Dodaj do ulubionych

prawo do samobójstwa

23.04.19, 23:05
Znajomy znajomego. facet po 50ce, trudny charakter.Chyba alkoholik. Wcześniej od dobrych kilku lat mówił , że to wszystko nie ma sensu. Bardzo inteligentny. Bez pracy , bez zasiłku, pracował dorywczo.Ale bez długów,żył na garanicy ubóstwa. Ostatnio zdrowie mu siadło i nie miał sił na pracę na budowie.

No i teraz gadka, że nikt nie przewidział i można by temu zapobiec.
Wkurzyłam się, myślę ,że dojrzały człowiek ma prawo do takiej decyzji. Nie mówię o nastolatkach przeżywajacych odtrącenie, nieszczęsliwą miłość itp.











Obserwuj wątek
    • kamien.na.dnie Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:12
      Dlaczego poruszyła Cię ta historia?
      • kamien.na.dnie Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:24
        Niby prawo ma ale mając dzieci/rodzinę, wyrządził im niewyobrażalną krzywdę. Dzieci będą niesłusznie obwiniać się za to, trauma na resztę życia.
    • makurokurosek Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:16
      Nie, nie ma prawa do takiej decyzji i mówię to z perspektywy dziecka samobójcy.
      • danaide Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:27
        Chryste, ile tu skrzywdzonych kobiet i potem te same kobiety przychodzą i mówią mi jak mam żyć...
        • livia.kalina Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 01:16
          Tak ot, nie uważasz, że właśnie ktoś, kto doświadczył trudnych, nawet traumatycznych sytuacji, i sobie z nimi poradził, jest bardziej predystynowany do tego, żeby udzielać porad życiowych, niż ktoś, kto zawsze miał łatwe i proste życie?
        • makurokurosek Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 01:32
          Nie czuję się skrzywdzoną kobietą, trudno mi teraz powiedzieć czy wtedy czułam się skrzywdzoną nastolatką, czułam po prostu ogromną winę . Potrzebowałam czasu na pogodzenie się z samobójstwem ojca, zrozumieniem tego co się stało, poradzeniem sobie z poczuciem winy. Zajęło mi to lata, mogę ci jednak powiedzieć ,że te lata wpłynęły na moje wzmocnienie. To doświadczenie sprawia, że dostrzegamy i rozumiemy więcej.
          • fredzia098 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 14:54
            Czyli wyszło ci to na dobre. A ojciec miał prawo popełnić samobójstwo, to było jego życie, ty masz swoje i możesz sobie z nim robić co chcesz.
            • makurokurosek Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 23:31
              "Czyli wyszło ci to na dobre"

              Nie, nie wyszło mi to na dobre, po prostu poradziłam sobie z tym.

              " A ojciec miał prawo popełnić samobójstwo, to było jego życie, ty masz swoje i możesz sobie z nim robić co chcesz."

              W chwili założenia rodziny, to już nie jest to tylko twoje życie. Idąc twoim tokiem rozumowania, nie powinno się skazywać patologicznych rodziców który wyszli na tygodniową libację zostawiając niemowlaka czy noworodka w domu, wszak to ich życie .
          • aandzia43 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 20:18
            Współczuję niedobrych doświadczeń i tragedii sad Co czułaś wtedy że czułaś się winna? Jak to działa? Winna bo byłaś dla ojca niedobra i np. nie znosiłaś pewnych jego zachowań? Czy winna bo nie odwiodłaś go od samobójstwa? Przepraszam ze tak wypytuję, jeśli to zbyt osobiste to po prostu nie odpowiadaj. Pytam bo interesuje mnie temat. Nikt wtedy nie powiedział wam/nie przeczytaliście, ze alkoholicy bardzo często popełniają samobójstwa? Że nic nie mogliście poradzić na myśli i czyny ojca?
            Pisałaś ze odszedł z tego świata zanim stoczył się kompletnie i zanim skrzywdził was jeszcze bardziej. Czasem to najlepsze co można zrobić dla bliskich, bo na zmianę brakuje już sił.
            • makurokurosek Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 23:45
              "Co czułaś wtedy że czułaś się winna? Jak to działa?"

              analizujesz wszystko co powiedziałaś, każdą kłótnię , każde słowo. Dodatkowo był to również okres mojego nastoletniego buntu, pierwszej zakazanej miłości tak więc czułam się winna że swoim zachowaniem jeszcze pogarszałam sytuację domową, że może gdybym była miłą, grzeczną nastką rodzice mniej by się kłócili, może wówczas nie doszłoby do tego.

              "Nikt wtedy nie powiedział wam/nie przeczytaliście, ze alkoholicy bardzo często popełniają samobójstwa?

              Nie, dodam że nikt w szkole nie wnikał w naszą sytuację domową. Mój brat poszedł do psychologa szkolnego i zdecydowanie kobieta nie powinna pracować w tym zawodzie.

              "Że nic nie mogliście poradzić na myśli i czyny ojca?"

              Zawsze mamy wpływ na czyny drugiej osoby.

              "Pisałaś ze odszedł z tego świata zanim stoczył się kompletnie i zanim skrzywdził was jeszcze bardziej. Czasem to najlepsze co można zrobić dla bliskich, bo na zmianę brakuje już sił. "

              My byliśmy praktycznie pełnoletni, ale został jeszcze mój brat który wówczas miał prawie siedem lat. Przez lata wiedzieliśmy jak szuka ojca we wszystkich chłopakach pojawiających się w domu. Samobójstwo nie jest rozwiązaniem, a uwzględniając życie po życiu, karmę czy też sąd ostateczny ( wszak w każdej religii ten motyw występuje) jest to najgorsze rozwiązanie.
              • aandzia43 Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 00:48
                Dzięki za odpowiedź smile

                "Zawsze mamy wpływ na czyny drugiej osoby." - Nie, nie zawsze mamy. A na pewno nie na te zasadnicze decyzje. Nie przeceniajmy swojego wpływu, pewne procesy toczą się poza granicą naszych oddziaływań, a na pewno poza granicą wpływów dziecka na decyzje rodzica. Poza tym nie sądzisz, ze może takie przekonanie może być dalszym ciągiem wyrzutów sumienia i narzuconej sobie omnipotencji z czasów tragicznych wydarzeń?

                "Samobójstwo nie jest rozwiązaniem, a uwzględniając życie po życiu, karmę czy też sąd ostateczny ( wszak w każdej religii ten motyw występuje) jest to najgorsze rozwiązanie."

                Samobójstwo nie jest oczywiście rozwiązaniem problemów które są (np. alkoholizm, choroba, bankructwo) i w tym sensie "nie jest żadnym rozwiązaniem", jest za jednym ze sposobów ustosunkowania się do nich, gwałtownym i ostatecznym rozwiązaniem trudnej sytuacji. Biorąc pod uwagę alternatywne ścieżki czasem okazuje się, że nie jest to wcale takie najgorsze rozwiązanie. Tylko ze nie łatwo z całą pewnością ocenić, co by było gdyby.
        • aqua48 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 10:12
          danaide napisała:

          > kobiety przychodzą i mówią mi jak mam żyć...

          A to sama nie wiesz jak masz żyć?
      • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 10:56
        Zgadzam się z Tobą. Natomiast jeżeli ktoś nie ma pod opieką dzieci lub psa/kota/schorowanych rodziców jego wolna wola.
      • boo-boo Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 11:33
        No tak- bo tylko dzieci samobójców mają uczucia- ci samobójcy nie mieli i samobójstwo popełnili, żeby dzieciom na złość zrobić.
        • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 14:25
          Dzieci to odpowiedzialność.
          • krowa_morska Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 14:47
            A gdy dzieci są już dorosłe, to aż tak dużo się zmienia? Czy wystarczy, jak będą mieć 18 czy muszą założyć własne rodziny?
            • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 15:09
              Rodzic jest odpowiedzialny do pełnoletności. Oczywiście może skrzywdzić dziecko, jak każdy.
          • boo-boo Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 15:08
            Aha....czyli jak masz dzieci to nie waż się zachorować.
            • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 15:11
              Masz dzieci - częściej się badaj, lepiej dbaj o swoje zdrowie i w razie niefartu lecz się.
              Jak ktoś mnie chce wysłać na jakieś badania mówię, że mi nie zależy bo dzieci nie mam więc nawet jak zachoruję to trudno.
              • boo-boo Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 20:34
                Badanie się na wypadek depresji...bardzo ciekawe.
                • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 08:40
                  No widzisz, jak idziesz do psychiatry podejrzewając depresję to dostajesz test do wypełnienia i wywiad, można to nazwać badaniem.
                  • boo-boo Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 12:56
                    Nie każdy zdaje sobie sprawę, że ma depresję. Jeszcze trudniej jest członkom rodziny stwierdzić depresję u ich bliskiego. Jak myślisz- dlaczego potem jest tyle zdziwień, że przecież uśmiechnięty był, wspaniały ojciec rodziny etc. a tu nagle ni z tego ni z owego odebrał sobie życie. Ludzie do lekarza nie idą z durnych powodów- choćby brak czasu i wstyd przed pokazaniem doopy- już to widzę jak każdy "przybity" leci do lekarza bo depresję u siebie podejrzewa.
                    Fantazjuj dalej.
                    • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 13:19
                      Owszem, nie idą. I jak mają pod opieką dzieci takie zachowanie traktowane jest jako nieodpowiedzialne.
            • makurokurosek Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 23:47
              "Aha....czyli jak masz dzieci to nie waż się zachorować. "

              Czym innym jest śmierć na skutek choroby, wypadku a czym innym samobójstwo. Choroby nie wybierasz, a samobójstwo tak.
              • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 08:42
                Ja Cię dobrze rozumiem. Ktoś bliski popełnił samobójstwo.
                • boo-boo Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 12:59
                  Twoje inne forumowe wcielenie ?
                  • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 13:18
                    Nie.
                    Matka.
              • boo-boo Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 12:58
                Depresja jest z wyboru ? O - to nie wiedziałam.
                Poczytaj sobie co jest głównym powodem samobójstw.
      • szczypawka100 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 19:49
        Hmm... a kto Ci dał prawo do nieprzyznania komuś prawa?
      • ponis1990 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 19:51
        Ja też, na dodatek mój ojciec był taki, jak ten z opisu - kolo 50, chyba alkoholik, bez pracy, bez zasiłku, imał się prac dorywczych...
    • krowa_morska Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:18
      Niby każdy ma prawo, ale jak już ktoś to zrobi, to od razu gadanie, że krzywdę zrobił dzieciom i/lub rodzicom. Egoista.
    • jola-kotka Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:20
      No ale prawda jest taka ze wspominal o tym i nikt sie nim nie zainteresowal . Takich slow nigdy sie nie bagatelizuje. Co cie zdenerwowalo? Prawda?
      • makurokurosek Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:26
        Takie słowa mogą być krzykiem o pomoc, a mogą być również formą szantażu emocjonalnego.
        • jola-kotka Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:41
          To jest jak z omijaniem spiacego na lawce bo pijany. Nigdy nie zakladamy z gory ze pijany tak samo i tutaj nie zakladamy z gory ze to szantaz .
          • kyrelime Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:48
            Tylko, że są osoby, które szantazuja tak swoich bliskich latami. Taki szantaz przybiera formę przemocy psychicznej. Nie można oceniać tych bliskich, jesli za którymś tam razem nie zareagowali, czy to bagatelizujac sytuacje czy z braku sil psychicznych.
    • alpepe Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:24
      Ja też sądzę, że każdy ma prawo do samobójstwa, to nastolatki i dzieci nieco mniej, ale osoba o czynnym prawie wyborczym już tak.
      • nangaparbat3 Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:27
        Chyba żartujesz. Dzieci mają pełne prawo, to ich rodzice go nie mają. Jeśli ktoś nie ma, to własnie rodzice.
        • alpepe Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:57
          Nie piszę o opozycji rodzice-dzieci, uważam, że wiek nastoletni jest ciężki, ale te dramaty nie są dramatami, przez które powinno się popełniać samobójstwo, czyli, a bo on się nie patrzy na mnie, a bo mam złe stopnie. Chodzi mi o dystans, który pozwala ocenić, że się naprawdę, ale to naprawdę nie chce żyć. Ja w chwili obecnej nie popełniłabym samobójstwa, a jeśli, to takie wyglądające na wypadek, bo mam dzieci.
        • lot_w_kosmos Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 05:49
          Nanga zdadzam się.
          Rodzic, zwłaszcza małych dzieci, nieletnich, zwyczajnie prawa nie ma. NIE MA.
        • aguar Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 07:55
          Zgadzam się z Nangą.
      • jola-kotka Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:43
        Co ty za bzdury wypisujesz?
    • nangaparbat3 Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:26
      On miał prawo, oczywiście, ale jeśli ktoś się domyślał, to miał obowiązek próbować zapobiec.
      Chcę powiedzieć, że jego prawo nie zwalnia otoczenia z obowiązku przeciwdziałania.
      Moją przyjaciółkę odratowano - 20 lat temu. Nie słyszałam, żeby miała pretensje do ratujących. Przez te 20 lat ani razu nie zasugerowała, ze żałuje, że jej się nie udało.
      • bi_scotti Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 03:32
        nangaparbat3 napisała:

        > Moją przyjaciółkę odratowano - 20 lat temu. Nie słyszałam, żeby miała pretensje
        > do ratujących. Przez te 20 lat ani razu nie zasugerowała, ze żałuje, że jej si
        > ę nie udało.

        No i swietnie. Jest jednak calkiem sporo jednostek, ktore beda probowac az do skutku. Sama znam kilka, wlasciwie kilkanascie takich historii. Oczywiscie, dotyczy to osob ze zdiagnozowanymi mental health issues, najczesciej mniej lub bardziej gleboka depresja badz pokrewnymi przypadlosciami.
        No i co zrobisz gdy piekny, madry czlowiek otoczony kochajaca rodzina i supportive circle of friends z zangazowanymi lekarzami i terapeutami, probuje raz po raz, az w koncu, za 5 czy 6 razem mu sie udaje ... Bliscy maja poczucie, ze "nie dopatrzyli" ale moze to nie tak ... who knows ...
        Faktem bowiem jest, ze znakomita wiekszosc osob zdecydowanych na samobojstwo gdy juz te decyzje podejmie, gdy dzien i method wybiora, staja sie spokojniejsi, pogodniejsi, wrecz radosni. Bo wiedza na co czekaja, maja na co czekac - solution jest tuz-tuz. Life.
        • magdzialena78 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 16:53
          A coz to za jezyk😂😂😂😂
    • marial_uiza Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:35

      zyjący w pojedynkę, bezdzietni - i tak nikt długo po nich płakał nie będzie
      myślę, że wiele osób będzie w ten sposób uciekać przed samotną starością i brakiem kasy na życie.
      • jola-kotka Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:44
        i tak nikt długo po nich płakał nie będzie
        Ojp
        • manala Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:48
          No ale kto miałby płakać Jola?
          • jola-kotka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:48
            Kazdy ma przyjaciol, rodzenstwo, meza czy zone, zwierzeta ktore tez czuja, tesknia. Dzieci to nie jedyne osoby w zyciu czlowieka.
            • peonka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 10:14
              Hm. Ja rodzeństwa ani dalszej rodziny nie mam, mąż jest sporo ode mnie starszy, mama - wiadomo. Pies ma 7 lat. Przyjaciele, znajomi - jasne będzie im przykro, ale wiadomo, przeżyją jakoś.
              Bądźmy realistami, Jolu. Za kilkanaście lat mogę być na świecie sama jak palec. Kto będzie po mnie płakał?
              Mam zamiar przekazać swoje dobra materialne na jakiś szlachetny cel, więc moze ktoś tam o mne czasem wspomni i znicz postawi, ale płakać? Chyba nikt nie będzie.
              I pewnie nie tylko ja tak mam.
          • yva-na Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 01:36
            Ja mogę.
            • manala Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 06:54
              No włąśnie - nie każdy.
      • mrs.solis Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:47
        Mysle, ze tych osob byloby wiecej niz wiele gdyby mogli to zrobic w takim miejscu jak kliniki w Szwajcarii.
      • makurokurosek Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:37
        "zyjący w pojedynkę, bezdzietni - i tak nikt długo po nich płakał nie będzie"

        Nie zgadzam się z twoją tezą. Nie żyjemy w buszu, każdy z nas na swojej drodze codziennie spotyka osoby na które ma wpływ i które mają wpływ na niego. Czasami jeden gest, jedna krótka teoretycznie nic nie znacząca rozmowa ma bardzo duży wpływ na drugą osobę. Jesteśmy ważni nie tylko dla naszych rodzin, pozostajemy w pamięci również innych osób. Dla samobójcy śmierć to ucieczka, dla tych którzy samobójce znali jego śmierć pozostawia traumę, smutek i poczucie, że zawiedliśmy tą osobę.
        Znałam chłopaka który popełnił samobójstwo mając lat 25, poznaliśmy się w wakacje jako nastolatkowie, po tych
        wakacjach widziałam go jeszcze tylko dwa razy. Ostatni raz widziałam go na kilka miesięcy przed samobójstwem, minęło 17 lat a ja nadal go pamiętam i nadal czuję smutek , tak więc nie prawdą jest że po osobach samotnych nikt długo nie płacze.
        • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 16:28
          Ładnie napisane.
      • yva-na Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 01:37
        wstrząsające sad
    • kyrelime Re: prawo do samobójstwa 23.04.19, 23:53
      Ma prawo, tylko, że często ta decyzja nie jest w pełni świadoma. Ktoś np.w depresji nie ma do dyspozycji takiego stanu umysłu, jak w pełni zdrowia. Są osoby, które odratowane "zyskują życie na nowo". Dlatego jesli miałabym wiedzę, że ktoś planuje samobójstwo nie mogłalbym stwierdzic, ze takie jeog prawo i nie probowac mu pomoc. Nie mozna sie tez jednak obwiniac, że sie tych planów nie przewidzialo, no to po 1.trudne do przewidzenia, a po 2.nasze możliwości zapobieżenia realizacji próby suicydalnej sa bardzo male, zwłaszcza jesli to tylko podejrzenia.
      • zlajedza Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:11
        Pojęcie prawo jest bardzo szerokie. No tak każdy ma prawo decydować o własnym życiu, ale często samobójstwo człowieka ma realny wpływ na życie innych ludzi. Matka popełniając samobójstwo decyduje, że życie jej dzieci będzie inne, często nieszczęśliwe. Życie rodziców samobójcy będzie inne itd. Dlatego uważam, że samobójstwo, poza niektórymi przypadkami to skrajny egoizm. Choć sama często rozważam czy to odwaga czy zwykle tchórzostwo i uciekania od odpowiedzialności.
        • zlajedza Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:12
          * uciekanie
          • manala Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:19
            Matka, która czuje się beznadziejną matką będzie wierzyć, że w ten sposób uwolni dzieci od swojej osoby, i że będzie im lepiej.
            • zlajedza Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:23
              Ona będzie wierzyć owszem. Tylko powinna rozważyć opinie otoczenia i zainteresowanych. Kierowanie się tylko swoimi uczuciami to właśnie egoizm. I każdy człowiek przy podejmowaniu jakiejkolwiek decyzji powinien używać przede wszystkim mózgu.
              • zlajedza Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:24
                I sama napisałaś " będzie wierzyc" , nie myśleć.
                • bi_scotti Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:31
                  Polecalam juz kilka razy, polece jeszcze raz All My Puny Sorrows - sorry, nie wiem czy jest po polsku.
                  Oczywiscie, ze kazdy z nas ma niezbywalne prawo do decydowania o tym czy chce, czy nie chce zyc tudziez jesli nie chce, when/how/where to zycie zakonczyc.
                  ... to be, or not to be ...
                  Life.
                  • manala Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:33
                    Jednak posiadanie dzieci zdecydowanie ogranicza to prawo.
                    • bi_scotti Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:36
                      manala napisała:

                      > Jednak posiadanie dzieci zdecydowanie ogranicza to prawo.

                      It's nobody's business czy ja chce zyc, czy nie. Tylko i wylacznie moj! Ani moich dzieci, ani rodzicow, ani partnerow, ani pracodawcy ... To jest moje zycie i ja o nim decyduje. Tak to dziala dla kazdego. Mozna poswiecic zycie dla bliskich ale nie mozna poswiecac sie zyjac. It's impossible. Cheers.
                      • nangaparbat3 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 07:35
                        Wyżej napisałam, że rodzice "nie mają prawa", ale to bardziej w opozycji do odmawiania tego prawa dzieciom. chyba "prawo" to bezsensowne słowo tutaj. Chyba podobnie jak "decydowanie". Wyobrażam sobie, że jeśli postanawia odejść matka czy ojciec na co dzień opiekujący się dzieckiem, to znaczy że ból jest tak wielki, że to co zazwyczaj trzyma nas przy życiu, przestaje działąć. Trudno wtedy mówić i o "prawie', i o "decyzji". Decyzja może chyba wówczas być co do sposobu, okoliczności, ale nie aktu samego w sobie.
                      • girasole01 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 12:34
                        No niezupełnie, bo jednak powołując na świat kolejne życie stajemy się za nie odpowiedzialni. Jak ktoś nie jest w stanie tej odpowiedzialności udźwignąć to niech nie robi dzieci. Podobnie nie porzuca się oswojonego zwierzaka.
                        • bi_scotti Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 14:03
                          Ewentualnie mozna byc niewolnikiem milosci ale zdecydowanie nie ma opcji zeby byc niewolnikiem wlasnych dzieci. Tak naprawde mozna byc odpowiedzialnym wylacznie za siebie i to tez najczesciej in limited capacity. Life.
                • manala Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:32
                  Ale potrafisz sobie wyobrazić sytuację, kiedy dzieci rzeczywiście odczułby ulgę? Np - ojciec, agresywny alkoholik lub zdrowo popaprana matka?
                  • jola-kotka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 00:58
                    Bylas kiedys w sytuacji o jakiej piszesz? Odczulas ta ulge?
                  • makurokurosek Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 01:44
                    Ja byłam w takiej sytuacji. Mój ojciec był alkoholikiem, dodatkowo pod wpływem alkoholu stawał się agresywny. Przed śmiercią przerwy między cugami były niewiele dłuższe od cugu, w domu awantury. Czy czułam ulgę, nie. czułam ogromny żal, smutek, poczucie winy, ale nie ulgę. Po latach doszłam do wniosku, że w jego przypadku ten moment śmierci był najlepszy, bo jeszcze nie wpadł w takie dno byśmy zapomnieli ,że miał w sobie również coś dobrego że było wiele miłych chwili, ale to nie oznacza poczucia ulgi, raczej jest to smutek i żal że wybrał ucieczkę od walki z alkoholizmem.
                    • manala Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 07:01
                      Mój ojciec nie popełnił samobójstwa (choć może je popełniał każdego dnia). Zmarł na zawał, a zapracował na to stylem życia. I tak, odczułam również ulgę.
                    • szczypawka100 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 19:47
                      makurokurosek napisała:

                      > czułam ogromny żal
                      Myślę, że to żal za ojcem, jakim mógłby/powinien być, a nie był.
              • fuzja-jadrowa Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 13:52
                Oczekiwanie od kogoś, kto nie chce żyć, żeby żył dalej dla nas, to już nie egoizm?
    • tryggia Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 09:52
      Teoretycznie.
      Ale śmierć samobójcza jest tą, która najbardziej szarpie bliskimi.
      Więc, teoretycznie, każdy ma prawo krzywdzić siebie i innych. Ale będzie to ocenione.
      • jola-kotka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 12:10
        Jaki jest cel smobojstwa? Przerwac cierpienie. Jak juz do przerwania dojdzie to ten co to zrobil raczej nie wie czy zostalo ocenione😀.
        • makurokurosek Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 23:54
          "Jaki jest cel smobojstwa? Przerwac cierpienie. Jak juz do przerwania dojdzie to ten co to zrobil raczej nie wie czy zostalo ocenione😀"

          Każda religia zakłada, że śmierć nie jest końcem, nie ma znaczenia czy nazwiemy to sądem ostatecznym , karmą czy czym innym .
    • pani_tau Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 10:20
      Ciągnie się za nami tradycja judeochrześcijańska ze względów praktycznych potępiająca samobójstwo.
      Uważam, że każdy człowiek, który ukończył przynajmniej czterdzieści lat, nie ma żadnych osobistych zobowiązań i pragnie zakończyć swoje życie powinien mieć prawo do poddania się eutanazji.

      • flegma_tyczka Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 14:23
        Też tak sądzę. W niektórych przypadkach np. ciężka choroba, w tym depresja także wcześniej.
    • massinga Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 12:39
      W mojej rodzinie byl pan z duzymi problemami psychicznymi. Bardzo nieszczesliwa osoba, ktora nie mogla sie pogodzic, ze traci absolutna kontrole nad zona. W ramach szantazu 3 razy podejmowal proby samobojcze (nie chcial, by zona pracowala). Kazda proba byla tak zaaranzowana, lacznie z doborem lekarstw, by zostal odratowany. Za czwartym razem juz naprawde chcial umrzec i udalo mu sie to.
      A wszystko to obserwowal jego maly syn, doslownie. To on zastal ojca przy ostatniej probie samobojczej. Chlopak ma problemy ze soba i sklonnosci samobojcze.
      Mysle, ze samobojstwo to nie jest tylko sprawa tej doroslej osoby. Zbyt duzy wplyw na rodzine, by uwazac, ze to jest tylko indywidualny wybor.
      • ravny Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 13:22
        problemy psychiczne bywają dziedziczne, a zostawienie dziecka przy zaburzonym psychicznie szantażującym wariacie to wstyd dla reszty rodziny a przede wszystkim tego państwa, które wszelkich zaburzonych przemocowców nie izoluje od rodziny gzdie są dzieci. System opieki społecznej ktory dopuszcza przebywanie rozmaitych psycholi (od zwykłych zaawansowanych chorych psychicznie po narkomanow czy alkoholików z odpałami) z małym dzieckiem jest opresyjny i współwinny temu co to dziecko przeżyło i że teraz jest wypaczone.
        Czekam na pozew zbiorowy wobec systemu opieki społecznej tego państwa, że nie izoluje ludzi zaburzonych od dzieci.

        Ps. Mojej znajomej ojciec powiesił się nad jej kołyską- taki dowcipas był po pijaku.
        • alina460 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 14:01
          Każdy ma prawo podejmować własne decyzje. Tak samo w kwestii aborcji, jak i samobójstwa. Po to mamy rozum i świadomość, by podejmować decyzje i ponosić ich konsekwencje.
          • ravny Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 14:06
            tak, ale to nich sobie pojedzie do lasu czy się z mostu rzuci i sprawę załatwi po cichu a nie szantażuje rodzinę by wymusić zainteresowanie i robić sadystyczną popisówę przy małych dziećiach.
            • alina460 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 14:11
              Słusznie. Zgadzam się.
    • bialeem Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 15:33
      Samobójstwo wynika z choroby. To jest choroba umysłowa. W takich wypadkach większości ludzi można pomóc.
      Samobójca nie widzi alternatyw dla samobójstwa. To, że on ich nie widzi kiedy są znaczy, że jego mózg ich nie chce dostrzec. To tak samo jakbyś powiedziała, że osoba w depresji ma prawo nie wstawać z łóżka, osoba z anoreksją ma prawo nie jeść. No ma. Ale to nie jest jej wybór. To jest "wybór" chorego mózgu, który leczony nie podjąłby takiego "wyboru".
      • bialeem Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 15:39
        Swoją drogą statystyki samobójstw tego typu pokazują jak bardzo faceci (i ich mózgi) są słabymi podgatunkami. Trudność, porażka i jedziemy ze sznurem. Jestem autentycznie ciekawa czy to defekt biologiczny czy efekt wychowania bez mechanizmów uczących radzić sobie z porażkami i własną słabością (w czym oczywiście kobiety muszą królować).
        • ravny Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 15:43
          efekt picia
          poczytaj zwierzenia trzeźwych alkoholików jakie koszmary ich nawiedzały w trakcie nałogu (np realne odczucia że chodza po nich wielkie pająki i zjadają im ciało)
      • ravny Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 15:41
        Czyżby "większości można"? czy większości alkoholików można pomóc? jeśli sami nie chca się leczyć lub ne czują na siłach i nałóg nawraca? jak wolą to zakonczyć niż męczyć się z koszmarami alkoholowych psychoz?
        większości bezdomnych teoretycznie tez można pomóc, to czemu ich ciągle tylu jest?
        a jak ktoś ma kiepską pracę, to przeciez zmienia na lepsza i to nie problem.
        • bialeem Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 15:58
          Bezdomnych wcale nie jest tak wielu i większość to pokłosie choroby psychicznej i braku rodziny.
          Większość samobójców to raczej osoby z depresją, a nie ekstremalni alkoholicy. Alkoholicy żyją dla alkoholu, a nie dla niego umierają. Poza tym nawet jeżeli samobójstwo to pokłosie alkoholizmu, to jest to pokłosie choroby, a nie wolnego wyboru. Alkoholicy nie mają wolnego wyboru. Dlatego nie istnieje coś takiego jak "prawo do samobójstwa", bo ci ludzie po prostu nie są w stanie podjąć świadomej decyzji. Bez świadomej decyzji nie ma żadnego "prawa". Jest reakcja chorobowa.
          Tak - są zaawansowane leki i systemy wsparcia mogące pomóc większości potencjalnych samobójców.
          • alina460 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 18:18
            Nie wszyscy samobójcy są w depresji.
          • aandzia43 Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 12:23
            Klasyczny polski samobójca to niezamożny, nie radzący sobie w życiu (przynajmniej aktualnie) facet w średnim wieku nadużywający alkoholu, bardzo często uzależniony. "Alkoholicy nie mają wolnego wyboru"? Zanim się targną na linę mogą ze sto razy podjąć leczenie, mają wolny wybór ścieżki życiowej w każdym momencie. Oczywiście jak wpadną w stan presuicydalny to już nie są poczytalni, ale zanim do niego dojdzie mogą zrobić bardzo wiele, by nie doprowadzić się na próg samobójstwa.
    • iimpala Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 18:44
      ale, przepraszam, życie to jakis obowiązek?
      Ja rozumiem, że ktos ma dzieci na wychowaniu, starych rodziców itd.
      Ale jeśli dorosły facet, u progu starości, samotny, "zmaltretowany" przez zycie, ma go dośc to nie ma prawa odejsc?
      A niby dlaczego? jesli nie widzi sensu swojego dalszego bycia.
    • uomo_dos Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 18:53
      OJP, ematka znowu błyszczy całą swoją świetnością!!!! Człowiek nie ma prawa do samobójstwa, człowiek jedynie może popełnić samobójstwo. Jednak to, że może to zrobić, nie oznacza, że ma takie prawo. Kto niby, jaki ustawodawca miałby mu to prawo przyznać i zagwarantować? A ze niby suweren mógłby w referendum na zasadzie prawa większości zdecydować? No fakt, po referendum brexitowym nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że suweren wszystko może, wszak tłum ma wiele głów, ale nie ma rozumu. Po wpisach ematkowych ochoczo podpisujących się pod hasłem, że jak dojrzały, to ma prawo do samobójstwa, chyba zacznę się modlić, żeby nikt nigdy nie wpadł na pomysł urządzenia referendum w tej sprawie, bo mogłoby wyjść na tak - przyznajmy wolnym ludziom prawo do samobójstwa, a co! Człowiek ma prawo do życia, w naszych czasach nawet do godnego życia, co mu gwarantują co niektóre akty prawne (fakt to godne to często na papierze, bo w realu nie wychodzi, patrz matki dzieci z niepełnosprawnościami, które w zamian za przyjęcie zasiłku na swoje chore dziecko nie mogą podjąć pracy zarobkowej). No i mamy od razu na początek taki oto malutki dylemacik, które prawo ważniejsze prawo do życia czy prawo do samobójstwa? A i jeszcze jeden malutki dylemacik, a co z samobójstwem rozszerzonym w warunkach, gdy istnieje skodyfikowane prawo do samobójstwa. Gdyby tak jakimś cudem Andreas Lubitz przeżył i stanął przed sądem oskarżony o zabicie pasażerów samolotu, który pilotował i zeznał, że on tak naprawdę i umyślnie to chciał popełnić jedynie samobójstwo, a śmierć tamtych to tylko wypadek, to jak niby sąd miałby się odnieść do tego? Czy ematka równie ochoczo jak tu na forum gardłowałaby za uznaniem, żeby złagodzić karę za śmierć tych wszystkich dzieciaków zabitych przez AL, bo on przecież ma prawo do samobójstwa?

      ps
      Ematki na etykę w szkołach chodziły czy szkoły pokończyły w czasach przed wprowadzeniem religii/etyki albo uczęszczały tylko na religię, bo o etykę nikt się nie upomniał albo nie chciało się zostawać w szkole na 9 i 10 lekcję?
      • iimpala Re: prawo do samobójstwa 25.04.19, 14:24
        głupoty gadasz (raczej piszesz) i tyle.
        Dlaczego dorosly, swiadomy, zdrowy na umysle czlowiek, nie może decydować o swojej przyszlosci?
        Czym to sie rozni (zmuszanie do zycia) od tego np, ze rodzice chca cie wydac za bogatego Xsińskiego, majac na celu twoje dobro? podczas kiedy ty chcesz wydać się za biednego Ygrekowskiego, majac na celu swoje dobro? Dlaczego ty nie możesz decydować o sobie a moga decydować twoi rodzice, ktorzy niewątpliwie chca twojego dobra ("wiedzą lepiej" co jest dla ciebie dobre)? ale jest to inne "dobro"....
        Tak samo inni ludzie nie mogą decydowac o tym, co jest dobre dla konkretnego człowieka, bo moze on woli "biednego Ygrekowskiego"? wbrew wszystkiemu.
        NIKT nie musi tego gwarantowac, jak człowiek nie chce żyć to sam znajdzie sposob, żeby "nie zyc".
        I to nie ma nic wspólnego z tzw. samobójstwem rozszerzonym. Albowiem decydowac mozna wyłacznie o własnym zyciu.
        ps. kiedy ja chodziłam do szkół to nie było tam ani etyki, ani religii. Moze na szczescie bo nikt mnie nie indoktrynował i zachowałam trzeźwość (własnego) myslenia.
    • 123zielona123 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 19:04
      @bialeem
      Zakładając wątek własnie sprzeciwiam się takim pogądom. Myślę, że czasem życie nie daje już żadnych perspektyw, z wyjatkiem tego, że będzie coraz gorzej. Dlaczego wtedy zmusza się ludzi aby koniecznie żyli?

      • bialeem Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 19:36
        To znaczy tylko, że słabo znasz się na tym temacie.
        "Myślę, że czasem życie nie daje już żadnych perspektyw" to brzmi jak jakis b*it religiancki. Tylko w religiach (i chorobach) ludzie nie mają wyboru.
        • 123zielona123 Re: prawo do samobójstwa 24.04.19, 21:35
          No tak, katolik popełniajacy samobójstwo to grzech ciężki i do niedawna pochówek pod płotem,eutanacja w Polsce jest niedopuszczalna. Mnie właśnie chodzi o wybór dla dojrzałego czy starego człowieka ,który nie chce żyć.
          Na temacie znam się słabo, bo jeszcze samobójstwa nie popełniłam. Ale jak nie wyjaduję kiedyś pod mostem to moze być najlepsze wyjście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka