej ludzi z takimi przekonaniami?
                • arwena_11 Re: koniec in vitro 08.11.18, 16:50
                  A może ma jedną datę?
                  Moi rodzice nie pamiętają dokładnie kiedy wzięli ślub cywilny ( w sensie ile dni przed kościelnym ). Za to datę kościelnego pamiętają i ją świętują. Zresztą, jak mama mówi - poszli do US ze świadkami i podpisali papier. Nikogo na ten ślub nie zapraszali, nikomu nie mówili.
                  Ja mam tylko jedną datę.
                  • szalona-matematyczka Re: koniec in vitro 08.11.18, 18:57
                    Ona ma rozne daty, jak wynika z mojej wypowiedzi powyzej.
    • obrus_w_paski Re: koniec in vitro 07.11.18, 22:16
      Pewnie Stymulacja do in vitro będzie podobna do inseminacji, czyli lekarze będą się starac o 1-2 pecherzyki zamiast +8. Co oczywiście zmiejszy szanse z oczywistych powodów + nie każdy pęcherzyk jest dojrzały.

      Ogólnie współczuje wszystkim parom potrzebującym in vitro q Polsce oraz wszystkim kobietom z bardzo niskim amh- one często mogą pozwolić sobie tylko na jedna jedyna stymulację
      • nunia01 Re: koniec in vitro 08.11.18, 09:50
        Mam bardzo niskie AMH. I słabo odpowiadam na stymulację. Przy normalnej stymulacji udawało mi się raz mieć 1 pęcherzyk i 1 komórką, i raz 2 pęcherzyki i dwie komórki. Dla mnie rozwiązaniem jest właśnie taka stymulacja jak do inseminacji. Przy takiej stymulacji udawało mi się mieć od 0 do 4 komórek i od 0 do 2 zarodów. Oczywiście zapładniano wszystkie dostępne komórki. To jest bardzo trudna droga, bo do stymulacji podchodzi się wielokrotnie. Ja próbowałam kilkanaście razy. Do transferu doszliśmy tylko kila razy, częściej zapłodnione komórki nie wykazywały cech podziału.
        Jeśli ktoś ma być na moją drogę skazany przez polityczno-urzędniczą głupotę, to bardzo współczuję.
        Przez lata starań miałam okazję poznać wiele par walczących o dziecko z całych sił i angażujących nierzadko wszystkie posiadane środki.
        Uważam, że program refundowanego in vitro powinien być szeroko dostępny. Pomimo tego, że ja (ze względu na warunki dostępu) nigdy się do niego nie zakwalifikowałam.
    • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 08:50
      A co złego w tym, że mają podchodzić tylko małżeństwa? Reszty nie skomentuję bo nie znam się na kwestiach medycznych.
      • hanusinamama Re: koniec in vitro 08.11.18, 10:06
        A czemu ma być małżeństwo wyjanij? Czy do zwykłej ciązy tez musisz miec slub? Tu nie chdozi o dotowane in-vitro ale jakiekolwiek.
        • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 10:51
          Na razie in-vitro jest dotowane.
          Jak para chce mieć za wszelką cenę (kosztownych procedur, obrzydliwych zabiegów na kobiecie, bólu, faszerowanie kobiety hormonami jak świni na tucznik itd.) dziecko to jaki jest problem podejścia do USC? Koszty "papierkowe" to koszt chyba z 200 zł albo i mniej.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: koniec in vitro 08.11.18, 11:00
            Nie ma państwowych dotacji na in vitro.
          • szalona-matematyczka Re: koniec in vitro 08.11.18, 11:01
            "Obrzydliwe zabiegi"???😮 Katja, katja, ty trolu. Zebys ty wiedzial/a jakie "obrzydliwe zabiegi", bardzo niehigieniczne zreszta sa wykonywane, jesli dziecko powstaje w sposob naturalny.😁
            • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 11:19
              Rozkraczasz się przed kilkorgiem obcych osób, wsadzają Ci tam różne elementy, metalowe i nie.
              Nawet teraz starałam się tylko przeczytać coś więcej o tym, ale gdy doszłam do punkcji jajników i strzykawek zemdlałam.
              • spirit_of_africa Re: koniec in vitro 08.11.18, 11:25
                katja.katja napisała:

                > Rozkraczasz się przed kilkorgiem obcych osób, wsadzają Ci tam różne elementy, m
                > etalowe i nie.
                > Nawet teraz starałam się tylko przeczytać coś więcej o tym, ale gdy doszłam do
                > punkcji jajników i strzykawek zemdlałam.
                >
                buhahaha. Obys nigdy nie potrzebowal operacji prostaty na przykład. Bo nie przeżyjesz tego rozkraczenia smile
                • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 11:53
                  Jestem kobietą. W sumie nie wyobrażam sobie nawet jednej osoby tam mi grzebiącej.
                  • kota_marcowa Re: koniec in vitro 08.11.18, 13:04
                    Do ginekologa nie chodzisz?
                    • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 13:09
                      Bardzo rzadko, ostatnio po chyba 9 latach. Nie było to przyjemne, na szczęście była to kobieta, w tych sprawach nic mi nie jest, żadnej hodowli grzybów czy innych żyjątek, cyst, zdrowam "tam" tylko co z tego skoro brak amatora sad
                      • 71tosia Re: koniec in vitro 10.11.18, 17:20
                        naprawde chodzisz do ginekologa co 9 lat ????????? Czy ty zwariowałaś? Cytologie trzeba robić co roku! Rak macicy naprawdę nie boli az o dosc zaawansowanego stanu. Piersi tez sobie nie badasz bo to 'nieprzyzwoite'?
                        • katja.katja Re: koniec in vitro 10.11.18, 17:54
                          Tak wyszło, nie miałam tam żadnych dolegliwości, od kilku lat nie uprawiałam seksu. W sumie niepotrzebnie straciłam prawie 200 zł bo wyszło, że jestem zdrowa, co wiedziałam wcześniej.
                    • ras.szamra Re: koniec in vitro 08.11.18, 16:23
                      Nie chodzi, bo to troll w wydaniu meskim
                      • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 16:55
                        Jestem fizycznie kobietą.
                        • szalona-matematyczka Re: koniec in vitro 08.11.18, 18:58
                          I.co 9 lat do ginekologa?????.chyba wiem, dlaczego nie masz amatora...
                          • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 21:08
                            No? Gdybym uprawiała częściej seks i miała wcześniej amatora to bym musiała latać częściej bo zakażenia, otarcia grzybki, infekcje. Organ nie używany zwykle nie choruje (tj. ten konkretny).
                            • aerra Re: koniec in vitro 09.11.18, 09:39
                              Naprawdę, jak chcesz żeby ktoś uważał, że jesteś prawdziwe, to nie sadź takich kwiatków.
                              • panna.anna4 Re: koniec in vitro 09.11.18, 09:47
                                Przecież to nie udaje że jest prawdziwe, a ludzie i tak się łapią.
                              • katja.katja Re: koniec in vitro 09.11.18, 10:39
                                To czemu dziewice i kobiety nie uprawiające seksu zwykle mają grupę cytologii jedynkę, a ta grupa praktycznie nigdy się nie zdarza u kobiet współżyjących? Infekcje intymne też biorą się głównie z uprawiania seksu (bakterie na członku, mikrourazy, br...).
                                • nunia01 Re: koniec in vitro 09.11.18, 11:16
                                  Ale bzdury! Poczytaj sobie o etiologii infekcji intymnych. I przestań udawać, że jesteś kobietą.
                                  • katja.katja Re: koniec in vitro 09.11.18, 16:05
                                    Nie masz kontaktu z potencjalnym źródłem zakażenia - nie masz zakażenia (p.s. z basenu nie korzystam).
                                    • szalona-matematyczka Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:20
                                      Katja, powiedz to kobiecie, nie wspolzyjacej od 30 lat po smierci meza, ktora umiera na raka jajnika.
                                      • demodee Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:45
                                        Cytologia wykrywa raka szyjki macicy.
                                        Może ta wdowa jadła za dużo nabiału?
                                        • szalona-matematyczka Re: koniec in vitro 10.11.18, 10:42
                                          Jesli ta wdowa chodzi co 9 lat do ginekologa jak trol katja, to ma i tak pozamiatane.. Ja dyskutowalam z trolem katja, ktory pisze, ze jak sie nie wspolzyje, to nie ma sie zadnych chorob ukladu plciowego i dlatego on/ona chodzi sobie co 9 lat do gina. ( W co i tak nie wierze, bo wiem ze to trol)
                                          • katja.katja Re: koniec in vitro 10.11.18, 11:06
                                            Nie mówię, że nie ma żadnych, ale generalnie ryzyko chorób tego organu jest niższe.
                                      • katja.katja Re: koniec in vitro 10.11.18, 11:05
                                        Rak jajnika to nie infekcja.
                                        • nunia01 Re: koniec in vitro 10.11.18, 15:38
                                          ale zdiagnozować może go ginekolog
                                          i to nie jest łatwa i jednoznaczna diagnostyka
                                          jak chodzisz co 9 lat, to kto wie co tam sobie wyhodujesz - możliwe, że wolałabyś hodowlę grzybów
                                          • katja.katja Re: koniec in vitro 10.11.18, 17:03
                                            No widzisz, a tu czyściutko, nic do leczenia smile Życie nie jest sprawiedliwe.
          • nunia01 Re: koniec in vitro 08.11.18, 11:18
            Nie ma ogólnopolskiej dotacji na in vitro. Są programy w niektórych miastach. Trzeba spełnić określone w programie warunki.
            Za czasów programu ogólnopolskiego w Novum, jak sprawdzałam statystyki, około połowy pacjentów było z programu, pozostała część finansowała wszystko indywidualnie.
        • super.hetero.dyna Re: koniec in vitro 09.11.18, 09:39
          > A czemu ma być małżeństwo wyjanij?

          Bo tego wymaga dobro dziecka. I na tym polega interes państwa, żeby dzieci dorastały w warunkach sprzyjających prawidłowemu rozwojowi. Tam, gdzie państwo ma na coś wpływ, tam działa zgodnie ze swoim interesem. Nie jest w stanie przeciwdziałać naturalnym narodzinom dzieci w patologicznych relacjach międzyludzkich, więc musi się z tym godzić. W przypadku in vitro - nie musi.
      • taniarada Re: koniec in vitro 08.11.18, 12:58
        katja.katja napisała:

        > A co złego w tym, że mają podchodzić tylko małżeństwa? Reszty nie skomentuję bo
        > nie znam się na kwestiach medycznych.
        >
        Ty rozumiesz ,ja też.Reszta nieduczona ,pisze hejty.Nawet nie poczyta o in vitro.Amen.
        • szalona-matematyczka Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:35
          A co ma "amen" do in vitro!?!?
    • vinca Re: koniec in vitro 08.11.18, 15:14
      Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ponieważ coraz więcej par ma problem z płodnością to w bliższej lub dalszej przyszłości temat in vitro powróci. To jest po prostu nieuniknione patrząc na jakość plemników panów z Europy.
      I jestem przekonana, że kiedyś kiedyś będzie finansowane i to w całości przez państwo. Póki co pastwo nie dostrzega problemu ale w pewnym momencie bedzie musiało przestać udawać, że go nie ma. Szkoda tylko, że póki co tak wiele par zostanie poszkodowanych.
      • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 15:32
        Po co in vitro jak kobieta zdrowa tylko partner cherlawy? Są inne opcje, zdrowsze dla ciała kobiety i bardziej naturalne. I tańsze przy okazji.
        • vinca Re: koniec in vitro 08.11.18, 17:23
          Żeby nie było za słodko płodność kobiet również spada.
          • nunia01 Re: koniec in vitro 08.11.18, 18:44
            Nie wiem jak teraz, ale kilka lat temu jak sprawdzałam statystyki mówiły, że to się rozkłada mniej więcej po równo. Około 30% kobiety, około 30% mężczyźni i ok 30 % niepłodność idiopatyczna, czyli nie wiadomo czemu. Metoda może pomóc w każdym z tych powodów.
            • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 21:10
              A ogólnie ile jest niepłodnych w stosunku do całej populacji?
              • vinca Re: koniec in vitro 08.11.18, 21:28
                W Polsce to około 20% populacji w wieku rozrodczym (co roku około 1,5 miliona par)
                • katja.katja Re: koniec in vitro 08.11.18, 21:34
                  Czyli około 7% kobiet (odjęła mężczyzn i niepłodnych idiopatycznie), w sumie mało.
                  • fawiarina Re: koniec in vitro 08.11.18, 23:08
                    Co piąta para to MAŁO? Też myślałam kiedyś, że to jakiś odległy problem starych i bogatych ludzi. A tu patrz, mnie też dotyczył. A ile koleżanek ze szkoły spotkałam w klinikach! To jest epidemia!
                    • katja.katja Re: koniec in vitro 09.11.18, 08:23
                      Co piąta para bo być może niedobrali się genetycznie (i z innymi partnerami mieliby dziecko od pierwszego strzała), ale w sensie pojedynczym "nie parowym" to około 7% mężczyzn i 7% kobiet.
                      Nie mam nic do in vitro, ale w niektórych przypadkach zamiast faszerowania się hormonami i poddawania ohydnym, pewnie i bolesnym zabiegom (podobno codziennie trzeba sobie robić zastrzyki) wystarczyłaby zmiana partnera.
                      Ja w sumie znam tylko dwie takie osoby - jedna nie miała problemów z samym zajście w ciążę tylko utrzymaniem (udało się gdzieś za 8 razem, gdyż już miała 40 lat skończone), a druga w skrócie sprawy kobiecie (które miała od zawsze więc nie kwestia wieku), niestety druga już obecnie bez szans, bardzo mi przykro, bo po jej przykładzie widać jak świat jest niesprawiedliwy i podły (miała od zawsze ciężkie życie mimo to opiekowała się z poświęceniem młodszym rodzeństwem, zawsze dbała o innych, wiele złego w życiu przeszła i nawet nie została w nagrodę matką, a menelki czy kobiety rozrywkowe itp. rodzą jak kotki w maju).
                      • vinca Re: koniec in vitro 09.11.18, 15:41
                        Jest bardzo prawdopodobne, że niepłodnych par znasz więcej tylko o tym nie wiesz. To nie jest coś o czym ludzie z chęcią opowiadają a już na pewno nie komuś kto ma podejście podobne do twojego.
                        • katja.katja Re: koniec in vitro 09.11.18, 16:04
                          Nie bardzo, bo wszyscy mają dzieci (oprócz oczywiście osób jeszcze bardzo młodych). Z pokolenia 30 plus czy 40 plus (oprócz tych przypadków wyżej) znam tylko dwie osoby bezdzietne, powodem jest brak partnera i niestety (zaraz mnie zjedzą), ale są lekko zdziwaczałe co generalnie jednak utrudnia stały związek. Jedna kobieta i jeden mężczyzna, o dziwo mężczyzna nawet niczego sobie z wyglądu, wykształcenia i wieku, aż trudno uwierzyć, że jest starym kawalerem.
                          Nie znam żadnego ze znajomych mi małżeństw czy choćby wieloletnich konkubinatów bez dziecka.
                          Nawet wśród dalszych znajomych jak np. małżeństw ode mnie z bloku z którymi jestem głównie na "dzień dobry".
                          • szalona-matematyczka Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:21
                            A ja znam.
      • taniarada Re: koniec in vitro 08.11.18, 15:48
        Koniec in vitro .Jaki koniec .Inseminacja z czym ci się kojarzy? www.gyncentrum.pl/program-in-vitro-czestochowa-2018-2020
      • memphis90 Re: koniec in vitro 09.11.18, 19:43
        Hmm, wieszczę reaktywację programu "faceci z Egiptu" 🤣

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka