www.rp.pl/Finanse/301249951-Ustawa-frankowa-coraz-blizej.html
Takie coś znalazłam - źródło raczej wiarygodne.
A szukałam, bo rano w radiu w samochodzie (Plus) ktoś coś mówił o kredytach, nie wiem kto, za to wyłapałam, że pomogą ewentualnie jedynie klientom części banków, bo część jest niewiarygodna (Getin i Nordea chyba) i nie będzie w stanie uczestniczyć w projekcie bez ryzyka upadku. A klienci? No cóż... mieli tańszy kredyt, więc musieli liczyć się z ryzykiem - coś za coś, po ematkowemu
Czy ktoś bardziej obeznany w temacie mógłby wyłowić konkrety z tego chaosu informacyjnego?
Ewentualnie co sądzicie o pomyśle, by pomagać frankowiczom z jednych banków, a z innych nie, bo ostatecznie "widziały gały, co brały"...
Przyznam, że dla mnie taka koncepcja jest szokująca. Dlatego myślę, że może coś źle zrozumiałam - ostatecznie w drodze człowiek ma jednak rozproszoną uwagę.