Dodaj do ulubionych

Zgubiłem syna 7.5 lat

08.12.19, 09:28
Dokładnie to w zasadzie on się zgubił. Byliśmy na basenie, po nim ubraliśmy patrzę a ma but rozwiązany więc kerzę mu zawiązać . Co też robi. Ja w tym czasie tuż przy wyjściu oglądam cennik na basen.. Po około minucie patrzę a syna nie ma. Wychodzę przed budynek też go nie ma. Wracam do wnętrza, przyglądam się wszystkim nie widzę go. Ale stwierdzam że jakby był w budynku to go zawsze znajdę, jak wyjdzie z parkingu to na mieście w ogóle nie mam szans na to. Wychodzę ponownie i widzę że tuż przed wyjazdem z parkingu mija auta(wcześniej pewnie był jakiś osłonięty że go nie widziałem). Oczywiście dostał burę, zakaz oglądania do końca dnia. Na pytanie czemu wyszedł to stwierdził że skoro mnie nie ma więc pewnie wyszedłem i pojechałem, i chciał mnie dogonić. Później dostałem od jego mamy że zgubiłem dziecko, bo powinienem pilnować go. A że zakaz był na oglądanie to może sobie grać bo to już inna kara. Z gry to i tak nic nie wyszło bo internet w telefonie nie działał a WiFi wyłączyłem.
Jak dla mnie w tym wieku nie trzeba na dziecko ciągle zwracać uwagę, jak byłem o rok młodszy to sam do przedszkola chodziłem. Jego też odprowadza się do przejścia dla pieszych z Agatką, chyba że jej nie ma to na drugą stronę
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 09:35
      Przegiales z tą Agatką😔
      • pani-nick Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 09:42
        Raczej z klinem...
      • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 09:50
        Czemu przegiął z Agatką?
        • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:23
          Ze sie troll wysypal
          • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:25
            Ale czemu się wysypał? Czemu użycie akurat tej nazwy świadczy o trolowaniu?
            • memphis90 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:38
              No nie wiem, ta Agatka czasem na przejściu bywa, a czasem nie? Albo co tydzien odprowadza do innej szkoły, więc raz Agatka na przejściu jest, a na innym już nie...?
              • przystanek_tramwajowy Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:40
                Z tą Agatką to pewnie chodzi o faceta/kobietę z wielką tablicą, na której jest postać dziecka - pewnie to ma być ta Agatka. Ten facet/kobieta przeprowadza dzieci. smile
                • 1matka-polka Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:50
                  To może by dobry trop...
                  • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:04
                    No tak, a ty co myślałaś? Że Agatka to imię żony??? smile))
                    pomorska.pl/agatki-od-wrzesnia-pojawia-sie-tylko-w-lipnie-i-skepem-bezpieczne-przejscie-dla-dzieci-i-doroslych/ar/13433021

                    bydgoszcz.naszemiasto.pl/pan-agatka-potracony-na-przejsciu-dla-pieszych-w-fordonie/ar/c16-4152414
                    • 1matka-polka Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:43
                      Myślałam, że to imię córki big_grin
                • aankaa Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:20
                  może prowadzi różnymi drogami ?

                  pewnie chodzi o faceta/kobietę z wielką tablicą, na której jest postać dziecka - pewnie to ma być ta Agatka. Ten facet/kobieta przeprowadza dzieci


                  ===

                  Przeznaczenie:
                  Tabliczka wskazuje, przejście dla pieszych szczególnie uczęszczane przez dzieci w wieku od 7 do 15 lat, przede wszystkim w pobliżu szkół. Stosowana ze znakami D-6 przejście dla pieszych i D-6b przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów.
    • przystanek_tramwajowy [...] 08.12.19, 09:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • m_incubo Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:03
        Niby dlaczego jest idiotą? Nie było mowy o żadnej panice. Dziecko "zgubiło" się wewnątrz budynku, z tego co zrozumialam.
        Miał je trzymać za kaptur, jak wiązało buty?
        Facet szybko ocenił sytuację i dobrze zareagował, szukając na zewnątrz. Dzieciak jakąś lekcję zapewne z tego wyniósł. Histeryczne posty z wyzwaniem od idiotow i patologii, hmmm... Nie świadczą bynajmniej o wątkodawcy.
        • triss_merigold6 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:09
          O tym, że z całą pewnością jest idiota świadczy brzdąkanie, że on miał 6,5 roku i sam chodził do przedszkola (kłamie, nie mógł w tym wieku chodzić do przedszkola, najwyżej do zerówki).
          • m_incubo Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:14
            Nie, to nie świadczy, że jest idiotą, świadczy, że najprawdopodobniej wątek jest tylko na rozkręcenie.
            Za to odpowiedzi w wątku tendencyjne, skrzyknely się zaslepione matki - lwice.
            Tobie dzieciak nigdy nie zniknął z oczu?
            Mnie zniknął nie raz, nie jestem jednak ani facetem, ani idiotką stąd też mojemu staremu nie przyszło do głowy udzielać mi "bur". Byłaby to chyba jego ostatnia bura w życiu.
          • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:14
            Zerówka to było przecież przedszkole.
            • triss_merigold6 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:16
              Nie ma cienia powodu, żeby się chwalić byciem zaniedbanym dzieckiem.
              • m_incubo Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:20
                Ja chodziłam od pierwszej klasy do szkoły sama, nie byłam w żaden sposób zaniedbanym dzieckiem, choć było to ponad 30 lat temu, zakładam, że autor to też nie dwudziestolatek. Moje same nie chodziły, o czy to ma świadczyć?
                • triss_merigold6 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:26
                  O tym, że są dopilnowane. Ja nie chodziłam sama w I klasie, byłam odprowadzana lub odwożona.
                  • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:42
                    A ja chodzilam sama. Do szkoly bylo moze 10m
                  • andaba Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:39
                    Triss, nie znam w takim razie ani jednego zadbanego dziecka... Zarówno do pierwszej klasy, jak i do szkolnej zerówki dzieci chodziły wyłącznie same. Do przedszkola często też, matki podprowadzały i leciały do pracy, albo podprowadzały do przystanku i wsiadały w autobus, a dzieci szły same do przedszkola. Fakt, z przedszkola się samemu nie wracało.
                  • aankaa Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:24
                    triss_merigold6 napisała:

                    > O tym, że są dopilnowane. Ja nie chodziłam sama w I klasie, byłam odprowadzana lub odwożona.


                    patologia - moje do szkoły musiało przejść przez podwórko - miałam je dowieźć czy odprowadzić te kilka m ?
                • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:27
                  1 klasa to cos innego niz przedszkole.
                  • nangaparbat3 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:36
                    Pewnie decydujące są odległość i charakter drogi. No i stopień samodzielności dziecka. Każdy przypadek rozważałabym osobno.
          • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:26
            Mogl (chociaz masz racje ze klamie bo nie dalo sie nie odpowadzac i nie odbierac dziecka do pkola nawet w prlu do szkoly to owszem) chodzic do przedszkola w wiwku lat 6. Ja bylam w grupie przedszkolnej nigdy nie bylam w zerowce.
            • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:08
              Jesteś pewna że nie można było do przedszkola (przy szkole) chodzić samemu? Wyobraź sobie że kiedyś nie poszedł do przedszkola sam z siebie. Dla rodziców stwierdziłem że niektórzy nie przychodzą przecież codziennie więc i ja nie poszedł. Później okazało się że ci co nie przyszli mieli jakiś powód. Jak kogoś spotkam z przedszkola to się zapytam jak oni ten czas pamiętają. Mama to już może nie wiedzieć
              • andaba Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:49
                Można było, na 100%. Może nie do każdego, ale na pewno do niektórych można było, a do szkolnych zerówek to już w ogóle nikt nie zaprowadzał, najwyżej starsze rodzeństwo.
              • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:15
                śmieszne ale pytam się mamy kto mnie zaprowadzał do przedszkola. Ona na to że na głowę upadłem przecież nie chodziłem bo kto by mnie zaprowadzał? Babcia która sama ledwie chodziła? Pytam się starszej siostry ciotecznej jak było z jej bratem- 2lata młodszy do tej samej szkoły chodziliśmy. Ona że w ogóle do przedszkola nie chodziła a brata to muszę sam spytac, nie kojarzy jak było w jego przypadku
          • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:40
            Skąd możesz wiedzieć że kłamię? Jak ja chodziłem do przedszkola nie było zerówek.Czy Ty 7 letniego dziecka nie spuściłaś nigdy z oka w miejscu publicznym?
            • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:44
              Moje dziecko ma 7 lat i jezdzi do szkoly oddalonej dokladnie o 4km. Wiec owszem spuszczam z oka
            • triss_merigold6 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:02
              Owszem, były.
              • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:07
                Ja chodziłam do przedszkola do 7 lat. Ostatnia grupa była zwyczajowo nazywana zerówką, ale w dalszym ciągu było to przedszkole. Wszystkie moje znajome dzieci tak samo. O istnieniu zerówek w szkołach dowiedziałam się z tego forum, ale byłam przekonana, że to wynalazek z ostatnich kilku lat.
                • triss_merigold6 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:10
                  Zerówka była obowiązkowa, przedszkole nie. Zerówka miała konkretny program i jej celem było przygotowanie dzieci do szkoły, umiejscowienie zerówki jest drugorzędne.
                  • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:23
                    ale mozna bylo robic program zerowki w przedszkolu i nawet nie wiedziec ze zerowki isnieja. Przedszkoal w prl w porownaniu z obecnymi wymagaly od dzieci bardzo duzo
                    • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:41
                      No dokładnie, dzieciak 3-6 letni chodził do przedszkola (i realizował tam obowiązkowy program zerówki w ostatnim roku) w wieku 7 lat szedł do szkoły. Trzeba mieć dużo złej woli, żeby zarzucać autorowi, że kłamie pisząc że w wieku 6,5 lat chodził do przedszkola.
                      • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 10:29
                        Klamie ze sam chodzil. Nie bylo w przedszkolu takiej opcji chyba ze dyrektor byla krewna albo pani przyjaciolka mamy
                  • andaba Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:42
                    Niekoniecznie były. U nas zlikwidowano chyba na początku lat 80-tych, zostało wyłącznie przedszkole.
                    Na pewno nie było zerówki w już od roku szkolnego 84/85 bo uczyliśmy się w sali "zerówki". Wydaje mi się, że rok wcześniej też nie było.
                  • landora Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 10.12.19, 18:30
                    Moja zerówka była w przedszkolu i tak się o niej mówiło - chodzi do przedszkola, do grupy czwartej.
                    A do pierwszej klasy większość chodziła sama. Ja nie, bo miałam daleko.
                • konsta-is-me Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 12:56
                  To byla zerowka !
                  Tyle ze realizowana w przedszkolu.
                  Uczono podstaw pisania i czytania
                  • yuka12 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 00:05
                    Chodziłam do przedszkola w latach 70- tych, czytania o pisania nauczyłam się dopiero w 1 klasie. Doskonale pamiętam, bo zazdrościłam dzieciom po zerówce, że już umieją, a ja dopiero zaczynałam poznawać litery (cyfer, liczb i odczytywania czasu nauczył mnie wcześniej tata).
                    • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 10:30
                      Ja tez pamietam nauke pisania w pierwszej klasie. Bylam zadowolona bo niby wszystko umialam ale tak fajnie bylo to przerobic systematycznie literka po literce
          • cruella_demon Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:44
            Ja tylko się wypowiem w kwestii chodzenia do przedszkola.
            Jak najbardziej mógł do przedszkola chodzić (czy sam to już nie wnikam) bo ja też chodziłam. Po prostu w przedszkolu były grupy od maluchów po zerówkę i logiczne że się odprowadzało dziecko "do przedszkola."
          • arwena_11 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 13:26
            Mógł. Jak zerowka była w przedszkolu to jak najbardziej mógł chodzić do przedszkola. Ja tak miałam.
          • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:22
            Moja mama twierdzi że w ogóle nie chodziłem bo nie miałby mnie kto zaprowadzać do przedszkola. Więc ogólnie może rzeczywiście nie chodziłem do przedszkola? Ale ona ma ponad 80 lat więc w nie wszystko wierzę co mówi. A ja dałbym głowę że jednak byłem w przedszkolu. Zerówki wprowadzono w roku 77, w tym czasie to ja już byłem w szkole
            • przystanek_tramwajowy Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 09:41
              Zerówki istniały już w roku 1976. Miałam wtedy 6 lat i poszłam właśnie do zerówki. smile
              • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 10:28
                Ale dlugo byl system rownolegly. Miedzy mna a bratem jest 2 lata roznicy (78 i 80) on poszedl do zerowki a ja zostalam w przedszkolu.
          • lily_evans11 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:32
            Triss, ja chodziłam do oddziału zerowkowego w moim przedszkolu. Taka opcja chyba nadal istnieje?
            Inna sprawa, że najwyraźniej kolejny tatuś matoł...
            • mona-taran Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 10:48
              Ja też chodziłam do zerówki w przedszkolu. I zawsze ktoś mbie odprowadzał i odbierał.Za to do przedszkola jako takiego nie chodziłam, poszłam dopiero do zerówki. Mój syn też chodził do zerówki w przedszkolu.
              A, I pamiętam że raz brat się po mnie do tej zerówki spóźnił, nie chcieli mnie samej do domu puścić to im uciekłam :p
        • przystanek_tramwajowy Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:14
          Jeste idiotą, bo nie ustalił zasad za łamanie których ukarał dziecko. A po drugie, to on się oddalił jako pierwszy. Niech sobie da jakiś szlaban. smile Dzieci dojrzewają do samodzielności w różnym tempie. Jest idiotą/tką, kto tego nie pojmuje.
          • m_incubo Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:17
            Czy gdyby ten post startowy napisała np triss czy lily, wystartowalabys z odpowiedzią, że są idiotkami? smile
            No widzę tu paru idiotow w tym wątku, ale akurat nie w starterze smile
            • triss_merigold6 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:22
              Ten post napisał facet, który chwali się byciem zaniedbywanym w dzieciństwie więc można przypuszczać, że patologiczne zachowania uważa za normę.
              • nangaparbat3 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:45
                Jeśli moja rodzina była patologiczna, to raczej z powodu nadopiekuńczości niż na odwrót. Jednak chodziłam sama do szkoły od pierwszej klasy, a trzeba było dwukrotnie przejść przez jezdnię i miałam sześć lat. Podobno przez pierwsze 3 miesiące mnie odprowadzano, potem już chodziłam i wracałam sama. Pewnie, że ruch był mniejszy niż teraz - ale na pewno nie było świateł na skrzyżowaniach, jedną z jezdni, które musiałam przeciąć, jeździły tramwaje.
                Inne dzieci też przychodziły same, tylko jedną dziewczynkę przyprowadzano w II klasie jeszcze, mieliśmy ją za dziwadło.
                Teraz się norma zmieniła, nie ma wcale pewności, że na lepszą, rozsądniejszą., bardziej sprzyjającą rozwojowi.
                • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:55
                  No właśnie norma się zmieniła. Mnie moi nadopiekuńczy rodzice długo odprowadzali do szkoły, chyba do końca pierwszej klasy. Pamiętam, że się pod koniec już wstydziłam i wkurzałam, bo cała reszta chodziła sama.
              • ck2 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:29
                Niestety mylisz dbanie o dzieci z pilnowaniem i kontrolowaniem ich, co widać nie pierwszy raz.
                • triss_merigold6 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:48
                  Mam doprecyzować, że chodzi o dbanie o bezpieczeństwo małych dzieci?
                  • ck2 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 12:10
                    Nie musisz, bo akurat tego nie kwestionuję.
                    Jesteś o +/-10 lat starsza ode mnie, moje pokolenie może nie do przedszkola, ale do podstawówki często chodziło z kluczem na szyi. Rozumiem, że ty byłaś wożona bo koneksje rodzinne na to pozwalały, ale nie była to norma zarówno w twoich, jak i w moich czasach. Czasy niesamodzielnych dziubdziusiów i bombelków prowadzanych za rączkę do osiemnastki albo i dłużej, to już XXI wiek.
            • lily_evans11 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:35
              Ekhm, mincubo, nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek i gdziekolwiek zginęła z oczu mojej kilkuletniej córce, tak że ten tongue_out.
        • hanusinamama Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:14
          Dziecko wytlumaczyło czemu wyszło, ojciec zeby rozładować swoje zdenerwowanie...dał mu karę. Piękna kara. Dzieciak pewnie nie rozumie czemu. NO to ma ojciec radoche, dowalił dziecku....ojciec kutwa roku
    • aaa-aaa-pl Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 09:58
      Takie rzeczy się ustala wcześniej z dzieckiem- co zrobić gdy się zgubię.
      Bura się należy tobie, a nie dziecku.
      • m_incubo Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:10
        No toteż dostał burę, od mamusi dziecka. Powinien też może dostać jakiś szlaban?
        I kiedy należało to z dzieckiem ustalić? Przed basenem, na basenie, a może już w domu mama mogła go nauczyć że ma stać w miejscu? smile
        Moim dzieciom też zdarzyło się "zgubić", mimo że miały nieraz przykazane, by się nie oddalać, a ja odwracalam głowę na 30 sekund dosłownie.
        Gdyby mój były mąż wtedy, albo i teraz, uznał, że mam za to dostać "burę" i karę "za głupotę"... Oj...
        • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:28
          Z 7latkiem to juz lekcja „co robie gdybsie zgubie” powinna juz byc DAWNO przerobiona. I mowie to jako osoba ktora dziecko zgubila kilkakrotnie i to nie 7latka i nie w sklepie
          • m_incubo Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:10
            Oczywiście, stąd moje pytanie, kto zaniedbał? Jeśli to mama, z którą dziecko chyba jest na co dzień, to niezła z niej idiotka, co nie?
            • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:24
              No nie bo za dziecko odpowiedzialni sa oboje rodzice
        • hanusinamama Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:15
          Ale ten dzieciak nie miał przykazane sie nie oddalać.
      • janja11 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:41
        aaa-aaa-pl napisał:

        > Takie rzeczy się ustala wcześniej z dzieckiem- co zrobić gdy się zgubię.

        Dokładnie. Tu ewidentnie nikt z dzieciakiem takiej sytuacji nie "przerobił" i dzieciak musiał sam improwizować.
        My ustalamy, gdzie się spotkamy, w razie gdyby się ktoś z nas w tłumie zgubił.. Moje dzieciaki wiedzą też, że należy szukać pomocy ( np. u obsługi sklepu) i znają na pamięć numery kontaktowe do rodziców .
        Te numery musieli do znudzenia powtarzać na zajęciach z samoobrony. W szkole nigdy takich ćwiczeń nie mieli, a szkoda bo bardzo przydatne jest wiedzieć jak się zachować w takiej stresowej sytuacji.
        Dzieciakowi współczuję, bo dla niego to musiał być ogromny stres.

        I nie chcę być złośliwa, ale to raczej tatusiom zdarza się, gdzieś dzieciaka "zgubić".
      • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:53
        Toć przecież wiedziało. Na pytanie co się robi jak się zgubi: Odpowiedź. Czeka się w ostatnim miejscu gdzie się razem było. Czy to mam za każdym razem mówić? Jak idę do ubikacji, on idzie do ubikacji, jak wynosi śmieci do kubła w McD? To przecież paranoja.
        Będąc latem nad morzem w pewnym momencie zaczął biec plażą przed siebie, ja najpierw idąc później już biegnąc za nim. Tak przebyliśmy z kilometr, mógłbym wcześniej go dopaść ale co żałować dziecku biegu. W życiu jeszcze się nasiedzi. I żadnej kary(ode mnie) nie dostał bo wszystko było pod kontrolą. Na pytanie gdzie bieg? A tak przed siebie
        • hanusinamama Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:17
          Ty w ramach zdenerwowania dałes dziecku kare chyba zeby sobie ulżyć...za co pytam?? dzieciak ci wyjasnił. Pewnie sam sie wystraszył i jeszcze dostał szlaban. A juz tekst ze sam do przedszkola chodziłes....pogratulowac rodziców. I kiedy to było?? BO jak ja chodziłam ponad 30 lat temu to dzieci same chodzić nie mogły.
    • nangaparbat3 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 09:58
      I masz rację, i nie masz.
      Raz, ze to się zdarza - mnie córka zniknęła z oczu w sklepie, wyszła sobie, kiedy płaciłam - przed chwilą była obok, i już jej nie było,(przeżyłam najprawdziwszą traumę), miała niecałe dwa lata. Dziecka w tym wieku nie można spuścić z oka.
      Siedmiolatka - moim zdaniem - spuszczać z oka i można, i należy. Ale trzeba wcześniej ustalić zasady: jeśli się gubisz, stoisz w miejscu i czekasz. Nie ruszasz się. A już na pewno nie wychodzisz z budynku.
      Moim zdaniem nic się strasznego nie stało, na pewno nie karałabym dziecka, tylko pogadała poważnie, co na drugi raz w podobnej sytuacji.
    • triss_merigold6 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:03
      Kolejny patologiczny facet bez wyobraźni, dziecka trzeba pilnować.
      • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:21
        Przecież nie porzucił go na tym basenie, tylko stał w pobliżu. Od siedmiolatka można czasem odwrócić wzrok, nie histeryzuj.
        • triss_merigold6 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:25
          Zależy od jakiego. Od moich można było, bo były grzeczne i w miarę przewidywalne, ale są dzieci świry, ruchliwe, spontaniczne, rozkojarzone itd.
          • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:30
            Czyli siedmiolatka trzeba stale pilnować w jakiś wyjątkowych wypadkach, a nie z automatu ("dziecka się pilnuje"). Facet się zagapił, dzieciak w sumie też, nie ma o co robić afery. Niepotrzebnie tylko dzieciak karę dostał. Niech go ojciec przeprosi, że go poniosło że stresu i tyle.
            • przystanek_tramwajowy Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:41
              I o tym są wpisy w tym wątku. Że facet idiota, bo ukarał dziecko i jeszcze focha łapie na żonę. A wystarczyło z synem pogadać i ustalić zasady.
              • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:00
                Cześć wpisów (Triss na czele) jest o tym, że facet jest idiota, bo spuścił na chwilę siedmiolatka z oka.
    • ichi51e Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:23
      7latka? Ludzie przeciez sie znalazl od razu trzeba o tym watek zakladac?
      Kare to powinienes ty dostac za niedopilnowanie (gapiles sie na cennik kiedy dziecko przepadlo) a nie dzieciak
      • nangaparbat3 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:49
        przecież nawet nie powinien się gapić na siedmiolatka zawiązującego bucik. Zdecydowanie nie powinien - taki nadmiar kontroli naprawdę może szkodzić dziecku.
      • m_incubo Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:13
        Następna... Może lepiej kara dla żony, że wybrała głupiego ojca dziecku?
        To wtedy połowa forumek ma szlaban...
    • zabka141 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:25
      A po co ta kara dla dziecka? Glupi pomysl. Jak ci sie dziecko zgubi nastepny raz to nie dziw sie ze jakas glupia historie wymysli. Takie rzeczy sie zdarzaja i trzeba dziecku wyjasnic jak postapic. A to ze jest sie samemu zdenerwowanym sytuacja - trzeba sobie z tym samemu poradzic, a nie wyzywac sie na dziecku.
      • zabka141 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 10:26
        I zgodze sie z toba tylko prz tym, ze dziecko w tym wieku nie trzeba az tak bardzo pilnowac. Ale to jesli nauczylismy dziecka samodzielnosci.
      • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:14
        Za to że się oddalił z basenu. Gdybym wyszedł minutę później (na poważne poszukiwanie) musiałbym szukać w całym mieście. Oczywiście wiedziało jak się zgubi to zostaje w miejscu. Kilka razy mu się to powtarzało
        • zabka141 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:15
          Przeciez ci wyjasnil ze myslal ze ty wyszedles. Sorry, ale kara tu nie jest do niczego potrzebna. Kazdemu moze sie zdarzyc. A to ze sie przestraszyles i dostales opieprz - musisz sobie z tym sam poradzic.
          • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:06
            Mi wyjaśnił ale jakbym zastosował się do tego co mu sie powtarza i czekał tam gdzie powinien być bo a nuż wyjdzie zza jakiejś szafki to co by było? Wróciłby do budynku? Jak już był na wyjeździe z parkingu. Następnym razem może w tym temacie nie będzie myślał tylko zastosuje się do instrukcji
          • kandyzowana3x Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 22:18
            Moje dzieci nie mają wychodzić samodzielnie z budynków ( jeśli jesteśmy tam razem )nawet jeśli im się coś wydaje i nawet jeśli mają świetne wytlumaczenie. Zasada jest prosta, samemu z budynku się nie wychodzi, jeśli zostanie w budynku zawsze wcześniej czy później ja znajdziemy. Też dostały by bure za samodzielne wyjście.
      • hanusinamama Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:18
        NO ale po co...jak mozna sobie ulżyc dając karę dziecku.
    • kanna Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:14
      Dałeś ciała uncertain

      Dziecko nie zostało nauczone procedury, która mówi: jeśli nie widzi rodzica, ma czekać tam, gdzie ostatnio go widziało. Rodzic sam odnajdzie dziecko.
      Jeśli rodzica ciągle nie ma, dziecko ma iść do pani z innym dzieckiem i poprosić o zadzwonienie do tatusia, który się zgubił.

      Dziecko NIGDY nie szuka rodzica. Ma stać i czekać. Oraz musi znać nr do rodzica.
      • kamin Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 11:48
        Dziecko było przekonane, że rodzic poszedł do auta i pobiegło tam za nim. Całkiem możliwe, że po stwierdzeniu, że auto puste, zgodnie z procedurą wróciłby na miejsce, gdzie się ostatnio widzieli.
        • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:10
          Dziecko wiedziało że nie ma auto bo byliśmy podrzuceni. Auto pojechało na zakupy, więc akurat nie wróciłby bo jest puste.
      • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:08
        Przecież pisałem że dziecko procedurę zna, tylko że w tym wypadku jej nie zastosował, nawet wyrecytował ją zaraz po odnalezieniu, jaka więc tu moja wina?
        • aamarzena Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 22:19
          Czekaj, czekaj. Wychodzili się z basenu. Ty zatrzymałem się żeby kontemplować cennik. Siedmiolateksperci cię minął i poszedł w sina dał? A może szedł pierwszy, ty się zatrzymales, a on nawet o tym nie wiedział, bo nie ma oczu z tyłu głowy, wiec wyszedł z budynku jak zwykle? Powiedziałeś mu, żeby zaczekal bo ty chcesz sobie cennik czy cokolwiek pooglądać? Czy miał się domyślić (na podstawie czego?), że tatuś idący z tyłu nagle się zatrzyma?
          • kandyzowana3x Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 22:43
            Syn zawiązywał but, on w tym czasie czytał cennik. Gdy odwrócił wzrok, syna nie było.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 13:04
      W teorii to mój 8 latek wie, że ma się nie ruszać z miejsca, najlepiej stać i się rozpłakać, bo wówczas ludzie reagują.
      Opcja pierwsza to jednak ma krzyczeć mamo!!!!!! - niestety jest nieśmiały i drzeć się nie chce.
    • majenkir Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 08.12.19, 21:31
      stasi1 napisał:
      >Oczywiście dostał burę, zakaz oglądania do końca dnia.


      Ukarales dzieciaka za cos takiego? uncertain
    • milamala Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 00:09
      Sam siebie powinienes ukarac za zgubienie dziecka.
    • morekac Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 07:49
      Dlaczego dziecku przyszło do głowy, że je zostawiłeś?
    • edycja_kopiuj_wklej Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 10:42
      " Na pytanie czemu wyszedł to stwierdził że skoro mnie nie ma więc pewnie wyszedłem i pojechałem, i chciał mnie dogonić."
      A mnie martwi ten kawałek, bo jednak dziecko mające normalne kontakty z rodzicem nie boi się, że zostanie "zostawione". I to nawet nie chodzi o to jak ma się zachowywać, gdy się zgubi, ale jak ma się zachowywać, skoro ojcu nie ufa, a dodatkowo ojciec zamiast podbudować relacje z dzieckiem, dodatkowo się na nim wyżywa, wymyślając bezsensowne kary i budując kolejne mury.
      Sorry tatek, ale nawalasz jako rodzic.
      I się zastanów, bo dzieciak nie będzie po tym wyjściu pamiętał, miłych chwil na basenie, ale zostanie w nim tylko zadra porzucenia i braku zrozumienia u ojca. I to pewnie kolejna....
      • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 20:53
        Pewnie że nawalam bo go widzę raz w miesiącu. Przy mamie też wyskoczył biegiem około kilometra bez patrzenia gdzie i po co. Tylko że ja miałem go na oku, dla odmiany mama go ukarała za to że biegnie bez celu i mógłby się zgubić
        • przystanek_tramwajowy Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 21:02
          No po prostu ojciec roku się znalazł! Gdyby miałabym eksa i on widywałby nasze wspólne dziecko raz w miesiącu, to za próbę karania dałabym mu taką zjebkę, żeby mu w pięty poszło. Dla tego dziecka jesteś praktycznie obcym człowiekiem. Obcy człowiek nie ma prawa karać dziecka.
          • stasi1 Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 10.12.19, 16:05
            Widocznie mam lepiej. To nic się dziecku ode mnie nie należy?
    • mona-taran Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 10:54
      Ja nigdy nie zgubiłam dziecka ( jeszcze, syn był bardzo zachowawczy i nigdy nie spuszczał mnie z oczu, córka jest zdecydowanie inna:p) więc nie wiem jak bym się w tej sytuacji zachować a, ale wydaje mi się, że karabułak nie jest adekwatna. Powinieneś porozmawiać z synem, zapytać co go skłoniło do takiej reakcji, dlaczego przyszło mu do głowy, że mogłeś go zostawić samego na tym basenie. Wg mnie tu jest problem, a nie to, że się zgubił. Zastanów się nad tym, bo coś nie gra w wasze che relacjach.
      • mona-taran Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 10:55
        Kara*
        Karabułak?? Wtf 😂
        • 1matka-polka Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 11:04
          "Karabułak – miasto w Rosji, w Inguszetii. Liczy 34 011 mieszkańców. Ośrodek przemysłu chemicznego. W 1800 założona tu została stanica kozacka Karabułaksaja, od 1995 prawa miejskie. W latach 90. populacja powiększyła się 3-krotnie na skutek napływu uchodźców z Czeczenii."
          • mona-taran Re: Zgubiłem syna 7.5 lat 09.12.19, 11:07
            Dzięki. Ciekawe skąd mojemu telefonowi przyszedł "do głowy" :p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka