stasi1
08.12.19, 09:28
Dokładnie to w zasadzie on się zgubił. Byliśmy na basenie, po nim ubraliśmy patrzę a ma but rozwiązany więc kerzę mu zawiązać . Co też robi. Ja w tym czasie tuż przy wyjściu oglądam cennik na basen.. Po około minucie patrzę a syna nie ma. Wychodzę przed budynek też go nie ma. Wracam do wnętrza, przyglądam się wszystkim nie widzę go. Ale stwierdzam że jakby był w budynku to go zawsze znajdę, jak wyjdzie z parkingu to na mieście w ogóle nie mam szans na to. Wychodzę ponownie i widzę że tuż przed wyjazdem z parkingu mija auta(wcześniej pewnie był jakiś osłonięty że go nie widziałem). Oczywiście dostał burę, zakaz oglądania do końca dnia. Na pytanie czemu wyszedł to stwierdził że skoro mnie nie ma więc pewnie wyszedłem i pojechałem, i chciał mnie dogonić. Później dostałem od jego mamy że zgubiłem dziecko, bo powinienem pilnować go. A że zakaz był na oglądanie to może sobie grać bo to już inna kara. Z gry to i tak nic nie wyszło bo internet w telefonie nie działał a WiFi wyłączyłem.
Jak dla mnie w tym wieku nie trzeba na dziecko ciągle zwracać uwagę, jak byłem o rok młodszy to sam do przedszkola chodziłem. Jego też odprowadza się do przejścia dla pieszych z Agatką, chyba że jej nie ma to na drugą stronę