Córką konkretnie
Wczoraj przyniosła z przedszkola zaproszenie na urodziny do kolegi - to już kolejna impreza, na której będzie. Wieczorem na messengerze odezwała się mama tego kolegi - podobno chłopiec zaprosił całą swoją grupę, a ze swojej „starej” grupy - Ewę i jeszcze jedną dziewczynkę.
Wcześniej była na typowo „dziewczynskich” urodzinach z czterema koleżankami z przedszkola. Czasami siedziała sama, bawiła się zabawkami jubilatki, ale angażowała się tez we wspólne zabawy (zrobiły razem pokaz mody

).
Jeszcze wcześniej - zaprosił ją na swoje urodziny (z nocowaniem!) jej cichy wielbiciel, prywatnie syn wychowawczyni. Na tamtej imprezie, oprócz jubilata i Ewy, było jeszcze trzech kolegów jubilata z przedszkola (innego niż jej przedszkole, czyli ona ich nie znała). Świetnie dała radę, odebrałam ją rano, nie chciała wracać do domu. Po imprezie do mamy chłopca dzwoniły mamy pozostałych chłopaków, żeby podziękować za zaproszenie i wypytać, „co to za dziewczynka była na urodzinach, syn o niej ciagle mówi, bo ona zna się na dinozaurach, Lego, robotach i star warsach - po prostu ideał”

)
Bałam się, ze z Ewą będzie jak z niektórymi autystami, co to nikt ich na żadne imprezy nie zaprasza, i nikt nie przychodzi na ich urodziny. No i ciagle może tak być. Ale póki co, zgodnie z zasadą „kazda potwora znajdzie swego amatora”, Ewa ma swoich kolegów i koleżanki. Mimo jej niekiedy oryginalnych zachowań - dzieci ją lubią i akceptują. Oby tak było zawsze
I ciekawostka: dziś rano spotkałyśmy po wakacjach jedną z jej koleżanek. Zauważyłyśmy, ze zmieniła fryzurę - ścięła włosy, na krótko, jak Ewa. Jej mama skomentowała, ze córka długo ją męczyła o taka fryzurę, „bo Ola i Ewa takie mają”

po czym okazało się, ze od kilku dni dziewczynka chodzi ciagle ze starymi słuchawkami. „Podobno takie są teraz modne w przedszkolu”. Czy są modne - nie wiem, ze słuchawkami widziałam ostatnio tylko Ewę, która od jakiegoś czasu, ze względu na hałas, nosi wyciszające...