triss_merigold6
02.06.19, 19:53
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,24808375,tydzien-po-tym-jak-okazalo-sie-ze-jestem-w-drugiej-planowanej.html#s=BoxOpMT
Gwoli uzasadnienia: - Opowiadam moją historię, bo może być ona pomocna dla kobiet, które znalazły się w podobnej sytuacji - podkreśla Weronika.
Streszczę. Pani spotyka się z młodszym i zalicza wpadę, tyra jak dziki osioł do porodu i tuż po porodzie, potem trochę się państwu układa, a trochę nie za bałdzo, bo pan pragnie wolności właściwej chłopcom w jego wieku. Robią drugie, i tydzień po info o ciąży pan młodszy się stlenia do innej. Pani ponownie tyra jak dziki osioł do porodu i tuż po, ale nie idzie do sądu po alimenty, bo tatuś dzieciom właśnie zaczął pracę w galerii i nie zarabia zbyt dużo.
Po jakimś czasie, jak pani godzi się z rozstaniem i otwiera na nową znajomość, wówczas pan płacze rzewnie, że nie chce by inny mężczyzna wychowywał jego dzieci więc się finalnie schodzą. A, przypadkiem zupełnie akurat pan został kopnięty przez inną i jest niezagospodarowany.
Kurtyna.
Jak pragnę zdrowia, nie wiem po co Gazeta drukuje takie desperackie kocopały.