janja11 Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 11:42 Z reguły nie przeszkadzają mi podwórkowe dzieciaki. Mam dużą skalę tolerancji i o ile nie przeginają z agresją (fizyczną, ale też psychiczną) jest spoko, a taki dziecięcy szum za oknem wręcz lubię i w paru miejscach, gdzie mów, ieszkałam, brakowało mi go. Pamiętam jeszcze z mojego dzieciństwa, takich samozwańczych podwórkowych szeryfów, których denerwowało granie w piłkę i np. jeden z sąsiadów ochoczo zabierał nam piłkę i konieczna była interwencja rodzica, aby piłkę odzyskać. No, w życiu nie chciałabym być takim szeryfem-upierdasem. Gdybym miała problem z akceptacją dzieciaków na podwórku, to wybrałabym dom na odludziu, albo mieszkanie na ostatnim piętrze wysokiego bloku. A ja lubię takie sąsiedzkie klimaty. Znam dzieciaki z naszego podwórka, widzę jak się zmieniają i znam ich rodziców. Agresja dziecięca jest często lustrem zachowań rodziców. Jeśli rodzic zwykle ogranicza się do dyscyplinowania dzieciaka półsłówkami (chodź tutaj! nie rób tak! ), to z dużym prawdopodobieństwem córka/ syn tak będą rozmawiali z rówieśnikami. Z każdym z tych dzieciaków da się dogadać , bo dzieciaki są fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
liberica1 Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 12:24 Mam pod oknem plac zabaw, który zrobili rodzice. Czasami jak któreś dziecko skacze po zabawkach typu huśtawka itp to zwracam uwagę. Zwracam też gdy uderzają czymś o moją ścianę i wtedy w pokoju mam wrażenie, ze spadnie kaloryfer. Na normalne odgłosy zabawy nie reaguje. Zamykam po prostu uchylone okno żeby było ciszej. Życie. Nic na to nie poradzę. Ale nie jest to jakaś tragedia straszna. Normalne odgłosy zabawy mi nie przeszkadzają. Tylko te kopanie, huki uderzenia czegoś o ścianę mimo, że bramkę do piłki nożnej mają po innej stronie placu zabaw. Uotzedzaja pytanie. Nie, nie mogłam wybrać innego mieszkania. Pod oknem była trwa. Rodzice zrobili sobie prywatny placyk zabaw ot tak. Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 12:31 Ja to bym sobie jakiś rodzaj broni kupiła...kto to widział, żeby się dzieci na podwórku bawiły.... Odpowiedz Link Zgłoś
hukop Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 12:50 Jak tak możesz, dziubdziusie wyganiać? Jak mogą ci w ogóle przeszkadzać? Przecież tak słodko drą japy, uwielbiam ten pisk o po ranku albo jak wracam z pracy. Zaraz dostaniesz odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 13:18 Zaczela mi przeszkadzac grupka dzieci , ktore zaczely wychodzic pod dom i glosno sie bawily (nigdy wczesniej czegos takiego nie bylo). Przestaly z chwila , gdy moja corka do nich dolaczyla Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 13:23 Doczytałam, że twój post to prowokacja. Sama mieszkam na ulicy, gdzie są domki jednorodzinne, każdy domek ma swój ogród i mieszka całkiem sporo młodych ludzi. Jeszcze do niedawna obok nas mieszkała para, gdzie ona zajmowała się dziećmi, prowadziła takie mini przedszkole ze żłobkiem. Gdy było ciepło wychodziła z dzieciakami do ogródka i one się bawiły, krzyczały, grały w piłkę i inne gry. Dwa domy dalej tez mieszka rodzina z dziećmi, które często bawią się w ogrodzie. Na przeciwko naszego ogrodu są dwie rodziny z dziećmi również chętnie korzystającymi z ogrodu. Nigdy mi te hałasy nie przeszkadzały, podobnie jak coniedzielne koszenie trawy, czy inne głośne roboty ogrodnicze. Kurczę, jesteśmy ludźmi i dla siebie mamy znacznie większą tolerancję niż dla innych, a przecież ja też miałam małe i głośne podczas zabawy dzieci. Mieszkaliśmy wtedy w kamienicy, podwórko małe, studnia, więc musiałam z dziewczynami jechać do parku ujazdowskiego, bo tam był najbliższy plac zabaw dla dzieci. Uwagi gazeciarza uważam za prowokację niewartą uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 18:05 Koszenie trawy w niedzielę? U nas są o to awantury. O hałasy z ogrodu też, ale nie w wykonaniu zwykłej zabawy, a chamskich tekstów i bluzgow, w wykonaniu dzieci 6-8 letnich. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 01:24 U mnie nikt nie ma pretensji. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 08:39 U nas temat jest wałkowany na każdym zebraniu mieszkańców, oraz na lokalnych forach (to prawie w każdą niedzielę...). Frakcje są silne, jedna „chcę mieć jedne dzień ciszy!” Vs „pracuję, sobota to jedyny dzień kiedy mogę zrobić zakupy, kiedyś kosić muszę”. Jest śmiesznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 14:41 Pamiętam, to był mój koszmar, właściwie codziennie od 16 do 21 darcia, piski, śmiechy, zimną jesień witałam z radością. Po 3 latach przyzwyczaiłam się i tak było do wyprowadzki. A plac zabaw miałam tak z 50 m od okien na 2 wysokim piętrze, i kilka dużych drzew po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 14:59 Ale kiedy? Jak po 22 to możesz. Chyba ze u was cisza nocna jest wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 15:40 Dzieci mają prawo hałasować i bawić się, bo są dziećmi. Ja mam prawo wypoczywać we własnym mieszkaniu, bo temu służy - wypoczynkowi po pracy, normalnemu życiu. Prawo dzieci do zabawy realizowane jest w ten sposób, że mają plac zabaw i tam mogą się bawić i hałasować do woli. Prawo moje do wypoczynku realizowane jest w ten sposób, że jak zabawy dzieci przeniosły się na galeryjki prowadzące od windy do mieszkań, to po zgłoszeniu tego zareagował administrator budynku i skontaktował się z rodzicami dzieci prosząc, by dopilnowali by zabawy pociech nie naruszały praw innych mieszkańców. Niedawno się przeprowadziłam, mieszkanie wybierałam tak, by nie było przy samym placu zabaw (tam z pewnością chętnie zamieszkają rodzice pociech, by mieć oko na bawiące się potomstwo, prawda?) i na takiej wysokości, by ewentualne latające piłki do mnie nie dolatywały. Poszłabym do rodziców, ale nie licz na zrozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 16:48 Tyle sie trabi ze dzieci siedza przed ekranami, a Ty chcesz przeganiac. Ugh. Jesli nie niszcza nic, nie sa chamskie, nie popalaja ani nie popijaja czego nie powinny, tj ogolnie sa dzieciakami ktore zachowuja sie jak dzieciaki - pokochaj albo wloz zatyczki. Jakby mi baba przyszla ze przeszkadza jej bawiace sie dziecko, to bym ja spuscila na drzewo. Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 17:05 Do mnie przyszedł dziad akurat. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 17:41 I tak codziennie przychodzi i zostaje po kilka godzin czy masz na to ochotę czy nie? Jeśli tak to współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Dzieciaki na podwórku 10.06.19, 17:06 Strzelac z wiatrówki proponuję ( ostrożnie, aby nie trafic we własne dziecię). Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 07:14 Nigdy nie przeszkadzały mi dzieci My mieszkamy na duzym osiedlu, w naszej części nie ma placu zabaw - dzieci korzystają z ogólnodostępnych traktow pieszych lub bawią sie pod biurowcem, kawiarnia lub chodzą na płace zabaw przynależne do innych budynków. Nikt nigdy na nikogo sie nie skarżył, jesli pojawia sie jakis rodzic, to z jedzeniem dla bandy - dzieci np. proszą taka osobę, aby zadzwoniła do mamy/taty i zapytała, czy moze isc na plac zabaw. U nas pod domem jest długa i szeroka przestrzeń - tutaj rozwijają talenty na hulajnogach i rowerach, grają w klasy, rysują kreda drogi. Piszczą, śmieją sie, biwakują. Gdy widza kota wspinającego sie po bluszczu to jest jeden wielki ryk smiechu i doping. Gdyby ktoś przyszedł do mnie jak do Ciebie, to powiedziałabym, ze zapomniał wół jak cielęciem był i nie zycze sobie kolejnych wizyt. Co za baran. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 07:39 A co ze spokojem innych dorosłych osób? Gdzie mają prawo odpocząć jeśli nie we własnym mieszkaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 07:41 Gazeta, trollu - odpowiem ci tylko dlatego, bo takie pytanie mógł zadać ktoś inny. Nikt nie narzeka i nie zwraca uwagi dzieciom. Ba, starsze osoby zawsze te dzieci zaczepiają i cieszą sie, ze sa takie fajne i normalne; i zawsze pada argument - super, ze cały Dzien na zewnątrz a nie przed komputerami czy tv. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 07:42 A w naszym budynku od strony zabaw z dziećmi sa sypialnie i pokoje; cześć dzienna jest od strony zieleni i tam jest chłód latem. I hałas nie dociera, bo to duze mieszkania, robaczku Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 07:49 W "Cosmopolitan" swego czasu czytałam o 10 najlepszych metodach antykoncepcji. Pamiętam, że dość wysoko w tym rankingu plasowała się "sypialnia od strony placu zabaw". Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 09:33 Sypialnia służy do spania, ludzie z reguły spia w nocy, nie znam nikogo kto przesiaduje codziennie w sypialni w czasie, gdy dzieci sa na placu zabaw; pory dnia sie nie stykają, trollątko Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 10:15 No tak, matki raczej mogą sobie pomarzyć o dzikim seksie w ciągu dnia, zwłaszcza, że wieloletni mąż i tak średnio zainteresowany, przepraszam, nie wzięłam pod uwagę, że inni w seksie mają inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 11:16 Trollątko, seks to nie tylko sypialnia )) Odpowiedz Link Zgłoś
shumari Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 07:58 Mieszkam na wielkim osiedlu w jednym z największych chińskich miast. Tuż pod oknami mam plac zabaw i codziennie rano biorę coś na uspokojenie bo inaczej wybiłabym całe towarzystwo w sekundę 😝 A tak poważnie, to tak, wkurzają mnie te piski okropnie, ale z drugiej strony jestem wyrozumiała bo w końcu gdzie maja się wykrzyczeć ? Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 08:02 To ja się wyłamię i napiszę, że nie lubię wrzasków i pisków innych dzieci,lubię ciszę. Do mojego budynku nie przynależy plac zabaw i zawsze tego żałowałam, ale ten wątek uświadomił mi, że są tego plusy Odpowiedz Link Zgłoś
paulina_wu82 Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 08:04 nie, nie przeszkadza bo po to jest plac zabaw. Ale mam sąsiadkę, kotrej wszystko przeszkadza ale to dlatego, ze jest starą zgorzkniała panną nieznosząca dzieci i 2 razy zwróciła uwagę czy te dzieci nie moga biegać gdzies indziej bo za bardzo hałasują. Odpowiedziałam ze mogą np w domu i zaprosiłam 6 dzieciaków do nas do domu - dodam ze ona mieszka po nami. Przez 4 godziny dzieciaki tak dokazywały ze laska musiała w duchu błagać żeby wyszły na zewnątrz. Od tamtej pory chyba zmienila zdanie i dzieci na palcu zabaw jej nie przeszkadzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 08:17 Cham w domu, cham na zewnątrz, nic nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina_wu82 Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 08:36 niestety bardzo mam w dupie Twoja opinie Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 08:48 JAk mieszkałam w bloku, to w takiej sytuacji wzywałam policję. Zakłócanie spokoju innych mieszkańców jest chamstwem, nawet jeżeli uważasz, że masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina_wu82 Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 09:57 chamstwem ale nie przestępstwem, policja nic nie zrobi wiec poluzuj stringi Odpowiedz Link Zgłoś
nota_bena Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 13:27 No i co policja na to?? Ciekawa jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
nota_bena Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 13:36 Bawią mnie te rady o wzywaniu policji na bawiące się dzieci. Otóż ... Policja przyjedzie na wezwanie bo musi. Wiadomo. Niestety nie ma paragrafu , z którego mozna wypisać mandat rodzicom tych dzieci. Za to policjanci mogą wypisać mandat za bezzasadną interwencję takiemu wzywajacemu. I to będzie jedna z łagodniejszych opcji. Jeśli wzywający trafi na miły i uprzejmy patrol, może skończyć się na pouczeniu. Wtedy oznacza to, że wzywający ma bardzo dużo szczęścia. Jeśli natomiast rodzić takiego dziecka, do którego wezwano patrol złoży wniosek o ukaranie za bezzasadną interwencję, to policja będzie musiała wszcząć postępowanie w tym kierunku. Także radzę uważać z tym wzywaniem policji na dzieciaki. Poza tym jeśli sam policjant uzna, że nastąpiło bezzasadne wywołanie czynności, może nie karać mandatem, a napisać stosowną notatkę i wówczas sprawa może również trafić do sądu. Sąd za takie bezzasadne wywołanie czynnosci może nałożyć grzywnę, przeważnie 500 zl, oraz nawiązkę w wysokości do 1000 zł. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kolibeer2 Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 09:34 nie przeszkadzają, na zabawy i hałasy nie zwracam uwagi jak grają w piłkę wśród samochodów, to reaguję - bezpośrednio u dzieciaków i kiedyś wygoniłam obce dzieciaki z klatki, bo biegały i polewały się wodą Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 10:10 Bardziej przeszkadzają mi ich rodzice którzy drą japy na te dzieci lub z innego powodu nie wiadomo do kogo.... Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 14:32 Sama sie bawila na podworku czy kyos cie gonil? Mnie wychodzi, ze nasi starzy mieli wiecej luzu w gaciach niz my sami. No i mimo tego udalo im sie wychowac aspoleczne, egoistyczne nieużytki PS. Fajny trolling Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Dzieciaki na podwórku 11.06.19, 14:41 Za naszych czasów wystarczyło by dowolny dorosły (mógł to być rodzic jednego z nas lub przypadkowa osoba) powiedział z okna, że tu mamy się nie bawić i nie było dyskusji. Uwagę mógł zwrócić każdy dorosły i nie był za to sekowany, straszony czy wyzywany ze strony rodziców uroczych maluszków. Każdy rozumiał, że w blokach mieszkają też osoby stare, chore lub mające niemowlę i zawsze można po prostu pójść się pobawić na plac zabaw czy do parku. Odpowiedz Link Zgłoś