Dodaj do ulubionych

Chyba jestem jakaś dziwna

02.03.20, 06:26
Bo nie boję się koronawirusa.
Nie mam zapasów, nie mam maseczki i baniaków ze środkiem odkażającym.

Boję się za to bardziej przyziemnych rzeczy, jak np wirusa RSV, bardzo popularnego w przedszkolach, którego moje dziecko przypłaciło problemami z oddychaniem i pobytem w szpitalu.
Obserwuj wątek
    • mona-taran Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 06:35
      Ja w kontekście wirusa, to martwię się tylko o teściów, bo teściowa słabego zdrowia, teściu ignoruje wszelkie zdroworozsądkowe zasady "bezpieczeństwa" i łazi uparcie po przychodniach.. a wirus już u nich jest.
    • lily_evans11 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 06:41
      Też nie mam takich rzeczy, też się nie boję wink.
      Dbam o profilaktykę, wbijam ją do głowy dziecku, cieszę się, że już w tamtym tygodniu wywiało ze szkoły dzieci przyprowadzane "tylko z kaszelkiem".
      Jemy od zawsze zdrowo i solidnie.
      Na koncert dla szkół do filharmonii moje dziecko teraz nie pójdzie, bo to cała mega sala nabita dzieciakami z różnych szkół, a sezon grypowy mamy nawet i bez tego wirusa.
      Nic więcej poradzić nie możemy, to tak jak z grypą, możesz złapać, możesz nie złapać, ale możesz podjąć sensowne działania prewencyjne. I tyle.
    • ajaksiowa Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 06:42
      Miałam dołączyć do ,,dziwnych,,ale przypomniałam sobie że cieszy mnie obecność 2 pustych baniaków😀
    • berdebul Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 07:12
      Na RSV można zabezpieczyć szczepionką. Płatną, ale dostępną.
      • memphis90 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:29
        Nie ma szczepionki przeciw RSV.
        • berdebul Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:02
          Ok, podaje się gotowe przeciwciała. Whatever. Kosztuje sporo, ale działa.
          • memphis90 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:20
            Podawanie Synagisu dotyczy dzieci (wczesniakow i dzieci z dysplazją płuc) objętych państwowym programem profilaktyki.
            • berdebul Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 12:27
              Jest też płatna opcja. Mój znajomy ma dziecko z HLHS i płacił za Synagis, bo dzieciak się nie łapał na państwowy program.
    • turzyca Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 07:37
      Byłam na weselu. Wiecie jaka była kolejka w toalecie do mycia rąk, jak przyjechaliśmy na salę weselną?

      Nieobecna.


      Tyle w kwestii przejmowania się chorobą.
      • lumeria Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 23:01
        Nie rozumiem. Po co miała być kolejka do mycia rąk?
        • morekac Re: Chyba jestem jakaś dziwna 03.03.20, 06:37
          Żeby brudnymi łapami nie jeść. Chociaż wymiana wszelkich zaraz nastąpiła pewnie na etapie buzi-buzi z pociotkami i młodą parą.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Chyba jestem jakaś dziwna 03.03.20, 08:54
          Nie myjesz rąk przed jedzeniem?
    • kosmos_pierzasty Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 07:41
      Uważam, że na ten moment można rzucać monetą, czy takie właśnie podejście jest najlepsze, czy jednak nie.
      • chococaffe Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 07:58
        Zgadzam się smile
        • kosmos_pierzasty Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 16:12
          Dlatego ja jednak dodatkowe zakupy zrobiłam. Ale tylko to co jemy i tak, najwyżej będzie zapas na długo. Makarony, passata, pesto... to się nie przeterminuje zbyt szybko. Jedzenie dla zwierzaka mam na 50 dni. Najwyżej wtedy pojadę po następne (zwykle kupuję tak co 20-30 dni). Ostatecznie wolę dojadać potem powoli niż w panice kupować np. po wyższych cenach.
          I faktycznie półki z makaronami, ryżem, puszkami przetrzebione mocno w mojej okolicy.
          • snakelilith Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 17:50
            kosmos_pierzasty napisała:

            > Dlatego ja jednak dodatkowe zakupy zrobiłam. Ale tylko to co jemy i tak, najwyż
            > ej będzie zapas na długo. Makarony, passata, pesto... to się nie przeterminuje
            > zbyt szybko.

            Na ten pomysł wpadło chyba pół świata, bo wracam wlaśnie z mojego Rewe, w De, a tam półki z makaronem i passatą puste. Makaron w domu mam, bo kupiłam ostatnio kilka kilogramów w promocji, ale zamiast passaty kupiłam sok pomidorowy. big_grin Mąż wrócił z pracy i opowiada zasłyszane od kolegów, że wielkim powodzeniem cieszy się chleb w puszce (!), ja nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. big_grin Ludziska powariowali, przecież żywności nie zabraknie, kto to będzie potem jadł? uncertain
            • mamdomek Re: Chyba jestem jakaś dziwna 03.03.20, 01:34
              Szczury.
          • chococaffe Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 18:25
            Też mam zapasy (zwykle), nic się raczej nie marnuje. Sytuacja zmobilizowała mnie do przeglądu szafek i uzupełnień. Z udziwnien (bo nigdy nie jem) dokupiłam wafle ryżowe i kukurydziane bio, po jednej paczuszce i puszkę szynki. Reszta to rzeczy, które zwykle jadam i raczej urozmaicone.

            Przejrzałam i uzupełniłam apteczkę.

            Mydła uwielbiam i kupuję nałogowo, na stanie mam zwykle 20-30 big_grin

            Przypomniałam sobie, że chyba od miesiąca nie biorę witaminy D, więc przywołałam się do porządku.

            Jem owoce w całości a nie same soki. Itd itp

            Częściej dezynfekuję telefon.

            Problem trudny do zwalczenia - mam tendencje do dotykania twarzy i włosów co chwilę

            Ogólnie mówiąc, boję się i przejmuję, ale nie panikuję.
    • nikita1906 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 07:48
      Witaj w klubie - ja też się nie boję coronawirusa. Bardziej mnie przerażają wizje nagłego zgonu np w wyniku udaru, pęknięcia tętniaka czy zawalu😮
    • triss_merigold6 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 07:49
      Zapasy mam niewielkie ale jakieś są. Higieny przestrzegamy, ale pracuję dużej instytucji, znakomita większość gdzieś wyjeżdżała w ferie albo wysyłała dzieci więc na 300% ktoś jest zakażony.
      Mam w domu nebbud i berodual do inhalacji, przynajmniej na początek infekcji wystarczy.
    • znowu.to.samo Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:09
      Ja sie wirusa też nie boję bo nadal prawdopodobieństwo zarażenia jest nikłe, boje się za to że.mi sklep wyczyszczą i jjak będe potrzebowała np makaronu to.nie będzie😂
    • daniela34 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:18
      Nie boję się koronawirusa, boję się paniki.
      • aandzia43 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:06
        Owszem, oraz ewentualnych skutków społecznych i gospodarczych.
    • anorektycznazdzira Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:25
      Patrząc na dane naukowe a nie panikę w mediach, to o siebie się nie martwię, o dzieci też nie, trochę owszem o teściów i matkę (60/70+), i trochę niestety o męża, bo pali.
      Historii o znikającym makaronie nie kupuję, wodę mam zawsze zmagazynowaną tak w razie jakby co- i tyle. Środki odkażające mam.

      Środki odkażające? Ogólnie uważam, że na nadchodzącą epidemię tego typu przygotowujemy się następująco: wysypiamy się, dbamy o zdrową dietę, regularny ruch na świeżym powietrzu i sport w rozsądnych dawkach, możemy brać jakieś drobne suplementy jak nam czegoś brakuje (omega, D3, itp). Zachorowanie wcześniej niż później w takim kraju jak Polska może Ci paradoksalnie uratować życie, bo w razie ostrego przebiegu jeszcze się załapiesz na na te 5% dostępnych miejsc w szpitalu zamiast trafić do w puli 95% którzy się nie zmieszczą później tongue_out
      • fredzia098 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:03
        Brak logiki w twojej wypowiedzi. Skoro uważasz, że lepiej zachorować na początku (słusznie bo załapiesz się na łóżko w szpitalu) to po co próbujesz opóźnić moment zachorowania poprzez zdrową dietę, sport itp.? W czasie epidemii i tak ci to nie pomoże, może ewentualnie trochę opóźnić. Zresztą zdumiewa mnie ta naiwna nadzieja ,że zdrowy tryb życia uchroni nas przed rakiem, pandemiami itp. Nawet eksperci ani słowa nie mówią o zdrowym jedzeniu, sporcie itp., tylko tłuką o ochronie bezpośredniej: o myciu rąk i unikaniu ludzi.
        • chococaffe Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:31
          Zdrowy tryb życia nie uchroni nas przez zarażeniem, ale pomoże łagodniej przejść (odproność)
          • brenya78 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 15:13
            😄😄😄
      • aandzia43 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:12
        > Środki odkażające? Ogólnie uważam, że na nadchodzącą epidemię tego typu przygot
        > owujemy się następująco: wysypiamy się, dbamy o zdrową dietę, regularny ruch na
        > świeżym powietrzu i sport w rozsądnych dawkach, możemy brać jakieś drobne supl
        > ementy jak nam czegoś brakuje (omega, D3, itp).

        Ruch ruchem, ale zasuplementowałam się po kokardkę wink


        Zachorowanie wcześniej niż późn
        > iej w takim kraju jak Polska może Ci paradoksalnie uratować życie, bo w razie o
        > strego przebiegu jeszcze się załapiesz na na te 5% dostępnych miejsc w szpitalu
        > zamiast trafić do w puli 95% którzy się nie zmieszczą później tongue_out

        Też mi to przyszło do głowy, jakoś tak automatycznie wink
      • disco-ball Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:54
        Ale możesz drugi raz zachorować. 14% ozdrowieńcow z Chin zachorowało drugi raz.
    • szeptucha.z.malucha Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:26
      I słusznie. Strach to stres a stres obniża odporność.
    • memphis90 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:27
      RSV to jest bardzo popularny wirus, powodujący katar. Niebezpieczny dla niemowląt do 6mz. Więc jeśli dziecko wyrosło z okresu niemowlęcego, to raczej nie będzie powtórki z rozrywki.
    • anika772 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:28
      Boję się skutków paniki, kiedy już w końcu znajdą zarazę w Polsce.
      • fredzia098 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 10:56
        Jak wyobrażasz sobie tą panikę? Bo według mnie jedyne co może się wydarzyć, (i co widać w innych krajach) to to, że ludzie rzucą się do sklepów, wyczyszczą półki, narobią zapasów i zabarykadują się w domu. I tyle. Co groźnego w takim zachowaniu? Wręcz przeciwnie to super rozwiązanie, bo nie ma lepszej metody niż samoizolacja w domu. Jaką inną panikę masz na myśli, i czym ona może grozić?
        • anika772 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:04
          Chociażby te pustki w sklepie. Być może zamknięcie szkół. Przestój w rozmaitych branżach i związane z tym tąpnięcie gospodarcze. To mało?
          Wiadomo, że nie mam na myśli krajobrazu jak w The Walking Deadwink
          • fredzia098 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 12:15
            Patrząc na inne kraje, to ogołocone półki są uzupełniane, nikt nie zostaje na miesiąc z pustymi sklepami. Dzieci siedzą w domu, ale nie ciupią w gry, tylko uczą się internetowo, mają lekcje, więc żadna strata. Straty gospodarcze to może być problem, ale z tego względu będą starali się zminimalizować czas przestoju.
            • ga-ti Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 23:15
              Ciekawe, czy nasze szkoły będą w stanie poprowadzić lekcje internetowo? I jak? wyślą zadania do rozwiązania, strony w książkach, z których trzeba się nauczyć i w ćwiczeniach, które trzeba uzupełnić? Bo niby jak inaczej?
              • szeptucha.z.malucha Re: Chyba jestem jakaś dziwna 03.03.20, 06:18
                Spotkałam w szkole rodziny, które internet uważają za zło i go nie używają.
    • bialeem Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:40
      Bać się nie boję. Najwyżej, że ojciec coś do domu przywlecze, a mama by tego nie przeżyła. Zapasy mam, bo zawsze mam zapasy.
      Natomiast obserwuję rozwój zakażeń z niezdrową fascyncją trochę jakbym w plague grała.
      • triss_merigold6 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:05
        O, Ty też? big_grin
      • prawda_we_mgle Re: Chyba jestem jakaś dziwna 03.03.20, 09:18
        bialeem napisał:
        ...
        > Natomiast obserwuję rozwój zakażeń z niezdrową fascyncją trochę jakbym w plague
        > grała.

        O, ja też... Uwielbiam wszelakie filmy apokaliptyczne, fascynuje mnie degeneracja/upadek norm społecznych w obliczu zagrożenia... ludzie zaczynają walczyć o przetrwanie, tysiące lat cywilizacji idę się... big_grin
        Gdy coś podobnego zaczyna dziać się w rzeczywistości - chłonę z niezdrową fascynacją.... wink tongue_out
    • fitfood1664 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:40
      Ja nie boję się wirusa, tylko sytuacji jaka może mu towarzyszyć. Może być chaos. My Polacy nie jesteśmy mistrzami organizacji. Różnie może być.
      • bei Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:57
        Otoż to.
    • aguar Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:45
      A może jakiś konkurs urządzić na pierwszą emamę z koronawirusem?
      • krwawy.lolo Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:51
        aguar napisała:

        > A może jakiś konkurs urządzić na pierwszą emamę z koronawirusem?

        I na cześć odmówić koronkę do Najjaśniejszej Panięki!
        • anika772 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:08
          Zgłaszam się!!
          Wprawdzie już z zarazy wychodzę, ale mogę być pacjentką "zero".
      • fitfood1664 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:56
        I pójdziemy go łapać jak pokemony big_grin
      • fredzia098 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 12:18
        Ale jak sobie to wyobrażasz. Musiałaby mieć izolację od forum na 3 tygodnie. Która się na to zdecyduje?
      • prawda_we_mgle Re: Chyba jestem jakaś dziwna 03.03.20, 09:20
        aguar napisała:

        > A może jakiś konkurs urządzić na pierwszą emamę z koronawirusem?

        Widziałam mema, że z pewnością człowiek z pierwszym zdiagnozowanym w polsce koronowirusem będzie tak popularny, że dostanie propozycję do tańca z gwiazdami smile
    • bei Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:57
      Raczej rozsądna niż dziwna, ale większość społeczeństwa ulegnie panice, i wówczas każdy ucierpi.
      Nie mam większych zapasów niż zwykle, wynikają raczej z tego, ze np mąkę kupuję u zaprzyjaźnionej różniczki-wiec mam jej z 10 kg, bo niedawno uzupełniała zapas. Więcej nie kupię-bo nie mam stosownego pojemnika, boje się moli. Nigdy nie miałam, a duże ilości produktów ciężko jest monitorować.

      Ja boje się o trzy osoby z rodziny- najbardziej o synową, bierze leki obniżające odporność. Dla Niej równie groźna jest grypa, i zwykle katary, i dlatego zawsze mamy w zapasie chociaż kilka maseczek. Moi teściowie są już wiekowi, szczęściem tez i rozsądni, więc od wielu lat zakupy robią w godzinach „ beztlumowych”, mszę wolą wysłuchać niż pakować się w ogniska zarazków w sezonie grypowym. RSV- szczepisz?
      • bei Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 08:59
        Kurcze, zapomniałam, ze wycofano szczepionkę przeciw rsv
        • memphis90 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:30
          Nigdy nie było szczepionki przeciw RSV.
          • bei Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 14:59
            Dziękuję, to ktoś głupoty napisał, do Ciebie mam zaufanie, info z artykułu puszczam w niepamięć😊
      • kamin Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 12:13
        " mąkę kupuję u zaprzyjaźnionej różniczki"

        Padłam. Różica mi się przypomniała.
        • bei Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 15:01
          U rolniczki😊
    • chicarica Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:14
      Nie banie się jest obecnie trędi na ematce.
      A tak naprawdę to pewnie i tak już nic nie pomoże, wirus jest, można tylko zastosować standardowe w sezonie grypowym zasady czyli mycie rąk, nie dotykanie twarzy, ewentualnie jak ktoś wierzący to modlitwa.
      A, pardąsik, przecież w IV RP wirusa nie ma. Stłukli termometr wink Jak tak to spoko.
    • chicarica Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:16
      A tak na poważnie, to sam wirus nie przeraża mnie aż tak, jak skutki tej paniki: wymiecione półki w sklepach, nieracjonalne zachowania. Zobaczymy!
      • anika772 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:21
        Czyli też uległaś ematkowemu "trędowi" niebania sięwink
        • chicarica Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 13:10
          No gdzie tam, właśnie piszę że się boję. Po pierwsze, tej paniki i izolacji i jej skutków - wymiecionych półek w sklepach i ludzi zachowujących się nieracjonalnie.
          Oczywiście boję się też, że np. dla moich starszych już wiekiem rodziców nie będzie miejsca pod respiratorem jakby co.
          • cruella_demon Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 19:21
            Paniki to ja też się boję, bo ludzie są wtedy nieprzewidywalni.
    • astrologia333 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:16
      Wow, "bendziemy" rozdawać nagrody.
      A) nie boję się wcale - paczka cegieł.
      B) boję się tylko trochę - ryż basmanti
      C) boję się średnio - zamrożona bułka pszenna.
      D) boję się bardzo - kamyczek na szczęście
      E) boję się strasznie, panicznie - worek foliowy.

      • alpepe Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 16:35
        cegły się chyba sprzedaje na sztuki.
        • astrologia333 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 23:54
          A co to za różnica. Można chyba zrobić paczkę z x sztuk cegieł. 🙊
      • taniarada Re: Chyba jestem jakaś dziwna 03.03.20, 04:48
        astrologia333 napisała:

        > Wow, "bendziemy" rozdawać nagrody.
        > A) nie boję się wcale - paczka cegieł.
        > B) boję się tylko trochę - ryż basmanti
        > C) boję się średnio - zamrożona bułka pszenna.
        > D) boję się bardzo - kamyczek na szczęście
        > E) boję się strasznie, panicznie - worek foliowy.
        >
        A dla tych niezdecydowanych co nie wiedza czego chcą to co dają?
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:18
      Zrobiłam małe zapasy. Albo inaczej dla kogoś to mogą być zwykłe zakupy, dla mnie to już są ho ho zapasy smile Bo normalnie to praktycznie niczego nie trzymam na zaś, wszystko kupuję na bieżąco. Teraz mam parę mrożonek i trochę puszek. No i to by było na tyle. Co do higieny, to nawyków też nie zmieniłam, bo po prostu zawsze na to zwracałam uwagę. Coronavirusa się nie boję, boję się głupich ludzi i ich głupich zachowań.
    • brenya78 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:46
      Bardzo nieslusznie. Dynamika zachorowan wskazuje (wg espertow w UK), ze wirus jest dwa razy bardziej zarazliwy niz grypa i 5 razy bardziej smiertelny. Epidemii jest tylko kwestia czasu, obecne srodki zaradcze skierowane sa tylko i wylacznie na spowolnienie epidemii na tyle, zeby sluzba zdrowia byla w stanie jako tako poradzic sobie z kolejnymi przypadkami i zeby nie bylo ich nawalu (liczba respiratorow!!!), i zebysmy doczekali szczepionki (minimum rok!). Wirus juz krazy po calym swiecie, jakakolwiek kwarantanna w dlugim terminie i tak nie bedzie miala sensu, bo zawsze bedzie jedno ognisko gdzies, ktore ciagle bedzie sie roznosic.
      Wiec nieslusznie sie nie boisz. Moze Ty, albo twoje dziecko jakos to przejda, ale wiele forumek tu obecnych straci bliskich.
      • sumire Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:51
        I tak ich straci. Ludzie generalnie mają to do siebie, że są śmiertelni. Nakręcanie paniki absolutnie niczemu nie służy.
        • brenya78 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:53
          No rzeczywiscie, zadna to roznica, czy stracisz matke za 30 lat czy pojutrze. Absolutnie zadna...
          • sumire Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 10:00
            A strach o bliskich odsuwa ryzyko?...
            • brenya78 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 10:08
              A co ma piernik do wiatraka? Jest ryzyko, jest strach. Ja wiem, ze bedzie epidemia i wielu ludzi zachoruje, bo nie da sie bez konca zyc w kwarantannie. I wiem, ze duzo ludzi umrze, w tym moze moi bliscy. Wiec owszem, moze jestem dziwna, ale boje sie koronowirusa.
              • sumire Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 10:11
                Piernik ma to, że w tym przypadku nie ma czegoś takiego, jak słuszny lub niesłuszny strach, dosiu, ponieważ on nic nie zmieni.
                • brenya78 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:08
                  Nie wiem z kim mnie pomyliłaś, mniejsza już o to, bo mam dosyć udowadniania że nie jestem wielbłądem.

                  Strach to ludzkie uczucie i jak najbardziej (w tym przypadku) uzasadnione. Wiec, owszem dziwię się autorce wątku, że się nie boi. Bo ja się boje, jeśli nie o siebie to o bliskich.

                  Ja nie mówię czy to coś zmieni czy nie, bo nie o tym jest dyskusja. Uczucia mają to do siebie że nic nie zmieniają, bo życie toczy się dalej. Nie rozumiem tylko wątków pt. ja się wirusa nie boje, bo to jakby powiedzieć, nie boje się że mi matka albo ojciec umrą.
        • brenya78 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 09:54
          Zreszta, kto by sie tam starszymi ludzmi przejmowal. Wiadomo, oni sa starzy, juz sie nazyli. Nie ma to co ematka i jej dzieci - im prawo do zycia sie nalezy, one sie nie martwia, ze przeniosa zaraze dalej, im sie nic nie stanie. Starzy ludzie niech sie szykuja na odstrzal.
          • kamin Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 12:16
            Sama piszesz, że kwarantanna nie ma sensu i przenoszenie się wirusa jest nieuniknione. Więc czemu akurat ematki mają się martwić, że przeniosą zarazę dalej?
            • brenya78 Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 12:31
              Kwarantanna ma sens, bo wirus będzie się przenosił wolniej. Problem w tym że nie da się żyć ciągle w kwarantannie...
              Mam nadzieję, że za wątkami pt. nie rozumiem paniki bo ja się wirusa nie boje, nie pójdzie np. nieprzestrzeganie kwarantanny "bo ja się nie boje".
    • snakelilith Re: Chyba jestem jakaś dziwna 02.03.20, 11:30
      Ja staram się rozróżniać działania korzystne od tych zbędnych i narażających mnie dodatkowo na niebezpieczeństwo. Znaczy nie biegam po sklepach i aptekach w poszukiwaniu ostatnich chusteczek odkażających i masek, bo jak podaje prasa, wszystko zostało wykupione. No to nie mam. Mam jakąś resztkę z ostatnich wakacji i musi wystarczyć, zresztą co niby mam odkażać? Przychodząc do domu myję rece, a przyzwczajenie nie dotykania twarzy poza domem nabyłam już wiele lat temu, konsekwencja pracy w medycznym środowisku.
      Zakupów na zaś też nie robię, bo u mnie są bez sensu. Handel melduje, że zaopatrzenie w żywność jest dobre i przygotowane nie na takie kryzysy, więc wystarczy, że mam coś w domu na kilka dni, jak zawsze.
      A co do wirusa, jeszcze do wczoraj liczyłam, że może mnie obejdzie, ale w moim landzie jest już 86 przypadków i powoli pod samym nosem, czyli już w moim mieście. I jak podaje naczelny wirolog berlińskiego Charité prawdopodobnie koroną zarazi się 60-70% ludności w Niemczech w przeciągu 2 lat, bo tyle wirus z letnią przerwą z nami podobno ma być. Druga fala więc następnej jesieni. Większość będzie pokazywać jednak tylko słabe objawy. Śmiertelność w moim przedziale wiekowym jest według liczb chińskich 1,3%, nie mam chorób towarzyszących, więc może jakoś się wyciągnę.
      Opytmistycznie nastawia też pogoda, podobno od połowy marca temperatury mają mocno pójść w górę, a wirus tego nie lubi, więc szanse na zarażenie spadną. Na razie odwołałam tylko wizytę na wysiłkowe EKG, by uniknąć ewentualnego kontaktu z zarażonymi pacjentami u lekarza i czekam na wiosnę.
      O rodziców się ciut martwię, bo oni trochę z tej kategorii beztroskich i optymistycznych, mają do tego powód, bo los zaoszczędził im do tej pory większych chorób. Oby to szczęście sprzyjało im dłużej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka