Dodaj do ulubionych

Pniczny lęk przed nowotworem

16.11.18, 11:49
Moim problemem jest lęk przed zachorowaniem na raka. Mój tata dwa lata choruje na najgorszą odmianę raka mózgu, jaką jest glejak wielopostaciowy. Ja mam stwierdzoną nerwicę . Boję się wszystkiego, ciągle wyszukuję u siebie i bliskich objawy. Boję się o mamę, która kompletnie się nie bada. Nie chodzi do ginekologa, a jest już po 50 tce. Nie ma czasu. Całe dnie pracuje, do tego mój tata choruje. Dzięki Bogu jest na chodzie.
Gdy słyszę, że ktoś ma nowotwór lub przerzuty od razu lecę do toalety , tak mnie boli brzuch. W mojej rodzinie choruje, lub chorowało 5 osob. A znajomych dziesiątki. Jak jest u was ? Może jest ktoś w podobnej sytuacji i będzie dla mnie wsparciem ? sad Aha, wyczytaląm, że jedząc i pijąc wrzątek można się nabawić raka przełyku. Ja od dawna tylko spożywam gorące sad
Obserwuj wątek
    • mamtrzykoty Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 11:58

      Idź do psychologa na terapię i do psychiatry, dostaniesz leki, zanim psychoterapia zacznie działać, które cię wyciszą.
      Po co masz się tak męczyć?
      To da się wyleczyć i będziesz mogła spokojnie żyć.
      • rosapulchra-0 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 16:30
        mamtrzykoty napisała:

        >
        > Idź do psychologa na terapię i do psychiatry, dostaniesz leki, zanim psychotera
        > pia zacznie działać, które cię wyciszą.
        > Po co masz się tak męczyć?
        > To da się wyleczyć i będziesz mogła spokojnie żyć.

        Całkowicie popieram.
    • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 11:59
      Pewnie tak jak ostatnio zostanę tu zaciukany, ale sam choć w znacznie lżejszej sytuacji, zacząłem orać internet i między innymi dzięki temu czego się dowiedziałem, uznawana przez medycynę akademicką choroba, została zwalczona w 3 miesiące.
      Rozwiązaniem okazała się medycyna naturalna
      • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:00
        uznawana przez medycynę akademicką _za_nieuleczalną_ choroba - miało być
        • alicia033 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:04
          a teraz prosimy o nazwę owej nieuleczalnej przez medycynę konwencjonalną choroby.
          • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:06
            Hashimoto
            • karen_ann Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:10
              I jak została zwalczona?
              • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:16
                Dieta była w zdecydowanej większości oparta na warzywach i sokach z warzyw. Do tego witamina C, D3, K2MK7, miód, pyłek pszczeli. Zero mięsa, pieczywa, cukru, słodyczy, napojów słodzonych, przetworów mlecznych
                • alpepe Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:40
                  Dość ciekawe, co piszesz, bo kupiłam książkę też o naturalnym zwalczaniu hashi i tam zabronione było praktycznie wszystko z wyjątkiem mięsa...
                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:47
                    Nie znam tej książki, więc trudno mi z nią dyskutować. Co do ww diety, to (nie licząc miodu i pyłku pszczelego) jest ona dość powszechnie zalecana w kręgach medycyny naturalnej (tzw raw diet), w przypadku niemal każdej choroby przewlekłej
                    • alpepe Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:23
                      podobne do Diety Daniela, sądząc z opisu. Ja jak zaczęłam czytać o optymalnej diecie, autorka bodajże amerykańska doktorka, to wyszło naprawdę, że nie można jeść nabiału, zbóż, orzechów, strączkowych, psiankowatych, owoców, orzechów, a kapustne z bólem, więc podziękowałam.
                      • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:43
                        Trochę dziwna lista, bo czytałem i oglądałem sporo zaleceń dietetycznych wg medycyny naturalnej i co najmniej 3/4 z nich było takich samych, a ta bardzo zdecydowanie od nich odbiega. A konkretnie, wg 'mojej książki':

                        - nabiał, zboża, mięsa, cokolwiek zawierające cukier - nie
                        - warzywa, owoce, orzechy, strączkowe, psiankowate - tak

                        Albo jak to zgrabnie ktoś zgrabnie ujął: 'what God has made - good, what human - bad'

                        Na szybko znalazłem fajny film Petera Gliddena, który ma wszystkie wymagane w Stanach papiery do uprawiania medycyny naturalnej i 25 letnią praktykę. A poza tym bardzo ciekawie i obrazowo opowiada:

                        www.youtube.com/watch?v=9WCzq-a1z7A
                        • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 14:20
                          Hashimoto jest niewyleczalbe. To, że na jakiś czas spadają przeciwciała w granice normy i obraz usg jest ok, to nie znaczy, że jest się wyleczonym. Po prostu choroba wycisza się na jakiś czas. Moje dziecko tak miało, potem nastąpił kolejny rzut choroby.
                          • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 14:39
                            Tak rozumując, nawet katar jest nieuleczalny, bo objawy się wyciszają, a pół roku, czy rok później, wracają.
                            Problem z medycyną akademicką jest taki, że koncentruje się ona na tłumieniu objawów, zamiast likwidowania przyczyn.
                            Dlatego trudno się dziwić, że tyle chorób przewlekłych uznaje za nieuleczalne. Warto posłuchać lub poczytać co do zaoferowania ma medycyna naturalna
                            • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 16:34
                              Nie, ponieważ katar to zupełnie inna choroba powodowana przez inne czynniki.
                              Czy w związku z tym po normalizacji wyników każdy rzut choroby będziesz traktować jako nowe zachorowanie?
                              I wytłumacz, czemu bez diety mojemu dziecku wartości spadły do wskaźników sprzed choroby?
                              • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 17:34
                                Jak w takim razie definiujesz wyleczenie ?
                                Nie znam historii choroby twego dziecka, więc mam wróżyć z fusów ?

                                Twierdzę tylko, że ty wnioskujesz na podstawie 1 znanego ci przypadku, a ja na podstawie 1 znanego mi przypadku i lektury iluś książek oraz mnóstwa filmów z wykładami.

                                Ale oczywiście każde z nas ma pełne prawo do dowolnego sądu, w oparciu o dowolne przesłanki
                                • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 17:54
                                  To jak definiujesz wyleczenie z hashimoto? Jakie badania wskazują na wyleczenie? Bo filmy i literatura mnie nie interesują, o ile nie są to medycznie udokumentowanie przypadki WYLECZENIA a nie wycofania się choroby na kilka tygodni/miesięcy.
                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 17:58
                                    > To jak definiujesz wyleczenie z hashimoto?

                                    To ja ciebie pytałem

                                    Skąd pomysł że chciałbym ci coś udowadniać ?
                                    • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:03
                                      Wyleczenie to stan bez nawrotów na przestrzeni długiego okresu czasu (5 - 10 lat? - może jak przy nowotworach), a może jeszcze inaczej? Nie wiem, ważne, żeby lekarze uznali taki przypadek za medycznie udowodniony. Bo wiesz, też mogłabym swego czasu swoje dziecko uznać za wyleczone (bez diety) i po kilku tygodniach uznać, że zachorowało od nowa. Ale nie, o ta sama choroba, jak remisja w niektórych nowotworach.
                                      • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:16
                                        W przypadku nowotworów, kryterium wyleczenia, to przeżycie (a nie brak nawrotów) przez 5 lat.
                                        W przypadku hashimoto, nie zetknąłem się z podobną definicją.

                                        > Nie wiem, ważne, żeby lekarze uznali taki przypadek za medycznie udowodniony

                                        Nie mam takiej wiary w medycynę akademicką, w przypadku chorób przewlekłych, ponieważ wg mojej wiedzy, wiele chorób uznawanych przez nią za nieuleczalne, medycyna naturalna umie wyleczyć

                                        Podsumowując, zostajemy przy swych stanowiskach, ale miło było wymienić poglądy
                                        • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:22
                                          Ja nie neguję medycyny naturalnej, bo sama wiem, że może odgrywać ogromną rolę wspomagającą.
                                          Chodzi mi o coś innego - o stwierdzenie faktu wyleczenia. Wg. jakich kryteriów? Kto stwierdza?
                                          • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:33
                                            Rozumiem, ale mogę tylko powtórzyć, że nie zetknąłem się z takim kryterium. Medycyna naturalna zakłada (i to nie tylko dla Hashimoto, ale dla dowolnej choroby przewlekłej), że jeśli spełnione są 3 poniższe warunki, czyli:

                                            a) układ odpornościowy jest sprawny
                                            b) dostarczy się organizmowi substancji których potrzebuje (ok 60 witamin i minerałów)
                                            c) nie będzie się go nadmiernie truć substancjami szkodliwymi (z umiarkowanymi ilościami układ odp. sobie poradzi)

                                            .. choroba nie wystąpi. Jeśli wystąpiła, tzn że co najmniej 1 z ww czynników nie został spełniony. Leczenie polega więc, spełnieniu go. Mało, że nie są przy tym potrzebne żadne chemikalia (czytaj: farmaceutyki), to często są one szkodliwe
                                            • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:36
                                              PS Podsumowując, jeśli człowiek będzie się zdrowo prowadził (patrz ww 3 punkty), to ani ta, ani żadna inna choroba nie wystąpi, ponieważ wpływ genów na choroby przewlekłe to kilka procent, a cała reszta to kwestie środowiskowe i stylu życia
                                              • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:56
                                                Ok. Nie wystąpi. Ale jeżeli już jest, to kiedy uznaje się , że chory został wyleczony?
                                                • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 19:01
                                                  Kiedy uznaje _się_ - tak jak 2 razy pisałem - nie wiem. Ja w przypadku tamtego hashimoto uznałem, że jeśli ustąpiły dłuższy czas temu objawy choroby, tzn człek czuje się dobrze, a ostatnie 2 czy 3 razy badania są w normie, to człek jest zdrowy
                                                  • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 19:20
                                                    No i tu jest błąd! Bo nie jest zdrowy. Po prostu nastąpiła remisują, jak u mojego dziecka i to bez restrykcyjnej diety i szaleństw.
                                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 19:33
                                                    Gdzie ten błąd ? Na świecie miliony ludzi chorują na hashi. Czy wszyscy identycznie je przechodzą ?
                                                    Oczywiście że nie, choćby dlatego że nie są tak samo leczeni, nie żyją w tym samym klimacie, są różniej płci, wieku i różnią się dziesiątkami innych cech.

                                                    Medycyna to nie jest nauka ścisła i nigdy taką nie będzie, więc to że w jednostkowym przypadku (np twego syna) coś się nie sprawdza, to nie znaczy że nie sprawdzi się w mnóstwie innych. Jeśli mówi ci coś rozkład normalny czy krzywa Gaussa, to jest to o czym mówię

                                                    Oczywiście są prawidłowości i wynikające z nich zalecenia, ale w pewnej mierze to również działanie na zasadzie prób i błędów.
                                                  • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 19:44
                                                    Masz rację, każdy choruje inaczej, ja chce podkreślić co innego. Nie ma do tej pory żadnego potwierdzonego przypadku wyleczenia hashi. A remisje, są jak najbardziej. Ale to nie jest wyleczenie, tak jak remisja przy nowotworze nie jest wyleczeniem.
                                                  • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 19:48
                                                    milka_milka napisała:

                                                    > Masz rację, każdy choruje inaczej, ja chce podkreślić co innego. Nie ma do tej
                                                    > pory żadnego potwierdzonego przypadku wyleczenia hashi. A remisje, są jak najba
                                                    > rdziej. Ale to nie jest wyleczenie.

                                                    Dobra. Nie znam się, więc się zapytam:

                                                    CO przy hashi jest wyleczeniem?
                                                  • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:32
                                                    Nic. Hashi jest niewyleczalne.
                                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:35
                                                    Siła twej wiary może przenosić góry, przekonałaś mnie wink
                                                  • milka_milka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:53
                                                    Ależ ja tę wiarę opieram na informacjach od lekarzy, a na hashi choruję już 16 lat i trochę wiem.
                                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 21:02
                                                    Szanuję twą wiedzę i doświadczenie. Co do mnie to przekonałem się o skuteczności metod naturalnych i dlatego staram się dzielić informacjami o nich. Może dzięki temu większej ilości osób się przydadzą.
                                                  • babcia.stefa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 17:41
                                                    Co wyleczyłeś naturalnie, katar czy stulejkę? Pochwal się.
                                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 19:09
                                                    Babcia pierwsza - co wyleczyłaś chemikaliami: hemoroidy czy nietrzymanie moczu ?
                                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:03
                                                    > Nie ma do tej pory żadnego potwierdzonego przypadku wyleczenia hashi

                                                    Otóż są. Choćby ten o którym cały czas piszę. Jak chcesz mi dowieść, że nie jest to wyleczenie ?
                                                    Jeśli jeden to mało, to guglując znajdziesz ich mnóstwo. Na czym więc opierasz swą tezę ?
                                                  • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:06
                                                    gyubal_wahazar napisał:

                                                    > > Nie ma do tej pory żadnego potwierdzonego przypadku wyleczenia hashi
                                                    >
                                                    > Otóż są. Choćby ten o którym cały czas piszę. Jak chcesz mi dowieść, że nie jes
                                                    > t to wyleczenie ?

                                                    Ile czasu pozostajesz bez objawów?
                                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:12
                                                    Nie ja. Znajoma, ok 2 lat
                                              • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 19:53
                                                gyubal_wahazar napisał:

                                                > PS Podsumowując, jeśli człowiek będzie się zdrowo prowadził (patrz ww 3 punkty)
                                                > , to ani ta, ani żadna inna choroba nie wystąpi

                                                Zgłoś to koniecznie do polskiego towarzystwa psychiatrycznego. Ucieszą się.
                                                • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:00
                                                  To twój pomysł, więc sama zgłoś. Ucieszą się
                                                  • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:05
                                                    gyubal_wahazar napisał:

                                                    > To twój pomysł, więc sama zgłoś. Ucieszą się

                                                    Ja NIE UWAŻAM, że dobre prowadzenie się, jak to ująłeś (czyli właściwa dieta itp.) chronią od chorób psychicznych. Ty uważasz, że od wszelkich, więc także od tych.

                                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:14
                                                    Przytocz moje zdanie z którego to wywiodłaś
                                                  • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:21
                                                    gyubal_wahazar napisał:

                                                    > Przytocz moje zdanie z którego to wywiodłaś

                                                    Podsumowując, jeśli człowiek będzie się zdrowo prowadził (patrz ww 3 punkty), to ani ta, ani żadna inna choroba nie wystąpi.


                                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:26
                                                    Takie jest ogólne założenie i podtrzymuję je, co nie oznacza że działa w 100% przypadków, bo medycyna to nie nauka ścisła.
                                                    Choćby wspomniane tam kilka procent przypadków może być spowodowane przyczynami genetycznymi, jakiś margines zdarzeniami losowymi itd. A jeśli interesujesz się chorobami psychicznymi w kontekście medycyny naturalnej, to dość spektakularnym przykładem jej sukcesów jest pani Kerri Rivera wyprowadzająca nimi dzieci z autyzmem
                                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:28
                                                    wyprowadzająca _nią_ - powinno być
                                            • manon.lescaut4 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:38
                                              Nie zapominaj o drobnym szczególe, jakim jest fakt, ze choroba autoimmunologiczna i przewlekła, jaka jest np Hashomoto i wiele innych jest właśnie choroba układu odpornościowego wiec pierwszy warunek nie może być spełnionysmile
                                              • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:49
                                                Zgadza się to dokładnie z tym co napisałem. smile
                                      • manon.lescaut4 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:22
                                        Dokładnie tak. Wiele chorób autoimmunologicznych ma taki przebieg- pogorszenia i remisje. Szkopuł w tym, ze nikt nie wie, jak długo ta remisja potrwa, może i do końca życia, a i nawet wtedy pozostanie remisja a nie wyleczeniem. Znów mam wrażenie kolego, ze zachowujesz się, jakbyś odkrył Amerykę, a ci niedouczeni i sprzedajni lekarze nigdy, ale to nigdy nie słyszeli o przypadkach ustąpienia objawow i poprawie wynikówsmile
                                        Jeszcze jedno: pojęcie wyleczenia, ładne słówko angielskie cure jest dosyć skomplikowane. I ta dieta eliminacyjna raczej nie potwierdza żadnego wyleczenia, gdyż zdrowy, wolny od danej choroby człowiek, powinien być w stanie spożywać ww neutralne a nie szkodliwe produkty (których jest dość sporo nawiasem mówiąc) bez konsekwencji zdrowotnych. To tak jak z celiakia- dieta bezglutenowa poprawia jakość życia chorego, a nawet cofa objawy, ale to nie oznacza, ze pacjent jest z celiakii wyleczony. Gdyby był, to by mógł jeść chleb, który zasadniczo trucizna nie jest i większość ludzi go spożywa bez konsekwencji.
                                        • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:58
                                          > Znów mam wrażenie kolego, ze zachowujesz się, jakbyś odkrył Amerykę, a ci niedouczeni i sprzedajni lekarze nigdy, ale to nigdy nie słyszeli o przypadkach ustąpienia objawow i poprawie wynikówsmile

                                          Trzeba ci wiedzieć, że medycyna to biznes jak każdy inny, a firmy farmaceutyczne istnieją nie dla powszechnego zdrowia, tylko zysku. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy te 2 czynniki są względem siebie neutralne, w zgodzie czy też w sprzeczności. Odpowiedź na to pytanie, wyjaśnia mnóstwo zagadnień związanych ze skutecznością (a raczej jej brakiem) medycyny akademickiej w chorobach przewlekłych (bo nie neguję że w innych radzi sobie znacznie lepiej)

                                          > wolny od danej choroby człowiek, powinien być w stanie spożywać ww neutralne a nie szkodliwe produkty (których jest dość sporo nawiasem mówiąc) bez konsekwencji zdrowotnych

                                          Nie zgodzę się. Zdrowy człowiek niech je produkty z dużą ilością chemikaliów (np roundup) i w oczywisty sposób zniszczy sobie zdrowie
                                          • manon.lescaut4 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:24
                                            Ja nie mówię o chemikaliach. Mówię o, nawet niech będą prawdziwie eko, wolne od konserwantów, wymienionych wcześniej psiankowatych, fasolowatych, innych warzyw, mięs, whatever. Normalne produkty żywnościowe, które wręcz należy spożywać w ramach zróżnicowanej diety. Jeśli ty nie możesz ich jeść, gdyż mogą pogorszyć Twoje Hashimoto, to znaczy, ze dalej je masz, przykro mi.
                                            Jedynym obecnie sposobem leczenia celiakii jest dieta bezglutenowa, co nie znaczy, ze nie trwają prace (nie wiem z jakim skutkiem, nie orientuje się) nad lekami, dzięki którym ludzie z ta choroba jednak mogliby spożywać gluten, który sam w sobie nie jest trucizna.
                                            • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:46
                                              Problem w tym, że obecnie zdecydowana większość żywności jest przetwarzana, a to znaczy poddawana wpływowi chemikaliów (środki ochrony roślin np roundup, konserwanty, barwniki, polepszacze smaku, słodziki itd) albo np obróbce cieplnej np pasteryzacja mleka, w wyniku czego, to co w nim najbardziej wartościowe tzn bakterie, jest niszczone, ponieważ giną one w 40 kilku stopniach, a przy pasteryzacji temperatura dochodzi do 60-70 stopni.

                                              Odnosząc się do tego co piszesz, nie tylko ktoś świeżo wyleczony z hashimoto, ale i całkiem zdrowy, pogorszy sobie zdrowie jedząc ww produkty. Tak że nie jest to tak, że tylko post-hashimotowcy nie powinni tego jeść; jeść ich nie powinien nikt, komu zależy na zdrowiu

                                              No chyba, że ma dostęp do takich które produkowane są bez żadnej chemii ale jest ich bardzo mało
                                          • babcia.stefa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 17:45
                                            > medycyna to biznes jak każdy inny

                                            To zupełnie jak altmed, 30 ml olejku z konopi za tysiaka.
                              • hanusinamama Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 21:06
                                Ale on bazuje na wiedzy od swojego guru - szamana Jerzego Zięby. Zeby nie być gołowsłownym i nie operać sie wyłacznie na wiedzy chemicznej oraz biochemicznej...przeczytałam dzieło tego Pana. Kolega mi pozyczył ( z zaleceniem nie picia niczego barwiącego, on parskając smiechem zaplamił sobie koszule winem). I przeczytałam. Masakra. Juz pomijam jedna cud-diete na wszelkie schorzenia...ale naprawde wiekszych bzdur w zyciu nie czytałam. I tak dla laika to co on pisze moze wydawać sie "anukowe", takiego jezyka używa. Za juz kuriozum uwazam atak pana Zięby na suplementy 9ze takie złe, ze nie są potrzebne, ze mają rózne dodatki typu E ktore szkodzą) a sam w swoim sklepie sprzedaje suplementy. Wchodzę w skłąd owych specyfików i co tam jest " barwniki", po ktorych Pan Zięba tak jechał. (tak jestem po chemii spożywczej wszeldkie dodatki spożywcze znam na pamięc). Z ciekawszych rzeczy: Pan Zięba neguje istenie cholesterolu jako takiego. tzn jego zdaniem nie ma takie związku. To było smieszne. Ze strasznych: zaleca odejscie od leczenia schizofenii i leczenie jej witaminą B *bo ta witamina jak wiadomo wpływa na działanie ukłądu nerowowego)...tylko czekać na tragedie. Pan Zięba straszy straszną chemią ktora chca nam dawać lekarze...sam ja sprzedająć. Tzk to co on sprzedaje to chemia. Czysta chemia. Juz pomijam "strukturyzator wody" za 2500 czy srebro koloidalne DO PICIA!!!!!!!!!!!!! Przypominam ze srebro przyjmowane doustnie jest toksyczne (działa tak jak inne metale), stosuje sie na skórę ale juz do płukania np ust jest sporo zdan podzielonych o bezpieczeństwie stosowania....straszne. Naprawde straszne.
                                • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 21:23
                                  Zapomniałaś dodać o dyplomie z chemii, znajomości 5 języków i zdolnej kuzynce z 2-giej klasy liceum.
                                  Ale zapomniałaś powiedzieć również o czymś ważniejszym. Otóż gdybyś tą książkę przeczytała, znalazłabyś na niemal co drugiej stronie nazwy, autorów, daty i sygnatury badań naukowych na których oparł się Jerzy Zięba, a których to istnienie wraz z chórem swoich koleżanek negowałaś.

                                  I to jest właśnie najbardziej kardynalne zafałszowanie które popełniacie. Twierdzicie jakoby była to wiedza Jerzego Zięby.
                                  Otóż nie. Nie jest to jego wiedza, tylko ludzi którzy przeprowadzili te badania. On tylko tą wiedzę p o p u l a r y z u j e.

                                  Tak że jeśli chcesz choć raz zabrzmieć poważnie, a nie jak egzaltowana licealistka, włóż trud w p r z e c z y t a n i e, a nie przekartkowanie, zweryfikuj choć kilka ze wspomnianych tam badań, sięgnij po nie do pubmedu czy jakiejś innej bazy medycznej i dyskutuj z grupą naukowców wyspecjalizowanych w latami prowadzonych badaniach.

                                  A jak będzie pod górę, zawezwij na pomoc swą kuzynkę. Wtedy pójdzie jak z płatka wink

                                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 21:27
                                    PS Na marginesie, co cię pewnie zaszokuje, Jerzy Zięba nikogo nie zmusza do kupowania sprzedawanych przez siebie suplementów. Nawet nie kupując kompletnie nic, a posługując się wiedzą którą się dzieli, można w zdecydowany sposób poprawić swój stan zdrowia
                                  • hanusinamama Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 23:22
                                    Mówiłes ze nie czytałam to przeczytałam. Tak jestem chemikiem i to po chemii spożywczej i wiekszych bzdur nie czytałam Uczyłam kiedys studentów a jak wiadomo student czasami potrafi popłynąc z "twórczością własną". Różne "kwiatki" sie pamięta...ale zbiór bzdur tego Pana bije wszystko. Kolego wiedzy chemicznej nie masz za grosz a chcesz mnie pouczać. Puknij sie swój naiwny łepek. Chcesz to sie lecz jego chemią (takie samo g..wno jak wszystkie inne suplementy diety), chcesz to kupuj jego strukturyzator wody czy srebro koloidalne do picia. Wielki mi wolnomyśliciel bo podważa a nie - odrzuca (zeby podważać trzeba miec argumenty) prawa fizyki. Naprawde być dumnym z bycia naiwniakiem to jest coś.
                                    • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 23:37
                                      > Kolego wiedzy chemicznej nie masz za grosz a chcesz mnie pouczać.

                                      Koleżanko. Wiedzy medycznej nie masz za grosz, albowiem oświecę cię: c h e m i a s p o ż y w c z a to nie jest m e d y c y n a. Żebyś tu 5 kuzynek przyprowadziła i 10 uchachanych kolegów cytowała, nie zmieni to tej brutalnej prawdy.

                                      I nie ciśnij tu bajek z mchu i paproci, że czytałaś książkę Zięby, bo 2 dni temu rozmawialiśmy tu i słowem się o niej nie zająknęłaś, mimo że nawiązałem do Zięby. Jeśli ci wierzyć, że pracujesz zawodowo, to przez 2 dni ponad 300 stronicową książkę na poważne tematy medyczne można ledwie przekartkować. Jeśli się upierasz, to wpisz proszę numery stron i nazwy badań medycznych których istnienie weryfikowałaś i zgłoś konkretne zarzuty do nich. Jeśli tego nie robisz, to dlaczego miałbym ci wierzyć ?

                                      Smutno mi że się kompromitujesz takim poziomem argumentacji, ale może to i lepiej dla czytelników, bo w końcu się połapią, jak żadne w gruncie rzeczy są argumenty przeciw medycynie naturalnej
                            • babcia.stefa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 11:30
                              Och, łał, zaiste bardzo kompetentna ta medycyna naturalna, skoro nie odróżnia choroby autoimmunologicznej od infekcji.

                              Może pooglądaj chociaż House'a? Tam jest mnóstwo głupot, ale rozróżnienie "autoimmunologiczne/infekcja/nowotwór/środowiskowe" to tłuką w kółko, na pewno Ci nie zaszkodzi.
                              • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 11:41
                                Medycyna akademicka jest bezsilna w stosunku do mnóstwa chorób przewlekłych. Wyrazem tej bezsilności jest nazwanie ich nieuleczalnymi, w sytuacji gdy medycyna naturalna sobie z nimi radzi. Pogódź się może z tym, że to dla ciebie za trudne, skoro nie chwytasz tak prostej rzeczy
                        • qwirkle Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 17:43
                          gyubal_wahazar napisał:


                          >
                          > - nabiał, zboża, mięsa, cokolwiek zawierające cukier - nie
                          > - warzywa, owoce, orzechy, strączkowe, psiankowate - tak

                          Hmmm, warzywa i owoce zawierają cukier.....
                          • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 17:52
                            Nie chodzi o całkowite wyeliminowanie glukozy, bo jest ona niezbędna choćby do pracy mózgu, tylko dostarczanie jej w rozsądnych ilościach. Takich ilości dostarcza spożywanie warzyw i owoców. Wielokrotnie większych zaś, a wobec tego szkodliwych, dostarczają słodycze czy słodzone napoje
                            • qwirkle Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:21
                              Pisałeś o całkowitym wyeliminowaniu cukru z diety, a to jest niemożliwe.
                              Skoro swoją fatalną dietę zmieniłeś na zdrowszą to nie dziwię się że Ci się poprawiło
                              • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:38
                                Nie wiem czy zauważyłaś:

                                > Nie chodzi o całkowite wyeliminowanie glukozy, bo jest ona niezbędna choćby do pracy mózgu, tylko dostarczanie jej w rozsądnych ilościach. Takich ilości dostarcza spożywanie warzyw i owoców. Wielokrotnie większych zaś, a wobec tego szkodliwych, dostarczają słodycze czy słodzone napoje
                        • zla.m Re: Pniczny lęk przed nowotworem 24.01.19, 14:28
                          Ludzie, trzymajcie mnie... A z czego twoim zdaniem składa się ten cudowny miód? W ponad 80% z cukru: "Najliczniejszą grupę związków w miodzie stanowią węglowodany. W największej ilości występują monosacharydy, takie jak glukoza (~34%) oraz fruktoza (~39%). W mniejszych ilościach w miodach mogą występować inne węglowodany, w tym sacharoza, maltoza (7,3%) oraz melecytoza (miody spadziowe)." (za wiki).
                          A owoce nie zwierają cukru? Zresztą warzywa też. Psiankowate to np. papryka, pomidory, ziemniaki, w ziemniakach jest ok 20% skrobii, czyli (a to niespodzianka!) cukru.
                          Doucz się, zanim komuś krzywdę zrobisz.
                    • anahera Re: Pniczny lęk przed nowotworem 14.01.19, 10:03
                      Yhm. 2 dni temu rozmawialam z pielegniarka ktora podaje chemie. Powiedziala ze spory odsetek przegrywajacych walke z rakiem to ci ktorzy na chemie zdecydowali sie za pozno bo najpierw chcieli postawic na "medycyne naturalna". Sama w zyciu widzialam juz tyle oszolomow homeopatow, naturopatow i innych swiropatow ze nie istnieje nic co moglbys napisac co przekonaloby mnie do odrzucenia medycyny konwencjonalnej na korzysc "naturalnej".
                • capa_negra Re: Pniczny lęk przed nowotworem 14.01.19, 00:06
                  Do tego witamina C, D3, K2MK7, miód, pyłek pszczeli....................o i mamy zwolennika Zięby
      • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 19:38


        > Rozwiązaniem okazała się medycyna naturalna

        I ty, prawica...?
        • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 19:59
          A co do tego ma prawica ??
          • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 22:06
            gyubal_wahazar napisał:

            > A co do tego ma prawica ??

            Podpowiem. Kwestia hipnozy.
            • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 22:15
              Hipnoza to lewactwo jest. Podpowiem: Trocki
              • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 22:19
                gyubal_wahazar napisał:

                > Hipnoza to lewactwo jest. Podpowiem: Trocki

                Trockiego nie czytałam. Nie wiem, co oznacza zdanie "hipnoza to lewactwo jest". Jeśli chcesz wiedzieć, co KK sądzi o hipnozie oraz Ziębie, to wiesz, jak szukać, prawda?
                • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 22:22
                  Najpierw musiałbym chcieć wiedzieć, co KK sądzi o hipnozie oraz Ziębie, prawda ?
                  • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 22:29
                    gyubal_wahazar napisał:

                    > Najpierw musiałbym chcieć wiedzieć, co KK sądzi o hipnozie oraz Ziębie, prawda
                    > ?

                    Myślałam, że jesteś prawicowy, myliłam się?
                    • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 22:40
                      Myliłaś się w tym, jakobym miał się przejmować co na temat medycyny naturalnej ma do powiedzenia KK.
                      Podobnie, jak nie ciekawi mnie co na ten temat ma do powiedzenia zarząd koła wędkarskiego z kuciapki wielkiej
                    • babcia.stefa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 11:34
                      Ale to jest akurat w Polsce bardzo typowe. Racjonalna i pronaukowa jest lewica, a fani homeopatii, ziębici i proepidemicy to są głównie te wszystkie Karyny i Sebiksy w koszulkach z napisem "Wielka Polska".
      • mapo0 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 13.01.19, 19:58
        To nerwica natrectw czy nerwica lekowa ?
        • mapo0 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 22.01.19, 14:59
          ?
    • hungaria Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:10
      Ale na jaką pomoc liczysz?
      Z nerwicą do lekarza po leki i być może na terapię. Najprędzej to się rozchorujesz od przewlekłego stresu.
    • 1madame2 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:12
      Mam taki sam lek przed schizofrenia
      • sylwianowa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:22
        Chętnie poznam osoby o podobnym lęku, może jakaś grupa wsparcia...
        • 1madame2 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:23
          Moze na fb cos jest pod haslem hipochondria
        • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:34
          Sylwia, tak jak w przypadku każdej choroby, gdzie trzeba zwalczyć jej przyczynę a nie objawy, tak samo w przypadku Twojej nerwicy na tle raka. Poznaj wroga. Oraj neta tak długo, aż poznasz jego przyczyny i metody walki z nim. Jeśli nie czujesz się na siłach czytać języka medycyny akademickiej, to czytaj nt medycyny naturalnej. Jest tego tona (również po polsku) i wyłożone w bardzo przystępny sposób.

          Mając tą wiedzę, będziesz wiedziała jak rakowi zapobiegać i jak z nim walczyć, nawet bez pomocy lekarzy, a poza tym czymś konstruktywnym wypełnisz sobie czas, który teraz przeznaczasz na strach
          • ras.szamra Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 16:26
            Radzisz jej, by uczyła sie jak walczyć z rakiem bez pomocy lekarzy? Dobrze rozumiem twój belkotliwy wpis?

            Za coś takiego powinieneś mieć odcięty dożywotnio dostęp do Internetu

            • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 17:27
              Jak spytasz kulturalnie, dostaniesz odpowiedź. A na razie lądujesz w koszu
              • ras.szamra Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:15
                Ojej, ale się przejęłam tym wpisem o koszu!
                Mam nadzieję, że identycznie się przejmie autorka wątku twoimi szkodliwymi radami
                • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:22
                  Ale lekcję przyjęłaś, zawsze coś wink
            • manon.lescaut4 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:39
              On się rozkręca z tego, co widzę. Zaraz będzie powtórka z wątku o Ziebie.
              • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:45
                A jaki problem mnie wyszarzyć, jeśli nie odpowiada ci to co piszę
                • manon.lescaut4 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:51
                  Nie w moim stylusmile Jak już jestem na tym forum, to chce widzieć/ wiedzieć co tu się dzieje.
                  • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 19:04
                    W takim razie, to twój problem nie mój. No chyba, że wręczysz mi korzyść majątkową albo niematerialną, za to bym nie pisał o medycynie naturalnej wink
            • babcia.stefa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 17:48
              Coraz częściej dochodzę do wniosku, że z braku jakiejkolwiek kontroli nad tym, co ludzie piszą w sieci, w przypadku takich osobników trzeba wrócić do starych, dobrych metod, typu rozmowy korygujące w ciemnej uliczce.
              • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 19:11
                Co by babcia zrobiła takiemu ? I czym: torebką, parasolką, czy zbiorem pieśni na niedzielę palmową ?
          • greenbutterfly Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:42
            Straszne jest to co piszesz. Po prostu straszne! uncertain
            • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:44
              A czego konkretnie się lękasz ?
          • starczy_tego Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 01:27
            Za takie wpisy powinien być ban uncertain
        • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 22:09
          sylwianowa napisała:

          > Chętnie poznam osoby o podobnym lęku, może jakaś grupa wsparcia...

          Madame to borderline, która przeszła urojenia i odtąd się boi, że ma schizofrenię.

          Grupa wsparcia na pewno nie w realu. Nie obchodzisz państwa ani fundacji, bo twoja choroba nie daje skutków społecznych, jak alkoholizm, ani też terapia środowiskowa nerwicy nie zmniejsza długości hospitalizacji.

          A skoro nie generujesz kosztów, państwo ma cię gdzieś.
        • kachaa17 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 25.01.19, 22:23
          Ja kiedyś tak miałam jak byłam mała. W szkole podstawowej bardzo bałam się raka u siebie i u bliskich. To jest objaw nerwicy. Mnie to przeszło ale nie pamiętam w jaki sposób. Chyba napady paniki i doświadczenie spowodowało, że większość rzekomych objawów olewam. Teraz czasem przeginam w drugą stronę. Kiedyś miewalam nerwobóle w okolicach zębów. Raz nawet wyrwalam zęba- jak się okazało niepotrzebnie - bo myślałam, że to ząb boli a to był nerwoból. Natomiast w zeszłym roku bolał mnie ząb ale ja myślałam, że to są nerwobóle aż spuchła mi twarz i poleciałam na ostry dyżur. Może być to objaw niewyrazonej złości lub konfliktów wewnętrznych. Terapia by się przydała jeśli masz pieniądze bo na NFZ to np. u mnie czeka się 3 lata!!!
          • nutella_fan Re: Pniczny lęk przed nowotworem 26.01.19, 16:47
            Miałam kilka trrapii, żadna nie pomogła.
    • arabelax Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:24
      glejak którego stopnia?
      • sylwianowa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:16
        4...
        • arabelax Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:40
          z glejakiem 4 żyje 2 lata?
          miał. operacje, a później chemio radio? pytam, bo jestem zaskoczona tymi 2 latami
          • sylwianowa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:42
            Tak, dokładnie
            • arabelax Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:53
              a w jakiej jest formie?
              to na pewno glejak 4? rokowania to około roku przy 4
              • iberka Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:52
                Rokowania nie zawsze się sprawdzają....Koleżanka z rakiem żołądka miała spokojnie żyć kilka lat, a zmarła 3 m-ce po diagnozie sad
                • taki-sobie-nick Czy wy widzicie, co piszecie? 16.11.18, 19:56
                  iberka napisała:

                  > Rokowania

                  Autorka ma LĘK.

                  LĘK NIE JEST LOGICZNY (i dlatego stosuje się terapię, a nie tłumaczenie jak krowie na polu).

                  Takie wpisy jak iberki ZWIĘKSZAJĄ LĘK.

                  Zastanówcie się czasem, zanim coś napiszecie, dobra?
    • mysiulek08 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 12:31
      U mojej mamy pojawilo sie znamie na skroni, strupek raz byl, raz odpadal, nie krwawil. Smarowala jakimis masciami, az w koncu sie wkurzylam i poprosilam kolege chirurga zeby to zobaczyl. Zobaczyl, powiedzial, ze podejrzewa raka i mamuskama sie stawic w szpitalu celem wyciecia. Nie byl to czerniak, wyciecie miejscowe z malym marginesem i oczywiscie badanie wycinka.
      Kolega zadzwonil do mnie do pracy i powiedzial, ze to rak podstawnokomorkowy, czyli zmiana nieiinwazyjna. Ale ja... kolezanka mowila, ze zrobilam sie szara na twarzy i byla pewna, ze zaraz zemdleje przy tym telefonie.

      Zmiana oczywiscie nie powrocila, a ja dostalam takiej schizy nowotworowej, ze wszedzie, przy kazdych objawach widzialam raka. To bylo dwadziescia lat temu, wiec o terapii nawet nie pomyslalam. Powoli jednak z tego wyszlam. Jest ciezko, jesli sobie nie radzisz na tyle, ze masz objawy somatyczne, to jak pisza wyzej wybierz sie do psychiatry, po co sie meczyc?
    • helena31 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:02
      glejak wielopostaciowy - 2 lata choruje i jest dalej na chodzie ? Czy to na pewno dobra diagnoza ?
      • sylwianowa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:17
        Tak. Proszę mnie dodatkowo nie straszyć. Znam osobę, która zyje z ta choroba 6 lat
        • helena31 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:24
          nie straszę. Być może mylisz glejak jakiegoś innego typu z wielopostaciowym.
          • sylwianowa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:43
            GMB 4
        • arabelax Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 17:40
          z glejakiem 4 żyje sześć lat?? jak ta osoba jest leczona? w jakim.jest stanie. brzmi jak abstrakcja
          • sylwianowa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 17:43
            Widzialam na własne oczy dokumenty z 2011 roku i tego roku... Co prawda nie z imieniem i nazwiskiem, ale wierzę w to
            • greenbutterfly Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:43
              Co ty piszesz...
            • arabelax Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:58
              6 lat to musiał być inny guz..
              • sylwianowa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:11
                Widzialam oba dokumenty. GMB 4 I data pierwszej operacji a zaraz obok opis wznowy , rok 2017
                • arabelax Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 21:48
                  ja tak dopytuje, bo ciezko mi w to uwierzyć. mój tato też ma glejaka 4, więc znam temat.
                  chyba że ta osoba miała te 6 lat temu inny stopień, niższy, a wznowienie w 2017 to stopień 4
    • eowen Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:18
      U mnie w rodzinie nikt nie zmarł na nic innego niż nowotwór od jakiś 3 pokoleń, włącznie z jakimiś historiami sprzed 60 lat. Ok, babcia na udar, ale była w tym czasie w szpitalu, właśnie z powodu nowotworu, więc ją też liczę. Nie będę wyliczać, ale zostało mi kuzynostwo i jeden wujek z dużej kiedyś rodziny.


      Także, jakby to powiedzieć, wiem, jakie mam szanse. Chociaż z drugiej strony, kto wie i życie mnie zaskoczy, w Polsce duże szanse są na potrącenie przez samochód.

      Natomiast na coś trzeba umrzeć, zawsze lepiej później niż wcześniej i by nie cierpieć. Jedyne, na co mam wpływ, to dbać o siebie i regularnie się badać.

      Strach tylko Cię blokuje, jak sobie z nim nie możesz sama poradzić, to poproś o pomoc specjalistę.
    • 35wcieniu Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:32
      Nie mam tego typu obaw. Wiadomo - sa setki strasznych chorob, jak sie poczyta o nowotworach, schizofrenii czy SLA to przejdzie czlowiekowi przez mysl co by bylo gdyby, ale zeby o tym myslec i sie bac na zapas to nie.
      • sylwianowa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 13:58
        Ja się boję o swoją rodzinę także.
        • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 14:04
          Jeśli się nie zetknęłaś, to może warto zainteresować się olejem CBD - jest w necie trochę informacji nt jego wpływu na glejaka
          • hanusinamama Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 21:09
            Kolego radziłąbym sie zastanowić co zalecasz chyba ze jestes na liscie płac Zięby, ktory to zajmuje sie sprzedazą CBD.
            • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 21:54
              > Kolega mi pozyczył ( z zaleceniem nie picia niczego barwiącego, on parskając smiechem zaplamił sobie koszule winem). I przeczytałam

              Koleżanko, radziłbym nie oszukiwać, że przeczytałaś. Przekartkowanie to nie to samo. Uwierz mi
              • hanusinamama Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 23:24
                Ale czego. Jego ksiazke czytałam. Z przerwami na rechot. Natomiast CBD zajmuje sie zawodowo kolego...jak narazie brak dowodów w badaniach ze działa jak "cudowny lek na wszystko".
                • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 23:45
                  Utwierdzasz mnie tylko w przekonaniu, że konfabulujesz. A to i tak wariant dla ciebie bardziej optymistyczny, bo alternatywą jest to, że nie masz bladego pojęcia o temacie na który się wypowiadasz

                  Guglałem: 'glejak cbd'

                  www.google.pl/search?q=glejak+cbd&oq=glejak+cbd&aqs=chrome..69i57j69i61.2671j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8

                  Garść nagłówków wyników:

                  1) Konopie w terapii leczenia glejaka wielopostaciowego - blog ...
                  2) Leczenie glejaka 4 stopnia olejem CBD [WIDEO]
                  3) Glejak: Kannabidiol (CBD) może hamować rozwój raka mózgu
                  4) Olej z konopi nie powstrzymał glejaka. Profesor neurochirurgii ...
                  5) POWRÓCIŁ Z ZAŚWIATÓW. JAKUB POKONAŁ GLEJAKA III STOPNIA ...
                  6) Medyczna marihuana vs Glejak wielopostaciowy – pozytywne efekty ...
                  7) Połączenie THC i CBD zwiększa przeżywalność pacjentów z glejakiem

                  Jakiej ekwilibrystyki dokonasz by zanegować to wszystko o czym jest w tamtych artykułach ?
                  Bo po tym co dotąd pokazałaś, nie wierzę, że stać cię będzie na wzięcie faktów na klatkę i przyznanie się że się myliłaś. Będziesz szła w zaparte do upadłego. Ale nie dla ciebie to pisze, tylko ludzi którzy czytając ten wątek nie mają wyrobionego zdania
                  • 35wcieniu Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 09:47
                    A nie no jak googlales to ok, kolezanka nie moze kontynuowac rozmowy z Toba, bo ten argument jest nie do pobicia, wygrales. Googlanie jest dobre na wszystko, tak trzymaj!
                    • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 10:53
                      Uff, no to kamień z serca, bo już się lękałem że będę musiał siedzieć latami w zimnych lochach biblioteki
                      • manon.lescaut4 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 11:07
                        No niestety, taki jest fakt, ze wciąż i nadal nie wszystko da się wygooglowaćsmile Dużo wartościowych informacji się da, ale czy koniecznie na blogach i filmikach?
                        • gyubal_wahazar Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 11:13
                          Nie stawiałem sobie za cel wyguglowania wszystkiego, tylko garść przykładów świadczących o pozytywnym wpływie CBD w przypadku glejaka

                          > czy koniecznie na blogach i filmikach?

                          Dowolnie, jeśli masz lepsze źródło, wklej proszę
        • 35wcieniu Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 14:53
          Rozumiem, ale pytalas jak jest u nas. Wiec opisalam jak jest u mnie -nie boje sie.
    • szeera Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 14:46
      "Ja mam stwierdzoną nerwicę"

      Ty masz w tej chwili prawdziwą chorobę i lecz tę chorobę - czyli psychiatra i terapia. Zobacz, Twój tata jest pokolenie od Ciebie starszy. Może tak być, że Twoja nerwica zabrała Ci i jeszcze zabierze więcej lat życia w zdrowiu niż rak zabrał Twojemu tacie.
    • kosmos_pierzasty Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 15:31
      Też miewam takie skłonności, ale nie na taką skalę. Nie umiem doradzić. Sama się rozsądkowo stawiam do pionu i już. Zwykle przechodzi. Zauważyłam już, że takie świry dopadają mnie w stresie zwykle, więc staram się ten stres rozłożyć na czynniki pierwsze i nie odreagowywać, hodując fobię. Paradoksalnie pomaga mi też w takim momencie myśl, że żeby umrzeć choćby jutro, wcale nie muszę mieć raka - to po prostu wielka niewiadoma, jak i kiedy, pewne jest jedynie, że tak.
      Ale psycholog to dobry pomysł.
    • nenia1 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 18:05
      No rozumiem nerwica, ale pewne rzeczy można też sobie przemyśleć, o ile lęk nie jest już w ogromnej formie, bo wtedy leki.
      Pomyśl nad tym, że czy się będziesz bała czy nie będziesz i tak nie masz większego wpływu na to czy zachorujesz czy nie. Więc jaki sens ma taki lęk? Nie ma żadnego, to cię nie chroni przed chorobą, a tylko powoduje, że masz obecnie niską jakość życia, chociaż jesteś zdrowa i powinnaś cieszyć się życiem i wyciskać z niego ile się da, zamiast latać do toalety ze strachu.
      Zadaj sobie pytanie, kto tu rządzi - ty czy lęk, lęk można pokonać, nie czytaj pierdół o raku w internecie, nie nakręcaj, że spożywasz gorące, wyjdź za to na spacer, zatroszcz się o siebie, zatroszcz się o wspólne chwile z tatą i żyj dniem dzisiejszym bo tylko ten dzień mamy.
      • taki-sobie-nick Proszę nie zadawać głupich pytań 16.11.18, 19:41
        Więc jaki sens ma taki lęk?

        Lęki nie są logiczne. Autorka do psychiatry, szybciutko.
        • nenia1 Re: Proszę nie zadawać głupich pytań 16.11.18, 20:09
          Owszem nie są i czasem pomaga jak to się zrozumie.
          • buszujaca.w.zbozu Re: Proszę nie zadawać głupich pytań 13.01.19, 22:17
            Jak wyjsc na spacer skoro ludzie pala smieciami? I doslownie cuchnie. Na mapie airly powietrze jest fioletowe lub czerwone. Pisze zeby nie wychodzic z domu. A co dopiero z dziecmi. Wiec siedze w domu. Jesli juz to autem gdzies jedziemy jak dzis do lasu.
            • eliza2016 Re: Proszę nie zadawać głupich pytań 13.01.19, 23:27
              Ja się strasznie boje , bo mój partner kilka godzin spędza na powietrzu , a teraz ludzie strasznie smrodza i on to wdycha...
              • buszujaca.w.zbozu Re: Proszę nie zadawać głupich pytań 14.01.19, 22:40
                Widze ze nie jestem z tym lekiem jedyna. Ten smog i palenie smieciami bierze sie z biedy.w niemczech tego nie ma.
                No ja tez sie boje o swojego bo dojezdza do miasta gdzie jest potwornie duzo spalin i cisne go by w ogole nie jezdzil na otwartym obiegu powietrza.
      • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:25

        powinnaś cieszyć się życiem i wyciskać z
        > niego ile się da, zamiast latać do toalety ze strachu.

        Brawo. Dodaj jej jeszcze poczucie winy, że choruje i się nie cieszy.
    • green.moon7 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:55
      A nie boisz się zawału czy śmierci w wypadku? Dziwne.
      • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 20:58
        green.moon7 napisał(a):

        > A nie boisz się zawału czy śmierci w wypadku? Dziwne.

        Brawo, napędzaj jej lęki. A nuż zacznie się bać jeszcze czegoś dodatkowo.
        • buszujaca.w.zbozu Re: Pniczny lęk przed nowotworem 13.01.19, 22:14
          Ja sie boje. Najbardziej o najblizszych.
    • mapo0 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 21:42
      masz nerwice natrectw - do lekarza psychiatry i psychoterapeuty.
      • taki-sobie-nick Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 22:05
        mapo0 napisał:

        > masz nerwice natrectw - do lekarza psychiatry i psychoterapeuty.

        Nie ma nerwicy natręctw, tylko lękową.
    • princesswhitewolf Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 22:53
      syliwanowa, nie wiem czy wiesz ale nr 1 przyczyna smierci w Polsce sa choroby serca. nr 2 to cukrzyca a dopiero nr 3 to nowotwory
    • pitupitt Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.11.18, 23:26
      nie, nie boję się, mimo że 5 lat temu mój tata zmarł na raka trzustki. Poza tym w rodzine było i jest kilka przypadków różnych nowotworów. Badam się regularnie i nie mam zamiaru trząść się ze strachu przed rakiem
    • ewa_mama_jasia Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 09:38
      Bardzo Ci współczuję. Wiadomo, że postrzega się swoją sytuację przez pryzmat napotkanych zdarzeń. Ja w najbliższej rodzinie mam nowotwór piersi i mam świadomość, że pewnie i mnie spotka (mama i jej siostra) oraz nowotwór żołądka (tata). Plus jest taki, że wszyscy pokonali swoje choroby (rodzice - ponad 10 lat od wyleczenia, ciocia dwa) i jak na razie nie ma innych kłopotów. Więc i patrzę na razie optymistycznie. No i wszyscy zapadli na nie dość późno wiekowo, koło 60tki, co daje mi poczucie (może złudne) że jeszcze mam czas aby zacząć się martwić. Co oczywiście nie zwalnia mnie z badań profilaktycznych. A Ty zafunduj sobie jakąś psychoterapię, bo szkoda zdrowia.
    • babcia.stefa Re: Pniczny lęk przed nowotworem 17.11.18, 11:38
      Po pierwsze, psychiatra i leki, po drugie - regularne badania profilaktyczne. Gastroskopia, kolonoskopia, cytologia, USG sutka, USG jamy brzusznej.
      • buszujaca.w.zbozu Re: Pniczny lęk przed nowotworem 13.01.19, 22:09
        Witaj autorko, mam ten sam problem. Panicznie boje sie nowotworow u mnie i najblizszej rodziny. Odkad ponad rok temu u babci 87 letniej wykryli czerniaka. Myslalam ze tez mam na piersi bo czulam bol gdy dziecko mnie szarpalo a mam tam pieprzyk ale lekarz mowi ze jest ok. Pozniej zaczelam sobie szukac raka zoladka (pradziadek na to zmarl), teraz podejrzewam watroby bo mnie kluje.
        Kilka miesiecy temu moj tata dowiedzial sie ze ma brodawczaka pecherza. Sikal krwia. Jest po operacji. Nie jestem w stanie o tym czytac w internecie tak sie boje. Przez ponad tydzien nie jadlam prawie nic. Mialam odruch wymiotny gdy probowalam jesc.
        Snia mi sie koszmary o rakach.
        Staram sie nie wychodzic na smog bo ludzie pala smieciami. I z tego choruja.
        Powinnam isc do psychiatry ale pewnie da mi leki a ja sie boje raka watroby bo jakas kobieta zmarla z tabletek.
        • kosmos_pierzasty Re: Pniczny lęk przed nowotworem 14.01.19, 09:04
          To zacznij od terapeuty - może dasz radę bez tabletek.
          • buszujaca.w.zbozu Re: Pniczny lęk przed nowotworem 14.01.19, 22:41
            Juz bylam z inna sprawa. Ale mi nie pomogl. O rakach nie mowilam. Chyba sie rozplacze jak zaczne to mowic. Mysle o tym setki razy dziennie. Juz mam dosc.
            • bywalec.hoteli Re: Pniczny lęk przed nowotworem 16.01.19, 16:10
              Czy lekarz przepisał leki?
            • nutella_fan Re: Pniczny lęk przed nowotworem 22.01.19, 16:23
              Z mojego doświadczenia płyną niestety pesymistyczne wnioski. Mi nie pomogła terapia (w najmniejszym stopniu) a leki spowodowały takie ogólne wyciszenie i uspokojenie reakcji fizjologicznych, ale lęki zostaly. Od kilku lat nic nie biorę. Nie mam pomysłu co dalej. Chyba czas się pogodzić, że nie wszystkie nerwice są uleczalne. Aha, szukałam też fachowych artykułów medycznych. Skuteczność leczenia kancerofobii jest niska.
              • mapo0 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 24.01.19, 12:15
                Nutella, a można spytać, które SSRI stosowałaś? przejdź się do lekarza, zapytaj o neuroleptyki.
                • nutella_fan Re: Pniczny lęk przed nowotworem 24.01.19, 16:08
                  Może i sprobuje faktycznie... Masz jakieś efekty uboczne?
                  • mapo0 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 25.01.19, 00:11
                    Mam efekty uboczne, ale są one do przeżycia. Muszę jednak sprawdzic cholesterol za jakis czas bo duży i trochę zrzucić wagi. Ty pisałaś gdzies, ze jestes śliczna i szczupła, to może nie bedzie takich efektów. No i juz skończyłem branie tego leku, został sam SSRI, zobaczymy jak to bedzie.
                    • nutella_fan Re: Pniczny lęk przed nowotworem 25.01.19, 18:51
                      A jak na ssri samym?
                      • mapo0 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 26.01.19, 16:39
                        Tu chyba tylko lekkie obniżenie libido, zobaczymy za jakis czas. Idź do dobrego lekarza i skonsultuj nowy lek i zapytaj o Ketrel. Nie ma sensu się męczyć. A jaki SSRI brałaś ?
                        • nutella_fan Re: Pniczny lęk przed nowotworem 26.01.19, 16:56
                          Chyba większość ktore są na rynku. Objawy uboczne, które mi najbardziej dokuczały, to obnizenie libida do 0 (nie bylam w stanie sexu uprawiać) i tycie. Jednak nawet mimo brania leków myśli o raku zostały.
                          • mapo0 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 26.01.19, 17:03
                            Jak mas pytania, to możesz mi wysłać maila na Gazeta.pl.
                          • mapo0 Re: Pniczny lęk przed nowotworem 28.01.19, 22:17
                            a sertralinę brałaś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka