Dodaj do ulubionych

Jak żyć za 3500 netto w Warszawie?

18.12.18, 20:38
Zarabiam średnio 2700 na rękę. Alimenty 800 zł, jedno dziecko. Na 500 plus się nie łapię.
Stałe koszty to:
-mieszkanie, najem, 1900zł
-rachunki średnio 200zł
-przejazdy ok. 200zł
-komórka i internet około 90zł
-angielski córki 100zł
Na życie, czyli jedzenie, ewentualne leki, ubranie i cała resztę zostaje 1000zł. Na szczęście nie chorujemy często.
Spożywka i chemia, wychodzi nam średnio 700-800 zł miesięcznie.
Mieszkanie i tak mam tanio, ale pożera większą część mojego dochodu. Rozstałam się z mężem 8 miesięcy temu i wynajmuję to samo mieszkanie co poprzednio po znajomości. Do tej pory dziury w budżecie łatałam pieniędzmi ze sprzedaży samochodu, ale te pieniądze lada moment się skończą. Zmiana pracy, póki co, nie jest możliwa.
Jak żyć za takie pieniądze?
Obserwuj wątek
    • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 20:56
      Przepraszam, może nie powinnam psuć nastroju przedświątecznego tak przyziemnymi kwestiami, ale po prostu odechciewa mi się. Właśnie wydałam 700 zł na nową kurtkę, buty i skromne prezenty świąteczne dla córki i bratanków. Taniej się nie dało, córka powyrastała ze wszystkiego. Nawet moi rodzice emeryci mają ponad 4 tysiące na miesiąc i mieszkanie własnościowe. Brat z bratową żyją za około 10 tys., znajomi podobnie. Wszyscy narzekają, ze nie jest im lekko. Ale na nowe ciuchy, fryzjerów, kosmetyczki, wyjścia kasa jest. Ja u fryzjera ostatni raz byłam pół roku temu.
      Wiem, pracują to wydają. Ja też zawsze pracowałam. Tylko męża źle wybrałam, i tylko dlatego jstem teraz sama i bez własnego mieszkania. Wszystkiego się odechciewa.
      Czy ktoś był w podobnej sytuacji i jakos poprawił swój byt?
      • mamtrzykoty Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:02
        700 zł na kurtke, buty i 3 prezenty, to w twoim przypadku nie jest skromnie, to jest dość rozrzutnie.

        Twój facet musiał dobrze zarabiać, skoro się przyzwyczaiłaś do tego, ze kasa jest i można wydawać, ale teraz to się jak widać zmieniło, więc naucz się żyć oszczędnie. Kurtka za 100, buty za drugie 100 i 3 prezenty po 50 zł i wyszło by połowę z 700.
        • vinca Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:06
          Odnoszę takie samo wrażenie.
          Mieszkanie tańsze też można znaleźć. Ale tak to jest jak chce się mieć ciastko i zjeść ciastko.
        • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:11
          Kurtka 100, buty 150. Prezenty dla dzieci x 5 po okolo 80/90 zł. Wychodzi okolo 690 zł.
          Mój prawie były mąż zarabiał między 4500 a 5500. Niestety, ciągle zaczynał nowe działalnosci gospodarcze, miał zaleglosci w splacie kredytów, w związku z cyzm nigdy nie mogliśmy wziąć kredytu na mieszkanie. Na szczęście mamy rodzielność majątkową.
          Ja jeszcze 3 lata temu zarabiałam ponad 3tys ale musiałam zmienić pracę ze względu na opiekę nad dzieckiem, po opłaceniu niani wychodziło na jedno, a trafiła się praca od 8 do 16, z możliwością pracy w domu jak trzeba, ii stąd te 2700 teraz.
          Niestety, eksmąż znudził się życiem w rodzinie i tak wyszło, jak jest.
          Te 700 zł poszło z budżetu samochodowego, sprzedałam auto i miałam z tego około 8 tysięcy.
          Nie jestem rozrzutna. Są święta, wieć muszę cos dać dla dzieci. Rodzina nie wie, że moja sytuacja jest aż tak słaba, ja się nie sakrżę, a oni myśla, ze eks płaci wiecej na córkę.
          • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:16
            8dnitygodnia napisała:
            > Są święta, wieć muszę cos dać dla dzieci. Rodzina nie wie,
            > że moja sytuacja jest aż tak słaba, ja się nie sakrżę, a oni myśla, ze eks
            > płaci wiecej na córkę.

            Nie stać cię na utrzymywanie rodzinnych iluzji.
          • ira_08 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:19
            A po co kupujesz prezenty obcym dzieciom? Dziwny zwyczaj. Rodzina chyba wie, że zostałaś sama z córką i chyba nie wymagają od Ciebie (a zresztą, nawet jeśli to co?) prezentów?

            Piszesz, że mają 10 tys i narzekają, że im ciężko. Ludzie generalnie lubią narzekać, ale 10 tys na np. 4 osoby w dużym mieście, z kredytem, a już nie daj borze z chorobą, to też nie miód malina.

            Nie chcę Ci dawać rad od czapy, ale nie wchodzi w grę przeprowadzka do jakiegoś Piaseczna (cena mieszkania) ani zmiana pracy? Czym się zajmujesz? Masz opcję dorobić, żeby córka nie ucierpiała na tym?
          • folivora Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:20
            8dnitygodnia napisała:

            > Rodzina nie wie, że moja sytuacja jest aż tak słaba, ja się nie sakrżę, a oni myśla, ze eks pł
            > aci wiecej na córkę.

            Może czas zacząć się skarżyć rodzinie i przestać udawać, że stać cię na prezenty dla bratanków? Prezenty na te święta już kupiłaś, ale przy następnej okazji pogadaj z bratem i powiedz, że niestety, ale w związku z zaistniałą sytuacją nie stać cię na prezenty na takim samym poziomie.
          • minerallna Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 03:54
            8dnitygodnia napisała:
            (...) Prezenty dla dzieci x 5 po okolo 80/90 zł. Wychodzi okolo o 690 zł.
            > Mój prawie były mąż zarabiał między 4500 a 5500 (...)

            Chyba zwariowałaś z tą kwota na prezenty.
            Nawet w dawniejszych czasach, jak byłaś z mężem to i tak duża kwota na prezenty.
            Przy tych dochodach- no to zastaw się a postaw się.
            Wydatki na rosnące dziecko jak najbardziej rozumiem. Wydatki na prezenty- NIE.
          • super_hetero_dyna Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 07:13
            Trzeba było jechać na Marywilska 44 i kupić buty za 70. Prezent kupić tylko dla córki, a dla bratanków niech kupują bracia.
          • sortfort Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 13:03
            Mając tak ograniczony budżet kupujesz cudzym dzieciom prezenty 5 x 90zł?? Pora zejść na ziemię, przestać udawać bogatą.
            • umzak Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 15:33
              tez tak uwazam
          • koronka2012 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:40
            8dnitygodnia napisała:

            > Prezenty dla dzieci x 5 po okolo 80/90 zł.

            Cóż, w swojej rodzinie kupuję tańsze, mimo że zarabiam parę razy więcej od ciebie. Więc zgadzam się, że jest to rozrzutność.
          • lily_evans11 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:40
            To może czas, żeby rodzina się dowiedziała? Czy to twoja wina, że ch... mało płaci na własne dziecko?
            BTW moje własne, jedyne dziecko, któremu muszę zrobić prezent, znajdzie pod choinką rzeczy za ok. 120 zł i nie mam z tym problemu. Jestem w troszkę podobnej sytuacji, jak Twoja, w życiu nie wydałabym 400-450 zł na bratankow. Musisz sobie troszeczkę poprzestawiać priorytety i w pierwszej kolejności myśleć o własnej rodzinie. Choćby nawet o tym fryzjerze dla siebie.
            • lily_evans11 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:43
              Doczytałam. Jak na polskie warunki, to nie są wcale małe alimenty. W Twoim przypadku wynajem pochłania trochę kasy, ale jakbys miała kredyt, to by bylo pewnie podobnie. No cóż, musisz nauczyć się przekładać interesy swoje i dziecka nad robienie przyjemności rodzinie. wink
              • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:53
                Mam dosyć tego: "jak na polskie warunki" - a propos alimentów.

                Warunki czego, ja się pytam? Bo pani X dostaje 300? Bo rodzina Y ma dochód 1600 na 4 głowy?

                KRiO nie posługuje się terminem "polskie warunki". Posługuje się usprawiedliwionymi potrzebami dziecka i możliwościami zarobkowymi osoby zobowiązanej do alimentacji. Jeśli dziecko mieszka w Wawie i same koszty zamieszkania matki i dziecka wynoszą 1900+200 opłaty, to 1050 jest usprawiedliwioną potrzebą, której się kwestionuje. Kwota alimentów nie pokrywa NAWET kosztów zamieszkania. O czym tu dyskutować?

                Powoływanie się na "polskie warunki" to legitymizowanie rozboju dokonywanego w majestacie prawa,
                • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:11
                  A kto dostaje alimenty pokrywające zamieszkanie? Chyba wyjątkowy szczęściarz. U nas jest 500 na dziecko i o jest polska średnia. O tyle dobrze, że skutecznie ściągana. A to i tak dwukrotnie więcej, niż matka proponowała - wypadkową swoich możliwości i potrzeb dzieci oceniła na 250 na dziecko. Więc 800 to owszem, na polskie warunki jest sporo i taka prawda. A że sady rodzinne pełne są patologii to zupełnie inna sprawa. Tylko rozmawiamy o sytuacji faktycznej, a nie idealnej
                  • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:50
                    Warszawa to nie są "polskie warunki", zresztą "polskie warunki" istnieją chyba tylko w wyobraźni sędziów. Jak pisałam, IMHO "polskie warunki" to ściema usprawiedliwiająca okradanie ludzi, bo inaczej się tego po prostu nie da nazwać.
                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:11
                      Nie tyle usprawiedliwiająca co nazywająca rzecz po imieniu. My mieszkamy w Warszawie akurat.
      • 35wcieniu Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:06
        No wyjścia są 2: zmniejszyć wydatki albo zwiększyć zarobki, niestety.
        700 zł na kurtkę i buty - wierz mi że da się taniej, ale jak nie chcesz taniej to musisz albo na czymś innym oszczędzać (zmiana mieszkania, tańsze abonamenty itp.) albo znaleźć dodatkowe źrodło dochodu, cudów nie ma.
        • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:16
          kurtka i buty kosztowaly 250zl
          • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:26
            W takim razie ok - ale musisz teraz chyba przepracować to, że masz wokół siebie majętnych ludzi i wstydzisz się wobec nich dziadowania i podarowania komuś prezentu za 50 zł zamiast 150.
            Wiem, wiem - sama tu mieszkam i wiem, że trzymania głowy podniesionej po prostu trzeba się nauczyć no matter whatwink
        • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:23
          Akurat kurtka i buty to prosta sprawa: buty dla dziecka to TKMaxx albo Zalando, da się upolować dobre, ale niestety - trzeba znaleźć w sobie tę żyłkę myśliwego. Kurtkę najlepiej odkupić po kimś, ewentualnie lumpeks. Rynek się trochę wysycił i łatwiej i taniej się teraz kupuje fajne używane ubranka dla dzieci - a akurat w Wawie sporo jest osób, które kupują i po jednym dziecku sprzedają.
      • snakelilith Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:23
        700 zł, to 175 euro! Oszalałaś dziewczyno? Nie mówię, że to jest baaaardzo dużo, sama mogę kupić, ale ja zarabiam w euro i mam męża, który spokojnie by mnie utrzymał z własnej pensji. Gdybym była w twojej sytuacji, to ponosiłabym jeszcze miesiąc coś starego i tą kurtkę, jak już musi koniecznie, kupiła w poświątecznej promocji z co najmniej 40% rabatem. Zacznij używać mózgu, bo wylądujesz albo na łasce rodziny, albo pod mostem.
        • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:27
          Snake jak zwykle zbyt agresywna, żeby choć przeczytać na co te 700zł poszło.
          • 35wcieniu Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:30
            Ale ma racje. Podarunki dla dzieci z rodziny to nie jest żaden przymus. Jak się nie ma kasy to się kupuje po jakimś symbolicznym drobiazgu i tyle.
            • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:31
              Ona nie pisała o podarunkach.
        • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:31
          TĘ kurtkę wątkodajka kupiła dla dziecka, które coś czekać nie chciało tylko wzięło i urosło.
          Zacznij używać literek w tekście, do którego się odnosisz.
          • snakelilith Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:37
            Zacznij co? Popracuj nad formułowaniem myśli.
            • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:45
              Czytać zacznij.
              • snakelilith Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:52
                Zajmij się sobą i kontroluj lepiej swoje uprzedzenia.
    • mamtrzykoty Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 20:56
      Zmień mieszkanie, nie stać cię na to.
      • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:00
        Zmieniłabym gdyby było realne znalezienie czegoś za mniej, szukałam. 2 pokoje, tak, żeby córka nie musiała zmieniać szkoły to minimum 1800 zł, nie wiadomo jak by media wychodziły. W aktualnym mieszkaniu opłaty nie są duże. Znalezenie mieszkania w Warszawie za niz 1700 graniczy z cudem, chyba że jakaś totalna nora to może, nawet na Białołęce gdzie niby taniej oferty są od 1800 wzwyż.
        • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:09
          W Warszawie małe mieszkania są najdroższe, bo jest na nie duży popyt. Czy znasz kogoś, najlepiej koleżankę z drugim dzieckiem, z kim mogłabyś wynająć wspólnie większe mieszkanie? Wiem, to generuje konflikty, ale może jest możliwe. Wiem, że niektóre samotne matki takie opcje praktykują.
          A najlepiej cały dom dla kilku takich rodzin... Rozmarzyłam siębig_grin
          • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:53
            A najlepiej cały dom dla kilku takich rodzin...
            ===
            już to widzę : 5 samotnych matek z dziećmi w willi w Konstancinie big_grin big_grin
            • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:57
              Fajnie, prawda?
            • kropkaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:42
              No, a popołudniami dzieci mogą dorabiać u bogatych sąsiadów jako au pair 😆😉😀
              Wille (Wilanów, Konstancin) są wynajmowane za kwoty pięciocyfrowe, więc nawet na 5 rodzin, pół darmo nie będzie.
          • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:56
            Może bym nawet poszła na taki układ, ale musiałaby to być jakaś sprawdzona osoba. Tylko jak kogoś takieho znaleźć?
            Wszyscy znajomi albo w związkach, albo mają swoje kwatery. Poza tym mieszkanie dla 2 mam i 2 dzieci to musiałyby być co najmniej 4 pokoje i 2 łazienki, za stara jestem żeby dzielić łazienke z kimś na stałe. A takie mieszkanie to pewnie ze 3 tysiące. To równie dobrze można wynając kawalerkę za 1500 i dzielić pokój z własnym dzieckiem.

            Ceny mieszkań w Warszawie mnie dobijają. Na pewno, jeśli w końcu będę w stanie dostać kredyt to kupię coś pod Warszawą. Ale chcę poczekać aż zbiegnie się to z naturalna zmiana szkoły, aż córka będzie szła do liceum, żeby ewentialnei dowozić z pół roku nie dłużej, czyli 2,5 do 3 lat jeszcze. Ona już zmieniała szkołę raz, i chcę jej tego oszczędzić
            • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:04
              8dnitygodnia napisała:
              > aż córka będzie szła do liceum, żeby ewentialnei dowo
              > zić z pół roku nie dłużej, czyli 2,5 do 3 lat jeszcze. Ona już zmieniała szkołę
              > raz, i chcę jej tego oszczędzić


              Córka jest w 5 klasie a ty kiblujesz w niskopłatnej pracy bo nie może sama do domu wrócić???
              • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:23
                Córka jest w 6 klasie, więc 2 i pół roku jej zostało. Szkołe zmieniła w 4 klasie i długo jej zajęła adaptacja, dopiero w szkole zaczęło być dobrze jak ja spędziłam kilka miesięcy w szpitalu, a potem tata zdecydował się zacząć życie od nowa. Trochę dużo jak na dziecko w tym wieku, dziwisz mi się, że nie palę się do kolejnych zmian?
                Poza tym znalezienie mieszkania, kupno, w ogole dostanie kredytu, najpierw muszę znaleźć tę pracę, ktora da mi zdolność kredytową. To wszystko się wiąże jedno z drugim. Jeśli znajdę pracę i będę w stanie kupić mieszkanie, a zostanie mi np. rok podstawówki to będę ją wolała dowozić. Po prostu. Mam dziecko z tych wrażliwych, wolę zadbać o nią na ile pitrafię niż wozić ją potem psychologach czy lekarzach. I nie uważam, że robię z niej kalekę, na to, co ona już widziała i słyszała w życiu, na swój wiek, to i tak jest dzielna i samodzielnasad
            • olena.s Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:23
              Poszukaj z głową nowej szkoły. Zastanów sie, w jaki poziom liceum może celować córka, i sprawdź, czy gdzieś pod Warszawą jest odpowiedni zespół szkół - tak, żeby faktycznie była to dla niej ostatnia zmiana, a ty żebyś miała dobry dojazd do pracy. Alternatywnie naprawdę musisz zmienić mieszkanie na tańsze i mniejsze. Ja wiem, że wygodniej jest mieć dwa pokoje niż jeden, ale są jednak priorytety.
              • aandzia43 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:47
                Albo znaleźć sobie współlokatorkę do tego mieszkania. Kilkaset złotych zostaje w kieszeni, a odpadają trudy i koszty przeprowadzki.
                • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:48
                  odpada
                  autorka jest "tak stara", że nie będzie dzieliła łazienki z kimś obcym
                  • srebrnarybka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 19:33
                    Nie "fanaberie" autorki mają tu coś do rzeczy, ale prawa właściciela mieszkania. Najemca przecież określa, z kim będzie mieszkał i nie może podnajmować odnajmowanego mieszkania bez zgody właściciela.
              • srebrnarybka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 19:36
                Jak dla mnie, priorytetem byłby osobny pokój dla 12 latki. Dorosła kobieta i nastolatka prowadzą inny tryb życia i odrębne pokoje to konieczność. Prędzej zaoszczędziłabym na ciuchach. W używniakach można kupić za grosze bardzo porządne ciuchy, na bazarze pod Halą Mirowską niedrogie buty.
            • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:44
              mieszkanie dla 2 mam i 2 dzieci to musiałyby być co najmniej 4 pokoje i 2 łazienki...takie mieszkanie to pewnie ze 3 tysiące
              ===
              4 pokoje i 2 łazienki ? za 3 tysiące ?
              ok, znajdziesz, za 10-12, w okolicy Parku Saskiego wink
              ===
              równie dobrze można wynając kawalerkę za 1500 i dzielić pokój z własnym dzieckiem
              ===
              chyba o tym pora pomyśleć
            • naturella Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:06
              Mam bliską koleżankę, która jest samotną matką. I ona całe lata dojeżdża do pracy 1,5 godziny w jedną stronę, ale ma swoje mieszkanie pod Warszawą. Kawalerkę 30 m kupiła za 150 tys, kredytu płaci 800. No i jej dziecko wracało samo do domu od trzeciej klasy. Za dużo płacisz za mieszkanie, musisz coś z tym zrobić. 3500 zł na dwie osoby to nie jest dramatycznie mało, tyle, że masz za duże wydatki na starcie.
          • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 09:56
            danaide napisała:

            > A najlepiej cały dom dla kilku takich rodzin... Rozmarzyłam siębig_grin

            Pozabijają się... najdalej po kwartale....
          • lily_evans11 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:44
            Danaide., nawet o tym nie myśl wink.
        • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:53
          >2 pokoje, tak, żeby córka nie musiała zmieniać szkoły to minimum 1800 zł,

          bardzo cie przepraszam ale ciebie NIE STAĆ na 2 pokoje.
          Zmień swoje wymagania albo szukaj innych rozwiązań. Np. mieszkania pod Warszawą, znaczy w tzw zielonej Warszawie, Falenica tp.
          I dlaczego córka nie może zmienic szkoly? ma do konca życia (szkolnego) być w jednej szkole?
          Rodzice przeprowadzaja sie, dzieci także. Dzieci dorastaja i zmieniaja szkoły - to jest normalne.
          Zacznij realnie patrzeć na zycie i swoje mozliwosci. I zmień, albo oczekiwania albo życie (pracę, zarobki itd).
          • heca7 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:45
            No z Falenicą jest taki problem, że mało tu mieszkań na wynajem bo i bloków jest mało i niskie wink To co jest na portalach w tej chwili to jakieś kawalerki albo mieszkania w domkach jednorodzinnych ale daleko od pociągu. W ogóle jeśli chodzi o Wawer to liczą się mieszkania blisko linii kolejowej. Autobusy jeżdżą do centrum długo i niezbyt regularnie.
            • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 03:26
              ale zapewne są tanie a właśnie o to chodzi? chyba..
              No i jest kolejka.
              Poza tym...ty jakoś dajesz radę więc (zapewne) inni też mogą tam żyć.
              • heca7 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:02
                Ja akurat jeżdżę samochodem i poza szczytem porannym (bo tak mogę). Ale mam wrażenie, że wzdłuż kolejki mało jest mieszkań do wynajęcia w tej dzielnicy. Do tego właściciel musi się zgodzić na dziecko (nie każdy się zgadza).
                Autorka powinna przede wszystkim przestać utrzymywać iluzję w rodzinie , że świetnie jej się wiedzie. Teraz już za późno ale chyba warto porozmawiać z bratem, że kasy ma mało i nie stać jej na drogie prezenty i inne atrakcje. Normalni zrozumieją a może nawet pomogą jak będą mieli możliwość.
                Ciekawe czy nie mogłyby zamieszkać na jakiś czas z dziadkami? Choćby na rok aby stanąć na nogach i ograniczyć wydatki do czasu znalezienia lepszej pracy lub atrakcyjniejszego mieszkania.
                • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:04
                  heca7 napisała:
                  > Autorka powinna przede wszystkim przestać utrzymywać iluzję w rodzinie , że świ
                  > etnie jej się wiedzie. Teraz już za późno ale chyba warto porozmawiać z bratem,
                  > że kasy ma mało i nie stać jej na drogie prezenty i inne atrakcje. Normalni z
                  > rozumieją a może nawet pomogą jak będą mieli możliwość.
                  > Ciekawe czy nie mogłyby zamieszkać na jakiś czas z dziadkami? Choćby na rok aby
                  > stanąć na nogach i ograniczyć wydatki do czasu znalezienia lepszej pracy lub a
                  > trakcyjniejszego mieszkania.


                  Dokładnie. Ciężko jest schować dumę do kieszeni ale rodzina jest po to, żeby wspierać się w trudnych sytuacjach a nie do dawania prezentów, na które cię nie stać.
          • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:03
            impala napisała:

            > >2 pokoje, tak, żeby córka nie musiała zmieniać szkoły to minimum 1800 zł,
            >
            > bardzo cie przepraszam ale ciebie NIE STAĆ na 2 pokoje.

            Ale to jest cena kawalerki w Wawie, taniej kawalerki... więc tutaj nie zaoszczędzi, a może sobie zaszkodzić. Do tego jeszcze dochodzą koszty przeprowadzki, coś się zniszczy, coś się zgubi....bez sensu....
        • lidek0 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 06:59
          Jak nie stać Cię na mieszkanie w Warszawie to mieszkasz pod Warszawą - proste. W Piastowie jest i podstawówka i liceum a mieszania tańsze a dojazd do Warszawy przyzwoity /teraz nawet koszty dojazdu są niższe/
        • milka_milka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:20
          8dnitygodnia napisała:

          > Zmieniłabym gdyby było realne znalezienie czegoś za mniej, szukałam. 2 pokoje,
          > tak, żeby córka nie musiała zmieniać szkoły to minimum 1800 zł, nie wiadomo jak
          > by media wychodziły. W aktualnym mieszkaniu opłaty nie są duże. Znalezenie mie
          > szkania w Warszawie za niz 1700 graniczy z cudem, chyba że jakaś totalna nora
          > to może, nawet na Białołęce gdzie niby taniej oferty są od 1800 wzwyż.

          Nieprawda. Akurat znam trochę ceny i na Białołęce z dobrym dojazdem można bez problemu wynająć mieszkanie za 1500-1600 zł, na dolnym Mokotowie (okolice Bartyckiej też). Dwupokojowe.
          • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:30
            milka_milka napisała:
            > Nieprawda. Akurat znam trochę ceny i na Białołęce z dobrym dojazdem można bez p
            > roblemu wynająć mieszkanie za 1500-1600 zł, na dolnym Mokotowie (okolice Bartyc
            > kiej też). Dwupokojowe.


            1500-1600 + czynsz 300-400pln to 1800-200 tysie. Ludzie - pomyślcie zanim napiszecie!
            • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:31
              miało być:
              > to 1800-2 tysie.
            • milka_milka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 15:20
              Nie. 1600 - 1700 z czynszem. Wiem, co piszę.
              • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 16:43
                milka_milka napisała:
                > Nie. 1600 - 1700 z czynszem. Wiem, co piszę.


                Linki do ofert poprosimy.
                • milka_milka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 16:45
                  Nie zamierzam. Znajdź sobie sama, to nie trudne.

                  Wiem doskonale i to nie bajki. Tylko trzeba poszukać. Całkowicie legalne wynajęcie, na umowę.
                  • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 17:03
                    milka_milka napisała:
                    > Nie zamierzam. Znajdź sobie sama, to nie trudne.

                    Czyli król jest nagi.
                    • milka_milka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 17:27
                      Nie. Nie zamierzam udowadniać Ci, że mam rację kosztem swojej prywatności.
                • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 17:38
                  Ależ ja jej wierzę, że istnieją tak tanie mieszkania do wynajęcia. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Jest taka grupa na fejsie "Ch... mieszkania do wynajęcia" i można sobie obejrzeć jak w praktyce wyglądają kawalerki, które można wynająć poniżej ceny rynkowej. Super okazja!
                  • milka_milka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 18:04
                    A nie, nie. Zapewniam. Ale nie będę nic linkować.
          • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:35
            milka_milka napisała:

            > Nieprawda. Akurat znam trochę ceny i na Białołęce z dobrym dojazdem można bez p
            > roblemu wynająć mieszkanie za 1500-1600 zł, na dolnym Mokotowie (okolice Bartyc
            > kiej też). Dwupokojowe.

            Ale masz jakieś wsparcie?! Jakiś przykład?
            Ja widzę najtańsze na Białołęce 2 pokojowe za 1400

            Do podanej ceny należy doliczyć koszt czynszu administracyjnego: 390 zł
            (koszt na 1 osobę w mieszkaniu) oraz opłatę za prąd około 90 zł .

            czyli przy dwóch osobach 2000 jak nic! A zapewne lekko więcej...
            • milka_milka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:58
              1700 z CZYNSZEM. Nie mówiłam o prądzie.
          • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:52
            Ani Białołęka, ani Dolny Mokotów to nie są dobre lokalizacje.
    • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:08
      Zmiana nastawienia i forum Oszczędzamy.
      • marrant Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:50
        Popieram. Świetne forum na takie sytuacje.
    • leni6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:09
      Jakiej rady oczekujesz ? Nie ma cudów, albo musisz ograniczyć wydatki albo zwiększyć dochody. Przy takim budżecie to moim zdaniem na nowe ubrania cie po prostu nie stać. Powinnaś też walczyć o wyższe alimenty, ale to potrwa.
      • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:24
        Wiem, że nie ma cudów. Nie oczekuję klepania po główce, raczej podzielenia się swoimi doświadczeniami. Jak ludzie wychodzili z takich i gorszych sytuacji finansowych. Ja póki co długów nie mam, i mam też pewne oszczędności. Ale nie mogę pozwolić sonie na wielkie zmiany przez najbliższe miesiące, ze względu na córkę.
        Eks więcej na nią nie da. Już zapowiedział, ze to maks maksów, on sam lada moment będzie miał nowe dziecko, a jego oficjalny dochód to cholera wie jaki jest, jak przyjdzie do ustalania alimentów sądownie.
        • leni6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:54
          Mam koleżankę, która też rozwiodla się, zarabiała znacznie mniej niż ty. Znalazła dodatkowa prace (jedno popołudnie w tygodniu i soboty), kupiła na kredyt bardzo malutkie mieszkanie. Nie stać cię na takie podejście że dziecku nic nie zmienisz w życiu, jak tak dalej pójdzie to wpadniesz w długi.
        • marisol25 [...] 19.12.18, 21:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • bergamotka77 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:19
            Zgadzam się z marisol. Eks cie wyrabal na maksa. A dziecko to nie 3-latek który zje tyle co wrobelek. To nastolatka a nastolatek kosztuje dużo więcej niż małe dziecko. Skoro zrobił sobie kolejne bobo to widocznie go stać ale niech najpierw zatroszczy się o pierwsze a nie żebyście wy głoodem przymieraly po rozpadzie waszej rodziny...
          • dyzurny_troll_forum [...] 20.12.18, 09:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • riki_i Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:04
              Pazerność i nie tylko. Odrealnienie, urojenia wielkościowe, głupota. "Blue Jasmin" Woodego Allena w mikroskali niestety zdarza się często...
              • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 21:30
                No już ty masz najwiecej do powiedzenia ,forumowy "Masa "żyjący urojeniami,zagubiony w akcji somewhere in the 90’s xDDD wez popraw tupecik i się zastanów nad sobą dziadku riki 🤦🏻‍♀️😆😆😆
            • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:42
              Ignorancja durnych trolli tudzież. Przy braku wkładu pracy własnej? W Warszawie?
              • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:42
                big_grin miało być dyżurnych i nawet nie mogę zwalić na słownik. Ale mogę na Freudabig_grin
              • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:49
                danaide napisała:

                > Ignorancja durnych trolli tudzież.

                800 ojciec, 800 matka to razem 1600. Całkiem sporo dorosłych ludzi ma tyle na utrzymanie.

                > Przy braku wkładu pracy własnej? W Warszawie?

                Ojciec przecież zajmuje się dzieckiem, więc jak brak pracy własnej?
                Ja wiem, dziecko powinno być cały czas u ojca, a matka powinna dostawać 5000 miesięcznie za sam fakt, że urodziła. Sytuacja idealna, do której dążymy.
                • tt-tka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:28
                  dyzurny_troll_forum napisała:


                  >
                  > 800 ojciec, 800 matka to razem 1600.

                  Nie, matka nie ma obowiazku dawac tyke samo w gotwce co ojciec. Bo ona daje swoj czas dziecku, czas, ktorego nie moze juz poswiecic na zarobkowanie, bo daje robocizne, ktora tez ma swoja cene. Nawet za dojazdy corki koleja do zmotoryzowanego ojca ona placi !

                  >
                  > Ojciec przecież zajmuje się dzieckiem, więc jak brak pracy własnej?

                  Co drugi weekend. A matka przez wszystkie robocze dni. To stanowi roznice na rynku pracy. Na niekorzysc matki.

                  • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:45
                    No przecież czas ojca inaczej się liczy - jedna godzina to jak jeden dzień...

                    Jakby było komu tłumaczyć. Siedzi toto na ematczynym forum tyle lat i nie łapie. Nie chce czy nie potrafi?
                  • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:14
                    tt-tka napisała:

                    > dyzurny_troll_forum napisała:
                    >
                    >
                    > >
                    > > 800 ojciec, 800 matka to razem 1600.
                    >
                    > Nie, matka nie ma obowiazku dawac tyke samo w gotwce co ojciec. Bo ona daje swo
                    > j czas dziecku, czas, ktorego nie moze juz poswiecic na zarobkowanie, bo daje r
                    > obocizne, ktora tez ma swoja cene. Nawet za dojazdy corki koleja do zmotoryzowa
                    > nego ojca ona placi !

                    Możesz spróbować takiej argumentacji przed sądem! Szczęścia oczywiście życzę!
                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:16
                      Przecież sąd bierze to pod uwagę, to jest normalna argumentacja. Bierze to po uwagę m.in. przy określaniu możliwości zarobkowych, bo ktoś kto jest zwolniony z regularnej opieki nad dziećmi ma te możliwości większe. Pewnie gdyby nie to to by w naszym przypadku zasądził od matki dzieci nie po 500 na dziecko tylko mniej, jak wnioskowała.
                      • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:39
                        Ach, wiesz, nie zawsze...
                        Jak się mawiało u mnie na studiach: są adwokaci, którzy znają prawo i są adwokaci, którzy znają sędziów.
                        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:43
                          Jasne, że nie zawsze, bo kuriozalne wyroki się zdarzają. I to niekoniecznie z powodu znajomości tylko ogolnej głupoty sędziów.
                    • tt-tka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:30
                      dyzurny_troll_forum napisała:


                      > Możesz spróbować takiej argumentacji przed sądem! Szczęścia oczywiście życzę!
                      >

                      Oczywiscie, ze sady taka argumentacje uwzgledniaja. Tekst pana ojca "do tysiaca, ktory daje, moja byla zona powinna dolozyc drugi tysiac" zostanie obsmiany nawet przez protokolanta, a pan ojciec zrownany z trawa przez adwokata pani, przy aprobacie sadu.
                      • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:38
                        tt-tka napisała:

                        > dyzurny_troll_forum napisała:
                        >
                        >
                        > > Możesz spróbować takiej argumentacji przed sądem! Szczęścia oczywiście ży
                        > czę!
                        > >
                        >
                        > Oczywiscie, ze sady taka argumentacje uwzgledniaja. Tekst pana ojca "do tysiaca
                        > , ktory daje, moja byla zona powinna dolozyc drugi tysiac" zostanie obsmiany na
                        > wet przez protokolanta, a pan ojciec zrownany z trawa przez adwokata pani, przy
                        > aprobacie sadu.

                        To ciekawe, bo ja się spotkałem z wprost przeciwnym podejściem sądu. To sąd liczył całkowitą sumę jaka wypada na dziecko dodając do żądanej kwoty taką samą od drugiej strony. Jako, że matka nie była przygotowana na taką sytuację i miałą przygotowane "wydatki na dziecko" do kwoty lekko przekraczającej jej żądania to sąd ją obśmiał (razem z protokulantem) i pozew oddalił.
                        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:42
                          Rozumiem, że ten sam sąd rozdzielał również tzw. osobiste starania po równo? Bo to znaczy, że każda strona powinna też być gotowa na identyczny wkład osobisty.
                        • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:45
                          O ile dobrze zrozumiałam: sąd wziął podaną przez matkę kwotę X i dodał drugi X - jakoby do zapłacenia przez matkę? Czyli zastosował + zamiast : ? Oraz nie uwzględnił wkładu własnego?
                          • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:57
                            Ten troll pitoli. To powiem autorce wątku na pocieszenie ze ja podwyzszyłam do 1400 alimentow w Wawie z 700 na moje 12l dziecko. Pan dochody 5.5 tys i 4 dziecko w drodze. Z tego pozostali pelnoletni ale na studiujace miał 700.
                            Pan się zasłaniał ze nowa partnerka w ciązy. Na to sąd to dziecko tez ma matkę. Dodatkowo sąd wziąl pod uwagę nieruchomosci jako opcje dochodu dla pana czyli tzw mozliwośc wynajęcia kawalerki. Sądy są rozne. Ja bym walczyła o podwyzszenie. Rozeznaj się tez czy nowa pani ma mieszkanie bo jak tak nie muszą wynajmować. W wawie standard to 1000, jak nie niech on dorobi na budowie
                            • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:59
                              Precyzując sąd wziął pod uwagę kawalkę pana oprocz domu miał. Niby lezała odlogiem więc sąd zasugerował wynając celem znalezienia pieniędzy na dzieci.
                              • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:25
                                Kawalerkę ale błedy
                            • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:07
                              Serio 1000 to standard? Wow, byłoby fajnie. Ale jakoś nie wierzę w podwojenie obecnej kwoty.
                              Aha, a majątek nowej pani o ile nie jest żoną to jest jej prywatna sprawa. Między innymi dlatego nie zdecyduję się chyba na ślub, dopóki nie ustanie obowiązek alimentacyjny wobec dzieci mojego partnera. Bo mam takie przeczucie, że ich matka błyskawicznie poleciałaby do sądu żądając uwzględnienia moich dochodów i stanu posiadania i obniżenia alimentów z jej strony.
                              • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:29
                                Nie jest tak do końca. Nowa pani wie ze pan ma zobowiązania i sąd uznaje ze partycypuje w utrzymaniu "nowego" dziecka. Teraz sądy inaczej patrzą na dzieciorobów co robia bez liku albo idą do kolejnej i robią następne a kasy niby nie mają. Jak nie mają to wazektomia.
                                • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:41
                                  karen_ann napisała:

                                  > . Jak nie mają to wazektomia.

                                  To jest w Polsce nielegalne.
                                  • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:50
                                    kiedy zamkneli kliniki je wykonujace?
                                  • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:51
                                    Ojej no niech gumki uzywa a jak nie uzywa niech znajdzie lepszą pracę...
                                • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:53
                                  Nowa pani może w stu procentach utrzymywać własne dziecko, a jednocześnie posiadany przez nią majątek nijak ma się do zobowiązań ojca względem jego dzieci.
                              • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:34
                                Moja next nie jest zoną ale sąd uwzglednił mama nowego dziecka jest i ma wkład w utrzymaniu dziecka ha ha juz się boisz? Bo eks przedstawiał to ze on ma teraz na utrzymaniu...co nie bylo prawdą. Sąd nie wnikał w zarobki next ale przyjąl ona pracuje i ma dochody więc mają 2 zroda dochodu.
                                • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 13:59
                                  Piszesz o czymś innym. Oczywiście, że jak ona pracuje to nie mam jej na utrzymaniu. Oczywiście, że ona ma obowiązek współutrzymywać ich wspólne dziecko. Mnie chodziło o to, że jakiś durny sędzia mógłby uznać, że jako żona mam obowiązek współutrzymać dzieci mojego męża i w związku tym obniżyłby alimenty, jakie płaci ich matka. To, że współutrzymuję wspólne to sprawa oczywista. Ale nie widzę żadnego powodu, żeby wysokość moich zarobków wpływała na to, jakie jest zobowiązanie alimentacyjne jego byłej żony wobec ich dzieci. A ni jestem wcale pewne, czy jakiś sędzia by na tak genialne rozwiązanie nie wpadł.
                              • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 15:04
                                Moze wpaść na to sędzia bo jest wymóg utrzymywania dzieci na tym samym poziomie...nie znam takiego przypadku więc gdybamy
                        • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:49
                          Jeśli matka i ojciec tyle sami czasu się opiekują dzieckiem i matka wniosła o podział koszyów 50/50 to tak. Sąd moze obsmiał jeśli matka udawadniała wydatki większe niz miała do dyspozycji. To co tu piszesz jest nieprawdą.
                          Liczą się mozliwosci zarobkowe i czas poswięcany dziecku. Pan ma więcej czasu i stać go na 2 dziecko.
                          Najczęsciej takie osoby wykazują straty a w sumie dochody mają. Na pewno bym się wycofała z dowozenia dziecka. Pan ma samochod niech jezdzi. Chociaz tyle dobrego. Znowu wychodzi ze pracujace matki z jednym dzieckiem przymierają głodem i zostały wykiwane. Za to patologia z 10 dzuećmi pobierała omo 10 tys za niepracowanie i molestowanie swoich dzieci.Sprawiedliwość. To jedne ma siedziec w domu czekać na mamę które będzie dorabiać swiątek piątek i prać ręcznie.
                    • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 16:49
                      Haha jaki duren.sprobowac argumentacji xddd to jest pierwsza rzecz jaka sie bierze pod uwage-z kim dziecko jest na codzien.ty mozesz sprobowac argumentacji wszystkich popapranych tatusiow -nie mam nie wiem jestem nedzarzem czego wy wszyscy odemnie chcecie 😂😂takie mendy powinny od razu konczyc w wiezieniu-za kantowanie wlasnego dziecka.zycze szczescia!iksde 😀
                      • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 16:51
                        To do dyzurnego troliszcza ofkors
                        • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 16:54
                          marisol25 napisała:

                          > To do dyzurnego troliszcza ofkors

                          Proponowałbym zajęcia uzupełniające z języka polskiego, ze szczególnym uwzględnieniem interpunkcji...
                          • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 17:33
                            Jak skonczysz weekendowy kurs prawa rodzinnego to zapisz sie od razu na proponowane przez siebie zajecia.duzo nie pomoze ale i nie zaszkodzi 😀
                • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:52
                  czyli matka daje 800zl, ojciec daje 800zl i dziecko jest jeden miesiac u matki a jeden miesiac u ojca? tak? faktycznie, to jest sprawiedliwe rozwiazanie.
            • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:55
              Jestem dziwnie przekonana, że gdyby to matka płaciła 800 zł, spędzała z córką łaskawie 2 weekendy w miesiącu pod warunkiem, że ojciec ją w jedną stronę zawiezie to facet by jęczał, jak ma ciężko, jaka wyrodna matka i jak on w ogóle ma sobie teraz poradzić.
            • mgla_jedwabna Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 08:52
              Dyżurny Trollu, 800zł to nawet na mieszkanie dla dziecka nie starcza, skoro autorka wątku wynajmuje za 1900, to na dziecko wypada połowa tej kwoty. A do tego dochodzą rachunki.
              • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 09:36
                mgla_jedwabna napisała:

                > Dyżurny Trollu, 800zł to nawet na mieszkanie dla dziecka nie starcza, skoro aut
                > orka wątku wynajmuje za 1900, to na dziecko wypada połowa tej kwoty. A do tego
                > dochodzą rachunki.

                Akurat taka argumentacja średnio dotrze do sądu. Autorka mogłaby wynająć willę we wspomnianym Konstancinie za 15000 i oczekiwać połowy w alimentach....
              • bistian Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 11:58
                mgla_jedwabna napisała:

                > Dyżurny Trollu, 800zł to nawet na mieszkanie dla dziecka nie starcza, skoro aut
                > orka wątku wynajmuje za 1900, to na dziecko wypada połowa tej kwoty. A do tego
                > dochodzą rachunki.

                Dziecko ma połowę z tej kwoty, ale to opłacają oboje rodzice, więc koszt wynajmu mieszkania to 3/4 koszt matki, a te pozostałe 1/4 powinno być uwzględnione w alimentach, więc opłacane przez ojca.
    • kragina Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:11
      Ciężko. Opcje są niestety dwie, albo oszczędzasz na czym dasz radę- szukanie promocji na spozywkę, ciuchy, albo dorabiasz- może jesteś w stanie pisać jakieś teksty na zlecenie? może jakieś podstawy grafiki masz? albo na początek sprzedaż waszych starych ciuchów? Ostatecznie pójść zapytać o podwyżkę, ile pracujesz w tym miejscu? Ja po pierwszym pół roku a później po 2 latach zawsze wyrażam potrzebę podwyżki.
      • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:14
        Na pewno po nowym roku poszukam jakiejś opieki nad dziećmi wieczorami, dodatkowo sprzedaję, co się da, na allegro i fb. Powiedzmy, że będę mogła dorobić 200-300 zł miesięcznie dzięki temu. Dlatego też nie uśmiecha mi się przeprowadzka, bo mieszkam na tyle blisko od moich rodziców, że mogę odwieźć do nich moją córkę gdyby trafiła się jakaś opieka.
        Te nowe ubrania to tylko dla córki, sobie nie kupiłam nic.
        • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:56
          córka szybciej wyrośnie z nowych niż ty znosisz używane
          przemyśl to
        • kragina Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:01
          Ok, rozumiem. To przeprowadzka rzeczywiście jest bez sensu, i dziwią mnie komentarze że 1900zł za mieszkanie to dużo, bo rozumiem że to już z opłatami? To sorry ale w krakowie, wrocławiu, poznaniu, gdańsku nie znajdziesz taniej mieszkania- chyba że z współlokatorami.
          Kombinuj z tymi zleceniami, bo niestety ciąć już kosztów nie masz jak.
    • bistian Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:15
      Praca za takie pieniądze jest poza Warszawą, a mieszkania bywają dużo tańsze. Można być słoikiem na prowincji i żyć taniej.
      • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:20
        Mieszkam w Warszawie od urodzenia. Moje dziecko chodzi tu do szkoły. Córka bardzo przeżyła odejście ojca, dlatego nie chcę jej przez najbliższy rok czy dwa robić kolejnej rewolucji. Dodatkowo były problemy zdrowotne (ja) wiec i opieka specjalisty konieczna, na szczęście to już za mna, ale powiedzmy, ze na wiele miesięcy wyłączyło mnie to z bycia prężną, mobilną i chętna na zmiany. Dziękuję za życzliwe słowo, sama do słoików nic nie mam, nawet nie lubię tego określenia.
      • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:20
        ciekawe w jakiej branzy. w wawie wcale sie nie zarabia jakos szczegolnie wiecej tylko dlatego, ze to wawa. znajdz mi w takim legionowie czy kobylce prace za 4-5tys netto i mieszkanie za max 1,5tys.
        • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:57
          "poza Warszawą" to nie tylko jej najbliższe okolice
          • konsta-is-me Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 02:04
            "Poza Warszawa" ceny wcale nie sa nizsze,albo nie duzo nizsze -zakladajac, ze mowimy o wiekszzych miastach.
          • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 07:48
            to czekam na propozycje legalnej pracy z godzinami 8-16 za 5tys netto i mieszkanie 2pok za 1,5tys max przy wyksztalceniu pedagogicznym. moze byc nawet zadoopie gorne, gmina pszczela wolka.
            • woda.cynamonowa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:40
              Oprócz wykształcenia ma jeszcze zawód, który pozwala jej zarabiać więcej niż 2700. Praca nie musi być od 8-16, bo już nie ma małego dziecka, które trzeba zaprowadzić czy odebrać ze szkoły.
              • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:38
                nie czytalam wszystkiego. wiem, ze jest po pedagogice i pracuje w bok. pedagogika to kiepski kierunek od zawsze. praca po tym zadna. jesli sie studia jakiekolwiek skonczylo w latach 90, to byla szansa na zrobienie kariery w czymkolwiek bo gospodarka rwala w gore i brali wszystkich, co mieli mgr przed nazwiskiem. pozniej juz byl boom na studiowanie (ja mature robilam w 2000r to pamietam) i absolwentow wszystkiego bylo jak psow.
              • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:48
                Nie rozumiem czemu tak chcecie zeby to dziecko samo wracało. Przeciez taki jedynak pozniej sam siedzi w domu w ktorym nie ma nikogo. Nie ma rodzenstwa ani ojca. Pozniej te samotne dzieci mają problemy psychiczne.
                • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:54
                  karen_ann napisała:
                  > Nie rozumiem czemu tak chcecie zeby to dziecko samo wracało. Przeciez taki jedy
                  > nak pozniej sam siedzi w domu w ktorym nie ma nikogo. Nie ma rodzenstwa ani ojc
                  > a. Pozniej te samotne dzieci mają problemy psychiczne.

                  Dziewczyna ma 12lat.

                  Na durną uwagę o problemach psychicznych spuśćmy zasłonę milczenia.
      • kokosowy15 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:28
        Kilka lat zylismy w trójkę za 2600. Trzeba było nauczyć się żyć skromnie, nie wydawać na jedzenie poza domem, kupować w lumpeksach. Z trudem, ale wystarczylo, z głodu chłodu i brudu nie pomarlismy. Oczywiście, nie w Warszawie.
    • sylwus34 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:27
      A jest mozliosc zwiekszenia alimentow?
      • sylwus34 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:31
        I jezeli zasada jest ( nie jestem pewna), ze koszty utrzymania dziecka sa dzielone po polowie, to lekko powinnas miec co najmiej 1000 zl.
        • bistian Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:48
          sylwus34 napisała:

          > I jezeli zasada jest ( nie jestem pewna), ze koszty utrzymania dziecka sa dziel
          > one po polowie, to lekko powinnas miec co najmiej 1000 zl.

          Wtedy matka utrzymuje się za mniej, niż dziecko? big_grin
          Tutaj widać, że dziecko na utrzymanie ma pieniądze od rodziców, matka nie ma na swoje utrzymanie, gdy się skończył związek z ojcem dziecka.

          Ja bym szukał innej pracy i nie zamykał się na różne opcje, bo obecna praca to nie jest rekord świata, jak na Warszawę, dla osoby wykształconej i kumatej.
          Coś się zyskuje, coś się traci. Traci się wtedy bliskość dziadków i dobry dostęp do opieki zdrowotnej. Zyskuje spokojną głowę pod koniec miesiąca, takie życiowe wybory.
          • sylwus34 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:17
            Wydaje mi sie ze utrzymanie doroslego jest tansze. Chocazby ubrania, buty dla dziecka musisz wymieniac co sezon( bo wyrasta), jakies zajecia dodatkowe, szkola, podreczniki, wycieczki, skladki itp. a to pewnie nie koniec tematu.
    • lacunalegis Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:28
      Faktem jest, że w Warszawie trudno będzie o tańsze mieszkanie - zwłaszcza, że chodzi o lokum dla dziecka, tak że pomieszkiwanie trzy miesiące tu, a trzy tam (bo taniej) nie za bardzo wchodzi w grę. Oczywiście, możesz poszukać jakiejś oferty typu dwa pokoje przy starszej pani, a czynsz okazyjny w zamian za pomoc przy zakupach i sprzątaniu albo wspólne wynajmowanie jednego większego mieszkanie w kilka osób.

      Nie załamuj się. Jakieś wyjście się znajdzie!

      Jeżeli satysfakcjonowałyby Cię kwoty rzędu średnio kilkuset stów miesięcznie to myślę, że rzecz jest do zrobienia. Może da się nieco podwyższyć alimenty (to, że nie stać Cię na zapewnienie dziecku warunków do nauki może być dla sądu argumentem). A specyfika Warszawy to nie tylko absurdalnie drogie mieszkania, ale też mnóstwo ofert różnorakich prac dorywczych i innych chałturek. Może coś uda się znaleźć. No i ja bym porozmawiała z rodziną, że chwilowo mam trudną sytuację materialną, więc prezenty dla bratanków mogą być tylko skromne. Nie wiem, jaką masz rodzinę, ale może jakaś droższa potrzeba córki (kurtka, buty) mogłaby być prezentem dla niej od dziadków albo wujostwa? Może w szkole jest jakaś możliwość dofinansowania angielskiego albo chociaż zakupu przyborów szkolnych (przy czym na to możecie się nie łapać ze względu na próg dochodowy, on jest, o ile mnie pamięć nie myli, dosyć niski).
    • nenia1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:33
      Cóż, a czym się zajmujesz zawodowo? Może masz przykładowo możliwość założenia własnej działalności?
      Albo dorabiania poza etatem, przy niewielkich kwotach można od tego roku prowadzić legalnie tzw. działalność nierejestrowaną, odpadła by ci rejestracja firmy, ZUS.
      Oszczędzanie oczywiście to też jakiś pomysł, ale myśl bardziej w kategoriach zwiększania dochodu niż tylko zmniejszania wydatków. Trudno coś doradzać nie wiedząc co potrafisz, do czego masz predyspozycje.
      • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:51
        cudowna porada "załóż własną dg" = śledź na bieżąco przepisy (kalejdoskop) albo zatrudnij księgową, opłać ZUS (działalność nierejestrowana to raczej pułapka dla niekumatych)
        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:59
          Przy etacie za dg płaci się tylko składkę zdrowotną.
          • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:54
            tia, po pedagogice założy dg i będzie żyć jak pączek w maśle big_grin
            • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:10
              Ja jestem po filologii i kulturoznawstwie i daję radę jakoś. Jest masa prac, w których klienta nie interesuje dyplom tylko to, co umiesz. Poza tym ona potrzebuje po prostu dorobić, a nie żyć jak pączek w maśle. Niech wystawi miesięcznie fakturę na 1000 zł, to po odliczeniu składki zdrowotnej i tak jest do przodu i ma zdecydowanie lepszą sytuację.
        • madzioreck Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:13
          aankaa napisała:

          (działalność nierejestrowana to raczej pułapka d
          > la niekumatych)

          Czemu?
        • nenia1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 12:24
          aankaa napisała:

          > cudowna porada "załóż własną dg" = śledź na bieżąco przepisy (kalejdoskop) albo
          > zatrudnij księgową, opłać ZUS (działalność nierejestrowana to raczej pułapka d
          > la niekumatych)

          Nie najlepiej, "zacznij oszczędzaj, łataj dziury na łokciach i jedz szczaw i mirabellki".

          No niestety, nie ma prostych recept na zdobycie większych pieniędzy. Zazwyczaj trzeba więcej pracować, co wiąże się z dodatkowym etatem lub działalnością,
          bo oczywiście można też próbować kraść albo wyłudzić, ale chyba nie o to chodzi.

          Znam całkiem sporo kobiet na własnej działalności i niekoniecznie robią to czego uczyły się w szkole, porzuć sztampowe myślenie. I z tego co obserwuję zazwyczaj własna działalność przynosi większe pieniądze niż etat. Zus w tej chwili jest przez ponad 2 i pół roku bardzo niski, a twoją uwagę, że działalność nierejestrowana to pułapka dla niekumatych, trudno nawet skomentować.
    • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:43
      Jak to leciało? Schadenfreude? Na stare lata dorobię jeszcze niemieckiwink
      • snakelilith Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:50
        Szkoda, że araceli nie wyzwała mnie od potomków morderców, wtedy miałabyś jeszcze większe Schadenfreude.
        • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 20:52
          Chyba z kimś mnie mylisz.
    • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:44
      OK, wytłumaczę się z prezentów.
      4 bratanków i moja córka, po 80-90 zł na dziecko. Po prostu chciałam, żeby w święta było w miarę normalnie, nie chodzi o jakieś pokazanie się. Miałyśmy z córką koszmarny rok, z rodziną widuję się rzadko bo nie mam siły na wałkowanie historii mojego upadłeho małżeństwa. Oni nie są nachalni, raczej troskliwi, wiem, że na pewno by chętnie 'pomogli'. Ale ja nie chcę pomocy, nie chodzi o jakiś fałszywy wstyd tylko o to, że póki mogę być samodzielna to będę.
      Na następne uroczystości, jeśli nadal moja sytuacja się nie poprawi, po prostu nie będę chodzić.
      Ja jestem od dawna przyzyczajona do oszczędzania i odkładania pieniędzy. Eks wydawał kasę lekką ręką, to ja byłam ta rozsądna. Mam na dziś dzień 30 tysięcy oszczędzności, trzymam to jako wkład na własne mieszkanie.
      Tym z was, które uważają, że jestem rozrzutna i mam złe nastawienie - to nei jest prawda. Moim celem jest utrzymanie normalności, na ile się da, dla dziecka. Nie kupuję sobie nic, nie wychodzę, gotuję w domu, nie wychodzimy na jedzenie na mieście. Tak, szukam promocji. Nie sądzę, żeby 700-800 zł na jedzenie i chemię na miesiąc, dla 2 osób, to było dużo.

      Pracy zmienić na razie nie mogę bo ta jest blisko szkoły i do 4, córka po szkole może do mnie przyjśc i poczekać pół godziny jak skończę. Zajmuję się obsługa klienta.
      Firma prywtna i bardzo w porządku szefostwo, bardzo mnie wspierali. Jestem po pedagogice, pracując w zawodzie nie zarobiłabym wiecej niż w obecnej firmie.
      • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:54
        OK - chciałaś, żeby jeszcze przez chwilę było "normalnie" ale nie jest - odcinanie się od rodziny bo nie stać cię na "odpowiedni" prezent to najgorszy pomysł. Sentymenty waszej sytuacji nie poprawią - pomoc dziadków, choćby częściowo w opiece, zmiana pracy - już tak.
      • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:54
        nie wychodzimy na jedzenie na mieście
        ===
        a gdzież to wyjść z dzieckiem na "jedzenie na mieście" ?
        no, chyba że pizza za rogiem
        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:58
          Wszędzie. To dziecko jest w szóstej klasie, więc etap papek ze słoiczka ma dawno za sobą.
        • me-lissa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:12
          Eee, do dowolnej restauracji? Moja sześciolatka lubi włoskie i powoli przekonuje się do sushi
          • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:57
            i jako (nie życzę) samotna matka chadzasz z nią do restauracji żeby dziecko poznało inne kuchnie big_grin
            • ras.szamra Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 06:13
              Ty w ogóle czytasz to na co odpowiadasz czy tak piszesz co popadnie?
              Z jednej strony kopnelas autorkę i argument był nietrafione, to teraz z drugiej strony chcesz ugryźć, też zupełnie od czapy. Zły dzień czy wredny charakter?
        • edelstein Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 07:45
          Co to za argument? Oczywiscie,ze chodzi sie z dzieckiem jesc na miescie i nie tylko do pizzeri
        • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:16
          aankaa napisała:

          > nie wychodzimy na jedzenie na mieście
          > ===
          > a gdzież to wyjść z dzieckiem na "jedzenie na mieście" ?
          > no, chyba że pizza za rogiem

          happy meal w McD
          popcorn i kolka w kinie
          jakaś kawiarnia

          naprawdę nie masz pomysłów lokalu gdzie możesz zabrać dziecko?
      • heca7 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:30
        Nie rozumiem czemu zamiast kupić bratankom tańsze prezenty i przyznać, że na tyle cię stać wolisz odciąć się od rodziny, która podobno nie jest toksyczna i chętnie by wam pomogła. Po co tworzyć atmosferę oblężonej twierdzy? Chcesz zabrać córce rodzinę? I tak jak pisałaś przeżyła wasze rozstanie- nie ma potrzeby dokładać jej rozstania z dziadkami. I to tylko z powodu braku kasy na prezent.
        • zabka141 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 13:15
          Dokladnie - przemysl ten twoj wstyd i ukrywanie przed rodzina. W twojej sytuacji najlepsze dla was jeat wsparcie rodziny!
        • sortfort Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 13:22
          Dokładnie. Przecież wystarczy dawać tańsze prezenty i prowadzić normalne życie towarzyskie! Dziecko dostanie książkę za 20 zł albo bilet do kina i wystarczy, a córka skorzysta na kontaktach.
          Opcja - nie będą chodzić do rodziny bo mnie nie stać na drogi prezenty - to myślenie destrukcyjne.
        • jola-kotka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:29
          A ja nie rozumiem z jakiej racji ma sie tlumaczyc ze prezent za 50 a nie za 100. Prezenty sie kupuje za ile sie chce.
      • jola-kotka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:27
        To jakas gra w udawanie?
      • lily_evans11 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:12
        Jeśli rodzina wyraża chęć pomocy, to bierz. Tu na razie zrobiłaś wszystko, żeby było ok, nie siedzisz z założonymi rękami i nie czekasz, co Ci skarpie. Ale musisz się przełamać i rozmawiać o tym. Faktycznie jakieś ciuszki Twoja córka mogła dostać od rodziny pod choinkę, lżej by Wam było...
    • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:45
      mieszkanie/najem 1900 zł to baaardzo duzo.
      mój syn wynajmował mieszkanie za 1000 zl na (slawetnym) Żoliborzu. Obecnie, w nieco wyzszym standardzie i bliżej Centrum, za 1500 zl. Mysle, że moglabys poszukac tańszego mieszkania. już nie wspomnę o innych rozwiązaniach np. dzielnica dalej od Centrum/w tzw. zielonej Warszawie ale też z dobrą komunikacją
      I szukaj lepszej pracy, drugiego etatu.
      no, przepraszam, ale moja matka, samotna matka, BEZ alimentów (bo tatus nie placił a FA nie było) całe życie zapieprzała na 2 etaty. Mieszkalismy bardzo skromnie, w wynajmowanym mieszkaniu (czyli jednym pokoju) i dopiero, kiedy dzieciaki dorosły (czyli ja i brat) i zaczęly zarabiać a matka doczekała sie wreszcie mieszkania spółdzielczego (nie za darmo!) to los nas wszystkich poprawil sie.
      I 1000 zł na życie dla 2 osob, w tym jedno dziecko, to nie jest mało. Może nie szał ale i biedy nie ma.
      Jesli szukasz wyższego standardu to postaraj sie o niego. Szukaj pracy, dodatkowej pracy albo obmizenia kosztow, np. przez wynajem mieszkania pod Warszawą
      • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:55
        Nie porównuj samotnego macierzyństwa wtedy i teraz. W Wawie młodszego dziecka nie puścisz samopas, w domu nie zostawisz, nie ma bata.
        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:44
          Tak z ciekawości - dlaczego akurat w Warszawie młodsze dziecko (w tym przypadku szkolne, z ego co zrozumiałam) nie może zostać samo w domu?
          • me-lissa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:10
            Też mnie to zaintrygowało..
          • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:03
            Sorry. O 22giej mózg mi się wyłącza. Młodszego nie zostawiałam samego, Wawa czy nie Wawa.
        • edelstein Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:50
          A co,biale niedzwiedzie biegaja?
          • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:54
            U mnie tylko dziki i sarny, ale nie słyszałam, żeby porywały dzieci z mieszkań.
        • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:57
          sąsiadka-ematka doniesie opiece/policji/..., że dzieciak kończący podstawówkę sam w domu siedzi ?
        • woda.cynamonowa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:45
          To dziecko jest w szóstej klasie, a nie ma 6 lat😉
      • bialeem Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:00
        Nie. To nie jest bardzo dużo ani nawet dużo. Za dwa pokoje to jest mało. Jeżeli syn twierdzi, że za tyle wynajmował, to było to albo dekadę temu, albo suterena, albo kłamie, że mieszkał sam i miał panienkę dokładającą (lub pana) czy też po prostu miał współlokatora.
        1000 zł to jest ciut ponad 30 zł dziennie. Wyjdź może i sprawdź ile kosztuje teraz masło, dżem czy makaron, a ile kurczak, mielone czy owoce. Da się za tyle żyć, ale to dieta studencka.
        • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:33
          No tu się nie zgodzę. 1000 płn na dwie osoby w tym kobieta i dziecko to sporo.
          Nie zjadasz słoika dżemu codziennie przeciez.
          Przykladowo: kg szynki w promocji lid/biedronka to niecałe 10 płn. Dla takiej dwójki o jakiej mowa to są 4 obiady min. Gulasz, mielone i dwa razy zupa z klopsikami np. Do tego wloszczyzna + kasze/ziemniaki to kolejne max 10 płn. Do tego przyprawy itd to w sumie 25 płn na 4 obiady wiec średnio z gorka 7 płn za dwa obiady (juz buraczkiem czy inna marchewka) i mowa o mięsnym obiedzie! A można zupę z warzyw uzupełnić o naleśniki przecież. I koszt spadnie.
          Na śniadanie twaróg 2.5 pln+duży jogurt grecki 2 płn +wspomniany dżem. To w sumie 6 płn bo dżemu na raz nie zjedzą.
          Na wieczór wędlina czy jajko +chleb to kolejne 5 płn . Daje to 7+6+5 =18 płn z górka juz!
          Na prawdę się da. Ja wiem ze kupująć proszek do prania to duży wydatek. Ale takie wydatki są raz na jakiś czas. Wiadomo że dzieci chcą coś słodkiego chcą kolorowy jogurt-ok.
          Ale nie zawsze jest mięso i koszty spadają.
          Kurcze 1000 płn to kupa kasy jednak. Na prawdę. Tylko trzeba pokombinować czasami i nie oczekiwać ud z kaczki codziennie.
          A prezenty po 80 -90 płn kiedy ma się takie problemy to żarty jakieś.
          Zarabiam dużo, dużo więcej i nie robimy takich prezentów. Wyjątkowo rodzicom coś większego a reszcie prezenty po 30-40 płn max... gdy byłabym w takiej sytuacja jak ty to sory ale kupiłbym ew ptasie mleczko. Albo sama uciekła pierniczki po prostu.

          Miałam w życiu gorsze momenty i kiedy zarabiałam tyle co Ty, to kupno butów za 150 płn to byłoby swieto.. choc nawet takich butów nie kupowałam...

          Jeśli nie możesz podnieść dochodów to trzeba gospodarować tym co się ma.

          Pamiętam taki moment jak były mąż stracił pracę i po opłaceniu rachunków kredytów itd zostawało nam na życie we dwójkę 500 płn. I to było 6 lat temu wiec nie jakaś zamierzchła przeszłość jednak
          Kupowałam kurczaka i dzieliłam go na porcje : uda na jeden obiad. Piersi na dwa kolejne obiad. Korpus na zupę na dwa dni+ naleśniki do tego albo placki. Skrzydła i szyjka kolejne dwie zupy kopytka mi czy pierogami. I tym jednym kurczakiem dzielilam cały tydzień.
          Nikt mi nie powie ze 1000 płn to mało. Jak się nie ma tyle ile się by chciało to trzeba przestawić myślenie.
          • bialeem Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:53
            Oczywiście, że się da. Tylko, że to jest właśnie takie życie na liczniku i kluskach. Żyłam za studenta za 1,5 zł dziennie. Z tym, że wtedy bułki w biedrze kosztowały 15 gr. Inflacja jedzeniowa szaleje i o ile teraz za tyle się da, to już za pół roku może być ciężko. Ja akurat mam się na tyle dobrze, że mogę nie patrzeć na ceny jedzenia, ale nawet w tej sytuacji uderzył mnie rachunek za spore, ale nie większe niż w zeszłym roku zakupy świąteczne, bo był o 1/3 większy. Zaczyna być koszmarnie drogo.
            • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:02
              Ale ja nie pisze o tym ze ma żyć jedynie na kluskach.
              Opisałam konkretnie przykłady zawyzajac ceny i podając mięsne opcje.
              Oczywiście jeśli chce się jeść nogi z kaczki czy krewetki codziennie to 1000 płn to rzeczywiście jest mało. Ale autorka chyba nie ma wyjścia...
              Albo nie : moze podnieść dochody co jej sie nie uśmiecha z różnych powodów.
              Nie można oczekiwać rad jak zmienić sytuacje a później wszystko negować..
              • bialeem Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:33
                30 zł dziennie to raczej nie są krewetki i "nogi z kaczki". To jest chleb z masłem i serem, zupa, mielone, ogórek kiszony, ziemniaki i może starczy na owoc. Za to jeszcze trzeba kupić chemię i ubrania.
              • konsta-is-me Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 04:10
                Piszesz.
                Mozna zyc i za 200 jedzac ryz z wody z sola i chleb z cebula.
                Mozna pojsc na zupe do kosciola.
                Wszystko mozna.
                Tylko to jest biedowanie.
                Czemu ma sluzyc twoj post ?
                Jesli chcesz sie pochwalic , jak to z jednego kurczaka robilas obiady dla 5 osob przez miesiac, zaloz swoj wlasny watek.
                • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:29
                  konsta-is-me napisała:

                  > Mozna pojsc na zupe do kosciola.

                  Serio dają w kościele zupę? W którym!?
                  • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:44
                    jadlodajnia brata alberta caritas
                    • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:47
                      thea19 napisała:

                      > jadlodajnia brata alberta caritas

                      Jak sama nazwa wskazuje to jest jadłodajnia a nie kościół...tak więc ten tego...
                      • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 16:58
                        ale to kosciol prowadzi. czyzbys zyczyl sobie podawania jedzenia scisle w budynku o nazwie kosciol? kosciol to instytucja a nie budynek.
                • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:42
                  słaby ten przytyk do mnie...
                  czemu ma służyć ?
          • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:02
            ardiss1 napisała:
            Kupowałam kurczaka i dzieliłam go na porcje : uda na jeden obiad. Piersi na dwa kolejne obiad. Korpus na zupę na dwa dni+ naleśniki do tego albo placki. Skrzydła i szyjka kolejne dwie zupy kopytka mi czy pierogami. I tym jednym kurczakiem dzieliłam cały tydzień.

            była tu taka co jednym kurczakiem cały tydzień opędziła
            druga czarodziejka ?
            • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:27
              Czyli jestem czarodziejką po prostu.
              jak się wpada w opcję 500 pln na msc dla dwójki doroslych- a tak było u mnie, to trzeba kombinować, innej opcji nie ma.
              Ale Ciebie przekonywać nie muszęsmile)
              Miłego dnia
            • ponis1990 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 07:07
              Na dwójkę osób owszem, spokojnie wystarczy smile My tak jemy - w sensie nie dzielę tego kuraka (ale chyba zacznę bo styczeń przed nami ciężki ) to tak właśnie nam wychodzi, zjadamy po jednym udku na raz, filety - też na raz, czasem nie dojadamy, jak zupa z korpusu dwa dni to już masz 4 dni. Więcej po prostu nie przejadamy
          • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 07:58
            kg szybki to jest 8 porcji? o matko, dla niemowlaka chyba. ceny wloszczyzny akurat sa wysokie, zobacz ile kosztuje taka pietruszka. gotowy peczek zielska na gar zupy kosztuje 5zl. osobno wcale nie wyjdzie taniej, gdy trzeba kupic calego selera i calego pora i potem zmuszac sie by to wykorzystac zanim sie zepsuje.
            dorastajace dziecko ma jednak spore potrzeby zywieniowe, moj 8letni syn potrafi zjesc 2 kotlety schabowe i jeszcze podgryzac 3 jak nikt nie widzi. pol godziny po obiedzie wola: glodny jestem. nie jest gruby - rosnie. 2m maz zje jednego kotleta i sie najada.
            • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:02
              thea19 napisała:
              > kg szybki to jest 8 porcji? o matko, dla niemowlaka chyba.

              250g mięsa na obiad dla dorosłej kobiety i 12-latki to całkiem dużo. Mięso nie powinno stanowić podstawy żywienia.
              • vasaria Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:07
                250 g to by było gdyby z 1 kg wyszły 4 porcje. A tak mamy 125 g na DWIE osoby.
                • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:18
                  vasaria napisał(a):
                  > 250 g to by było gdyby z 1 kg wyszły 4 porcje. A tak mamy 125 g na DWIE osoby.

                  A wystarczyło przeczytać: "Przykladowo: kg szynki w promocji lid/biedronka to niecałe 10 płn. Dla takiej dwójki o jakiej mowa to są 4 obiady min. Gulasz, mielone i dwa razy zupa z klopsikami np."

                  1 kg na 4 obiady to 250g na obiad na dorosłą kobietę i dziecko. 4 obiady x 2 osoby = 8 porcji.
                • memphis90 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:12
                  W sumie u mnie w domu tak schodzi- 2 piersi (0.5kg) na cztery osoby. A dzieciaki czasem zjedzą połowę ze swojej porcji i pół kotleta zostawią...
              • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:32
                pomijam fakt, ze szynka w promocji za 10zl to ma 50% wody dopompowanej i po ugotowaniu to starczy na 2 osoby na raz. ja bez miesa jestem glodna, musze jesc aczkolwiek nie jadam codziennie. moj syn jak nie zje padliny to zyc nie daje i pochlania buly w ilosciach hurtowych. ani to zdrowe ani oszczedne.
                • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:42
                  thea19 napisała:
                  > pomijam fakt, ze szynka w promocji za 10zl to ma 50% wody dopompowanej

                  Poza promocją niestety też. Jakość mięsa od paru lat robi się dramatyczna.
                  • woda.cynamonowa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 09:07
                    Ludzie są dziwnie uzależnieni od mięsa, więc ani fatalna jakość ani zgubne działanie na środowisko procesu produkcji, ich nie zniechęcą. Nie jestem vege, ale uwazam, że nawyki żywieniowe Polaków powinny się zmienić.
                • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:50
                  ok. Mężczyzna, czy nastolatek płci męskiej zupełnie zmienia postać rzeczy. zgadzam się.
                  ale tu mamy dziewczynkę i Mamę, które nie mają kasy. Po prostu.
                  • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:59
                    dzieci do 3. roku życia potrzebują do 1500 kcal,
                    dzieci od 4. do 6. roku życia – 1900 kcal,
                    dzieci od 7. do 9. roku życia – 2200 kcal,
                    chłopcy w wieku od 10 do 12 lat – 2300 kcal,
                    dziewczęta w wieku od 10 do 12 lat – 2400 kcal,
                    chłopcy w wieku od 13 do 15 lat od 2200 do 2800 kcal,
                    chłopcy w wieku od 16 do 18 lat od 2300 do 3200 kcal,
                    dziewczyny w wieku od 13 do 15 lat od 2600 do 2800 kcal,
                    dziewczęta w wieku od 16 do 18 lat od 2000 do 2600 kcal.

                    mężczyźni 19-60 lat aktywność mała od 2200 do 2600 kcal,
                    mężczyźni 21-60 lat umiarkowana aktywność od 2700 do 3100 kcal,
                    mężczyźni 21-60 lat duża aktywność od 3200 do 3800 kcal,
                    kobiety 21-60 lat mała aktywność od 1800 do 2100 kcal,
                    kobiety 21-60 lat umiarkowana aktywność od 2000 do 2600 kcal,
                    kobiety 21-60 lat duża aktywność od 2300 do 3000 kcal.

                    12latka musi jesc wiecej niz jej matka
                    • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 09:04
                      pozostaje tylko usiąść i płakać w tej sytuacji. i zagryzać mięsem nie z promocji..

                      p.s. Zart theawink nie bierz do siebie przypadkiem. Ale nie można mieć ciastko i zjeść ciastko przecież.
            • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:28
              na prawdę 250 g mięsa na dziecko i kobietę na jeden obiad to mało..? Rozumiem gdyby w tej parze był mężczyzna. No ale nie ma..
              • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:09
                Wg mnie dużo. U mnie z tego byłyby 4 porcje na 2 obiadywink
              • kurt.wallander Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:30
                ardiss1 napisała:

                > na prawdę 250 g mięsa na dziecko i kobietę na jeden obiad to mało..? Rozumiem g
                > dyby w tej parze był mężczyzna. No ale nie ma..

                Ty chyba nie wiesz, ile taka młodsza nastolatka potrafi zjeść? Moja 12-latka bardzo często je sporo więcej niż jej ojciec.
            • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:31
              thea19 napisała:

              > kg szybki to jest 8 porcji? o matko, dla niemowlaka chyba.

              bez przesady w drugą stronę, obiadowa porcja mięsa to 120g.
              Ja co prawda wolą 150g czy nawet 200....
              • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:24
                ale ta waga to jest po obrobce termicznej a tu mamy kg surowego miesa, ktore po ugotowaniu bedzie wazyc polowe wagi wyjsciowej. ja bym z glodu umarla. niestety, ale mieso musze jesc i to spory kawalek. ograniczam ale skutek taki, ze co chwila otwieram lodowke. pierogi z serem czy nalesniki to dla mnie nie jest obiad a podwieczorek. jest to u mnie dziedziczne bo moja mama ma identycznie.
                zrobie dzis eksperyment - kupie surowa szynke, wsadze do piekarnika, zwaze po przyrzadzeniu a potem poszczegolne porcje.
                • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:25
                  thea19 napisała:
                  > ale mieso musze jesc i to spory kawalek. ograniczam ale skutek taki, ze co c
                  > hwila otwieram lodowke. pierogi z serem czy nalesniki to dla mnie nie jest obia
                  > d a podwieczorek.

                  Wiedza o żywieniu się kłania. Bezmięsne są nie tylko naleśniki.
                  • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 14:14
                    nie jestem technologiem zywnosci ani nie konczylam wiedzy o zywieniu, ja sie ksztalcilam budynek obok. z zywienia to mialam tylko jakis fakultet i robilam dzem. o jedzeniu wiem tyle, ze jest niezbedne do zycia. wegetarianie nie zywia sie tylko nalesnikami, wiem. jedza m.in soje i tofu - ohyda. ja MUSZE jesc mieso wiec nie zglebiam tajnikow obiadow bezmiesnych na codzien.
                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 14:18
                      Nie trzeba być technologiem żywności, żeby zdawać sobie sprawę z tego, że poza mięsem istnieje nabiał, warzywa, zboża, owoce.
                      • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 14:35
                        mozesz zrozumiec, ze ja nie czuje sytosci jak zjem wszystko poza miesem? moge jesc i jesc. zoladek bedzie bolec ale dalej bede czuc glod. orzechy i gotowane jajka jeszcze na mnie dzialaja ale orzechy to nie obiad.
                        • angazetka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 14:38
                          Nie wierzę. Sorry.
                          • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 14:42
                            nie musisz. jestem w takim wieku, ze wiem co mi potrzeba do zycia i nie musze tego nikomu udowadniac.
                          • chatgris01 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 15:28
                            A ja wierzę. Mam taką ciotkę.
                        • kurt.wallander Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:32
                          thea19 napisała:

                          > mozesz zrozumiec, ze ja nie czuje sytosci jak zjem wszystko poza miesem? moge j
                          > esc i jesc. zoladek bedzie bolec ale dalej bede czuc glod. orzechy i gotowane j
                          > ajka jeszcze na mnie dzialaja ale orzechy to nie obiad.

                          A to juz chyba jakis problem psychiczny wink

                          Gdybys jednak chciała troszke zmniejszyć ilość pochłanianego mięsa, to spróbuj zamienić je na jajka. Są bardzo sycące.
                          • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 14:37
                            jadam gotowane jajka, wyzej napisalam. mieso jadam raz dziennie, zdarzaja sie dni bez miesa ale wtedy jestem glodna. dopycham sie orzechami, jablkiem albo kawa ale to udreka jest. najgorzej jest jesienia i zima. wiosna moge sie zywic salata, latem glownie pije.
                            • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 21:16
                              Może dorzuć tłuszcze roślinne, np. oliwę z oliwek? Bo chyba nie o białko chodzi.
                    • fornita111 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 15:46
                      Nie znam ani jednego wegetarianina, ktory by jadl tofu big_grin I znam wielu, ktorzy w ogole soi nie jedza (to ja).
                      • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 15:53
                        czy ja napisalam, ze wegetarianie zywia sie glownie tofu i przetworami sojowymi?
                        • fornita111 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 16:38
                          Napisalas: "wegetarianie jedza". Niektorzy jedza. Inni nie. Tak jak nie wszyscy jedzacy mieso jedza np kurczaki.
                • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:31
                  thea19 napisała:

                  > ale ta waga to jest po obrobce termicznej

                  120g przed obróbka termiczną, co daje 75g-85g gotowego obiadu - zależnie od mięsa i jego jakości
                  • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 14:15
                    kupilam szynke po cale 9,9zl/kg. byla jeszcze taka za 15zl - ponoc to sa szynki z roznych czesci swinki. zobaczymy co wyjdzie.
                    • thea19 wyniki badania 19.12.18, 17:14
                      kupilam swinke w promo 9,9zl/kg
                      waga wyjsciowa:
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ba/ac/3xol/Z9HS7N5z47AKKY6t1X.jpg

                      do miesa dodane tylko suszone ziola i przyprawy oraz swiezy czosnek z dodatkiem oleju:
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ba/ac/3xol/b3jkRjwbPF0VQ3cMvX.jpg

                      po obrobce w piekarniku:
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ba/ac/3xol/6cLxAyTnVQFg5To4uX.jpg

                      waga samego miesa:
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ba/ac/3xol/L3KAU9E1mNbLd2DfEX.jpg

                      srednia porcja 166g:
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ba/ac/3xol/w8Sr53SbpBfbwL6mfX.jpg

                      obrobka termiczna zabrala mniej wiecej 30% miesa. z calosci wyszlo mi 6 plastrow roznej wagi. nie wyobrazam sobie bym miala ww plaster podzielic na polowe.

                      • bialeem Re: wyniki badania 19.12.18, 17:18
                        Podziwiam zaparciebig_grin
                        Btw - strasznie krótka data przydatności. Ciekawe które życie tej szynki to było.
                        • thea19 Re: wyniki badania 19.12.18, 17:44
                          to swieze mieso pakowane na stoisku, oni chyba tak maja, ze termin krotki. w auchan mieso na tackach ma chyba 3 dni.
                          maz mnie sie pytal co ja robie. a ja na to, ze badanie na ematke big_grin
                          w sumie sama bylam ciekawa ile tego miesa zjadam bo operowanie sformulowaniami "duzo", "malo", "kawaleczek" nic mi nie mowi.
                      • lauren6 Re: wyniki badania 19.12.18, 17:41
                        OMG, to się nazywa poświęcenie dla dyskusji na forum. Poszła do sklepu, kupiła, upiekła, pokroiła, zważyła big_grin
                        • thea19 Re: wyniki badania 19.12.18, 17:46
                          specjalnie to tylko wazylam, obiad i tak musialam zrobic a zeby go zrobic, to musialam najpierw kupic.
                          • solejrolia Re: wyniki badania 20.12.18, 08:05
                            Thea, jesteś moją idolką !!!
                            • thea19 Re: wyniki badania 20.12.18, 09:12
                              ach, dziekuje. w sumie to tylko obiad zrobilam a z moim talentem kulinarnym to by mnie nawet do budki z hotdogami nie przyjeli.
                      • danaide Re: wyniki badania 19.12.18, 21:12
                        big_grin big_grin big_grin
                        To się dzieje naprawdę!
                      • kurt.wallander Re: wyniki badania 20.12.18, 10:35
                        thea19 napisała:


                        > obrobka termiczna zabrala mniej wiecej 30% miesa. z calosci wyszlo mi 6 plastro
                        > w roznej wagi. nie wyobrazam sobie bym miala ww plaster podzielic na polowe.

                        A ja spokojnie najadłabym się połową tego plastra. Oczywiście, do tego wypełniacz (ziemniaki, ryż, kasza), i najlepiej warzywo/warzywa na ciepło oraz surówka/sałata na zimno.
                        • thea19 Re: wyniki badania 20.12.18, 12:05
                          do tego plastra zjadlam 2 ziemniaki i starta biala rzodkiew. starczylo mi do wieczora. gdybym zjadla mniej, to po godzinie bym wciagala kajzerki. zgadnij co jest korzystniejsze dla kogos, kto od weglowodanow puchnie jak balonik na festynie.
                          • kurt.wallander Re: wyniki badania 20.12.18, 13:59
                            thea19 napisała:

                            > do tego plastra zjadlam 2 ziemniaki i starta biala rzodkiew. starczylo mi do wi
                            > eczora. gdybym zjadla mniej, to po godzinie bym wciagala kajzerki. zgadnij co j
                            > est korzystniejsze dla kogos, kto od weglowodanow puchnie jak balonik na festyn
                            > ie.

                            Wiadomo, ludzie sa różni. Ja bym zjadła np. kawał kalafiora lub brokuła jeszcze na ciepło, do połówki tego kawałka mięsa, i tez starczyłoby mi do wieczora.
          • tt-tka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 23:03
            ardiss1 napisała:

            > No tu się nie zgodzę. 1000 płn na dwie osoby w tym kobieta i dziecko to sporo.
            > Nie zjadasz słoika dżemu codziennie przeciez.

            A wiesz, ze kobieta i dziecko nie tylko jedza i myja sie ?
            Podpaski trzeba kupic, zeszyty dziecku do szkoly i dlugopis jakis, a bywa, ze i cos wiecej. Na same materialy na ZPT potrafi poleciec kilkadziesiat zlociszy. Tu skladki, tu wycieczka szkolna czy inne wyjscie, a jeszcze dziecko ma to do siebie, ze rosnie i praktycznie co sezon potrzebne mu wieksze ciuchy. Dziewczyna, skoro pracuje w obsludze klienta, przynajmniej przypudrowac sie musi. I buty wyczyscic.


            > Na prawdę się da. Ja wiem ze kupująć proszek do prania to duży wydatek. Ale tak
            > ie wydatki są raz na jakiś czas.

            Na prawde ? Nie naprawde. Takie wydatki sa co miesiac. W jednym kupisz 5 kg proszku, a drugim trzeba kupic paste do zebow i druga do butow, plyn do kibla i drugi do naczyn, i tak dalej. Mozna per Saldo, w skali wiekszej niz miesiac, a nawet kwartal obnizyc koszta kupujac wydajne i w duzych opakowaniach, ale wlasnie wtedy jest to jednorazowo wydatek wiekszy.


            > Kurcze 1000 płn to kupa kasy jednak. Na prawdę.

            Z przewaga kupy. Na prawde.
            • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 23:06
              Ale tak się składa że autorka nie ma wyjscia i póki co musi gospodarować tym co ma. Wiec to jest dopiero kupa...
            • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:47
              NAPRAWDĘ pisze się naprawdę razem. NA PEWNO pisze się na pewno osobno.
              Przepraszam, już któryś raz w tym wątku, nie zdzierżyłam.
        • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:42
          >Jeżeli syn twierdzi, że za tyle wynajmował, to było to albo dekadę temu, albo suterena, albo kłamie, że mieszkał sam i miał >panienkę dokładającą (lub pana) czy też po prostu miał współlokatora.


          ale to do mnie???
          he he ... śmieszne..
          No...nie...
          za tyle wynajmował. pokoj z kuchnią, "do remontu" bo po starszej pani, ale na Żoliborzu.
          Teraz wynajmuje bez "do remontu".
          Wiem, na pewno "wiem" bo syna przprowadzałam, i tam i tu (czyli, pomagałam wozic graty). Oraz dorzucam mu do mieszkania kaskę. I bywam jak trzeba (albowiem nie jestem słoikiem tylko mieszkam w tym mieście, "obok" syna)
          • kurt.wallander Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:37
            impala napisała:

            > za tyle wynajmował. pokoj z kuchnią, "do remontu" bo po starszej pani, ale na Ż
            > oliborzu.

            Ciekawe co kryje sie pod tym "do remontu". Zapluskwiona rudera?

            • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:44
              kurt.wallander napisała:

              > Ciekawe co kryje sie pod tym "do remontu". Zapluskwiona rudera?

              życia pokazuje, że do remontu to jest stan ostatniego końca używalności. Coś takiego (ale widywałem też gorsze):

              youtu.be/cEJOk3jEzTM?t=180
      • angazetka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:28
        Kiedy ten syn wynajmował MIESZKANIE za 1000 zł? big_grin
        • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:55
          >Kiedy ten syn wynajmował MIESZKANIE za 1000 zł? big_grin

          a jeszcze z miesiąc temu. Bo wlaśnie wtedy pomagałam mu sie przeprowadzać do tego nowego.
          Czyli, zacząl wynajmować jakies 3 lata wcześniej.
          • angazetka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:03
            Uhm. Cud jakiś. Bo mieszkanie (kawalerkę) za 1000 w dobrej dzielnicy to się dało wynająć 13 lat temu. Dziś to 1500 z łaską nieba, raczej 1800.
            1000 nierzadko chcą za pokój.
            • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:14
              >Dziś to 1500 z łaską nieba, raczej 1800.

              bardzo dziwne...bo wlaśnie teraz wynajał kawalerkę, na grójeckiej, w bardzo dobrym standardzie, za 1500 zl. Bez łaski, przynajmniej z jego strony, raczej ze strony wynajmujacego.
              Chciałabym tylko przypomnieć, że w Warszwie to raczej jest nadpodaż mieszkań do wynajęcia.
              Moze nie potrafisz szukać?
              • angazetka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:18
                To powiedz, gdzie się szuka. Serio pytam.
                • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 02:41
                  nie wiem, musialabym syna podpytać bo sam sobie wyszukał. Domniemywam, ze w internecie i bez specjalnego wysilku bo syn z tych nielubiących męczyć się zbytnio.
                  Na święta wpadnie to mogę zapytac.
                  • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 03:12
                    pierwsze z brzegu wyszukanie
                    "wynajme kawalerkę przy ul. Dwudziestolatków -
                    1 200 zł"
                    To akurat nie to syna (mieszka w Triton Park) ale...widac da się.
                    A tu inne mieszkanie, 2 pokojowe wiec droższe ale daje pojecie o proporcjach
                    "Ochota bardzo ładne 2 pok mieszkanie 42m2 z oddzielną kuchnią, balkonem na Grójeckiej ... za 2200 "
                    Moze trzeba dłużej posiedzieć przy ofertach?
                    • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 07:40
                      impala napisała:
                      > pierwsze z brzegu wyszukanie
                      > "wynajme kawalerkę przy ul. Dwudziestolatków -
                      > 1 200 zł"

                      A w treści "Z uwagi na wielkość mieszkania, nie wynajmę go osobie posiadającej dziecko/dzieci."

                      Ale mądrzyć się zawsze można...
                      • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:38
                        araceli napisała:

                        > impala napisała:
                        > > pierwsze z brzegu wyszukanie
                        > > "wynajme kawalerkę przy ul. Dwudziestolatków -
                        > > 1 200 zł"
                        >
                        > A w treści "Z uwagi na wielkość mieszkania, nie wynajmę go osobie posiadając
                        > ej dziecko/dzieci.
                        "

                        Dodatkowo płatne: czynsz przy jednej osobie max. 300 zł.
                        Opłaty licznikowe wg. zużycia (prąd, gaz, ogrzewanie, woda ponad przyjętą prognozę).

                        czyli nie żadne 1200 a bardziej 1600-1700...
              • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:13
                weszlam na otodom i wybralam cene do 1,5tys, metraz od 40m i 2 pokoje- wyniki - 1 mieszkanie na bialolece (1400zl + 330 zl czynszu) i 1 na stalowej (chyba doplacaja te 1,5tys za mieszkanie tam ale w ogloszeniu chca 1,4ty +330 czynszu), 1 mieszkanie na woli ale konieczny jest remont na koszt wynajmujacego, 1 mieszkanie gorny mokotow - 1,5tys + 600zl czynszu - mieszkanie wczesny prl - dramat. jest jeszcze jedno kolo mordoru - 38m za 1,9tys i jedno na pradze 37m za 1,3tys + czynsz ale pusta norka i nie chca dzieci.
      • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:19
        impala napisała:

        > mieszkanie/najem 1900 zł to baaardzo duzo.
        > mój syn wynajmował mieszkanie za 1000 zl na (slawetnym) Żoliborzu.

        chyba w 1995!?
        bo obecnie to raczej garaż (nie mylić z miejscem postojowym)
      • lily_evans11 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:15
        W mojej wiosce z tramwajami nie wynajmiesz w tej chwili 2 pokoi za mniej niż 1400-1500 samego najmu, no chyba że jakaś straszliwą zasyfiona notę. Jeśli to wieżowiec, to dochodzi jeszcze wysoki czynsz do administratora. Suma summarum, z opłatami za czyste i schludne mieszkanie gdziekolwiek z mediami nie wyjdzie mniej niż 1900 zł. A co dopiero w Warszawie...
    • turzyca Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:49
      A tak z ciekawości - jak Ci wyszło 200 pln na przejazdy? Kwartalny to 85 PLN za dwie strefy, a dziecko powinno mieć za darmo.

      Poszukaj tańszego dostawcy prądu i gazu, od kilku lat można sobie wybrać, czasem to są konkretne oszczędności.

      Mieszkania zazwyczaj pożerają większość dochodu, to normalne.
      • 8dnitygodnia Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:14
        Tak jak piszesz, kwartalny bilet, córka za darmo. Ale 2 razy w miesiącu muszę odwieźć córkę do eksa, on mieszka teraz poza Warszawą, więc bilet na pociąg da mnie, tam i powrót. On ją odwozi następnego dnia autem.
        Tak, wiem, on ją powinien sam odbierać. Ale nie ma takiej możliwości, i gdybym ja jej nie zawiozła to by ojca widziała raz na dwa tygodnie. Wiadomo, że zawsze tak nie będzie, ale póki co staram się dogadywać z eksem.
        Do tego 1x na 5/6 tygodni mam dyżur w pracy do północy, więc wtedy taksówka do domu około 35 zł.
        • turzyca Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:38
          A kolej w Polsce nieprzytomnie droga. sad Pewnie promocje masz obcykane.
          Bla bla Car dla Ciebie na powrót?
          Uber albo car sharing na tę jedną noc?
          Poza tym z tego wynika, że masz jedno sobotnie popołudnie i jedną niedzielę wolne co drugi tydzień. Czy możesz w tym czasie dorobić? No w sklepie nie, z powodów oczywistych, ale jakiekolwiek usługi?

          I koniecznie sprawdź tego dostawcę, to może być konkretna oszczędność. Ja zmieniałam w każdym wynajmowanym mieszkaniu.
          www.rp.pl/Energetyka/171119686-Czy-zmiana-dostawcy-pradu-pozwala-realnie-zaoszczedzic-Sprawdzamy.html
        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:40
          Jak masz w postanowieniu, że on ją odbiera to powiedz jasno, że nie stać Cię na płacenie za te przejazdy i ok, pójdziesz mu na rękę i przywieziesz córkę, ale musi kupić bilet.
        • claudel6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:46
          nie używaj taksówek, tylko ubera.
        • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:04
          2 razy w miesiącu muszę odwieźć córkę do eksa, on mieszka teraz poza Warszawą, więc bilet na pociąg da mnie, tam i powrót. On ją odwozi następnego dnia autem
          ===
          musisz ?
          • sylwus34 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 07:27
            Tez cos tak czuje, ze pan eks wtbitnie jest tu chroniony.
        • edelstein Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 07:50
          To jemu ma zalezec.Pan ojciec ma auto tak wiec piszesz mu, ze dowozic nie bedziesz i tyle.
          • srebrnarybka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:24
            Te kontakty są dla dziecka, więc matce powinno zależeć na dobru dziecka.
            • sylwus34 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 15:09
              Oby jej nie zależało za bardzo. Bo się wykończy. Za jedyne za co jej odpowiedzialna, to za SWOJE relacje z dzieckiem. A do tego potrzebna jest w miare wypoczęta matka.
              A ojciec za SWOJE. Matka ma nie przeszkadzać.
            • lily_evans11 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:17
              A ojcu to już nie musi zależeć na dobru dziecka i na kontaktach? Bo z tego, co widać, nie zależy...
            • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:30
              Na kontaktach ojca z dzieckiem powinno zależeń ojcu, matka dba o własne kontakty.
    • srebrnarybka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 21:51
      Ubrania można kupować w używniakach. Niestety jest ich coraz mniej, ale są. Co się da - przerabiać czy cerować. Zepsuty zamek w spodniach czy spódnicy można wymienić, a nie wyrzucać spodni. Nieprzewidzianą dziurę można zaszyć jakąś aplikacją. Na dziury na kolanach i na łokciach można kupić takie zamszowe łaty - do pracy pewnie się nie nadaje, ale poza pracą tak. Buty - polecam bazar koło Hali Mirowskiej. Tydzień temu kupiłam tam kozaki za 58 zł, półbuty i sandały można kupić taniej. Ostatnio kupiłam bardzo drogą kurtkę w Biedrze za 90 zł. Długo się zastanawiałam, czy mnie na to stać. Warto segregować pranie i prać dopiero, jak się nazbiera pełna pralka. Gasić światło, jak się wychodzi z pomieszczenia. Jeśli masz liczniki na kaloryferach - zakręcać je, jak wychodzicie obie z domu. Wyjmować wtyczki nieużywanych urządzeń z elektryką: telewizor, radio, komputer, bo one po wyłączeniu też ciągną prąd. Nie są to super pomysły, ale może coś się uda przyoszczędzić.
      • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:05
        Warto segregować pranie i prać dopiero, jak się nazbiera pełna pralka
        ===
        ciuchy 2 osób dziennie to ręczna przepierka w pół godziny
        po co autorce pralka wink
        • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:08
          Bo przez pół godziny zarobi więcej niż oszczędzi na ręcznym praniu.
          Kolejna, dla której samotna matka musi mieć spracowane ręce, podkrążone oczy i spokojne, pokorne cielęce spojrzenie?
          • greenbutterfly Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:27
            No wlasnie, niektore rady sa na granicy absurdu sad
          • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:06
            1) nie zauważyłaś na końcu wink ?
            2) jakoś autorka nie dorabia
            3) jestem samotną matką, nie mam spracowanych rąk, podkrążonych oczu ani cielęcego spojrzenia
            4) wykształciwszy dziubdziusiów obijam się koncertowo i nie wiem co z nadmiarem kasy i czasu robić tongue_out
            • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:19
              1) chyba tylko Ty się dobrze bawisz
              2) sugerujesz dorabianie praniem?
              3) tak, podejrzewałam jakąś osobistą historię, kojarzę Cię z moich wątków
              4) na szczęście jest ematka, nieprawdaż?
      • ras.szamra Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:20
        Bez obrazy, ale to chyba najbardziej absurdalne rady, jakie padły w tym wątku. Łaty na lokciach czy łatanie ubran? To pomysly z noweli Sienkiewicza? Co będzie następne- zupa z wiosennej trawy czy zakładanie butów tylko w niedzielę do kościoła?
        Przecież autorka już oszczędza na czym się da. Podejrzewam tez, że ogarnela juz dawno kwestie gaszenia światła i prania jak się nazbiera cala pralka, bo to oczywiste dla każdego rozsądnego człowieka, a nie tylko dla takiego w finansowym dołku.
        Nie ma innej rady - trzeba poszukać dodatkowego źródła kasy, jak dziewczyny radziły.
        • kosmos_pierzasty Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:33
          ras.szamra napisała:

          > Bez obrazy, ale to chyba najbardziej absurdalne rady, jakie padły w tym wątku.
          > Łaty na lokciach czy łatanie ubran?
          O, przepraszam. Wczoraj właśnie naprasowałam córce dwie łatki w kwiatki na ukochanym wełnianym sweterku Benettona - kupiony w sh kilka lat temu jako praktycznie nowy i teraz już znoszony, a nadal ciepły i ładny, nawet się nie mechaci (poza tymi przetartymi łokciami właśnie, ale już są ok). Co w tym absurdalnego?
          • edelstein Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:55
            Twoje dziecko nie rosnie? Moj syn zanim zdazy zniszczyc to z reguly wyrasta
            • kosmos_pierzasty Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:02
              Taaa... to jest tajemnicza sprawa. Sweterek urósł razem z nią najwyraźniej smile Właśnie naprasowując te łatki, zastanawiałam się, ile jeszcze da radę, bo bije wszelkie rekordy. Kosztował całe 5 zł.
              • ras.szamra Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 06:21
                Moze przeczytaj caly post, na który odpowiadała, bo na razie komentujesz nieco od czapy. Nie chodzi o naszywanie łat na ukochanym sweterku dziecka, tylko o porady dla ubogich prawie jak z noweli pozytywistycznej.
                I widać, że nie tylko mnie uderzył absurd tych nieszczesnych porad
                • memphis90 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:19
                  Jak się nie ma kasy... Owszem, ja przeszywam zepsute zamki, rozerwane podszewki, naszywam łatki na dziurawe kolana; jak dresowka jeszcze nie była taka modna i droga, to sama szylam dzieciakom spodnie, spódniczki, sukienki. To nie nowela pozytywistyczna, to racjonalne gospodarowanie zasobami, w tym niezarzucanie planety stertami łachów.
      • verdana Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:38
        Ale to nie dotyczy dziecka. dziecko wyrasta z ubrań i nie da się ich przerobić w ten sposób. Poza tym dziecko potrzebuje wielu rzeczy, z których wyrasta, a których nie da sie kupć używanych - butów, bielizny np. Aby prać rzadko, trzeba mieć dużo ubrań, wiec to nie zawsze jest rada, pozwalajaca oszczędzać.
      • biala_ladecka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:18
        Litosci! Jej corka ma 12 lat, a ty ja chcesz w latanych spodniach do szkoly posylac? uncertain
        Ja rozumiem oszczedzac w ciezkiej sytuacji ale nie brnijmy w absurdy.
        • zosia_1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 06:10
          A w łatanych spodniach to taki wstyd? Z tego co obserwuję młodzież chodzi w spodniach z ogromnymi dziurami na nogach i jeszcze płaci za to ciężką kasę
        • srebrnarybka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:14
          Ta pani też musi się ubierać, nie tylko jej córka. Do pracy (jak doczytałam - obsługa klienta) w łatanych spodniach pójść nie może, ale po południu na spacer do parku, po zakupy czy w niedzielę na wycieczkę za miasto - już tak. Eleganckie zamszowe łaty za parę złotych można kupić w pasmanterii i niektórzy naszywają je na ubrania, które nie mają dziur, o tak, dla fasonu. Nie wszystko można w ten sposób uratować, ale niektóre rzeczy można. Podobnie z naszyciem jakiejś aplikacji w miejscu plamy czy dziury. Nie wszystko i nie zawsze, ale do ostatnio panuje taka moda, że wyrzuca się ubrania, jak się zrobi dziurka, zepsuje zamek albo zgubi guzik, chociaż często są do uratowania. Jak się rozciągnie gumka w majtkach albo w piżamie, można za grosze kupić nową i wciągnąć, a nie wyrzucać. Oczywiście nie można kupować używanych butów, ale można nie kupować markowych. Na bazarze pod Halą Mirowską od lat nie zdarzyło mi się kupić butów droższych niż 60 zł, a często są tańsze, zwłaszcza letnie.
          Znam osoby, które gaszenie światła po wyjściu z ubikacji uważają za przejaw skąpstwa. Do tego, by prać rzadko, trzeba istotnie mieć dużo ubrań, ale jeśli się zacznie na to w ogóle zwracać uwagę, to nawet przy niewielkiej ilości ubrań będzie się prało rzadziej.
          To oczywiście nie są rady genialne, ale autorka prosiła o radę, jak żyć za 3500 zł w Warszawie w 2 osoby miesięcznie. No to podpowiedziałam, co przyszło mi do głowy. Nie jest to tragicznie mało, ale też i nie jest dużo i autorka musi jednak mocno ograniczyć wydatki.
          • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:25
            srebrnarybka napisała:

            > Jak się rozciągnie gumka w
            > majtkach albo w piżamie, można za grosze kupić nową i wciągnąć,

            A są jeszcze w ogóle taki majtki na gumkę w środku!? Ja mam same takie gdzie gumkotkanina jest doszyta w postaci paska.
            • chatgris01 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 15:37

              ale raczej w stylu "straszne majtasy" archiwum.allegro.pl/oferta/majtki-figi-damskie-z-wiskozy-44-mewa-i5679605139.html
              z milanezu
              Wątpię, czy nosi je jeszcze ktoś poza starszymi paniami.
              • 35wcieniu Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:40
                Normalne majtki przecież, myślę że nie tylko starsze panie noszą (tylko z obserwacji - raczej bawełniane).
                • chatgris01 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 23:23
                  Bawełnianych z wciąganą gumką już daaawno nie widziałam, tylko te milanezowe, model niezmieniony od ponad 40 lat. Myślałam, że takich bawełnianych już nie robią.
    • pani.kappa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:01
      No niestety, ale z tego, co piszesz wynika, że jesteś bardzo nierozumna. Być może życie szybko nauczy Cię racjonalnego gospodarowania pieniędzmi. Po pierwsze mieszkanie, maks. 1200 zł - skromniutka kawalerka w mieście lub za 1000 zł poza miastem. Absurdem jest pozostawianie córki w szkole "bo tak", ma ją zmienić i koniec, blisko miejsca nowego zamieszkania. To nie tragedia. Wystarczy Wam śmiało jeden pokój, na tyle Was aktualnie stać. Po drugie, zakupy. Kurtka nie za 100 zł, ale za 50 z lumpeksu lub używana na OLX, albo i nowa supermarketowa. Buty zimowe spokojnie za 70 zł w supermarkecie można ogarnąć. Tanio jedzenie dostaniesz w dyskontach, chemię na bazarku oraz w marketach na promocji. Ale to się musi chcieć, trzeba włożyć w to trochę pracy i energii. Za 3500 spokojnie możecie wyżyć, jeszcze zostanie te 200-300 zł na odkładanie. I przestać udawać przed rodziną! Im szybciej, tym lepiej. Nie jesteście wcale takie biedne, po prostu niezamożne, a to nie to samo.
      • bialeem Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:23
        Nie żebym się nie zgadzała, ale jak na coś trzeba trochę pracy i energii, to może być to równie dobrze praca zarobkowa za te kilka złotych więcej. Można zarobić niewielkie pieniądze na bzdurach typu robienie transkrypcji. Ba! Ponoć dają pieniądze za prowadzenie profili na fejsie.
        • turzyca Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:41
          Prowadzenie profilu na fejsie to wcale nie tak łatwe zadanie. Prowadziłam naszemu projektowi i z ulgą pozbyłam się adminstwa.
          • bialeem Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:00
            Ale wymaga relatywnie mało czasu i można to robić wieczorem przy kompie. Koleżanka prowadzi jeden firmowy i jest to raczej dla niej rozrywka. Inna znajoma pisała teksty pod SEO. Już nie wspominam o brzydszych (dla mnie niedopuszczalnych) zajęciach typu spamowanie uncertain Ktoś komuś za to płaci.
            • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:04
              Zaraz się dowiesz od tych, co w życiu tak nie pracowały, że się nie da.
              • bialeem Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:25
                Bo jest wiele prac w których ludzie się dziwią, że ktoś komuś za to płaci. Pamiętam, że gros moich znajomych pracował na smsach jak to jeszcze było modne. Siedzieli i udawali wróżki albo chętne panienki i ganiali facetów po mieście z kwiatami dostając za to niezłą kasę jak za tamte czasy. Zresztą sama rozważałam catering na święta (też normalna praca robiona w domu, wystarczy zrobić czegoś 2x więcej). Są ludzie, którym się płaci za organizację szafy, a mój mąż czasem na 3h telekonferencji powie 3 zdania i jemu też dokładnie za to ktoś płaci. Kto by nie był pod wrażeniem?
                • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:29
                  Moja jedna z lepiej płatnych prac to było pisanie treści stron nakłaniających ludzi do kupienia na przykład urządzenia wydłużającego penisa albo magicznych tabletek odmładzających podczas snu big_grin
                  • pelissa81 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:31
                    Ludzie cię nienawidzą!
                    big_grin
                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:36
                      Myślę, że jak facet wybulił kilka stów na urządzenie rozciągające penisa to dla redukcji dysonansu poznawczego odnotowywał potem zmianę rozmiaru. Chyba, ze coś źle założył i nie było co mierzyć...
                  • angazetka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:06
                    Wolałabym iść do Biedry. Serio. Piszę jako osoba pracująca słowem.
                    • bialeem Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:07
                      Piszesz jako osoba nigdy nie pracująca w biedrze.
                    • bialeem Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:09
                      Są gorsze rzeczy. Jest np firma zajmująca się czyszczeniem opinii w internecie. Zastrasza ludzi żeby usuwali swoje komentarze o oszustach i naciągaczach pod pozorem pomówień i prawniczego bełkotu. To dopiero trzeba się zeszmacićsmile
                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:15
                      Mieszkałam wtedy w kraju, gdzie nie było Biedry.
                    • agnes_topesto Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:13
                      jesli piszesz o opracy, to w biedrze moze zarobic mniej...
                      a jak pojdzie do biedry i dadza jej 3/4 etatu, to jak myslisz, ile zarobi?
                      • angazetka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:25
                        Nie wiem, nie chciałabym zarabiać w sposób nieetyczny. Tyle.
                  • ira_08 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 15:55
                    No super. W copywritingu zdarzają się drogie zlecenia. Ale jeśli w tym siedzisz, to wiesz, ze konkurencja jest spora, agencji jak mrowkow. A większości ludzi wydaje się, ze umieją pisać, chociaż nie umieją. Pisanie precli i tekstów zapleczowych odchodzi do lamusa. Zleceniodawcy coraz częściej wymagają faktury VAT, o portfolio i doświadczeniu nie wspomnę. Ludziom niemajacym z tym nic wspólnego wydaje się, ze każdy może pisać za kasę, a to nieprawda. To tak jakby radzić komuś, kto zna angielski na B2 żeby sobie dorabial tłumaczeniami. Przypominasz mi laskę z grupy zawodowej na fb, która ciągle pisze iiile na zleceń i jaaaak sobie radzi. Ale na grupie siedzi niemal 24/7 😀
                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 16:05
                      Ok, zatem zmieniam zdanie i moja rada brzmi: usiąść i płakać, absolutnie niczego nie próbować, bo na pewno nie wyjdzie, a poza tym przecież wszyscy wiedzą, że się nie da.
                      • ira_08 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 14:04
                        Pomiędzy radami z dudy a płakaniem jest jeszcze trochę innych możliwości. A nie radzić ludziom jak leci, żeby pisali na zlecenie, robili tłumaczenia albo dawali korki.
                        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 14:45
                          To jest rada do rozważenia. Jakąś krzywdę to komuś robi? Jeden stwierdzi, że to nie dla niego, a inny uzna: ok, nie pomyślałem o tym, może spróbuję. Ja np. cieszę się, że ktoś mi kiedyś podpowiedział, że mogłabym uczyć języka polskiego cudzoziemców, bo niby to nie było nic z kosmosu, a jakoś sama na to nie wpadłam. Co mi złego taka podpowiedź miała zrobić? Najwyżej bym nie skorzystała.
        • ira_08 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 15:48
          Dają. Ale to nie jest siedzenie na fejsie. To też obsługiwane kampanii, menedżera reklam, umiejętności ich targetowania, określanie celów, robienie bannerow. Jak ktoś tylko od czasu do czasu wrzuci zdjęcie i komentarz, to nie zleca tego na zewnątrz.
      • zosia_1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 13:54
        Pani kappa , wiesz ile kosztuje wynajem skromniutkiej kawalerki po W-wą? Dawno już nie widziałam ceny kawalerki za 1000 zł, chyba że w małych moasteczkach
    • me-lissa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:36
      1. Na prezenty za 90 PLN Cię nie stać. Szukałaś okazji? Ja obkupiłam się w Lego w jednym z hipermarketów, sporo było w fajnych promocjach plus dodatkowe -30% w ostatni weekend. Duże pudełko lego friends za ok 40 PLN.
      2. Dziś w lidlu na ursynowie widziałam zimowe buty dziecięce za 19 PLN (promocja). Są naprawdę ok.
      3. Kurtkę (po jednym dziecku, dobra firma, stan b. dobry) kupisz niż Olx za 20 PLN.
      To tyle tylko jeśli chodzi o ostatnie zakupy.. Dlaczego tak dużo wydajesz na transport? Bilet kwartalny to 250 pln, dziecko jeździ w Warszawie za darmo
      • me-lissa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:06
        Jeszcze dodam że gdyby moja kuzynka będąca w sytuacji podobnej do Twojej wyskoczyla z prezentem za prawie stówę byłabym zażenowania. A gdyby się okazało że ukrywa przede mną problemy finansowe byłoby mi powtórnie przykro...
        • me-lissa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:06
          Potwornie ofc
    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:37
      Raczej zmienić sytuację.
      1. Tańsze mieszkanie. 1900 to sporo, nawet jak znajdziesz za 1600 to jednak 300 zł różnicy będzie.
      2. Dorobienie. Nawet jak dorobisz 200 zł w miesiącu to zawsze coś. nie wiem, co umiesz, ale może coś się da.
      3. Skąd tyle na przejazdy? Karta miejska to 98 zł, córka ma bilet bezpłatny, jeśli jeszcze 3 lata temu potrzebowała niani
      4. Wystąp o bezpłatne obiady dla córki w szkole, jest taka możliwość.
      5. Przestać żyć w myśl zasady "zastaw się a postaw się". Nie stać Cię na prezenty po 80 zł dla bratanków.
      • niu13 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:56
        Napisałaś, że pragniesz historii podobnej, to proszę.Po rozwodzie zostałam z 8 letnim dzieckiem w mieszkaniu wprawdzie własnym ( po 3 latach kosztownej rozprawy o podział), ale koszmarnie drogim i zadłużonym. Spłacałam miesięcznie 1400 kredytu i 750 zł czynszu z pensji 3800 netto, a gdzie rachunki, gdzie życie? Wiem jak to jest i nie daj sobie wmówić, że za dużo wydajesz i robisz coś teraz źle- to piszą kobiety z willi w Konstancinie, panie przy mężach. A dziadem to trzeba się urodzić.Wiem, jak to jest zastanawiać się, czy kupić dziecku 3 czy 4 buraki na barszcz, bo 25go zostawało mi na koncie 50zł. Niestety, za polską przeciętną pensję nie da się wyżyć w Warszawie, gdy jest się kobietą z dzieckiem. Ja wytrzymałam tak niecałe 2 lata, po czym, niestety, zmuszeni byliśmy wyprowadzić się do mojej mamy.
        • memphis90 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:27
          Co Ty opowiadasz? Na takim forum oszczędzamy siedzą bogate panie przy mezach z Konstancina??? Ja nigdy nie byłam "panią przy mężu", więc tym bardziej ogarniam, że można kupić dobre buty zimowe za < 100zl (np decathlon), można kupić używaną kurtkę za 15-20 zl (wiem, bo kupowalam), można naprawić uszkodzoną odzież (spotkałam się nawet z wszywaniem falbanek w przykrótkie rękawy dziewczęcych bluzeczek, efekt naprawdę niezły).
          • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:32
            Kurczę, a wystarczy kupować o parę rozmiarów naprzódwink
    • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:45
      Przypomniało mi się jeszcze. Jest taki blog mało kasy trudne godne życie.
      Poczytaj. Kobieta utrzymuje tam 5 osobowa rodzine za 1000 płn. Rodzinę w której jest trzech mężczyzn dwie kobiety i chyba dzieci to nastolatki jeśli dobrze pamiętam.
      Nie popieram wszystkich jej pomysłów bo są dla mnie już totalna abstrakcja. Ale wie mądrych rzeczy tam jest. Warto poczytać.
    • lilicziczi Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 22:47
      Autorko, przeczytałam Twoje posty i odpowiedzi w wątku. Ja na Twoim miejscu na najbliższe kilka miesięcy wybrałbym strategję zwiększenia dochodu. Wyczuwam z Twoich postów, że masz w tej chwili dość zmian w życiu a czeka Cię chyba jeszcze w najbliższym czasie rozwód...
      Piszesz, że masz wykształcenie pedagogiczne, mieszkasz w dwupokojowym mieszkaniu w Warszawie. Czy nie myślałaś o korepetycjach albo pomocy w odrabianiu lekcji u siebie w domu?
      • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:16
        korepetycje z czego ? ktoś będzie dowoził dziecko na pomoc w odrabianiu lekcji ?
        chyba ematka w drodze na fitness/masaż/do kosmetyczki czy fryzjera tongue_out

        zaproponowałabym autorce opiekę nad zwierzakami, może jakiś sąsiad wyjeżdża na wakacje
        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:18
          Studenci udzielają korepetycji to może i ona może, czemu nie. I owszem, uczniowie przychodzą do korepetytora, nie jest to wcale rzadkie rozwiązanie.
          • niu13 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:08
            A jeśli ona jest nauczycielem przedszkolnym lub wczesno szkolnym to z czego ma dawać te korki?!
            • bialeem Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:10
              Ponoć teraz do przedszkoli prywatnych są egzaminytongue_out
              • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:15
                A jest? Nie napisała dokładnie.
            • lilicziczi Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:21
              Wtedy może pomagać w odrabianiu lekcji. Myślisz, że w zabieganej Warszawie nie ma na to popytu? Zwłaszcza wobec dużej ilości dzieci z dysfunkcjami. Już pomijam to, że nie zawsze rodzic sprawdza się w roli nauczyciela. Tylko w takiej sytuacji musiałoby być to dziecko mieszkające bardzo blisko albo chodzące do pobliskiej szkoły.

            • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:32
              niu13 napisała:

              > A jeśli ona jest nauczycielem przedszkolnym lub wczesno szkolnym to z czego ma
              > dawać te korki?!


              z wycinania i naklejania skrawków kolorowego papieru na karton ? wink
          • aandzia43 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:31
            grrru napisała:

            > Studenci udzielają korepetycji to może i ona może, czemu nie. I owszem, uczniow
            > ie przychodzą do korepetytora, nie jest to wcale rzadkie rozwiązanie.
            >

            Z czego ma udzielać korepetycji? Po pierwsze pewnie skończyła pedagogikę, po drugie gdyby miała wiedzę w przedmiocie cieszącym się wzięciem i umiejętność jej przekazywania to pewnie dawno by to robiła.
        • lilicziczi Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:25
          Jak najbardziej dzieci mogą przychodzić na korepetycje/pomoc w odrabianiu lekcji, jeżeli mieszkają blisko (a może Autorka wątku mieszka blisko jakiejś szkoły?). Autorka może też uczyć dzieci starsze, czy też młodzież (nie wiemy, jakie dokładnie ma wykształcenie) i wtedy uczeń może przyjechać komunikacją miejską.
          • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:09
            jedyne co wiemy to to, że jest po pedagogice
            z czego miałaby udzielać korepetycji ?
            • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:36
              Jest po studiach, a nie po szkółce niedzielnej. W zakresie podstawówki być może byłaby w stanie udzielać korepetycji z większości przedmiotów. Ma 12letnie dziecko - odświeżyła sobie wiadomości.
              Ale nie. Lepiej zrobić z niej tłumoka - w końcu co tam, jakaś pedagogika.
        • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:31
          czemu negujesz i szydzisz z każdego pomysłu który ktoś podaje? zadziwiajacesmile)
    • pelissa81 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 18.12.18, 23:21
      Masz blisko rodziców, a nie możecie na jakiś czas zamieszkać z nimi? Wiem, że średnio komfortowe dla ciebie, ale też cóż - zależy od lokalu, ale skoro masz tu mieszkanie u nich, może pomyśl czy nie chcą ci tak pomóc przez jakiś czas?

      Po drugie co widzę kurtka za 100 zl a buty za 150 to sporo i tak, odwiedź dowolnego Deichmanna albo CCC (www.deichmann.com/PL/pl/shop/dzieciece/buty-dzieciece/buty-dzieciece-kozaki.cat?orderby=price&dir=asc&_=1545171152745&filter-collection=fv_collection_fallAndWinter) zimowe fajne butki są za 50-80 zł, a i tak są na 1 sezon.
      Po kurtkę idź do TXM albo kup w markecie na wyprzedaży, bez przesady z tą jakością na te 3-4 miesiące w sezonie.
      Przejdź się po lepszych lumpkach (np. szmizjerka.pl/). Odwiedź tansze galerie np. www.galeriarenova.pl/
      z dużą ilością tanich sklepów.

      • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:12
        autorka ma 12-letnią córkę
        wygląda na to, że nie szuka okazji w szmateksach
    • claudel6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:00
      jezu, co za koszmarne rady. dokładnie tak jak ktoś napisał "żon przy mężach w willach w Konstancinie".
      nie zmieniaj mieszkania na kawalerkę!! Twoja córka to nastolatka, nie 2-letnie dziecko, taką zmianę odczuje jako totalny downgrade życia i to będzie dokładanie jej ogromnego stresora do już istniejących. możesz szukać tańszego mieszkania, ale nie w jednej izbie na kupie. szkoły też bym nie zmieniała, bo to kolejny stresor. w dodatku przy aktualnej deformie dzieci i tak są zmaltretowane i zestresowane przez szkołę. dokładanie zmiany szkoły to jak kopanie leżącego.
      może nie koncentruj się na zbijaniu wydatków, bo z tego, co czytam żyjesz już bardzo oszczędnie. spróbuj podnieść dochód. nawet jak dorobisz 200-300 zł miesięcznie to jest to różnica. jest coś co lubisz/możesz robić po godzinach? pieczesz ciasta? teraz jest popyt na bezglutenowe, wegańskie, bez orzechów - owszem jest dużo cukierni, które robią piękne i wypasione torty, ale bardzo mało miejsc, które uwzględniają różne diety.
      albo może lubisz zwierzęta? może mogłabyś zostać pet-sitterką? my u swojej zostawiamy trochę kasy jak wyjeżdżamy. i w sumie wolelibysmy by brała na dłuższe terminy koty do siebie do domu, ale ta akurat nie może.
      • claudel6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:03
        stawka petsittera w Warszawie to 20-40 zł za dzień. ktoś wyjedzie na 10 dni i wpada Ci 200 do 400 zł za opiekę nad kotem (można to robić u siebie, bez dojazdów). nawiązujesz stałą relację z rodzinami i masz stały dodatkowy dochód przez większość roku.
        • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:15
          swojej "kociej niani" płacę 50 zł za dzień (2 razy uzupełnienie misek + sprzątnięcie kuwet)
          • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:35
            >swojej "kociej niani" płacę 50 zł za dzień (2 razy uzupełnienie misek + sprzątnięcie kuwet)

            raz na rok, albo 2x na rok, kiedy wyjeżdżasz na wakacje czy weekend...
            To są zarobki dla emerytki, okazjonalne, a nie zarobki stałe, jakie są potrzebne wątkodajce.
            Goopie porównanie.
            Chyba że masz etat na stałe... to sama chetnie dorobie, moge je nawet pomiziać (mam koty wiec znam sie).

            • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:46
              nawet jeśli to jest 2 czy ... x w roku na ... dni to ... zł do kieszeni krzywdy nie robi
              sprawdzona opiekunka jest do polecenia kolejnym chętnym (nie wszyscy mają możliwość zabrania zwierza na wakacje)
              • aankaa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:49
                córka 8dnitygodnia ma ok. 12 lat - mogłaby sama dorobić wyprowadzając psa sąsiadki czy opiekując się (moim) kotem
              • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 03:18
                >nawet jeśli to jest 2 czy ... x w roku na ... dni to ... zł do kieszeni krzywdy nie robi

                oczywiscie, że nie zrobi.
                I nie pomoze w niczym. Może zarobic na przysłowiowe waciki
                • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 21:40
                  Bzdura. Ziarnko do ziarnka. Jeśli weźmiesz do domu cudzego kota to kot nie pozwoli Ci poprowadzić korepetycji albo napisać jakiegoś tekstu?
            • araceli Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:13
              impala napisała:
              > >swojej "kociej niani" płacę 50 zł za dzień (2 razy uzupełnienie misek + sp
              > rzątnięcie kuwet)
              >
              > raz na rok, albo 2x na rok, kiedy wyjeżdżasz na wakacje czy weekend...

              Ona płaci raz na rok ale takich klientów można mieć kilkunastu/kilkudziesięciu. Tydzień wakacji przy stawce 50zł/dzień to 350zł - konkretna kasa. Znajoma emerytka dorabia okazjonalną opieką nad dziećmi jak rodzice chcą wyjść gdzieś wieczorem czy na całonocne wesele. Rodzin (z polecenia) ma wiele a za nockę bierze 100zł, za wieczór 50.
            • kaha_org Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:49
              Ostatnio za wyjazd ponadwutygodniowy zostawilam petsitterowi 900zl za opieke nad dwoma moimi kotami. Miec kilku takich klientow stalych i juz jest konkretna kasa.
            • claudel6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 23:05
              ale nie obsługujesz jednej osoby, tylko cały pakiet klientów, żeby Ci się ten dochód zrobił w miarę stały. ludzie wyjeżdżają w różnych porach roku, nie wszyscy to rodziny z dziećmi.
      • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:24
        >dokładnie tak jak ktoś napisał "żon przy mężach w willach w Konstancinie".


        tiaaaa...
        to raczej twoje rady sa jak "żony męża z Konstancina"
        Kobity NIE SATC na takie życie, jakie jej sugerujesz. Zwyczajnie. I tu nie ma nic do rzeczy, czy jej córka ma 16 lat, czy 6 lat. Nie stać jej i juz.
        Ja swój pierwszy własny pokoj mialam dopiero jak brat wyprowadził sie z domu. Takie były prlowskie realia ale..da się, naprawdę, da sie żyć i uczyć i co tam, w jednym pokoju z matką.
        Oczywiscie, że lepiej mieć własny pokoj, zdecydowanie lepiej, ale jej na to nie stać, obecnie. Więc albo niech weźmie doope w troki i dorobi, albo niech wynajmie 1 pokoj, do spóły z córką.
        Proste.
        • aandzia43 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 00:38
          Ze wszystkich doradzających w tym wątku twoje rady są najbardziej oderwane od reala czyli od sytuacji tej konkretnej kobiety i tego konkretnego dziecka.
          • impala Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 03:38
            >Ze wszystkich doradzających w tym wątku twoje rady są najbardziej oderwane od reala czyli od sytuacji tej konkretnej kobiety i tego konkretnego dziecka.

            wiesz andzia...jakoś rzadko tu zaglądam, coraz rzadziej bo takie dziunie jak ty, rozwalają mnie.
            Oderwane powiadasz...no tak, bo mówię w myśl zasady "jak sie nie ma co się lubi, to sie lubi co sie ma"
            A ty, najwyraźniej, stosujesz zasadę, że 'wyżej się sraa niz doope ma".
            No, przepraszam cie...ale dziewucha nie ma kasy, ma dzieciaka na utrzymaniu i MUSI dostosować sie do sytuacji.
            Jedyna twoja propozycja to taka, żeby sobie dodatkowy garb na plecy wzieła, w postaci współlokatorki, do wspónego mieszkania, dzieckiem (!!!???). Pomijam fakt, że gdzie ona znajdzie takiego jelenia...
            Sama jesteś oderwana od rzeczywistosci.
            ps. dodam tylko, ze sama byłam dzieckiem takiej matki wiec rzeczywiscie, absolutnie nie mam pojecia, o czym piszę....
            • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:37
              popieram w 100%
              i nie mam męża i nie żyję w willi Konstanciniesmile
            • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 10:53
              impala napisała:

              > Jedyna twoja propozycja to taka, żeby sobie dodatkowy garb na plecy wzieła, w p
              > ostaci współlokatorki, do wspónego mieszkania, dzieckiem (!!!???). Pomijam fakt
              > , że gdzie ona znajdzie takiego jelenia...

              Myślę, że dużo realniejsze jest podnajęcie pokoju za 600-800 niż szukanie legendarnej kawalerki za 1000....
            • aandzia43 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 12:24
              Byłas dzieckiem samotnej matki i widać, że zaciemnia ci to obraz zamiast rozjaśniać. Dajesz rady z metra cięte nie biorąc pod uwagę indywidualnych uwarunkowań. U was się sprawdziły, to na bank sprawdzą się u naszej bohaterki. Mnie się nie chce pisać więcej niż napisałam, bo wiele innych dziewczyn mądre rzeczy już powiedziało.
              Sublokatorka może być garbem, ale może tez być wybawieniem, zależy jak się ją dobierze. Lepsze to niż wyprowadzka daleka od obecnej szkoły dziecka, pracy naszej wątkodajki, do kawalerki i wszystkie niedogodności z tym związane: długie dojazdy, może droższe, generujące dodatkowe zmęczenie, brak czasu na dorobienie mniej czasu na odrabianie lekcji, bycie ze sobą i zwykłą regenerację. To już lepiej wprowadzić się na jakiś czas do rodziców.
        • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:35
          Siostra Mojej Mamy- Ciocia ma 44 lata i wychowuje samotnie syna , która ma lat 16cie.
          Mieszkają całe życie w jednym pokoju z kuchnią i łazienką, bo na inną opcje ich nie stać.
          Wiec da się. i to przykład już nie z PRL nawet tylko z teraźniejszości.
          • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 09:01
            Da się, ale takie warunki to już jest BIEDA. Autorka jest osobą ubogą, ale nie aż tak.
            • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 09:07
              I tu Cię zaskoczę. Moja Ciocia ma w budżecie więcej pieniędzy niż autorka, wiec bo niewielka różnica wieku jest między nami i jesteśmy dość blisko. A to małe mieszkanie jest jej. wiec teoretycznie mogłaby sprzedać i kupić większe...

              no ale ma na stanie nastolatka który je za trzech.
              • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:05
                I to jedzenie za trzech oznacza jedzenie codziennie 3 steków 20/zł za sztukę zatrzymanych kawiorem, że owej cioci siedzącej na pieniądzach nie stać na lepsze mieszkanie? W bajki wierzysz.
                • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 11:36
                  nie wierzę w bajki, wiem jak jest.
                  Zadziwia mnie ze odpowiadasz w ten sposób...
                • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 12:45
                  A kto pisze o siedzeniu na pieniądzach? Była mowa o tym, że ma większy budżet niż autorka wątku. Czyli moze to być na przykład 4000.
              • marisol25 [...] 20.12.18, 09:12
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:04
                  w poziom agresji jaki prezentujesz ciężko uwierzyć...
                  a tez żadnej merytorycznej uwagi dla autorki watki nie przedstawiłaś, jedyne co robisz to osobiste wycieczki do mnie.
                  • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:22
                    To są jak najbardziej merytoryczne uwagi w temacie: absolutnie nie rezygnuj z taniego mieszkania na Mokotowie by się gnieździć w jednej klicie z córką na zadooopiu w Piasecznie. Można zaoszczędzić na innych rzeczach np na prezentach dla pociotków czy stekach z amerykańskiej wołowiny, ale dziecko powinno miec zapewnione przyzwoite warunki lokalowe.
                    • claudel6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 11:58
                      dokładnie tak. osobny pokój dla dorastającego dziecka to jest min. bytowe w Europie, serio.
                  • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 16:55
                    Bla bla trolu.nieudolnie probujesz odbijac pileczke bo zostalas zakrzyczana a myslalas ze zaimponujesz opowiescia o cioci.ja nie widze tu zadnego obrazania ,raczej fakty odarte z polit poprawnosci.a jak nie umiesz tego przelknac to nastepnym razem sie zastanow nim cos palniesz na forum.trollowac tez trzeba umiec a ta sztuka odchodzi do lamusa jak widac xd
                    • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 16:56
                      Do ardiss rzecz jasna.drzewko wywala jak chce.
                • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:25
                  Marisol, no dokładnie. Też mam w rodzinie samotną matkę, która wychodziła z domu rano o 7, wracała o 20 by zapewnić dzieciom godziwe warunki lokalowe. Najpierw mieszkali w kawalerce, potem zwiększyła dochody i dzieci już miały osobny pokój.

                  To jest właśnie rodzic, któremu zależy na stworzeniu dziecku prawidłowych warunków do rozwoju.
                  • samawsnach Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:21
                    "Marisol, no dokładnie. Też mam w rodzinie samotną matkę, która wychodziła z domu rano o 7, wracała o 20" Z całym szacunkiem dla tej pani, ale to dopiero brzmi kosmicznie niedorzecznie. Cóż dzieciom po nieobecnej matce, nawet jeśli miały oddzielne pokoje?
                    • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 21:43
                      To ,ze robi coś aby poprawić byt swego dziecka i ze w końcu dopnie swego,tak jak moi rodzice.ale nieeeeee,lepiej leżeć na kupie w jednej izbie i chwalić się jak to fajnie.co za okropieństwo ,jak tak mysle -wszyscy ciagle na garbie sobie siedzą,nie można na chwile odetchnąć 🤦🏻‍♀️A gdzie kwestia np dorastających dziewczyn w jednym pokoju z bratem albo ojcem?pierwsza miesiączka,rosnące piersi,naturalny w tym wieku wstyd-ale super ,no nie ma co.rzyg.tak samo ten nieszczęsny chłopak w jednym pokoju z matka ,słynna w tym wątku ciocia xD to jest normalnie trauma ,wypieprzalabym do akademika na drugi koniec Polski ,byle dalej,..
                      • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 21:51
                        O ile dziecko pozbawione kontaktu z rodzicem w zasadzie przez cały dzień nie popadnie w takie kłopoty, że żadne mieszkanie nie będzie mu potrzebne.
                        • lily_evans11 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 22.12.18, 21:37
                          No dokładnie, grrru, wbrew pozorom dla dorastających dzieci rodzice nie są jedynie dwunożnymi bankomatami i dostawcami cateringu, praca po południu i nastolatka sama na chacie to proszenie się o kłopoty. Przeróżne. Coś niestety mogę o tym powiedzieć (mama studiowała, od 5-6 klasy spędzałam co drugi weekend widząc matkę dopiero ok. 20, dodatkowo ciągle miała jakieś darmowe nadgodziny w szkole, teraz mam wrażenie, że uciekała przed swoim życiem domowym w pracę i studia, ja za to nieźle zapłaciłam).
                          Ja jeżdżę 1 x po południu do szkoły językowej, przychodzi wtedy moja własna matka, nie wyobrażam sobie, żeby 12-latka siedziała sama w domu do niemal 21.
                          • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 22.12.18, 21:52
                            Raz w tygodniu to by jej akurat specjalnie nie zaszkodziło.Miałam raczej na myśli permanentną nieobecność rodziców, brak czasu na rozmowę itp. Bo to, że nastolatek posiedzi sam w domu to żaden problem, o ile ogólnie rodzice mają dla niego czas.
          • marisol25 [...] 19.12.18, 21:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • lauren6 [...] 19.12.18, 22:03
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 22:07
                Lauren, jakoś pokazalas mi się swego czasu jako rozsadna osoba.. na prawdę uważasz ze 44 lata to stara baba ? Masz chyba więcej.
                Zresztą po raz kolejny dowodzi to ze ktoś kto nie pokazuje twarzy może obrażać co dla mnie jest zawsze ogromnym zaskoczeniem.
                • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 22:19
                  Cofać to co napisałam. To nie lauren jawilas mi się rozsadna osoba tylko verdana.
                  A Twoje komentarze.. cóż każdy świadczy o sobie. Kosz.
                • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 08:46
                  No ja bym powiefziala dokladnie to samo,pokazujac twarz xdd to dla tego chlopaka musi byc koszmar i wstyd ,spac w jednym pokoju z matka.odwiedziny kolegow,odrobina intymnosci -gdzie to wszystko jest?a ta sie jeszcze zaradnoscia cioci przechwala lol.juz dawno powinna ta swoja wlasnosciowa klite sprzedac i zapewnic chlopakowi godne zycie,zeby mial choc swoj pokoj.ale pewnie powinien sie cieszyc ze ma kromke chleba i tapczan-bywaja i tacy.zgroza.
                • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 08:50
                  > na prawdę uważasz ze 44 lata to stara baba

                  Dla nastolatka 44 kobieta to JEST stara baba. Możesz sobie zaklinać rzeczywistość, ale taka jest prawda. Każdy nastolatek potrzebuje przestrzeni dla siebie i prywatności, której z pewnością nie ma non stop przebywając w domu z rodzicem. Nie ma mowy o chwili samotności czy zaproszeniu kolegów. Przecież w dzisiejszych czasach dziecko mieszkające w takich warunkach będzie klasyfikowane przez rówieśników jako biedą z naszą. Na pewno chłopcu nie jest lekko z tą myślą. Szczególnie, że wie, że matka ma pieniądze.

                  Mogę się założyć, że za 2 lata złoży papiery na uczelnię w innym mieście/kraju i ucieknie z domu rodzinnego, że będzie się za nim kurzyło.
                  • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:50
                    i tak będzie i dlatego bardzo dobrze że matka, która już i tak tyle lat mieszkała z synem, nie robi gwałtownych ruchów finansowych. za 3 lata chłopak wybędzie a ona zostanie z czymś ponad jej potrzeby i stan.

                    taki ruch może wart byłby cokolwiek 10 lat temu, ale teraz? naprawdę, niezaprosznie kolegów to taki problem? niech chłopak zaprasza do tatusia - tam na pewno ma swój pokój na czas wizyty to tam się może spotykać(mamy w klasie przynjamniej 2 chłopaków którzy tak właśnie mają, nie zapraszają do domu u matki, bo tam kawalerka i ciasno, za to ojciec w piątki podjeżdża limką i ładuje 4 chłopa z klasy, zawozi do siebie, do nowej żonki i dzieci, potem odwozi i tak od lat)

                    odprztykaj się od kobity.
                    • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:41
                      Limką czyli limuzyną? A przynajmniej wypasioną furą?
                      Jedni widzą tylko kosmetyczki, fryzjerów, pazury i doczepy, inni - okradanie matek w majestacie prawa.
                      To powinno iść pod postami rikiego i dyżurnego trola.
                      • dyzurny_troll_forum Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 09:39
                        danaide napisała:

                        > Limką czyli limuzyną? A przynajmniej wypasioną furą?
                        > Jedni widzą tylko kosmetyczki, fryzjerów, pazury i doczepy, inni - okradanie ma
                        > tek w majestacie prawa.
                        > To powinno iść pod postami rikiego i dyżurnego trola.

                        Ale konkretnie co powinno iść!? Musisz podkręcić jasność wypowiedzi!
                        A dwa to proszę mnie za bardzo nie utożsamiać z rikim, zdarza mi się z nim zgodzić czy jemu ze mną. Ale to raczej wyjątek niż reguła...
                    • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 11:50
                      > taki ruch może wart byłby cokolwiek 10 lat temu, ale teraz?

                      Mówimy o wynajmowaniu mieszkania, a nie kredytowaniu się na 35 lat. Jak najbardziej właściwe jest by matka na te 2-3 lata, gdy syn jeszcze u niej mieszka, wynajęła większe mieszkanie a po wyprowadzce dziecka znów wrócila do wynajmowania kawalerki.

                      Czego znów nie zrozumiałaś?
                      • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:23
                        to ty chyba czegoś nie rozumiesz. zamiast 300 czynszu musiałaby wynajmować za te 1900, nie dziwię się, że nie chce tego robić. też bym na jej miejscu tak nie zrobiła, a dziecko odesłała do pałacu u ojca. może nowa żona i ojciec odstąpią swoją sypialnię i dziecko będzie miało godne warunki, matka się nie zarżnie, same plusy.

                        • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 14:31
                          Wynajelaby za 1900 dwupokojowe, a swoją kawalerkę za 1500 zł. Jeżeli te 400 zł miesięcznie to aż taka różnica w jej domowym budżecie to ardiss zwyczajnie kłamie pisząc o jej rzekomym dobrym statusie finansowym.

                          Gdybym była na miejscu tej pani to pewnie już lata temu wynajelabym moją kawalerkę i zamieszkała w M2 kupionym na kredyTym samym po latach miał
                          • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 14:33
                            *miałabym dwa mieszkania, bo jedno spłacałoby drugie. Nie dość, że syn miałby swój pokój w dzieciństwie to w wieku dorosłym mogłabym mu dać czesciowo lub całkowicie splacone mieszkanie.
                          • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 16:14
                            oczywiście ty zaradna, kwiat jematki, byś tak zrobiła
                            tylko co z niepłacącymi lokatorami, np przez pół roku?
                            co gdy na mieszkanie nie ma chętnego przez pół roku?
                            co gdy mieszkanie wynajmujący zrujnują a na remont kasy już nie będzie, by wynająć kolejnym?

                            chyba sobie dośpiewałaś ten dobry status finansowy, on jest w wątku dobry w stosunku do tego, którym dysponuje wątkodajka, człowiek z realnie dobrym budżetem kupiłby sobie rezydencję (niechby i dwa pokoje z kuchnią) a nie gnieździł się w kawalerce.

                            ps. żeby dostać kredyt na dwa pokoje musiałaby dysponować dobrą kwotą na wejściu, a tej by raczej nie miała przy braku alimentów(dobrze pamiętam czy pani ali ma), dzieckiem na utrzymaniu, kawalerką nie sprzedaną by powiększyła wkład własny a te parę lat temu, kiedy ten ruch miał sens raczej banki nie brały pod uwagę wplywów z wynajmu(zbyt niepewny dochód choćby z kłopotliwym lokatorem, który blokuje pół byznesplanu).

                            • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 17:53
                              Jeśli chodzi o kwiat jematki to wybacz, ale do pięt nie dorastam osobie, która rodzonego brata wyprosiła za drzwi, bo przyszedł za wcześnie na proszony obiad.

                              A wracając do tematu masz rację: absolutnie nic się nie da zrobić. Ludzie, którzy dorabiają się w życiu czegoś więcej niż kawalerka odziedziczona po prababci to z pewnością złodzieje lub niesamowici szczęściarze. Na prawdę nie wiem skąd się bierze tyle mieszkań na wynajem, skoro wynajmowanie kawalerki to taki problem, zero chętnych, a jak już się pojawią to na bank zdewastują. Po prostu zagłada czai się wszędzie: najlepiej siedzieć na tyłku i nie próbować polepszyć swojego losu, bo z pewnością się nie uda.
                              • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 11:32
                                przecież piszę, kwiat jematki zrobi z keczupu pomidorową i wybuduje pałac za 2 tysiące miesiecznie dochodu. reszta twoich wywodów jest całkowicie zbędna, widać, że real ci odjechał i zostałaś w forumowym perfekcjnie udanym świecie.
                              • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 11:37
                                o widzę że jeszcze i z pamięcią u ciebie krucho - ja nie mam rodzonego brata, ani siostry zresztą też.

                                kuzyna poprosiłam, by przybył zgodnie z ustaloną godziną, nie żywi urazy, czyli można.
                                • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 11:44
                                  Faktycznie, w kwestii wypraszania kogoś z domu kluczowe jest czy był to brat czy kuzyn. Najważniejszy szczegół. Kwintesencja jematki.
                                  • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 12:22
                                    skoro tak podkreślasz że rodzony to widocznie dla ciebie ma.

                                    mogłaś spokojnie napisać że gościa wyprosiłam, no ale to już połowa dramy ucieka, no nie?
                                    oczywiście wyprosiłam do poprosiłam też nie odróżniasz, ale to już nie dziwi, wiem, że masz male możliwości percepcyjne, do wybaczenia, w końcu to kwiat jematki tylko .
            • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 22:05
              Aż żal komentować taka agresję....
              Nie znasz mnie, nie znasz mojej Ciotki a wyzywasz od nieudaczników i chorych osób. Daruj sobie takie osobiste wycieczki.
              Brak słów po prostu...poziom wypowiedzi gorzej niż niski..
              • tt-tka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 23:17
                Dziewczyny maja racje. Dla dorastajacego chlopaka mieszkac we wspolnym pokoju z matka to kleska i koszmar. Mozna wspolczuc, ale chwalic nie ma czego.
                A dla 16-latka babka lat 44 to owszem stara baba.
                • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 23:24
                  Ale nikt tego nie chwali ! Czytajcie ze zrozumieniem na Boga !
                  Podałam przykład ze można. Ze jeśli ma się trudna sytuacje to trzeba sobie radzić!

                  Współczuję tez myślenia ze 44 letnia kobieta to stara baba. Wszystkie jesteście w tej okolicy przecież....
                  • tt-tka Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 23:56
                    Ty chwalisz ciocie. Nie wiemy, za co, bo majac wlasnosciowe mieszkanie i zarabiajac lepiej niz autorka moglaby i powinna zapewnic synowi odrobine prywatnosci.
                    Stara dla 16-latka. ktos tu polecal czytanie ze zrozumieniem ? zacznij od siebie.
                    • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 07:33
                      Nie skomentuje juz. To jakaś walka z wiatrakami.
              • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 08:51
                Tak, strzel focha i poobrażaj rozmówców, bo ktoś ośmielił się nazwać po imieniu zachowanie twojej ciotki. Prezentujesz poziom piaskownicy.
            • bergamotka77 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 00:09
              Zgadzam się- spanie kobiety z 16-latkiem w jednym pokoju to patologia.
              • ardiss1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 07:32
                Patologia ? No licz się ze słowami. Nie znasz tej Rodziny.
                • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 08:53
                  Sama przytoczylaś w dyskusji swoją rodzinę i poddalaś ja ocenie.
                • swinki_trzy Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 10:29
                  Jak nigdy zgadzam się z bergamotką. To patologia, zwłaszcza, że jak piszesz, dochody ma wyższe od wątkodajki, a zmianie mieszkania nawet nie myśli. Opisaną sytuację określasz jako zaradność i że można. Nie, tak nie można. Dziwna ta niechęć do zapewnienia synowi choć odrobiny prywatności, zalatuje mi czymś niesmacznym. Mogłaby chociaż oddzielić mu kącik firanką, parawanem czy miniscianką z kartongipsu, a tego nie zrobiła bo byś już przy pierwszych zarzutach wspomniała.
                • claudel6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 12:02
                  a to jakaś święta rodzina, że z wielkiej litery? może w żłobku mieszkają? big_grin
            • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 12:02
              Czekaj, muszę koniecznie poinformować sporą część moich znajomych, że wychowali się w patologii i skrajnej biedzie. Moja koleżanka z mamą i bratem w kawalerce, aż dziś, że się nie stoczyła, ani jej do domu dziecka nie zabrali, taki dramat przeżyła.
              • marisol25 [...] 20.12.18, 13:19
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 14:01
                  A nie dziwi Cię, bo? Ja od ósmego roku życia miałam swój pokój, udało się i fajnie. Nie wszyscy moi znajomi mieli i nie były to patologiczne rodziny pijusów i niezaradnych bezrobotnych.
                  • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 14:24
                    Tak, wielu moich znajomych dzieliło pokój z rodzeństwem.
                    Nie przypominam sobie absolutnie nikogo kto w wieku nastu lat dzielilby jeden pokój z mamą. A znałam ludzi o różnej sytuacji materialnej. Dlatego kawalerka dzielona przez matkę i syna kojarzy mi się z biedą.
                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 14:28
                      W okolicach mojej podstawówki są bloki z takimi mikrokawalerkami, chyba 20 metrów, kuchnia w przedpokoju. Moja koleżanka mieszkała tak z rodzicami, inna z mamą i bratem. Na pewno nie byli to ludzie zamożni, ale budzi we mnie ostry sprzeciw nazywanie ich patologią. Normalni ludzie, pracowali i dbali o dzieci. Nikt tam nie pił, nie było przemocy. Po prostu żyli na takiej stopie, na jaką mogli sobie pozwolić.
                      Z ciekawostek - szaleni modne stały się w tej okolicy ratlerki, bo dzieciaki męczyły o psa, a tylko takie się mieściły smile
                    • bergamotka77 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 19:18
                      To prawda też nie znam nikogo kto zyłby w jednym pokoju z rodzicem czy dwoma. To skrajne ubóstwo i patologia a totalny brak prywatności koszmarna tortura i upodleniem.
                      • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 06:23
                        volta popiera pogląd, że niania sprowadzona z Filipin nie musi mieć swojego pokoju i wystarczy, że rozłozy sobie na noc karimatę w bawialni. Nic dziwnego, że broni kolejnej patologii w traktowaniu osób zależnych od siebie, w tym wypadku syna nastolatka.

                        Ciekawe czy sama w ramach oszczędności zamieszkałaby z synem w kawalerce przez wiele lat?
                        • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 11:27
                          jakbym miała kawalerkę i żadnych widoków na powiększenie mieszkania to dziecko skierowałabym do ojca, niech się martwi, choć rozumiem, że mieszkanie ojca i syna w kawalerce budziłoby mniej niesmaku u forumek, bo na siłę się tu szuka podtekstu i niezdrowej sytuacji w linii kobieta- dorastający nastolatek.

                          ps. nie wiem czemu uważasz, że jak cos mi nie przeszkadza to ja to popieram? mogłabyś popracować nad interpetacją czytanych tekstów, bo nie wychodzi ci najlepiej.
                          • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 11:41
                            > bo na siłę się tu szuka podtekstu i niezdrowej sytuacji w linii kobieta- dorastający nastolatek.

                            Jedyną osobą, która widzi tu podtekst jesteś ty.

                            > jak cos mi nie przeszkadza to ja to popieram?

                            W jaki sposób tobie, jako obcej osobie z netu, ma przeszkadzać fakt, że jakaś baba mieszka w jednej izbie z synem? Nijak. Cały czas dyskutujemy tu o sytuacji nastolatka i jego komforcie, który matka teoretycznie mogłaby zwiększyć. Świat nie kręci się wokół Ciebie i twoich opinii.
                            • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 12:18
                              wiat nie kręci się wokół Ciebie i twoich opinii.

                              no właśnie nie jestem pewna, bo post wyżej odwołujesz się do tego, że ja coś popieram, zwracam ci zatem uwagę, byś albo lepiej wyciągała wnioski albo lepiej interpretowała teksty:
                              volta popiera pogląd, że niania spr

                              naprawdę, z tego że niańka mieszka pod schodami potrafisz wyciąnąć wnioski że ja to popieram? bhavo ty!

                              jedyną osobą, która widzi tu podtekst jesteś ty.

                              za leniwa jestem, żeby ci wklejać wypowiedzi sugerujące podteksty, zresztą próżny trud, i tak jak ich do tej pory nie zauważyłać, to znaczy że i tak nie rozumiesz, co czytasz(i w tym kontekście można ci wybaczyć koślawe interpretacje cudzych tekstów, nie widzisz, nie rozumiesz, nie umiesz zinterpretować, wszystko się zgadza)
                              • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 14:16
                                businessinsider.com.pl/finanse/przeludnienie-mieszkan-i-domow-w-polsce-eurostat/wleehy7

                                Wg oficjalnej definicji Eurostatu wspomniana rodzina mieszka w przeludnionym mieszkaniu. Tak, to jest duży problem. A ty tu dopatrujesz się podtekstów. Witki opadają.
                          • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 12:32
                            No tak dziecko do ojca? Ona pracuje a to ze jest nisko opłacana to wina panstwa i systemu. Wiesz co będzie więcej takich matek. Zresztą winą systemu jest tez to ze jest pomijana w 500plus a bogatszym rodzinom z 3 dzieci nikt nie wylicza dochodu a jej tak bo ma za duzo zdaniem ministerstwa.
                            To co to za system gdzie pracująca matka nie moze wychować 1 dziecka na poziomie 2 izb? To obwinić matkę i dziecko do ojca? Zwlaszcza córkę wyslać do macochy gdzie będzie moze za popychadlo...jesteś dziwną osobą..
                            • bistian Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 12:49
                              karen_ann napisała:

                              > To co to za system gdzie pracująca matka nie moze wychować 1 dziecka na poziomi
                              > e 2 izb? To obwinić matkę i dziecko do ojca? Zwlaszcza córkę wyslać do macochy
                              > gdzie będzie moze za popychadlo...

                              Naczytało się bajek na braci Grimm? smile Najlepsza by była macocha z własnymi córkami, wtedy pasierbica miałaby czas dla siebie, gdy na bal się wybiorą. wink

                              Ciężko utrzymać się samotnej matce z dzieckiem w stolicy, to prawda. Przeciętny samotny ojciec też miałby z tym problem. Taki ustrój wybraliśmy, ale za socjalizmu też nie było kolorowo. Poza tym, nikt nikogo nie zmusza do mieszkania w tak drogim mieście.
                              • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 12:53
                                Oj bajki mają to do siebie ze pokazują swiat jaki jest. Wystarczy ze poczytasz trochę o rodzinach adopcyjnych w ktorych pojawiło się biologiczne dziecko. To walka o geny a nie bajki. Pani traktuje obce dziecko jak konkurencję do michy. To życie nie bajka. Po prostu zyjemy w murzynowie.
                                Za to w małym mieście nie ma pracy wiesz?
                                • bistian Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 13:07
                                  karen_ann napisała:

                                  > Oj bajki mają to do siebie ze pokazują swiat jaki jest. Wystarczy ze poczytasz
                                  > trochę o rodzinach adopcyjnych w ktorych pojawiło się biologiczne dziecko. To w
                                  > alka o geny a nie bajki. Pani traktuje obce dziecko jak konkurencję do michy.

                                  Tak jest nierzadko, wiem. Szczególnie często przytrafia się kobietom, ale nie przesadzajmy, większość zachowuje się całkiem przyzwoicie, bardzo duża część, zachowuje się wyjątkowo dobrze. Prędzej, to matki mają z tym problem. wink

                                  > Za to w małym mieście nie ma pracy wiesz?

                                  W małych miejscowościach też jest praca, można takie znaleźć. Ukrainki pracują na takich stanowiskach, bo Polek do pracy brakuje. Tanie mieszkanie, całkiem porządna szkoła na miejscu. Ale wiem, wtedy do rodziców daleko.
                                  • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 13:27
                                    Myślę ze wyjściem byloby czasowy pobyt dziecka u ojca do czasu az matka odzyska stabilizację psychiczną i finansową. Tylko ze wtedy sąd zasądzi alimenty dla ojca i ona nie bedzie miała nadal szans zabrać dziecko do siebie. Uwazam ze dziewczynka potrzebuje przede wszystkim matki. Pytanie tez czy ojciec by chciał wziąc dziecko do siebie?
                                    • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 13:29
                                      a czemu ojcu takie pytanie stawiać w ogóle? pytanie dopuszcza zdaje sie odmowę, ja bym nie pytała tylko oznajmiła. z dzieckiem, to owszem, i dopiero lauren by facepalm zaliczyła, jakby się okazało że dziecko, dorastający nastolatek wolałby jednak wspólny pokój z matką niż osobny z ojcem.
                                      • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 14:18
                                        > dopiero lauren by facepalm zaliczyła, jakby się okazało że dziecko, dorastający nastolatek wolałby jednak wspólny pokój z matką niż osobny z ojcem.

                                        Jakby ten osobny pokój oznaczał luksusy w postaci rozkładane karimaty w bawialni młodszego brata/siostry to facepalmu zdecydowały by nie było smile
                                        • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 14:34
                                          ale to ty postulujesz osobny pokój, osobny nie oznacza dzielony z siostrą czy bratem, czy bawialni dzielonej ze sprzątaczką. znów udowadniasz niezrozumienie prostych słow. ale żeby mieć problem ze słowej osbony, tudzież brat? aż z takimi podstawami masz problem?
                                          • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 14:49
                                            Straszny agresor ci się włączył. Jak nie rozumiesz istoty problemu to odsyłam do zalinkowanego przeze mnie artykułu. Chyba, że z tego wścieku nie jesteś w stanie czytać że zrozumieniem.
                                • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 14:51
                                  Ja to nawet regularnie specjalnie popiół zamawiam i mak, żeby pasierbów dręczyć big_grin Zastanawiam się, czy w ramach walki o geny nie powinnam przyjąć jeszcze radykalniejszych środków. Coś polecasz? Z zatruciem jabłka będzie ciężko, bo pasierbica nie przepada za jabłkami.
                                  • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 15:19
                                    Wszystko tak personalnie odbierasz? Ty moze jesteś inna. Najpierw zajełaś się padierbami i ojciec zajmowal się nimi i zabiegał. Tutaj mamy innego pana. Zdaje się najpierw zrobił kolejne dzidzi a pizniej stwierdzil ze chyba go nie stac
                                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 15:33
                                      Raczej mam dość klimatu społecznego, w którym dzieci np. muszą słuchać uwag w rodzaju: ojej, mieszkacie z tatą a nie z mamą? A dlaczego? A mama żyje? Oj, biedactwa, na pewno wam ciężko. Fajnie, jakby wreszcie przyjęto jako coś normalnego, że dziecko po rozstaniu rodziców mieszka z mamą, albo z tata, albo jest opieka naprzemienna i w danej sytuacji każda z tych opcji może być ok, przy czym żadna z założenia nie jest najlepsza dla wszystkich.
                                      • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 17:42
                                        Ojej niech sobię mówią. Myślałam ze jesteś ponad to. Tak są takie dzieci ze mieszkają z tatą. Normą to nigdy nie będzie bo tylko część facetów chce się zajmować dziećmi na cały etat i ma taką partnerkę jak ty smile w sumie ci co komuntują mają racje bo ich matka-pasierbów jest niewydolna...a to ze ty dobrze ją zastepujesz to inna sprawa
                                      • bergamotka77 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 17:59
                                        W Polsce matka musi być patolka żeby nie dostała opieki nad dziećmi więc dlatego się dziwia. No i mama jest najważniejsza zwykłe osoba dla dziecka. Podziwiam cię, że wzięłaś sobie bez urazy starego chłopa z nastolatkami czyli najtrudniejsza opcję. Musiałaś się bardzo zakochać wink
                                        • juuuu7 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 18:30
                                          A ja lubie grrru...musi byc fajna kobieta😀. Nie wiem czy zdecydowalabym sie na zwiazek z facetem, ktory ma dwojke dzieci.
                                        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 22.12.18, 21:56
                                          Nie taka trudna. A nastolatkami wtedy jeszcze nie byli, młodszy to nawet za rękę ze mną wtedy chodził, na kolana właził.
                                          Dopiero teraz to są staruchy: 13 i 16, starsza do pracy chadza, planuje studia, szok. Młodszy w fazie buntu, ale raczej wobec ojca niż mnie. I tak fajny z niego starszy brat, że mu wszystko wybaczam wink
                                      • turzyca Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 18:32
                                        >Fajnie, jakby wreszcie przyjęto jako coś normalnego, że dziecko po rozstaniu rodziców mieszka z mamą, albo z tata, albo jest opieka naprzemienna

                                        Zauważyłam przy jakiejś dyskusji, że odsetek opieki przyznawanej ojcom opieki koreluje zaskakująco silnie z odsetkiem ojców, którzy biorą część urlopu rodzicielskiego.
                                        Co oczywiście nie znaczy, że są to ci sami ojcowie. big_grin

                                        Jeden z licznych powodów dla których uważam, że faceci powinni brać rodzicielski, wszystkim nam by to dobrze zrobiło.
                                      • lily_evans11 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 22.12.18, 21:45
                                        Tyle, że tak nie jest, z różnych powodów, więc to budzi zdziwienie. Co nie znaczy, że tak dobitne pokazywanie tego zdziwienia jest właściwe.
                                        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 22.12.18, 21:58
                                          Dokładnie. Nie chodzi mi o to, co ludzie myślą, bo znam przyczyny, ale kompletny brak taktu i pomyślunku. Jak w ogóle można wystartować do dziecka z pytaniem, czy mama umarła?
                                • danaide Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 19:43
                                  W czym żyjemy???
                            • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 13:18
                              a dlaczego nie do ojca?
                              winą systemu jest tez to ze jest pomijana w 500plus
                              nie jest pomijana, wystarczy że ma więcej niż jedno i pominięta nie będzie, TEN program po prostu nie jest dla niej.
                              obwinić matkę? naprawdę, uważasz, że to jest kwestia winy? ja uważam że kwestia wyboru, już pomijam, że dla nastolatka taki ojciec jako osoba sprawująca opiekę byłaby lepsza niż matka, nawet przy tym samym poziomie dochodów obydwojga.
                              matce nikt nie każe się ulatniać z życia dziecka przecież, co ma do tego państwo? jak się decydowali na dziecko to poszli do państwa po jakieś zgody czy decyzje? nie żartuj
                              • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 13:31
                                Ty dziwna jesteś. Tak dxiewczynce na co dzień potrzebna jest matka a nie ojciec co zaplodnił kolejną i poczuwa się na alimenty w wysokości 800zl on da oparcie psychiczne? Juz teraz matka wozi córkę do niego na własny koszt. Tak mu zalezy?
                                • volta2 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 14:39
                                  no ale takiego matka wybrała ojca dziecku, nie musiała, rozumiem, że jej odpowiadał, więc teraz zamiast szukać jego wad(na to byl czas przed zapłodnieniem) wystarczy przekazać dziecko. ono też jest ojca. wtedy szybko dostałaby podwyżkę ali, jakoś wierzę, że nowa żonka szybko zatroszczy się o lepsze warunki u matki, tak by 12 latka nie zaburzała szczęścia nowej rodzinie.
                            • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 21.12.18, 14:48
                              A ojciec to jakiś gorszy rodzic z założenia?
                  • bergamotka77 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 19:28
                    Jak się ma kawalerkę albo i to nie i zero widoków na mieszkanie to się nie robi dzieci.
                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 20:41
                      Jak się chce to się robi, bez pytania otoczenia o zdanie. W moim pokoleniu i środowisku nie każdy miał swój pokój i szczególnych traum nie stwierdzono. Jak się urodziłam to moi rodzice mieli do dyspozycji pokój w mieszkaniu z babcią i też jakoś przeżyłam.
                • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 15:25
                  Wiesz zycie na kupie wydaje się rozsądniejsze niz kredytem na 30 lat za 60m2 a pozniej pan nie ma na kredyt i morduje całą rodzinę...albo jedzą szczaw bo kredyt...rozne są strategie bo świat jest chory.
                  Jak widać patriarchat się nie sprawdza a facet nic nie gwarantuje. Czas zorganizować rzeczpospolitą babską ze wsparciem dla kobiet a nie kasa dla czarnych w sukienkach..ale na razie pilnują zeby rodzić kolejne zdrowe czy nie...
                  • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 17:04
                    Z jednym sie zgodze-facet nie gwarantuje niczego.oczywiscie zalezy od farta,bo jedne wychodza za wartosciowych mezczyzn a inne trafiaja na odpady atomowe.co do zycia na kredyt-eeej.nie kazdy musi.duzo ludzi dostaje mieszkanie w spadku lub jakas gotowke -mozna sprytnie obrocic zainwestowac i miec wiecej-znam takich i sama do nich naleze.a zycie na kupie jakos nie kojarzy mi sie ze szczegolna troska o zdrowie psychiczne-brak intymnosci to cos strasznego.
                    • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 17:32
                      Jak ktoś nie dostał mieszkania ani gotówki to oczywiście jego wina?
                      • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 17:35
                        To moze sam zapracować albo się bogato wydać za mąż...albo oboje się dorabiają...
                      • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 17:40
                        A gdzie to wyczytalas?zacytuj.bede wdzieczna.stwierdzilam ,ze nie kazdy musi sie utopic w kredytach bo bywaja inne mozliwosci jak chocby spadek.to raczej kwestia szczescia a nie winy.ale moze niech w ogole bogaci przeprosza ,ze zyja (facepalm )
                        • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 17:41
                          Gruu n/t
                        • karen_ann Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 17:52
                          Jakoś 2 miliony młodych ludzi nie dostało spadku i wyemigrowało. Wiekszość nie ma spadku i musi wziąść kredyt. Mówimy o normalbej sutuacji w Polsce a nie o tych co mają szczęscie i bogatych starych.
                        • grrru Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 20:42
                          Oczywiście, że nie każdy musi się utopić w kredytach. Tak jak nie każdy musi w ogóle pracować. A jednak dla wielu ludzi to jest jedyna szansa. A bogaci nikogo nie muszą przepraszać, co za pomysł? Wystarczy, że zrozumieją, że są ludzie w innej sytuacji.
                      • marisol25 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 20.12.18, 21:46
                        grrru napisała:

                        > Jak ktoś nie dostał mieszkania ani gotówki to oczywiście jego wina?
                        > odniosłam się do tej wypowiedzi grru.badz uprzejma zacytować gdzie konkretnie coś takiego twierdze.i jak to się w ogóle ma do tego o czym pisze lol.
      • pani.kappa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 02:15
        Piszesz głupstwa. Najgorsze, że być może autorka tematy w nie uwierzy, zadłuży się, zbankrutuje i wtedy to dopiero będzie trauma, depresja, a kto wie co jeszcze. Ciebie to już oczywiście obchodzić nie będzie, bo co tam: pobajdurzyłaś głupotki w necie i tyle. Nie jest wstydem bycie niezamożnym, wstydem jest bycie głupkiem i życie ponad stan! Dziecko nie musi mieć swojego pokoju, ważne żeby głodne nie chodziło, miało ciepłe ubranie i blisko szkołę. Wszystko inne to sprawy drugorzędne.
      • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:19
        Oczywiście, że autorka żyje ponad stan jak w czasach, gdy do ich rodzinnego budżetu wchodziła pensja męża 5000 zł. Kto normalny mając 1000 zł miesięcznie na życie 2 osób kupuje pociotkom prezenty za 90 zł/osoba?

        Zgodzę się, że dziecko nie powinno mieć zmienionej szkoły i nie powinna pochopnie zamieniać mieszkania. Ale są inne wydatki, które po prostu musi ograniczyć.

        I jak najbardziej zacząć dorabiać. Albo najlepiej poszukać lepszej pracy.
    • evee1 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 04:42
      Przede wszystkim wynajac tansze mieszkanie, bo w to wkladasz najwiecej pieniedzy i tam najlatwiej bedzie uciac wydatki. TUTAJ na przyklad. Nie obedzie sie bez zmian, ale masz do wyboru albo cos z ta sytuacja robic, albo nic nie robic.
      • turzyca Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 06:52
        >TUTAJ na przyklad

        Czy Ty zajrzałaś do poszczególnych ofert? W jednej dodatkowo czynsz 450 PLN czyli w sumie 1850 PLN. W drugiej bez dzieci. W trzeciej dodatkowo opłaty eksploatacyjne liczone od osoby i wychodzi 1730 PLN. I to za mieszkanie w praskim trójkącie bermudzkim. Z nastolatką. No serio 170 PLN oszczędności za wsadzenie dziecka w najgorszą część Warszawy.
        Autorka ma bardzo tanie mieszkanie.

        A przeprowadzka to też koszty. Robię to regularnie, niestety. Kartony nie są za darmo, samochód nie jeździ za darmo, spakowanie i rozpakowanie to konkretna wielogodzinna praca, w tym samym czasie możnaby dorabiać. I szczególnie uwzględniając ten ostatni czynnik - albo pakowanie albo dorabianie - uważam, że radzenie autorce przeprowadzki jest bez sensu. Inwestować 6 000 PLN, żeby zaoszczędzić może 50 PLN miesięcznie?
      • turzyca Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 06:52
        >TUTAJ na przyklad

        Czy Ty zajrzałaś do poszczególnych ofert? W jednej dodatkowo czynsz 450 PLN czyli w sumie 1850 PLN. W drugiej bez dzieci. W trzeciej dodatkowo opłaty eksploatacyjne liczone od osoby i wychodzi 1730 PLN. I to za mieszkanie w praskim trójkącie bermudzkim. Z nastolatką. No serio 170 PLN oszczędności za wsadzenie dziecka w najgorszą część Warszawy.
        Autorka ma bardzo tanie mieszkanie.

        A przeprowadzka to też koszty. Robię to regularnie, niestety. Kartony nie są za darmo, samochód nie jeździ za darmo, spakowanie i rozpakowanie to konkretna wielogodzinna praca, w tym samym czasie możnaby dorabiać. I szczególnie uwzględniając ten ostatni czynnik - albo pakowanie albo dorabianie - uważam, że radzenie autorce przeprowadzki jest bez sensu. Inwestować 6 000 PLN, żeby zaoszczędzić może 50 PLN miesięcznie?
      • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:12
        Akurat za mieszkanie to ona płaci tanio. To żadna oszczędność wynająć tanio zagrzybiały syf na zadoooopiu. Tylko, że raz: na dojazdy straci czas, który mogłaby wykorzystać na dorabianie. Dwa, w tanim, starym budownictwie zapłacą drogo za ogrzewanie i jeszcze zaczną chorować z zimna lub od pleśni.

        Oszczędzać też trzeba umieć z głową.
    • woda.cynamonowa Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 06:26
      Twoja córka jest w 6 klasie, więc możesz zmienić lub dorabiać i pracę i mieszkanie. W tym wieku do szkoły może sobie sama dojeżdżać, może w domu sama poczekać na Ciebie. Dwunastolatka nie musi siedzieć w pracy u mamy i czekać aż zaprowadzi ją do domu.

      Gdzie do tego ojca ją dowozisz? Daleko?
      Może wystarczy odprowadzić na dworzec, i kupić bilet.
      Dlaczego nie korzystasz z promocji, prezenty i ubrania mogłabyś kupić dużo taniej.
      Nie rób przed rodziną tajemnicy, że Twoja sytuacja się zmieniła.

    • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 08:09
      > przejazdy ok. 200zł

      Jakim cudem? Mieszkasz w Warszawie: bilet warszawiaka to 250 zł/90 dni, a uczące się dziecko jeździ za darmo. Nie stać Cię na jeżdżenie Uberem czy taksówkami.

      Kolejna sprawa: prezenty dla bratankow za 80-90 zł. W Twojej sytuacji finansowej to postaw się, a zastaw się. Trzeba im było kupić po drobiazgu za 30 zł, rodzina zrozumie.

      Twój problem polega na tym, że jak na Warszawę zarabiasz po prostu mało. Musisz albo dostosować swoje wydatki do aktualnego budżetu: czyli mocne zaciskanie pasa, albo poszukać lepszej pracy.
      • gaskama Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 09:05
        "uczące się dziecko jeździ za darmo"

        W tym roku już nie. Ja mojemu kupiłam normalnie bilet, powiedzieli, że w tym roku miasto nie funduje biletów uczniom. Daj namiar na informację proszę.
        • thea19 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 09:09
          www.ztm.waw.pl/?c=706&l=1
          nie ma informacji, ze cos zmieniono
        • lauren6 Re: Jak żyć za 3500 netto w Warszawie? 19.12.18, 09:12
          Ok doczytałam, że mowa o licealistce.

          W takim razie musi jej kupić bilet młodego warszawianka 125 zł/90 dni. Nadal wychodzi dużo mniej niż 200 zł miesięcznie za 2 bilety okresowe.

          Pytanie czy dziewczynie w ogóle jest potrzebny bilet okresowy skoro ma szkołę blisko domu. Bilety minutowe mogą wyjść taniej przy okazjonalnych przejazdach. Ja całe liceum jeździłam kasujac kartoniki, dopiero na studiach opłacało mi się wyrobić bilet okresowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka