Dodaj do ulubionych

lęki u 11-latki

17.11.18, 12:31
Dziewczyny ,juz opadam z sił..Moja 11-letnia córka od 2 miesięcy codziennie wieczorem się smuci,płacze i zadaje to same pytania : Co będzie jak umrzemy, że pewnie będzie nicość,ze nigdy juz sie nie zobaczymy, ze nie wyobraża sobie,żebym ja kiedys umarla, ze ona nie będzie mogła ze mna pogadać ,poradzić sie itd.. W tych pytaniach jestem tylko ja mimo iz córka ma fajnego tatę wink, rodzeństwo,przyjaciólki, kolezanki...Nie jest jakimś wychuchanym dziubdziusiem trzymającym sie maminej spódnicy...Nie wiem czy to jakiś etap rozwoju ? Wasze dzieci tez tak miały? Zastanawiam sie juz nad psychologiem sad Najgorsze jest to,ze i ja zaczynam sie tymi pytaniami dołowac wink Oczywiscie nie przy córce..Jak Wy Dziewczyny prowadzicie takie rozmowy na takie tematy ? Dziekuje z gory za odpowiedzi smile
Obserwuj wątek
    • verdana Re: lęki u 11-latki 17.11.18, 12:57

      Podejrzewam, ze cos się za tym kryje - komuś znajomemu ktoś umarł, córka coś obejrzała czy przeczytała. Albo smuci się także czym innym , a to co mówi to tylko wierzchołek góry lodowej. Wygląda na to, ze coś zniszczyło jej poczucie bezpieczeństwa. Ja bym poszła do psychologa, bo wydaje mi się, ze problem jest w czym innym, niż tylko strachu przed Twoją śmiercią.
      • majenkir Re: lęki u 11-latki 17.11.18, 17:52
        Czy ja wiem? Ja tez mialam taki etap i tez, co ciekawe, dotyczylo to tylko mamy.
    • mildenhurst Re: lęki u 11-latki 17.11.18, 17:58
      Również pamiętam jak sama bałam się śmierci. To był paniczny strach. Psycholog nie zaszkodzi jak i rozmowa z córką, że jest jeszcze dużo czasu do śmierci. (wiem, wiem, ale nie zaszkodzi)
      • presens Re: lęki u 11-latki 17.11.18, 18:42
        Moja 10 letnia córka co wieczór , przed zaśnięciem wpada w rozpacz, ze będzie wojna...Przezywa rozmowy na lekcjach na ten temat czy film, na którym byli w kinie.Trzeba to przetrwać
    • 35wcieniu Re: lęki u 11-latki 17.11.18, 18:52
      Chyba normalne, zresztą całkiem niedawno ktoś tu pisał coś identycznego tylko tam był to chłopiec a nie dziewczynka. Pamiętam bo poradziłam żeby mu uświadomiła co by się działo gdyby ludzie nie umierali big_grin
      A ogólnie to chyba tylko spokój może Cię uratować, tłumacz spokojnie, w końcu jej przejdzie. Teraz to do niej dotarło więc ma rozkminy i smutki, każdy miał po ogarnięciu że jest sie tu tylko chwilowo wink
    • ewcia1980 Re: lęki u 11-latki 17.11.18, 19:16
      Moja córka też miała taki etap.
      Przychodziła i płakała, że kiedyś umrzemy (rodzice, babcie, dziadek).
      Na szczęście nie trwało to długo.
      Ale temat oswajania się ze śmiercią cały czas u nas jest. Jak zacznie temat to powtarzam, że tak - kiedyś umrzemy. że każdy kiedyś umrze, że taka jest kolej rzeczy i dlatego teraz trzeba cieszyć się z tego że wszyscy żyjemy. i spędzać ze sobą jak najwięcej czasu żeby kiedyś nie żałować że się tego nie robiło a teraz jest za późno
      U nas takie oswajanie się z tym tematem pomaga.

      Gdyby jednak lęki nasilały się to jak najbardziej wizyta u psychologa.
      Mówię to jako osoba która całe życie zmaga się z strachem (lękami) przed czymś.
      W przypadku osoby dorosłej taka psychoterapia trochę trwa.
      Natomiast w przypadku dziecka u którego niepokojące lęki zaczynają się pojawiać można nad tym bardzo szybko zapanować. Ale czasem samemu trudno. I wtedy warto skorzystać z pomocy fachowca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka