mamablue 20.12.19, 18:01 Potrzebuję informacji i porady. Nie dla siebie. Praca w wydawnictwie, nie dla informatyka. Jak się zaczepić, czy jest ścieżka rozwoju (awansu) i czy to przypadkiem nie jest zajęcie schyłkowe? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ira_08 Re: Praca w wydawnictwie 20.12.19, 18:05 Jako kto? Redaktor, korektor, grafik, DTP-owiec, marketingowiec, handlowiec, magazynier, tłumacz...? Odpowiedz Link Zgłoś
mamablue Re: Praca w wydawnictwie 20.12.19, 18:07 Jako humanista po polonistyce i biblitekoznawstwie chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca w wydawnictwie 20.12.19, 18:18 Jezu, ale na jakim stanowisku ten humanista chce pracować? Nie ma stanowiska "humanista". Domyślam się, że chodzi o redakcję albo korektę. Powiem więc ogólnie: pracy w wydawnictwie szuka się normalnie, jak wszędzie Jedni mają pracę z ogłoszenia, stosunkowo wiele osób dostaje pracę po stażu czy praktykach. Bez doświadczenia może być ciężko, bo nie wystarczy znać gramatykę, żeby redagować książkę. Redaktorzy często pracują na UoP, na miejscu. Żeby kupować prawa do książek i szukać propozycji wydawniczych nie trzeba być polonistą, raczej dobrym marketingowcem. Redaktorzy prowadzący też nie muszą być polonistami, ale muszą mieć lekkie pióro, wyczucie języka. Korektorzy nie są już dziś zatrudniani na etat, raczej zdalnie - tu pracę najłatwiej znaleźć przez portale i grupy zawodowe. Humanista w wydawnictwie może pracować też w marketingu, bo skądś świat musi się o wydawanych książkach dowiedzieć. Też nie musi być polonistą, a doświadczenie, jak wszędzie, mile widziane. Humanista może być też sprzedawcą, bo te wydane książki jakieś księgarnie muszą kupić Ale pewnie nie o to temu Twojemu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamablue Re: Praca w wydawnictwie 20.12.19, 18:22 Dzięki, to jest jakiś konkret, przekażę. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca w wydawnictwie 20.12.19, 18:26 Spoko. Jeśli osoba jest młoda, niech się łapie za jakiś staż. Jeśli starsza, niech zdobędzie konkretne doświadczenie, bo tak jak napisałam - polonistyka to za mało, a bibliotekoznawstwo to już w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś