klemensik2
18.10.04, 17:05
Wydawało mi się całe życie że w życiu jest odwrotnie. To mąż czuje się
odrzucony gdy rodzi się dziecko. Ja nie czuję się odrzucona tylko mąż już nie
mówi do mnie rybko , żabko nie całuję często , nie przytula jak kiedyś i nie
pieszczocha w każdej wolnej chwili. To wszystko dostaje nasz 8 miesięczny
synek ( z czego bardzo się cieszę). Któraś z Was pomyśli że jestem durna
mając taki problem ale ja tak piszę pół żartem pół serio. Ale jednak coś mi
brak.