Dodaj do ulubionych

Wekowanie zup.

13.02.19, 12:28
Gdzies tu jedna pisała ze zawsze ma zupe w garze a jak nie to zawekowana w słoiku. Tez mam czesto zupe. Zawsze zamrozony bulion na ewentualnie inan zupe czy do sosu...ale nie wekowałam nigdy zup. Ktore mozna a ktore nie? Z ziemniakami mozna? Zabielone? Nie powiem ale słoik z juz gotową pomidorową albo ogórkową przyadłby sie czasami....
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 12:31
      Sam nie robiłem, ale kumpel wekuje np. zalewajkę. Nie wiem jak długo tak potraktowana zupa może stać; na pewno dłużej, niż luzem w garze, nawet w lodówce.
    • 35wcieniu Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 12:56
      Z ziemniakami można, dlaczego by nie.
      • hanusinamama Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:03
        NO dobra a taka np pomidorowa zabielona czy lepiej niezabielona? I ile to moze stac? I lepiej w lodówce? Chodzi mi powiedzmy na 2-3 tygodnie da rade?
        • 35wcieniu Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:10
          Da radę, zabielona też może być.
    • nika222 Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:00
      Każdą możesz wekować, ja akurat nie zabielam, ale takie też, przecież nie będziesz ich trzymała miesiącami w lodówce.
      • hanusinamama Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:06
        NO włąsnie chodzi mi o max 2-3 tygodnie. Czyli zupa buch do słoika i wekować jak dzem? Ja wekuje w piekarniku. Czy wlewasz gorącą stawiasz do góry dnem i czekasz az ostygnie i sie zassie?
        • nika222 Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 17:59
          Gorąca do słoika, do góry dnem i gotowe. Takie normalne długie wekowanie to gdybyś chciała ich duzo dłużej przechowywać.
    • jkl13 Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:05
      Każdą można. Do miesiąca każda postoi w lodówce, niektóre dłużej. Przy czym ja nie wekuję w tradycyjny sposób, tj. nie gotuję słoika z zupą, tylko gorącą zupę nalewam do słoika, zakręcam i odstawiam słoik do góry dnem do ostygnięcia - dokładnie tak samo jak np. dżemy. Trzyma mocno, nigdy nic nie puściło i wytrzymuje w lodówce ten miesiąc (dłużej nigdy nic nie stało - wyjadaliśmy wcześniej smile.
      • hanusinamama Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:09
        Dziecki własnie chodzi o takie 2-3 tygodnie a jednak gotowa zupa na szybko. Chcociazby na kolacje dla córki bo ona cały dzien mogalby sie zupami raczyć...
      • 35wcieniu Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:12
        Ja też jeżeli już (chociaż rzadko) to właśnie stawiając do góry dnem. Nigdy nie gotowałam słoików.
      • feniks_z_popiolu Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 15:29
        @jkl13, też tak robię. Nie odwracam tylko słoika do góry dnem. I wekuję każdą zupę, której nie zdążymy lub nie mamy ochoty zjeść na bieżąco.
    • boo-boo Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:08
      Ja zawsze tylko rosół- zlewam do słoików gorący, zakręcam i do lodówki. Miesiąc jak nic może postać- choć u mnie nie ma takiej potrzeby bo schodzi na bieżąco.
      • aankaa Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:39
        boo-boo napisała:

        >...rosół- zlewam do słoików gorący, zakręcam i do lodówki

        a co lodówka na to ?
        • boo-boo Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 20:17
          A napisałam gdzieś, że zaraz i jeszcze gorący ?
    • frey.a86 Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:45
      Z ziemniakami można, nie powinno się z mięsem ani zabielanych, chociaż ja zabielane wekuję i nic im nie jest. Wrzącą zupę wlewam do słoików, zakręcam, stawiam do góry nogami i jak ostygnie wstawiam do lodówki. Trzymam max 6 tygodni, ale zazwyczaj znika szybciej. Słoików nie wyparzam, myję w zmywarce. smile
      • hanusinamama Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 13:51
        Dziecki własnie mi o to chodziło.
        • mikk25 Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 14:37
          Odwracanie słoików nic nie daje, oprócz wybrudzenia pokrywki.
          • frey.a86 Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 14:41
            Daje, pokrywka się zasysa. I nic się nie brudzi, ja mam czysto w domu.
            • katriel Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 20:45
              > Daje, pokrywka się zasysa.

              W nieodwróconym słoiku też się zasysa.

              > I nic się nie brudzi, ja mam czysto w domu.

              Ale to chyba nie chodzi o brudzenie zewnętrznej strony pokrywki od blatu, na którym stoi, tylko o brudzenie wewnętrznej strony pokrywki od zupy, która po odwróceniu do góry dnem zaczyna jej dotykać.
              • frey.a86 Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 21:18
                W życiu nie przyszłoby mi do głowy, że brudna od środka pokrywka słoika to jest jakiś problem.
    • mamtrzykoty Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 14:02
      Ja zupy zamrażam, mniej pracy niż z wekowaniem, mogą stać dowolnie długo i nie ma strachu, że się człowiek zatruje.
      • frey.a86 Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 14:10
        Tyle samo pracy (wlać do pojemnika/ słoika i wstawić do lodówki), a ziemniaki i wiele innych warzyw robią się rozpaćkane po rozmrożeniu. Jeśli chodzi o ew. zatrucie, to dla bezpieczeństwa nie wekuję mięsa, chociaż czytałam o wekowaniu i wiem, że zepsucie zupy naprawdę widać. Nakrętka słoika robi się wybrzuszona i w środku zaczyna się zbierać gaz, dlatego zawsze przed otwarciem sprawdzam czy nakrętka jest wkęsła. Wekuję zupy już kilka lat i nigdy nic się nie stało.
    • kosmos_pierzasty Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 19:16
      Wekuję bez mięsa i bez śmietany.
    • wilan.an Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 21:30
      Moja mama i teściowa potrafią zawekować dosłownie wszystko. Jak pierwszy raz jechaliśmy z dziećmi pod namiot miałam 10 obiadów tak wypasionych, że miło było czekać. Kierowcy zawodowi lub ich żony prowadzą nawet blogi o tej tematyce 😉 Sama korzystałam z kilku przepisów.
    • iimpala Re: Wekowanie zup. 13.02.19, 23:42
      zawsze wrzucam niezjedzone zupy do słoika, metodą "sloik wyparzony, gorąca zupa do niego i odwrocenie do góry dnem, po wystygnięciu - do lodowy".
      Zupa taka spokojnie postoi 3 tyg.
      Zreszta nie tylko zupa, nadają sie także wszelkie gulasze i inne potrawy w sosie.
      Odwracam do góry dnem (do ostygniecia) bo wtedy od razu widać, że słoik jest "prawidłowo" zamknięty (jeśli nie jest to zupa wycieka spod pokrywki). Przy prawidłowym zamknieciu zupa (potrawa) nie wylewa sie z niego a rodzinie nie grozi roztrój żołądka.
      Od jakiegos czasu wyjeżdżam sama, na wczasy rehabilitacyjne, i wtedy zostawiam rodzinie pełna lodowę zapasteryzowanych, w powyzszy sposób, potraw. Zupy, gulasze, sosy bolognese, chili, leczo itp. Oni sobie potem podgrzewają, ew. dogotowując ryż, kasze czy ziemniaki. I obiad gotowy.
      Nigdy nic nikomu sie nie stało.
      Zawsze też wrzucam do słoikow niezjedzone zupy, w każdej postaci, czyste, zabielane itd. Oraz mięsa w sosie, niezjedzone.
      Do 3 tygodni bez problemu wytrzymują - dłużej nie sprawdzałam.
      Nie zmienia sie smak, wygląd.
      To nie jest typowa pasteryzacja, w wysokiej temperaturze więc, naprawdę, nie ma znaczenia, czy ze śmietaną, czy bez, z ziemniakami, czy bez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka