Mam pytanie do starszych (45+) emateczek. Moze beda mialy jakies rady albo sugestie. Mlodsze oczyiwisce tez moga poradzic jak mialy taki problem i udalo sie im jakos go zwalczyc.
Z wiekiem mam coraz bardziej podpuchniete oczyc i since pod oczami. Cos z tym robic, czy zaakceptowac, ze to juz wiek dobrze sredni i nic sie nie da zrobic? Wyniki badan krwi mam dobre, wiec to raczej nie zadna choroba. Od lat wlasaciwie prawe oko mam stale spuchniete i powieka tego oka jest jakby bardziej rozciagnieta i opada mi lekko na rzesy. W zwiazku z tym z malowania sie nici, bo malowanie podkresla jeszcze dodatkowo ten feler. Moze kiedys zdecuduje sie isc pod noz, ale w tym celu musialabym wziac urlop, a jakos nie bardzo chce mi sie marnowac wolne dni akurat na to.
W miedzyczasiem czy moglabym polepszyc jakos wyglad moich workow i sincow

? Zeby bylo smiesznie, ja zmarszczek prawie nie mam, tylko te zmeczone slepia. Dodam, ze nie zalezy mi na wygladzie 20, ani nawet nie 40 latki (mam 53), moge sobie wygladac na swoje lata, zebym tylko nie wygladala na ciagle zmeczona i niewyspana. Jakies pomysly?