fraudes
04.04.19, 09:11
Jest sobie ciotka nie ciotka (zona wuja, który wujem nie był, a przyjacielem rodziców). Ciotka całe życie mnie nie lubiła, co mniej lub bardziej pokazywała.
Teraz gdy wuj zmarł, ciotka postanowiła zacieśnić więzy ze mną. Pomogłam jej orgarnąc sprawy spadkowe (a dużo i skomplikowane to było), odwiedziłam kilka razy, zaprosiłam do siebie. Ale - prawdę powiedziawszy nie mam ochoty na dalsze kontakty z nią.
A, ciotka chciała mnie upoważnić do swoich kont "w razie gdyby zaniemogła" - nie zgodziłam się, ma bratanka, który będzie kiedyś jej spadkobiercą, nie mam ochoty się rozliczać z podejmowanych przez mnie ewentualnie pieniędzy z konta, gdyby ciotka była chora. No i nie mam ochoty - jako jedyna upoważniona do konta - być w razie czego opiekunką ciotki. Mam swoje problemy.
I teraz zbliża się czas kiedy powinnam zaprosić ciotkę. Ale nie mam ochoty. Mam ochotę urwac kontakt, bo nic dobrego mnie z nia nie łączy. Ale z drugiej strony coś mowi, że nie mozna zostawiać starego człowieka, itd, itp.
Co robić?