Dodaj do ulubionych

"podsluchane" przypadkiem w pracy

11.02.19, 13:17
w pracy mamy pokoje, ktore zostaly przerobione (kilka lat temu) z wiekszych - powstawiano sciany itp. i czesc tych nowych scian, kolo okien, jest z jakiegos taniego dziadostwa - skutkuje to tym, ze bardzo dobrze slysze sasiadow z obu stron mojego pokoju (oni mnie zapewne tez). znam ich zwyczaje oraz dosc latwo moge "podsluchac" ich rozmowy. staram sie na tresc nie zwracac uwagi, co nie znaczy, ze czasem cos do mnie nie dociera.

jeden z tych znajomych (ktorego prywatnie lubie) lubi rozmawiac przez skype'a (slysze czesto charakterystyczny odglos polaczania/dzwonienia), czasem prowadzi tez rozmowy prywatne - wtedy rozmawia po rosyjsku lub bialorusku (bialorosyjsku?). na ogol rozmowca wtedy to kobieta - zakladalam, ze to zona kolegi (poznalam i ja i ich dzieci na jakis imprezach pracowych). ostatnio te rozmowy prywatne sie nasilily i sa wyraznie nacechowane emocjonalnie, jestem pewna, ze w zeszlym tygodniu ta kobieta plakala. staram sie nie sluchac i "nie rozumiec", ale jest oczywiste, ze rozmawiajacy maja jakies powazne klopoty - i ja jestem przypadkowym swiadkiem tych dosc dramatycznych ostatnio rozmow.

i zastanawiam sie, czy powiedziec koledze, ze slysze i "rozumiem atmosfere" - zeby ewentualnie zrezygnowal z tych rozmow (dla siebie i rozmowcy). czy nic nie mowic - moze lepiej, ze on nie wie, ze inni ich slysza? co zrobilybyscie?
Obserwuj wątek
    • frey.a86 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:18
      Olałabym, bo jak ktoś w pracy urządza sobie dłuższe pogaduchy przez telefon lub skypa to robi to na własne ryzyko.
    • chatgris01 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:20
      Nie mówiłabym.
    • 35wcieniu Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:22
      "bialorosyjsku" big_grin Jezusie...
      big_grin

      Nie mówiłabym nic. Jak wiem że rozmowa przeznaczona nie dla mnie, to udaję że nie słyszę. Chyba że mogłabym faktycznie jakoś pomóc, to ewentualnie tak, ale samo poinformowanie że słyszałam - po co?
      • anberte1 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:25

        > ale samo poinformowanie że słyszałam - po co?

        Po to, aby ta osoba miala swiadomosc tego, ze jest slyszalna i uniknela dalszej - mozna rzec - kompromitacji?
        • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:28
          > Po to, aby ta osoba miala swiadomosc tego, ze jest slyszalna i uniknela dalszej
          > - mozna rzec - kompromitacji?

          no dokladnie - zeby przestal z nia w ten sposob rozmawiac "przy ludziach".
      • hanusinamama Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:29
        Za pewne chodzi jej o to ze mówić po "rusku" to określenie dośc brzydkie i niepoprawne językowo. Ale tutaj nie ejst białorosja a Białoruś, więc białorusku. Zamiast se zmiać mozna wyjaśnić tak?
        • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:32
          > Za pewne chodzi jej o to ze mówić po "rusku" to określenie dośc brzydkie i
          > niepoprawne językowo. Ale tutaj nie jest białorosja a Białoruś, więc białorusku.

          dziekuje, dokladnie takie byly moje watpliwosci smile
          • bialeem Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:45
            Białoruś pochodzi od rusi, a nie Rosji. Ruś = ruski smile
            • jowita771 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 14:44
              Otóż to. Mam znajomych, którzy mieszkają przy ulicy Ruskiej.
              • ajaksiowa Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 15:10
                no tak,ale dajesz mu do zrozumienia że jest słyszalny i może faktycznie nie ma o tym z kim pogadać,ale to ja bym zrobiła .....
        • bramstenga Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:51
          To dosyć straszne, że osobie wykształconej trzeba wyjaśniać, że "Ruś" i "Rosja" to różne byty historyczne.
          • 35wcieniu Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:54
            Wyjaśniając: śmiechłam bo myślałam że kura napisała to dla jaj, nie przyszło mi do głowy że poważnie. big_grin
            • gryfna-frelka Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 21:57
              A ja smiechlam ze "KURA napisala to dla JAJ" big_grin
              • mallard Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 12.02.19, 09:03
                gryfna-frelka napisała:

                > A ja smiechlam ze "KURA napisala to dla JAJ" big_grin

                Kogut do koguta: ty z tą kurą jesteś na poważnie, czy dla jaj? 😁
        • mallard Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 12.02.19, 09:00
          hanusinamama napisała:

          > Zamiast se zmiać mozna wyjaśnić tak?

          No zaraz, - a ktos se zmiacia? 🙃
      • verydry Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:50
        Białejerozy białejerozy.......
        • annajustyna Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 16:19
          Bielyje rozy...
          • bmsien Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 17:22
            a właśnie że jerozy
            • claudel6 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 20:19
              big_grin
          • muchy_w_nosie Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 21:22
            Ło matko faktycznie ;P
    • tanebo2.0 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:24
      To to robicie w Cernie? Nic dziwnego że ciemnie materii nie możecie znaleźć!
    • kkalipso Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:31
      Słuchawki zaproponuj....
      • 35wcieniu Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:51
        i knebel tongue_out
    • majaa Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:37
      Niby powinno się takich rzeczy "nie słyszeć', ale... Jeśli naprawdę się lubicie i jesteście w stanie rozmawiać szczerze, to może jednak warto jakoś delikatnie mu uświadomić, że te ściany nie są dźwiękoszczelne. Ktoś inny, mniej życzliwy pewnie też może to usłyszeć, a po co koledze takie biurowe plotki.
      • morekac Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 22:33
        majaa napisała:

        > Niby powinno się takich rzeczy "nie słyszeć', ale... Jeśli naprawdę się lubicie
        > i jesteście w stanie rozmawiać szczerze, to może jednak warto jakoś delikatnie
        > mu uświadomić, że te ściany nie są dźwiękoszczelne. Ktoś inny, mniej życzliwy
        > pewnie też może to usłyszeć, a po co koledze takie biurowe plotki.

        Możliwe, że inni nie rozumieją białorosyjskiego...
    • pade Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:38
      Powiedziałabym. To jest, co prawda niechcący, ale naruszenie Twoich granic. Siłą rzeczy będziesz rejestrowała te rozmowy i będziesz wyczulona na ich klimat. Jest to jednak jakieś obciążenie.
      To po prostu nie czas i nie miejsce na prowadzenie takich rozmów (praca).
    • anberte1 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:43
      Ja, bedac na miejscu tego kogos, wolalabym jednak wiedziec, ze ktos mnie slyszy...i chcialabym aby jakos delikatnie dano mi znac o tej sytuacji.
      • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:47
        > Ja, bedac na miejscu tego kogos, wolalabym jednak wiedziec, ze ktos mnie slyszy
        > ...i chcialabym aby jakos delikatnie dano mi znac o tej sytuacji.

        no ja wlasnie do konca nie rozumiem, jak on moze sobie nie zdawac sprawy, ze to wszystko slychac dookola - przeciez on sasiadow tez musi slyszec!
        ja, jesli prowadze jakies "delikatne rozmowy" (ze wspolpracownikami), to zawsze wlaczam jakis deszcz z youtube, albo cos podobnego, jako "zagluszacz" ...
        • 35wcieniu Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:53
          Może nie sądzi że jest rozumiany, w końcu białoruski nie jest super popularnym językiem.
          Albo nie wpadł na deszcz z youtuba, ja też nigdy nie wpadłam, a wiem ze mnie sąsiad w bloku słyszy, bo ja slysze jego big_grin Zastosuję!
          • riki_i Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 20:50
            35wcieniu napisał(a):

            > Może nie sądzi że jest rozumiany, w końcu białoruski nie jest super popularnym
            > językiem.

            Jaki znowu białoruski??? 2% mieszkańców nim mówi. Założę się, że kolega gawędzi po rosyjsku, ale skoro kura17 używa na poważnie słów typu "bialorosyjski", to znaczy, że nie kapuje z tego ni w ząb.
            www.polskieradio.pl/75/921/Artykul/1584946,Jezyk-bialoruski-zagrozony-wyginieciem-Czy-uda-sie-go-odrodzic
            Великий и могучий русский язык! 😝
            • bmsien Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 21:28
              Równie dobrze może to być białoruska wersja rosyjskiego - trasianka albo taraszkiewica artykuł
              • 35wcieniu Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 21:46
                A juz myslalam ze nie dojdziemy do sedna. No wspaniale, jednak sie udalo.
        • anberte1 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 13:58
          mysle, ze jednak nie zdaje sobie z tego sprawy. Wydaje mu sie, ze jest dyskretny na tyle, ze nikt nic nie slyszy.
          • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 14:06
            > mysle, ze jednak nie zdaje sobie z tego sprawy. Wydaje mu sie, ze jest dyskretny na
            > tyle, ze nikt nic nie slyszy.

            te sciany sa takie cienkie, ze nie ma szans na "dyskrecje" (mozna co najwyzej zagluszac). on musi sobie z tego zdawac sprawe (bo tez nas slyszy), tylko pewnie o tym nie mysli.
            • ajaksiowa Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 14:22
              Ja bym pomyślała że jemu zależy żeby być słyszalnym i zapytałabym czy mogę w czymś pomóc😕
              • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 14:26
                > Ja bym pomyślała że jemu zależy żeby być słyszalnym i zapytałabym czy mogę w
                > czymś pomóc😕

                ale to wyglada na bardzo prywatne sprawy - az tak dobrze sie nie znamy ... zwlaszcza, ze najwiecej to ta kobieta (kobiety?) mowi ... Twoja hipoteza wydaje mi sie malo prawdopodobna. i jak moglabym mu pomoc w sprawach "zwiazkowych"??
            • anberte1 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 14:23
              Albo jest tak jak piszesz, kolega slyszy innych ale nie rejestruje tego, nie mysli o tym...i wydaje mu sie, ze inni tak samo jak on, nie zwracaja kompletnie uwagi na to co on mowi. A tak nie jest. Inni moga to wylapywac, niechcacy..
    • pani_libusza Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 15:12
      Wprost chyba nic bym nie powiedziała, co najwyżej mogę zarzucić temat jakie to pokoje są akustyczne i jak trudno się skupić gdy ludzie obok gadają.
      • anberte1 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 15:24
        Tez chyba nie mialabym odwagi powiedziec wprost...bo niby jak...?
    • triismegistos Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 15:20
      Podeślij mu wątki bergi, ten o dokumentach, które wygrzebała ze śmietnika i ten toaletowy to się sam oduczy gadać w pracy.
      • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 15:32
        > Podeślij mu wątki bergi, ten o dokumentach, które wygrzebała ze śmietnika i ten
        > toaletowy to się sam oduczy gadać w pracy.

        LOL. pokazac bym mogla, bo on ma polskie korzenie i bardzo dobrze mowi i pisze po polsku ...

        generalnie to on duzo prywatnych rozmow nie prowadzi (nie czesciej niz pare minut na tydzien, raczej mniej), jednak ostatnio (miesiac?) bardzo sie nasilily jego "pogaduszki" z kobiecym glosem (mozliwe, ze nie jednym).
        • zuleyka.z.talgaru Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 15:43
          Może to kochanka, która go ciśnie, żeby zostawił żonę tongue_out i łka mu w tego skajpa... tongue_out nagrywaj. tongue_out
          • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 15:46
            > Może to kochanka, która go ciśnie, żeby zostawił żonę tongue_out i łka mu w tego skajpa
            > ... tongue_out nagrywaj. tongue_out

            no musze przyznac, ze tez mi to przyszlo do glowy ... wink tylko sie zastanawiam, kiedy on mialby czas na kochanke - ma zone, dwojke dzieci plus jest bardzo (bardzo!) zaangazowany w prace, gwiazda nasza taka smile (pozytywnie!)
            • zuleyka.z.talgaru Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 16:05
              Nigdy nie wiadomo...może to taka miłość internetowa ;P

              • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 16:17
                > Nigdy nie wiadomo...może to taka miłość internetowa ;P

                i on chce skonczyc, bo musi jeszcze jedno odkrycie naukowe zrobic, a ona go probuje placzem zatrzymac ... a ja MAM to slyszec, zeby ewentualnie pomoc jej ta milosc ratowac ... LOL
                • zuleyka.z.talgaru Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 16:25
                  Nie, Ty masz słyszeć, żeby wspierać kolegę w decyzji skończenia wink
                  • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 17:19
                    > Nie, Ty masz słyszeć, żeby wspierać kolegę w decyzji skończenia wink

                    aaa ... to teraz nie wiem, czy trzymac z (lubianym) kolega, czy z kobieta ...
                    • mallard Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 12.02.19, 12:15
                      kura17 napisała:

                      > aaa ... to teraz nie wiem, czy trzymac z (lubianym) kolega, czy z kobieta ...

                      Z kobietą, tylko tą właściwą... 😉
            • morekac Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 22:37
              kura17 napisała:

              > no musze przyznac, ze tez mi to przyszlo do glowy ... wink tylko sie zastanawiam,
              > kiedy on mialby czas na kochanke - ma zone, dwojke dzieci plus jest bardzo (ba
              > rdzo!) zaangazowany w prace, gwiazda nasza taka smile (pozytywnie!)
              >

              Żona myśli, że chłop u kochanki, kochanka - że u żony, a on sobie spokojnie w pracy siedzi. Ot i cała tajemnica.
              😉
              • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 12.02.19, 09:06
                > Żona myśli, że chłop u kochanki, kochanka - że u żony, a on sobie spokojnie w pracy siedzi. Ot
                > i cała tajemnica. 😉

                no ale jak spokojnie w pracy siedzi?? przeciez zona albo kochanka (albo obie) do niego wciaz wydzwaniaja po (bialo)rosyjsku ... tongue_out
    • mikams75 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 16:03
      zadzwon do jakiejs polskiej kolezanki i pogadaj tak, zeby slyszal i rozumial, moze ty zazwyczaj rozmawiasz ciszej i on mysli, ze tez i jego ledwo slychac?
      • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 16:16
        > zadzwon do jakiejs polskiej kolezanki i pogadaj tak, zeby slyszal i rozumial, moze ty
        > zazwyczaj rozmawiasz ciszej i on mysli, ze tez i jego ledwo slychac?

        kurcze, ja nie jestem cicha osoba wink
        poza tym slychac czasem nawet 2-3 pokoje dalej ... kiedys moj telefon dzwonil, gdy mnie nie ma w biurze - mam melodyjke z archiwum x - i moj kolega z przeciwnej strony korytarza mi oznajmil, ze ta muzyczka napelnia go wielkim niepokojem ...

        nie wiem jak trzeba byc zakreconym, zeby nie zorientowac sie, ze glos bardzo niesie w tych naszych pokojach ...
        • nenia1 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 16:21
          kura17 napisała:

          > nie wiem jak trzeba byc zakreconym, zeby nie zorientowac sie, ze glos bardzo ni
          > esie w tych naszych pokojach ...

          Stosując metodę Sherlocka Holmesa odpowiedź jest prosta - on wie, że słychać i mu to nie przeszkadza. Nie ma nad czym się zastanawiać. Skoro przeszkadza tobie, to go po prostu grzecznie informujesz, że głośne rozmowy przeszkadzają ci w pracy i tyle.
          • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 17:21
            > Stosując metodę Sherlocka Holmesa odpowiedź jest prosta - on wie, że słychać i mu to nie
            > przeszkadza.

            nie pomyslalam o tym - brzytwa okhama ...
            mnie on jakos specjalnie nie przeszkadza, na pewno nie na tyle, zeby mu zwracac uwage.
            • claudel6 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 20:26
              ja bym lekko zapukała w ścianę w czasie jednej z takich głośnych rozmów. aluzję pojmie.
    • piekna_remedios4 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 20:29
      Boże kura weź się zajmij sobą i swoimi problemami. Wiecznie ktoś u ciebie w pracy wymaga twojej pomocy, a to koleś którego podjerzewasz o depresje, bo w small talk mu sie wyrwało, że słabo się czuje, teraz ten biedak. Daj ludziom żyć po swojemu, nie ma nic gorszego niż taka wścibska baba jak ty
      • zuleyka.z.talgaru Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 12.02.19, 11:36
        Biedaku, chciałbyś mieć takie życie jak kura....nie masz i teraz ziejesz jadem...
    • jola-kotka Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 20:36
      Nic bym nie zrobila. Nie moja sprawa a on glupi nie jest wie, ze jak rozmawia w pracy to inni moga slyszec.
    • majenkir Re: 11.02.19, 21:45
      kura17 napisała:
      > co zrobilybyscie?


      Sluchalybysmy dalej big_grinwink
    • zlota.ptaszyna Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 21:54
      Litości, skoro mam to szczęście używać języka którego inne osoby w pracy nie rozumieją to pozwalam sobie na głośniejsze rozmowy bo mnie nie rozumieją, gdybym musiała się ukrywać to oddałabym na czacie
      Nawet mogę sobie poobgadywac wścibska koleżankę za ściany bo ona nie zrozumie ze ja obgaduje
      Nie chciałabym żeby mi zwracano uwagę i ze ktoś mimo ze nie rozumie moich rozmów to dopowiada sobie jakieś historyjki do mojego życia prywatnego
    • ida_listopadowa Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 11.02.19, 22:03
      Kuro!
      Co to ma byc?!
      Za nasze europodatki?!
      wzielibyscie sie do roboty, pozderzać jakieś hadrony, a nie romase biurowe, pogaduszki, internety!
      • roks30 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 12.02.19, 08:51
        A gdzie kura pracuje?
        • aqua48 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 12.02.19, 09:07
          roks30 napisała:

          > A gdzie kura pracuje?

          Kura pracuje na zderzaku smile
      • kura17 Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 12.02.19, 09:08
        > wzielibyscie sie do roboty, pozderzać jakieś hadrony, a nie romase biurowe, pogaduszki,
        > internety!

        ja tylko "podsluchuje"!
        moglby to byc w sumie moj "plan B", o ktory Echtom pyta w innym watku - superszpieg LOL
    • bei Re: "podsluchane" przypadkiem w pracy 12.02.19, 12:41
      Delikatnie dałabym do zrozumienia- ale tylko wtedy gdy przeszkadza Ci jego gadulstwo, i gdy wiesz o tym, ze jeszcze inny sąsiad przez ścianę te rozmowy słyszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka