Dodaj do ulubionych

Wasi ex :)

09.01.20, 20:53
Co sie z nimi dzieje? U mnie:
1 jest po rozwodzie i ma zakaz zbilizania sie do bylej zony ze wzgledu na przemoc
2 umarł na raka sad
3 przyjaznimy sie, est na platformie wiertniczej w Afryce, nadal jest singlem i pisał do mnie ze nie chce zony, ze mu
dobrze jest byc singlem i zaprasza mnie z narzeczonym do Afryki wink
4 hiszpan, rozstalismy sie z wielkim hukiem, napisałam do jego przyjaciół i wspolpracowników łącznie z szefem, ze mnie wykorzystał, bardzo rozstanie przezyłam bo byłam bardzo zakochana, mimo wszystko przyjaznimy sie, szuka żony i miał nadzieję że do niego wrócę. Nawet nie wiecie jak bardzo miał przerąbane przeze mnie w robocie ale tworzylismy włoski zwiazek. Byłam tez duzo młodsza teraz sie z tego śmieję
5,6 kompletnie nie pasowaliśmy, mamy siebie wsród znajomych na facebooku ale nie utrzymujemy kontaktu, nie pasowalismy ani zwiazkowo ani przyjacielsko
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:01
      Jak bonię dydy, jak ktoś odpowie "na temat" to się załamię
    • mysiulek08 Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:04
      mam piekne lato, pada juz kolejny dzien smile
      • zkokarda Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:05
        a gdzie to jestes? smile
      • daniela34 Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:06
        U nas tez dziś padało, z tym że u nas zima smile
        • aankaa Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:41
          a u mnie pada od godziny
          • olena.s Re: Wasi ex :) 09.01.20, 23:11
            I chwała Bogu, strasznie sucha ta jesień i zima dotąd.
        • mona-taran Re: Wasi ex :) 10.01.20, 07:48
          U mnie coś jak wiosna, mokrawo I ciepławo - ok 12-13 stopni. Tak się zastanawiałam ostatnio, czy jest możliwośc, żeby były grzyby w lesie?
          • astomi25 Re: Wasi ex :) 10.01.20, 08:14
            Sa grzyby. W Polsce.
            Zdjecie z 31.12 😂
            • mona-taran Re: Wasi ex :) 10.01.20, 08:18
              O, to może tu też będą smile
          • lellapolella Re: Wasi ex :) 10.01.20, 14:58
            Kurki się trafiają, faktycznie, ale właśnie zaczął się wysyp ucha bzowego i płomiennicy zimowejsmile Na horyzoncie czarki!
      • chatgris01 Re: Wasi ex :) 10.01.20, 08:03
        U mnie pi*dzi jak w przysłowiowym kieleckiem. Pewnie przywieje deszcz.
    • aankaa Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:04
      poluzuj kokardkę
    • alpepe Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:06
      dopiszę, co u ciebie z 7 za trzy miesiące: nie wytrzymał ze mną, stwierdził, że jednak osobą chorą psychicznie nie może się związać i mieć dziecka.
      • zkokarda Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:08
        nie jestem chora to po pierwsze, zreszta nie bede z toba dyskutowac nie latwiej sie po prostu nie wypowiadac w temacie?
        • alpepe Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:13
          Nie jesteś chora? Masz na to atest od swojego psychiatry? Przecież widać, że jesteś w manii.
      • pasquda77 Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:13
        Jacy ex?Prawdziwa ematka ma wyłącznie jednego męża , który jest jej jedyną miłością od wczesnej podstawówki , jest jej pierwszym mężczyzną (i ostatnim oczywiście) , sex po ślubie , ale za to do tej pory codziennie i po trzy razy minimum.
        • massinga Re: Wasi ex :) 10.01.20, 08:50
          To jedynie swiadczy o doskonalej umiejetnosci tej ematki do analizy i dalekosieznego planowania. Raz a dobrze.
      • jola-kotka Re: Wasi ex :) 09.01.20, 22:44
        Slabe bardzo slabe i w sumie o tobie zle swiadczy. Przemysl to.
        • alpepe Re: Wasi ex :) 10.01.20, 11:58
          Nie jest słabe, jest prawdziwe. Niestety.
    • bei Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:06
      Jestem stara i nie pamiętam
    • bukietlisci Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:07
      w zakonie żyłaś???
      my tu exów odliczamy dopiero od stu przerobionych. bo przed stówą to takie wprawki/popierdułki są.
      • zkokarda Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:09
        widocznie w zakonie smile
        • bergamotka77 Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:15
          Jak tam, klamki masz w pokoju?
    • triss_merigold6 Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:10
      Przynajmniej jeden z eks mężów żyje.
    • pitupitt Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:13
      A ja dostałam dzisiaj podwyżkę😈
      • zkokarda Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:19
        gratuluje tongue_out
    • mrs.solis Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:17
      4 nie zyje, pozostali maja sie chyba dobrze.
      • alpepe Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:18
        4 aż zamęczyłaś?
        • mrs.solis Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:36
          Ja??? alez skad.
          • ultimate.strike Re: Wasi ex :) 10.01.20, 02:21
            W spodniach chodzili pewnie, zostali złożeni na ołtarzu feminizmu.
            • morekac Re: Wasi ex :) 10.01.20, 06:31
              Bardzo cię przepraszam, ale to, że panie chodzą w kiecach, a mężczyżni w spodniach to wymysł europejskiego patriarchatu. Nie mieszaj feministek do męskich spodni.
              • ultimate.strike Re: Wasi ex :) 10.01.20, 15:05
                Bardzo cię przepraszam, ale to, że panie chodzą w kiecach, a mężczyżni w spodniach to wymysł europejskiego patriarchatu.

                W żadnym wypadku! Spódnica aż do pierwszej połowy XIXw. była strojem wyłącznie męskim. Spodonie były całkowicie unisex, co widać na wielu dawnych rycinach przedstawiających kobiety w spodniach. Obecny podział powstał w połowie XIXw. jako skutek, uboczny lub celowy, tego nie wiem, feminizmu.
                • morekac Re: Wasi ex :) 10.01.20, 16:13
                  Mój drogi - za chodzenie nie w spódnicach to kobiety szły na stos.
                  • annajustyna Re: Wasi ex :) 10.01.20, 16:13
                    Za chodzenie w spodnicy zreszta tez.
                    • livia.kalina Re: Wasi ex :) 12.01.20, 00:04
                      Te, co w spódnicy szły na stos to nie za spódnice szły tylko za czary. Oba powody zresztą jednakowo dobrze uzasadniają śmierć w męczarniach.
            • iwles Re: Wasi ex :) 10.01.20, 07:57

              "W spodniach chodzili pewnie, zostali złożeni na ołtarzu feminizmu."


              śmierć naprawdę tak cię śmieszy, że wykorzystujesz do swojej propagandy ?
              • ultimate.strike Re: Wasi ex :) 10.01.20, 15:05
                Nie, śmierć cieszy feministki wychwalające i sławiące na tym forum spodnie.
      • morekac Re: Wasi ex :) 10.01.20, 09:52
        Moi też wszyscy zakopani w ogródku.😁
        • pani-nick Re: Wasi ex :) 12.01.20, 06:21
          Mój jest za mały ...
          • morekac Re: Wasi ex :) 12.01.20, 07:11
            Nie trzeba wszystkich zakopywać w swoim. W Kanadzie był ogrodnik, który zwłoki ofiar zakopywał w ogródkach klientów...
            • pani-nick Re: Wasi ex :) 12.01.20, 08:19
              O! 😎😁
    • hamerykanka Re: Wasi ex :) 09.01.20, 21:46
      Pierwszy ex: obiecal ze mnie zabije, bo przeszkodzilam w wywiezieniu jego syna z innego zwiazku do jego macierzystego lkraju (wymaga na podaniu o paszport dziecka tylko podpisu ojca). Nie wiem gdzie jest i mam nadzieje ze go nie zobacze.
      Wkrotce ex; probowal mnie dusic i polamac mi zebra i kregoslup. Ma zakaz zblizania sie przez nastepne 7 miesiecy i nie wiem co bedzie dalej. Sprawa rozwodowa nawet sie nie zaczela, bo sedzia nie moze sie zdecydowac na przyznanie stalej opiek nad nasza corka. Rozprawa za miesieac, mam nadzieje ostatnia.Sypiam z pistoletem...
      • thea19 Re: Wasi ex :) 09.01.20, 22:19
        o matko, skąd ty tych psycholi brałaś?
      • jola-kotka Re: Wasi ex :) 09.01.20, 22:46
        Jesli to prawda wszystko to masz mega pecha do facetow
        • hamerykanka Re: Wasi ex :) 10.01.20, 01:44
          Naukowcy. To chyba wyjasniasad
      • annajustyna Re: Wasi ex :) 10.01.20, 07:57
        Ty tak poważnie? 😲
        • hamerykanka Re: Wasi ex :) 11.01.20, 23:40
          Powaznie.
          To sie nazywa shotgun, wystrzeliwuje trzy kule plus mnostwo srutu. Zamienia obiekt w mielone.
          • annajustyna Re: Wasi ex :) 12.01.20, 15:56
            Ojej... Trzymam mocno kciuki, by się szybko los odmienił!
      • eliszka25 Re: Wasi ex :) 10.01.20, 08:14
        Hamerykanko, myślałam, że twoja sprawa trochę lepiej posuwa się do przodu, a widzę, że nie bardzo ☹️. Trzymam kciuki za ciebie i twoją córkę i życzę ci, żeby to się jak najszybciej skończyło i żebyście obie wreszcie mogły żyć w spokoju. Niech ten nowy rok będzie lepszy niż stary!
        • hamerykanka Re: Wasi ex :) 11.01.20, 23:35
          Dzieki sliczne!
          Na razie jest spokoj na linii prawniczo-sadowej tzn trzymam gebe na klodke i nie wspominam imienia Meza Zakazanego Przez Sad w domu. Nawt jako dobry przyklad. Nic. Nul.
          Zabieram ja na rodzinna terapie z ojcem, tzn zabieralam bo w zeszlym tygodniu nagle oswiadczyl terapeutce, ze odwoluje spotkanie (a ona przekazala mnie).
          Za prezenty kupione z jego 100$ karty prezentowej sie rozliczylam ze zdjeciami rachunkow i dziecka w nowych spodniach i skarpetach. Gdyby mial watki, ze zuzylam na siebie.
          A moja wiadomosc na Nowy Rok jest taka, ze pracujac fizycznie wokol domu tzn naprawiajac ogrodzenia i stawiajac nowe (Babe jest mistrzem kladzenia ogrodzen na plask, teraz pastuch ja powstyzmuje ale mam chyba z kilometr polozylonych czesciowo ogrodzen do postawienia), i dzieki pracy dla mioasta, gdzie szef usilowal udowodnic ze bab nie potrzebuje, a tak wogole powionny pracowac jak chlop albo i lepiej, nam pekniety i wyciekajacy dysk na poziomie L5-S1 ktory wymaga obustronnej operacji z uzyciem metalowych sztabek i wkladek. Tak wiec na razie mam lykac nakotyzcne srodki przeciwbolowe, a moj lekarz szuka chirurga, ktory sie podejmie operacji. Okres rekonwalescencji-pare miesiecy.
          O tyle, ze CPS nie poze sie przyp..... ze nie mam pracyuncertain bo nawet lekarz napisal ze moge stac przez godzine, a potem musze sie polozyc i nie sadzi, ze znajde pracodawce, ktory bedzie na to pozwalal.
          • kot9 Re: Wasi ex :) 12.01.20, 07:12
            Współczuję sytuacji w jakiej się znalazłaś, czeka Cię poważna operacja
            • hamerykanka Re: Wasi ex :) 12.01.20, 15:40
              Trza silnym byc, a nie mientkimsmile
              A tak serio, boje sie, jak sobie poradze. 11 latka nie pomoze wiele, moze nakarmic konie, ale nie kupi i nie przywiezie paszy itp.
      • znowu.to.samo Re: Wasi ex :) 13.01.20, 08:49
        Ojezu dziewczyno, trzymaj sie tam jakoś, kurde po nocy przychodzi zawsze dzień🙄 pamiętaj!!!
    • annajustyna Re: Wasi ex :) 09.01.20, 22:14
      1 eks: nie mogę wyszukać w necie, jego matka wciąż w Berlinie pod starym adresem, przecież nie zadzwonię...
      2 eks: mamy kontakt sporadyczne że względu na dziecko.
      • annajustyna Re: Wasi ex :) 10.01.20, 07:42
        I podaję "poważnych", nie każdego, z którym się umawiałam...
    • mid.week Re: Wasi ex :) 09.01.20, 22:21
      a czy ktoryś z nich ukończył prestiżowe liceum?
      • pani-nick Re: Wasi ex :) 10.01.20, 06:03
        😁
    • jola-kotka Re: Wasi ex :) 09.01.20, 22:41
      Moj ex maz ma sie dobrze . Po rozwodzie ze mna znalazl sobie nowa zone i ma z nia corke 8 letnia. Dobrze u nich widzialam sie z nim w poniedzialektakze najnowsze info. Co u tych wczesniejszych to ja nie wiem. Nie interesuje mnie to.
    • magazynka Re: Wasi ex :) 10.01.20, 01:51
      Hi hi hi.
      Były mąż - psychopata podobno nie ma zębów 😋. Odrzuca wszystkie próby kontaktu.
      Były partner/kochanek przez 17 lat - ulotnił się po tym, jak młodszej lasce zrobił dziecko. Nie ma o nim wiadomości od 9 lat. Może już nie żyje? Cherlawy był 😆
      • annajustyna Re: Wasi ex :) 10.01.20, 07:43
        Cherlawy, ale za to jurny 😜
      • ginger.ale Re: Wasi ex :) 12.01.20, 15:59
        Po co szukasz kontaktu ze szczerbatym?
    • morekac Re: Wasi ex :) 10.01.20, 06:35
      Hm, jak na 33 lata tyle dość poważnych związków to dużo. Krótkie były czy liczysz wszystkich narzeczonych od przedszkola?
      • gosiaczek1182 Re: Wasi ex :) 10.01.20, 08:29
        zwłaszcza ten hiszpan, któremu taką akcję po zrobiła jak mu się romans w pracy znudził, ale rzekomo nadal chce wrócić.
    • stasi1 Re: Wasi ex :) 10.01.20, 09:22
      NIE INTERESUJE MNIE CO ROBI MOJA BYŁA ŻONA. pODOBNO ZMARŁ JEJ OJCIEC, PEWNIE specjalnie nie żałowała. Spotykam się na basenie z jej ciotką ale nie pytam się bo po co?
    • annajustyna Re: Wasi ex :) 10.01.20, 09:26
      Teraz mi się przypomnialo: najlepsi są dawni znajomi mojej mamy, którzy jak tylko wpadną na nią raz na 10- 15 lat, od razu pytają, co u mojego ojca, czyli jej eksmęża...
    • zuleyka.z.talgaru Re: Wasi ex :) 10.01.20, 12:13
      Rozsiewają przede mną nasiona słoneczników.
    • tol8 Re: Wasi ex :) 10.01.20, 16:00
      Miałaś tylko sześciu facetów?
    • riki_i Re: Wasi ex :) 10.01.20, 17:27
      Co do moich tzw. "poważnych" Eksi... Naliczyłem ich trzy.

      1) Laska całkowicie znikła z powierzchni ziemi kilkanaście lat temu, zerwała kontakty nawet ze swoją najlepszą psiapsiółką od maleńkości. Nie istnieje w necie. Mieszkanie całej rodziny dawno sprzedane. Owa najlepsza psiapsiółka poinformowała mnie daaaawno temu, że wie tylko tyle, że tamta urodziła córeczkę. Dodam, że Pani była z gatunku 'qrew międzynarodowa' (Fibak i te sprawy...)
      2) Wróciła z emigracji wraz ze swym mężem, urodziła dziecko i pracuje jako biurwa w urzędzie skarbowym w drugim końcu Polski. Kontaktu zero i b. się cieszę, bo ponoć utyła co najmniej +25 kg.
      3) Złapała nadzianego pół-cudzoziemca pracującego w niezwykle lukratywnej branży finansowej i urodziła mu dziecko. Facet po paru miesiącach hamletyzowania zdecydował się na ślub. Pani z dużym zaangażowaniem gra rolę 'idealnej żony' i korzysta z uroków współposiadania naprawdę grubej kasy. Przekroczyła trzydziestkę i już zaczęła się forsownie przerabiać (zęby, włosy, twarz), przez co dość słabo przypomina dawną siebie (oceniam po zdjęciach w mediach społecznościowych). Sama robi karierę w zagranicznej korpo - branża z tych najlepiej płacących (bez związku z pracą męża). Kontaktu nie ma (raz na parę lat jakieś zdawkowe życzenia na święta).

    • m_incubo Re: Wasi ex :) 12.01.20, 20:12
      W większości przypadków nie wiem i nie interesuje mnie to. Z jednym moim byłym wciąż pracuję, więc tu jestem na bieżąco. O jednym donosi mi moja mama, że ślub, dziecko itp, bo spotykają się czasem w kościele wink
      Z jednym mam okazjonalny kontakt telefoniczny, mieszkamy na dwóch krańcach świata. Czyli trzech, z innymi nie mam kontaktu w ogóle, nie wiem nawet czy jeszcze żyją, wszystkie rozstania były bardzo burzliwe, jedynie z byłym mężem rozstaliśmy się polubownie, tylko dlatego możliwa jest praca w jednym miejscu.
    • znowu.to.samo Re: Wasi ex :) 13.01.20, 08:52
      usiłuję sobie przypomnieć, jak sie nazywał😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka