princy-mincy
01.04.20, 09:58
Był to jakiś czas temu wątek o dzieciach, które straciły szanse na posiłek, bo szkoły i przedszkola są zamknięte.
Dziś rano widziałam na TVN rozmowę z działaczkami pajacyka, mówiły, że wiele dzieci doświadcza nie tylko głodu ale też i przemocy domowej. Dotąd mogły choć wyjść na chwilę same i zadzwonić do psychologa, teraz jeśli już to piszą tylko wiadomości. Okropnie mnie to trzepnęło zwłaszcza, że rząd polikwidował telefony zaufania dla dzieci, przemoc domowa w ich mniemaniu nie istnieje.
Zrobiłam już przelew dla pajacyka, nie tylko o szpitale trzeba dbać (tu też wspieram jak mogę).