Dodaj do ulubionych

Psychiatra i Hashimoto.

14.06.19, 20:46
Co uważałybyście na temat lekarza, który na informację od pacjenta/pacjentki o chorobie Hashimoto pyta...

A co to jest? big_grin

Z cyklu w sumie czy śmiać się czy płakać...
Obserwuj wątek
    • australijka Re: Psychiatra i Hashimoto. 14.06.19, 21:09
      Jeśli to psychiatra, korzystający z porady nie wie czy jest pacjentem czy pacjentką jak wynika z Twojego wpisu, to sensowne jest dalsze sprawdzenie poziomu świadomości za pomocą tego typu pytań. Dziwne połączenie "co uważałybyście na temat". Ale może mieszkasz poza Polską.
    • 123zielona123 Re: Psychiatra i Hashimoto. 14.06.19, 22:02
      Różne rzeczy się zdarzają.
      Miałam 22 lata jak zachorowałam na ospę. Mieszkałam z osobą z półpaściem i nie chorowałam wcześniej. Pojawiło mi sie kilka krostek. Poszłam do dermatologa w przychodni uczelnianej. Pani doktor przepisała mi wit C i stwierdziła że zwolnienia niepotrzebne. Po tygodniu moje współlokatorki namówiły internistę z przychodni na wizytę domową. Przyszedł i powiedział co myśli, dał wsteczne zwolnienie i jeszcze wpadł sprawdzic jak sie miewam po nastepnym tygodniu
      Drugi przypadek: syn miewał bilesne zapalenia ucha. z braku terminu udałam sie prywatni , tam gdzie było wolny termin. Zwykle wystarczył Tobrex do ucha, i awaryjnie antybiotyk doustnie. Pani doktor- oceniam ok 80lat stwierdziła, że przepisze takie dobre robione lekarstwo. W aptekach odmawiali tłumaczac się różnie, aż w którejś starszy pan technik stwierdził, że to zajzajer i nikt tego nie zrobi bo by do kryminału poszedł.
    • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 08:22
      Wielu lekarzy ma, no jakby to powiedzieć, duży dystans do obecnej mody na Hashimoto. Widzi, że jest nadrozpoznawalność, a pacjentki bardzo lubią to mieć rozpoznane i to w jakimś sensie świadczy o ich psychice. Często lekarze pierwszego kontaktu wcale się nie palą, aby ludziom z tsh w normie, poszerzać diagnostykę, a to kobiety same z sienie, po konsultacji z dr googlem lub znajomymi z grupy internetowej, ew. dietetykiem/trenerem badają te przeciwciała. Może więc to nie było głupie pytanie, chodziło w nim czym dla Ciebie jest to Twoje Hashimoto, jakie Twoje potrzeby zaspokaja posiadanie takiego rozpoznania. Czy to np. wymówka, aby nie zredukować masy ciała czy wytłumaczenie lenistwa, braku energii, niechęci do podejmowania wysiłku.
      • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 08:27
        Co to znaczy moda na chorobę i moda na rozpoznawalność?
        Jest też moda na Sm? Rozpoznawalność wszak rośnie. Ludzie latają jak nawiedzeni do lekarza bo mają zmiany w głowie wcześnie wykryte na etapie na którym nawet lekarz nie jest w stanie powiedzieć co to jest. Też moda? W sumie o tym sie mniej pisze TUTAJ, to pewnie nie słyszałaś.


        Jak się człowiek ŹLE CZUJE, to ma prawo szukać.
        • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 08:50
          Nie, na SM nie ma mody. Tylko na Hashimoto i insulinooporność. Jak ktoś ma objawy, że np. zaczyna się przewracać czy traci wzrok, to, oczywiście, normalne, że szuka przyczyny. Ale objawy powodujące dążenie do rozpoznania Hashimoto czy insulinooporności to często są "nie jem a tyję" i "nic mi się nie chce". I w zasadzie przy takich objawach wystarczyłoby zmienić styl życia: dieta (najważniejsze - mniej jeść), ruch, wysypianie się, unikanie stresów. Bo jak się doprowadzi do rozpoznania Hashimoto czy insulinooporności, to wychodzi, że i tak nie ma leczenia farmakologicznego tylko należałoby wprowadzić dietę, ruch itd.
          Samej mi rok temu wyszło tsh ponad 3. Jak bym poszerzała diagnostykę, może by się okazało, że też mam podwyższone p/ciała, bo to bardzo powszechne. Ale po co mi to? Czyli jak komuś jest coś takiego potrzebne do szczęścia, to to może być cenna informacja dla psychiatry.
          • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 10:14
            Jak nie ma?
            Siedzisz na ematce, to może Ci się wkręciło, że hashimoto, (które JEST CORAZ CZĘŚCIEJ DIAGNOZOWANE nie na piękne oczy i nie pod groźbą pocjenta z pistoletem ) jest modne.
            A na alergię jest moda?
            Jak może być moda na choroby? Że niby dziś mam hashimoto a za 10 lat nowotwór bo mi pasuje do sukienki?
            Powielasz durne mity, że aktualnie nadal sm diagnozuje się, i podejrzewa pod wpływem tak specyficznych objawów. Otóż błąd. Nie tylko i skala ta rośnie z powodu dostępności do Mri.
            Aktualnie mri jest wykonywane bardzo często, również prywatnie z powodu " choćby bólu głowy lub innych błahych w porownaniu do utraty wzroku czy paraliżu czynników. Wychodzą zmiany i jest problem bo nie wiadomo co to, a ludzie wariują.
            I z racji ZAINTERESOWANIA tematem co najmniej kilkanaście znanych mi w tej kwestii osób w ten oto sposób ma zdiagnozowanie sm mimo, że zarzekają się, że dretwieje im jedynie mały palec, czy poboli głowa. Sm na początku choroby bywa zdradziecko błahe.
            A jeszcze więcej ma podejrzenia i jest do obserwacji. Tylko nikt się tym nie chwali na ematce czy głównej tablicy fb.
            Tysiące ludzi zlałoby takie objawy. I pewnie to robi.
            To, że Ty również coś masz gdzieś, nie znaczy, że wszyscy mają.
            Ja no mam w dupie Tsh 6 mimo leków, a mam bo czuję się ok. A czuję się tak bo mam subkliniczną i tylko dlatego, że mam mimo takiego tsh bardzo wysokie poziomy hormonów.

            Nikt nie lubi diet, a już na pewno na wszelki wypadek. Rozumiem, że masz dar czucia się jak osoby chore na hashimoto?
            To ciekawe, bo wszelkie znane mi MEDYCZNE źródła mają większą listę objawów. Ale Ty masz dwa i to z własnej winy: żre i nic mi się nie chcę.
            Napisałaś jakąś pracę naukową nt?
            Że niby jak ktoś ma rozpoznane hashimoto, to wyleczy je dietą, brakiem stresu, snem a leczenia nie ma? fascynujące.

            Jedna wariatka wmawiała ludziom, że przeciwciała przeciw akwaparynie 4 Nmo mają zdrowi ludzi bardzo często. Można i tak.
            • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 11:28
              "Że niby jak ktoś ma rozpoznane Hashimoto, to wyleczy je dietą, brakiem stresu, snem a leczenia nie ma? fascynujące."
              Dopóki poziomy hormonów są w normie, to nie ma. I o tym właśnie piszę, że nie ma sensu sobie badać poziomu przeciwciał, dopóki poziomy hormonów są ok. Bo wtedy i tak nie ma leczenia farmakologicznego, a jedyne, co się zyskuje to ROZPOZNANIE. A jak ktoś potrzebuje rozpoznania dla rozpoznania, to właśnie warto się przyjrzeć jego psychice.
              "które JEST CORAZ CZĘŚCIEJ DIAGNOZOWANE nie na piękne oczy i nie pod groźbą pacjenta z pistoletem"
              Ale w Polsce odpłatne badania krwi można zrobić bez skierowania od lekarza więc często do ich zrobienia skłania kobiety "wiedza" zdobyta z internetu lub różni pracownicy paramedyczni, właśnie dietetycy, trenerzy...
              • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 12:11
                Ciekawe, a Ty jesteś lekarzem, że decydujesz o sensie leczenia lub jego braku?
                O sensie leczenia decyduje LEKARZ I SAMOPOCZUCIE. Choroba hashimoto, to choroba ogolnoustrojowa. Jw decyduje obraz kliniczny - wyniki badań oraz samopoczucie. A żeby je znać trzeba je wykonać a nie założyć że na pewno nic mi nie jest.
                Rozumiem, że i psychiatrą jesteś i decydujesz kto ma problem psychiczny bo ktoś chce wiedzieć czy jest chory i ma ile musi zmienić swój styl życia i czy musi zastosować terapię - przy chorobie hashomoto prędzej czy później musi.
                Mniej więcej taki sam dylemat czy leczyć cis czy dopiero sm, jesli cis nie jest izolowanym objawem klinicznym a jedynie obrazem radiologicznym.

                Już widzę jak Malgorzata idzie do lekarza, źle się czuję i dostaje diagnozę hashimoto przy właściwych wynikach badań...😵


                Pomimo, że w Polsce ( tej zaściankowej Polsce, w ktorej wielu pseudo emigrantów nie widzi sensu badań i profilaktyki wynikającej z zbyt długiego oczekiwania na teminy lekarskie i polskiego GB, który nie jest lekarzem od wszystkiego bo nie jest, choć mógłby być dopóki sami nie zachorują i nie poczują się tak źle, że paracetamol i morfologia nie pomoże) można zrobić sobie badanie odpłatnie, to nie uzyska się odpłatnie wyniku z nieprawidłowością, diagnozy i o zgrozo recepty.
          • ciszej.tam Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 10:35
            czyli po prostu lekcewazysz zdrowie I dopisujesz do tego martyrologie.

            cos jak ludzie ktorzy twierdza, ze depresja nie istnieje bo to tylko lenistwo.

            medycyne jak rozumiem skonczylas na samych piatkach?
            • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 11:23
              Depresja istnieje i właśnie wręcz uważam, że być może jednym z jej objawów jest potrzeba rozpoznawania u siebie schorzeń typu Hashimoto i insulinoopornośćsmile
              • ciszej.tam Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 12:02
                jak I odwrotnie.

                wiele osob ktore de facto maja chorobe somatyczna tarczycy jest leczone na depresje. Litem. ktory ma fatalny wplyw na tarczyce.

                zatem lepiej traktowac medycyne serio I now wierzyc ze wszystko wyleczy yoga I dieta bezglutenowa. I cieciorka w nodze lol
                • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 12:23
                  Żeby tylko cieciorka. Pewna starsza pani leczyła ból nadgarstka okładami własnego moczu. Pracowała na "piekarni" Pączków. Smacznego!
                  • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 12:32
                    Ale litem nie leczy się depresji tylko stabilizuje nastrój w dwubiegunówce. I nie mówię, żeby nie leczyć niedoczynności, również tej spowodowanej Hashimoto. Chodzi mi tylko o to, że nie ma sensu robić sobie od razu "całego pakietu badań tarczycowych" i rozpoznawać Hashimoto na etapie bez niedoczynności, na co teraz jest ogromna moda!
                    • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 13:01
                      A kiedy zrobić ten pakiet badań? Za rok, za 10, za miesiąc, za 6 miesiecy - wtedy jak Ci organizm rozwali niedoczynność? A może organizm wyśle list: to już.
                      A może opłaca się chodzić po każde badanie osobno co jakiś czas za 100 zł za wizytę. Fakt. Janusz Biznesu.
                      Nikt sobie badań nie robi jak się dobrze czuje, chyba że profilaktyczne. ( wtedy tylko tsh)
                      Jeśli się czuje źle to zazwyczaj nie ma tylko hashimoto.

                      • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 13:06
                        Złe samopoczucie to nie tylko tarczyca. Generalnie bada się tsh i jak jest prawidłowe szuka przyczyny gdzieś indziej (ale nie mówię, że nie zdarzają się wyjątki np. tsh przy granicy normy i EWIDENTNE objawy, ale to jest rzadkość).
                        • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 16:40
                          Ale może to być tarczyca. O tym decyduje lekarz. Jeśli są objawy charakterystyczne dla danej choroby to się robi badania: proste. Czasem 10 będzie pudłem a 11 strzałem dziesiątkę.
                          Co w tym trudnego?
                          Rzadkością to są prawidłowe badania przy objawach niedoczynności.
                    • ciszej.tam Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 14:23
                      powiedz to pacjentom polskich psychiatrow ktorzy przepisywali leki na bazie litu na depresje kliniczna.

                      nie snilo sie filozofom. dlatego trzeba jednak sie badac, konsultowac, nie opierac na artykulach z astromarii I opinii jednego lekarza z przychodni as domem. Tak mysle.
                  • ciszej.tam Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 14:24
                    Boskie. Pani z moczem w piekarni mnie zachwyca wink
            • ichi51e Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 12:51
              10/10
          • malia Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 11:50
            Czyli do lekarza dopiero wtedy jak zacznę tracić wzrok i się przewracać? Super rada, zastosuj ją do swoich bliskich.
            Nie przyszło ci do głowy na przykład to, że teraz jest większa rozpoznawalność różnych chorób, bo medycyna poszła jednak trochę do przodu i to, na co kiedyś ludzie umierali lub latami cierpieli, teraz można wykryć wcześniej i zminimalizować objawy lub wyleczyć?
            • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 12:35
              Są takie choroby, owszem, i wtedy to ma sens. Ale Hashimoto jest w zasadzie nieuleczalne i rozpoznanie go na etapie przed niedoczynnością i tak nie zmienia niczego w postępowaniu. Ale być może nie należy nie doceniać faktu, że niektórym to poprawia samopoczucie, iż mogą z dumą ogłaszać: mam Hashimoto!
              • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 13:04
                Jeszcze dodam, że teraz obserwuję u wielu stosunkowo młodych ludzi ogromną chęć robienia sobie badań, mimo że nic im nie dolega. Nie wiem na ile to jest chęć znalezienia sobie jakiejś choroby, która by była wymówką do czegoś, a na ile wynika z fobii i takiego właśnie wyobrażenia, że można rozpoznać i wyleczyć zanim da objawy. Ale jedno i drugie bardzo się nadaje do leczenia u psychiatry.
                • demodee Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 15:54
                  > Jeszcze dodam, że teraz obserwuję u wielu stosunkowo młodych ludzi ogromną chęć robienia sobie badań, mimo że nic im nie dolega.

                  Nie jestem młoda, ale chyba się wpisuję w ten trend, bo chodzę do dentysty co pół roku, mimo, ze żeby mnie nie bolą. Powinnam przestać?
                  • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 16:13
                    Nie! Podobnie robić cytologię, samobadanie piersi, od pewnego wieku mammografię, kolonoskopię, faceci PSA, może coś mi wyleciało z głowy ze standardowych badań profilaktycznych. Poza tym badania okresowe do pracy, badania potrzebne przy uprawianiu sportu, ciążowe, potrzebne do monitorowania chorób przewlekłych i wszystkie te, które zlecą lekarze na wizycie. Ale zauważyłam, że oprócz tego ludzie sobie sporo wymyślają przy aplauzie różnych pseudoterapeutów.
                  • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 16:37
                    No i po co chodzisz? Dopóki zęby są w dobrym stanie i nie bolą z wizytą możesz się wstrzymać.
                    Raz na 3 lata wystarczy.
                    • demodee Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 10:06
                      > Dopóki zęby są w dobrym stanie i nie bolą z wizytą możesz się wstrzymać.
                      Raz na 3 lata wystarczy.

                      Zgodnie z Twoim tokiem myślenia: po co chodzić co 3 lata, skoro zęby są w dobrym stanie i nie bolą? Może wystarczy co 5 lat? Albo co 10? (Jeśli są w dobrym stanie i nie bolą).
                      • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 13:11
                        Ty to jednak jesteś tępy troll.
                        • demodee Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 14:14
                          > Ty to jednak jesteś tępy troll.

                          Ponieważ, gdyż?...
                          • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 15:05
                            Ponieważ, gdyż nie zauważysz ironii czy sarkazmu nawet jakby ci....
                            • demodee Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 15:15
                              Ale chodzi Ci o to, że nie zauważam ironii w Twoich wypowiedziach? Oświeć mnie zatem, gdzie ona występuje.

                              Tu ściągawka, żeby Ci łatwiej było: pl.wikipedia.org/wiki/Ironia

                              • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 16:07
                                Tobie nawet to nie jest w stanie pomoc. Ani definicja, ani przykład ani chyba już nic. Poczytaj 10 razy może zatrybisz. Ciężko tępym ludziom tłumaczyć gdzie jest ironia i SARKAZM.
                • katja.katja Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 09:38
                  Mnie 80% (w sumie może i więcej) objawów depresji minęło jak ręką odjął po leczeniu letroxem. Znikła opuchnięta gęba, którą uważałam długo za typ urody sad Nie pamiętam (od kiedy biorę lek) bym ucinała sobie w ciągu dnia godzinną lub dłuższą drzemkę bo dosłownie "padałam". I po 8 godzinach snu budzę się wypoczęta.
              • ichi51e Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 12:53
                Mi tam leki poprawiaja funkcjonowanie mam wrazenie. Ale moz mi sie wydaje...
          • konsta-is-me Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 15:32
            Z Hashimoto sie nie tyje...
            Tyje sie z NIEDOCZYNOSCI.
            Hashimoto to podwyzszone (znacznie) przeciwciala Atg.
            Niedoczynnosc to podwyzszone Tsh .
            Hashimoto po jakims czasie czesto prowadzi do zniszczenia tarczycy i niedoczynnosci.
            TO NIE JEST TO SAMO.
            A co do meritum sie zgadzam-jest moda i nadrozpoznawalnosc rzekomej niedoczynnosci i rzekomego Hashimoto.
            Wystarczy miec tsh...w normie, a nawet posrodku normy, a przeciwciala minimalnie podwyzszone (co moze byc efektem jakiejkolwiek, nawet drobnej infekcji np.)
            Natomiast wkurza mnie niemilosiernie nieustanne porady w stylu "wystarczy zmienic tryb zycia"- zapewniam cie uroczyscie ze NIE WYSTARCZY zmienic trybu zycia aby schudnac w wiekszej niedoczynnosci.
            Predzej zdechniesz z glodu niz skutecznie schudniesz bez lekow.
            Cholesterol we krwi masz podwyzszony NIE DLATEGO ze zajadasz sie golonka ,przekaszajac slonina.
            TYLKO lek pomoze.
            To samo z insulinoodpornoscia.
            • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 15:58
              Fajnie gdyby była moda na używanie adekwatnych słów.
              Wg tego co napisałaś lekarze dają diagnozy i leczenie osobom zdrowym. Ciekawe GDZIE?

              "Rozpoznanie, diagnoza (gr. διαγνοσις = rozpoznanie), rozpoznanie kliniczne – identyfikacja choroby lub zespołu chorobowego, na które cierpi pacjent, wniosek wynikający z dokonanej przez lekarza krytycznej oceny objawów subiektywnych, stwierdzonych w badaniu podmiotowym i obiektywnych, stwierdzonych w badaniu przedmiotowym oraz w oparciu o wyniki badań laboratoryjnych i obrazowych (dawniej nazywanych badaniami dodatkowymi), łącznie z przypisaniem zespołowi tych objawów właściwej nazwy"

              Może NA TYM FORUM na każde zaburzenia pierdzenia sugeruje się badania tarczycy, w realnym świecie jednak tak to nie wygląda.
              Przypominam, że Tsh jest parametrem sprawdzanym w ramach profilikatyki co jakiś czas. A wzrost zachorowań i miano NAJCZĘŚCIEJ występującej CHOROBY autoimmunologicznej to fakt naukowy, poparty licznymi badaniami.
              • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 16:35
                "Wg tego co napisałaś lekarze dają diagnozy i leczenie osobom zdrowym. Ciekawe GDZIE?"
                To nie tak, w Polsce możesz sobie zrobić badania odpłatnie bez skierowania od lekarza. I ludzie to często robią na podstawie informacji z internetu lub w związku z sugestią licznych cośtamterapeutów - nie lekarzy. I potem jak przychodzi z takimi podwyższonymi przeciwciałami przy idealnym tsh albo z podwyższonym wskaźnikiem Homa (bo sobie zbadała poziom insuliny przy idealnym poziomie glukozy na czczo), to co ma taki lekarz zrobić - daje rozpoznanie. Chociaż leczenie farmakologiczne - niekoniecznie. No i przede wszystkim sam z siebie by nie dążył do takiego rozpoznania przy podstawowych badaniach prawidłowych (tsh, glukoza na czczo). Tą insulinooporność czasem diagnozowano, owszem, w przypadku PCOS czy zespołu metabolicznego, ale nie u wszystkich, jak leci.
                • katja.katja Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 20:56
                  Ja tak zrobiłam. I dobrze.
                  Żaden lekarz nie wpadł na to (terapeuta tyż nie) by wykonać badanie za około 50 zł.
      • katja.katja Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 09:32
        Ja miałam (oczywiście przed leczeniem) TSH powyżej normy. Mordowałam się strasznie.
        Uważam, że wśród młodych lub stosunkowo młodych nie ma czegoś takiego jak lenistwo. Najczęściej stoi za tym niewykryta choroba.
      • brenya78 Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 13:24
        "Wielu lekarzy ma, no jakby to powiedzieć, duży dystans do obecnej mody na Hashimoto. Widzi, że jest nadrozpoznawalność, a pacjentki bardzo lubią to mieć rozpoznane i to w jakimś sensie świadczy o ich psychice. "

        Nic dodać nic ująć. Hashimoto oraz insulinoopornosc to takie "polskie" choroby. Tylko jedna nacja na nie choruja, w dodatku hurtowo.
        • astrologia333 Re: Psychiatra i Hashimoto. 16.06.19, 14:25
          Nie wiem czy kretynizm to też polska choroba? Szerzy się jak zaraza. Moda jakąś?
    • basiastel Re: Psychiatra i Hashimoto. 15.06.19, 18:09
      Słyszałam od psychologa, z którym kiedyś współpracowałam, że jedna lekarka zapytała rodzica od kiedy jej dziecko ma zespół Downa.
    • lu Re: Psychiatra i Hashimoto. 23.06.19, 21:10
      vita24.life/wszystko-o-naturalnym-leczeniu-niedoczynnosci-tarczycy-i-hashimoto/55polecam przeczytać
    • lu Re: Psychiatra i Hashimoto. 23.06.19, 21:12
      polecam vita24.life/wszystko-o-naturalnym-leczeniu-niedoczynnosci-tarczycy-i-hashimoto/55
      • aguar Re: Psychiatra i Hashimoto. 23.06.19, 21:41
        Taa, lekarze się nie znają, a najlepiej wszystko wiedzą sprzedawcy suplementów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka