Dodaj do ulubionych

co zrobić, ciotka

04.04.19, 09:11
Jest sobie ciotka nie ciotka (zona wuja, który wujem nie był, a przyjacielem rodziców). Ciotka całe życie mnie nie lubiła, co mniej lub bardziej pokazywała.
Teraz gdy wuj zmarł, ciotka postanowiła zacieśnić więzy ze mną. Pomogłam jej orgarnąc sprawy spadkowe (a dużo i skomplikowane to było), odwiedziłam kilka razy, zaprosiłam do siebie. Ale - prawdę powiedziawszy nie mam ochoty na dalsze kontakty z nią.
A, ciotka chciała mnie upoważnić do swoich kont "w razie gdyby zaniemogła" - nie zgodziłam się, ma bratanka, który będzie kiedyś jej spadkobiercą, nie mam ochoty się rozliczać z podejmowanych przez mnie ewentualnie pieniędzy z konta, gdyby ciotka była chora. No i nie mam ochoty - jako jedyna upoważniona do konta - być w razie czego opiekunką ciotki. Mam swoje problemy.
I teraz zbliża się czas kiedy powinnam zaprosić ciotkę. Ale nie mam ochoty. Mam ochotę urwac kontakt, bo nic dobrego mnie z nia nie łączy. Ale z drugiej strony coś mowi, że nie mozna zostawiać starego człowieka, itd, itp.
Co robić?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:14
      Nie zapraszać. Formalnie to jest obca osoba i ma swoją rodzinę.
      • bergamotka77 Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:17
        Dokładnie tak.
    • bei Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:17
      Mam podobnie, tylko jak nie pomogę, jak nie zaproszę- to mam zaraz poczucie winy☹️
      Córka i dorosłe wnuki daleko, przyjadą ze dwa razy w roku i tyle.
      • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:35
        o to to!
    • iwoniaw Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:20
      Nie "zostawiasz starego człowieka" - pani ma rodzinę, środki do życia i dach nad głową.
      Rozluźniłabym kontakty (na pewno zaczynając od tego, że nie zapraszam i w ogóle się nie kontaktuję pierwsza), aż zanikłyby zupełnie.
      • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:33
        Rodzinę pani ma daleką, bo - co sama odczułam - nie jest najłatwiejsza osoba we współżyciu - jest bardzo zasadnicza i wymagająca. Bywa złośliwa.
        • cruella_demon Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:57
          No i?
          Masz jakieś poczucie misji, bo pani jest wredna i skłócona z rodziną?
          • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:06
            Misji - nie; winy - tak
            • cruella_demon Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:16
              To idź do terapeuty bo masz ewidentnie jakiś nieprzepracowany problem.

              Kompletnie obca, nielubiąca cię osoba, mająca bliską rodzinę, która dostanie spadek, mająca gdzie mieszkać i środki na utrzymanie i zapewne oszczędności skoro mowa o kontach i na dzień dzisiejszy nie potrzebująca żadnej opieki.
              Zdecydowanie wyskakujesz przed szereg.
              • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:21
                ma problem z odmawianiem pomocy komuś, to wiem
                • iwoniaw Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 11:44
                  Skoro wiesz, że masz taki problem, to go przepracuj, a nie pogłębiaj. Na początek przyjmij do wiadomości, że NIE musisz nikogo zapraszać, a jeśli zdecydowanie nie masz ochoty, to po prostu NIE ZAPRASZASZ. Nie dzwonisz, nie dopytujesz o nic. Jeśli ona dzwoni, kierujesz rozmowę na tematy "okołopogodowe" i NIE umawiasz się na żaden termin z niczym, bo -jak sama napisałaś - masz swoje problemy, kupę spraw, swoje życie, zajęta jesteś i nie wiesz, kiedy będziesz mogła cokolwiek. Tyle.

                  To nie jest nawet twoja rodzina albo ktoś, wobec kogo masz zobowiązania jakiekolwiek, w dodatku nawet cię nie lubi - PO CO chcesz tej osobie poświęcać choć minutę więcej niż dotąd?
    • aqua48 Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:25
      Zaprosić na herbatkę, lub pogadać przez telefon możesz, ale stanowczo odmawiaj upoważnienia do kont - bo to będzie rodzić problemy. No i mów wprost że masz swoje sprawy i sorry ale więcej pomóc nie dasz rady.
      • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:34
        Odmówiłam kont, alto o ta herbatkę chodzi. Nie mam czasu za bardzo i ochoty, a z drugiej strony mam wyrzut sumienia
        • aqua48 Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:35
          fraudes napisała:

          > Odmówiłam kont, alto o ta herbatkę chodzi. Nie mam czasu za bardzo i ochoty, a
          > z drugiej strony mam wyrzut sumienia

          To zadzwoń i tylko pogadaj. Powiedz, że masz teraz niewiele czasu na spotkania bo jesteś zawalona.
      • koronka2012 Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:17
        aqua48 napisała:

        > Zaprosić na herbatkę, lub pogadać przez telefon możesz,

        A po co, skoro to de facto obca osoba, w dodatku męcząca w kontaktach?
        W imię czego się poświęcać?

        Poczucie winy zniknie z czasem, trzeba nauczyć się szanować swój czas i nerwy.
    • bazia8 Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:26
      Ale ma swoją rodzinę, która chętnie przygarnie spadek.
      Nie chciałbym mieć jej na sumieniu, więc powiedziałabym ciociu, nie miałyśmy najlepszych kontaktów, gdy żył wuj więc pozwól, że nie będę kontynuowała naszej znajomości. Jeśli jednak będziesz w potrzebie to zadzwoń - postaram się pomóc w miarę możliwości.
    • wilan.an Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:48
      Uczciwie napiszę że nie wiem. Odzywam się bo chce napisać że jesteś dobrym człowiekiem. Pomogłaś jej wiedząc że cię nie lubiła, rozmawiasz, spotykasz. Większość osób w tym zapewne ja nie dałoby rady. Szacunek
    • cruella_demon Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:49
      No naprawdę, nie ma ofiar są ochotnicy.
      Będziesz zapraszać, to się tak przyssie, że do opieki zostaniesz ty, a rodzina się zgłosi po spadek. Myślisz, że osoba która cię nigdy nie lubiła nagle tak z dobroci serca te więzi zaciska?
      I co to w ogóle znaczy "teraz zbliża się czas kiedy powinnam zaprosić ciotkę". Od kiedy to istnieje grafik obowiązkowych wizyt? Po prostu nie dzwoń sama, a jak zadzwoni ciotka, to powiedz, że teraz nie masz czasu bo.... i się zgadacie.
      I zastanów się, czy w imię chwilowego poczucia się dobrą panią warto ładować się w taki kanał.
    • mama-ola Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:52
      > I teraz zbliża się czas kiedy powinnam zaprosić ciotkę. Ale nie mam ochoty.

      Miałam raz taką sytuację, że zbliżał się czas zaproszenia. Zbliżał się... potem był już najwyższy czas... A ja wciąż nie miałam ochoty. Potem czułam, że jeśli zadzwonię, żeby zaprosić, to się będę musiała gęsto tłumaczyć, czemu tak długo się nie odzywalam. I na to też nie miałam oczywiście ochoty. I tak minęło z 5 lat - i przyschło. Może u Ciebie też przyschnie.
    • zeldaf Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 09:54
      Póki co ciotka nie jest w wielkiej potrzebie, więc raczej oszczedzalabym siły i cierpliwość, bo mogą się przydać później- gdy faktycznie zaniemoze, a rodzina nie stanie na wysokości zadania. I absolutnie żadnych upoważnień i zobowiązań. Jeśli będziesz chciała kiedys pomóc, bezinteresownie, to wyłącznie z własnej dobrej woli i na swoich warunkach.
    • mama-ola Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:01
      I lat ma teraz ta ciocia?
      • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:09
        76
        • mama-ola Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:36
          To jeszcze z 10 lat będzie żyła, z czego ostatnie może wymagać stałej opieki. Ktoś powinien o tym pomyśleć, a konkretnie - ciocia powinna. Jeśli pomyślała i padło na Ciebie, to masz dwa wyjścia - zgodzić się lub nie. Tak czy owak, ciocia powinna wiedzieć na czym stoi, żeby nie łudzić się niepotrzebnie.
          • zeldaf Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:43
            Też prawda.
            • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:47
              Upoważnienia do konta zdecydowanie odmówiłam. Nie obyło się bez rozczarowania, że jakto.
              Mój problem, to spotkania towarzyskie, na które nie mam ochoty.
              • zeldaf Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 11:02
                Cóż, wziąwszy pod uwagę fakt, że nigdy za sobą wcześniej nie przepadalyscie oraz sam pomysł cioci z upoważnieniami do kont można podejrzewać, iż same kontakty towarzyskie interesują starszą panią jako środek do celu, zabezpieczenie późniejszej opieki tudzież innej pomocy. Same w sobie mogą być dla niej równie atrakcyjne jak dla Ciebie. Może to Ci pomoże podjąć decyzję? wink
              • mama-ola Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 11:04
                Ciocia ewidentnie wybrała Cię na opiekunkę, skoro do kont chciała Cię upoważnić. Odmówiłaś, ale nie wiadomo, czy przyjęła do wiadomości. Umawiając się z nią na herbatkę, przy której nieuchronnie zadasz pytania, jak się czuje i czy jej czego nie trzeba (chyba że mówicie o filmach i książkach, a nie o życiu?), utwierdzasz ją w przekonaniu, że jesteś tą opiekunką.
                • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 16:03
                  tego się obawiam
    • pani_tau Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:11
      Nie ma to jak złośliwa ciotka, która umości się na twoich plecach. A jak się solidnie umości to trudno będzie ją zrzucić. Nie pakuj się w to i uważaj na manipulacje.
      • pani_tau Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:13
        Teraz doczytałam- przecież to nawet nie jest twoja krewna. A jeśli by i była, nie wchodz w to.
    • flegma_tyczka Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 10:14
      Zadzwoń do bratanka i powiedz, że ciotka czuje się samotnie, a Ty nie masz czasu i to nie Ty przygarniesz spadek, wobec tego żeby zainteresował się ciotką i zaprosił ją na herbatkę. Powiedz, że odmówiłaś upoważnienia do konta, ale ciotka "coś wspomniała", że upoważni miłą sąsiadkę. Wtedy na bank bratanek bliżej zainteresuje się ciotką.
      • volta2 Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 16:40
        o właśnie, też bym nadała bratankowi, że ciotka jest samotna i lada moment zainteresuje się nią jakaś hiena, amant, sąsiadka. i spadku nie będzie. jeśli spadkiem niezainteresowany to tak faktycznie może się stać, ale jeśli mu zaświta, to będzie trzymał rękę na pulsie... a ty się uwolnisz

        • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 18:24
          Nie mam namiarów na jej bratanka.
    • ravny Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 11:52
      Powiedz ciotce, że pozwolisz na upoważnienie do kont i będziesz ją odwiedzać - o ile przepisze na Ciebie już teraz cały majątek.
      Myślę, że to ciotuchnę otrzeźwi i od razu skieruje zainteresowania na bratanka by ją ratował od złej harpii smile a ty będziesz miała spokójsmile
      • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 12:30
        Moja mama - w żartach coś takiego jej zasugerowała. Nie chodziło jej przy tym o cały majątek, ale o jakis gift. NB, ciotka jest baaardzo majętna po męzu.
        Co prawda był to żart , ale ciotka - ku mojej uldze - nie podjęła tematu. Swoją drogą - objechałam mamę, bo miałabym dopiero bigos, jakby ciotka mi coś podarowała big_grin
        • aguar Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 16:30
          A ja myślałam o tym samym! Właśnie miałam pytać czy majątek ciotki jest coś wart. Bo jeśli dużo, to możesz oszacować czy opłaca Ci się nią opiekować, jeśli Ci go przepisze.
          • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 18:26
            Jest wart b. dużo, bo wypełaniłam jej SDZ, ale mi nic lub niewiele (EWENTUALNIE) zapisze, bo w jednej z rozmów ze mną mówiła komu i co by zapisała. Choć generalnie ma zamiar wydawac na siebie. I ja ja rozumiem. Co więcej nie chcę jej pieniędzy i nic chcę się nią zajmować. Nawet kontaktu nie pragnę, tylko ten cholerny wyrzut sumienia...
            • aguar Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 19:06
              Jeśli ona ma na serio dużo kasy, to jest sobie w stanie zapewnić za nią to, czego potrzebuje. Nie masz podstaw do wyrzutów sumienia.
            • summerland Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 16:41
              A twoja mama nie moze sie z nia spotkac na herbatke?
              • fraudes Re: co zrobić, ciotka 06.04.19, 09:14
                mieszkają w różnych, oddalonych miastach
        • volta2 Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 16:43
          czyli cioteczka ma czym dzielić? to znaczy że już rozpoczęła polowanie na jelenia... uważaj, jesteś na celowniku
    • ravny Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 11:58
      A co robić -?
      Nie wchodzić w toksyczne relacje. Jak na razie wyrywasz się do tego właśnie. Jak masz nadmiar czasu to przyjdź mi posprzątać mieszkanie - jestem sama, starszawa, w nocy miałam problemy z żołądkiem, wyniki badań mam złe, ... mam mnóstwo potrzeb które możesz zaspokoić swoim zaangażowaniem. Dam ci nawet kartę kredytową żebyś poszła i zakupy mi zrobiła bo w lodowce chyba mam pusto. Jak już zrobisz zakupy , tylko jarzyny to te świeze z ryneczka, to od razu obiad ugotuj, bo nic dziś ciepłego nie jadłam a wróce z pracy zmęczona...
      To jak? stoi umowa? ja potrzebują wsparcia-byłabyś złym człowiekiem gdybyś mi nie pomogła..
      • iwoniaw Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 12:09
        O toto - jak już skończysz u poprzedniczki, to zapraszam do mnie. Możesz zacząć od umycia okien, bo słońca ostatnio jakoś więcej i brud na szybach się w oczy rzuca. Chciałam podkreślić, że tak samo jak tytułowa ciotka nie jestem twoją rodziną, ale w odróżnieniu od niej w życiu nie żywiłam do ciebie niechęci, o okazywaniu nie wspominając, więc zobowiązanie wobec mnie powinnaś czuć większe. To jak, piszesz się?
        • fraudes Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 12:32
          big_grin
          dobrze czasem spojrzeć z innej perspektywy
    • solejrolia Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 12:43
      E, wydaje mi się, że to po prostu taki charakterek, a nie, ze cię nie lubiła. W każdym razie ona nie jest sama na świecie. Skontaktuj się z jej rodziną, z bratankiem, czy kim tam, i powiedz, że pomogłaś jak mogłaś, ale twoja rola na tym się kończy, i o tych kontach i o konieczności dalszej opieki nad ciotką.
      Niech teraz rodzina zainteresuje się swoją krewną.
    • mae224 Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 13:01
      Jeśli myślisz o świętach, spokojnie wystarczy telefon z życzeniami i usprawiedliwieniem "że nie było czasu się spotkać, bo zapracowana jestem, ale może kiedyś nadrobimy" bez podania konkretnego terminu z powodu jak wyżej. jeśli do tej pory nie było takiej tradycji, tym bardziej nie masz obowiązku.
      • bulzemba Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 18:34
        Dodałabym tekst o tym, że święta to ja się z rodxiną spotkałam. Ale kontakt dopiero po świętach żeby "przypadkiem" nie pomyślała, że to zaproszenie.
    • lot_w_kosmos Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 16:35
      Odpuścić, bo prosisz się o kłopoty......
    • thaures Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 18:57
      Czytam te odpowiedzi i się dziwię, że tyle osób napisalo- skończ kontakty. Mam też jakieś stare ciocie, przyszywane również i wiem jak się cieszą, gdy do nich na moment wpadnę czy zadzwonię parę razy w roku. Mnie nie ubędzie, a im sprawię radość. Do kont żadnych upoważnień bym nie wzięła, ale wpaść na herbatę? Nie chcesz jej w domu, to umów się w kawiarni. I masz spokój na długo i brak wyrzutów sumienia.
      • aguar Re: co zrobić, ciotka 04.04.19, 19:08
        Też miałam taką ciocię (siostrę mojej babci), którą czasem odwiedzałam niczego od niej nie chcąc i sprawiałam jej tym radość. Ale istotna różnica: ona mnie całe życie lubiłasmile
      • fraudes Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 09:34
        Ciocia - w moim przypadku chciałaby zapraszania cała rodziną na obiad, albo nas chciałaby zaprosić. Do wychodzenia do kawiarni ma koleżankę.
        Z zaproszeniem nas do niej jest taki problem, ze moja rodzina siedzi tam jak na audiencji u królowej brytyjskiej, bo takie są oczekiwania. Jak ja zapraszam - robi się wizytacja.
        • santamuerte Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 10:17
          To brzmi jak wysoce rozwinięty masochizm - zapraszasz obcą osobę, której z wzajemnością nie lubisz i w której obecności źle się czujesz, bo ona ma na to ochotę. Nie masz wobec niej żadnego moralnego obowiązku, a pani, skoro jest zamożna, może sobie po prostu opłacić towarzyszkę i opiekunkę, nie umrze samotna pod mostem. Spokojnie możesz sobie odpuścić big_grin
          • fraudes Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 11:00
            dlatego mam taką ochotę na wymiksowanie się z obrazka
            ale wyrzuty sumienia, ze w sumie starsza panią zostawiam, a nie zostawia się starszych ludzi...
            mam problem z wyrzutami i tu na nie szukam sposobu
            • lot_w_kosmos Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 12:08
              Będziesz niebawem miała większy problem, niż wyrzuty sumienia.
              Sama pchasz się w kłopoty.
            • santamuerte Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 12:17
              Pani zbiera konsekwencje tego, na co sobie zapracowała przez całe życie - gdyby miała nieco inne podejście do ludzi, pewnie znalazłby się ktoś, kto zupełnie bezinteresownie chciałby spędzać z nią czas, zresztą z tego, co piszesz wynika, że ma jakieś koleżanki. Piszesz, że twoja rodzina jej też nie lubi, sama też za nią nie przepadasz, dlaczego stawiasz fanaberię obcej kobiety nad potrzeby swoje i swojej rodziny?
              • fraudes Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 12:27
                efekty wychowania, że starszych ludzi się nie zostawia, itp.itd.
                • daisy Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 13:05
                  Ale ci państwo byli przyjaciółmi twoich rodziców? To cóż ty masz z nimi wspólnego?
                  Wyobrażasz sobie, że jakaś twoja przyjaciółka (a nawet tylko żona przyjaciela), mająca własną rodzinę, oczekuje od twojego dziecka opieki na starość???
                  • fraudes Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 13:53
                    Wuj był przyjacielem moich rodziców z czasów młodości, bardzo się wszyscy, jak jeszcze wszyscy żyli, obchodzili
                • megwhite25 Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 13:27
                  Nie ucinalabym całkowicie kontaktów tylko robiłabym to na co miałabym ochotę. Nie chce się spotkać to nie mam czasu, nic na siłę . Nie masz żadnych zobowiązań wobec tej pani..Przyszywana ,, ciocia " widząc jak jej pomogłaś chciała rozszerzyć Twoja pomoc. Dostęp do konta spowodowałby że bratanek mógłby się odciąć od pomocy bo to Ty wzielabys na siebie pomoc cioci, przecież miałabyś za to dostęp do pieniędzy. Może po prostu jesteś na miejscu i tak cioci jest łatwiej ,, w razie czego ". Na Twoim miejscu robiłabym to na co miałabym ochotę nie masz żadnych zobowiązań do przyszywanej cioci. Na razie planuje się wobec Ciebie ,, obowiązki ". A nic nie proponuje się w zamian. Jak będziesz się opiekowała, jak się sprawdzisz to może ewentualnie cos Ci skapnie. Patrząc na to że ciocia jest ,, trudna " nie robiłabym nic wbrew sobie i swojej rodzinie. To ona powinna o Ciebie zabiegać i przedstawić jakieś konkrety.
            • aqua48 Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 13:45
              fraudes napisała:

              > ale wyrzuty sumienia, ze w sumie starsza panią zostawiam, a nie zostawia się st
              > arszych ludzi...

              Przecież pani ma rodzinę i koleżanki. Daj spokój. Pomogłaś ile mogłaś i koniec jeśli ten kontakt Cie męczy. Naprawdę istnieją starsze osoby miłe i fajne do których można wpaść niezobowiązująco na herbatkę i pogadać. Tu jak widać nic z tych rzeczy.
            • quilte Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 14:27
              To ja będę brutalna, mam nadzieję, że mi wybaczysz - bo piszę poniekąd z własnego doświadczenia, też tak miałam, ale prawie udało mi się wyplenić ten toksyczny mechanizm. Ty nie chcesz "pomóc cioci". Jak Ci już tu wiele razy napisano, ona Twojej pomocy nie potrzebuje, wszelkie swoje potrzeby może zaspokoić zupełnie bez Twojego udziału. Ty robisz to dla siebie, żeby dobrze się poczuć - ponownie - jak ktoś napisał - jak "dobra pani". Że taka dobra jesteś, że "starszych się nie zostawia", a w ogóle to cierpienie uszlachetnia i jak trochę się z ciocią poużerasz to masz +100 do szlachetności. Nie rób tego.
              • cruella_demon Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 14:40
                Też uważam, że tu wcale nie chodzi o ciotkę.
        • aqua48 Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 13:43
          fraudes napisała:

          > Z zaproszeniem nas do niej jest taki problem, ze moja rodzina siedzi tam jak n
          > a audiencji u królowej brytyjskiej, bo takie są oczekiwania. Jak ja zapraszam -
          > robi się wizytacja.

          To odpuść te wizyty.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 14:28
        Różnica taka, że pewnie ty te ciocie lubisz i one ciebie lubią, i były dla ciebie miłe nie tylko wtedy, gdy coś od ciebie chciały.
    • zurekgirl Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 14:06
      Jesli masz poczucie winy, to potraktuj moze te znajomosc jako biznes, bo tak najwyrazniej traktuje ja ciotka. Moi znajomi opiekowali sie starszymi sasiadami, ktorzy przepisali na nich mieszkanie. Wszyscy zadowoleni. Z tym, ze tam sprawa byla prosta, staruszkowie bardzo przyjemni, a do tego przez sciane, wiec wzgledy logistyczne ulatwione.
      • fraudes Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 14:26
        Ale ja nie chcę ciotki pieniędzy. Ani mieszkania.
        • aqua48 Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 14:35
          fraudes napisała:

          > Ale ja nie chcę ciotki pieniędzy. Ani mieszkania.

          A czego chcesz? Poczucia że ratujesz tę ciotkę?
          • fraudes Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 14:43
            Nie, jak chcę się pozbyć tego durnego poczucia winy, które mam jak do niej nie dzwonię i jej nie zapraszam. Tylko albo aż tyle.
            • aqua48 Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 14:51
              fraudes napisała:

              > Nie, jak chcę się pozbyć tego durnego poczucia winy, które mam jak do niej nie
              > dzwonię i jej nie zapraszam.

              Samo się nie zrobi po pstryknięciu palcami. Musisz nad tym pracować. Uświadomić sobie dlaczego je masz, skąd się wzięło i co Ci daje takie zaspokajanie go niechcianymi wizytami i działaniami wbrew sobie.
              A jeśli Ci się nie uda zostań wolontariuszką w najbliższym domu opieki. Tam jest więcej ludzi w dużo gorszych warunkach niż ciocia.
            • summerland Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 23:26
              A Twoi rodzice jej nie zapraszaja?
              • fraudes Re: co zrobić, ciotka 06.04.19, 09:14
                jedno nie żyje, ciotka i moja mama mieszkaja daleko od siebie
    • chatgris01 Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 14:31
      daisy napisała:

      > Wyobrażasz sobie, że jakaś twoja przyjaciółka (a nawet tylko żona przyjaciela),
      > mająca własną rodzinę, oczekuje od twojego dziecka opieki na starość???
      >

      W punkt. Wyobrażasz sobie?
    • summerland Re: co zrobić, ciotka 05.04.19, 21:43
      Ale to zadnej rodziny nie ma oprocz tego bratanka? Ani ten wuj? Moze sprobuj sie dowiedziec.
      • fraudes Re: co zrobić, ciotka 06.04.19, 09:15
        Ciotka utrzymuje kontakt z rodzina wuja, ale to nie o to chodzi. Chodzi o mnie.
        • summerland Re: co zrobić, ciotka 06.04.19, 18:13
          Jezeli mialoby cie gryzc (gryzie) sumienie to moze jej jednak pomoz. Nikt nie chcialby zostac sam bez pomocy na starosc.
          • lumeria Re: co zrobić, ciotka 06.04.19, 18:59
            >ale wyrzuty sumienia, ze w sumie starsza panią zostawiam, a nie zostawia się starszych ludzi...
            >mam problem z wyrzutami i tu na nie szukam sposobu

            Czy wzielabys pod uwage woluntariat w klubie seniora albo domu starcow? Warto przemyslec to pod takim kontem, ze jesli nie chcesz stawiac sie na ochotnika by zadawac sie z cala grupe staruszkow, lub nawet wybrac sobie jakas fajna seniorke na spotkania, i to naprawde potrzebujaca, to dlaczego czujesz sie tak winna kiedy odmawiasz tej pani?


            • ravny Re: co zrobić, ciotka 06.04.19, 22:24
              dlaczego dlaczego, no dlatego że pewnie jest z popieprzonego domu gdzie rodzice sprawowali władzę i tresowali dzieci do wykonywania powinności bez uwzględniania praw dzieci do czegokolwiek,
              albo dodatkowo ma linię uzależnień/narcyzów w rodzinie.
              Toż to typowa tresura na niewolnika.
    • rosapulchra-0 Re: co zrobić, ciotka 06.04.19, 22:34
      Uciekaj. Bez wyrzutów sumienia.
      Ja nie uciekłam i przyjęłam pod dach schorowaną i niepełnosprawną teściową. Mieszkała u nas tylko rok, ale, mimo że już trzy lata minęły od jej śmierci, ja jeszcze się nie pozbierałam. To, co wyprawiała ta kobieta w naszym do mu, to się w głowie nie mieści. Mieliśmy w domu policję, ambulans, oskarżenia, że ją trujemy, że ja chcę ją zabić, musiałam się tłumaczyć przed social service, jedna z moich córek musiała przejść terapię, bo tak jej babunia dała do pieca. Nie wspomnę o tym, że to był również ciężki okres dla naszego małżeństwa.
      Teraz jej drugi syn przejął pałeczkę i jego zachowanie doprowadziło do tego, że twardo postawiłam mężowi warunek - nigdy więcej w naszym domu jego brata. Albo ja albo on. I naprawdę nie będzie mi szkoda, jeśli mąż wybierze brata, choć szczerze w to wątpię, bo on również zdaje sobie sprawę, jakim s..m jest brat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka