Apeluję o specjalne miejsce w piekle

03.04.20, 10:29
dla dzbanów, którzy w dobie wpuszczania do sklepu po 3 os. przychodzą na zakupy parami... Stałam dziś w kolejce do Lidla godzinę od 7:50. I kurna jak najbardziej widok żony z mENżem, jakże niezbędnym w sklepie do rzadkich nie należał. Głównie w grupie wiekowej 50+, acz nie tylko.
I ja tam rozumiem, że ktoś nie jeździ samochodem, a zakupy duże. No ale niech ten kierowca jednak poczeka w samochodzie, a nie zajmuje to cenne miejsce.
PS w kasie stałam za jedną z takich par i pan zanim zapłacił aktualizował aplikację w telefonie i wbijał kupony. Pani kasjerka zwracała mu uwagę 10 razy bez skutku. A ludzie stali... Ponieważ było już po 9:00 to spora ich część do 10:00 po prostu nie wejdzie do sklepu, bo nie byli to seniorzy. I aż współczuję obsłudze tego momentu, kiedy zaczną odprawiać kolejkę z kwitkiem z pustego sklepu.
    • 1matka-polka Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 10:33
      Spotykam mnóstwo takich patek na zakupach, normalnie bliźniaki jednojajowe, zrośnięte... I co zrobisz...
      • 1matka-polka Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 10:34
        *parek
        • ginger.ale Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:38
          1matka-polka napisała:

          > *parek
          >

          Jak parek, to nie jednojajowe. wink
      • teraz.banderas Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:13
        Jaka szkoda, że zamknęli centra handlowe i Karyny nie mogą ciągać na zakupy swoich znudzonych sytuacją miśków. wink
        • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:55
          Jaki ten twój świat zerojedynkowy.
          • teraz.banderas Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:06
            Czy zero z jedynką to para?
            • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:40
              Tak, twoja.
              • teraz.banderas Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:48
                Widzę, że walka o pierwsze miejsce w kategorii "ematka mądra inaczej" robi się zacięta. Walcz, masz szanse na Top5. I daj czasami odetchnąć swojemu facetowi, nie trzeba być ze sobą 24/7.
                • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:51
                  O mojego faceta się nie martw. To dorosły mężczyzna. Sam podejmuje decyzje. Wiem że możesz nie ogarniać zjawiska.
                  • teraz.banderas Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 20:05
                    Czego szukasz? Naszych kalesonów.
                    Jakoś tak skojarzyło mi się.
    • kosmos_pierzasty Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 10:34
      Już tydzień temu zwróciłam uwagę, że ludzie łażą parami na zakupy (nie tylko małżeństwa, konfiguracja najróżniejsza, ale muszą razem najwyraźniej) i tworzą zbędny tłok, jak zalecenie od dawna jest, żeby je robić pojedynczo. A potem oburzenie, że wprowadzają zakazy. Te działania są niczym innym jak reakcją na zachowania bezmyślnych ludzi. A teraz to już w ogóle, rozumiem Twoje wkurzenie.
      • ultimate.strike Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:53
        Ludzie bezmyślni to ci, co wierzą, że zakazy mają ratować życie. Zakazy życie odbierają, wirus nie jest śmiertelny, za to nasz rząd jak najbardziej.
        • iwles Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 13:27
          ultimate.strike napisał:..


          > wirus nie jest śmiertelny,
          >




          Czyli dane o śmierciach są fałszywe?
      • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 09:40
        Wczoraj na zakupach pomyślałam dokładnie o tym samym, jak bardzo ludzie mają innych w dudzie. Co drugie miejsce w kolejce to była para, a zdarzyła się nawet trójka. Potem oczywiście wychodzi jedna osoba, a na jej miejsce wchodzi grupa 3 osób. Niektórzy naprawdę widzą tylko koniec własnego nosa.
    • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 10:42
      My zawsze chodzimy razem tongue_out
      Obecnie razem siedzimy w domu.
      Pójdziemy na zakupy, jak szaleństwo się skończy.
      Nikt nam nie będzie mówił w jakim składzie mamy robić zakupy.
      • beneficia Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 12:59
        > Nikt nam nie będzie mówił w jakim składzie mamy robić zakupy.

        Naprawdę nie rozumiesz?
        • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:29
          A ty czego nie rozumiesz bo nie rozumiem. Przeczytałaś co napisałam, czy mam pisać wielkimi literami.
          Chcesz koniecznie wroga to idź kamienować kogoś innego.
      • starczy_tego [...] 03.04.20, 13:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • fitfood1664 [...] 03.04.20, 15:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • etata Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:30
        'My zawsze chodzimy razem tongue_out
        Obecnie razem siedzimy w domu.
        Pójdziemy na zakupy, jak szaleństwo się skończy.
        Nikt nam nie będzie mówił w jakim składzie mamy robić zakupy."

        Nareszcie rozumiem, co miał Proust na myśli, pisząc: Miłość to przestrzeń i czas udostępnione sercu."
        smile
        • lena36 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:19
          Nikt mje nic nie będzie mówił 🤣🤣🤣
        • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:36
          My tak od 25 lat. Samotne zakupy jak chłop był w szpitalu. Albo ja. lubimy byc razem. Nawet jeśli to strata czasu.
          • etata Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:15
            "lubimy byc razem. Nawet jeśli to strata czasu."

            To podobnie jak u mniesmile
          • milka_milka Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 18:11
            Do ginekologa i dentysty też chodzicie razem?
            • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:02
              Jak możemy to tak big_grin
            • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:13
              Najfajniej było jak byłam w ciąży. Ile pochwał od personelu medycznego mój małżonek wtedy zebrał! Żaden przyszły ojciec się ponoć tak nie angażował tongue_out
              • cosmetic.wipes Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 14:47
                W co się angażował? Badał cię?
        • stephanie.plum Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:05
          piękne
          :~D
      • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:33
        Na serio nie rozumiesz ?
        • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:34
          Nie rozumiem czego nie rozumiesz, Jaśniej nie mogłam napisać. Czuję jednak że koniecznie chcesz się przypiedolić.
          To się nazywa ORGANIZACJA. Przewidzieliśmy że będą ograniczenia. Razem byliśmy na zakupach, zanim je wprowadzili i razem pójdziemy jak je zniosą. W między czasie uj z zakupami. Is it clear?
          • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:50
            Nie rozumiem:
            - bajek ze przez 2-3 mce nie bedziesz zakupów robic
            - koneicznosci łażenia z chłopem wszedzie...
            tak mam widać słabą wyobraźnie (aczkolwiek araceli uważa inaczej)
            • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:54
              Nie musisz rozumieć, nie musisz wierzyć. Nie obchodzi mnie to. Oczekuję tylko, że będziesz czytać ze zrozumieniem. A nie przypiedalać się do czegoś, co sobie wymyśliłaś, a czego nie napisałam.
              • starczy_tego Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:10
                Stary pewnie hajs trzyma 😂
                • fitfood1664 [...] 03.04.20, 19:14
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • noemi29 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:01
                  😂
            • pitupitt Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:58
              Araceli to akurat słaby przykład...
            • 3-mamuska Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 00:01
              hanusinamama napisała:

              > Nie rozumiem:
              > - bajek ze przez 2-3 mce nie bedziesz zakupów robic

              A dlaczego nie? Po pierwsze PENWIE chodzi o duże zakupy. Na takie zawsze chodzę z chłopem, bo nie mam zamiaru dźwigać sama.
              We dwoje jest łatwiej.
              Może maja dostawę do domu, może pieką chleb sami.
              Może maja duże zamrażarki i maja dużo zapasów.

              > - koneicznosci łażenia z chłopem wszedzie...
              > tak mam widać słabą wyobraźnie (aczkolwiek araceli uważa inaczej)
              >
              To masz słaba wyobraźnie można mieszkać razem ,razem jeździć do pracy z pracy I razem pracować , można chodzić razem po lekarzach na spacery/do kina/do pubu.
              Wystarczy lubić towarzystwo własnego męża/żony.
      • dyzurny_troll_forum Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:08
        fitfood1664 napisał(a):

        > Nikt nam nie będzie mówił w jakim składzie mamy robić zakupy.

        Brawo! Tak trzeba!
        Super, że są jeszcze tacy ja wy, a nie tylko stado chapiące rządową knagę!
      • astrologia333 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:34
        ❤️❤️❤️

        Aż się wzruszyłam. Przypomniało mi się moje dzieciństwo. Miałam wtedy wymarzoną parę. Chłopca, żeby nie było. Chodziliśmy razem do szkoły i ze szkoły.
        Gdy on był chory, rodzice zmuszali mnie groźbami do samotnego chodzenia na lekcje. Na szczęście obydwoje chorowaliśmy rzadko Tak więc kiedy tylko mogliśmy decydować, albo szliśmy razem, albo w ogóle. Z reguły nie chodziliśmy w ogóle, bo mnie nikt nigdzie nie zapraszał. Szkoda, że on nie istnieje, chętnie kontynuowałabym znajomość. 🥺
    • alicia033 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 13:00
      a ja dla tych, którzy wymyślają debilne zakazy.
    • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 13:02
      Przyłączam się do apelu. Z wczorajszej kolejki: para 50+, tatuś z synem (na oko dwudziestoletnim), zakochana para w wieku studenckim. I hit z poczty: Pani wysyła paczkę (chyba buty odsyłała do sklepu), Pan musiał jej towarzyszyć.
      Nikt nie wpadł na to, że jedna osoba z pary mogłaby poczekać na zewnątrz. Byli chyba z 15 stopni, pełne słońce.
      • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 13:03
        Było
    • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:32
      Mnie tak załatwili państwo w sklepie osiedlowym gdzie wejsc mogą...2 osoby. Robiąc zakupy parą zapchali cały sklep. Pan stał przy kasie, pani sobie spacerowała i dopbierała produkty. Ktoś im wzrócił uwage jak wyszli, zeby robić zakupy pojedynczo, to sie komentujący dowiedział ze "jest chamem i starych osób nie szanuje".
      • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:36
        hanusinamama napisała:
        > Mnie tak załatwili państwo w sklepie osiedlowym gdzie wejsc mogą...2 osoby.

        Hanusia jak zwykle 'właśnie spotkała się z opisywaną sytuacją'. Mimo, że limit to 3 osoby na kasę wink
        • joanna_poz Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:39
          nie wiem czy zauwazylas ze mnostwo małych sklepów czy chocby aptek zrobiło sobie swoje limity - i np. wpuszczają po 1 osobie..
          • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:41
            joanna_poz napisała:
            > nie wiem czy zauwazylas ze mnostwo małych sklepów czy chocby aptek zrobiło sobi
            > e swoje limity - i np. wpuszczają po 1 osobie..

            I po tym małym sklepiku pani 'spacerowała i dobierała produkty'? Aha big_grin
            • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:12
              Araceli spadłaś z ksieżyca. Pani ma sklep dla siebie (reszta czeka przed) wiec chodzi sobie wkoło regału i dobiera produkty, donosi do kasy i nowu spacerek. Tak widziałam bo drzwi oszklone. Masz ochote na takie atrakcje (widzę ze bardzo zazdrościsz takich atrakcji...) idz do pierwszego lepszego sklpeu z jedną kasą.
              • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:14
                hanusinamama napisała:
                > Araceli spadłaś z ksieżyca. Pani ma sklep dla siebie (reszta czeka przed) wiec
                > chodzi sobie wkoło regału i dobiera produkty, donosi do kasy i nowu spacerek. T
                > ak widziałam bo drzwi oszklone. Masz ochote na takie atrakcje (widzę ze bardzo
                > zazdrościsz takich atrakcji...) idz do pierwszego lepszego sklpeu z jedną kasą.

                Tak tak - spacerki po MAŁYM sklepiku z JEDNĄ kasą... A świstak siedzi i zawija...
                • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:24
                  NO nie moja wina ze mało świat widziałaś (oraz osiedlowe sklepy). Moze jak sie skonczy nadrobisz...
                • triismegistos Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:32
                  Po wszystkich żabkach w mojej okolicy można sobie pospacerować. Wszystkie mają jedną kasę...
                  • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:37
                    triismegistos napisała:
                    > Po wszystkich żabkach w mojej okolicy można sobie pospacerować. Wszystkie mają
                    > jedną kasę...


                    Jedną czynną ale zwykle są 2 więc wchodzi 6 osób a nie 2.
                    • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:40
                      U Aracaeli żabka ma 2 kasy, wiec w całej PL żabki mają 2 kasy. taka zależność.
                      • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:42
                        hanusinamama napisała:
                        > U Aracaeli żabka ma 2 kasy, wiec w całej PL żabki mają 2 kasy.

                        Nie w całej ale Żabka to sklep pewnego określonego formatu - jak jest miejsce na spacerowanie między półkami to nie ma jednej kasy.
                    • takamania Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:47
                      Że tak wtrące we wszystkich żabkach, których ostatnio byłam jest jedną kasa no i jak to w żabkach miejsce do spacerowania. A w naszym malutkim warzywniaku kasy dwie, a miejsca tyle,że dwie osoby się nie miną.
                      • kosmos_pierzasty Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:20
                        W mojej okolicy też jedna kasa w żabkach, a regały są. Właściwie to nie kojarzę żadnej z dwoma.
                        • triismegistos Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:28
                          Ja kojarzę jedną z dwoma. Ta jedna sama wprowadziła rozporządzenie o wpuszczaniu maks trzech osób a pracownicy poganiają spacerowiczow.
                    • triismegistos Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:26
                      JEDNĄ. Która część słowa JEDNĄ jest dla ciebie za trudna droga araceli?
                    • pitupitt Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 00:01
                      W życiu jeszcze nie widziałam Żabki z dwoma kasami, a w niejednej byłam...😂
        • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:10
          Araceli przejdzie sie do pierwszego lepszego sklpeu osiedlowego z jedną kasą. Masz wtedy ograniczenie do przebywania w sklepie 2 klientów. Poczekaj chwile , spora szansa ze trafisz na takie "nierozłączki". Naprawde i ty masz szanse na takie "doświadczenie", nic straconego. Nie ma tez czego zazdrościć...
          • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:13
            hanusinamama napisała:
            > Araceli przejdzie sie do pierwszego lepszego sklpeu osiedlowego z jedną kasą. M
            > asz wtedy ograniczenie do przebywania w sklepie 2 klientów. Poczekaj chwile , s
            > pora szansa ze trafisz na takie "nierozłączki". Naprawde i ty masz szanse na ta
            > kie "doświadczenie", nic straconego. Nie ma tez czego zazdrościć...

            Żyję w realnym świecie a nie w świecie wymyślonych historyjek więc nie mam szans na natknięcie się na tę nietrzymającą się kupy sytuację.


            A... i nie biegam durnie 3 razy dziennie po zakupy 'bo się śmietana skończyła'.
            • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:22
              Serio opisana przeze mnie sytuacja jest nietrzymająca sie kupy sytuacją?? Strach pomysleć gdzie ty żyjesz? Od dawna w zamknieciu?? Bo chyba dłuzej niz 3 tygodnie...
            • sofia_87 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:27
              W Zabce jest często jedna kasa, podobnie jak w tworach tupu Carrefour Express, i jedno i drugie często spotykane w Warszawie, sklepy niezbyt duże, ale można pospacerować pomiędzy regalami, a stojący pod drzwiami świetnie widzą co się dzieje w środku
              • triismegistos Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:36
                Na samym moim osiedlu takich sklepów jest co najmniej kilka. Trzy żabki, jedne mini delikatesy, jeden sklep nocny... Jabym się zastanowiła pewnie bym sobie przypomniała więcej.
                • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:48
                  U mnie na osiedlu Żabki brak, ale pod moim biurem jest taka- jedna kasa, ale spacerować się jak najbardziej da, są alejki. Drugi sklep pod biurem jest duży powierzchniowo (lokalna sieć sklepów), ale kasy ma tylko dwie.
                  • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:51
                    Chyba musze zrobic zdjecia w moim osiedlowym przy nastepnych zakupach i wysłać araceli bo ona i tak nam nie wierzy...
            • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:45
              I to jest sedno sprawy. Rozgdakały się bo zapasów zrobić nie umiały.
              Kto ma choćby minimalną zdolność przewidywania, siedzi teraz w domu i ma spokój na kilka tygodni.
              Reszta gdacze łolaboga bo kolejki przed sklepem i pojedynczo w puszczają. Widział świat?
              • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:49
                Serio przez 2 miesiace nie bedziesz robic zakupów? Powodzenia i kto tu bajki opowiada. Pisałam juz ze zakupy robie raz na tydzien. Od bardzo dawna mam tygodniowy plan posiłków (teraz rozpisane raz na 2 tygodnie). Zakupy robie nie tylko dla siebie ale tez dla babci (ktora nie ma spiżarni i zamrazarki jak ja) oraz dla tesciowej.
                • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:57
                  A ja mam rozplanowane zapasy i własny ogród. Zobaczymy. Pewne jest, że wolę jeść makaron z sosem pomidorowym niż czekać dwie godziny w kolejce aż mnie wpuszczą do biedry. Małż jeszcze bardziej niecierpliwy. Opcja czekania w kolejce "po moim trupie".
                  • little_fish Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:17
                    Tylko nie wszyscy mają dom ( czyli powierzchnię pozwalającą sensownie przechowywać duże zapasy) i małą rodzinę. Niektórzy w 4 mieszkają w dwupokojowych mieszkaniach. Albo w piątkę w trzypokojowym w bloku z niewielką kuchnią. Trudno na takiej powierzchni zrobić zakupy dla 5 osób na 3 miesiące. Rosnących nastolatków też trudno przez 3 miesiące karmić makaronem z sosem pomidorowym.
                    • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:23
                      Ale też nie każdy ma wolę dostosować się do sytuacji. Bo przecież sklepy otwarte.
                      No to jest jak jest.
                  • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:55
                    I co ty teraz masz w tym ogrodzie??? BO o tej porze roku to ewentualnie pietruszka, ktora zime przetrzymała..
                    • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:16
                      Na razie mamy zapasy. O ogród będę się martwić jak będzie cieplej, bo na razie mi się nawet nie chce wychodzić. Na pewno będzie szczaw i mirabelki big_grin tongue_out
                      Damy radę.
                      • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:50
                        To o czym pierdzielisz z tym ogrodem? Jakie zapasy marchew z października? Ok wole nie wiedziec co jecie skoro od 3 tygodni ani razu w sklepie nie byłas.
                        • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:52
                          A prąd tam u was majo? Lodówka, zamrażarka? Mówi ci to coś?
                          • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 20:02
                            fitfood1664 napisał(a):

                            > A prąd tam u was majo? Lodówka, zamrażarka? Mówi ci to coś?

                            Majo. Zamrażarka wypełniona o brzegi, lodówka też, w użyciu jest nawet balkon. To co może, stoi w kuchni "na wierzchu" i nadal nie da rady pomieścić zapasów na miesiąc. Na 10, maksymalnie 14 dni tak.
                            • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 22:41
                              U mnie spoko, może nas mniej. Albo mniej jemy. Nie wiem.
                              • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 22:47
                                Jest jeszcze jedno wytłumaczenie- masz większą lodówkę. No niestety, wyposażając kilka lat temu kuchnię nie przewidziałam epidemii.
                                • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 22:54
                                  Ale ja właśnie dokupiłam zamrażarkę poziomą na okoliczność pandemii. Zaglądałam dzisiaj do niej. Prawie pełna.
                                  Lodówka zdecydowanie za mała. Z drugiej strony niedługo pewnie syn pójdzie na studia. A zwierzęta zaczną się wykruszać...
                                  • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:04
                                    No a ja nie dokupiłam, nie mam na nią miejsca, nawet gdybym chciała. Mieszkanie też było kupowane niekoniecznie z myślą o pandemii.
                                    • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:07
                                      A ja o niej pomyślałam big_grin dlatego mam duże pomieszczenie gospodarcze i jakby co, schron pod schodami tongue_out
                                      Przecież to musiało się zdarzyć big_grin
                                      • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:07
                                        Aha.
              • angazetka Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:20
                Nie widzę żadnego sensu w niejedzeniu przez "kilka tygodni" świeżego pieczywa czy warzyw, skoro nie ma takiej konieczności.
                • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:30
                  No to stój pod sklepem i nie marudź.
                • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:55
                  Bo ona musi parą iść...a dzisiaj parą nie mozna smile
                  • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:19
                    No widzisz, nie muszę ale chcę. Mam prawo. Dziś też bym mogła, bo do par jak na razie nikt nie strzela, ale rozumiem powagę sytuacji i wolę zostać w domu. Nie muszę się pchać w kolejce. Może już niedługo będzie lepiej. Przynajmniej pod sklepem. Życie i tak jest wujowe, po co sobie jeszcze dokładać komplikacji? Jak będzie trzeba żebym była samodzielna to będę samodzielna. Już byłam, dałam radę.
        • iza232 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 18:29
          araceli napisała:

          > hanusinamama napisała:
          > > Mnie tak załatwili państwo w sklepie osiedlowym gdzie wejsc mogą...2 osob
          > y.
          >
          > Hanusia jak zwykle 'właśnie spotkała się z opisywaną sytuacją'. Mimo, że limit
          > to 3 osoby na kasę wink

          Araceli, tak mogło być. U mnie dzisiaj w Gzelli były 2 osoby w środku na 2 kasy. Nie chciało mi się wszczynać kłótni o 3 osobach na kasę, bo szło dość szybko, więc kupiłam tylko swoje kluski i wyszłam.
    • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:35
      Miej pretensje do twórców idiotycznych przepisów a nie do ludzi, którzy samodzielnie nie wytargają zakupów na tydzień dla kilkuosobowej rodziny.
      • joanna_poz Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:38
        jedna osoba wiezie te tygodniowe zakupy w koszyku na kołkach do auta - w ktorym czeka druga, pomagająca w zatarganiu.

        wariant autobsowy - jedna osoba wywozi tow tymze koszyku ze sklepu pod którym czeka druga, pomagająca w zatarganiu.

        czy sugerujesz ze 2 osoby musza pchac 1 koszyk?
        • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:38
          joanna_poz napisała:
          > jedna osoba wiezie te tygodniowe zakupy w koszyku na kołkach do auta - w ktorym
          > czeka druga, pomagająca w zatarganiu.

          I w magiczny sposób zakupy teleportują się na taśmę kasową i z taśmy do koszyka?
          • joanna_poz Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:41
            ale że co - jedna w miare sprawna i zdrowa osoba nie da rady?
            • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:42
              Oczywiście z góry zakładasz, że 'sprawna i zdrowa'...
              • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:58
                Takie pytanie- w moim przykładzie która osoba z zestawu: tatuś w wieku 40+I syn w wieku 20 oraz zestawu: para w wieku 20+ nie była sprawna i zdrowa? Sklep opuścili niosąc ciężkie torby, więc nie sądzę, żeby mieli problemy ze zdrowiem uniemożliwiające wyładowanie towaru na taśmę. Podobnie Pan z panią na poczcie- Pani jak sądzę była piśmienna i posiadała kompetencje do samodzielnego nadania paczki. Parę w okolicach 50-tki miałam okazję obserwować w sklepie. Po tym jak wpakowali swój prywatny wózek na zakupy do wózka sklepowego (dlaczego jedna osoba nie mogła go po prostu ciągnąć za sobą skoro pusty był?) oboje wkładali do wózka towary i oboje z niego wyjmowali na taśmę. Widocznych problemów ze sprawnością nie było.
                • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:03
                  daniela34 napisała:
                  > Takie pytanie- w moim przykładzie która osoba z zestawu: tatuś w wieku 40+I sy
                  > n w wieku 20 oraz zestawu: para w wieku 20+ nie była sprawna i zdrowa?

                  Jak nie znasz to nie wiesz.

                  > Podobnie Pan z panią na poczci
                  > e- Pani jak sądzę była piśmienna i posiadała kompetencje do samodzielnego nada
                  > nia paczki.

                  A jakby pana nie było to i tak okienko byłoby zajęte więc w czym problem?



                  Sory ale pretensje zgłaszasz pod złym adresem. Przepisy są kretyńskie a każdy ma swój próg tolerancji kretynizmu powyżej którego ma wszystko w d...e.
                  • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:16
                    Nie znam, ale skoro obserwuje, stojąc w tej kolejce jak para wychodzi ze sklepu i każde dźwiga ciężkie torby to nijak nie uwierzę w niesprawność którejś osoby. Co do poczty- nie chodzi o wpuszczenie na teren poczty niestety moja placówka tak jak wiele sklepów, ma ostrzejsze przepisy zresztą wprowadzone jeszcze wcześniej. Nie wiem, może teraz dostosują. Wpuszczają po 1 osobie na okienko. Okienka dwa, dwje osoby przy jednym wyczerpują limit. I ja się zgadzam, że przepisy są często nielogiczne, ale skoro są i nie możemy wymóc ich zmiany (sklep nie wypuści większej liczby osób) to wypada bliźnim nie utrudniać życia.
                    • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:19
                      daniela34 napisała:
                      > Nie wiem, może teraz dostosują. Wpuszczają po 1 osobie na okienko. O
                      > kienka dwa, dwje osoby przy jednym wyczerpują limit. I ja się zgadzam, że przep
                      > isy są często nielogiczne, ale skoro są i nie możemy wymóc ich zmiany (sklep n
                      > ie wypuści większej liczby osób) to wypada bliźnim nie utrudniać życia.


                      Zmiana sposobu robienia zakupów to JEST utrudnianie innym życia. Było już szczucie na seniorów, co to śmią robić zakupy poza wyznaczonymi godzinami a teraz jest na pary czy rodziny z dziećmi. Czemu to ma służyć? Bo w..a na rząd ciężko wyrazić to wyżyjemy się na innych?
                      • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:23

                        >
                        > Zmiana sposobu robienia zakupów to JEST utrudnianie innym życia. Było ju
                        > ż szczucie na seniorów, co to śmią robić zakupy poza wyznaczonymi godzinami a t
                        > eraz jest na pary czy rodziny z dziećmi. Czemu to ma służyć? Bo w..a na rząd ci
                        > ężko wyrazić to wyżyjemy się na innych?

                        Jest jednak różnica pomiędzy pewnym utrudnieniem w robieniu zakupów (dla wszystkich- mnie też byłoby wygodniej gdybyśmy kupowali we dwójkę) a tym, że ktoś stojący dalej w kolejce tych zakupów nie zrobi w ogóle.
                        • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:25
                          Akurat w moich przykładach nie było ani jednego przykładu rodzica z dzieckiem. To bym akurat zrozumiała, jakem bezdzietna, nie zawsze jest z kim dziecko zostawić.
                          • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:59
                            Ostatnio widziałam parkę w Karfurze. Starsza pani ze starszym mężczyzną, ale na oko sporo młodszym od pani. Tylko wprawne oko wyłapało że starszy pan wymaga całodobowej opieki więc pani pewnie w pojedynkę do sklepu pójść nie może. Ale ludzie ślepi na innych pewnie by na niej psy wieszali, jak autorka wątku.
                            • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 11:58
                              fitfood1664 napisał(a):

                              > Ostatnio widziałam parkę w Karfurze. Starsza pani ze starszym mężczyzną, ale na
                              > oko sporo młodszym od pani. Tylko wprawne oko wyłapało że starszy pan wymaga c
                              > ałodobowej opieki więc pani pewnie w pojedynkę do sklepu pójść nie może.

                              Zakładasz, że tylko Ty masz wprawne oko. A ja z kolei na tych ostatnich zakupach, o których pisałam, byłam na hali z jedną z tych par (małżeństwem około 50-latków). Mialamn okazję ich obserwować i słyszeć. Nikt nie wymagał stałej opieki, sprawni fizycznie i umyslowo oboje i nie , nie rozeszli się po sklepie jak niżej opisuje Wapaha, żeby przyspieszyć zakupy. Szli sobie razem, prowadząc konserwację na temat tego, co by tu jeszcze kupić. Miło- w normalnych czasach. Ale czasy nie są normalne i wypadałoby pomyśleć o innych. Nie wiem też jakie ukryte dolegliwości miałaby mieć zakochana para 20-latków.
                            • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 12:12
                              Jesli Twoim zdaniem ciąganie ludzi wymagających calodobowej opieki do sklepów w czasie narodowej kwarantanny to jest dobry pomysł to nie mam pytan...
                • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:14
                  Nie przetłumaczysz.
                • alicia033 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:14
                  jak zastąpisz tatusia mamusią, to mogłabym to być na przykład ja z moim najstarszym dzieckiem, robiącymi zakupy w mojej starej biedronce czy małym tesco (w obu brak możliwści wyjechania wózkiem ze sklepu). Nie uważam się za niesprawną, dziecko też nie, ale ponieważ jest nas w domu 6 osób, to np. mleko kupuję na całe zgrzewki. Czyli: samo tylko to mleko to 10 kg + wyobraź sobie jeszcze inne zakupy dla takiej ilości osób (pieczywo, jogurty, owoce, warzywa...), zwłaszcza teraz, gdy też staramy się robić te zakupy rzadziej.
                  Jeżeli mamy chodzić pojedyńczo po zakupy, to zamiast raz musielibyśmy iść 3-4 razy - oszczędności na czasie dla kogokolwiek tu nie widzę.
                  Dla mnie to na szczęście problem teoretyczny, bo takie debilne przepisy nie mają tu szansy przejść, ale przyjmij do wiadomości, że rzeczywiście są takie sytuacje, gdy wyprawa na zakupy w parze ma sens a nie jest tylko fanaberią "a bo tak mamy".
                  • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:23
                    alicia033 napisała:

                    > jak zastąpisz tatusia mamusią, to mogłabym to być na przykład ja z moim najstar
                    > szym dzieckiem, robiącymi zakupy w mojej starej biedronce czy małym tesco (w ob
                    > u brak możliwści wyjechania wózkiem ze sklepu).

                    Rozumiem. Tylko w przypadku sklepu pod którym stałam ten argument nie ma uzasadnienia- sklep ma normalne duże wózki i można nimi swobodnie jeździć między regałami. I te pary nie brały na przykład.dwoch wózków, wtedy jeszcze bym zrozumiała. Brały 1 (wozki na zewnątrz wiec widzialam). U mnie są 4 dorosłe osoby, rozumiem, że tego jedzenia trzeba dużo. I też bym sama nie była w stanie zanieść, dlatego w aucie czeka pomocnik. Ale na halę wchodzę sama, towar po skasowaniu wkładam do wózka, wózkiem podjeżdżam do samochodu i po sprawie.
          • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:13
            A to ta jedna osoba nie moze tego robic? Ile razy widziałaś takie pary gdzie pan uczestniczył aktywnie w tych zakupach? Bo zazwyczaj stoi jak słup obok. No chyba ze ty z tej frakcji "bez męża sie na krok nie ruszę z domu"....
            • joanna_poz Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:23
              nie, najczesciej w parach robią zakupy:
              ona bez prawa jazdy, on kierowca.

              • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:25
                Wiec moze poczekać w samodzodzie...nikt Pani nie nakazuje z buta iść.
          • stephanie.plum Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:09
            wiesz, jak niesłychanie trudno jest robić to w dwie osoby? w ciasnym korytarzyku przy kasie?
            mogą sobie nogi połamać nawzajem, i po co.
      • dyzurny_troll_forum Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:10
        araceli napisała:

        > Miej pretensje do twórców idiotycznych przepisów

        Wstyd się przyznać, ale muszę się z Tobą zgodzić!
      • lauren6 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:23
        Jak cię czytam araceli to mam ochotę pojechać do tej twojej Gdyni i wejść sobie z moimi dziubdziusiami sztuk 2 tuż przed tobą do sklepu. Niech sobie dzieciątka przebierają w chrupkach i lizakach, gdy ja spokojnie będę robiła zakupy.
        A ty w tym czasie poprzeklinaj rządzących, ok?
        • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:26
          No coś ty. Dla niej sytuacja tak niemożliwa ...ze prawie fanstastyka. Poczekamy kilka dni Pani araceli tez sie natknie na takich i bedzie jadem pluła.
          • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:35
            hanusinamama napisała:
            > No coś ty. Dla niej sytuacja tak niemożliwa ...ze prawie fanstastyka. Poczekamy
            > kilka dni Pani araceli tez sie natknie na takich i bedzie jadem pluła.

            Nie natknie się bo w przeciwieństwie do fantastki Hanusi nie biegam do sklepiku 3 razy dziennie jak mi się śmietana skończy.
            • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:44
              A kto mowił ze 2 razy dziennie, czy nawet 3? Gdzie ja to napisałam. Kto tu teraz wymyśla. I powtwrzam, jeżeli opisana przeze mnie sytuacja jest dla ciebie fanstastyką to ja naprawde przestaje sie czepiać ciebie tutaj. Musisz w bardzo dziwnym miejscu mieszkać...szczerze współczuje.
              • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:45
                hanusinamama napisała:
                > A kto mowił ze 2 razy dziennie, czy nawet 3? Gdzie ja to napisałam.

                Ależ nigdzie. Tak się akurat złożyło, że właśnie kiedy powstał wątek to przed chwileczką miałaś taki przypadek, że zostałaś przed drzwiami sklepu, bo się jakieś małżeństwo 'załatwiło' ale przecież wcale nie robiłaś zakupów tongue_out
                • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:52
                  I nadal brniesz ze to sytuacja niemożliwa?? Poczytaj co pisza inne.
                • lauren6 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:54
                  Wystarczy nie żyć w buszu by zaobserwować kolejki tworzące się pod sklepami spożywczymi.
                  • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:57
                    lauren6 napisała:
                    > Wystarczy nie żyć w buszu by zaobserwować kolejki tworzące się pod sklepami spo
                    > żywczymi.

                    I wy 'nie żyjace w buszu' szlajacie się po osiedlach, kontorlując kolejki i zaglądając do sklepów ile osób jest w środku? big_grin
                    • triismegistos Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:32
                      Czy ty jesteś normalna???
                      • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:35
                        triismegistos napisała:
                        > Czy ty jesteś normalna???


                        A czy ty potrafisz czytać wątek do którego się wpier**lasz?
                        • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:56
                          To tak przy okazji hejtu...
                • pani-nick Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 14:58
                  Ja wczoraj robiłam zakupy na 2 tyg. W żabce nie kupie mięsa na przykład. I raz na 1-2 tyg muszę zapełnić lodówkę dla mojej dużej rodziny. I jakoś do głowy mi nie przyszło łazić tam w tym czasie z mezem, mimo ze zawsze razem robimy zakupy. I mimo, za miałam w wózku jakieś 6 kg mięsa, kilka kartonów mleka, butelki z passatta, warzywa, owoce, cały karton serków wiejskich i 5 butelek wina. Pakowalam do wózka, potem przy samochodzie do toreb w bagażniku, podjechałam pod chatę i mąż z dziećmi zakupy zanieśli do domu.
                  Przy kasie obok pan zamiast na szybkości spakować się i zapłacić, układał sobie w ślimaczym tempie zakupy w siateczkach. Obsługa zwróciła mu uwagę, żeby pomyślał o ludziach w kolejce na zewnątrz i spakował się na zewnątrz.
                  • iwles Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:06

                    No widzisz, ty sobie podjedziesz wozkiem pod samochod, zaladujesz zakupy... a kolejka w tym czasie czeka...i czeka....
                    W kazdym sklepie wpuszczaja tylko z koszykami. Dlatego ograniczona jest ilosc koszykow do ilosci kupujących.

                    Nastepnym razem myśl. MYŚL.
                    • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:12
                      iwles napisała:

                      >
                      > No widzisz, ty sobie podjedziesz wozkiem pod samochod, zaladujesz zakupy... a k
                      > olejka w tym czasie czeka...i czeka....
                      > W kazdym sklepie wpuszczaja tylko z koszykami. Dlatego ograniczona jest ilosc k
                      > oszykow do ilosci kupujących.


                      Yyy, no chyba jednak nie, we wszystkich sklepach ktore są w okolicy wpuszczają na zasadzie ile osób wyszło, tyle wchodzi. Nikt koszyków nie liczy.
                      Wózków też nie. Stoją sobie wózki pod wiatą na zewnątrz, a ochroniarz wpuszcza odliczając osoby wychodzące
                      • iwles Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:16

                        Odkąd wprowadzono obostrzenia, to w kazdym sklepie, w ktorym bylam, wlasnie tak dokladnie jest zrobione.
                        I dzisiaj tez jakas samodzielna dziunia wyjechala wozkiem ze sklepu na parking, a cala kolejka wstrzymana.
                        • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:21
                          iwles napisała:

                          >
                          > Odkąd wprowadzono obostrzenia, to w kazdym sklepie, w ktorym bylam, wlasnie tak
                          > dokladnie jest zrobione.


                          A u mnie w żadnym (Lidl, Biedronka Carrefour, Auchan). Czasu ludzie jeszcze stojąc w kolejce biorą sobie wózek spod wiaty. Jeśli w twoim sklepie jest tak jak piszesz, no to wiadomo- trzeba tak robić, żeby jak najszybciej oddać wózek.
                    • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:41
                      iwles napisała:
                      > No widzisz, ty sobie podjedziesz wozkiem pod samochod, zaladujesz zakupy... a k
                      > olejka w tym czasie czeka...i czeka....
                      > W kazdym sklepie wpuszczaja tylko z koszykami. Dlatego ograniczona jest ilosc k
                      > oszykow do ilosci kupujących.
                      >
                      > Nastepnym razem myśl. MYŚL.


                      Ten wątek robi się coraz bardziej kuriozalny - twoim zdaniem cały wózek wyładowany zakupami ma w magiczny sposób lewitować od wejścia do sklepu do samochodu???? Zastosuj się do rady i MYŚL.
                    • pani-nick Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:47
                      ???
                      Wózki stoją pod wiatą, wkłada się monetę, bierze się wózek i idzie ma koniec kolejki... z koszykami nie wpuszczają. Pisze o lidlu.
            • triismegistos Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:00
              Z jakiego brudnego palucha wyssałaś pomysł, że hanusina biega trzy razy dziennie?
          • konsta-is-me Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 20:21
            Araceli ZAWSZE wchodzi w klotliwe/kontrowersyjne waki i pisze cos "naprzeciw".
            Serio tego nie zauwazylyscie ??
            • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 20:29
              konsta-is-me napisała:
              > Araceli ZAWSZE wchodzi w klotliwe/kontrowersyjne waki i pisze cos "naprzeciw".
              > Serio tego nie zauwazylyscie ??


              Jestem niezmiernie wzruszona, że tak na mnie zwracacie uwagę w wątku, który autorka założyła żeby zwyzywać ludzi od dzbanów.


              No ale to ja zawsze ta najgorsza big_grin
        • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:34
          lauren6 napisała:
          > Jak cię czytam araceli to mam ochotę pojechać do tej twojej Gdyni

          Nie mieszkam w Gdyni więc zapraszam. I nie przeszkadzałabyś mi nawet z całym stadem.
    • saszanasza Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:38
      Wchodzę do sklepu sama, natomiast mąż czeka w samochodzie pod sklepem (jest w grupie ryzyka). Robię zakupy na cały tydzień, więc bez jego pomocy nie dałabym rady. Nie wykluczam, że ci co chodzą na zakupy w parach, chodzą rzadziej, ale kupuja więcej.
      • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:49
        Robimy podobnie z podobnych względów.
        • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:02
          Niejasno napisałam jeździmy we dwoje najczęściej. Ale chłop w aucie czeka, żeby nie zwiększać tłoku. Sama nie dałabym rady z zakupami.
          • joanna_poz Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:26
            nie dałabys rady, bo..?
            • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:40
              Nie dałabym rady fizycznie- zanieść zakupów z parkingu do mieszkania. Windy brak, bo to niski blok, miejsce postojowe daleko od bramy. Robimy duże zakupy, rzadko.Jestem drobna, a zakupy ciężkie. Ewentualnie musiałabym biegać kilkanaście razy do auta. Facet poradziłby sobie sam, ale ma czynniki ryzyka.
            • saszanasza Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:59
              joanna_poz napisała:

              > nie dałabys rady, bo..?

              A jak sobie wyobrażasz nie mając samochodu przetransportować samodzielnie zakupu na tydzień czasu do domu, jednocześnie starając się rzadko chodzić do sklepu, by minimalizować ryzyko zarażania lub zakażenia? No albo albo
          • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 20:01
            My wchodzimy razem. Szybciej ogarniamy. Jak jest tłok to nawet nie wchodzimy do sklepu.
            Mamy luźne godziny pracy, więc na zakupach jesteśmy gdy prawie nikogo w sklepie nie ma.
            • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 09:36
              Tylko, ze ta dyskusja dotyczy nie opcji kiedy indziej tylko teraz. Teraz nie ma tloku w sklepie, bo wejsc sie do niego nie da normalnie i ludzie czekaja o kazdej porze dnia. W normalnych czasach to sobie i chomika zabierajcie, nic mi do tego.
              • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 11:00
                A mnie nic do tego że ty czekasz bo ktoś chce wejść we dwójkę big_grin
                Ja pójdę jak kolejki nie będzie.
                • pani-nick Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:01
                  Powodzenia - krążą już fotki kolejek z pierwszej w nocy...
                  • chatgris01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:23
                    Przypomniałaś mi opowieści mojej babci, jak to w latach 50 ustawiała się w kolejce przed mięsnym o 1 w nocy, bo mieli "rzucić" ogony wieprzowe i słoninę...
                    • pani-nick Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:50
                      Chat! Ja pamietam lata 80te i ustawianie się w kolejkach.
                      • chatgris01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:54
                        Lata 80 też pamiętam (a pierwsze kolejki w moim życiu były w 1976, po cukier, byłam wtedy małolatą w podstawówce).
                        Od tamtej pory mam alergię na kolejki, trauma taka uncertain
      • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:47
        Trzeba było zrobić zakupy na miesiąc.
        • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:51
          Nie jestem w stanie kupić warzyw, owoców, nabiału, pieczywa czy jajek na miesiąc. Nie mam tego gdzie bezpiecznie przechować w mieszkaniu. Jeśli ktos ma to super.
          • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:59
            To kupujesz to co się psuje najmniej.
            • saszanasza Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:44
              fitfood1664 napisał(a):

              > To kupujesz to co się psuje najmniej.


              Ale po co kupować na miesiąc i kto to zaniesie do domu?
              czepiasz się...bo tak....
              • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:54
                Nie czepiam się. Mnie wszystko jedno co kto kiedy z kim.
                Nie mnie przeszkadzają pary na zakupach.
            • milka_milka Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 13:01
              Możesz być z siebie dumna. Masz, gdzie przechowywać zapasy na kilka miesięcy. I jesteś zapobiegliwa. A jeśli ktoś nie ma?
              I tak, jesteś egoistyczna, ładując się teraz we dwójkę do sklepu.
              • chatgris01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:25
                Przecież dzięki tym zapasom ona się W OGÓLE nie ładuje teraz do sklepu...
                Nawet pojedynczo.
          • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:00
            Sztuką jest się dostosować. Nic ci nie ubędzie jak przez miesiąc nie będziesz jeść nowalijek.
            • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:06
              Mnie w ogóle nie ubędzie- mogę jeść makaron z keczupem od biedy. Ale wyobraź sobie, że mam pod opieką osobę na diecie cukrzycowej, wrzodowej i na dokładkę z anemią. Taka kombinacja Jej niestety ubędzie i to bardzo poważnie ubędzie.
            • angazetka Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:22
              Owszem, witamin ubędzie. Wiesz, zdrowe odżywianie, takie tam.
              • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:24
                Nie, nie ubędzie. Rusz głową. Nawet na okrętach dawniej sobie radzili a do biedry mieli daleko.
                • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:28
                  fitfood1664 napisał(a):

                  > Nie, nie ubędzie. Rusz głową.

                  Jesteś lekarzem? Chyba nie, więc pozwolę sobie raczej słuchać lekarzy.
                  • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:31
                    Lekarze mówią #zostajewdomu. Nie słyszałaś? No ale skoro lubisz kolejki to kto ci zabroni? Tylko nie marudź potem na forum.
                    • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:37
                      fitfood1664 napisał(a):

                      > Lekarze mówią #zostajewdomu. Nie słyszałaś? No ale skoro lubisz kolejki to kto
                      > ci zabroni? Tylko nie marudź potem na forum.

                      Owszem, ale lekarze mojej mamy mówią też dokładnie co może, a czego nie może jeść. Więc najrzadziej jak mogę (maksymalnie raz na 10 dni ) chodzę po produkty, które ona jeść może, a których długo przechowywać się nie da.
                      A pomarudzę sobie jednak mimo Twojego zakazu
                    • saszanasza Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:45
                      fitfood1664 napisał(a):

                      > Lekarze mówią #zostajewdomu. Nie słyszałaś? No ale skoro lubisz kolejki to kto
                      > ci zabroni? Tylko nie marudź potem na forum.

                      Raz w miesiącu robisz zakupy? łał! szacun i jednocześnie współczuję ubogiej diety.
                      • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:54
                        O dietę się nie martw, Współczuję braku wyobraźni.
                • angazetka Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:39
                  Ale obecnie nie jesteśmy na środku oceanu.
              • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:25
                Ja bym tam sobie z tym brakiem witamin jakoś poradziła, dotąd odżywiałam się w miarę zdrowo, więc pewnie bym nie umarła, ale - jak wyżej. Cześć rodziny już sobie nie poradzi.
    • kub-ma Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:54
      Ja ostatnio robiłam zakupy z mężem. Robiliśmy je na dwa wózki i ja ogarniałam pół sklepu a mąż drugie pół. To były duże zakupy i dzięki temu poszło szybciej. Ale to był hipermarket. W Lidlu ogarnęłabym sama.
    • nunia01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 14:54
      A ja żałuję, że na ostatnie zakupy nie wzięłam męża. I widzę, że znajomi jednak biorą. Robię duże zakupy na około 12 dni. Pełen wózek. Nie można podjechać do kasy i wcześniej wypakować spokojnie zakupów, bo wydzielona strefa. W efekcie podjeżdżam z pełnym koszykiem do pustej kasy. Wypakowuję je bardzo szybko (bo ludzie czekają). W efekcie mam na taśmie bałagan. Kasjerka zaczyna kasować jak jeszcze nie skończyłam wykładać. Kończę wykładać. Lecę na drugą stronę i pakuję do toreb. tak samo bezładnie jak były bezładnie na taśmie. W efekcie coś mi się w torbach gniecie w transporcie. Dodatkowo jedne siatki są lekkie a inne bardzo ciężkie i trudno je przenieść. Ponieważ ze wszystkim się maksymalnie spieszę, to w efekcie jestem bardzo zmęczona. W imię wygody tych, którzy stoją w kolejce za mną. Bardzo prawdopodobne, że następnym razem zadbam jednak o swoją wygodę.
      • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:00
        No widzisz. Ja podobnie robię w imię wygody innych osób.
        • bi_scotti Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:13
          Obsluga po prostu wpuszcza tylko one client, nie ma opcji wejscia parami. Wyjatkiem sa rodzice z dziecmi, choc wszyscy, ktorych widzialam, gesto sie przy wejsciu tlumaczyli, ze sa single parents i nie maja z kim zostawic malusinskich.
          Kolezanka ma 8latka, sa w nowym domu na w polowie jeszcze pustym osiedlu - chlopiec uczy sie bycia sam gdy mama jedzie na zakupy. Nie jest to ideal situation, bo to taki troche maly "mazgaj" i "maminsynek" a przy tym super-smart nerd wink ale stara sie byc dzielny i wczoraj mi przez Skype tlumaczyl dlaczego social isolation jest takie wazne i ze on tez "is doing his part" smile very cute.
          Moim zdaniem, nie ma opcji - obsluga sklepow po prostu musi byc more decisive. Nie wszyscy musza rozumiec czy zgadzac sie z przepisami, wszyscy musza sie do nich dostosowac. Life.
          • budyniowatowe Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:43
            bi_scotti napisała:

            > Obsluga po prostu wpuszcza tylko one client, nie ma opcji wejscia parami. Wyjat
            > kiem sa rodzice z dziecmi, choc wszyscy, ktorych widzialam, gesto sie przy wejs
            > ciu tlumaczyli, ze sa single parents i nie maja z kim zostawic malusinskich.


            Bi_scotia, Ty to chyba w innej Kanadzie mieszkasz niz ja. (Tez jestem z GTA).
          • budyniowatowe Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:46
            bi_scotti napisała:

            > Obsluga po prostu wpuszcza tylko one client, nie ma opcji wejscia parami. Wyjat
            > kiem sa rodzice z dziecmi, choc wszyscy, ktorych widzialam, gesto sie przy wejs
            > ciu tlumaczyli, ze sa single parents i nie maja z kim zostawic malusinskich.

            Bi_scotti, Ty to chyba w innej Kanadzie mieszkasz niz ja. (Tez jestem z GTA).
            • bi_scotti Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:52
              Chodze wylacznie do Real Canadian Superstore i tak mam. W innych sklepach nie bywam. Tu gdzie mieszkam, duzo single mothers (mozesz sie domyslic z jakiego community) i kazda (!!!) very apologetic. Nie narzekam na moje community - ludzie sa sensible. U Ciebie nie? Cheers.
      • beata985 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:03
        Ale po co bezladnie i w nerwach, zapakowalabym z powrotem do wózka, opuściła sklep i do toreb pakowala na zewnątrz a kolejne osoby mogą w tym czasie robić juz zakupy.
        • nunia01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:10
          Jak robię zakupy to ciężkie układam na dole wózka. Jak zakupy są bardzo duże to musząc wypakować szybko znajdą się te rzeczy na końcu, czyli na lekkich zakupach w wózku. czy na lekkich zakupach w wózku, czy na lekkich zakupach w torbach, to już mała różnica dla zakupów. A dzięki Twojemu sposobowi mam to całe cholerstwo przełożyć jeszcze raz.
          Zresztą jeśli mogę wypakować zakupy wcześniej na taśmę, to rozkładam torby i pakuję do tych toreb szybciej niż kasjerka kasuje.
          • joanna_poz Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:31
            podpowiem Ci - to wymaga zaplanowania juz na etapie układania w wózkusmile
            a następnie układania na tasmie.
            • nunia01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:41
              Do tej pory wystarczało wypakowywanie na taśmę, ale jak nie ma na to czasu, to doopa.
              Zamiast męża zrobię doktorat z układania zakupów w koszyku. A może i ze ścieżki zakupowej po sklepie. Idąc tym tropem listę sobie rozpiszę z uwzględnieniem ciężaru i lokalizacji na półce.
              Dziękismile
            • saszanasza Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:47
              joanna_poz napisała:

              > podpowiem Ci - to wymaga zaplanowania juz na etapie układania w wózkusmile
              > a następnie układania na tasmie.

              Ale co to za problem wpakować w wózek jakkolwiek, potem wyłożyć na taśmę i znów wpakować jakkolwiek a segregację zrobić i popakować po wyjściu ze sklepu?
              • nunia01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 02:23
                Jak się robi małe zakupy to żaden. Jak się chce w sklepie bywać rzadko i zaopatruje się kilkuosobową rodzinę to spory.
        • 3-mamuska Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 02:33
          beata985 napisała:

          > Ale po co bezladnie i w nerwach, zapakowalabym z powrotem do wózka, opuściła sk
          > lep i do toreb pakowala na zewnątrz a kolejne osoby mogą w tym czasie robić juz
          > zakupy.
          >

          Odwieczny problem w pl ,nawet zakupy robi się na akord. Brrrr.
      • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:07
        To jest dokladnie ten egoizm, ktorego nie pojmuje. Tak, dla mnie moja wygoda JEST w tym kryzysie mniej wazna niz to, ze ktos w ogole sobie nie zrobi zakupow. I sie w zimnie nastoi na darmo. Dla mnie to niepojete ze w imie rowno ulozonych marchewek mozna miec w dudzie innych ludzi.
        • kropkacom Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:04
          Może po prostu należy grzecznie zwrócić uwagę, bo bezmyślność zdarza się często? Mi tez się pewnie zdarzyła nie raz. Generalnie to co wymyślili w Polsce, z ograniczaniem ludzi w sklepie, to jeden z fatalniejszych pomysłów w czasie tej pandemii. Nie zazdroszczę.
        • nunia01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:46
          Na razie moja empatia (w stosunku do tych, którzy stoją za mną) powoduje to, że jestem bardzo zmęczona. I zapewniam, że nie chodzi o równo ułożone marchewki.
      • berdebul Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:10
        Nie wpadłaś, że można przełożyć z taśmy do koszyka, a następnie sobie poukładać w torbach po zapłaceniu?
      • lena36 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:29
        Straszne jak się męczysz. Nieważne że jest epidemia i ludzie umierają, Ty nie możesz nadążyć z pakowaniem zakupów. Napisz o tym do Strasburga.
        • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:32
          lena36 napisała:
          > Straszne jak się męczysz. Nieważne że jest epidemia i ludzie umierają, Ty nie
          > możesz nadążyć z pakowaniem zakupów. Napisz o tym do Strasburga.

          I kolejny wylew hejtu.
          • lena36 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:36
            To nie hejt to złośliwe podsumowanie. Stuknij się w głowę chyba nie wiesz czym jest hejt.
          • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:53
            Padłam, serio araceli. Połowa twoich wpisów to jest plucie jadem smile i ty o hejcie piszesz??
            • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:55
              hanusinamama napisała:
              > Padłam, serio araceli. Połowa twoich wpisów to jest plucie jadem smile i ty o hejc
              > ie piszesz??


              A dlaczego mam nie pisać? Bo się paniusiom wdaje, że to co one piszą to nie hejt tylko 'krytyka'? Belka i drzazga drowie panie.
            • chicarica Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:26
              Ja tak bez żadnego trybu, bo widzę że z trollem dyskutujecie. Powiedzcie mi, co kieruje Wami, że tej psychicznej baby jeszcze nie wygasiłyście? Do mnie kiedyś się rzucała, wygasiłam i mam święty spokój, przynajmniej dopóki ktoś nie zacytuje. To jest taki forumowy pyskacz, powinna jakieś leki brać bo rzuca się do gardła każdemu bez wyjątku.
              • manon.lescaut4 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 18:40
                Ale ze w ogóle moderacja to toleruje, to mnie dziwi. Przecież ona jedzie wprost z wyzwiskami, epitetami, debilami, przekleństwami i to sobie tak pięknie wisi. W wątku w którym się pojawi x 30 średnio.
              • triismegistos Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:36
                Niektóre... byty wygasiłam, ale przez to forum wygląda nieczytelnie jak połowa wątku to jatka z wygaszonym nickiem. No i trochę... araceli i breya to takie guilty pleasure, przyznam się że czekam na wielką walkę w kisielu https://cdn.grcrt.net/emots2/girl_blush2.gif
                • manon.lescaut4 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 20:36
                  Tylko do czasu, moim zdaniem. Ten wątek UK vs Polska zrobił się w pewnym momencie bardzo męczący w czytaniu.
        • nunia01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:57
          A w Afryce dzieci umierają z głodu. Może zrezygnuję z zakupów w ogóle. A może będę chodzić co drugi dzień.Zakupy nie będą duże. Jeśli jestem bezobjawowym nosicielem więcej osób będzie miało szansę się zarazić. A, że zajmę tę nieszczęsna kolejkę 6 - 7 razy częściej, no to przecież nic nie szkodzi - prawda?
      • jeziorowa Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:53
        Nunia01, nauczę cię. Robię duże zakupy, bo raz na 5 -7 dni dla rodziny 2+3+6. Dzieci już duże, więc żarłoczne. Wózek pełniutki, papier toaletowy i ręczniki papierowe trzymam w ręku, bo nie mieszczą się do wózka. Gdy podchodzę do pustej taśmy to zaczynam od „dzień dobry, proszę poczekać aż wypakuję większość zakupów”. Zawsze działa. Wypakowuję najpierw te ciężkie, które stoją z przodu lub tyłu wózka (nie na dnie), potem lekkie. Podjeżdżam z drugiej strony kasy, zapakowuję rodzajami towarów do toreb, które mam rozłożone w wózku. Po zapełnieniu toreb na rzeczy ciężkie ustawień na nich torby na lekkie towary. Wszystko idzie szybko i sprawnie, jedna osoba bez problemu radzi sobie.
        • nunia01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:53
          Ale ja dokładnie tak robię w normalnych warunkach. I doskonale sobie radzę. Tylko to nie są normalne warunki, kiedy za mną w kolejce stoi 10 osób, kasjerka się spieszy, a zakupy nie są na 5 -7 tylko 10 - 14 dni.
          Możliwe, że powinnam po prostu wypakowywać w swoim tempie, ale empatia mnie pogania.
    • dyzurny_troll_forum Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:07
      madame_edith napisała:

      > dla dzbanów, którzy w dobie wpuszczania do sklepu po 3 os. przychodzą na zakupy
      > parami... Stałam dziś w kolejce do Lidla godzinę od 7:50. I kurna jak najbardz
      > iej widok żony z mENżem, jakże niezbędnym w sklepie do rzadkich nie należał. Gł
      > ównie w grupie wiekowej 50+, acz nie tylko.

      Wydaje mi się, że chyba zbyt wiele oczekujesz. Niektórzy po prostu mają w dudzie te histeryczne pomysły rządzących i nie będą zmieniać swoich przyzwyczajeń z tego powodu.
      • bi_scotti Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:18
        dyzurny_troll_forum napisała:

        > Niektórzy po prostu mają w dudzi
        > e te histeryczne pomysły rządzących i nie będą zmieniać swoich przyzwyczajeń z
        > tego powodu.
        >

        I dlatego pewne decisions powinny byc podjete ZA takie osoby. To nie jest czas na pielegnowanie swojego indywidualizmu suspicious Obsluga wpuszcza one-by-one, no exceptions dla doroslych, wylacznie gdy para to dorosly+nieletni. Simple. Life.
        • dyzurny_troll_forum Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:21
          bi_scotti napisała:

          > I dlatego pewne decisions powinny byc podjete ZA takie osoby.

          Jeżeli chcesz podejmować decyzje za jakieś osoby to najpierw musisz mieć jakieś umocowani prawne.

          Na przykład wprowadzony stan nadzwyczajny...

          To jeszcze nie jest Matuszka Rassija!
          • bi_scotti Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:37
            dyzurny_troll_forum napisała:


            > Jeżeli chcesz podejmować decyzje za jakieś osoby to najpierw musisz mieć jakieś
            > umocowani prawne.
            >

            Moj sklep, moje rules. Nie ma obowiazku kupowania w moim sklepie. Simple. No discrimination, just distancing. Zadne extra umocowania prawne nie sa potrzebne. Gdy masz Black Friday czy Boxing Day, wiele sklepow dokladnie w ten sposob reguluje ilosc ludzi w sklepie. The same rule. Tylko z innego powodu. Life.
            • chatgris01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:53
              We Francji też tak reagują (i to same sklepy ustaliły te zasady). Wchodzi jedna osoba z rodziny (druga może poczekać w samochodzie). Godzina dla seniorów też została ustalona przez sklepy (niektóre), nie odgórnie, i jest to pierwsza godzina po otwarciu sklepu (niektóre z tego powodu zaczęły otwierać wcześniej).
    • ms.piggy Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:15
      tyle, że pary grzecznie żegnały się przed wejściem i druga połówka tam czekała...ale rodzinki z nieletnimi bombelkami: spasiona 4 wyłazi z auta, rodzice po wózku sklepowym i do kolejki
      najlepsze jest po wejsciu: kazdy z rodziców z 1 bombelkiem, to które weszło pierwsze stoja jak krowy i czekaja na drugiego z bachorem....po sklepie oczywiscie spacery każdą alejką, cała grupa, na całą szerokość alejki
      • ms.piggy Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:16
        coś się skasowało
        ..u mnie w sklepie było podobnie, z tą różnicą, że to rodziny z dziećmi zrobiły sobie zakupy dla rozrywki...
        • stephanie_harper2 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:56
          No i to jest efekt ostatnich chorych zakazów. Zamiast wyjść 3 czy 4 osobową rodziną na półgodzinny spacer, choćby bo to żeby w czterech ścianach nie zwariować to będą latać po sklepach. To im jeszcze wolno póki co.
          • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:01
            To jest akurat słuszna uwaga. W przypadku kilku par, które zaobserwowałam, pewnie sprawę rozwiązałby wspólny spacer. No ale teraz trzeba się tłumaczyć i iść 2 metry od siebie, mimo że śpią w jednym łóżku, więc wychodzą razem do sklepu.
          • ms.piggy Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 15:19
            jedno z rodziców może w tym czasie uskuteczniac spacer po parkingu, albo w najblizszej okolicy..potem wystarczy telefon "zaraz bede wychodzić, czekajcie przy wejsciu"
      • chicarica Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:30
        Tak sobie tylko myślę, że jak mają 2 bombelki i jeszcze przy tym chcą zrobić zakupy na 2 tygodnie, mleko, srajtaśma i milion innych rzeczy, to te dwa wózki mogą im być potrzebne. W latach 90 moi rodzice jeździli na zakupy tygodniowe i na 4-osobową rodzinę wózek naprawdę potrafił być pełen, zwłaszcza że kupuje się nie tylko jedzenie.
    • marianna1960 [...] 03.04.20, 15:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lauren6 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:18
        Ty już do końca oczadziałaś od smogu w tym swoim interiorze.
    • panna_lila Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:48
      madame_edith to Twój blog madameedith.com/?
      • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:58
        Nie, nie, ja sie do blogowania nie nadaje ☺️
        • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:58
          Ale te jajka w gnieździe fajne...zrobie.
    • kropkacom Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 15:57
      Jak ja się cieszę, że u nas tak nie ma. Znaczy nikt nie wpadł na tak durny pomysł z ograniczaniem ilości ludzi w sklepie.
    • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:04
      Jak my z mężem robiliśmy zapasy to kolejkowicze patrzyli na nas spod byka. My dwa pełne wózki, bo dla kilkuosobowej rodziny + zwierzęta niestety tyle to zajmuje, oni po pół wózka góra. I jeszcze komentarze czy wojna będzie. To teraz mają.
      • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:36
        To szacun! Ja od początku tego szaleństwa kupiłam w sumie więcej niż dwa wózki żarcia i na miesiąc nie starczyło, a co dopiero 3. Nie wiem, jak to robicie. #zazdroszczę
        • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:05
          Byliśmy kilka razy w kilku sklepach na dwa wózki. Proste. Zanim pisowskie ptaszki zaczęły ćwierkać o jakichkolwiek ograniczeniach. Tak że i ryż był i papier toaletowy...
          Wystarczy myśleć i czytać zagraniczną prasę.
          • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:40
            Od czytania ZAGRANICZNEJ prasy niestety nie przybedzie mi w mieszkaniu w bloku (i tak juz przyciasnym) miejsca na skladowanie tony jedzenia. Wiec fajnie, ze macie taka mozliwosc (bez ironii).
            • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 18:04
              Ja mam dom, spizarnie, zamrażarkę i wielką lodówke. I planując dokładnie posiłki (mam rozpisane na 2 tygodnie) musze robić zakupy minimum co 10 dni...wiec nie wierze w ani jedno słowo fitfood ze przez kilka miesiecy nie bedzie zakupów robic.
              • chatgris01 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:20
                Jeśli ma konserwy i dużo mrożonek, to możliwe przecież.
                • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:24
                  Mam full mrożonek, trochę jeszcze świeżyzny, dostęp do jajek od chłopa wink
                  Zobaczymy. My dziwnie jadamy, jak na polskie zwyczaje, może to nasza przewaga.
                • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:52
                  No to bym sie bała ze mi sie dzieci posypią od braku witamin, swiezych warzyw i owoców...a nie od coronawirusa.
                  • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:56
                    No widzisz, widocznie nie jadamy najgorzej skoro nigdy nie chorujemy.
              • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:22
                Pożyjemy zobaczymy. Może u nas inaczej jadamy. A może za tydzień stwierdzę że muuuuuuszę do biedry. To wtedy pójdziemy we dwoje tongue_out
              • sofia_87 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 20:02
                Mam tak samo, spory dom, spiżarnia, ogromna lodówka, część zapasów na poziomie -1, ale po warzywa, owoce wychodzimy co kilka dni. Przy okazji uzupełniamy zapas mięsa.
                Ale my kupujemy także dla mojej mamy i teścia, do tego dokarmiamy szwagierke i teściowa w szpitalach i siła rzeczy ich współpracowników 😀
                • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 22:46
                  Ja mam 30 kg mięsa i jakieś 10 kg ryb. Czego może brakować to warzyw. Warzywa i owoce ostatnio kupowane 2 tyg temu, jak jeszcze obostrzeń w sklepach nie było. Starczy jeszcze na jakiś czas. Co potem, zobaczymy.
        • hanusinamama Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 18:03
          Ona twierdzi ze przez kilka miesiecy do sklepu nie pójdzie....
          • 3-mamuska Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 02:59
            hanusinamama napisała:

            > Ona twierdzi ze przez kilka miesiecy do sklepu nie pójdzie....
            >


            Nie przez kilka, a 2.
            Jak mam 30 kg mięsa 10 ryb, w piwnicy 2 worki kartofli marchwi i cebuli buraków.
            Worki maki i ryżu makaronu. Papieru. Chleb można upiec samemu. Warzywa owoce mrozić lub trzymać w sloikach. Z moda można upiec wędliny. Ser żółty w kupić w bloku czy zamrozić.
            Kiedyś się kupowało ziemniaki w sezonie ,u nas w domu 4-5 worków ,mieliśmy w piwnicy taka drewniana skrzynkę do której tato przesypywał ziemniaki i schodziło się do piwnicy z wiaderkiem.
            Przynosiło na gore po trochę na obiad. To samo cebule i buraki. Teściowa znowu w sezonie robiła 50 słoików buraczków/tyle samo ogórków, sałatek jakiś.
            Ludzie wciąż maja takie nawyki.
            • little_fish Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 09:05
              Matko, jak ja nie cierpiałam tych ziemniaków pod koniec sezonu....
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:40
      Mnie normalnie trafia jak rodziny z dziećmi jada na spożywkę.
      I robi się sztuczny tłok. Kiedyś widziałam jak jakaś kobieta przypadkiem przygniotła wózkiem głowę dwulatka do półki z produktami, wyglądało to dość dramatycznie, ale niestety tak bywa.
    • ira_08 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 16:43
      Ludziom już odklepuje. Może to być irytujące, ale... miejsce w piekle? Czy ty myślisz troszkę? Bo ktoś robi z coś przyzwyczajenia jak zawsze, nie pomyśli, nie chce nikomu robić na złość, tylko po prostu nie pomyśli - równasz go z kimś, kto zasługuje na piekło (rozumiane nie tyle religijnie, co moralnie)? Z gwałcicielami, pedofilami, ludobójcami?
      • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:20
        Nie, ludziom nie odklepuje. To jest wyrażenie jeszcze sprzed pandemii i wcale nie jest zastrzeżone dla gwałcicieli, pedofili i ludobojcow.
        Jak powiem, że "gryzłabym ze złości" to też nie znaczy, że zamierzam się rzucać na ludzi z zębami.
      • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:44
        Mówie smiertelnie powazne, w sumie to z mamy to z moim kumplem Szatanem prawie uzgodnione 😁
        A serio to takie wyrazenie funkcjonuje w naszym jezyku i niekoniecznie nalezy je doslownie rozumiec.
        • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:49
          Madeleine Albright też pewnie mówiła śmiertelnie poważnie i też jej pewnie odklepało, tylko co jej się ma mózg rzuciło? Wirusa wtedy jeszcze nie było
          • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:07
            😁
        • memphis90 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:25


          Będą siedzieć z tą panią, co najpierw smaruje chleb masłem, a dopiero potem nutellą...
    • katie3001 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:24
      Bo zona nie ma swoich pieniędzy i musi iśc z bankomatem. Mąż zonie gotówki nie da bo "jeszcze przepusci"
      • chicarica Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:32
        Dokładnie. Kobiety bez dostępu do pieniędzy, bez prawa jazdy, ba! mąż decyduje co będzie kupowane bo jak nie to baba by nakupowała sobie rajstop i podpasek i całe pieniądze wydała...
      • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:26
        Nie zawsze to jest powód. Ja mam i własną kasę i prawko.
        Dlaczego łazimy wszędzie razem? A bo ja wiem?
        • beneficia Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 20:05
          > Dlaczego łazimy wszędzie razem? A bo ja wiem?

          Może to jakaś wersja schizy pt. "Ja/my kontra reszta świata".
          Ty weź nad tym się zastanów, bo nie wygląda zdrowo.
          Tak, wiem, każdy robi co mu pasuje, ale odrobina samoswiadomosci nie zaszkodzi.
          • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 22:52
            Nie chce mi się rozkminiać. Mam większe problemy niż samospełnienie. Mamy wspólne plany, dalej śmiejemy się z tych samych kawałów. Nasza relacja jest jaka jest bo życie jest jakie jest. Pewne rzeczy są niezależne od nas. Pozostaje się dostosować najlepiej jak się da.
    • fragile_f Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:27
      Ostatnio spotkałam ludzi, którzy do sklepu przyszli w TRÓJKĘ a do tego staneli mi tuż za plecami. Poprosiłam grzecznie o odsuniecie się do markera (na chodniku są zaznaczone taśmą miejsca, gdzie nalezy czekac), babiszon strzelił focha i nazwał mnie "kolejkowym nazistą", potem jeszcze się podśmiewali ze mnie. Oczywiscie zero maseczek etc.

      Dawno nie byłam tak bliską zrobienia komuś krzywdy.
      • maj18-98 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 18:08
        Zdaje się że niektóre sklepy znacząco wydłużają godziny pracy, może się nieco sytuacja rozładuje. Tydzień do świąt został i ludziom się akcja pt zakupy na święta uruchomiła. U nas mąż się zajmuje zakupami ale mamy spore zapasy więc nie musi robić zakupów często gdyby jeszcze polubił chleb pieczony w domu zamiast w piekarni...Ja praktycznie z domu nie wychodzę ostatnio, jestem chora, mąż mówi ze coraz wieksze kolejki przed sklepami, on do pracy musi chodzić i obserwuje sytuację codziennie. Może się kolejki na nocnych zakupach rozładują? Po świetach mnóstwo ludzi rzuci mnóstwo niepotrzebnego jedzenia i trochę się uspokoi.
      • sofia_87 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 22:46
        W takich sytuacjach należy zacząć kaszlec 😀
    • bei Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:35
      Jeżdżę z mężem- i razem nam szybciej idzie- ja w jeden wózek paluję swój asortyment, mąż z kartka szybko w drugi wózek, razem szybko na taśmę wykładamy- i nawet gdy najszybsza kasjerka przerzuca przez czytnik zakupy to zdążymy wszystko -opakować -płaci jedno z nas. Gdyby któreś z nas robiło te zakupy wyszłoby dłużej.
    • taniarada Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:48
      No i?W czym problem jak go nie ma.Czy ktoś ma puścić z torbami biedną kobietę?🤣Przyjeżdża para na parę dni robi zakupy .I znika .Nie ocierać się o siebie ,nie miziać.Pomagać sobie .I nie stwarzać problemów .
    • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 17:52
      Piekło jest już na ziemi tongue_out Ale dziękuję że o mnie myślisz tongue_out
      Zazwyczaj jeździmy we dwoje na zaku[py. Tak jest szybciej. Mamy kartkę , spisane artykuły - M idzie po swoje ( z jednym koszykiem) - bierze "ciężkie" - mleka, mąki, jajka, olej, kasze i to co ma przy okazji na regale- ja kupuję warzywa, owoce, makarony - spotykamy się na mięsach/rybach- idziemy na nabiał- ja wybieram trwarogi, sery,jogurty on mrożonki ( warzywa, pizze, garmażerkę ) i idziemy do kasy.
      Szybciej jest tez przy kasie : dwie osoby wykładają na taśme-i przy płatności- każde z nas pakuje w osobną torbę więc gdy pani kończy skanowac produkty jesteśmy zazwyczaj gotowi do płacenia.
      Wychodzimy ze sklepu -mąż dźwiga więcej

      Amen

      A nie , nie , czekaj- ja tak nie mogę się żegnać

      Adieu
      • taniarada Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 18:45
        wapaha napisała:

        > Piekło jest już na ziemi tongue_out Ale dziękuję że o mnie myślisz tongue_out
        > Zazwyczaj jeździmy we dwoje na zaku[py. Tak jest szybciej. Mamy kartkę , spisan
        > e artykuły - M idzie po swoje ( z jednym koszykiem) - bierze "ciężkie" - mleka,
        > mąki, jajka, olej, kasze i to co ma przy okazji na regale- ja kupuję warzywa,
        > owoce, makarony - spotykamy się na mięsach/rybach- idziemy na nabiał- ja wybier
        > am trwarogi, sery,jogurty on mrożonki ( warzywa, pizze, garmażerkę ) i idziemy
        > do kasy.
        > Szybciej jest tez przy kasie : dwie osoby wykładają na taśme-i przy płatności-
        > każde z nas pakuje w osobną torbę więc gdy pani kończy skanowac produkty jeste
        > śmy zazwyczaj gotowi do płacenia.
        > Wychodzimy ze sklepu -mąż dźwiga więcej
        >
        > Amen
        >
        > A nie , nie , czekaj- ja tak nie mogę się żegnać
        >
        > Adieu
        Amen to moje.I zastrzeżone
      • starczy_tego Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:16
        To tylko zostaje Wam życzyć mnóstwa rodzin z bombelkami w kolejce przed Wami tongue_out
        • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:38
          Nie bój się. I tobie się trafią.
          • starczy_tego Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:53
            Mi nie, bo zakupy to zadanie chłopa, po co ja tam jeszcze? Wolne żarty.
            • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 22:41
              No widzisz, a ja wychodzę z założenia, żeby działać szybciej i sprawniej. I we dwoje szybciej ogarniamy zakupy niż w pojedynkę. Ba. Dla kolejki to lepiej :
              1) czeka krócej - nim w pojedynkę któreś z nas wyłoży zakupy , zapłaci a potem je zapakuje
              2) jeśli chodzi o zarażanie nie ma to znaczenia żadnego- czy jest nas dwoje czy jedno- bo nawet jak SIĘ zarazi jedno to zaraz wszyscy w domu będą chorzy - a jeśli ma ZARAZIĆ jedno -to i drugie też-bo pewnie tez już zaraża
              3) Nie będę dla szacunku dla własego zdrowia która jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZE dźwigać zakupów spożywczych o wartości 300-500 zł . A teraz sobie wyobraź że TO JEST BARDZO DUŻO produktów
              • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 22:53
                No to dodaj sobie dwa do dwóch nomen omen, że może tak jest szybciej szybciej dla Ciebie, ale nie dla kogoś kto musi czekać aż skończyCIE, zamiast robić z zakupy jednocześnie z Tobą, gdybyś weszła sama. Nie wiem co tu tłumaczyć dorosłym babom...
                • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:35
                  Ty oglądasz za dużo matematyki tvp 1 czy jak ?
                  Rozpiszę Ci - Sama robię zakupy w sklepie 40 min, ładując do dużego koszyka . Wykładam na kasę 4 minut, pakuję 4minut. Wychodzi lekko licząc ok 48 min. Będąc z mężem robię zakupy w 15 minut, wykładamy w 2min i pakujemy w 2minuty. Jesteśmy w sklepie 19 minut. Wychodzimy po 36 min. Licząc, że zajęliśmy miejsce dwóch osób-i tak wychodzimy szybciej niż gdybym była sama.
                  Więc teraz uważaj jeśli mi jest szybciej to innym tez jest szybciej
                  proste , co nie ?
                  • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:40
                    Osobie, która weszłaby jednocześnie z Tobą siłą rzeczy nie jest szybciej.
                    • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:45
                      Oczywiśce, tyle czekania aż ogarnę zakupy.
                      • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:50
                        wapaha napisała:

                        > Oczywiśce, tyle czekania aż ogarnę zakupy.


                        Tyle/nie tyle, ale jednak szybciej nie jest. Sklepy, w ktorych czynna jest więcej niż 1 kasa wpuszczają po kilka osób na raz. Jeśli wy zajmiecie dwa miejsca, to siłą rzeczy kolejna osoba wejdzie później. No więc nie jest jej szybciej.
                        • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:52
                          No jak później skoro zakładając podwójny czas ( 19 min na nas dwoje x2) wychodzi szybciej niż gdybym była sama ( 48min)
                          • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:54
                            wapaha napisała:

                            > No jak później skoro zakładając podwójny czas ( 19 min na nas dwoje x2) wychodz
                            > i szybciej niż gdybym była sama ( 48min)

                            Bo weszłaby jednocześnie z Tobą a tak jej miejsce zajął twój mąż.
                            • 3-mamuska Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 00:35
                              daniela34 napisała:

                              > wapaha napisała:
                              >
                              > > No jak później skoro zakładając podwójny czas ( 19 min na nas dwoje x2) w
                              > ychodz
                              > > i szybciej niż gdybym była sama ( 48min)
                              >
                              > Bo weszłaby jednocześnie z Tobą a tak jej miejsce zajął twój mąż.


                              Ale następna osoba która by czekała 40 minut.
                              Nie tak której miejsce zajął mąż a kolejna.
                              Która czeka ,aż ona skończy żeby wyjść.
                              • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 00:48

                                >
                                > Ale następna osoba która by czekała 40 minut.

                                1. Niekoniecznie, wystarczy że ta inna osoba zrobiłaby zakupy szybciej niż Wapaha, wtedy kolejna wejdzie na jej miejsce.
                                2. Ustaw teraz po kolei 3 takie pary. I za nimi kolejne osoby. Jeśli sklep wpuszcza dajmy na to 6 osób, to w 49 minut 6 rodzin miałoby zakupy, a będą miały tylko 3
                                3. Po trzecie i najważniejsze-zwrot uwagę, że na początku tylko wskazałam Wapasze, że kolejna osoba nie ma szybciej. I to jej udowadniam.

                                Dyskusja robię się o tyle bez sensu, że do sklepów dociera, że wchodzenie parami jest sprzeczne z przepisami, jakie głupie by one nie były. Więc za chwilę wchodzenia parami już pewnie nie będzie.
                                • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 00:48
                                  *zwróć uwagę
                          • panna.nasturcja Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:55
                            Sama robiłaś zakupy 48 minut, we dwoje 36 minut.
                            A zajmowaliście miejsce dla osoby, która stała w kolejce.
                            To nie jest sama dwa razy dłużej niż we dwoje.
                            • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 08:51
                              we dwoje 19 minut
                  • panna.nasturcja Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:41
                    No jednak nie.
                    Bo po 36 minutach zrobione są zakupy dla jednej rodziny.
                    Gdybyś weszła sama to w te 48 minut zrobiłabyś zakupy Ty i ktoś inny dla swojej rodziny.
                    • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:44
                      Nie, ten ktoś inny by nie wszedł Bo czekałby jeszcze przed sklepem aż ja wyjde po 48 minutach . Podczas gdy ja z mężem -dwie osoby wchodzą za nas !- wychodzimy po 36 minutach..
                      • panna.nasturcja Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:46
                        Nie masz racji.
                        Jest powiedzmy dziewiąta godzina, pod sklepem Ty i ja. Wchodzimy obie. Po 48 minutach każda z nas ma zakupy dla swojej rodziny.

                        A w Twojej wersji o dziewiątej wchodzisz Ty i mąż.
                        Po 36 minutach macie zakupy dla jednej rodziny.
                        Ja 36 minut stoję na zewnątrz.

                        Twój pomysł miałby sens gdybyś z mężem robiła zakupy co najmniej o połowę krócej niż sama. Ale tak nie jest.
                        • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:53
                          1. O 9 to na bank nie wejdziemy bo nie jesteśmy eseniorzy
                          2. Ja z mężem robię zakupy 19 minut więc WE DWOJE wychodzimy po 19 minutach i wpuszczamy 2 osoby
                          • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:55
                            Ale osoba bezpośrednio za Tobą weszłaby jednocześnie z Tobą, a tak na jej miejsce wszedł twój mąż
                            • daniela34 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:58
                              C.d. dla osoby za Tobą w kolejce nie ma znaczenia, że Ty robisz zakupy krócej. Ona weszłaby z Tobą jednocześnie i twój czas zakupów nie ma na nią wpływy. No chyba że masz tylko jedną kasę w sklepie. Ale wtedy wystarczy, że robi te zakupy szybciej niż Ty i nadal będąc przed Tobą w kolejce do kasy miałaby lepiej.
                          • panna.nasturcja Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:57
                            Nie. napisałaś wyraźnie, że we dwoje wychodzicie po 36 minutach.
                            Teraz zmieniasz dane wejściowe by przekonać nas do swojej tezy, która jest z gruntu błędna.
                            • panna.nasturcja Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 00:01
                              I tych 36 minut nie można dzielić na 2 bo kupujecie dla jednej rodziny, nie dla dwóch. Dwie obce osoby zrobiłyby zakupy dla 2 rodzin. A tak Wasza druga osoba zajmuje komuś miejsce.
                            • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 08:55
                              wapaha
                              Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle
                              03.04.20, 23:35
                              Ty oglądasz za dużo matematyki tvp 1 czy jak ?
                              Rozpiszę Ci - Sama robię zakupy w sklepie 40 min, ładując do dużego koszyka . Wykładam na kasę 4 minut, pakuję 4minut. Wychodzi lekko licząc ok 48 min. Będąc z mężem robię zakupy w 15 minut, wykładamy w 2min i pakujemy w 2minuty. Jesteśmy w sklepie 19 minut. Wychodzimy po 36 min. Licząc, że zajęliśmy miejsce dwóch osób-i tak wychodzimy szybciej niż gdybym była sama.
                              Więc teraz uważaj jeśli mi jest szybciej to innym tez jest szybciej
                              proste , co nie ?
                              • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 09:31
                                Te wyliczenia są nonsensowne. Gdybyście nawet robili zakupy w ten sposób, ze każde bierze wózek i robi połowę zakupów, to co najwyżej zdołalibyscie zrobić zakupy w tym samym czasie czyli 2x20 minut i najwyżej zaoszczędzili trochę czasu przy pakowaniu. Jeżeli robicie zakupy do jednego wózka, to naszym ten czas oszczędzacie? Ponad dwa razy szybciej pchacie wózek? Wkładacie towary do wózka?
                                • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 09:46
                                  Ech . Specjalnie dla Ciebie :

                                  wapaha
                                  Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle
                                  03.04.20, 17:52
                                  Piekło jest już na ziemi tongue_out Ale dziękuję że o mnie myślisz tongue_out
                                  Zazwyczaj jeździmy we dwoje na zaku[py. Tak jest szybciej. Mamy kartkę , spisane artykuły - M idzie po swoje ( z jednym koszykiem) - bierze "ciężkie" - mleka, mąki, jajka, olej, kasze i to co ma przy okazji na regale- ja kupuję warzywa, owoce, makarony - spotykamy się na mięsach/rybach- idziemy na nabiał- ja wybieram trwarogi, sery,jogurty on mrożonki ( warzywa, pizze, garmażerkę ) i idziemy do kasy.
                                  Szybciej jest tez przy kasie : dwie osoby wykładają na taśme-i przy płatności- każde z nas pakuje w osobną torbę więc gdy pani kończy skanowac produkty jesteśmy zazwyczaj gotowi do płacenia.
                                  Wychodzimy ze sklepu -mąż dźwiga więcej
                                  • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 09:55
                                    No, specjalnie dla ciebie jeszcze raz:
                                    I na czym zaoszczędzicie ten czas konkretnie, że zrobienie połowy zakupów zajmuje wam po 15 minut, a nie 20? Jak masz męża w sklepie to szybciej pchasz wózek? Szybciej wkładasz towary do koszyka?
                                    • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:05
                                      Ty nie potrafisz czytać ? Robimy całe zakupy w krótszym czasie bo mąż idzie ze swoim koszykiem i bierze połowę rzeczy z kartki a ja z drugim koszykiem i biorę inne . JESTEŚMY w sklepie ponad połowę krócej niż gdyby zakupy były robione przez jedno z nas

                                      Czaisz ? 0,5 +0,5 =1
                                      • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:07
                                        wapaha napisała:
                                        > Ty nie potrafisz czytać ? Robimy całe zakupy w krótszym czasie bo mąż idzie ze
                                        > swoim koszykiem i bierze połowę rzeczy z kartki a ja z drugim koszykiem i biorę
                                        > inne . JESTEŚMY w sklepie ponad połowę krócej niż gdyby zakupy były robione pr
                                        > zez jedno z nas
                                        >
                                        > Czaisz ? 0,5 +0,5 =1


                                        Nie trudź się - nie dotrze. Bo nie chodzi o prawdę czy logikę ale o to, żeby wylać na kogoś nagromadzoną frustrację. Rząd wprowadzający bezprawnie durne ograniczenia jest daleko - parka w kolejce tuż przed nimi.
                                        • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:26
                                          Rząd wprowadzający bezprawnie durne ograniczenia jest daleko - parka w kolejce tuż przed nimi.

                                          W punkt !
                                      • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:31
                                        Ty nie potrafisz myśleć? W jaki sposób PONAD połowę czasu krócej? Co robisz szybciej mając męża w sklepie, że robisz polowe zakupów w 15 minut, a nie 20?

                                        40\2=20 > 15
                                        • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:35
                                          Jesssuu....nie wierzę..
                                          Może twój maż jest pchaczem koszyka lub stoi czekając aż ty zrobisz wszystkie zakupy sama. Mój aktywnie robi zakupy - on ma jeden koszyk, ja drugi- dzielimy się zakupami przez co we dwoje robimy je szybciej niż w pojedynkę
                                          Serio, ta wiedza przekracza twoją umiejeność zrozumienia ??

                                          • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:43
                                            I ty piszesz, że ludzie nie potrafią zrozumieć podstaw matematyki? 🤣 Co trudnego jest w zrozumieniu, ze połowa z 40 minut czasu to 20 minut, a nie 15?
                                            • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 11:02
                                              Ale to Twoje 15 minut a nie moje LOL
                                              To ty sobie skądś wytrzasnęłaś tę liczbę a nie ja big_grin

                                              erzulie
                                              Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle
                                              04.04.20, 09:55
                                              No, specjalnie dla ciebie jeszcze raz:
                                              I na czym zaoszczędzicie ten czas konkretnie, że zrobienie połowy zakupów zajmuje wam po 15 minut, a nie 20? Jak masz męża w sklepie to szybciej pchasz wózek? Szybciej wkładasz towary do koszyka?
                                              • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 11:13
                                                OJP nawet nie wiesz, co piszesz?

                                                wapaha
                                                Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle
                                                03.04.20, 23:35
                                                Ty oglądasz za dużo matematyki tvp 1 czy jak ?
                                                Rozpiszę Ci - Sama robię zakupy w sklepie 40 min, ładując do dużego koszyka . Wykładam na kasę 4 minut, pakuję 4minut. Wychodzi lekko licząc ok 48 min. Będąc z mężem robię zakupy w 15 minut, wykładamy w 2min i pakujemy w 2minuty. Jesteśmy w sklepie 19 minut. Wychodzimy po 36 min. Licząc, że zajęliśmy miejsce dwóch osób-i tak wychodzimy szybciej niż gdybym była sama.
                                                Więc teraz uważaj jeśli mi jest szybciej to innym tez jest szybciej
                                                proste , co nie ?
                                                • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 11:23
                                                  jeszcze raz - pierwsze zdanie
                                                  SAMA - 40+4+4 - zakupy łącznie zabierają 48 minut
                                                  Z - 15+2+2 - zakupy łącznie zabierają 19 minut

                                                  Bo SAMEMU wszystko zabiera wiecej czasu niż Z KIMŚ -
                                                  • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 11:32
                                                    🤣🤣🤣🤣 to właśnie cię pytam od początku, co szybciej robisz mając męża w sklepie? Szybciej pchasz wózek czy szybciej wrzucasz produkty do wózka? A ty najpierw zarzucasz mi, ze liczyć nie potrafię, choć jak widać to ty masz problemy z matematyka, a potem się wypierasz tego, co napisałaś.

                                                    W najlepszym wypadku w dwie osoby zrobicie zakupy w takim samym czasie (łącznym), jak zrobiłaby je jedna osoba, czyli

                                                    40+4+4=48 vs 2x(20+2+2)=48

                                                    Ale i tak jest to mało prawdopodobne, bo zwykle w dwie osoby idzie wolniej (łącznie), a nie szybciej
                                                  • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 13:12
                                                    W JEDNYM CZASIE robiona jest podwójna ilość zakupów. BO W JEDNYM CZASIE on w jednym rogu pakuje mleka,mąki,jajka a ja W TYM SAMYM CZASIE w drugim rogu warzywa i owoce..
                                                  • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 14:39
                                                    OJP 🤦‍♀️
                                        • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:37
                                          erzulie napisała:
                                          > Ty nie potrafisz myśleć? W jaki sposób PONAD połowę czasu krócej? Co robisz szy
                                          > bciej mając męża w sklepie, że robisz polowe zakupów w 15 minut, a nie 20?
                                          >
                                          > 40\2=20 > 15

                                          No chyba ty nie potrafisz myśleć, skoro tak ciężko ogarnąć, że np. jedna osoba wykłada towar na taśmę, kasjerka kasuje a druga pakuje d toreb po drugiej stornie w tym samym czasie.

                                          Ludziom naprawdę ta frustracja mózgi wyłącza uncertain
                                          • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:40
                                            Tobie już dawno wyłączyła. Przeczytaj jeszcze raz posty, może dotrze, choć wątpię
                                            • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:43
                                              erzulie napisała:

                                              > Tobie już dawno wyłączyła. Przeczytaj jeszcze raz posty, może dotrze, choć wątp
                                              > ię

                                              No czytam i wskazuję ci to, czego nie rozumiesz. Dalej nie da się ogarnąć?
                                              • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:52
                                                No trudno, ja nie jestem w stanie ci pomóc.
                          • panna.nasturcja Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:58
                            Seniorzy wchodzą od 10.00.
                  • starczy_tego Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 23:46
                    No, nie?
                • 3-mamuska Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 00:32
                  madame_edith napisała:

                  > No to dodaj sobie dwa do dwóch nomen omen, że może tak jest szybciej szybciej d
                  > la Ciebie, ale nie dla kogoś kto musi czekać aż skończyCIE, zamiast robić z zak
                  > upy jednocześnie z Tobą, gdybyś weszła sama. Nie wiem co tu tłumaczyć dorosłym
                  > babom...


                  Gdyby robiła je sama to tez by ktoś czekał, bo dłużej by jej samej zeszło.
                  Z mężem robi w 15 minut, sama w 30.
                  I tak by ktoś czekał i tak.
                  • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 08:57
                    Gdyby robiła je sama to tez by ktoś czekał, bo dłużej by jej samej zeszło.
                    Z mężem robi w 15 minut, sama w 30.
                    I tak by ktoś czekał i tak.


                    Dzięki

                    Widac to jest za trudne dla zapienionego umysłu, który czeka przed sklepem aż to MY wyjdziemy ..Bo to MY robimy tłok, i na NAS on czeka PRZED sklepem

                    Absurd i beton myślenia innych rozwala mnie na łopatki-tak jak już wspomniana przeze mnie nauka z tvp1
                    • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 09:42
                      Twoja historia jak to za sprawa malzonka zamieniasz sie w speedy gonzalesa mnie przekonuje tak samo jak to, ze dziewiec kobiet urodzi dziecko w miesiac. Tylko mnie juz nie oswiecaj, o takich ludziach wlasnie jest ten watek.
                      • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 09:46
                        Jaki spidy gonzales ? Przecież to logiczne, że dwie osoby zrobią każdą czynnośc szybciej niż jedna osoba
                        • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:19
                          Nie klocmy sie, i tak sie nie przekonamy nawzajem. Pozdrawiam Cie i zebysmy wszyscy w koncu dotrwali do normalnosci smile
                          • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:27
                            Ja nie chcę się kłócić-absolutnie . Tylko próbuję zrozumieć jak można nie rozumieć podstaw matematyki ?
                            Zdrowia!
                          • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:29
                            I jeszcze- to nie ja zaczęłam nazywać ludzi dzbanami i życzyć im piekła- NIE ZNAJĄC kompletnie sytuacji . Ba, nie wiedząc czy dana para nie robi zaupów : on dla swojej rodziny, żona dla sąsiadów seniorów ( bo ja kilka razy tak robiłam- na taśmie moje zakupy przedzielone na 2-3 różne przegródki i różne płatności )
                            • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:39
                              Zwykle to wyglada tak, ze wchodzi para do sklepu i razem wybierają banany, dyskutują jaki chleb dzisiaj wziąć itp. Jeżeli jest 15 osób w sklepie to to widać. Nawet jeżeli robią zakupy jeszcze dla babci czy sąsiada to przecież równie dobrze może je zrobić jedna osoba, a druga może czekać pod sklepem i pomoc je taszczyć. Ludzie mają innych w dudzie i robią sobie rodzinne wyjścia do Biedry.
                              • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:47
                                erzulie napisała:
                                > Ludzie mają innych w dudzie i robią sobie rodzinne wyjścia do Biedry.

                                Cóż - równie dobrze można mieś pretensje do katolików, że robią wielkie zakupy w pandemii bo muszą się nawpiep**ać na Wielkanoc.

                                Jak chcesz uderzyć psa - kij się zawsze znajdzie.
                                • erzulie Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:51
                                  A ty jak zwykle musisz pisać od rzeczy.
                                  • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 10:53
                                    erzulie napisała:
                                    > A ty jak zwykle musisz pisać od rzeczy.

                                    Kolejna rzecz, której nie rozumiałaś... ojej!
                              • wapaha Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 11:08
                                Wiesz ale to "zwykle" to kompletnie od czapy- napisałam wyżej jak wygladały zakupy u nas ( nie wiem jak będzie dzisiaj i w przyszłości) -bo ja/my robimy je w konkretnym celu, zawsze z kartką , zawsze sprawnie, raczej nie dyskutując. Bo nad czym tu dyskutowac tak w zasadzie ? A nie-kłamię- tydzien temu robiłam przy okazji jeszcze zakupy dla sąsiadki , trochę mi zajęło szukanie dla niej produktów ( innych niż moje )

                                Dla mnie większym problem niz para robiąca sprawnie szybko zakupy są babcie macające wszystko -kompulsywnie chyba !, czy też chodzące codziennie bo zabrakło im pietruszki/mleka/przyprawy - to autentyczne przykłady
            • fitfood1664 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 00:07
              No widzisz, każdy robi jak mu odpowiada. I o co się tu rzucać?
              • madame_edith Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 16:13
                Bo teraz moze wobec tych debilnych ograniczen wypadaloby przez chwile nie byc samolubem, skoro „robi jak mu odpowiada” oznacza szkodzenie innym. Tak, wiem, nie dotrze.
                • araceli Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 04.04.20, 16:39
                  madame_edith napisała:
                  > Bo teraz moze wobec tych debilnych ograniczen wypadaloby przez chwile nie byc s
                  > amolubem, skoro „robi jak mu odpowiada” oznacza szkodzenie innym. Tak, wiem, ni
                  > e dotrze.

                  Zawsze dla kogoś będziesz "tym samolubem". Jedyne czego dowodzi ten wątek to się nie przejmować.
    • memphis90 Re: Apeluję o specjalne miejsce w piekle 03.04.20, 19:20
      U mnie 1 kwietnia pod sklep podjechały 4 roześmiane niuniue z bombelkiem....
Pełna wersja