Dodaj do ulubionych

Puls w spoczynku

09.04.19, 13:30
Kibicuje nauczycielom, ale jak ten strajk potrwa jeszcze kilka godzin, to wszystkie inne tematy znikna w czeluściach 10+ strony forum wink Może ktoś ze mna o zdrowiu i byciu fit porozmawia?

Puls spoczynkowy dorosłego człowieka to 60-100, atleci moga mieć niższy, nawet do 40. Lepiej mieć niższy, bo taki świadczy o zdrowiu i kondycji, a 90+ to już trzykrotnie wyższe ryzyko zawału. Mój puls mierzony u lekarza to 65-66, przy czym jego spoczynkowość jest lekko dyskusyjna: po pierwsze czesto pomiar wykonany jest po wysiłku fizycznym (biegiem żeby zdażyć), albo w lekkim stresie (parking sie kończy). Kupiłam sobie pulsometr i w warunkach domowych mam koło 60 (dopuszczam niedokładność pomiaru, to nie jest jakiś wysokiej dokładności sprzet). Wedle internetów jestem w niezłej formie, a wedle stanu faktycznego jestem prowadzaca siedzacy tryb życia starsza pania z nadwaga smile Z pewnościa jest jakieś medyczne wytłumaczenie mojego dobrego wyniku, a szukajac jakiegoś trafiłam na takie coś:
https://images90.fotosik.pl/158/2444d8881db19a07med.jpg
I już nie mam siły dalej szukać big_grin
A Wy wiecie jaki macie puls w spoczynku i czy to zasłużona liczba?
Obserwuj wątek
    • kropka_kom Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 14:02
      przy niedoczynnosci tarczycy puls jest niski...
      • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 14:06
        Znaczy mam se po ematkowemu zbadać tarczyce?
        • gulcia77 Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 14:58
          No, jak miałam spoczynkowo 110 to se zbadałam...
      • hungaria Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 15:12
        Przy niedoczynności tarczycy mam 74 rzekomo (tyle pokazuje mi fitbit jako średnią, uwzględniają głównie pomiary podczas snu i rano, zdaje się). W ciągu dnia, jak siedzę bez ruchu, mam zazwyczaj 80-85. Inna sprawa, na ile wiarygodne są te pomiary.
        • snakelilith Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 15:29
          Jeżeli regulujesz twoją niedoczynność tyroksyną, to wpływa to także podwyższająco na twój puls. Obniżony puls mają osoby z nieleczoną, albo leczoną niedostatecznie niedoczynnością.
    • snakelilith Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 15:25
      To co mierzy ci lekarz to nie jest tak do końca puls spoczynkowy. Ten mierzy się bowiem rano po przebudzeniu, bez zmiany pozycji leżącej na siedzącą. Najlepiej przy pomocy osoby trzeciej, bo już sięgnięcie po pulsomierz może zafałszować wynik.
      Normalny puls podczas dnia u dorosłych to 70 – 80 uderzeń na minutę, u wytrenowanych sportowców może obniżyć się do 30 – 40. U ludzie starszych przyjmuje się 70 – 90.
      U mnie wygląda to mniej więcej tak, że rano mam puls w spoczynku około 63-64 mierzone samodzielnie, a mierząc w ciągu dnia podczas normalnej aktywności (nie sport) zwykle pomiędzy 70-73. Sport uprawiam regularnie (5 razy w tygodniu 30-45 minut).
      Jeżeli ty u lekarza masz 65 (czyli mniej niż norma 70-80), to albo jesteś genetycznie takim uprzywilejowanym typem, co istnieje, albo masz faktycznie niedoczynność tarczycy.
      • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 16:35
        Ja miałam puls badany tak jak opisujesz: przez kogoś i zanim wstane (poranne pojawienie sie pielegniarki z ustrojstwem w szpitalu gwarancja zachowania idealnych warunków pomiaru) i wtedy też koło 60-65 wychodziło. Ja jestem tak genetycznie uprzywilejowanym typem, że sie ciesze jak ten puls wogóle jest wink Ostatnio student na mnie ćwiczył i kiedy tak mnie macał po nadgarstku, to żartowaliśmy, że puls bezsprzecznie musi gdzieś tam być, bo przed chwila udowodniłam że oddycham wink
        Można sobie samemu zlecić badania tarczycy? To znaczy, ja wiem że można, tylko chodzi o to jak, o co pytać, żeby zrobić to z głowa? I czy przy wstepnym założeniu niedoczynności to można w kierunku konkretnych, innych badań iść, niż przy niedoczynności?
    • mama-ola Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 15:36
      > 90+ to już trzykrotnie wyższe ryzyko zawału

      No to jest przyszłym zawałowcem crying 90+ to ja mam średnią dobową, a skoczyć do 146 potrafi.
      Twój puls to jak dla mnie ideał.
      • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 16:48
        Średnia dobowa to co innego, no chyba że leżysz i mieśniem przez cały dzień nie ruszysz. Ten w spoczynku to nad ranem, po przebudzeniu i idealnie to zanim zaczniesz sie przeciagać wink Ja mam te 60 jak sobie usiade i chwile odpoczne (jak długa chwila to zależy od tego co robiłam). Średniej pulsu to nawet nie znam, 146 to bedzie jakieś 80% mojego maksymalnego, czyli bardzo intensywny wysiłek. Średnia to może co najwyżej pokazać czy coś robisz.
    • mrs.solis Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 16:32
      E tam , roznie moze byc. Moj maz ma lekka nadwage, a poziom cholesterolu nizszy niz ja. Co do puslu spoczynkowego to odkad prowadze aktywniejszy tryb zycia to puls jak siedze i klikam mam 63 kiedys mialam 73, ale bywaja dni , ze mam bardzo wysoki i nie wiem dlaczego.
      • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 16:51
        A te dni to w domu? Bo puls rośnie również kiedy jesteśmy w górach, czyli na wiekszej wysokości NPM.
        • mrs.solis Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:17
          Tak, w domu. Siedze sobie np. na kanapie i czuje jak mi serce galopuje ni z gruszki ni z pietruszki. No chyba, ze tak objawia sie jakis stres albo cos.
    • dziennik-niecodziennik Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 18:19
      Nigdzie nie jest powiedziane ze starsza pani z nadwaga, prowadzaca siedzacy tryb zycia, nie moze byc zdrowa.
      • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 18:34
        Wysoki puls w spoczynku sam w sobie choroba nie jest, bardziej świadectwem mniejszej wydolności organizmu. Ja sie tylko zastanawiam jak maja inne emamy smile
      • snakelilith Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 18:51
        Ale tu nie chodzi o zdrowie, a o trening. Niski puls jest charakterystyczny dla ludzi, którzy mają dużą wydolność serca, znaczy regularnie trenują swoje serce podnosząc swój puls przy fizycznej aktywności, w tzw. treningu cardio. Serce uczy się pompomować większą ilość krwi w krótszym czasie, to jest przystosowanie do wysiłku, dlatego bez wysiłku może pompować wolniej. I jak napisałam, norma dla dorosłych nie sportowców to 70-80 uderzeń na minutę.
        • memphis90 Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:38
          Nie, norma dla dorosłych nie sportowców to od 60, nie 70.
        • dziennik-niecodziennik Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 23:00
          Ja sie odnosze wylacznie do slow autorki, ze z wynikow to superzdrowie, a w realu starsza pani itd.
          • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 10.04.19, 08:04
            No to jako autorka pozwole sobie skorygować, że nie napisałam "zdrowie" tylko "forma". Zdrowie rozumiane jako brak chorób nie jest równoznaczne z bardzo dobra kondycja, a prowadzaca wybitnie stacjonarny tryb życia osoba kondycji nie ma.
    • wapaha Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 18:19
      Dokładnie teraz mam 73. Rano ok 55( w nocy nieraz ok 47 ). Ale ja jestem wysokotetniwy typ. Pływam na tetnie średnim 130 ( bez wysiłku ) ale bieganie na wolnym tetnie ( dzisiaj śr.tetno przez15 km to 139 w 3 zakresie) to dla mnie masakra i flaki z olejem. Najlepiej czuje się na tetnie 170- 180 i osiągam je i utrzymuje bez problemu
      • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 18:42
        Chyba żartujesz? To jaka Ty masz wartość maksymalna?
        • wapaha Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 18:58
          nie sprawdzalam w sumie. mysle ze mize to byc ok 190 - 200
          • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 19:06
            I najlepiej czujesz sie przy wartościach rzedu 85-95% maksymalnego, czyli przy ogromnym wysiłku (coś jak Justyna Kowalczyk w trakcie zdobywania złota)? Czy może jedynka sie dodała?
            • wapaha Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 21:35
              nie dodała się
              jest tak jak piszesz
      • snakelilith Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 18:44
        Sorry, ale 55 rano to nie jest "wysokotętnowy" typ. Masz wyraźnie parametry niższe od statystycznej normy. To mało prawdopodobne też, że ktoś nieuprawiający sportu ma całe życie puls poniżej 60, a nawet 70. Najczęściej przy siedzącym trybie życie ma się po 40-sce puls w okolicach 80. To z jakim pulsem najlepiej nam się trenuje to sprawa indywidualna i zależna też od sportu.
        • wapaha Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 19:04
          W nocy czy rano mam właśnie tyle. Wieczorem jak czytam książkę w łóżku - w granicach 60. Wysoketetnowy w tym sensie że " byle aktywność" sprawia że podskakuje do 125 ( wyjście do sklepu) że aktywność sportową nie sprawiająca problemu podnosi go pow 150 - i w końcu - wysokotetnowy ( nawet niewiele czy takie okreslenie istnieje bo dama je wymyslilam) bo mając wysokie tętno czuje się bardzo dobrze
        • default Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 19:54
          >>>>. Najczęściej przy siedzącym trybie życie ma się po 40-sce puls w okolicach 80.

          No to ja tez jestem nietypowa, bo mam 55 lat, pracuje na siedzaco, mam trochę nadwagi, jedyny sport jaki uprawiam to spacerki z psami - a puls mam ok. 60-65.
          • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:19
            Spacerki z psami dużo robia. Tzn. takie jak moje, bo ponoć ludzie potrafia psa wypuścić, postać pod blokiem pieć minut i odgwizdać koniec spaceru, to taki spacer nie ma wpływu na kondycje tongue_out
            • default Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:26
              No takie tez uprawiam smile , tzw. ostatnie siku przed spaniem. Ale jeden spacer dziennie jest dłuższy - 2-3 km w tygodniu, 6-8 km w sobotę i niedziele. Mówisz, ze to się zalicza do "uprawiania sportu" ? wink
              • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:47
                Też mnie to zdziwiło, ale tak. Mało tego, te 2-3km dziennie to 20-30 minut z przepisowych 150 na tydzień. Wyrabiasz norme i jeszcze zapasik nawet o tym nie wiedzac! 😂
      • sfornarina Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:55
        Ja mam podobnie, wapaha. Spoczynkowy 55-58, moje średnie tętno przy biegu na 10-15km to 160. Peak 170-175.
        Tylko raz źle się poczułam przy wysiłku maksymalnym (wbieganie na szczyt ostrej górki pchajac 16 kilo wózka, zbieg i od nowa pod górkę, trzy razy), dostałam chyba astmy wysiłkowej, bo nie mogłam przestać kaszleć przez prawie godzinę smile Ale to był hardcore akurat.
        Na maszynach mierzyło mi kiedyś po 200 przy peakach i nigdy się źle przy tym nie czułam, wręcz przeciwnie, mogłam po krótkim odpoczynku jeszcze i jeszcze, serce mam chyba niezłe big_grin
        • wapaha Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 21:37
          uff. nawet nie wiesz jak sie ciesze ze to napisalas. znam mali takich " wysokotęntowych"
          • sfornarina Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 21:44
            W świecie fitnessu już od ładnych paru lat odchodzi się od mierzenia % hrmax.
            Używa się skali wysiłkowych rate of perceived exertion.
            • wapaha Re: Puls w spoczynku 10.04.19, 07:42
              i bardzo mnie to cieszy ? A hrmax nigdy sobie nie sprawdziłam bo mogłabym dostawać zawał i na dam widok wartości hehe
    • tryggia Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 18:55
      Mój Gear fit twierdzi, że średni puls spoczynkowy to 56,a w nocy miewam 38.
      • tryggia Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 18:57
        Teraz siedzę od pół godziny i mam 55.
        • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 19:09
          Uff, znaczy nie jest ze mna tragicznie smile A jak oceniasz swoja kondycje? Ćwiczysz regularnie lub pracujesz fizycznie?
          • mysiulek08 Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 19:33
            wlasnie zmierzylam, 58 i tak mniej wiecej sie trzyma, max to 68 jak sie mocno wku...

            tarczyca ok, nadwaga ale walcze smile umiarkowana aktywnosc (kolana i prawa stopa nie pozwalaja na zbyt duzo dopoki kg nie ubedzie), wyniki ogolne calkiem dobre, tylko w pakiecie genowym po kadzieli dostalam problemy sercowonaczyniowe
          • tryggia Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 21:05
            Ćwiczylam, teraz jestem w ciąży, więc średnio. Oprócz ćwiczeń codziennie do i z pracy rowerem (godzina w jedną stronę). Ale od 5 miesięcy robię ok 5-6 tys. kroków sad
    • beliska Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 19:00
      Wiem, zbyt wysoki. Wiem też dlaczego.Przy dość niskim ciśnieniu to problem. Trzeba leczyć, a raczej wspomagać serce, by pikawka się nie przepracowała przed czasem. Twojego zazdroszczę.
      • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:21
        O, ja też niskociśnieniowiec i myślałam, że to może pakiet? Możesz ogólnie napomknać dlaczego, tak bez zdradzania zbytnich szczegółów?
        • klamkas Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:36
          Nie znam się, problemy z układem krwionośnym to dla mnie nowość (całe życie funkcjonowałam przy ciśnieniu 100/60 i tętnie 90 i było ok), tak twierdzi mój kardiolog. Dla mnie to logiczne - jeśli układ krwionośny ma być wydolny, to potrzebna jest pewna suma, na którą składa się częstość pracy serca (skuteczność pompowania) i ilość tego co się pompuje wink (takie proste przełożenie na równanie ciągłości strugi ;p). Przy czym ja mam idealnie drożne naczynia krwionośne i tego przypadku dotyczy opinia kardiologa.
          • klamkas Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:39
            O, myślałam, że pytasz mnie. Mój kardio ma najwyraźniej inną opinię niż beliska wink.
          • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:44
            Ja nam niskie ciśnienie, niski puls i bardzo długi/powolny oddech. Do tego stopnia powolny, że jak sobie właczyłam program relaksacyjny gdzie było dyktowane "wdech - wydech", to sie mało nie udusiłam, bo ledwo nadażałam (musiałam spłycić oddech). Może jestem nowa generacja albo zwykłym błedem matrixa? wink
            • klamkas Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:48
              Czytam właśnie książkę (fantastyczną, żeby nie było) o wiedźmie, która bada wampiry, one wg jej obserwacji tak mają, przez sen wydają się być nieżywe wink.
              • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:58
                Test genetyczny DNA zrobie, pod katem przodków w Rumunii wink
    • klamkas Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 19:56
      Tętno należy rozpatrywać biorąc pod uwagę również ciśnienie - u niskociśnieniowców dość typowe jest wysokie tętno "w spoczynku" (nie mówię o tym mierzonym o świcie, po łagodnym przebudzeniu przez wróżkę, która w półśnie zmierzy nam puls, tylko w "normalnych warunkach" wink). Ja jako niskociśnieniowiec (jak mam 120/80 to znaczy, że mam wysokie) zawsze miałam tętno między 80-90 i jednocześnie słabo mi rosło przy wysiłku - osiągnięcie więcej niż 140 to była trudno osiągalna anomalia niezależnie od stopnia wysiłku. Jak mi to spoczynkowe wzrosło do 100 (niby niedużo, prawda?), to zaczęłam czuć się dziwnie. A do "dziwnie" błyskawicznie doszły skoki do 180, przy których mdlałam. Teraz biorę magiczne tabletki i po przebudzeniu (ale bez wróżki) mam między 90-100, po śniadaniu łykam prochy i godzinę później mam 60-70, jednocześnie moje niskie ciśnienie jeszcze się obniża. I ledwo człapię przez życie ;p (zmniejszyć dawki już nie mogę, bo to minimalna która trzyma w ryzach tachykardię; czeka mnie najprawdopodobniej zabieg, bo farmakologia póki co wymięka).

      Z mojego punktu widzenia - lepiej mieć wyższe/niższe, ale stabilne wink.
      • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:37
        Jak u mnie rodzinny zmierzył 120/80 to najpierw pogadał o czymkolwiek, a potem zmierzył jeszcze raz i zapytał czym taka wkurzona byłam na poczatku wizyty smile Ostatnio obcy lekarz zmierzył mi ciśnienie i sie zasepił, po czym pokazał koleżance po fachu. Patrzac na ich miny "ożyłam" i szybko powiedziałam "u mnie 90/70 to okolice normy, a do 80 góra sie nie martwimy, bo wtedy wciaż normalnie funkcjonuje". Miałam 85, czyli całkiem dobry dzień wink Leków na to mi nikt nie sugerował, nigdy wcześniej nie słyszałam też nic o pulsie, byłam pewna że te 65 to norma - jak człowiek nieświadomy, to i mu nic nie przeszkadza.
        Musze swoje wysiłkowe obejrzeć, czyli podjać jakiś wiekszy wysiłek w dłuższym czasie, co jest w sumie dość trudne przy niskim ciśnieniu tongue_out
        • klamkas Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:46
          Bo tętno 65 może być normą. Pytanie czy dobrze ci się funkcjonuje przy takim ciśnieniu i tętnie.

          Ja świetnie żyłam przy ciśnieniu 110/70 i tętnie w okolicach 90 (takie zawrotne ciśnienie osiągnęłam pompując w siebie 2l nieodwadniających płynów dziennie). Sport, bez sportu, stres, bez stresu, było ok. Nagle organizm zwariował (pytanie gdzie jest przyczyna) i coś się zmieniło.

          Ja przy niskim ciśnieniu nigdy nie miałam problemu ze zmuszaniem się do aktywności fizycznej, przeciwnie, zawsze lubiłam się męczyć. Mam problem teraz, bo boję się skoków tętna.
          • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:55
            Chodzi mi nie tyle o zmuszenie sie, co faktycznie wykonanie czegoś przy ciśnieniu w okolicach 80-90. 110 rzadko osiagam, to nawet nie bardzo wiem jak to jest.
            • klamkas Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 22:01
              Przy 90/60 i tętnie koło 90 żyłam sobie bardzo aktywnie. Jak mi tętno spoczynkowe wzrosło, to zaczął się problem, potem jeszcze zaczęło skakać w górę do poziomu prowadzącego do zgonu. Teraz (na lekach) przy 90/60 i tętnie spoczynkowym 60-70 faktycznie nie zmuszam się do niczego, bo nie mam siły się zmusić. Ale jako aktywny człowiek czynu nie uważam tego stanu za normę ani za zdrowie. Zdrowsza, szczęśliwsza, bardziej ruchawa, spokojniejsza i w ogóle "lepsza" byłam zanim to się zaczęło.
            • klamkas Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 22:02
              A z ciekawości - ile pijesz i co pijesz w ciągu dnia?
              • jak_matrioszka Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 23:00
                Nie licze, a pije nierówno. Jak postawić przede mna wode, to wypije wszystko (no, może nie baniak 10l, ale 5l dałam kiedyś rade, nie wiedzieć jak). Jak nie mam dostepu, to pije mało, ale do śniadania pół litra to minimum, do obiadu pół litra i w miedzyczasie też coś łykne. Pije wode gazowana (jeśli mam), wode zwykła, czasem wode z sokiem, rano i wieczorem herbate (jedna torebka na pół litra wody, bez dodatków). Bardzo rzadko pije cole czy inne słodkie gazowane, na wakacjach kupuje soki w kartonach i wtedy kartonik wypijam na raz sama (litrowy lub dwulitrowy, dla mnie to jak szklanka dla innych). Kawe pijam jak mnie najdzie, czyli przez tydzień lub dwa codziennie wieczorem, a potem przez rok wcale. W sumie wychodzi na to, że nudno pijam tongue_out
      • snakelilith Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 22:39
        klamkas napisała:

        > Tętno należy rozpatrywać biorąc pod uwagę również ciśnienie - u niskociśnieniow
        > ców dość typowe jest wysokie tętno "w spoczynku"
        (nie mówię o tym mierzonym o ś
        > wicie, po łagodnym przebudzeniu przez wróżkę, która w półśnie zmierzy nam puls,
        > tylko w "normalnych warunkach" wink). Ja jako niskociśnieniowiec (jak mam 120/80
        > to znaczy, że mam wysokie) zawsze miałam tętno między 80-90 i jednocześnie sła
        > bo mi rosło przy wysiłku


        Dziwne. Ja jestem niskociśnieniowiec, nigdy nie mam 120/80. Zwykle jakieś 105-110/70 i to późnym popołudniem, wtedy kiedy mam najwięcej energii. Rano bałabym się zmierzyć, bo wiem, że czasem chodzę godzinę po wstaniu prawie nieprzytomna. Tętno w spoczynku mam jakieś 63, przy aktywności w okolicach 70, ale mam faktycznie przy wysiłku problemy by dobić do 130.
        • wapaha Re: Puls w spoczynku 10.04.19, 07:45
          u mnie ciśnienie 125/85 - 130/90 czyli wyższe niż u Ciebie a i tętno wyższe - jak pisałam 130 to u mnie " o problemu" a przy 160 czuje że żyje
    • zasiedziala Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:09
      W okolicach 50. Sport oglądam w TV. Kondycję mam jako taką - dużo chodzę i pływam. Nadwagi brak. Skłonności do niskiego pulsu mam rodzinne, a w rodzinie sportowców brak. Mama niestety już ma rozrusznik, bo puls spadał jej poniżej 40 uncertain
    • thea19 Re: Puls w spoczynku 09.04.19, 20:52
      przed ciążą miałam 40-45 w porywach, wysiłkowy 80-90, po ciąży 55 i 120. zmiana bardzo mnie męczyła fizycznie, niby teraz już przywykłam ale dostaje wciąż czegoś w rodzaju zadyszki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka