mika_p
12.02.20, 14:32
Siwieję.
Farbuję włosy, na kolor zbliżony do mojego własnego, ale w świetle widać różnicę.
Mam skłonności do AZS i o ile już ładnych parę lat temu nauczyłam się, że twarzy się nie dotyka, nawet jak swędzi, to nie mam tego odruchu z resztą.
Mam podrażnioną skórę za uszami i trochę na karku, pewnie skutki próbowania nowej odżywki, może pachnidło psiknięte za blisko, może kolczyki pod czapką dźgneły. Próbuję nie drapać, ale jest jak jest, już parę tygodni. Przejdzie, jak przestanę drapać, idzie mi coraz lepiej.
Noale.
Powinnam ufarbować włosy już z miesiąc temu, te siwe kosmyki nad czołem działają mi na nerwy przy każdym spojrzeniu w lustro.
Mam ochotę nałożyć farbę tylko na górne pół głowy, tam gdzie skóra w porządku.
Co ludzie pomyśla? Bedzie gorzej wyglądać niż trzycentymetrowy odrost?