Dodaj do ulubionych

sponsoring?

08.05.19, 09:34
co myślicie o sponsoringu? czy wg Was to forma prostytucji czy jednak po prostu układ? i czy sponsoringiem jest tez gdy 2osoby się spotykają, ona zarabia około 3razy mniej od niego, ona około 4tys netto i spotykają się i on płaci za wszystko za wyjazdy, za restautracje, jakieś zakupy robi odzieżowe z nią jak jej się cos podoba, na kosmetyczkę czy to już sponsoring czy po prostu związek i wspieranie siebie?
Obserwuj wątek
    • agata_abbott Re: sponsoring? 08.05.19, 10:04
      A byłaby z nim, gdyby jej wszystkiego nie sponsorował?
      • poziomki123 Re: sponsoring? 08.05.19, 10:39
        Tego nie wiem
      • fawiarina Re: sponsoring? 08.05.19, 10:50
        Słuszne pytanie. I chyba dobre kryterium.
      • taki-sobie-nick Re: sponsoring? 08.05.19, 21:57
        Brawo Agata!
    • fawiarina Re: sponsoring? 08.05.19, 10:55
      A co mamy myśleć?
      Każdemu jego porno. Ja nie korzystam, nikomu nie płacę Armanim za czułe westchnienia, ani nie jest mi płacone.
      Ale jak ktoś lubi, to spoko.
      Są ludzie, których kręci to poczucie władzy, które płynie z takich nierównych układów finansowych, to górowanie nad młodziutką ślicznotką czy ślicznym chłopczykiem, ludzie, których do szału doprowadza partnerstwo. I to jest oferta dla nich.
    • pani-nick Re: sponsoring? 08.05.19, 13:54
      Tak, to sponsoring, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienia się w małżeństwo, po założeniu obrączek.
      (Bo przecież w małżeństwie takie różnice w zarobkach nie występują).
      • arwena_11 Re: sponsoring? 09.05.19, 08:04
        W małżeństwie jak nie ma rozdzielności to wszystko jest wspólne. Więc korzysta się ze swojego.
        • cruella_demon Re: sponsoring? 09.05.19, 22:08
          Oczywiście, że w małżeństwie też się zdarza prostytucja. Myślisz, ze taka Ann Nicole Smith wyszła za tego starego trupa z miłości?
    • majenkir Re: sponsoring? 08.05.19, 15:14
      Jak zwał tak zwał. Skoro obie strony sa zadowolone, to OK.
    • riki_i Re: sponsoring? 08.05.19, 17:08
      poziomki123 napisała:

      > czy sponsoringiem jest tez gdy 2osoby się spotykają, ona zarabia okoł
      > o 3razy mniej od niego, ona około 4tys netto i spotykają się i on płaci za wszy
      > stko za wyjazdy, za restautracje, jakieś zakupy robi odzieżowe z nią jak jej si
      > ę cos podoba, na kosmetyczkę czy to już sponsoring czy po prostu związek i wspi
      > eranie siebie?

      No w tej optyce to ja prawie zawsze byłem sponsorem (((
    • krowa_morska Re: sponsoring? 08.05.19, 17:20
      A czy gdyby się pobrali, to też byś pytała, czy to sponsoring? Mało to małżeństw, w których tylko jedna strona zarabia,a druga wcale nie czuje się jak pasożyt, utrzymanka, sponsoretka? Co za różnica, czy jest obrączka czy jej nie ma. Mówię oczywiście o znajomościach dłuższych niż parę spotkań i opartych o coś więcej niż seks.

      Warto jedynie pamiętać, że czas zazwyczaj pokazuje fatyczną wartość takich nierównych relacji. Gdy nie ma wzajemnego szacunku, a po jakimś czasie traci się go do utrzymanki/a (bez względu na obrączkę lub jej brak), związek szlag trafia.
      Moim zdaniem skoro pani zarabia te 4k, spokojnie mogłaby co jakiś czas sama coś opłacać, a już na pewno pokrywać połowę wydatków mieszkaniowych. Właśnie po to, żeby mieć szacunek pana (i swój własny).
      • riki_i Re: sponsoring? 08.05.19, 17:29
        krowa_morska napisała:

        > Moim zdaniem skoro pani zarabia te 4k, spokojnie mogłaby co jakiś czas sama coś
        > opłacać, a już na pewno pokrywać połowę wydatków mieszkaniowych. Właśnie po to
        > , żeby mieć szacunek pana (i swój własny).

        Zgadzam się. Ale mnóstwo kobiet myśli zupełnie inaczej. Skoro on przytula co miesiąc 12k na rękę, a ja cztery, to znaczy, że moje pieniądze są na waciki, a chłop niech płaci za wszystko. Mój kuzyn mocno się zdziwił, gdy po kilku latach podobnej relacji jest partnerka z korpo pewnego popołudnia spokojnym tonem oznajmiła, że to koniec i ona się wyprowadza. Gdzie? zapytał zadziwiony kuzyn, przecież nie masz dokąd? No jak kto gdzie? do siebie... odparła zadowolona z siebie pani. Okazało się, że zakupiła sobie nowe mieszkanie - za gotówkę. Odkładala przez te lata co miesiąc 100% pensji, a mój brat jelonek płacił za wszystko.
        • snakelilith Re: sponsoring? 08.05.19, 18:07
          Jelonek myślał, że jak forsę przynosi, to już o nic więcej nie musi się starać. big_grin Pewnie gdyby wystawiła mu rachunek za każdy udawany orgazm, to pewnie musiałaby jeszcze dopłacić. A skąd wiem, że tak było? Zadowolona kobieta się nie wyprowadza, tym bardziej z tak podobno lukratywnego związku, więc niech jelonek się lepiej nad sobą zastanowi. big_grin
          • riki_i Re: sponsoring? 08.05.19, 18:55
            Za późno na zastanawianie się. To dziś facet po 50tce z problemem alkoholowym (nie mówię broń Boże, że to z ww. powodu sprzed lat).
            • heavy_metal_thunder Re: sponsoring? 08.05.19, 19:05
              Nawet jeśli nie z tego powodu, to ta harpia wyjątkowo perfidnie go załatwiła.
          • bistian Re: sponsoring? 08.05.19, 19:50
            snakelilith napisała:

            > Zadowolona kobieta się nie wy
            > prowadza, tym bardziej z tak podobno lukratywnego związku

            Tak tak, kobiety to ideały wink
        • iwoniaw Re: sponsoring? 08.05.19, 18:39
          Mój kuzyn mocno się zdziwił, gdy po kilku latach p
          > odobnej relacji jest partnerka z korpo pewnego popołudnia spokojnym tonem oznaj
          > miła, że to koniec i ona się wyprowadza. Gdzie? zapytał zadziwiony kuzyn, przec
          > ież nie masz dokąd?


          No, jeśli zdumienie kuzyna miało właśnie taką treść, to on się może i dziwił, ale ja tam rozumiem doskonale, dlaczego pani się wyprowadziła big_grin
        • ida_listopadowa Re: sponsoring? 08.05.19, 19:01
          riki_i napisał
          > Zgadzam się. Skoro on przytula co mi
          > esiąc 12k na rękę,

          Zaraz zaraz. A ktoś mu każe być w zwiazku z osoba, ktora zarabia mniej? Skoro to dla niego takie wazne, to niech po prostu znajdzie partnerke, ktora tez zarabia 12 tys na reke i sprawa rozwiazana!
          • riki_i Re: sponsoring? 08.05.19, 20:20
            ida_listopadowa napisała:

            > riki_i napisał
            > > Zgadzam się. Skoro on przytula co mi
            > > esiąc 12k na rękę,
            >
            > Zaraz zaraz. A ktoś mu każe być w zwiazku z osoba, ktora zarabia mniej? Skoro t
            > o dla niego takie wazne, to niech po prostu znajdzie partnerke, ktora tez zarab
            > ia 12 tys na reke i sprawa rozwiazana!

            Mężczyzni kierują się raczej czym innym niż wysokością posagu (pomijam męskie szmaty).
            • bigzaganiacz Re: sponsoring? 08.05.19, 22:09
              No i to jest racja rysiek w przeciwienstwie do bab nie kieruja sie mysla ile mozna z nuej wycisnac tylko czy dobrze wyglada
        • black_magic_women Re: sponsoring? 08.05.19, 22:01
          riki_i napisał:

          > krowa_morska napisała:
          >
          > > Okazało się, że zakupiła sobie nowe mieszkanie - za gotówkę. Odkładala pr
          > zez te lata co miesiąc 100% pensji, a mój brat jelonek płacił za wszystko.

          Znam wariant pośredni. Mieszkanie jest jej (spadkowe), on się wprowadza, ale do niczego się nie dokłada (przepraszam, raz kupił jakis najtańszy papier toaletowy 😀). Argumentuje to tym, że zbiera na własne lokum. Czy pani (wykształcona, feministka etc) kiedy się o tym dowiaduje wyrzuca go z chaty?! Nie, w zamian nie ma nawet seksu, bo ten uprawia pan z innymi paniami. Nie pytajcie mnie co nią kierowało, że wytrzymala prawie dwa lata. Rozeszła sie dopuero po eskalacji przemocy...
          • semihora Re: sponsoring? 08.05.19, 22:34
            Wykształcenie i feminizm niewiele pomogą, gdy na oczach klapki... Miłość jest ślepa, czyż nie?
        • grru Re: sponsoring? 08.05.19, 22:38
          No jelonek, kto mu kazał? Wiedział, że kobieta zarabia, mógł zaproponować uczciwe warunki finansowania różnych rzeczy w związku.
        • mikams75 Re: sponsoring? 09.05.19, 21:48
          a kto sie migal od slubu? Jakby byli malzenstwem, to by sobie tak latwo nie kupila mieszkania.
          snake ma racje - facet mial do zaoferowania wylacznie kase i nic poza tym.
          • grru Re: sponsoring? 09.05.19, 22:22
            Skąd taki wniosek? A opisana w tym wątku pani, która utrzymywała chłopa i nawet seksu z tego nie miała, bo bzykal inne też nie miała nic do zaoferowania poza kasą/ Raczej bym powiedziała, że w obu przypadkach strona kasiasta była jednocześnie naiwna i zostało to wykorzystane.
            • mikams75 Re: sponsoring? 10.05.19, 01:05
              odnioslam sie do jelonka; w malzenstwie taka niespodzianka by pani nie wyszla, a przed slubem mieliby chwile na zastanowienie sie nad sensem zwiazku i by sie prawdopodobnie uczciwie rozstali.
              • grru Re: sponsoring? 10.05.19, 08:51
                Czyli wina jelonka, że pani za łeb do urzędu nie zawlókł? Jak ktoś ma takie tendencje jak opisana pani to lepiej już bez ślubu, bo jeszcze by długów narobiła czy coś
                • riki_i Re: sponsoring? 10.05.19, 13:29
                  grru napisał(a):

                  > Czyli wina jelonka, że pani za łeb do urzędu nie zawlókł? Jak ktoś ma takie ten
                  > dencje jak opisana pani to lepiej już bez ślubu, bo jeszcze by długów narobiła
                  > czy coś

                  Tak jest. Jak ktoś jest interesowny oszust, to w każdej sytuacji będzie działał na szkodę drugiej strony.
                  • iwoniaw Re: sponsoring? 10.05.19, 13:44
                    Widzę, na czym w opisanym przez Ciebie układzie polegała interesowność pani - wyjaśnisz, na czym polegało oszustwo? W jakiej sprawie pan został okłamany?
          • heavy_metal_thunder Re: sponsoring? 11.05.19, 14:00
            To nie powód, by go traktować jak szmatę i wykorzystywać. Poza tym to jej się mogło wydawać, że miał do zaoferowania tylko kasę.
        • iberka Re: sponsoring? 10.05.19, 08:31
          No to brat czy kuzyn?
          • riki_i Re: sponsoring? 10.05.19, 13:28
            iberka napisała:

            > No to brat czy kuzyn?

            Kuzyn to jest brat cioteczny.

            Widzę że niektórym paniom potrzebne są korepetycje na poziomie elementarnym.
            • grru Re: sponsoring? 10.05.19, 14:44
              Kwestia regionalna raczej. W Warszawie kuzyn to dalej niż brat cioteczny.
      • massinga Re: sponsoring? 10.05.19, 08:49
        W Tanzanii jest wlasnie, spolecznie usankcjonowany, taki uklad. Kobieta zarabia na waciki (nawet jak ma dobre albo lepsze zarobki niz maz) a maz ma wszystko oplacic. Zona ewentualnie moze go wspomoc.
    • tanebo2.0 Re: sponsoring? 08.05.19, 17:39
      Myślę żeby spróbować...
      • beneficia Re: sponsoring? 08.05.19, 17:56
        😄 w którą stronę?
        • tanebo2.0 Re: sponsoring? 08.05.19, 18:46
          Do mnie na sympatii piszą głównie panie w wieku poniżej 25 lat i powyżej 50 więc mogę w obie strony...
          • b00006 Re: sponsoring? 08.05.19, 19:32
            czemu jesteś na sympatii??
            • tanebo2.0 Re: sponsoring? 08.05.19, 19:43
              A po co zakłada się konto na sympatii?
          • beneficia Re: sponsoring? 08.05.19, 22:17
            Masz 2 x większą szansęsmile
            A co byś wolał?
            • tanebo2.0 Re: sponsoring? 08.05.19, 22:19
              35 letnią kobietę.
              • beneficia Re: sponsoring? 08.05.19, 22:43
                To sporo młodszą...
                Ale co byś wolał w kwestii sponsoringu, dawać 25latce czy brać od 55latki?
                • tanebo2.0 Re: sponsoring? 09.05.19, 05:50
                  9 lat to sporo?
                  • beneficia Re: sponsoring? 09.05.19, 13:44
                    W sumie to zależy od mentalności...
                    A z drugiej strony, jak to mówią - łóżko o wiek nie pyta smile
              • pani-nick Re: sponsoring? 09.05.19, 07:58
                Ooooh jaka szkoda, ze jestem za stara wink
      • fawiarina Re: sponsoring? 09.05.19, 07:11
        Myślę, że to zły pomysł dla kogoś, kto nigdy nie był w związku. Raczej fatalnie na tym wyjdziesz.
        • heavy_metal_thunder Re: sponsoring? 10.05.19, 07:47
          Też tak uważam. Mu potrzeba wyższej samooceny na początek, sponsoring mu tego nie da.
    • taki-sobie-nick Re: sponsoring? 08.05.19, 21:58
      Forma prostytucji.
    • hanusinamama Re: sponsoring? 08.05.19, 22:16
      Nie mam zdania. NIgdy mi zaden chłopak nie kupował ciuchów. Nie wyobrazam sobie ze idziemy do sklepu ja biore to, to i to a on płaci. Za to znajoma była oburzona: poszli do centrum handlowego. Ona wybrała jakies drogie kosmtyki i połozyła przy kasie...a facet czekał az ona za to zapłaci. Wiecej sie nie umówiła bo koles ma "wężą w kieszeni"...chyba na zdrowie chłopakowi wyszło smile
      • fawiarina Re: sponsoring? 09.05.19, 07:13
        Skąd się biorą takie kobiety? big_grin serio, nie znam żadnej osobiście. Gdyby mi facet za ciuchy płacił, to bym się czuła jakbym poszła na zakupy z tatą!
        • hanusinamama Re: sponsoring? 09.05.19, 13:06
          Dokłdanie. dodajmy ze to była powiedzmy 2 randka smile Na pierwszej byli na kawie, druga w drogerii smile
        • iwoniaw Re: sponsoring? 09.05.19, 13:27
          Też uważam takie zachowania za kuriozalne, na miejscu faceta bym chyba zdębiała nawet gdybym była z opcji "facet płaci na randkach" - rozumiem, gdyby miał postawić kino, kawę, kolację na mieście czy kupił jakiś prezent z okazji - ale zapłacić przy kasie za zakupy? Serio?
          • krowa_morska Re: sponsoring? 09.05.19, 20:29
            A gdzie jest granica między 'kuriozalne' a normalne? Jeśli związek ma np. pół roku, facet zarabia tak jak pisze autorka 12 tys, kobieta 4 tys. Płacą za mieszkanie po połowie. Pani zostaje powiedzmy 2 tys. miesięcznie, jemu 10.
            Czy oboje dostosowują się do jej pensji w wyjazdach, zakupach spożywczych? Czy jeśli chcą zrobić kolację, to on nie powinien płacić przy kasie za droższe produkty? Powinni kupować to, na co oboje spokojnie stać? Gdy mają jechać na wakacje, to tylko do Turcji last minute, mimo że mogliby (za jego) do Tanzanii? Albo gdy on chce, żeby ona mogła się lepiej ubierać (a ubiera się skromnie, bo tak ją stać), to kuriozalne jest kupienie jej ciuchów i butów lub przekazanie karty do samodzielnego użytku?
            Tak funkcjonują małżeństwa, albo jeszcze gorzej - bo zarabia tylko jedna strona. W związkach nieformalnych to już kuriozalne? I nie mówię o zakupach na drugiej, trzeciej randce, bo to wiadomo.
            • iwoniaw Re: sponsoring? 09.05.19, 20:40
              No ja pisałam właśnie o tym, o czym poprzedniczka - o tego typu zakupach (a właściwie ich oczekiwaniu) na etapie pierwszych randek. Jak para prowadzi wspólne gospodarstwo domowe i po prostu razem żyją, to oczywiście, że to odbieram inaczej. Różnie się bowiem ludzie umawiają (i w małżeństwie i w zw. nieformalnym) w kwestiach finansowych i to jest ok. A w opisanym przypadku pani oczekiwała świadczeń, które w moich granicach zachowań podpadają pod "kuriozalne", a nie "oczekiwany standard". No ale tak, zdaję sobie sprawę, że to jest b. indywidualne (vide posty panów uważających, że postawienie pani kawy za 12 zł to zaciągnięcie przez ową panią Zobowiązania Na Bógwico), zatem poprzestańmy na tym, że ludzie powinni się dogadywać, jakie mają standardy, żeby nie brnąć w związki niedopasowane od zarania.
        • mikams75 Re: sponsoring? 09.05.19, 22:03
          a no sa, mam takiego kolege i sie skarzyl, ze tak sie zachowuja panny poznane przez sympatie i inne tego rodzaju portale. Dosyc szybko sie zreflektowal, ze go nie stac na takie randki i jak odmawial wspolnego lazenia po sklepach, to tez przestawaly odbierac telefony. Kawa, kolacja, spacer, kino to za malo, zeby sie poznac.

          Ja sama za to nie lubilam nigdy wspolnych zakupow z facetem i rozmyslania, kto ma za co zaplacic. Niech facet idzie i kupi mi prezent, jak ma na to ochote. Jak chce zrobic kolacje, to niech zrobi zakupy. Ja zrobie innym razem.

          Pamietam jak za mlodu, ledwo poznany chlopak, poprosil mnie, zeby z nim isc przymierzyc kurtke, ma upatrzone 2 w jednym sklepie, ale nie wie ktora wybrac. Ok, poszlam. Sklep drogi jak diabli, mnie nie bylo wtedy stac na zakupy w takich miejscach, no ale ok, robilam dobra mine i porownywalam kurtki (skrywajac szok, ile kurtka moze kosztowac!). Kolesia znalam krotko i jakos sie nie afiszowal kasa. I jak juz wybral kurtke, to koniecznie chcial i mnie cos tam kupic. W zyciu nie czulam sie tak niezrecznie u boku faceta. Poczulam sie taka malutka i biedna w swojej skromnej kapotce a on probujac wybrac cos dla mnie nie rozumial zupelnie, czemu odmawiam, przeciez to takie ladne rzeczy uncertain
        • heavy_metal_thunder Re: sponsoring? 11.05.19, 10:14
          A ja lubiłem czasem zapłacić za byłą dziewczynę w galerii handlowej wink miałem więc galeriankę wink
          • krowa_morska Re: sponsoring? 11.05.19, 13:51
            Ile ty z nią byłeś Józek?
            • heavy_metal_thunder Re: sponsoring? 11.05.19, 17:11
              Mało to istotne, tak około 1,5 roku, z małym hakiem.
    • boo-boo Re: sponsoring? 09.05.19, 13:20
      Jeśli tak im obojgu pasuje i taki mają układ- nie mnie to oceniać.
    • cruella_demon Re: sponsoring? 09.05.19, 22:07
      Oczywiście, ze to prostytucja.
    • triss_merigold6 Re: sponsoring? 10.05.19, 08:00
      Sponsoring to prostytucja - to raz.
      Nie widzę powodu dla którego dorosła i zdrowa pani miałaby być jakoś szczególnie wspierana finansowo. Jeśli spotyka się z panem tylko ponieważ on płaci, funduje, kupuje etc. to jest prostytutką.
      • krowa_morska Re: sponsoring? 10.05.19, 15:11
        A jeśli ona go kocha, planuje z nim życie, ale on ją właśnie wspiera, finansuje jej ciuchy czy wyjazdy, zupełnie sam z siebie i przez nikogo nienamawiany? Nadal prostytucja? Taką sytuację opisuje chyba autorka wątku (tzn domyślam się, że jest tam uczucie, ale zasadniczo nic na ten temat nie wspomniała).
        • fawiarina Re: sponsoring? 10.05.19, 16:55
          Ja myślę, że wtedy należy zastosować kryterium @agata_abbott, czyli zapytać czy ta pani by tego pana kochała, gdyby jej tych korzyści materialnych nie oferował.
          • majenkir Re: 11.05.19, 14:07
            fawiarina napisała:
            > Ja myślę, że wtedy należy zastosować kryterium @agata_abbott, czyli zapytać czy
            > ta pani by tego pana kochała, gdyby jej tych korzyści materialnych nie oferował.



            A czy pan by kochal, jakby pani byla brzydka?
            • krowa_morska Re: 11.05.19, 15:45
              Albo zbrzydła nagle, w wyniku np. totalnego ataku trądziku lub wybuchu oleju w twarz?
              Czy my nadal kochałybyśmy naszych partnerów/mężów gdyby coś tam, coś tam? Wydaje się, tak na sucho, że oczywiście tak. W rzeczywistości nagłe zmiany w życiu dwojga ludzi (czy to spowodowane gorszą sytuacją materialną, czy chorobą, czy wypadkiem i nagłą niepełnosprawnością, czy utratą urody) krok po kroku zmieniają ich wzajemne relacje, często aż do finału w postaci rozwodu/rozstania. Czy to znaczy, że te związki nie są nic warte, póki była kasa, uroda czy zdrowie?
              • majenkir Re: 11.05.19, 18:11
                krowa_morska napisała:
                > Czy to znaczy, że te związki nie są nic warte, póki była kasa, uroda czy zdrowie?


                Mnie chodzi raczej o cos innego. Dlaczego jak facet sie zakocha w intelekcie panny to jest dobrze, a jak w ladnej buzi to jest zle? Mnie zawsze pociagali zaradni, umiejacy zarobic faceci.
    • ck2 Re: sponsoring? 11.05.19, 11:04
      Tak, sponsoring jest formą prostytucji, ale bardziej "cywilizowaną"
      Tak, związek o którym piszesz jest formą sponsoringu i pozostaje nią nawet, jesli państwo założą sobie obrączki na palce. Ale jeśli im to odpowiada (a w końcu wielu osobom odpowiada coś takiego, układ sił i korzyści jest jasny) to ich sprawa.
    • pelissa81 Re: sponsoring? 11.05.19, 14:12
      No a czym innym jest prostytucja jak nie takim samym ukladem - sex za dobra. Nie ma dóbr, nie ma sexu. To samo, ale na wyłączność big_grin Ale fajnie sobie poprawiać humor, że to coś lepszego.
      • krowa_morska Re: sponsoring? 11.05.19, 15:53
        W innych sferach jest podobnie, bo jeśli się dobrze przyjrzeć, wszystko jest układem. Póki obu stronom wszystko w relacji pasuje, wydaje się, że to dobry związek. Np. w małżeństwie, w którym pan zarabia, pani zajmuje się domem. Póki oboje robią to dobrze, wszystko gra. Ale niech pani nagle zacznie zaniedbywać obowiązki domowe, nie gotować, nie sprzątać, ignorować potrzeby ciężko pracującego partnera. Pan się będzie wściekał, aż w końcu ją zostawi. Bo układ przestał działać. Podobnie może być z urodą - póki pani ma wymiary i sprężystość, jest związek. Jak pani zacznie się psuć lub przydarzy jej się jakieś nieszczęście, pan pani podziękuje za uwagę i pójdzie szukać kogoś atrakcyjniejszego wizualnie. Ale tego prostytucją nikt nie nazwie, choć to wciąż kupczenie własną uwagą, czasem, pieniędzmi - za to, czego aktualnie potrzebujemy. A czy to są pieniądze, jędrny cyc czy oporządzanie chaty - kwestia umowna.
        • ck2 Re: sponsoring? 11.05.19, 18:18
          Definicja prostytucji: świadczenie usług seksualnych w zamian za korzyści finansowe lub materialne.
          • krowa_morska Re: sponsoring? 11.05.19, 18:55
            To tylko nazwa, mechanizm jest taki sam. Coś za coś, a jak nie ma cosia, to spadaj.
            • ck2 Re: sponsoring? 11.05.19, 19:01
              Mechanizm może tak, ale zjawisko już inne. Czyli np. prowadzenie domu w zamian za utrzymanie nie jest prostytucją.
              • pelissa81 Re: sponsoring? 11.05.19, 20:54
                Cokolwiek materialnego / wymierne korzyści w zamian za sex jest prostytucją. Gówno nie będzie perfumą. Co nie znaczy, że mam coś przeciw - zupełnie nie, dla mnie to normalna część społecznej umowy i tyle. Są ludzie co płacą, są co biorą - uczciwa sytuacja.
                • ck2 Re: sponsoring? 11.05.19, 20:58
                  > Cokolwiek materialnego / wymierne korzyści w zamian za sex jest prostytucją.

                  No przecież tak napisałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka