Dodaj do ulubionych

A "tymczasem" BoJo

06.04.20, 21:24
trafił na intensywną terapię
twitter.com/SamCoatesSky/status/1247241373088186368
Obserwuj wątek
      • bi_scotti Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:31
        ida_listopadowa napisała:

        > Ten wirus ma niebywałe poczucie humoru

        Schadenfreude, eh.
        Virus jak virus ale pomijajac zyczenia dla BoJo zeby jednak wylizal sie jak najszybciej, zastanawiam sie w ilu krajach rozni obywatele nie mieliby nic przeciwko temu zeby ich przywodcy doswiadczyli podobnego "experience" … hmmm … Life.



        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
        • szczypawka100 Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:42
          bi_scotti napisała:

          > ida_listopadowa napisała:
          >
          > > Ten wirus ma niebywałe poczucie humoru
          >
          > Schadenfreude, eh.
          > Virus jak virus ale pomijajac zyczenia dla BoJo zeby jednak wylizal sie jak naj
          > szybciej, zastanawiam sie w ilu krajach rozni obywatele nie mieliby nic przeciw
          > ko temu zeby ich przywodcy doswiadczyli podobnego "experience" … hmmm … Life.
          >
          >
          big_grin
          Jestem przekonana, że BoJo, Whitty, Hancock i księciunio celowo zostali zarażeni koroną. Może to głupia teoria spiskowa...
          • manon.lescaut4 Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:47
            A moja teoria spiskowa to, ze Karol nie miał żadnego koronawirusa smile Stary chłop 70+ posiedział sobie pare dni w izolacji i równo po tygodniu od zdiagnozowania wychodzi zdrów do ludzi. Chcieli pokazać, ze arystokracja tez jest zagrożona, a jednocześnie cieszy się doskonałym zdrowiem i genami.
            To tylko takie bajdurzenie, jakby ktoś się chciał przyczepić.
            • snajper55 Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:54
              manon.lescaut4 napisał(a):

              > A moja teoria spiskowa to, ze Karol nie miał żadnego koronawirusa smile Stary chło
              > p 70+ posiedział sobie pare dni w izolacji i równo po tygodniu od zdiagnozowani
              > a wychodzi zdrów do ludzi. Chcieli pokazać, ze arystokracja tez jest zagrożona,
              > a jednocześnie cieszy się doskonałym zdrowiem i genami.
              > To tylko takie bajdurzenie, jakby ktoś się chciał przyczepić.

              Nie sądzę. U osoby w takim wieku zbyt łatwo taka ustawka może wyjść na jaw. Zysk niewielki a aby stratę odrobić życia nie starczy.

              S.
              --
              Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
            • bi_scotti Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 22:11
              manon.lescaut4 napisał(a):

              > A moja teoria spiskowa to, ze Karol nie miał żadnego koronawirusa smile

              Ty i moj maz big_grin Charles is not credible jako Covid-19 ozdrowieniec? wink Cheers.


              --
              "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
              Leonard Cohen
        • snajper55 Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:49
          bi_scotti napisała:

          > ida_listopadowa napisała:
          >
          > > Ten wirus ma niebywałe poczucie humoru
          >
          > Schadenfreude, eh.
          > Virus jak virus ale pomijajac zyczenia dla BoJo zeby jednak wylizal sie jak naj
          > szybciej, zastanawiam sie w ilu krajach rozni obywatele nie mieliby nic przeciw
          > ko temu zeby ich przywodcy doswiadczyli podobnego "experience" … hmmm … Life.

          Przywódcy, szefowie, sąsiedzi, teściowe...

          S.
          --
          Ave, Praeses, morituri te salutant! (by witek.bis)
        • al_sahra Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 01:09
          bi_scotti napisała:

          > zastanawiam sie w ilu krajach rozni obywatele nie mieliby nic przeciw
          > ko temu zeby ich przywodcy doswiadczyli podobnego "experience" …

          Nie prowokuj. I wanna be a better person than that.
          • bi_scotti Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 01:20
            al_sahra napisał(a):

            > Nie prowokuj. I wanna be a better person than that.

            Smierci z uduszenia spowodowanego woda w plucach nikomu nie zycze. Honestly. Ale doswiadczen czyniacych pewnych przywodcow more human, more humble … jak najbardziej. Wydaje mi sie, ze wielu "professional kumpli" BoJo zyje w przekonaniu, ze z powodu/przy okazji sprawowanej wladzy sa untouchable/invincible - taki quick reality check ze strony Pani Wirus (bez skutkow smiertelnych!) moze wielu pomoc z powrotem na ziemie. Ale moze ja naiwna jestem, moze nawet gdyby oni wszyscy sie pochorowali i wyzdrowieli to i tak message by byla "oh, to nic takiego, just a flu" … I tak byc moze. Life.



            --
            "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
            Leonard Cohen
            • ritual2019 Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 09:32
              Bo to nic takiego, dla 99% ludzi ktorzy to maja/mieli. Ile osob zmarlo na swiecie z tego powodu, ilu zachorowalo I mialo symptomy w porownaniu z tym ile ludzi jest na swiecie. Tak, mozna sie przerazac tymi tysiacami ktorzy zmarli ale w porownaniu do ilosci ludzi to jest nawet nie 1%.
              • ingryd Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 11:33
                Dane WHO z dzisiaj, smiertelnosc Covid 19 to 3,7 % (grypy sezonowej 0,01%)
                Lagodnie wirusa pzechodzi ok 80% zachorowanych.
                (nie wiem skad wyciagasz te swoje bzdurne statystyki)
                • araceli Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 13:19
                  ingryd napisała:
                  > Dane WHO z dzisiaj, smiertelnosc Covid 19 to 3,7 % (grypy sezonowej 0,01%)
                  > Lagodnie wirusa pzechodzi ok 80% zachorowanych.
                  > (nie wiem skad wyciagasz te swoje bzdurne statystyki)


                  Na chwilę obecną mamy 1 359 110 stwierdzonych przypadków i 75 907 - przy optymistycznym założeniu, że wszyscy chorzy wyzdrowieją śmiertelność będzie wynosić 5,59%.




                  --
                  Emigrancka troska o ojczyznę:
                  araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
                  black_halo: Na zlosc tobie spale.
              • hanusinamama Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 13:06
                To samo mówił Borys Szalony i jeszcze ze wielu straci bliskich. No ja jednak jemu życze dobrze i zeby jendak nienarodzone dziecko miało ojca...a nie straciło najbliższych...

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • cruella_demon Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:31
      Próbowałam w sobie zwalczyć uczucie mściwej satysfakcji, ale jakoś mi nie idzie.

      --
      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
      (35wcieniu)
      • pola84 Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:36
        Mam trochę podobnie, choć życzę mu, żeby się wylizał, i żeby to był sygnał dla wszystkich, że ta choroba to nie przelewki. Bo po początkowym stay-at-home znajoma z UK poszła sobie na paznokcie (bo manicurzystka nie przyjmuje nikogo z objawami), a potem była rozżalona, że na spacer z rodzicami (z którymi nie mieszka) nie udało się pójść.
      • mama_i_zona Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 15:19
        Mam dokładnie tak samo. Coś w głębi mnie mówi, masz co zasiałeś. Ale wiadomo życzę mu powrotu do zdrowia.

        --
        Kurza ich parszywa, nie dojona, w galaktykę kopana, z wiaderkiem węgla kolczastym drutem przez most Poniatowskiego w te i nazad ganiana, zardzewiała morda!
    • iwoniaw Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:35
      szczypawka100 napisała:

      > trafił na intensywną terapię
      > twitter.com/SamCoatesSky/status/1247241373088186368

      No cóż, ponoć "probably about 60 percent of people would need to be infected to achieve herd immunity." Jestem gotowa, by był wśród nich BJ.


      --
      "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
        • iwoniaw Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:40
          triss_merigold6 napisała:

          > "Zapewne wielu z Was zginie ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów". -
          > Lord Farquaad


          Ditto 😆

          --
          "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
        • cruella_demon Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:42
          Sympatycznie, że jako przywódca świeci narodowi przykładem suspicious

          --
          Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
          (35wcieniu)
            • cruella_demon Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 22:41
              Breneya jest zajęta akurat pisaniem testamentu, więc może nie mieć czasu big_grin

              --
              Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
              (35wcieniu)
              • hanusinamama Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 00:07
                Poplułam pidzamę smile Nie zapominaj ze jej notariusz jej ten testament odradza (WTF). Wiec moze negocjują.
                Nie jestem złośliwa wiec Borisowi Szalonemu zyczę zdrowia...aczkolwiek złośliwy ten wirus, złośliwy.

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • yuka12 Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 00:27
              Ja Brytyjka, choć nie neofitka, i pod wąsem cichutko się z Boryska śmieję.
              Life jak mówi ciasteczko.

              --
              "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
              • 35wcieniu Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 00:58
                Ale w sumie z czego? Rozumiałabym jeszcze gdyby sprawa była poważna ale jeżeli wierzyć mediom to chuchają na zimne, a facet ma się całkiem nieźle. Może i mu się pogorszy, ale póki co to chyba nic szczególnego się nie dzieje.

                --
                "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                  • 35wcieniu Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 01:07
                    Skąd mogę wiedzieć, jeśli wierzyć temu co piszą - bo mu się gorączka utrzymuje.
                    Piszą też że jest przytomny i że przekazuje podziękowania, no nie wygląda to jakby mu coś bardzo poważnego doskwierało. Może źle to interpretuje, ale moim zdaniem on się ma całkiem dobrze ale odwalają akcję z chuchaniem na zimne i nic więcej.

                    --
                    "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
                    • ritual2019 Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 09:20
                      35wcieniu napisał(a):

                      > Skąd mogę wiedzieć, jeśli wierzyć temu co piszą - bo mu się gorączka utrzymuje.
                      >
                      > Piszą też że jest przytomny i że przekazuje podziękowania, no nie wygląda to ja
                      > kby mu coś bardzo poważnego doskwierało. Może źle to interpretuje, ale moim zda
                      > niem on się ma całkiem dobrze ale odwalają akcję z chuchaniem na zimne i nic wi
                      > ęcej.
                      >
                      Dokladnie, no to PM jakby nie bylo, goraczka mu sie utrzymuje bo zamiast odpoczywac pracowal, w szpitalu tez pracuje. To nie jak ematka wunska specjalistka.
                      Nie stosuje sie do zalecen lekarzy wiec lepiej zeby byl w szpitalu.
                      • astrologia333 Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 10:19
                        Dopiero co pisałaś najma, że z takimi bzdetami siedzi się w domu. I że większość nie ma żadnych objawów.
                        Po pierwsze jesteś rzecznikiem premiera czy jego żoną?
                        Po drugie po co zajmować intensywną terapię bez potrzeby? To świadczy tylko o tym, że niektórzy są tak oderwani od rzeczywistości bo dla nich w każdej sytuacji wszystko jest pod ręką. Ty też jesteś, z tą różnicą, że nawet jakby cię mięli umieścić w kanale to i tak byś się cieszyła.
                    • little_fish Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 10:01
                      Szkoda, że nie każdy będzie miał możliwość, aby w jego przypadku chuchano na zimne 😞 Fajnie się mówi że należy przechowywać, odporność itp wiedząc, że będzie się miało zapewnioną doskonała opiekę
                      • ritual2019 Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 10:10
                        little_fish napisała:

                        > Szkoda, że nie każdy będzie miał możliwość, aby w jego przypadku chuchano na zi
                        > mne 😞 Fajnie się mówi że należy przechowywać, odporność itp wiedząc, że będzie
                        > się miało zapewnioną doskonała opiekę


                        Wiekszosc ludzi ktorzy z tym wirusem sie zetkneli nie umrze, nie trafi do szpitala, nie bedzie przychodzic tego ciezko, wiekszosc nie ma symptomow albo ma slabe. I tak, im wiecej osob sie z tym zetknie tym lepiej. Niektorzy beda miec kompliakacje i umra, ale mniej niz z powodu grypy, to ludzie z grup ryzyka. Tak to dziala. Covid19 nie jest niebezpieczny dla 99% ktorzy sie z nim zetkneli. Zdecydowana wiekszosc tych ktorzy przechodza to ciezko i musza byc hospitalizowani zdrowieje.
                        • little_fish Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 13:08
                          Oczywiście, większość nie umrze, tylko część potrzebuje respiratora i hospitalizacji. Tym niemniej, nie mając pojęcia w której grupie się znajdę, znacznie bezpieczniej bym się czuła, gdybym wiedziała, że najlepszą opiekę dostanę natychmiast, gdy będzie to potrzebne. Że test zostanie wykonany gdy tylko padną podejrzenia. Że nikt nie będzie się zastawiał czy już mnie kłaść do szpitala i profilaktycznie poda tlen, czy będą czekać bo może są pilniejsze przypadki. Ze świadomością że respirator na pewno się dla mnie znajdzie, a wręcz na mnie czeka. To jest zupełnie inna perspektywa
                          • ritual2019 Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 13:40
                            little_fish napisała:


                            Że nikt nie będzie się zastawiał czy już mnie kłaść do szpitala i profi
                            > laktycznie poda tlen, czy będą czekać bo może są pilniejsze przypadki.


                            I to jest wlasnie histeria. Czy bez covid19 tez chcialabys byc hospitalizowana bo masz goraczke i moze to grypa, .moze bedziesz miec komplikacje i moze zarazilas juz iles osob a oni iles a ilu zarazonych przed toba zajmuje wentylatory i akurat dla ciebie nie wystarczy?
                            • little_fish Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 14:03
                              Jeżeli mój stan wymagałby hospitalizacji to bym chciała się znaleźć w szpitalu. Sugerujesz że Borys jest histerykiem, no profilaktycznie podano mu tlen? Czy może ten tlen podano mu by ulżyć w trudnościach z oddychaniem - tak, też chciałabym w takiej sytuacji dostać tlen. A może podano ten tlen by płuca dały radę i nie trzeba będzie podłączać respiratora? Tak, w takiej sytuacji też chciałabym mieć podany tlen. Rozumiem, że ty nie. Twoja wola oczywiście
                              • ritual2019 Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 14:47
                                little_fish napisała:

                                > Jeżeli mój stan wymagałby hospitalizacji to bym chciała się znaleźć w szpitalu.


                                Dlatego ludzie ktorych stan wymaga hospitalizacji do szpitala trafiaja. Jak na razie nie umieraja na ulicach ani pod szpitalami.

                                > Sugerujesz że Borys jest histerykiem, no profilaktycznie podano mu tlen? Czy m
                                > oże ten tlen podano mu by ulżyć w trudnościach z oddychaniem - tak, też chciała
                                > bym w takiej sytuacji dostać tlen.

                                A dlaczego uwazasz ze bys nie dostala?

                                Histeryzujesz.
                                • little_fish Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 14:58
                                  Bo gdybym zachorowała w szczycie, to mogłoby dla mnie po prostu sprzętu nie wystarczyć. O tym mówią prawie wszystkie państwa, że w walce z tym paskudztwem chodzi o to, żeby zachorowania rozłożyć w czasie, bo może nie wystarczyć sprzętu. Po to się go chyba teraz szybko kupuje i produkuje prawda? Bo aktualny stan nie zabezpieczy potencjalnych chorych. Niestety nie jestem ani Jarosławem ani Borysem. Respirator nie będzie na mnie czekał. I uwierz, jestem osobą naprawdę daleką od histerii jeśli chodzi o moje zdrowie.
                                  • ritual2019 Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 18:49
                                    little_fish napisała:

                                    > Bo gdybym zachorowała w szczycie, to mogłoby dla mnie po prostu sprzętu nie wys
                                    > tarczyć. O tym mówią prawie wszystkie państwa, że w walce z tym paskudztwem cho
                                    > dzi o to, żeby zachorowania rozłożyć w czasie, bo może nie wystarczyć sprzętu.
                                    > Po to się go chyba teraz szybko kupuje i produkuje prawda?

                                    No wiec jesli lockdown dziala (podobno dziala) czyli zachorowania rozkladaja sie w czasie to dlaczego mialoby zabraknac sprzetu? W jakim celu sie go tyle produkuje I kupuje?
                                    • pola84 Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 18:57
                                      ritual2019 napisał(a):

                                      > little_fish napisała:
                                      >
                                      > > Bo gdybym zachorowała w szczycie, to mogłoby dla mnie po prostu sprzętu n
                                      > ie wys
                                      > > tarczyć. O tym mówią prawie wszystkie państwa, że w walce z tym paskudztw
                                      > em cho
                                      > > dzi o to, żeby zachorowania rozłożyć w czasie, bo może nie wystarczyć spr
                                      > zętu.
                                      > > Po to się go chyba teraz szybko kupuje i produkuje prawda?
                                      >
                                      > No wiec jesli lockdown dziala (podobno dziala) czyli zachorowania rozkladaja si
                                      > e w czasie to dlaczego mialoby zabraknac sprzetu? W jakim celu sie go tyle pro
                                      > dukuje I kupuje?

                                      Ile rozwija się wirus a po jakim czasie widać efekty lockdownu i jeszcze jak jest przestrzegany? To są retoryczne pytania.
                        • bi_scotti Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 14:18
                          ritual2019 napisał(a):

                          > Wiekszosc ludzi ktorzy z tym wirusem sie zetkneli nie umrze, nie trafi do szpit
                          > ala, nie bedzie przychodzic tego ciezko, wiekszosc nie ma symptomow albo ma sla
                          > be. I tak, im wiecej osob sie z tym zetknie tym lepiej.

                          How selfish, how blind trzeba byc zeby tak myslec! Pisalas jakis czas temu, ze podejrzewajac Covid-19 w swojej wlasnej rodzinie nie izolowalas sie, chodzilas po zakupy i w ogole easy-breezy life as usual. Naprawde bark Ci wyobrazni? Nie rozumiesz, ze Ty, wlasnie Ty i nikt inny, mozesz byc "Aniolem Smierci" dla kogos,kogo spotkalas w tym sklepie i zwyczajnie zarazilas? O swoim zyciu, o tym czy zachorujemy, czy chcemy jeszcze zyc, czy chcemy sie leczyc mamy prawo decydowac i nikt tego nie kwestionuje. Problem w tym, ze dajesz sobie rowniez prawo decydowania o zyciu i smierci ludzi wokol Ciebie! I o to chodzi. Wiekszosc ludzi chce zyc. Rowniez tych, ktorzy z jakich powodow maja compromised health. Rowniez ci, ktorzy przezyli juz iles tam decades ale jeszcze czuja smak zycia. A podejscie, ze "oh, well albo przechoruja, albo umra" jest po prostu disgusting. Potencjalne poswiecenie czyjegos zycia dla wlasnych widzi-mi-sie jest disgusting. Zrozum, nie chodzi o Ciebie, nie chodzi o BoJo, chodzi o tych, ktoym tacy jak Wy moga zrobic nieodwracalna krzywde! Jestes az tak pozbawiona humanity, ze przyjmujesz ze spokojem, cynicznie na klate swiadomosc, ze wlasnie przez Ciebie ktos moze umrzec? C'mon, think sometimes!


                          --
                          "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                          Leonard Cohen
                          • ritual2019 Re: A 07.04.20, 14:52
                            bi_scotti napisała:

                            >
                            > Zrozum, nie chodzi o Ciebie, nie chodzi o BoJo, chodzi o tych, ktoym tacy jak W
                            > y moga zrobic nieodwracalna krzywde! Jestes az tak pozbawiona humanity, ze przy
                            > jmujesz ze spokojem, cynicznie na klate swiadomosc, ze wlasnie przez Ciebie kto
                            > s moze umrzec? C'mon, think sometimes!
                            >
                            >

                            Wez ty wyluzuj, lykasz te bzdury i wyobraznia ci pracuje chyba z braku innych zajec, bardziej pozytecznych. Kolejna histeryczka, przez takich wlasnie jest to co jest, takim histerykom zawdzieczamy kryzys gospodarczy ale coz masy zawsze glupie byly dlatego latwo nimi manipulowac zastraszajac. Nie.chodzi o mnie, nie chodzi o ciebie wiec o kogo? O ten 1% ktory i tak by umarl?
                            • bi_scotti Re: A 07.04.20, 15:08
                              ritual2019 napisał(a):

                              > O ten 1% ktory i tak by umarl?

                              Po pierwsze najprawdopodobniej more than 1%, po drugie jak mozesz dawac sobie prawo do decydowania o tym, ze czyjes zycie nie jest warte trwania? Decyduj WYLACZNIE o wlasnym!
                              BTW, moze to news for you ale … Ty tez umrzesz. I moge Ci tylko zyczyc zeby smierc przyszla po dlugim, fulfilling zyciu w spokoju i z poczuciem, ze "juz czas" a nie w samotnosci ICU w strachu i bolu. Be kind!


                              --
                              "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                              Leonard Cohen
                              • ritual2019 Re: A 07.04.20, 18:57
                                bi_scotti napisala:

                                po drugie jak mozesz dawac sobie p
                                > rawo do decydowania o tym, ze czyjes zycie nie jest warte trwania? Decyduj WYLA
                                > CZNIE o wlasnym!

                                Wlasnie taki mam zamiar ale mi prawo do tego odebrano wlasnie przez takich panikarzy jak ty.
                                A skoro ty taka altruistka tak jak mozesz zyc wiedzac ze tyle ludzi umiera na calym swiecie z innych powodow niz covid19? Z glodu, a chorob ktorych mozna uniknac, zabitych w wojnach ktore powinny nie istniec, zabitych z braku pomocy, zaniedbania i to takze w krajach pierwszego swiata. Na to wszystko masz wplyw a nie robisz enough zeby temu zapobiec a wiec przykladasz sie do ich smierci.

                                > BTW, moze to news for you ale … Ty tez umrzesz. I moge Ci tylko zyczyc zeby smi
                                > erc przyszla po dlugim, fulfilling zyciu w spokoju i z poczuciem, ze "juz czas"
                                > a nie w samotnosci ICU w strachu i bolu. Be kind!

                                Tak, moze to news for you ale wiem ze umra, a jak i kiedy tego nie wiem, nie mam na to wiekszego wplywu. Kazdy by sobie zyczyl spokojnej smierci bez bolu problem w tym ze zyczyc to sobie mozemy i tyle.life, cheers
                                • bi_scotti Re: A 07.04.20, 19:06
                                  Ritual, odpowiem Ci po raz ostatni w tym temacie. Sprawiasz wrazenie osoby, ktora nie wyrosla z nastoletnich buntow. Moze in reality taka nie jestes. Moze jestes dojrzala, madra i reasonable. Ale na forum kreujesz sie na truly annoying teenager, do ktorej nie docieraja zadne argumenty i ktora nie potrafi rozmawiac bez zapluwania sie. To jest jak najbardziej zrozumiale u 13-17latkow, wrecz bywa cute & sweet, czasem nostalgic. U doroslej kobiety jest niepokojace, zeby nie powiedziec embarrassing. Dlatego dyskusja z Toba jest zwyczajnie niemozliwa. Bye.

                                  --
                                  "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                                  Leonard Cohen
                    • hanusinamama Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 14:24
                      On chyba przekazywał pozdrowienia i potem trafił na OIOM. Od tej pory juz go nie pokazują. NO nie wiem czy tak z powodu gorączki na OIOM przekazują pacjenta.

                      --
                      "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • woman_in_love Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:44

      ------> TO USTAWKA <----------

      Skompromitował się swoimi wypowiedziami o koronowirusie. Teraz będzie grał jego ofiarę i ludzie zapomną jego popiep...nie. Przy okazji będzie można wmawiać, że poniósł już karę i nie trzeba go wywalać ze stanowiska na zbity pysk.
    • lato-na-wsi Re: A "tymczasem" BoJo 06.04.20, 21:45
      A ściskał łapki każdemu mimo apeli, że to jest niebezpieczne. Tak kozaczył i proszę, przyszła kryska. Ilu ludzi zaraził oprócz swej ciężarnej partnerki? Pewnie sporo. Jeszcze do kompletu Trampka, drugiego głupka ex aequo z Borią brakuje. Kozakuje, że on maski nosił nie będzie i wuj. Wirus szaleje, a pechowo dla ludzkości idioci stołki piastują.
            • bi_scotti Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 14:31
              bywszy napisał(a):


              > 2. Stary jest, i tak nie wychowa. tongue_out
              >

              Eh, nie az tak stary (spytalam Auntie Google wink), on w czerwcu skonczy 56 lat wiec spokojnie moze "wychowac" i nawet pewnie wnukow doczekac jesli … well … nalezy mu zyczyc zeby bylo jak twierdzi Ritual, on na tym ICU tylko z przepracowania, eh … Life.


              --
              "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
              Leonard Cohen
              • bywszy Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 18:39
                bi_scotti napisała:
                >
                > Eh, nie az tak stary (spytalam Auntie Google wink), on w czerwcu skonczy 56 lat w
                > iec spokojnie moze "wychowac"

                Nie twierdzę, że on nie ma szansy dożyć do pełnoletności dziecka, które jest w drodze.
                Jednak w sensie age gap to jest dokładnie case Roxanny Panufnik (1968), która mówi otwartym tekstem, że kontaktu psychicznego z ojcem (1914) po prostu nie miała.
                Wiem też, że to nie jest idealny przykład, nie zapominam o kontekście kulturowym. Angielskie pokolenie 1960's było z pewnością dalsze mentalnie od polskiego pokolenia 1910's, niż będzie angielskie pokolenie 2020's od angielskiego pokolenia 1960's (nawet po uwzględnieniu OK-boomer thing tongue_out). "Johnson jako taki" big_grin też kija nie połknął.
                Ale jednak to jest daleko. Daleko, i już. tongue_out

                > i nawet pewnie wnukow doczekac jesli … well …

                To samo, co powyżej, tylko bardziej. Tym razem już nie tylko mentalnie. tongue_out
                "Doczekać wnuków", a "fizycznie móc być dziadkiem" to jednak nie to samo. uncertain

                > nalezy mu zyczyc zeby bylo jak twierdzi Ritual, on na tym ICU tylko
                > z przepracowania, eh … Life.

                Powiem ci coś w sekrecie, dobra?
                Wcale nie uważam, że świat byłby gorszy, gdyby on jednak się teraz przekręcił.

                I mówię to jako niewierzący - ktoś, kto uważa, że życie (jedno! suspicious) to jedyna rzecz, którą człowiek naprawdę ma. Zasadniczo nikomu nie życzę śmierci.
                Ale na poziomie takiej starotestamentowej (nie, nie podpieram się Księgą; opisuję kontekst tongue_out), surowej sprawiedliwości (dobra - odpłaty, może nawet odwetu) przedwczesna kita Johnsona odwalona akurat w takich okolicznościach byłaby do obrony.
                • bi_scotti Re: A "tymczasem" BoJo 07.04.20, 19:09
                  bywszy napisał(a):

                  > p
                  > rzedwczesna kita Johnsona odwalona akurat w takich okolicznościach byłaby do ob
                  > rony.

                  Well … jak to tam bylo … kto sieje wiatr, zbiera burze? nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka? poty dzban wode nosi, poki mu sie ucho nie urwie? Long live przyslowia polskie, nie trzeba zaraz siegac po Biblie wink Cheers.



                  --
                  "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                  Leonard Cohen

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka