mamablue
10.12.19, 18:34
W sezonie jesienno-zimowym mniej się zastanawiam nad tym tematem, ale internet podrzucił mi świetny instagramowy przykład. Thebirdspapaya. Matka 3 dzieci, kobieta, która bardzo dużo schudła, ma rozstępy i cellulit. I - aby być uczciwą - śliczną twarz. Pozuje w bieliźnie, pozuje nago, nosi szorty. Jest manifestem samoakceptacji.
Oglądam jej profil i myślę, że moje ciało, choć grubawe, wygląda lepiej niż jej, a pomimo tego naprawdę nie mam odwagi pokazać się w bikini ani w szortach. Na pewno nie w Polsce.
Tyle tutaj toczyło się dyskusji o ciele różnych kobiet i te ciała zawsze są nie takie. Tak surowo oceniamy innych i przez to same siebie. To bzdurne porównywanie tyłków by gazet ...
Do sezonu bikini jeszcze trochę czasu. Może warto go wykorzystać na trening (samo)akceptacji.