Po pokoju lata mi kolonia moli, nie spożywczych, tylko takich zwykłych. Musiały się świeżo wykluć i wylecieć z którejś szafy, wytłukłam je kapciem, ale zapewne to dopiero początek.
Szczerze mówiąc wolałabym spożywcze, bo bym po prostu wszystko wyrzuciła, do ubrań jestem jednak przywiązana

Jaki środek kupić, żeby zdechły?
Najlepiej o sile rażenia bomby atomowej. Nie musi być eko.