Dodaj do ulubionych

"podsluchane" przypadkiem w pracy

11.02.19, 13:17
w pracy mamy pokoje, ktore zostaly przerobione (kilka lat temu) z wiekszych - powstawiano sciany itp. i czesc tych nowych scian, kolo okien, jest z jakiegos taniego dziadostwa - skutkuje to tym, ze bardzo dobrze slysze sasiadow z obu stron mojego pokoju (oni mnie zapewne tez). znam ich zwyczaje oraz dosc latwo moge "podsluchac" ich rozmowy. staram sie na tresc nie zwracac uwagi, co nie znaczy, ze czasem cos do mnie nie dociera.

jeden z tych znajomych (ktorego prywatnie lubie) lubi rozmawiac przez skype'a (slysze czesto charakterystyczny odglos polaczania/dzwonienia), czasem prowadzi tez rozmowy prywatne - wtedy rozmawia po rosyjsku lub bialorusku (bialorosyjsku?). na ogol rozmowca wtedy to kobieta - zakladalam, ze to zona kolegi (poznalam i ja i ich dzieci na jakis imprezach pracowych). ostatnio te rozmowy prywatne sie nasilily i sa wyraznie nacechowane emocjonalnie, jestem pewna, ze w zeszlym tygodniu ta kobieta plakala. staram sie nie sluchac i "nie rozumiec", ale jest oczywiste, ze rozmawiajacy maja jakies powazne klopoty - i ja jestem przypadkowym swiadkiem tych dosc dramatycznych ostatnio rozmow.

i zastanawiam sie, czy powiedziec koledze, ze slysze i "rozumiem atmosfere" - zeby ewentualnie zrezygnowal z tych rozmow (dla siebie i rozmowcy). czy nic nie mowic - moze lepiej, ze on nie wie, ze inni ich slysza? co zrobilybyscie?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka