dzikka
08.08.19, 08:01
Znacie kogoś, kto wyszedł ze szpitala z jakimikolwiek lekami? Nie z receptą a z lekami? O ilości 500 sztuk nie wspomnę. I oczywiście prawie zapłakany komuch i jego usłużny kolega, robiący miejsce w samolocie dla potrzebującego wzbudziły w zwolennikach dobrej zmiany zrozumienie i współczucie. No bo jak Tusk latał....
A tak na marginesie, to nie jest przypadkiem tak, że parlamentarzyści mają pierwszeństwo w otrzymaniu miejsca w samolocie? LOT z urzedu nie rezerwuje zawsze dwóch miejsc? Czyżby kolejne maleńkie kłamsteweczko pisiora, że nie było miejsc w samolocie?