Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja a sprawa męska

12.02.19, 16:31
Czy ktoś zna może sytuację z życia, że to mężczyzna wziął na siebie koniec prokreacji? W sensie takim, że po osiągnięciu docelowej liczbie dzieci zadbał o antykoncepcję. Implant, pigułka, wazektomia.. Czy to nadal sprawa kobieca?

Tak czytam o mdleniu z bólu po spirali (tamten wątek w sumie nie jest na temat wyboru antykoncepcji stąd pomysł na nowy wątek), o łykaniu przez 15 lat hormonów, pigułce "po" na wypadek pękniętej prezerwatywy, itd. I tak sobie myślę że kobiety i tak mają przekichane. Dzieci sobie muszą same urodzić po mniej lub bardziej uciążliwej ciąży, a potem jeszcze się męczyć do menopauzy ze skutkami ubocznymi antykoncepcji. To szalenie niesprawiedliwe. Na drugiej szali mamy właściwie tylko tradycję, że to kobieta zawsze była odpowiedzialna za "te sprawy". Rozumiem, że ona więcej ryzykuje w razie wpadki i to jej powinno zależeć na zabezpieczeniu, ale mowa o stałych związkach, gdzie takie rzeczy można dogadać.

Jeśli chodzi o mnie to nie znam nikogo takiego (a może znam, ale się nie przyznaje). Sama jeszcze nie skończyłam prokreacji, więc temat dopiero przed nami.
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 16:34
      " Na drugiej szali mamy właściwie tylko tradycję, że to kobieta zawsze była odpowiedzialna za "te sprawy""

      Raczej mamy szerszy zakres skutecznych metod.
      • muchy_w_nosie Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 16:40
        Nie prawda, bo facet ma do wyboru tecsame metody co kobieta.
        Po prostu są niepopularne w dzisiejszym świecie.
        A i pytanie do kobiet: Czy uwierzyłabyć facetowi na pierwszej/drugiej/trzeciej czy piątej randce, że on się zabezpiecza i wszystko jest oki, nie musisz ty .... hmmmmm, ciężko by mi to przyszło.
        • snakelilith Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 16:43
          Na pierwszej, drugiej, czy piątek randce, to powinno się używać prezerwatyw i to nie tylko ze względu na antykoncepcję.
        • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 16:44
          Seks na trzeciej/piątek randce bez gumki to w ogóle głupota, bo ciąża to tylko jeden z problemów jakie mogą się przyplątać.
          No ale właśnie, mężczyzna ma do wyboru różne metody, tylko musiałby chcieć w ogóle rozeznać temat.
        • 35wcieniu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 17:14
          No i przez to że są niepopularne my mamy większy ich arsenał. Możemy isc do pierwszego lepszego ginekologa i wybrać sposób dla siebie. Znajdź lekarza, który coś sensownego zaproponuje facetowi....
          • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 21:26
            Pomyśleć, że kiedyś w ten sposób myślano np. o pracy zawodowej kobiet innej niż szwaczka czy kucharka.
            Co rynek pracy miał niegdyś do zaoferowania kobietom poza pracami typu szwaczka, kucharka czy bona do dzieci?
        • memphis90 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 15:09
          Są implanty, pigułki i spirale dla mężczyzn...?
    • jdylag75 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 16:51
      Znam, prokreacja w parze została zakończona wazektomią ku uciesze obydwojga. Po to by nikt nie faszerował się hormonami, nie stresował pękniętymi prezerwatywami.
    • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 16:52
      Tak, znam mezczyzn, ktorzy zdecydowali sie na wazektomie w stalych zwiazkach gdy wraz z parymerkami uzgodnili ze zakonczyli prokreacje. Znam tez kobiety ktore zdecydowaly sie na sterylizacje zamiast innych srodkow antykoncepcyjnych.
      • piekna_remedios4 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:32
        parymerki big_grin
    • madami Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 16:56
      Znam, wazektomia, wstrzemięźliwość.


      Tak facet powinien też odpowiadać za antykoncepcję, tylko jak to zrobić? Jak to zrobić skutecznie?
      I czy tego chcemy czy nie czy nam się podoba czy nie antykoncepcja zawsze będzie bardziej sprawą kobiety, bo to w kobiecie zagnieżdza się zarodek i to w niej rozwija się ciąża. W tym przypadku nie da się mówić o jednakowej odpowiedzialności.
    • jowita771 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 17:09
      Owszem, mój mąż. U mnie hormony są aż zbyt skuteczne, nawet nie myślę o seksie, więc bez sensu łykać. Teraz mamy spokój.
      • jola-kotka Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 21:46
        ???
    • umi Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 17:22
      Ja znam kilka przypadków mężczyzn odpowiedzialnych za własną prokreację. Nie wiem, czy to ma związek, ale wszyscy są z duzych miast, więc podejrzewam że może temat jest mniej tabu.
    • heca7 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 19:51
      Między powiedzmy 43 rokiem a menopauzą jest kilka lat (zwykle jest) , które raczej mało bezpieczne na rodzenie dzieci są a pobzykać by się chciało. Poza tym komu by się wtedy chciało rodzić?! Szczególnie jeśli po domu już biega liczny przychówek. Pozostaje antykoncepcja hormonalna, którą nie każda może lub chce stosować, gumki- nie do końca skuteczne , szklanka wody zamiast albo wazektomia- a wtedy "hajda na Wołmontowicze" wink Bo metod typu- kalendarzyk małżeński i chorąży zawsze zdąży nie biorę pod uwagę. Tylko ta męska duma jak z tego dowcipu o Argentyńczykach...
    • stwory_z_mchu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 20:28
      My (po wpadce - mądry Polak po szkodzie) rozważamy wazektomię i mirenę. Mąż bez problemu podszedł do wazektomii (ale najpierw sprawdził, czy libido mu nie spadnie smile ). Zdecydowaliśmy się na mirenę, ale właśnie trafiłam na info, że mirena i lamotrygina, którą muszę przyjmować na co dzień niestety osłabiają swoje działanie (a już naprawdę wolałabym się już nigdy tak nie zdziwić jak dziewięć miesięcy temu, gdzie przy mega regularnych miesiączkach mi się owulacja o 10 dni przesunęła uncertain)
      Wazektomia wychodzi na mniej skuteczna sad sama znam przypadek dziecka słodzonego mimo wazektomii.
      • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 21:29
        Ciekawe ile kobiet zrezygnowało z tabletek bo libido może im opaść, mogą pojawić się bóle głowy czy zakrzepica (na rzecz męskiej antykoncepcji).
        • stwory_z_mchu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 22:07
          No to jest szansa, że u mnie tak będzie właśnie, wcześniej też nie brałam pigułek bo kolidowały z lekami (powodowały problemy z krzepliwością, robiły mi się same siniaki i wylewy podskórne).
        • hanusinamama Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 22:21
          Ja zrezygnowałam bo gorzi mi zakrzepica. Kolezanka bo jej libido spadło a jeszcze inna bo miała duze problemy ze skórą. Szok normalnie. Czy uzywanie gumki uznajesz za meską antykoncepcję?
          • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 07:14
            Zrezygnowałaś przed ich braniem?
      • jematkajakichmalo Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 22:18
        Podstawa jest stosowanie jakis czas po wazektomii dodatkowego zabezpieczenia. Ten okres czasu jest bardzo rozny. Mezowi powiedzieli, ze zazwyczaj po 6 max 9 tygodniach juz nic nie ma... Maz 10 miesiecy po zabiegu mial pierwsza "czysta" probe, a i tak musial badanie 3 x powtorzyc. dodatkowo mial robione USG.
        • stwory_z_mchu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 22:31
          Dzięki za info, rozumiem, że po takich czystych próbach już nic nie powinno się zadziac? Na razie tylko czytaliśmy w necie o wazektomii, ale im bliżej końca ciąży tym bardziej problem robi się aktualny smile
          10 m-cy to dość długo, ale jak później ma być ok to w sumie chyba warto.
          • jematkajakichmalo Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 22:58
            Jesli dobrze pamietam byly to 3 czyste proby w odstepach dwutygodniowych. Nie ma prawa nic sie stac, bo nasieniowody sa przeciete. Skutecznosc 99,9%
            Libido nie spada, u nas przez kilka miesiecy bylo wrecz odwrotnie wink aczkolwiek to pewnie przypadek.
      • effka454 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 13:16
        Ale wiesz, że kilka miesięcy po samym zabiegu w spermie jeszcze występują plemniki? Dlatego - bodajże po 3 miesiącach - trzeba zrobić badanie kontrolne, czy jeszcze są czy już nie ma
      • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 15:13
        Mąż bez problemu podszedł do wazektomii (ale najpierw sprawdził, czy libido mu nie spadnie smile )


        Ale o co chodzi ? Plemniki lub ich brak mają wpływ na libido ?
        • stwory_z_mchu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 20:24
          Jego wizja była taka, że mu utną sznurek, który podciąga penisa, żeby stal na baczność smile więc wiesz.
          • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 20:32
            Zaręczam, że nic się nie dzieje wink
      • katia.seitz Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 20:31
        Mirena i lamotrygina nie osłabiają wzajemnie swojego działania. Poczytałam, bo sama właśnie mam taką kombinację. Badano to dokładnie:

        www.uspharmacist.com/article/antiepileptic-drugs-and-contraception .
        onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/epi.13559
        • stwory_z_mchu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 20:45
          Dzięki! Jeszcze i tak będę to konsultować z ginem i neurolożką, ale daje nam to alternatywę.
          A powiedz mi, jaka masz dawkę lamotryginy? U mnie przy 200mg występowały już skutki uboczne (za to bardzo dobrze wyciszała objawy neurologiczne), robiły mi się ciągle samoistne siniaki i wylewy podskórne uncertain
          • daisy Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 17:02
            Stworze z mchu, poczekajcie trochę z tą wazektomią. Może się okazać (i jest to bardzo prawdopodobne), że po roku-dwóch-trzech od urodzenia dziecka stwierdzicie, że fajnie byłoby zrobić rodzeństwo. Mimo że tego pierwszego wcale, że tak powiem, nie chcieliście. Przez te dwa lata można się pomęczyć z gumkami, żeby potem gorzko nie płakać.
            • stwory_z_mchu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 08:10
              To drugie smile po pierwszym już nie chciałam drugiego,
            • stwory_z_mchu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 08:13
              To nasze drugie. Po pierwszym już nie bardzo chciałam drugie, teraz jestem na 100% pewna, że trzeciego (ani żadnego więcej nie chcę).
              Ale rozważamy jeszcze mirenę i tak, jak czytałam, że koliduje z moimi lekami to Katia.seiz dała nam nadzieję smile
          • katia.seitz Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 07:36
            Ja biorę tylko 100 mg, żadnych skutków ubocznych. Słyszałam, ze przy lamotryginie zdarzają się właśnie niepożądane objawy skórne sad Szkoda, bo ogólnie to bardzo dobry lek...
        • stwory_z_mchu Re: Antykoncepcja a sprawa męska 08.05.19, 11:08
          Jestem po wizycie popołogowej - mam super lekarza, z nim i mężem omówiliśmy antykoncepcję (w tym wazektomię) i zdecydowaliśmy się na wkładkę kyleena - ma mniej hormonu niż mirena, a tak samo skuteczne działanie (mam nadzieję tongue_out).
          Mam już receptę, a za tydzień montaż tongue_out
          Dzięki, katia.seiz!
    • grru Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 21:45
      Znam kilku panów po wazektomii.
    • jematkajakichmalo Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 22:16
      Moj maz jest po wazektomii. On zaproponowal, ja mialam przemyslec temat i dac zielone swiatlo jak bede na 100000% pewna. No wiec dalam.
    • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 22:26
      Poki co dla mezczyzn jest dostepna tylko prezerwatywa i wazektomia. Wiec tak ciut ciezko.
      Poza tym - szczerze mowiac nie znam kobiety ktora by ze spokojem i na 100% oddala sprawe antykoncepcji w rece mezczyzny.
      • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 07:22
        ??? Jesli uzywa prezerwatywy albo podda sie zabiegowi wazektomii to w czym problem?
        • lauren6 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 08:16
          Na początku tego wątku padło stwierdzenie, że współcześni mężczyźni mają dokładnie taki sam wybór metod antykoncepcji jak kobiety. Guzik prawda.

          Dla wielu osób, które nie są zdecydowane na zakończenie rozmnażania, wazektomia czy sterylizacja nie wchodzą w grę. Spirala czy hormony w stałym związku są za to dużo wygodniejsze od gumek. Taka prawda i nie wiem po co to całe pseudofeministyczne wydziwianie.
          • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 08:27
            lauren6 napisała:

            > Na początku tego wątku padło stwierdzenie, że współcześni mężczyźni mają dokład
            > nie taki sam wybór metod antykoncepcji jak kobiety. Guzik prawda.

            Nie maja dokladnie takiego samego co jest oczywiste i raczej nie ma o czym dyskutowac w tej kwestii.
            Natomiast:
            > Dla wielu osób, które nie są zdecydowane na zakończenie rozmnażania, wazektomia
            > czy sterylizacja nie wchodzą w grę.

            W poscie startowym to zostalo napisane:

            Czy ktoś zna może sytuację z życia, że to mężczyzna wziął na siebie koniec prokreacji? W sensie takim, że po osiągnięciu docelowej liczbie dzieci zadbał o antykoncepcję.

            Wiec dla osob ktore prokreacje zakonczyly (o takich przeciez mowa) wazektomia czy sterylizacja sa najlepsza opcja.

            Spirala czy hormony w stałym związku są za
            > to dużo wygodniejsze od gumek.

            Dla mezczyzny sa wygodniejsze ale dla kobiety nie sa. Wiec nie jest to taka prawda a taka ze to wlasnie kobiety sa zazwyczaj obciazone antykoncepcja a nie mezczyzni a antykoncepcja miewa skutki uboczne.
            • lauren6 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 08:42
              > antykoncepcja miewa skutki uboczne.

              Miewa skutki uboczne jak również dodatkowe pozytywy. Dlatego to dana para powinna wybrać pasujące im metody antykoncepcyjne, a nie forumowe ciotki klotki, którym wydaje się, że wiedzą lepiej.
              • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:02
                lauren6 napisała:

                > > antykoncepcja miewa skutki uboczne.
                >
                > Miewa skutki uboczne jak również dodatkowe pozytywy. Dlatego to dana para powin
                > na wybrać pasujące im metody antykoncepcyjne, a nie forumowe ciotki klotki, któ
                > rym wydaje się, że wiedzą lepiej.


                A ktos tu komus narzuca metode antykoncepcji? O czym ty w ogole piszesz?
                Zyczylabym sobie zeby bylo tyle metod antykoncepcyjnych dla mezczyzn Ile dla kobiet, zeby to facet bral pigulke, mial implant albo spirale, bo czemu nie. Szkoda ze to glownie problem kobiet i ze wciaz wielu mezczyzn nie podda sie wazektomii bo maja zakodowane ze byliby mniej mescy.
            • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:34
              "Wiec dla osob ktore prokreacje zakonczyly (o takich przeciez mowa) wazektomia czy sterylizacja sa najlepsza opcja."

              no wiec skoro ja czy sfornarina zakończyłysmy naszą prokreację i wiecej dzieci miec nie zamierzamy, to sie przed ciaza zabezpieczamy. owszem, sterylizacja, chetnie, ale w Polsce sie nie da, wiec biore co jest.
              natomiast moj mąż prokracji mozliwe ze jeszcze nie zakończył, bo kto wie czy sie nie rozstaniemy, a on nie bedzie chciał miec dzieci z inną kobietą. biologicznie wiec nie ma powodu żeby to on przy jajkach majstrował.
              • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:38
                Mąż naprawdę użył tego argumentu że jeszcze może będzie chciał mieć dzieci z następną żoną?
                • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:42
                  nie. ja uzyłam tego argumentu.
                  • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:13
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > nie. ja uzyłam tego argumentu.
                    >

                    Czyli ty nie dyskutowalas o tym z mezem a poprostu uznalas ze on moze nie chciec wazektomii i nie ma w tym nic zlego, naprawde. Jednak sa tez pary ktore o tym rozmawiaja i podejmuja wspolne decyzje np sterylizacja czy wazektomia zamiast np hormonalnej u kobiety.
                    A co do sterylizacji w Polsce to aborcja (na zyczenie) tez jest nielegalna a podobno to nie problem no mozna skoczyc na Slowacje albo do Niemiec wiec czemu nie skoczyc w celu sterylizacji?
                    • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:16
                      Wazektomia w Polsce jest legalna. Prowadzą je legalnie kliniki na terenie Polski.
                      Choćby w moim mieście (ale to nie jest żaden wyjątek, w każdym większym mieście znajdziesz):

                      bonadea-krakow.net.pl/oferta/urologia-dla-mezczyzn/wazektomia/?gclid=EAIaIQobChMI2eDX_ry44AIVFqWaCh019wTwEAAYAiAAEgJ61vD_BwE

                      Cena 2500 zł ze wszystkim (z konsultacjami i wizytami przed oraz po zabiegu).
                    • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:31
                      "Czyli ty nie dyskutowalas o tym z mezem a poprostu uznalas ze on moze nie chciec wazektomii"

                      no własnie, widzisz - wrecz przeciwnie. rozmawialismy o tym i tak, uzylam argumentu ewentualnego naszego "powrotu" na rynek matrymonialny (poprzed rozwod badz odumarcie drugiej osoby).
                      ja bym sie chetnie wysterylizowała, ale w Polsce nie mam gdzie, nie mam pojecia gdzie pojechac do tej słowacji czy niemiec zeby było skutecznie i bezpiecznie, niespecjalnie mi sie chce wydawac takie pieniadze, nie chce mi sie kombinowac, wybrałam co mi pasuje i jest w zasiegu i jest git.
                  • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:15
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > nie. ja uzyłam tego argumentu.
                    >

                    a mąż co na to?
                    Bo przecież rozmawialiście chyba o metodach antykoncepcji, wszak to świadoma i racjonalna decyzje każdej pary z osobna.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:32
                      no nic. obraził sie troche, ale przyjął do wiadomosci.
                      • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:36
                        Żona przekonuje męża że on nie powinien się poddawać wazektomii żeby mógł mieć dzieci z następną żoną, mimo że on teraz nie chce. Dla mnie dziwne ale przyjmuję do wiadomości. Forum uczy i bawi wink
                        • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:42
                          ponownie - przeczytaj jeszcze raz.
                          zakładam ze jest opcja ze OBOJE wracamy do gry i szukamy nowych partnerów). juz pal szesc co z nim, ale JA nie chce miec wiecej dzieci, mozliwe ze nadal bylabym płodna (jestem z rodziny późno przekwitającej) i serio, jego wazektomia nic mi nie daje, bo i tak sie musze zabezpieczac. to ja sie wole zająć sobą i miec spokoj niezaleznie od tego z kim i kiedy sie bzykam.
                          • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:53
                            Wiesz, ja mogę czytać milion razy, ale nie zmienia to faktu że to co piszesz jest nielogiczne.
                            Nie chcesz wazektomii, bo nic ci ona nie da po rozwodzie? To się po rozwodzie (czy tam przed, jak zaczniesz się bzykać z innymi) zaczniesz zabezpieczać.

                            I nie, nie przekonuję cię co masz robić ze swoim ciałem. Dziwię się tylko pokrętnej argumentacji i uważam że jest ona fałszywa. Nie wierzę po prostu, że nie chcesz wazektomii męża z tych powodów które podałaś, czyli:

                            - bo on musi mieć możliwość posiadania dzieci z następną żoną (wtf, to jest jego argument i tylko on może go podnieść, ty nie masz nic do jego przyszłych dzieci)

                            - bo po rozwodzie byś musiała się zabezpieczać (wtf, przecież już teraz się zabezpieczasz, więc dlaczego konieczność zabezpieczania się po rozwodzie jest taka straszna?)
                            • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:05
                              pomijasz argument najwazniejszy - chce metody antykoncepcyjnej, ktora zabezpieczy mnie. od zaraz i najdłuzej jak sie da. nie jestem jeszcze az tak zdecydowana zeby wybrac sterylizacje, wiec wybieram spirale - bo jest najbardziej długofalowa i zabezpiecza MNIE niezależnie od tego z kim ide do lozka. JEGO wazektomia mi tego nie załatwia, wiec nie widze powodu zeby na nia nalegac.
                              i to jest dla mnie ważne. dla Ciebie moze inne rzeczy, wiec nie wymagam zebys sie ze mna zgadzala. argumentacje kazdy ma swoją, zbyt wiele jest zmiennych zeby mozna bylo wybrac jedyna sluszną. wiec pozostanmy po prostu przy swoich opiniach.
                              • majaa Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:15
                                dziennik-niecodziennik napisała:

                                > pomijasz argument najwazniejszy - chce metody antykoncepcyjnej, ktora zabezpiec
                                > zy mnie. od zaraz i najdłuzej jak sie da. nie jestem jeszcze az tak zdecydowana
                                > zeby wybrac sterylizacje, wiec wybieram spirale - bo jest najbardziej długofal
                                > owa i zabezpiecza MNIE niezależnie od tego z kim ide do lozka. JEGO wazektomia
                                > mi tego nie załatwia, wiec nie widze powodu zeby na nia nalegac.

                                No to trzeba było od razu tak mówić, że wybierasz spiralę, bo zawsze chcesz mieć możliwość bzyknąć się na boku, a nie tam fanzolisz o tym, że mąż powinien być płodny w razie związku z kim innym big_grin
                                • umi Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:24
                                  OMG... Mogłaś to trochę łagodniej ująć... big_grin
                                  • majaa Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:28
                                    Sorki, ale nie znoszę owijania w bawełnę big_grin
                                • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:26
                                  no toz przeciez pisalam! big_grin
                              • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 14:27
                                Ale ja nie kwestionuję argumentu, że chcesz metody która zabezpieczy ciebie, bo tak.

                                Kwestionuję logikę tego że to ty przejmujesz się przyszłym potomstwem męża (kiedy on nawet tego nie chce) oraz to że po rozwodzie będziesz musiała się zabezpieczać, więc aby się przed tym uchronić wolisz już teraz się zabezpieczać. I to są argumenty które sama podałaś.

                                Ale masz rację, pozostańmy przy swoich opiniach.
                          • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:06
                            Kolejnego partnera (prawdopodobnie znalazłabyś równolatka, więc mającego już odchowane dzieci własne) też mogłabyś wysłać na wazektomię.
                            Tak działają mężczyźni. Raz są z Joasią, która dla nich bierze tabletki, potem z Basią, która zakłada sobie wkładkę, a oni mogę swobodnie moczyć bez żadnych konsekwencji dla zdrowia i samopoczucia. Raj.
                          • majaa Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:08
                            dziennik-niecodziennik napisała:

                            > i serio, jego wazektomia nic
                            > mi nie daje, bo i tak sie musze zabezpieczac. >

                            Nie "nie daje", tylko nie dawałaby, gdybyście nie byli razem. Ale jesteście. A Ty wybierasz metodę na podstawie sytuacji hipotetycznej, która może się nigdy nie wydarzyć. Czyli, innymi słowy, bardziej niż o siebie martwisz się o ewentualny przyszły związek Twojego męża z inną kobietą. Cóż za przykład chrześcijańskiej bezinteresownej miłości i poświęcenia! No kolejna święta, jak nicsmile (jedna taka już się ujawniła w wątku o spirali).
                            • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:16
                              Skoro zakłada przyszły związek męża z inną kobietą po co rodziła mu dzieci? Wszyscy wiedzą, że dzieci (poza patologiami) najlepiej wychowują się w pełnych rodzinach, bez rozwodów i zdrad.
                            • umi Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:22
                              Wsadze kij w mrowisko, ale chyba rozumiem czemu mąż dziennika-niecodziennika się trochę obraził. Nie dość, że mu żona implikuje potencjalne odejscie do innej baby (czyli go za dość wredną jednostkę ma, jak komus zalezy na drugiej osobie to takich implikacji nie lubi) to jeszcze ja będąc mężem w takim układzie miałabym wątpliwosci co do szczerosci takiej zony. Po #uj jej się zabezpieczac jesli mąż mógłby zadbac o antykoncepcję? Z tym mężem by przeciez nie mogła dzieci juz mieć suspicious
                              • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:34
                                "Z tym mężem by przeciez nie mogła dzieci juz mieć'

                                u nas to JA nie moge miec wiecej dzieci. z powodów zdrowotnych. nie zaryzykuje nastepnej ciąży, bo jej nie przezyję, niezależnie od tego kim bedzie jej sprawca. wiec tym bardziej to w moim interesie lezy zabezpieczenie sie przed dowolną ciążą.
                                na szczescie ja i moj maz rozumiemy sie ciut lepiej niz Ci sie wydaje i problemu z tym nie ma.
                                a maz sie obrazil na moją sugestię ze moze mnie kiedys porzucic. bo "nie po to slub brał". ja patrze na zycie moze ciut bardziej realistycznie i te sytuacje dopuszczam (choc wcale mi na niej nei zalezy i wcale mi sie ona nie podoba). no tak mam, co poradzisz.
                                • majaa Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:46
                                  Ale jednak jest różnica między "dopuszczam taką sytuację", a przekonywaniem męża, żeby się nie sterylizował, bo gdyby coś, to co on biedaczek wtedy zrobi"
                                  • umi Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:47
                                    Bo ona się zwyczajnie boi i sobie racjnalizuje. Nie jej wina, to jest zupelnie normalne.
                                    • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 14:14
                                      Nie do konca rozumiem czego sie boje i co racjonalizuje. Możesz mi przyblizyc co mam na mysli piszac poprzedniego posta? Bylam pewna ze wiem, a tu taki zonk.
                                      • umi Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 14:58
                                        Ciąży ze wzgledu na własne zdrowie. Wiec jestes bardzo ostrozna, wrecz do przesady.
                                        • umi Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 15:06
                                          Tzn. wolisz sie upewnic, ze na 100% w ciąże nie zajdziesz i się nie narazisz. I lepiej się z tym czujesz, jak to 100% jest calkowicie po Twojej stronie.

                                          Swoją drogą, jakby panowie nie chcący miec dzieci tak się pilnowali, nie byłoby tylu wpadek i tylu rozzalonych na złe baby "wpadkowiczów". Dlatego mysle, że Twój przypadek jest szczególny i nie ma nic do ogólnego tematu antykoncepcji męskiej. Jakby mi miała grozić smierc z powodu ciąży, to bym się pewnie zabezpieczała na kilka mozliwych sposobów i tez nie liczyła tylko na druga stronę. Za duze konsekwencje w razie gdyby prawo Murphy'ego zadziałało.
                                • umi Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:46
                                  Ja nie twierdzę, że sie nie rozumiecie, tylko zgadywałam, czemu się obraził. No i całkiem nieźle mi poszło big_grin

                                  Swoja droga, w sytacji tak duzego zagrozenia całkowicie rozumiem Twoja reakcję. Tylko to jest specyficzna sytacja. Pisała tu jakis czas temu forumka, która bardzo obawia się nowotworów chyba, bo miałą zachorowania w rodzinie. Ty masz w tej sytacji podobnie. Wazektomia mężą rozwiązałąby problem, ale nie rozwiała Twoje osobiste obawy i ja to akurat rozumiem. Komfort psychiczny jest bardzo ważny, dla każdego.
                                  • majaa Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:53
                                    Brzmi rozsądnie i tu chyba rzeczywiście o to chodzi.
            • memphis90 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 15:15
              Spirala czy hormony w stałym związku są za
              > to dużo wygodniejsze od gumek.
              >Dla mezczyzny sa wygodniejsze ale dla kobiety >nie sa.
              Jesli o mnie chodzi, to spirala jest MEGA wygodą. Żadnych miesiączek- to gigantyczna ulga.
          • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 08:39
            Nie napisałam nigdzie że mają dokładnie taki sam wybór metod.
            Napisałam za to, że chodzi o sytuację pary która jest zdecydowana na koniec rozmnażania.

            A o co chodzi z "pseudofeministycznym wydziwianiem", normalne pytanie zadałam. Poczułaś się nim zaatakowana?
            • lauren6 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 08:53
              Nie pisałam o tobie:

              "muchy_w_nosie 12.02.19, 16:40
              Nie prawda, bo facet ma do wyboru tecsame metody co kobieta."

              Poczułaś się zaatakowana?

              Pseudofeministyczne jest dla mnie to całe gadanie "biedne kobiety muszą truć się hormonami, bo ich facet nie chce sobie ciachnąć nasieniowodów".

              To jest akurat cytat z ciebie:
              "potem jeszcze się męczyć do menopauzy ze skutkami ubocznymi antykoncepcj"

              No więc spieszę z wyjaśnieniami.

              Wybór hormonów jest moim i tylko moim wyborem i mam w głęboki poważaniu troskę takich jak ty. Bardzo dobrze mi się żyje bez miesiaczek, bez koszmarnych migren spowodowanych PMS, dzięki hormonom nie muszę truć się tryptanami. Niestety dla niektórych wypowiadających się w tych wątkach mój wybór dotyczący mojego ciała i mojego zdrowia jest wynikiem kultury patriarchatu. Powinnam się męczyć z bolesnym, trwającymi tydzień miesiaczkami w imię myśli feministycznej! Bo skoro dla Ciebie hormony to "trucie" znaczy się, że tak jest w przypadku wszystkich innych kobiet na tej planecie. I ty krynico mądrości wiesz od nich lepiej co powinny robić że swoim własnym ciałem.

              Pozwolę się zapytać: czy Ciebie Bóg opuścił?
              • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:19
                Bzdura, ten watek nie jest w ogole o takich wyborach.
              • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:20
                Myślę że twoja reakcja jest nieco histeryczna.

                Owszem, antykoncepcja to jest wybór każdej pary, nie każę przecież wszystkim facetom się ciachnąć, bo tak. Ale przyznasz, że jak na czysto racjonalny i świadomy wybór odsetek mężczyzn którzy biorą na siebie ciężar antykoncepcji jest mikroskopijny.

                Oczywiście możemy przyjąć że te 99,9% kobiet woli chodzić ze spiralą, woli brać przez całe życie pigułkę i nawet gdyby facet był po wazektomii, to i tak by brały hormony i zakładały spirale bo TAK LUBIĄ. Dla mnie to jednak nieco zaburzone proporcje. Aha, i piszę o antykoncepcji a nie leczeniu hormonalnym migren i PMS.
                • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:49
                  Dokładnie, bo tu Panie broniąc swoich Misiów porównują branie hormonów przez zdrową kobietę do brania ich przez kobiety chore, z dolegliwościami, które mają je zalecone przez lekarza.
                  • lauren6 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:59
                    > Panie broniąc swoich Misiów

                    Lol, masz bogatą wyobraźnię.
                • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:53
                  Argumentacja od czapy czyli stosowanie hormonalnej antykoncepcji w celach zapobiegania ciazy ale i w celach zdrowotnych via stosowanie w celach antykoncepcyjnych tylko bo partner nie chce uywac prezerwatyw lub poddac sie wazwktomii. Miedzy tym nie mozna stawiac znaku rownosci.
                  • lauren6 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:01
                    Po co partner ma się poddawać wazektomi jeśli para rozważa posiadanie kolejnych dzieci w bliżej nieokreślonej przyszłości. Żeby pseudo feministki i trolle czuły się usatysfakcjonowane? big_grin
                    • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:04
                      To może rozważyć inne metody np. implant lub pigułka dla mężczyzn. Jeżeli ma wątpliwości może pójść do lekarzy by wspólnie ustalić która antykoncepcja dla niego jest najbardziej optymalna i ma najmniej działań ubocznych. Najlepiej żeby to była lekarka, podobno lekarki są bardziej delikatne.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:15
                        "To może rozważyć inne metody np. implant lub pigułka dla mężczyzn."

                        to my juz MAMY ogólnodostępne tego typu metody?
                        • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:10
                          Popyt nakręca podaż. Jak panowie zaczną naciskać na lekarzy to pojawią się wszystkie środki antykoncepcyjne dostępne na światowym rynku. Lekarz też chce zarobić.
                          Och. Wait! Po co sprowadzać implanty i inne środki antykoncepcyjne skoro nie ma na nie klientów ci bowiem wolą scedować te sprawy na kobiety.
                          I tak to się będzie kręciło.
                          Tabletki nie dopuszczone do handlu bo panom zrobiło się niedobrze przy testach, a niektórzy z nich mieli nawet... przelotne bóle głowy!
                    • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 12:38
                      lauren6 napisała:

                      > Po co partner ma się poddawać wazektomi jeśli para rozważa posiadanie kolejnych
                      > dzieci w bliżej nieokreślonej przyszłości. Żeby pseudo feministki i trolle czu
                      > ły się usatysfakcjonowane? big_grin

                      Zacytowalam ci co zostalo napisane w watku startowym, ale przypomni bo widac nie kumasz, chodzi o pary ktore juz NIE planuja potomstwa.
                • lauren6 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:58
                  > odsetek mężczyzn którzy biorą na siebie ciężar antykoncepcji jest mikroskopijny.

                  Bo jest to zabieg - jak na polskie warunki - drogi, nie refundowany przez NFZ, niby nie zabroniony prawnie, ale kwestia jest śliska:
                  www.tourmedica.pl/blog/czy-wazektomia-jest-legalna/

                  Dla wielu osób paczka gumek za 10 zł czy paczka tabletek za 20 zł to jest antykoncepcja dostępna, w przeciwieństwie do zabiegu za 2000 zł.

                  > Aha, i piszę o antykoncepcji

                  To przecież oczywiste, że nikt for fun nie będzie stosował 5 metod antykoncepcji na raz. Nie możesz jednak zanegować faktu, że hormony to nie tylko "trucie", ale również leczenie chorób i zaburzeń oraz często zwiększenie komfortu życia.
                  • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:08
                    Tabletki kosztują około 30 zł za opakowanie (są oczywiście i tańsze, nawet za 15 zł i droższe więc uśredniłam).
                    Za trzy lata wychodzi około 1100 zł za same tabletki, nie licząc wizyt lekarski co 3 miesiące po receptę. Najtańsza wizyta prywatna to 100 zł, rocznie zatem 400 zł. Razy trzy lata - daje 1200 zł za same wizyty lekarskie (nie liczę kosztów dojazdu i straconego czasu w poczekalni, u lekarza i w aptece), zatem wychodzi drożej niż wazektomia. W dodatku biorę pod uwagę tylko 3 lata, w przypadku dłuższego używania antykoncepcji koszty zdecydowanie już przeważą wazektomię (nie mówię już o czasie na wizyty lekarskie i w aptekach).
        • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:40
          w tym ze to jest w dalszym ciagu składanie własnej płodnosci w cudze ręce. a jak mezczyznie przyjdzie do głowy jednak zdjac prezerwatywę w trakcie stosunku? ja jak prezerwatywa pęknie? wazektomie tez są - rzadko bo rzadko, ale jednak - zawodne, nei mowiac o tym ze zmuszanie do wazektomii wszystkich facetów, ktorzy w danej parze zakonczyli rozmnazanie, jest niekorzystne biologicznie dla gatunku. nie mowiac juz takze o tym, ze jak bede chciała sie bzyknąć z kims innym niz moj mąż - to nie bede sie musiała w trakcie seksu stresowac czy nam aby guma nie peknie.
          • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:55
            Kurczę, powiem szczerze że sytuacje o których piszesz wymykają się mojej wyobraźni. Bo z jednej strony wspominasz o dbaniu o to żeby mąż mógł mieć dzieci z kolejną żoną, teraz z kolei zastanawiasz się co jeśli taki mąż mimo uzgodnień zdejmie prezerwatywę w trakcie stosunku.

            Przy takim poziomie zaufania to mimo wazektomii lepiej stosować gumki i profikaktycznie badać się co 3 miesiące na STD. Problem antykoncepcji schodzi na daleki plan w takiej sytuacji.
            • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:08
              przeczytaj jeszcze raz to co napisalam, bo nie pisze że MĄŻ (ani tym bardziej ze konkretnie moj) zdejmie prezerwatywę w trakcie stosunku.
              • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:10
                A, wybacz. Myślałam że trzymamy się tematu wątku.
                • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:24
                  trzymamy sie.
                  pisałam wprost - moj mąż moze przejsc wazektomie, czemu nie. ale nigdzie nie jest powiedziane ze to wyłącznie z nim bede sie bzykac az do konca zycia, wiec tak czy siak bede sie musiała przed ciążą zabezpieczac. a poniewaz nie ufam prezerwatywom (i ich nie lubie - zniose przy jednorazowym bzykanku, ale na dluzsza mete nie) - musialabym wybrac inna metode. to juz wole ubezpłodnic siebie i miec z banki.
                  • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 14:34
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > trzymamy sie.
                    > pisałam wprost - moj mąż moze przejsc wazektomie, czemu nie. ale nigdzie nie je
                    > st powiedziane ze to wyłącznie z nim bede sie bzykac az do konca zycia, wiec ta
                    > k czy siak bede sie musiała przed ciążą zabezpieczac.

                    Tak czy siak będziesz musiała się zabezpieczać?
                    Ok, skoro nie bierzesz w ogóle pod uwagę monogamii z mężem to wazektomia rzeczywiście jest bez sensu.
      • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 07:36
        Zastanówmy się dlaczego medycyna we wszystkich innych gałęziach (antykoncepcja kobiet, leczenie chorób, diagnostyka wszelaka) tak szybko się rozwija i oferuje coraz większy wachlarz możliwości, a w przypadku antykoncepcji mężczyzn stanęła w miejscu? wink
        Ma ktoś jakieś swoje podejrzenia?
        • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:45
          tu nie trzeba miec podejrzen - dlatego ze łatwiej jest zablokowac płodność kobieca niż męską, co wynika z podstawowej biologii.
          • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:10
            Sądząc po ogromie skutków ubocznych nie tak łatwo zablokować (bez działań niepożądanych) kobiecą zdrową płodność.
            Natomiast dopóki antykoncepcja będzie cedowana w przeważającej ilości przypadków na ręce kobiet to lekarze i naukowcy nie będą sobie zawracać głów poszukiwaniem środków które będą w stanie łatwo zablokować męską płodność.
            • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:25
              powtorz sobie cykl biologiczny, to mzoe zrozumiesz jaka jest zasadnicza roznica w płodnosci obu płci i co łatwiej zablokowac.
    • boogiecat Re: Antykoncepcja a sprawa męska 12.02.19, 22:44
      Moj sie poddal z wlasnej woli i inicjatywy wazektomii
    • ruscello Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 08:17
      Nie mogę stosować hormonów ani wkładki bez hormonów, więc automatycznie mam takie same metody zabezpieczenia, jak mąż. Przejął odpowiedzialność i oboje jesteśmy zadowoleni.
    • verydry Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 08:22
      Znam. Tylko prawdziwy męski i inteligentny facet podchodzi do tego zdroworozsądkowo, a nie na zasadzie „utraty męskości”.
      Bo i z takim podejściem kiedyś miałam okazje się spotkać.

      Metoda jest skuteczna, odwracalna. Bezpieczna.
      • riki_i Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 08:34
        verydry napisała:

        > Metoda jest skuteczna, odwracalna. Bezpieczna.

        Jest skuteczna.

        Nie jest w pełni odwracalna (w części przypadków się nie udaje, poza tym zabieg odwrotny jest b. drogi).

        Nie jest bezpieczna dla mężczyzny (liczne relacje w sieci o skutkach ubocznych tego zabiegu).
        • lauren6 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 08:57
          Też czytałam, że nie zawsze jest odwracalna i często facet po zabiegu może zostać ojcem tylko dzięki in vitro. Koszt wazektomi + koszt ewentualnego in vitro nie kalkulują się w porównaniu do kosztów kobiecej antykoncepcji, która nie zaburza płodności i jest odwracalna w prosty, nieinwazyjny sposób.
          • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:09
            Ale dlaczego cos musi byc odwracalne? Mezczyzni to nie sa dzieci, moga samodzielnie podejmowac decyzje ale wciaz sa kobiety ktore im to utrudniaja. Oh kochanie nie chcemy miec wiecej dzieci ale wiesz ja bede brac latami pigulke albo zaloze spirale a nie ty zrobisz wazektomie bo w razie gdybys jeszcze chcial miec dzieci (moze z inna, mlodsza?) to bedziesz miec mozliwosc przekazywania genow.
            Moj maz poddal sie wazektomii lata temu gdy urodzilo sie nasze drugie dziecko bo ani on ani ja nie chcemy miec wiecej dzieci. Ja nie musze zastosowac antykoncepcji, on tez nie bo zabieg nie mial zadnych skutkow ubocznych.
            • lauren6 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:48
              Verydry napisała, że to metoda odwracalna. To nie jest prawda.
              • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:56
                Jest odwracalna, tylko nie w 100%.
                Żadna metoda nie jest jednocześnie odwracalna, bezpieczna i skuteczna w 100%.
              • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 15:22
                jest odwracalna i właśnie dlatego jest legalna i nie można podciągnąć jej pod paragraf z KK
                • riki_i Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 19:41
                  Tiaaa, odwracalna. Po 10-15 latach od zabiegu skuteczność 20-30%.
                  • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 20:01
                    Jak nie chcesz się skutecznie zabezpieczyć to nie bzykaj, nie ma takiego obowiązku.
                  • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 20:10
                    skutecznosć czego ?
                    • riki_i Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 21:50
                      skuteczność rewazektomii

                      drastycznie spada wraz z ilością lat, jakie upłynęły od wazektomii

                      odwrócenie tego zabiegu w okresie do 3 lat od jego wykonania faktycznie ma wysoką skuteczność (ok. 97%)

                      ale potem spada aż do podanych wcześniej 20-30%
                      • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 08:44
                        Nadal to co napisałeś nie podpada pod paragraf czyli cyt "trwałe uszkodzenie" w przeciwieństwie do sterylizacji u kobiet
                        No i zakładając, że na wazektomię decyduje się dojrzały męczyzna - czyli 40 latek, nie bardzo widzę sens "odwracania" skutków zabiegu po 15-20 latach... Świadoma prokreacja w wieku 55-60 lat to wg mnie egoizm
                        • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 09:10
                          wapaha napisała:

                          > Nadal to co napisałeś nie podpada pod paragraf czyli cyt "trwałe uszkodzenie" w
                          > przeciwieństwie do sterylizacji u kobiet

                          U kobiet to tez nie jest trwale uszkodzenie, kobieta po sterylizacji jest zupelnie sprawna fizycznie osoba.
                          • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 17:30
                            jest trwałe uszkodzenie- następuje ubezpłodnienie
                            Chcesz polemizować z kk ?
                            • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 19:48
                              wapaha napisała:

                              > jest trwałe uszkodzenie- następuje ubezpłodnienie
                              > Chcesz polemizować z kk ?

                              Nie jest jesli ktos nie traktuje tego jako uszkodzenia. W przypadku mezczyzn tez jest trwale (nie zawsze odwracalne przeciez) ale jakos kk dopuszcza. To ze cos jest w kk (w Polsce) zaklasyfikowane w okreslony sposob nie oznacza ze czyms takim jest.
                              • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 20:53
                                Smieszna jesteś smile W KK nie ma czegos takiego jak subiektywne odczucia- co dla kogo oznacza trwałe uszkodzenie. Tłumacze Ci, że wazektomia nie jest traktowana jako trwało uszkodzenie narządu.
                                • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 21:49
                                  Smieszna to ty jestes uwazajac ze zapis w polskim kk ma jakies znaczenie dla mojego postrzegania sterylizacji. Nie ma zadnego i dla wielu kobiet takze nie ma, moga sie wysterylizowac jesli beda chcialy za granica. A sterylizacja nie powoduje zadnego trwalego uszkodzenia ciala, jest forma antykoncepcji, bardzo skuteczna.
                                  • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 08:47
                                    Troszkę powietrza spuść egocentryczko bo nikt tutaj nie dyskutuje z twoim postrzeganiem hehehe, Przecież ciągle powołuję się na kodeks karny. Problemy ze wzrokiem czy rozumieniem ?
                                    • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 09:06
                                      ??? Jakbys nie zauwazyla (wzroku nie badaj bo to nie powod dla ktorego nie kumasz) to w ogole nie jest watek o tym co w kk. Mozesz sie powolywac na co chcesz co nie oznacza ze sterylizacja dla wielu kobiet nie jest uszkodzeniem ciala i nie jest tak sklasyfikowna przez prawo w wielu krajach. O tak w ogole to EOT. Szkoda czasu na dyskusje z kims tak...hmmm nie napisze zeby nie lamac netykiety ale zapewne wiesz ci mam na mysli i nie, nie jest to komplement choc dla ciebie pewnie tak. 😀
                                      • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 09:35
                                        bębenek z ciebie wink
                                  • dziennik-niecodziennik Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 09:27
                                    sterylizacja POWODUJE trwałe uszkodzenie ciała - jeden z układów nie jest w stanie funkcjonowac tak jak powinien, i to nieodwracalnie. tak całkowicie obiektywnie rzecz biorąc. o ile rozumiem że kobieta ma prawo tego chciec i w okreslonych sytuacjach moze jej to byc na rekę, o tyle z obiektywnym spojrzeniem nie ma sie co kłócić.
                                    jesli chodzi o kwestie praktyczne - zgadzam sie, sterylizacja powinna byc dostępna na żądanie.
                  • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 20:17
                    A Ile lat ma facet gdy decyduje ze juz konczy rozmnazanie? Zalozmy ze 35, po 10 -15 latach to prawie 50-latek czyli blizej prawie dziedek wiec jego czas na rozmnzanie sie konczy.
                    • riki_i Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 21:54
                      saskia44 napisał(a):

                      > A Ile lat ma facet gdy decyduje ze juz konczy rozmnazanie? Zalozmy ze 35, po 10
                      > -15 latach to prawie 50-latek czyli blizej prawie dziedek wiec jego czas na ro
                      > zmnzanie sie konczy.

                      Jak ja lubię takie kretyńskie dywagacje. Mój ojciec strzelił sobie dziecko z młodą partnerką jak miał 55 lat. Ja zostałem ojcem w wieku lat 43. Znam pana prezesa co młodej dupie machnął bliźniaki po 70-tce. Ale saskia44 będzie z odmętów swoich niewzruszonych przekonań twierdzić, że "prawie 50-latek" to dziadunio co srać o kiju chodzi.
                      • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 22:56
                        No coz to ze oblesni i wulgarni dziadkowie nastrzelali dzieci nie jest niemozliwe i zdarza sie co nie zmienia faktu ze sa starymi ramolami jak ty riki. Sensowni faceci nie rozmanzaja sie w podstarzalym wieku desperacko probujac podrasowac swoje ego udajac jacy sa mlodzi. Sensowni faceci koncza prokreacje w odpowiednim wieku, ci jeszcze bardziej sensowni nie obarczaja antykoncepcja swoich partnerek, robia co nalezy i wraz z nimi ciesze sie zyciem seksualnym. Ty za to przesiadujesz na damskim forum i probujesz zablysnac, a jestes zenujacy.
                        • riki_i Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 23:05
                          No widzisz, a ja takie poglądy jakie prezentujesz, mam prawo z kolei uważać za zapyziałe wsiurstwo ociekające instrumentalnym stosunkiem do mężczyzn.
                          • saskia44 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 07:24
                            Instrumentalnie to ty probujesz ale tylko probujesz przedstawiac swoje podejscie do kobiet na tym forum, widac jakies braki emocjobalne chcesz uzupelnic.
                            Wychodzi bardzo zenujaco.
                            • riki_i Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 17:18
                              Nie mam braków emocjonalnych. To Ty prezentujesz podejście do mężczyzn typu "byk na mięso". Niech młodo zapłodni, potem się zaharowuje 24h/dobę, żeby utrzymać panią i potomstwo, a na koniec legnie spracowany w cmentarnej alejce. Jak już będzie nieprzydatny, czyli tak jakoś po 50tce (wtedy nawet nie zdąży pomyśleć o młodszej , więc cały majuntek przejdzie na szanownom małżonkie, mającą poważanie w całej wsi).
                              • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 20:28
                                I dobrze. Od tego jesteście barany.
                      • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 09:48
                        Te dzieci są zdrowe? Wiek ojca predysponuje do najgorszych w tym przypadku - bo nie wykrywalnych na etapie ciąży, gdy coś jeszcze można zrobić chorób psychicznych, autyzmu oraz schizofrenii.
                  • verydry Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 06:29
                    Riki, zakładam ze robią to mężczyźni raczej już po zakończeniu prokreacji, czyli w okolicach 40tych urodzin. Jeśli takiemu panu po 10-15 latach zachce się dziecka, to może lepiej, ze ta skuteczność odwracalności jest stosunkowo niska i swoje kosztuje, bo pan 3 razy pomyśli, zanim się zdecyduje. Wiesz, mój partner co jakiś czas raczy mnie tekstem „ale bym Cię jeszcze chciał zapłodnić” - jego to autentycznie kręci, ta myśl o zapłodnieniu - nie wiem - taki instynkt ma po prostu. Co nor znaczy, ze chciałby realnie mieć drużynę piłkarska w domu.
                    Młodzi faceci, jeśli wybierają ta metodę, myśle ze tez są świadomi swojej decyzji. Nikt nie ciacha się pod wpływem impulsu, tylko najpierw do tego dojrzewa, potem czyta publikacje, potem znajduje odpowiedniego specjalistę, potem chwile cierpi.
                    I jak już tak Tobie, forumowemu bzykaczowi nałogowemu odpowiadam, to uważam ze dla takich jak Ty jest to metoda idealna. Żadna Cię podstępnie (ironia) w dziecko nie wrobi. Luksus.
                    • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 09:49
                      Może zapłodnić inną, dla niego będzie przyjemność, a Ty nie będziesz miała drużyny w domu.
                    • riki_i Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 11:26
                      1. Nałogowy bzykacz, zwłaszcza jak jest majętny, nigdy nie wierzy w żadne zapewnienia kobiety o zabezpieczeniu. Wrabiani są panowie o gołębim sercu.

                      2. Mężczyzna sukcesu rzadko kończy prokreację w okolicy 40 stki. Spójrz na życie rodzinne bardzo bogatych ludzi, kolejne młode żony i dzieci w zaawansowanym wieku to standard.

                      3. Wazektomia to zwykłe okaleczenie, a nie żadna metoda antykoncepcji. Prymitywny zabieg, który nie zawsze kończy się dobrze (nasienie nadal jest produkowane, a nasieniowody są przecięte, niektórzy mężczyźni cierpią potem na olbrzymi ból jąder)

                      4. Mężczyzna który jeszcze całkiem nie skapcanial życiowo, może mieć chęć rozmnażania także w późniejszym wieku. To zależy od napotkania odpowiedniej partnerki.
                      • verydry Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 12:10
                        Ty... nie nazywasz się przypadkiem na B. ?
                        • riki_i Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 12:24
                          Nie.
                          • verydry Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 12:25
                            Aż dziwne
                          • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 13:35
                            A na K.?
                      • umi Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 13:00
                        Riki, ty trochę nie tak na to patrzysz:

                        ad.1. Niekoniecznie. Przy odpowiednio wysokich dochodach niektórych po prost "stać" na wpadki. I tak wszystkiego nie przejedzą i nie przejeżdżą na wycieczki. A wychowywac osobiscie ich żadna siła nie zmusi (prawa takiego nie ma nigdzie, żeby rodzice przymusowo byli rodzicami w pełnym zakresie). Więc mają to w d###.

                        ad. 2. Popatzr na to logicznie. Facet który chce byc naprawdę ojcem dla swojego dziecka wiek MUSI wziąć pod uwagę. Ojciec 50-letni jeszcze sobie jakos poradzi przy dobrym zdrowiu, ale 60-latek który się dorobi dziecka ma duzo gorzej. Dzieciaki tryskaja energia i potrzebuja towarzyszenia. Na codzien, nie od święta i nie przez opiekunki. Myslisz że pan 70+ ma siłę, żeby co najmniej dwa razy w tygodniu pograć z dzieciakami w piłkę czy pojeździc na rowerze? Toc to dziadek jest! I jak juz, moze sobie turlac piłeczke z kilkuletnim wnukiem. A bogaci ludzie i kolejne młode żony mało maja wspólnego z normalnym zakłądaniem rodziny a duzo z kolekcjonerstem. Tak jak niektórzy kupuja rasowe psy, koty czy konie, tak ci panowie biora sobie kolejne panie. Do kolekcji, dowartosciwania się i bo ładnie wygadają. Naprawde myslisz, ze to sa jakies wielkie uczucia??? To jest dobrze skalkulowana ekonomia, w której dziecko jest skutkiem ubocznym, nie potrzebą rodzicielską takiego pana (bo pani nie straci "najleszych lat" i mozliwosci na macierzynstwo za same pieniadze takiego staruszka). Tak wyglada niestety brutalna prawda.

                        ad. 3. Niestety, wiele zabiegów może nie skonczyc sie dobrze, począwszy od zwykłego usunięcia migdalka. Tu sie sprawdza stara zasada, ze sprawdzamy specjalistów z których usług korzystamy. No i niestety meżczyźni mają mało alternatyw poza wazektomią, ale może gdyby się bardziej interesowali, to by mieli ich więcej? Nie ma popytu, to i podaży nie będzie.

                        ad. 4. Ale odpowiedzialny mężczyna mysli nie tylko o własnych zachciankach, ale i o dobru dziecka. Które wypadałoby nie tylko spłodzić, ale tez miec czas wychować. Wymówka, ze młodsi tez umieraja w wypadkach jest słaba. Bo co innego wypadek, a co innego swiadomy wybór, ze dziecko będzie w wieku już nastu lat bez ojca.
                        • riki_i Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 17:27
                          umi napisała:

                          > Riki, ty trochę nie tak na to patrzysz:
                          >
                          > ad.1. Niekoniecznie. Przy odpowiednio wysokich dochodach niektórych po prost "s
                          > tać" na wpadki. I tak wszystkiego nie przejedzą i nie przejeżdżą na wycieczki.
                          > A wychowywac osobiscie ich żadna siła nie zmusi (prawa takiego nie ma nigdzie,
                          > żeby rodzice przymusowo byli rodzicami w pełnym zakresie). Więc mają to w d###.

                          Baba potrafi wyssać nieprawdopodobne pieniądze, zwłaszcza jak jest z dzieckiem w pakiecie. Ja widziałem taką aparatkę, co na bóle głowy w ciąży latała z Polski nad wodospad Niagara, bo szum wody ją uspokajał. Sprowadziła milionera do parteru w dwa lata.

                          Ludzie, którzy nie mają nic, uważają, że jak ktoś ma miliony to nie może ich stracić. To bardzo błędne podejście. Żaden facet nie rozsiewa spermy byle gdzie, bo wie, że to kosztuje. Wystarczy popatrzeć jakie szpagaty biznesowe robi teraz ex-kochanek panny Rosati, dr Ś. coby utrzymać swoje "domowe przedszkole" (w swojej klinice zleca pacjentom kompletnie zbędne, za to bardzo drogie zabiegi, ludzie już się skrzykują p-ko niemu)

                          > ad. 2. Popatzr na to logicznie. Facet który chce byc naprawdę ojcem dla swojego
                          > dziecka wiek MUSI wziąć pod uwagę. Ojciec 50-letni jeszcze sobie jakos poradzi
                          > przy dobrym zdrowiu, ale 60-latek który się dorobi dziecka ma duzo gorzej. Dzi
                          > eciaki tryskaja energia i potrzebuja towarzyszenia. Na codzien, nie od święta i
                          > nie przez opiekunki. Myslisz że pan 70+ ma siłę, żeby co najmniej dwa razy w t
                          > ygodniu pograć z dzieciakami w piłkę czy pojeździc na rowerze? Toc to dziadek j
                          > est!

                          Nie każdy. Nie każdy.

                          > I jak juz, moze sobie turlac piłeczke z kilkuletnim wnukiem. A bogaci ludz
                          > ie i kolejne młode żony mało maja wspólnego z normalnym zakłądaniem rodziny a d
                          > uzo z kolekcjonerstem. Tak jak niektórzy kupuja rasowe psy, koty czy konie, tak
                          > ci panowie biora sobie kolejne panie. Do kolekcji, dowartosciwania się i bo ła
                          > dnie wygadają. Naprawde myslisz, ze to sa jakies wielkie uczucia??? To jest dob
                          > rze skalkulowana ekonomia, w której dziecko jest skutkiem ubocznym, nie potrzeb
                          > ą rodzicielską takiego pana (bo pani nie straci "najleszych lat" i mozliwosci n
                          > a macierzynstwo za same pieniadze takiego staruszka). Tak wyglada niestety brut
                          > alna prawda.

                          "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie
                          Lecz lepiej się łudzić przy dobrym obiedzie"
                          /J. Sztaudynger/


                          > ad. 3. Niestety, wiele zabiegów może nie skonczyc sie dobrze, począwszy od zwyk
                          > łego usunięcia migdalka. Tu sie sprawdza stara zasada, ze sprawdzamy specjalist
                          > ów z których usług korzystamy. No i niestety meżczyźni mają mało alternatyw poz
                          > a wazektomią, ale może gdyby się bardziej interesowali, to by mieli ich więcej?

                          Jakich alternatyw więcej?!

                          Kobieta produkuje komórkę jajową, a facet miliony plemników. Nad czym łatwiej zapanować?

                          > ad. 4. Ale odpowiedzialny mężczyna mysli nie tylko o własnych zachciankach, ale
                          > i o dobru dziecka. Które wypadałoby nie tylko spłodzić, ale tez miec czas wyc
                          > hować. Wymówka, ze młodsi tez umieraja w wypadkach jest słaba. Bo co innego wyp
                          > adek, a co innego swiadomy wybór, ze dziecko będzie w wieku już nastu lat bez o
                          > jca.

                          Ojciec dziecięciu jak wół cielęciu , mówi mądrość ludowa...
                          • verydry Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 19:43
                            Riki, po prostu nie masz jaj, żeby sobie machnąć wink tongue_out
                          • umi Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 10:02
                            "Wystarczy popatrzeć jakie szpagaty biznesowe robi teraz ex-kochanek panny Rosati, dr Ś. coby utrzymać swoje "domowe przedszkole"" - ale nie wierzysz chyba, że lekarz nie umiał się zabezpieczać i nie wie skąd się biorą dzieci? On ma co chciał. Gdyby trafił na inną osobę (patrz pani z wątku o włoskim panu, który nie uznał dziecka z wpadki i pani nie robiła mu problemów) to by szpagatów nie robił. Są panie, które wola spokój własny i dziecka i się zgodza na normalne alimenty albo nawet zero, sa takie co i biednego i bogatego ogolą. Liczyl, ze trafi na wariant pierwszy, ale trafił na drugi. Przyznasz chyba jednak, ze jak ktos sypia z kim popadnie i się nie zabezpiecza, to cięzko tu mówić o byciu poszkodowanym. Ma co chce.

                            "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie Lecz lepiej się łudzić przy dobrym obiedzie" - lepiej się nie łudzic. To jest żart słowny albo tekst dla naiwnych idiotów, żeby ich uspokoić. Życie to nie bajka o Kopciuszku, wróżka Cię nie uratuje. Sami odpowiadamy za własne życie, jak sobie poscielesz tak sie wyspisz. Jeśli ktos chce byc konsumpcjnistą to droga wolna, kazdy ma prawo, ale po co głosic farmazony o jakichs szczytnych ideach w tym wszystkim? Łudzic sie samemy czy jak? A potem płakac, że źle wyszło?

                            "Jakich alternatyw więcej?!" - o tym piszę, że macie kiepsko. Ale z drugiej strony nie chcecie miec lepiej. Myslisz, ze antykoncepcji dla kobiet byłoby tyle, gdyby nikt tego nie kupował? Ludzie zgłaszaja zapotrzebowanie, to przemysł dostarcza. Tak to w ogóle działa z lekami.

                            "Kobieta produkuje komórkę jajową, a facet miliony plemników. Nad czym łatwiej zapanować?" - Riki, dla mnie to bez róznicy, bo ja jestem babą. Mam w hust opcji i jak nie będę chciała to mi nikt z kim nie chcę miec dzieciaka tego dzieciaka nie zrobi. Ale jakbym była facetem, to bym chciała odpowiadac za wlasne życie sama i nie przerzucała tego na innych ludzi. Na przykład dlatego, ze alimenty tez bym sama płaciła. Albo by mi się związek posypal jakbym z glupoty i pomrocznosci odwaliła coś na imprezie firmowej (powiedzmy, ze bym była takim idiota, który sie nie kontroluje, chociaz to dla mnie abstrakcja, no ale cóż, baba jestem..). Albo bym nie chciała danej baby na matke moich dzieci. Zakładam, ze Wam się tez zdarza nie chciec miec dziecka z nieodpowiednia osobą. Jest milion powodów, zeby odpowiadac za własna płodnosc samemu, nie uzalezniac tego od innych.

                            "Ojciec dziecięciu jak wół cielęciu , mówi mądrość ludowa..." - w sensie, ze do zapłodnienia, a potem na mięso? No jak sie tak postrzegacie, to OK. Tylko nie wariujcie potem z prawami do dzieci i opieka naprzemienną. Albo ktoś traktuje dziecko poważnie i skupia sie głównie na jego potrzebach, albo niech jednak lepiej ograniczy się w kwestii rodzicielstwa do dawania spermy do banku i nie udaje że chce byc ojcem.
          • sofia_87 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:17
            Ale po co miałyby być odwracalna skoro w domu jest np. 2-4 dzieci, a kolejnego potomka żadne z malzonkow nie chce ani nie planuje?
          • verydry Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:40
            Jest odwracalna, jakby mu palma odbiła na starość i chciałby mieć dziecię z jakaś młoda druga żona, to jakaś szanse ma. Tyle, ze byłaby to przemyślana decyzja, a nie zew hormonów.
          • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:48
            Zaburza, gdyby nie zaburzała to nie miałaby działania antykoncepcyjnego. Jednak podziwiam Waszą troskę o macierzyństwo przyszłej nowej partnerki męża.
            • sofia_87 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:01
              Mnie to nie obchodzi, przyznaje się bez bicia. Wrecz przeciwnie, gdyby mi się cos stało, to wolalabym aby maz nie miał więcej dzieci, po prostu dlatego ze mialby wtedy automatycznie mniej czasu dla naszych. Mamy dwoje, planujemy trzecie, wiec mialby się kim zajmowac
        • verydry Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:41
          Tak taaaak... ulotki tabletek anty czytałeś? ...
          • mk1982 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:46
            Na pewno czytał big_grin
        • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:46
          Tabletki i wkładki dla kobiet też nie są bezpieczne i obarczone skutkami ubocznymi.
          • lauren6 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:03
            Życie nie jest bezpieczne i grozi śmiercią.
            • katja.katja Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:13
              Dlatego do niebezpieczeństw na które nie mamy wpływu (pijany kierowca) możemy dorzucić jeszcze kolejne.
    • bei Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:14
      Znam, znam ze swojego życia i z wpisów na forum.
      • mandarinka Re: Antykoncepcja a sprawa męska 08.05.19, 13:25
        Też kojarzę, że nawet sporo mężczyzn tutaj pytało kobiet o zdanie.
        Jak dla mnie świetne rozwiązanie jak dwójka ludzi jest zdecydowana na to, że nie chce mieć (więcej czy w ogóle) dzieci.
    • an.16 Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 09:15
      Nigdy nie brałam hormonów. Zabezpiecza się tylko partner. Od ponad 20 lat.
    • little.girl.blue Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 10:09
      Znam, moj maz poddal sie wazektomii po zakonczeniu prokreacji
    • cauliflowerpl Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:20
      Nie oddalabym w rece faceta zawartosci mojej macicy, chyba, ze wlasnorecznie bym mu te wazektomie zrobila.
      • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 15:10
        o, zaciekawiłaś mnie . czyli co - nie masz zaufania, że zabieg zostanie przeprowadzony poprawnie ?>
        • cauliflowerpl Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 14:19
          Nie mam zaufania, ze facet w ogole to zrobi.
          Wprawdzie aborcje mam legalna, ale i tak za duza stawka w grze - wole w tej kwestii liczyc na siebie.
          • cauliflowerpl Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 14:20
            Ach, i nie ze moj facet, tylko w ogole, ktorykolwiek wink
            • czarniejszaalineczka Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 14:24
              przeciez mozesz z nim pojechac na zabieg
              • cauliflowerpl Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 14:30
                Ale po co? Jestem w stanie zapanowac nad moim wlasnym zaplodnieniem, facet niech robi co chce, ja bede robic swoje na wlasna reke. Zabroni mi brac pigulki?
                • majaa Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 15:44
                  Jak dla mnie, to trochę dziwne podejście. Jak się jest w związku, to ciąża/jej brak jest chyba wspólną sprawą, a nie indywidualną każdego partnera z osobna.
                  • cauliflowerpl Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 16:11
                    Ja z kolei przeczytałam na ematce tyle wątków poruszających temat wkopywania męża w (kolejne zazwyczaj) dziecko, że jestem z opcji, że ciąża lub jej brak zależy wyłącznie od chęci kobiety wink

                    A że dzieci nigdy mieć nie chciałam, to już ja sobie zadbam o to, żeby w razie czego pretensje mieć wyłącznie do samej siebie.
                    • majaa Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 12:43
                      Ok, przecież nie twierdzę, że masz postępować wbrew swoim przekonaniom, tylko ciekawi mnie po prostu, czy uważasz, że wazektomia, której skuteczność została potwierdzona próbami jest mniej skuteczna od pigułki czy spirali? Bo tak by wynikało z Twojej wypowiedzi.
          • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 17:33
            1. Nie można przeczoczyć momentu w którym to robi i tygodnia "po" wink
            2. Mając w planie dłuższy związek można zarządać dowodu zabiegu (dokument)
            • majaa Re: Antykoncepcja a sprawa męska 15.02.19, 13:00
              smile Dla mnie jest oczywiste, że tu wcale nie o to chodzi. Obstawiam, że to taki "mechanizm obronny". Po prostu wiele kobiet zdaje sobie sprawę (i przypuszczam, że słusznie), że nawet luźna tego typu propozycja wywołałaby u ich facetów w najlepszym razie wybuch śmiechu jako wyjątkowo absurdalny dla nich żart.
    • edelstein Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 11:56
      My juz rozmawialismy o wazektomii, nun nie jestesmy pewni czy nam nie odbije i nie zachce sie nam rozmnozyc.Dlatego sie wstrzymalismy.
    • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 13.02.19, 15:09
      Mój mąż jest 1,5 roku po wazektomii
    • hamerykanka Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 13:40
      Moj zrobil to w wieku 50 lat, po moim porodzie. Zdecydowalismy, ze nie chcemy wiecej dzieci niz jedno, bo bardzo zle przechodzilam ciaze-mdlosci cala ciaze, az do odwodnienia, regularne kroplowki itp. Sam zadecydowal i skonsultowal ze mna.
      Bylam przy zabiegu, trzymalam go za reke. Maz dostal oglupiacza, oprocz srodkow przeciwbolowych, wiec przez caly zabieg opowiadal lekarzowi dowcipy.
      Wazektomia zrobiona byla przez centymetrowe naciecie, przez ktore lekarz gaczykiem wyciagnal i przecial nasieniowody-spradzil czy nie ma ich wiecej niz dwa, bo w niektorych przypadkach sie zdarza, stad pewnie wpadki po wazektomii. Przez dwa tygodnie mial nosic obcisla bielizne i niejako wypstrykac sie bodajze 10 razy, potem oddac probke do analizy. Po czym dostal zielone swiatlo. Nigdy nie skarzyl sie na skutki uboczne, nie mial zadnych bolow.
      No i teraz moze to robic z mlodymi barmankami do woli, bez skutow w postaci niechcianej ciazy.
      • wapaha Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 17:37
        dawno to było ?
        bo to taka dość przestarzała metoda
        w Polsce robi się to obecnie bez skalpela
    • czarniejszaalineczka Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 13:44
      stellan skarsgard
    • czarniejszaalineczka Re: Antykoncepcja a sprawa męska 14.02.19, 13:45
      sama nigdy pigulek nie bralam
      tylko gumki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka