Dodaj do ulubionych

fatalne zauroczenie

29.11.19, 19:36
Powiedzcie mi drogie kobiety, jak zapanować nad uczuciami? Bo czuję że zadurzam się w moim szefie i resztkami rozsądku chcę nad tym zapanować. Ja jestem wolna od dłuższego czasu (po rozwodzie), nie mam ciśnienia by kogoś poznać, mam za to generalnie tendencję do niewłaściwego lokowania uczuć.
Szef ma żonę i rodzinę, więc to kategoria że absolutnie nie ma opcji.
Pracujemy w tej samej firmie od 2 lat, ale razem od roku, przy czym od paru miesięcy moje stanowisko ewoluuje, i współpraca jest coraz bliższa. Wspólne spotkania, raporty, ustalenia, z czasem pewnie wspólne wyjazdy do klientów.
Szef jest totalnie charyzmatycznym człowiekiem (poza tym ze totalnie przystojnym i w moim typie), był czas, że cały dział utrzymał się właściwie tylko dzięki temu, że ludzie lubili z nim pracować i dlatego zostali, zaangażowali się.
Jako że dużo ze sobą przebywamy to naturalnie pojawiają się jakieś lajtowe flirty, aczkolwiek na bezpiecznym poziomie i oboje zachowujemy granice.

To że ta znajomość nie przerodzi się w nic innego jest dla mnie bezdyskusyjne, ale nie chcę się męczyć ze swoim zauroczeniem. Co zrobić, żeby to przeszło?
Od razu powiem, że zmiana pracy z wielu względów nie wchodzi w grę. Jest fajna, ciekawa, bardzo rozwojowa dla mnie. Choć poza racjonalnymi argumentami, w dużej mierze jest fajna bo mam fajnego szefa. I kółko się zamyka.
Doradźcie coś.
Obserwuj wątek
    • alexa00000 Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:23
      Charyzmatyczny i atrakcyjny szef to zło. Znam. Szukaj klina innego.
      • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:32
        Nawet odpaliłam Tindera na tę okoliczność, ale kurczę, mi nie zależy na posiadaniu faceta, spoko mi samej.
        I obawiam się że to już jest ta faza, że tak fajnych facetow jak ten, to nie ma uncertain
        • alexa00000 Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:37
          Mam te fazę, nie jest lekko, przeczekuję. Nie pójdzie szybko.
    • 21mada Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:24
      Nie doradzę bo mi też nie przechodzi. Ciesz się tym co jest. W taką delegację to bym pojechała, oj bym... 😊
      • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:28
        Noo generalnie wizje nadchodzących delegacji nie pomagają tongue_out
        • alexa00000 Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:34
          Ty przynajmniej będziesz mieć wspólną
          delegację. Ja raczej nie, z różnych powodów , i pewnie nawet lepiej by bylo, ze nie, gdyby nie bylo tak ch@#$%%wowink.
    • krwawy.lolo Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:28
      Wyobraź sobie, że posiada gęste włosy na plecach. Podobno działa.
      (Takiej rady udzieliła kiedyś ponoć znajoma zauroczonej szwagierce. Czy tam koleżanka żony innej koleżance. Nie pomnę. W każdym razie kiedyś od kogoś usłyszałem.)
      • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:30
        Eee na kogo to działa big_grin wink zresztą wiem że nie ma.
        • aerra Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:51
          To sytuacja chyba wyszła poza lajtowy flirt skoro WIESZ, że nie ma włosów na plecach.
          • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:53
            nie big_grin wpadłam na niego w pracowej szatni jak się przebierał, ale to dawno jak jeszcze był mi całkiem obojętny.
            • 21mada Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:05
              Kurczę gdzie wy pracujecie? Ja też tak chcę!
              • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:08
                znaczy normalni ludzie tam zdejmują płaszcze albo zmieniają buty, pomieszczenie jest częściowo przechodnie, a że gość tam przywdziewał ciuchy na trening czy coś, to ja wtedy nie wnikałam tongue_out
            • aerra Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:08
              To sobie wyobraź, że może na plecach nie ma, ale ma obrośnięty tyłek tongue_out
              Tyłka to chyba nie widziałaś?
              • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:09
                no nie widziałam, ale nie wiem czy mi to przeszkadza wink
                • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:11
                  Przynajmniej masz o czym marzyć i śnić smile
              • 21mada Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:37
                Każdy tyłek ma włosy.
              • 21mada Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:38
                Ja tam lubię mocno owłosionych facetów i pewnie nie ja jedna.
    • qs.ibidem Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:38
      Wyobraź sobie, że jak już skonsumujesz i się skończy to praca już nie będzie taka fajna.
      • taki-sobie-nick Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:43
        Na poziomie intelektualnym to przekonujący argument, na emocjonalnym nie.
    • forumologin Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 20:52
      pikokik napisala
      > Szef ma żonę i rodzinę, więc to kategoria że absolutnie nie ma opcji.
      > (...)
      > To że ta znajomość nie przerodzi się w nic innego jest dla mnie bezdyskusyjne,
      >crying..)
      > Doradźcie coś.

      cos mi sie wydaje ze te twoje zapewnienia wyzej to jedynei na potrzeby ematki, aby cie tutaj za bardzo nie zjechano, a tak naprawde jak szef skinie paluszkiem to mu sie oddasz jaki milobig_grin
      co radzic? ogarnac sie i uwierzyc ze rozpiepxxx komus rodziny nie jest fajne i tyle.
      • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:01
        Wiesz, to na co ja bym miała ochotę to jedno, to są właśnie uczucia z którymi nie umiem sobie poradzić. To że jak X poprosi to się sprężę i zrobię raport na dziś, że jak X przyjdzie rano pogadać to robi mi dzień. Że jak X opieprzy współpracownika bo niewłaściwie/protekcjonalnie ze mną rozmawiał, to jest mi z tym fajnie.

        A druga strona to to, że NIE CHCĘ nikomu zniszczyć rodziny. To że doceniam gościa jako kogoś godnego zaufania, na kim można polegać, a przecież gdyby zdradził żonę to zwyczajnie nie byłby już tym za kogo go uważam. Zwyczajnie nie chcę. Ale uczucia MAM i się męczę.
        • sirella Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:10
          Po prostu nie udawaj, że ci dobrze bez chłopa i sobie poszukaj swojego. Cudzasy lepsze - bo bez zobowiązań i bąków pod kołdrą to każdy za ideała robić może.
      • 21mada Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:03
        A kto tu mówi o rozp..aniu czyjejś rodziny? 😳 A jeśli się boisz o własnego męża to zaszyj mu rozporek zamiast czepiać się forumki. Nawet jeśli go bzyknie to jej sprawa.
        • forumologin Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:04
          od mojego meza sie odstosunkuj, nie ja zakladalam ten watek o nie o tym on jest
    • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:06
      Nie ma nic złego w tym, że kochasz się swoim szefie. Źle będzie gdy on się o tym dowie. Kochaj się na zdrowie smile
    • kryzys_wieku_sredniego Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:11
      Wychodzisz z założenia, że pan coś chce od ciebie, że w razie romansu będzie to coś więcej.
      Za pewne skończysz z uściskiem jego dłoni, smakiem spermy w ustach i podziękowaniem za udany sex z tobą.
      Dobrze jak się romans nie sypnie, źle jak wyjdzie na jaw.
    • lumeria Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:15
      Fatalne powiadasz?

      Moze oglądnij film Fatalne Zauroczenie i pomyśl o ugotowanym króliczku.
      • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:19
        znam, nawiązanie do poziomu frustracji głównej bohaterki uznałam za zabawne wink
    • conena Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:17
      Jak mawiali starożytni radzieccy filozofowie: gdzie rabotasz nie jebiotasz. Czy jakoś tak, sens zachowałam. Jeszcze nie widziałam żeby komuś postępowanie wg tej formuły zaszkodziło.
      • bywszy Re: fatalne zauroczenie 30.11.19, 12:56
        conena napisała:

        > Jak mawiali starożytni radzieccy filozofowie: gdzie rabotasz nie jebiotasz. Czy
        > jakoś tak, sens zachowałam. ...

        Tak to leciało: Где живёшь, не ебёшь.
        Wersja dla miłośników epiki: Не еби, где живёшь, и не живи, где ебёшь.
    • bombalska Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:27
      pikokik napisał(a):

      > Od razu powiem, że zmiana pracy z wielu względów nie wchodzi w grę. Jest fajna,
      > ciekawa, bardzo rozwojowa dla mnie. Choć poza racjonalnymi argumentami, w duże
      > j mierze jest fajna bo mam fajnego szefa. I kółko się zamyka.
      > Doradźcie coś.



      Ale zdajesz sobie sprawe, ze wdanie sie w romans oznacza, ze stracisz te prace?
    • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:29
      Na uczucia nie ma sposobu, jedyna rada, to nic nie robić i czekać aż przejdzie. A przejdzie ci gwarantowanie. Bądź przy tym jednak konsekwentna, bo romans z szefem to paskudna sprawa. Już nie chodzi nawet o to, że on jest zajęty, ma żonę i rodzinę, ale tobie taki romans przyniósłł by ci na dłuższą metę tylko nieprzyjemności. Faceta nie wygrasz, ale prawdopodobnie przegrasz pracę plus dojdzie kupa wątpliwych emocji, gorszych od tego, co teraz czujesz.
    • lumeria Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:30
      Fajnie sobie wyobrażać co by było gdyby on był na TAK. Uuuuuu.... Ooooo....

      Ale co, jak zrobisz uwerturę, a on Cie spuści na drzewo? I zacznie zauważać, ze Ty mu oczami loda robisz? I zrobi się bardzo dziwacznie? Iiiii.... ii...

    • australijka Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:36
      Stare ale zawsze na czasie. Gdzie się mieszka i pracuje tam się .... nie wojuje.
      Nawet jeśli skonsumujesz może być różnie a potem niestety musisz z nim pracować .
      Wyobraź go sobie po ciężkim wypadku, unieruchomionego, oddającego mocz do kaczki,stolec do basenu, wymagającego karmienia, mycia pupy itp. Jeśli to cię nie odstrasza-zień pracę. Zakochałaś się. I strasznie totalny ten facet.
      • 21mada Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:42
        Taaa, to gdzie się wojuje? W innym wszechświecie? Mało ematek poznało męża albo kochanka w pracy? Albo na uczelni? Wojuje się właśnie tam gdzie się żyje. Nie ma innego miejsca.
        • lumeria Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:54
          Z wolnymi i z innego działu - tak.

          Z żonatym i własnym szefostwem można się bardzo sparzyć.
          • 21mada Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:06
            Oj można! 😆
        • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:56
          Racz zauważyć, że autorka wątku nie chce sobie niezobowiązująco podoopczyć, tylko ma uczucia do faceta, z którym szanse na związek są minimalne, za to problemy wynikające z tej relacji byłyby ogromne. Swoją drogą, ile lat chcesz jeszcze tu swoim brakiem seksu przynudzać?
    • nangaparbat3 Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:41
      Pierwsze słyszę, że zauroczenie może być męczące.
      • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:45
        nangaparbat3 napisała:

        > Pierwsze słyszę, że zauroczenie może być męczące.
        >

        Jako i ja. Przecież to takie uskrzydlające uczucie wink
        • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:46
          no, cudowne big_grin za to frustracja jest męcząca i obawa że ktoś z boku to dostrzeże, że zrobię z siebie idiotkę.
          • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:50
            Ale masz za to cudowną pracę, warto trochę się pofrustrować wink
          • krwawy.lolo Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:51
            Dopóki nie zaczniesz mu zaplatać mu w biurze, na przerwie, warkoczy na dupie jesteś bezpieczna.
    • cauliflowerpl Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:46
      Zacznij się właśnie umawiać na randki. Dobry, realny seks może sprawi, że przestaniesz się karmić wyobrażeniem o romansie.
      A może i ktoś fajny się trafi.
      • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:52
        cauliflowerpl napisała:

        > Zacznij się właśnie umawiać na randki.

        z kimkolwiek?
        • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 21:59
          A nawet z kimkolwiek. Przynajmniej będzie czymś zajęta i może o czmyś innym myśleć. Niewykluczone bowiem, że to całe zauroczenia wynika z tego, że za bardzo się na tym jednym facecie koncentruje.
          • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:02
            Randka z kimkolwiek to jakiś straszny obciach.
            Zauroczenie kimś bardzo interesującym to bardzo przyjemna emocja, która przechodzi sama z siebie, z czasem. łatanie tego byle kim to jakoś nieteges.
            • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:10
              bo_ob napisała:

              > Randka z kimkolwiek to jakiś straszny obciach.

              He? A dlaczego to niby? Przecież randka nie oznacza automatycznie ani seksu, ani obietnicy małżeństwa. Na randkę idzie się by kogoś poznać, czasem tylko nieozobowiązująco spędzić razem czas, pójść do kina, restauracji, czy kręgle. Także po to, by zobaczyć, że inni faceci też są mili, fajni, czy mają coś do zaproponowania.
              • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:15
                snakelilith napisała:

                > He? A dlaczego to niby?

                Każdy ma, oczywiście, swoją miarę, ale moją mierząc to spotykanie się z kimkolwiek, czyli z byle kim jest startą czasu.
                • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:16
                  Aha, już lepiej spotkać się z lubianą koleżanką i z nią iść do tego kina
                  • alpepe Re: fatalne zauroczenie 30.11.19, 12:04
                    Tak, ale tylko jak się jest lesbijką.
        • cauliflowerpl Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:08
          Z kim będzie chciała jeśli tylko ten ktoś będzie chętny.
          • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:14
            Z jednej strony zauroczenie bardzo interesującym, charyzmatycznym mężczyzną, które będzie się po latach z rozrzewnieniem wspominać a z drugiej randka z byle kim jako tani zamiennik, który po skonsumowaniu się zapomni?

            Co kto lubi smile
            • 21mada Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:18
              Bardzo ładnie napisane.
              • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:18
                wink
            • cauliflowerpl Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:21
              Otóż. Tyle, że autorka pyta, cytuję: "Co zrobić, żeby to przeszło?", więc rada "bądź dalej zauroczona bo to urocze i uskrzydlające" jest trochę nietrafiona.

              No ale tu jest ematka, a ematka już tak ma, że wie lepiej, o co ktoś w poście startowym pyta czy prosi wink
              • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:25
                cauliflowerpl napisała:

                > Otóż. Tyle, że autorka pyta, cytuję: "Co zrobić, żeby to przeszło?", więc rada
                > "bądź dalej zauroczona bo to urocze i uskrzydlające" jest trochę nietrafiona.


                Moim zdaniem jest bardzo trafiona. Zauroczenie jest urocze, doskonale wspomina się po latach i na dodatek dość szybko mija.
                • cauliflowerpl Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:32
                  Nie jest trafiona.
                  Jeżeli dorosła kobieta pyta "jak zrobić A?" to należy ją potraktować jak człowieka umysłowo sprawnego i odpowiedzieć "A można zrobić tak i tak" a nie próbować ją przekonywać, że "powinnaś zrobić B", "C jest zdrowsze", "D będzie dla Ciebie lepsze".

                  Niezależnie od tego, czy pyta "co zrobić, żeby zauroczenie przeszło?" czy "jak uprażyć kaszę gryczaną?"

                  Po prostu.
                  Traktujmy się nawzajem jak istoty myślące, świadome swoich wyborów i odpowiedzialne za własne decyzje.
                  • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:38
                    Właśnie. Pyta: "co zrobić, żeby zauroczenie przeszło?" I moja rada jest taka: przeczekać.
                    Twoja jest inna: znaleźć jakieś zastępstwo.
            • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:27
              bo_ob napisała:

              > Z jednej strony zauroczenie bardzo interesującym, charyzmatycznym mężczyzną, kt
              > óre będzie się po latach z rozrzewnieniem wspominać a z drugiej randka z byle k
              > im jako tani zamiennik, który po skonsumowaniu się zapomni?
              >


              Dlaczego z drugiej strony? Przecież może mieć obie rzeczy jednocześnie. Ale jak chce się pozbyć zauroczenia, to trzeba się czymś zająć, a zamiennik może akurat okazać się kimś fajnym. Jak będzie bowiem faceta idealizować i myśleć, że żaden inny facet niegodny zająć jego miejsce, to życzę jej w takim układzie dużo szczęścia. Z zauroczenia może bowiem wyjść nieszczęśliwa miłość, co przy wspólnej pracy jest najgorszym scenariuszem z możliwych.
              • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:31
                E tam - nieszczęśliwa miłość. To jest rozwódka, dorosła kobieta, nie jakaś pensjonarka. Wie co do czego i nieszczęśliwa miłość chyba jej nie grozi. powzdycha, pomarzy, trochę pocierpi, bo jednak chciałaby dusza do raju smile i tyle.

                A traktowanie ludzi przedmiotowo - czyli w tym wypadku jako klina nie jest ok. I lubi się mścić.
                • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:40
                  bo_ob napisała:

                  > E tam - nieszczęśliwa miłość. To jest rozwódka, dorosła kobieta, nie jakaś pens
                  > jonarka. Wie co do czego i nieszczęśliwa miłość chyba jej nie grozi. powzdycha,
                  > pomarzy, trochę pocierpi, bo jednak chciałaby dusza do raju smile i tyle.

                  Nie masz racji. Nieszczęśliwa miłość może się zdarzyć w każdym wieku i niezależenie od tego co się przeżyło. Poza tym, istnieje taka psychologiczna reguła -"pożądamy tego, co widzimy", dlatego koncentrowanie się na obiekcie naszego zauroczenia nie jest zdrowe i nie jest też miłe. Gdyby było, to dziewczyna nie pytałby tu o radę.


                  > A traktowanie ludzi przedmiotowo - czyli w tym wypadku jako klina nie jest ok.
                  > I lubi się mścić.

                  A kogo ona ma niby traktować przedmiotowo? Od kiedy to chodzenie na randki, to przedmiotowe traktowanie? A jak akurat pozna miłego facea, który zakręci jej w głowie i zapomni wtedy o szefie? Dlaczego pozbawiasz ją tej szansy?
                  • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:46
                    No ok, ok, nie będę się upierać, tym bardziej, że jakiś cham tu się objawił, więc straciłam ochotę na konwersację wink
                    Pewnie masz rację, można na to i tak spojrzeć.
                    • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:52
                      bo_ob napisała:

                      > No ok, ok, nie będę się upierać, tym bardziej, że jakiś cham tu się objawił, wi
                      > ęc straciłam ochotę na konwersację wink
                      > Pewnie masz rację, można na to i tak spojrzeć.

                      Czy możesz mi wytłumaczyć, co masz na myśli pisząc "tym bardziej, że jakiś cham tu się objawił". Kto niby jest tym chamen i na jakiej podstawie doszłaś do tego oceny? Chcesz mnie obrazić, czy kogoś innego?
                      • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:57
                        snakelilith napisała:

                        > Kto niby jest tym chamen

                        Niejaki krwawy.lolo
                        • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 23:04
                          bo_ob napisała:


                          > Niejaki krwawy.lolo

                          A, kolejny dziwny facet na tym forum. Dlaczego tylko tacy się tu pojawiają?
        • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:38
          tak sobie czytam bo_od i snake, i myślę, że chyba obie macie po części rację. Umawianie się na zasadzie klina to na pewno nie dla mnie. To już lepiej wyjść z koleżanką. Ale koleżanki to ja mam, mam co robić, z kim się spotkać i to w ogóle nie o to chodzi.
          Jednak prawdą jest też, że w moim życiu jest niewielu facetów, a już zwłaszcza fajnych, mądrych, ciekawych. Jak sobie jakoś poszerzę horyzont, to może pomoże.
          • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:39
            pikokik napisał(a):

            > Jednak prawdą jest też, że w moim życiu jest niewielu facetów, a już zwłaszcza
            > fajnych, mądrych, ciekawych.

            Spodziewasz się ich znaleźć na Tinderze?
            • cauliflowerpl Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:48
              A czy ona gdzies w tym wątku użyla slowa "Tinder"? Jak przeoczylam to z gory przepraszam.
              • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:49
                cauliflowerpl napisała:

                > A czy ona gdzies w tym wątku użyla slowa "Tinder"?

                Nie, to ty użyłaś, pewnie tym się zasugerowałam wink
              • cauliflowerpl Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:50
                Ok, doczytalam, ze Tinder byl w uzyciu. Przepraszam.
                • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:51
                  ciii smile
            • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:52
              W ogóle nie spodziewam się ich znaleźć wink Jednak rozwód robi swoje.
              Ale tak się rozglądając: poznać kogoś można w pracy, w gronie znajomych i przez net. Na tinderze są goście szukający kogoś na jedną noc, ale jest też cała masa deklarujących że szuka związku. Tak na serio niezbyt chce mi sie kogokolwiek poznawać. Ale dopuszczam do siebie myśl, że może potrzebuję takiej relacji, tylko jestem zamknięta. Nie mówię o szukaniu faceta do związku, ale o poszerzeniu grona męskich znajomych. Może jest to jakieś wyjście.
              • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:56
                pikokik napisał(a):

                > Nie mówię o szukaniu faceta do związku, ale o poszerzeniu
                > grona męskich znajomych. Może jest to jakieś wyjście.

                Dokładnie tak. Nie chodzi o klina i zapychanie dziur (nie brać dosłownie), a o męską energię dookoła ciebie, byś nie była tak mocno nastawiona tylko na fluidy szefa.
                • kub-ma Re: fatalne zauroczenie 30.11.19, 10:05
                  I to jest bardzo dobra rada
          • lumeria Re: fatalne zauroczenie 30.11.19, 00:18
            > w moim życiu jest niewielu facetów, a już zwłaszcza fajnych, mądrych, ciekawych

            Jednego juz masz smile

            Wiesz, jest takie przewrotne prawo przyciągania, ze kiedy kobieta znajdzie faceta, to nagle rozni zaczynaja sie interesowac.

            Wiec możesz sobie powiedzieć, ze fajnego szefa już przyciągnęłaś, teraz pora na fajnego kochanka i partnera.

            Masz dobry gust, jesteś wartościową osobą (szef glupi chyba nie jest) - wiec zrzucaj hamulce i dodawaj gazu! smile
      • jeanny1986 Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:23
        Gorzej jak wszyscy będą "niefajni" i to tylko podniesie szefa w oczach. Bo żaden się nie może równać.
        • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:26
          jeanny1986 napisała:

          > Gorzej jak wszyscy będą "niefajni" i to tylko podniesie szefa w oczach. Bo żade
          > n się nie może równać.
          >

          Przy sporym zauroczeniu tak pewnie właśnie by było smile
        • cauliflowerpl Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:29
          Też dość prawdopodobne. Ale brzydkich na Tinderze można odsiać na podstawie zdjęcia, potem pokorespondować i przekonać się czy błędów ortograficznych nie robi, a dopiero potem się umawiać. Zawsze to jakaś selekcja big_grin
        • snakelilith Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:30
          jeanny1986 napisała:

          > Gorzej jak wszyscy będą "niefajni" i to tylko podniesie szefa w oczach. Bo żade
          > n się nie może równać.
          >

          Jak nie spróbuje, to się nie dowie. A może być też tak, że wróci tym do realnego życia, bo szef jest tylko dlatego tak interesujący, bo nikogo innego w jej życiu nie ma.
    • krwawy.lolo Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:22
      Akceptując genre tego wątku, z wypowiedzi jego autorki można wyczuć jedynie oczekiwanie zachęty do nawiązania romansu, że się tak przykurzonym pojęciem posłużę.
      • bo_ob Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:27
        Pewnie masz rację, ale jednocześnie można wyczuć, że ona wie, iż nie byłby to dobry pomysł smile
      • pikokik Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:32
        W wobec tego nie "wyczuwaj" tylko odnoś się do tego, co jest napisane wink
    • bo_gna Re: fatalne zauroczenie 29.11.19, 22:54
      Hmm ale co tu doradzać? Przecież pomarzyć zawsze sobie można, taki facet zawsze mobilizuje więc na tej fali dbaj o siebie, fantazjuj bo to przyjemne i może ktoś inny złapie haczyk i zapomnisz o szefie. Zresztą pewnie jeszcze z rok z nim popracujesz to ci spowszednieje i samo minie...
    • michalinalis Re: fatalne zauroczenie 30.11.19, 00:09
      Zamiast uniesień z szefem wyobraź sobie kolejny etap waszego związku. Są zazwyczaj 2 opcje, obie do dupy.
      1. Gorący romans się kończy, zostaje kwas i wspólna praca, która przestaje być taka fajna, bo trzeba oglądać codziennie "byłego", rozpamiętywać żale itp. Koleżanki z pracy też Tobą wzgardzą, bo takich rzeczy zazwyczaj nie daje się utrzymać w tajemnicy. On będzie Cię od siebie odsuwał, więc ścieżka twojej kariery też może być zaburzona.
      2. Gorący romans zamienia się w związek, on zostawia rodzinę. Początkowa sielanka szybko zamienia się w koszmar szarpaniny o dzieci, uczucia, pieniądze. Jeśli nie jest milionerem, to może będziesz go nawet utrzymywać, bo jak mu przyjdzie płacić alimenty, jakieś zaległe zobowiązania, kredyty itp. to może mu niewiele zostawać. Do tego będzie mało dyspozycyjny, bo będzie ciągle potrzebny do dzieci a jak małe, to będzie bardziej zaangażowany. Potem nadejdą "cudowne" weekendy z jego dziećmi w twoim mieszkaniu. I nie, dzieci Cię raczej nie polubią.
      Także ten, powodzenia wink
    • pani_tau Re: fatalne zauroczenie 30.11.19, 09:22
      Jeśli masz tendencję do niewłaściwego lokowania uczuć to zapewne i z szefem inaczej nie jest. I tu bym sprawę przedyskutowała z psychologiem.
      Poza tym myślę, że jednak potrzebujesz kogoś poznać i to żaden wstyd ani dowód twojej słabości.
      Portale randkowe nie są złe, bo możesz porozmawiać z kandydatem na randkę zanim zdecydujesz o spotkaniu. Boję się tylko, że wpadniesz w kolejny toksyczny związek, więc najpierw radziłabym jednak psychologa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka