Dodaj do ulubionych

male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, wrrrrr

17.10.04, 00:23
wrrrrr no wlasnie!! co to za zwyczaj!!!
wrocilismy wlasnie z rodzinnego spotkania, gdzie wszystkie ciotki, jak
zaklete i uparte!!! obdarowaly moje 1,5 roczne dziecko czekoladami!!!
I nie piszcie, ze z dobrego serca!
dla mnie to jest totalna glupota, lenistwo i brak wyobrazni!
moje dziecko ma alergie, o czym szanowne grono ciotek zostalo juz dawno
poinformowane. ale nie dociera!
niech kupia jej najtansza ksiazeczke z wyprzedazy, za 1,99 !! ktore mala
uwielbia.
a nie czekolade! tragedia.
Obserwuj wątek
    • edzieckomama Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 07:57
      i to jest twoim problemem? to zjedz sama,a dziecko i tak male to nie orientuje
      sie.boze nie ma gorszych zmartwien?
      • sowa_hu_hu edzieckomama 17.10.04, 09:07
        no pewnie nie jest to problem najzyższej wagi ale jakis tam jest - dlaczego sie
        nim nie podzielić?
        moze autorka postu smile nie chce pisać o tych tzw gorszych zmartwieniach...
        przecież nie napisała nic obraźliwego więc o co chodzi?
        skoro drażni cie ten post to po co odpisujesz?

        pozdrowionka smile


        ps. dla mnie to byłby jednak problem gdybym miała dziecko z alergia i
        chroniłabym go przed czekoladą a ono namiętnie by je dostawało od ciotek - i
        weź tu takiemu dziecku czekolade , tłumcz ze nie wolno mu zjeśc skoro inne
        dzieci moga itp... no mój marcel to by wrzeczał pół godz smile
    • flurcia Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 08:19
      Moja Ola na szczęście nie dostaje takich prezentów, a to pewnie dlatego, że tu gdzie mieszkamy nie mamy rodziny. Ale zauważyłam takąrzecz, a mianowicie, że jedne osoby potrafia dać prezet tzn. dobrać go do dziecka, jego wieku, potrze, zainteresowań a inne nie. Z tym chyba trzeba się urodzić albo starć się a nie dawać prezenty na odczepnego. Mam koleżankę, która jak do nas przychodzi zawsze coś przyniesie Oli i jest to prezent trafiony w 10. Oli babcia natomiast potrafi jej kupic spodenki na ...140cm, bo jej sie spodobały. Ola ma teraz rok.
      • joanna35 Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 09:11
        flurcia napisała:

        > Moja Ola na szczęście nie dostaje takich prezentów, a to pewnie dlatego, że
        tu
        > gdzie mieszkamy nie mamy rodziny. Ale zauważyłam takąrzecz, a mianowicie, że
        je
        > dne osoby potrafia dać prezet tzn. dobrać go do dziecka, jego wieku, potrze,
        za
        > interesowań a inne nie. Z tym chyba trzeba się urodzić albo starć się a nie
        daw
        > ać prezenty na odczepnego. Mam koleżankę, która jak do nas przychodzi zawsze
        co
        > ś przyniesie Oli i jest to prezent trafiony w 10. Oli babcia natomiast
        potrafi
        > jej kupic spodenki na ...140cm, bo jej sie spodobały. Ola ma teraz rok.

        Wiem, że to może być denerwujace, ale za jakiś czas będą "jak znalazł".
        Dziadkowie moich dzieci(ze strony męża) nie poczuwają się do żadnych prezentów,
        pomijając urodziny. Owszem, starszy syn dostaje czasami kasę, natomiast młodszy
        nigdy, bo "przecież on i tak tego nie rozumie" - ma porażenie mózgowe i ja do
        końca nie wiem co on rozumie i na ile, więc nie wiem skąd oni to wiedzą. A poza
        tym nawet jeżeli "on tego i tak nie rozumie" to ja rozumiem aż za bardzo.
        • sowa_hu_hu Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 09:17
          joanna bardzo mi sie twoja wypowiedx spodobała smile z tym rozumieniem za bardzo...

          mój syn dostaje od mojej mamy mnóstwo prezentów - praktycznie co tydzień kupuje
          mu jakies ciuszki , ostatnio buty , czapke na zime... wciaz nowe bluzki i
          spodenki! no i jest zasypywany ukochanymi żelkami smile mój tata tez czasami mu
          coś kupi naprawde fajnego!
          ale rodzice mojęgo niemeza - dramat! nie dosć ze w ogóle nie mają potrzeby
          widywania wnuka to nie ma mowy o jakichś prezentach!
          owszem z okzazji pierwszych urodzin i mikołaja dostał ale nic poza tym - nie
          mówie o jakichś drogich , nie waidomo jakich rzeczach ale o drobiazgach... no
          ale o czym ja mówie skoro oni nawet nie mają ochoty żeby go zobaczyć! nie
          widzieli go już pare mies.! a ostatnio babunia była na jego chrzcianach jak
          mały miał 3 mies! teraz ma miesięcy 17!!! nienzosze babsztyla grrrrrrrr
          • joanna35 Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 09:30
            No więc u nas to wygląda bardzo podobnie w kwestii obdarowywania, bo reszta
            pozostawia wiele do życzenia także w przypadku moich rodziców(teściowie
            mieszkają w tym samym mieście co my, moi rodzice 100km. dalej). Rozumiem Twoje
            uczcia, bo ja na razie do teścia, bo to głównie on traktuje młodszego wnuka jak
            przybłędę odczuwam żal i niechęć(zresztą nie tylko z powodu dziecka), ale
            jeżeli kiedykolwiek mój młodszy syn powie , że czuje te różnicę, że go to boli
            to znienawidzę starego do końca życia....mojego życia. I proszę mi nie radzić,
            że nienawiść to złe uczcie itp. , bo ja to wiem. smile.Pozdrawiam
        • aleksandrynka Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 10:46
          cóż, to przykre, co napisałaś. W końcu nie chodzi tylko o to, co ten
          dzieciaczek zrozumie, ale o stosunek innych osób do dziecka...sad Rzeczywiście,
          ważne, co TY przez ich zachowanie rozumiesz, a wnioski nie są
          najsympatyczniejsze...
    • sowa_hu_hu Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 09:03
      gdyby to był już którys raz z kolei odmówiłabym przyjęcia czekoladek! i jeszcze
      raz wyraźnie powiedziałabym że dziecko ma alergie i nie ma mozliwości aby ta
      czekolade zjadło! podejrzewam ze trudno jest potem dziecku owa czekolade
      odebrać...

      ech...

      zycze powodzenia w walce z ciotkami smile
      • iwona-mama-majki Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 09:30
        My sprawę postawiliśmy jasno - czekolady nawet nie dajemy małej do rączek. Jak
        ktoś chce dać słyszy - nie i koniec. Inna sprawa, że my nie dajemy z
        przekonania, że na czekoladę jest za wcześnie smile
        pozdrawiam i życzę powodzenia w ćwiczeniu cierpliwości
        Iwona i prawie 14 miesięczna Maja
    • lapandora do edzieckomama 17.10.04, 10:34
      tak, jest to dla mnie problem. Bardzo wazny. I rzeczywiscie, poza nim nie mam
      innych problemow.
      A mianowicie dlatego jest to problem, ze, jak napisala sówka, reszte imprezy
      spedzilismy na uspokajaniu malej- dziecka, ktoremu z rączki zabiera sie
      tabliczke czekolady. A ona wlasnie chciala ja odpakowac.
    • aleksandrynka Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 10:44
      podziękuj za czekoladę i powiedz, że zjesz ze smakiem! wink
    • mamania Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 11:52
      lapandora napisała:

      > wrrrrr no wlasnie!! co to za zwyczaj!!!
      > wrocilismy wlasnie z rodzinnego spotkania, gdzie wszystkie ciotki, jak
      > zaklete i uparte!!! obdarowaly moje 1,5 roczne dziecko czekoladami!!!
      > I nie piszcie, ze z dobrego serca!
      > dla mnie to jest totalna glupota, lenistwo i brak wyobrazni!
      > moje dziecko ma alergie, o czym szanowne grono ciotek zostalo juz dawno
      > poinformowane. ale nie dociera!
      > niech kupia jej najtansza ksiazeczke z wyprzedazy, za 1,99 !! ktore mala
      > uwielbia.
      > a nie czekolade! tragedia.

      znając ich zapędy nie możesz uprzedzać przed każdym ewentualnym spotkaniem, że
      córeczce czekolady absolutnie nie wolno? albo w momencie kiedy widzisz że
      szykują sie do wręczania niechcianego daru
      zwyczajnie spokojnie i grzecznie
      bez nerwów i doszukiwania sie podłości i złośliwości
      alergia lekarz zabronił prosze nie częstować czekoladą
      przy okazji, może poinformować co dziecko lubi i może bezpiecznie zjeść albo co
      sprawi mu radość, przecież one chyba nie chcą zrobić krzywdy twojemu dziecku?
      a skoro rzadko sie widzicie one wcale nie musza pamietać co akurat twoje
      dziekco jada a co nie, dla ciebie to oczywiste, a dla nich to że wszystkie
      dzieci czekolade lubią, wiec możesz im przypominać sporo razy
      a przy okazji chciałam zapytac iwona-mama-majki dlaczego uważasz, że 14-
      miesięcznemu dziecku nie wolno podawać czekolady,
      alergia rozumiem, w każdym wieku wyklucza, ale tak?
      • beata985 Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 12:33
        no niestety problem mały niemały,zależy jak dla kogo.
        moje dziecię zaniem sie jeszcze urodziło,teściowa U P O M I N A Ł A:broń boże
        żadnych słody czy ,czekolad lizaków...bo zęby! (tak choćby nikt nie wiedział??
        no i co? pierwsz aprzyleciała z czekoladką jak tylko dziecko zaczęlo jadać
        rózne rzeczy czyli gdześ ok.8 m-ca.tak było dość długo ,na jakiekolwiek prośby
        reakcja żadna-bo przecież babcia wnusiowi może przynieść cukiereczeksmile)
        dziadek namiętnie codziennie kupował czekolade,którą natychmiast pochłaniali
        (gdy byli już we dwójkę).po mojej reakcji,była ogromna obraza, że zabraniam im
        dawania...jedzenia
        gdzie te deklaracje o niedawaniu,nie wspomnę,że do dentysty babcia z wnuczkiem
        nie pójdzie i nie będzie słuchała jego płaczu
        i jak tu reagować pozytywnie i z usmiechem?
        takich małych problemów jest niestety całe mnóstwo,które potem rosną do jednego
        ogromnego i powstają te nieszczęsne posty na babcie,teściowe,ja powoli
        nauzcyłam sie na niektóre w ogole nie reagować,czego życze wszystkim
        sfrustrowanym mamom.trwało to 6 latsmile)
        • lapandora Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 15:23
          hej dziewczyny! dzieki za odpowiedzi i rady.
          Niektore z Was rozumieja, inne mniej, ze jest to problemem. Dla mnie takie
          zachowanie jest dziwne! Sama zawsze pytam, zanim poczestuje dziecko slodyczami,
          czy wolno mu jesc. Pytalam nawet gdy nie mialam jeszcze dziecka, i bylo to dla
          mnie oczywiste!

          Uprzedzac rodziny sie nie da, bo jak?? nie wiem nigdy kogo w danej chwili
          zastane. I jeszcze jedna rzecz- problem dotyczy glownie rodziny meza. Ja swoim
          ciociom zabronilam stanowczo dawania malej slodyczy i... calowania!!!! jej
          (czego okropnie nienawidze!!) i zabraniam zawsze, na samym wstepie.
          Ale z meza ciociami nie wypada mi tak, jestesmy dopiero 2 lata po slubie, i
          troche sie krepuje.

          A maz- on z tych delikatnych, co to by nikogo nie urazic.

          Ciocie, w wieku srednim emerytalnym, a czesc nawet tym pozniejszym, chyba nie
          bardzo rozumieja. Poproszone raz oficjalnie o nie czestowanie malej slodyczami,
          robia to teraz.... gdy mama nie widzi!!!!
          Wlasnie tak bylo wczoraj.
          Wyszlam do lazienki, wracam, a corka bawi sie czekolada, juz otworzona!!
          Albo ciocia podchodzi niby tak sobie, wiecie, no do malej, nagle szybki ruch-
          czekolada wyciagnieta z kieszeni w raczkach diecka.

          Po tej akcji nie wytrzymalam, powiedzialam ogolnie, ze nie rzycze sobie, i
          posypaly sie komentarze.

          czasami polubowne zalatwienie sprawy jest trudniejsze, niz na to wyglada.
    • madelaine6 Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 16:12
      Moj synek ma 1,5 roku,wiekszosc ludzi przychodzacych juz
      zna moje zdanie na temat czekolady...oprocz mojej mamy,ktora
      ciagle sie ze mna kloci w tej kwestii.Niestety nie moze pojac,
      ze odmawianie slodyczy dziecku w tym wieku to nie wyrzadzanie mu
      krzywdy,ale dzialanie dla jego dobra.Dodam,ze ja daje slodycze synkowi,
      ale z umiarem-np. kilka zelkow,kostka czekolady,lizak czasem i uwazam,
      ze to wystarczy-zadnych hurtowych ilosci.Zwlaszcza,ze moje dziecko
      normalnych i zdrowych posilkow je tyle co wrobelek wink)))

      No i podobno przesadzam.Tylko ze ja nie wiem dlaczego?Co mam mu dac
      cala czekolade na raz???Chore to jakies i tyle.
    • bea.bea Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 17.10.04, 18:42
      a ja jak zwykle jestem malo inteligentna, poniewaz nie rozumiem twojego
      obuzenia...
      czy to że ciotka, czy kros tam dał dla dziecka bombonierke czy czekoladę , to
      znak, ze musi ja mały wrabac na pocxzekaniu?

      starsi ludzie własnie w taki sposób najczęsciej okazują swoją, życzliwośc i
      sympatię dla dziecka...

      zawsze możesz schować czkoladę i zjeśc ja w domu, wyrzucić, albo dać
      bezdomnemu..

      i w ten sposób sprawiś frajdę darczńcom...

      mam 14stro miesięczniaka któremu daje czkoladę, i nie robie z tego problemu...

      jeśli odziedziczył zęby po ojcu, to nawet leżąc na górze czekoladowej nic mu
      nie zaszkodzi....
      jeśli zaś po mnie, to może być pewny, że gdyby tylko jadł zielsko i pił mleko
      to i tak w wieku 50 ciu lat bedzie miał szuflade...

      a tak w ogóle...to chyba przesadzaszsmile)
      /
      • joanna35 Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 18.10.04, 09:16
        Z tego co zrozumiałam z pierwszej wypowiedzi założycielki wątku to nie tyle
        chodzi o zęby co o alergię, a poza tym uważam, że to jest jej i tylko jej
        dziecko i nie widzę powodu, żeby musiała się naginać, żeby sprawić komuś
        przyjemność. Dlaczego to ona ma zrozumieć ciotki, a ciotki nawet nie usiłują
        zrozumieć jej, a przede wszystkim uszanować jej prośby? I jeszcze jedno - to co
        dla Ciebie jest przesadą dla innych może mieć duże znaczenie, więc może warto
        się przez chwilę zastanowić zanim się zacznie ich oceniać i przyjąć, że nasz
        punkt widzenia nie jest jedynie słuszny. Pozdrawiam
        • iwona-mama-majki Re: mamania 18.10.04, 12:44
          Nie daję mojej córce czekolady, bo sporo czytałam na temat dzieci i słodyczy.
          Przekonały mnie wypowiedzi lekarzy, stomatologów o ich szkodliwości. Ostatnio w
          jakiejś "dziecęcej" gazecie przeczytałam że czekoladę powinny jeść dzieci
          dopiero od drugiego roku życia.Poza tym jeśli mała odziedziczy żeby po
          rodzicach to będzie miała niestety fatalne. Ja zdecydowanie wolę dać małej
          jakiś owoc czy to świeży czy suszony niż ładować w nią słodycze. Nie
          zrezygnowałam z nich wcale - po prostu dostaje ich bardzo niewiele i
          najczęściej jakieś herbatniki albo paluszki.
        • bea.bea Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 18.10.04, 22:01
          ja nie oceniam koleżanki, jeśli o to ci chodzi....
          koleżanka pragnęła poznac pogląd innych więc mój jest taki jaki przedstawiąma...
          uważam , takie zachowania za przesadne...mam do tego prawo..czyz nie?
          co nie oznacza, że neguję jej zachowanie, jej dziecko jej sprawa, jak piszesz...

          a co do ciotek, to wiem , ze starszych ludzi ciężko przekonać do zmiany
          poglądów, jako\i i co niektórych młodych...
          moze oceniam ich własną miark.ą, ale jakoś obracam się wśród miłych starszych
          osób i nie miałabym sumienia psuć im przyjemności dawania....

          to co potem robię z prezentami to inna sprawa, ale ogromnym szczęściem , jest
          widzieć szczęście innych ludzi....

          oni też wychowali swoje dzieci, i jakos te stwożenia boże żyja i dobrze im sie
          powodzi, czego jesteśmy tu przykładem....ciekawa jestem ile waszych mam nie
          karmiło was słodyczami?

          moja mama mnie karmiła...i może dlatego teraz mam problemy ze zrozumieniem ....
          oj chyba będe miała do niej żal smile)
      • isma Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 18.10.04, 14:06
        A ja rozumiem. Poniewaz od dawania w prezencie do czestowania jest bardzo
        krotka droga. Jesli rodzina nie reaguje na prosby, zeby nie kupowac, to zapewne
        tez nie przyjmuje do wiadomosci, ze nie wolno czestowac, i moze to przy
        anstepnej okazji zrobic za plecami matki. A efekty moga byc naprawde nieblahe.

        Widzisz, bea, czasem nie chodzi o wrabanie calej bombonierki, ani o aspekt
        estetyczno-stomatologiczny ;-O.

        Moje dwuletnie dziecko zostalo poczestowane przez kolezanke (babci kolezanki,
        pod ktorej opieka obie mialy byc, powiedzialam wyraznie, ze nie wolno dawac
        malej NICZEGO do jedzenia) - odgryzlo tylko kawaleczek Milki, po czym spuchlo i
        dusilo sie przez trzy kwadranse, mimo natychmiastowego sprowokowania wymiotow i
        podania leku przeciwalergicznego.
        • bea.bea Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 18.10.04, 22:05
          oczywiście zwracam honor jeśli chodzi o alergię...tu należy konsekwentnie
          egzekwować...przecież chodzi o zdrowiesmile))
    • izunia6 Re: male dziecko,ciotki i prezenty z czekolady, w 18.10.04, 14:21
      Niestety, chyba się tylko uodpornic na to można, konsekwentnie zawsze zabierac z
      rąk, zawsze oddawać, zawsze powtarzać. Te typy tak mają, one nawet nie są
      wstanie swojej własnej cukrzycy połączyć z jedzeniem tortu urodzinowego.
      Przecież jeden kawałak, jeszcze nikomu nie zaszkodził. Moje dziecko najbardziej
      uczulone jest na jabłko i marchew - wytłumacz ciotce, że jabłuszko jest niezdrowe!!!
      • beata985 obalono mit 18.10.04, 16:26
        jedzenie słodyczy nie ma żadnego wpływu na stan naszych zębów(jest to
        uzaleznone od genów)natomiast ma wpły na wzrost,dzieci ,które dużo jedzą
        słodyczy mają problemy ze wzrostem tzn rosną wolniej, sa mniejsze
        • neospasmina Re: obalono mit 18.10.04, 18:50
          Wobec tego mój starszy syn jest wyjatkiem od zasady: wyjątkowo wysoki jak na
          swój wiek i wyjątkowo słodkożerny; zęby ma lakierowana, zero ubytków;
          co innego jego matka sad(( - tyje od samego widoku czekolady, odmawia sobie
          słodyczy, a zeby ma dziurawe, wzrost nikczemny, za to szerokość imponującą...
          • ma.pi Re: obalono mit 18.10.04, 18:57
            neospasmina napisała:

            > Wobec tego mój starszy syn jest wyjatkiem od zasady: wyjątkowo wysoki jak na
            > swój wiek i wyjątkowo słodkożerny; zęby ma lakierowana, zero ubytków;

            To moj syn jest nastepnym wyjatkiem. Slodkozerny jak malo kto, wyjatkowo wysoki
            jak na swoj wiek. Zeby zdrowe.

            Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka