zabka141
07.12.19, 22:42
Ciagnie sie u nas remont juz od kilku miesiecy. Pozostala lazienka. Fachowiec polozyl plytki i niestety nie podoba nam sie, jest duzo niedociagniec. Nierowne fugi, kanty. Namowil mnie tez na szare fugi, ze niby biale tak sie brudza. I nie pdoobaja mi sie te szare. I jak tu dalej zyc? Kazac sciagac? Naprawiac? Przyzwyczaic sie do niedociagniec?
Czlowiek placi spora kase a zawsze wychodzi tak ze nie mozna nikomu ufac i sa problemy.
Mialyscie kiedys tak? Jak sobie z taka sytuacja poradzilyscie?