chocolatemonster
17.05.19, 21:45
Jak mnie ostatnio w...ja ludzie...Przyzwyczajeni, ze jestem herbatnikiem: milym, uprzejmym i pomocnym. Od jakiegos czasu juz mnie to uwiera bo wiekszosc zamiast docenic - wlazlaby na glowe i nasrala. Nie wchodzac w szczegoly:miarka sie przebrala. Nauczylam sie w koncu mowic 'nie, nie moge, nie mam czasu'. Polowa znajomych poobrazanych (w tym np jedna, ktora byla zbulwersowana gdy wpadla bez zapowiedzi na wieczorne pogaduchy (?!) a ja w tym czasie bylam z mezem w knajpce).
W pelni rozumiem Danke. Ja tez chcialabym miec smoka. Co chwile sycze pod nosem 'Dracarys!!!'. Koniec z herbatnikiem. Ech...