kamin
20.07.19, 08:43
Syn lat prawie 4 (bez 2 miesięcy). Śpi w nocy w pieluchomajtkach, które zawsze rano są kompletnie przesikane. Nie zdarzyło mu się mieć suchych. Ostatnio zapomniałam go ubrać na noc w pieluchomajtki i łóżko było zasikane koło 2 w nocy.
Starszemu zdjęliśmy nocną pieluchę gdzieś koło 3 roku życia, ale on często budził się z suchym pampersem. Wytłumaczyliśmy mu, że teraz pampersa nie będzie, zdarzyły mu się ze dwie wpadki i załapał. Chociaż jeszcze jakiś czas sikał w łóżko w czasie choroby, wyjazdów itp.
I teraz się zastanawiam, odzwyczajać już młodego od tej nocnej pieluchy czy uznać, że jeszcze trzeba zaczekać aż dojrzeje? Jakoś dziś mnie uderzyło, że on już prawie cztery lata ma, wiec chyba powinien spać bez. Ale dojrzałości w nim nie widzę, nie uśmiecha mi się codzienne pranie całej pościeli. Zresztą mały jak się zsika, to się nie obudzi i jest ryzyko, że będzie spał w tym mokrym do rana. Jak było u waszych dzieci? Kótraś miała czterolatka w pieluchach? Kiedy w końcu zakończył nocne sikanie?