daneben
11.03.20, 09:38
Zadzwoniłam do parafii, w której miała chrzest moja córka, żeby poprosić o nr księgi, w której ten sakrament jest odnotowany. Córka przygotowuje się do bierzmowania i ksiądz z mojej obecnej parafii powiedział, że wystarczy mu ten numer. Niestety, odmówiono mi podania tej informacji ("Nie mogę pani zweryfikować jako matki"). Muszę się stawić osobiście, w dość odległym miejscu, żeby to świadectwo odebrać . Proponowałam, że podam inne dane: datę chrztu, imiona i nazwiska chrzestnych, wszystko na nic. Co o tym myślicie? Teoretycznie ksiądz miał rację, ale czy nie mógł pójść na małe ustępstwo, zwłaszcza w dobie koronawirusa.