bergamotka77
06.09.19, 20:24
Dziecko zniszczylo iPhone'a, było glodne bo kolega zjadł mu obiad, do szkoly chodzi raz na 7. rano raz na 13., zadnych zajec zaplanowac nie można, ja mam coraz więcej pracy i w coraz dłuższych korkach stoję - 2h cennego życia dzis zmarnowałam wracając z pracy. Na stacji benzynowej kolejka. Mam okres i pogorszyla mi się cera, polamały paznokcie, nie zdążyłam rano umyć włosów i muszę jechac na lotnisko przed północą choć wolalabym zalec przed the Affair z kieliszkiem chardonnay...
Minął tydzień roku szkolnego a ja już jestem zmęczona. Byle do świąt... Co za wujowy dzień!