frey.a86
20.02.19, 08:37
W wątku o matematyce skrytykowano pomysł podyplomówek online. Poczytałam w necie, faktycznie są takie oferty, nawet sporo. Wygląda to tak (wg informacji na stronie uczelni), że wykłady są przez platformę e-learningową, do tego kilka zjazdów w semestrze na ćwiczenia, a na koniec normalny egzamin. No i powiedzcie, co w tym złego? Sama robię teraz kurs języka specjalistycznego przez internet i bardzo to sobie chwalę. Przede wszystkim dlatego, że włączam wykład wtedy, kiedy czuję się wypoczęta, najedzona i mam czas. Dużo wiedzy wyniosłam z tych lekcji. Zaliczenie odbywa się fizycznie w szkole lub przez skypa, więc nie jest tak, że wystarczy zapłacić, żeby dostać certyfikat.
Serio żeby studia podyplomowe "się liczyły" trzeba odsiedzieć te 8-10 godzin ciurkiem na uczelni, bo inaczej to farsa? Ja to wspominam jako koszmar (studiowałam zaocznie), jak zajęcia były od 8:00 do 18:00 to na dwóch ostatnich blokach praktycznie spałam. Także mi pomysł zajęć online bardzo pasuje, pod warunkiem oczywiście, że ćwiczenia i laboratoria odbywają się tradycyjnie, w siedzibie uczelni.