Dodaj do ulubionych

pieklo/godek/strajk

15.04.20, 01:30
A powiedzcie mi dlaczego nigdzie, ani na fb ani w realu nigdy nie widzialam ani jednego mezczyzny na takowym protescie ?
Wlasciwie teraz to sobie uswiadomilam.
Dlaczego nie angazujecie waszych mezow/partnerow itd ?
Dlaczego pozwalacie facetom miec to w ....?
Tak sie rozezlilam, bo "nie mozemy protestowac bo pandemia"
A gucio pandemia, ja bym poszla, nawet ryzykujac.
Obserwuj wątek
    • amast Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 01:38
      > A powiedzcie mi dlaczego nigdzie, ani na fb ani w realu nigdy nie widzialam ani jednego mezczyzny na takowym protescie ?

      Ale obecnym czy w ogóle? Bo na proteście parasolek w realu kilka lat temu jak najbardziej widziałam facetów.
      • konsta-is-me Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 01:56
        Ogolnie.
        Nie angazuja sie, a my im na to pozwalamy.
        • amast Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 02:04
          Angażują się. Chodzą na demonstracje, podpisują listy protestacyjne. Nie wiem, dlaczego ich nie widzisz.
          Ale ja swoich facetów na demonstracje nie ciągam. Zabraniam im chodzić ze mną. Uważam, że to jest walka, którą powinnyśmy wygrać same. Faceci od zawsze decydują za nas. Obecny "kompromis" też podpisali za nas. Kolejne starcie powinnyśmy wygrać my. Same.
          • premeda Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 11:41
            Mój mąż jest zdania, że odnośnie aborcji powinno być referendum tylko dla kobiet. Jak sobie zdecydujemy, tak powinno być.
            • konsta-is-me Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 15:52
              Ale ja sie absolutnie zgadzam, ze TYLKO kobiety powinny o tym decydowac.
              Tylko, jest jeden drobiazdzek-decyduja o tym mezczyzni...
              Wiec skoro moga probowac forsowac ustawe antyaborcyjna i w ogle miec na to wplyw, to niech beda bardziej zaangazowani i po drugiej stronie.
              • aerra Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 17:59
                Ale że ci sami? wink
                Bo wiesz, jest w tym pewna logika - ci, którzy uważają, że kobiety powinny decydować o tym same, nie biorą udziału. Ci, którzy uważają, że można zdecydować za kobiety - są przeciwko.
    • memphis90 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 06:56
      W sensie mężczyźni mają być przez nas przymuszani do protestowania, a Ty z kolei próbujesz nas przymusić do zmuszania innych?

      Mężczyzna, z którym jestem, jest dorosły i nieubezwlasnowolniony, dlatego moje "pozwalanie na to" czy tamto nie ma znaczenia, podobnie jak moje "przymuszanie". "Przymuszac" to ja sobie mogę 8 latka. W drugą stronę - nie wyobrażam sobie, żeby mój Mężczyzba był władny "pozwalać mi na coś" lub "przymuszac", choćby to było wrzucenie 5zl Owsiakowi.
    • jowita771 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 07:09
      Mój mąż nie lubi protestować, niestety, ale bywają i panowie. Kolega z pracy chodzi zawsze na czarny protest, raz się nawet umówiliśmy na miejscu, ale nie znaleźliśmy się, bo było bardzo dużo ludzi. 😀
    • la_mujer75 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 07:29
      Na marszu czarnych parasolek było sporo młodych facetów, co mnie ucieszyło, bo świadczyło, że nie cała młodziez zrobiła się taka prawicowa.
      Mój mąż nie czuje się dobrze na takich akcjach. Z trudem go namówiłam na pierwszy protest grudniowy w 2015 roku. Potem juz był sam z siebie był na kolejnych kilku demonstracjach.
      • konsta-is-me Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 15:58
        No wlasnie-nie chce im sie, nie ochodzi ich, maja to gdzies...
        Wiecej mezczyzn , to wiecej ludzi-liczebnie chocby.
        Tymczasem tych glosow jest za malo , ale bedzieice bronic facetow-"bo mieliby dyskomfort protestujac", po co sie bieaczkowie maja przemeczac ...
        • tiszantul Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 16:26
          "Wiecej mezczyzn , to wiecej ludzi-liczebnie chocby"

          Przecież możecie sobie przegłosować, że każda kobieta liczy się za dwie osoby. Albo domyślnie każdą kobietę liczyć z partnerem, nawet jeśli nie przyszedł. Można doliczyć tych, co chcieli przyjść, a nie mogli. Można doliczyć tych, co przyszliby, gdyby wiedzieli o proteście. Można doliczyć tych, którzy przyszliby, gdyby wiedzieli o co chodzi. Sposobów na podniesienie frekwencji jest wiele, a liczenie fizycznie obecnych to ponure dziedzictwo patriarchatu i reżim pisowski
    • pitupitt Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 08:14
      Sama nie poszłaś, a innych się czepiasz? Ciekawe podejście...
      • konsta-is-me Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 15:54
        A nie poszlam bo nie moglam, juz nie pamietam dlaczego, chyba nie bylo mnie w Polsce wtedy.
        • tiszantul Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 16:31
          "nie poszlam bo nie moglam, juz nie pamietam dlaczego, chyba nie bylo mnie w Polsce wtedy"

          Ludzie jeżdżą do różnych krajów dla przyjemności czy pozwiedzać, a Ty nie mogłaś przyjechać na ważny protest? Widocznie nie był taki ważny. Zaraz będziemy mieli "nie mogłam przyjechać na protest do Warszawy, bo byłam na wczasach w Turcji"
          • konsta-is-me Re: pieklo/godek/strajk 17.04.20, 08:13
            Wiesz dokladnie gdzie, po co i z kim bylam i czy moglam przyjechac?
            To podziel sie ta wiedza .
        • tiszantul Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 16:33
          "nie poszlam bo nie moglam, juz nie pamietam dlaczego, chyba nie bylo mnie w Polsce wtedy"

          "Niestety nie mogłam bronić demokracji w Polsce, bo poleciałam z Ryszardem na Maderę"
      • srubokretka Re: pieklo/godek/strajk 16.04.20, 05:27
        Moj znajomy ozenil sie z dziewczyna, ktora byla w ciazy z innym. Mezowi nigdy by nie przyszlo usuwac cokolwiek. Innemu laska usunela dziecko, ktorego bardzo chcial nawet sam wychowywac.
        Ktorego mam wypchac?
        • srubokretka Re: pieklo/godek/strajk 16.04.20, 05:32
          Mialo byc pod glowny watek.
      • srubokretka Re: pieklo/godek/strajk 16.04.20, 05:31
        To tak jak z ta dyrektora kliniki. Byla odpowiedzialna za setki aborcjii a sama miala 7 dzieci. Za duzo jest ludzi na ziemi, za duzo konkurencji.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 08:19
      Bo to moje ciało i moja decyzja - nie wyobrażam sobie, żeby facet mnie namówił do urodzenia upośledzonego dziecka.
      Ogólnie namawianie ludzi do czegoś czego nie chcą jest nieporozumieniem.
      • konsta-is-me Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 15:56
        I co ?
        Gdzie masz te swoja decyzyjnosc teraz ?...
        • kryzys_wieku_sredniego Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 18:18
          We własnych pieniądzach.
    • solejrolia Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 09:06

      A tobie co?
      http://emotikona.pl/emotikony/pic/027.gif
      Rozeźlij sie na swojego męża, a nie do naszych wyskakujesz. Tym bardziej, że sama nie protestujesz a masz do facetów pretensje.
      No naprawdę ....
    • aerra Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 09:13
      NIe wiem czemu nie widziałaś, ja na każdym proteście w tej sprawie widziałam panów uczestniczących na żywo.
      Fakt, kobiet zdecydowanie więcej, ale w takiej sprawie to dość naturalne. Protestują ci, których to najbardziej rusza.
      Część pewnie ma poczucie, że mimo tego, że to ważna sprawa to nie chcą się mieszać (bo i hasła: moja macica, moja sprawa, mimo tego, że słuszne, to też trochę nie służą do wciągnięcia w to mężczyzn)
      • asia.sthm Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 11:38
        aerra:
        > hasła: moja macica, moja sprawa, mimo tego, że słuszne, to też trochę nie służą do wciągnięcia w to
        > mężczyzn)

        "Fronda:
        Owszem, macica kobiety należy do niej, ale to co w niej jest, to już nie. To jest strefa eksterytorialna Królestwa niebieskiego.
        Internauta:
        W takim razie członek w pochwie powinien mieć status członka korpusu dyplomatycznego."
      • konsta-is-me Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 16:03
        No wlasnie sluszne jest wciaganie facetow, ktorzy powinni stac za haslem "kobieta decyduje o swojej macicy".
        Bo ktoz inny ?
        A z jakiegos powodu, wszystkie prawie uwazaja , ze musza same stac na lini frontu.
        • tiszantul Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 16:38
          "No wlasnie sluszne jest wciaganie facetow"

          Jak chcesz wciągać? Wydasz facetowi polecenie czy może przeprowadzisz pogadankę pedagogiczną, po której facet przyjmie wymagany przez Ciebie punkt widzenia? To od razu możesz zarządzić, żeby zorganizował jeszcze z pięć osób do frekwencji
        • aerra Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 18:02
          Mojemu mężowi nie broniłam brać udziału, pod projektem liberalizującym przepisy się zresztą podpisał - ale z kolei nie chciałam brać w ten tłum (a w Krakowie był tłum) dziecka, wiec ktoś musiał zostać z nim w domu. I nie, opcji, że pójdzie on, a ja zostanę z dzieckiem nie brałam pod uwagę.
        • triss_merigold6 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 18:25
          A jak tam Twój osobisty mąż/partner, dołączał fizycznie do demonstracji?
    • jdylag75 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 09:29
      Na protestach na których byłam było sporo mężczyzn w różnym wieku, mój również z własnej nieprzymuszonej.
      Najbardziej buduje mnie postawa mojego nastolatka, który bardzo przejmije się tematem i też bierze udział w manifestacjach.
      Zatem bywa różnie. Ale rzeczywiście komunikacja powinna bardziej włączać mężczyzn.
    • koko8 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 09:29
      konsta-is-me napisała:
      > A powiedzcie mi dlaczego nigdzie, ani na fb ani w realu nigdy nie widzialam ani
      > jednego mezczyzny na takowym protescie ?

      Nie wiem w jakim mieście uczestniczyłaś w protestach, ale u mnie trzeba by było wyjątkowo się postarać żeby przeoczyć mężczyzn. Odważę się nawet napisać że było ich wielu.
    • berdebul Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 09:51
      Chyba żartujesz? Większość moich kolegów z pracy była na proteście. Dyrekcja (sami faceci) pozwoliła wtedy skrócić godziny pracy bez konieczności odpracowania. Moja fabryka była wtedy pusta.
      • aandzia43 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 18:10
        berdebul napisała:

        > Chyba żartujesz? Większość moich kolegów z pracy była na proteście. Dyrekcja (s
        > ami faceci) pozwoliła wtedy skrócić godziny pracy bez konieczności odpracowania
        > . Moja fabryka była wtedy pusta.

        Hehe, u mnie podobnie smile
    • fornita111 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 10:02
      Moj byl ze mna za kazdym razem. Kolezanka tez zawsze z mezem. Ci fajni chodzili jak najbardziej. A ze fajnych facetow jak na lekarstwo... to masz odp czemu ich tak malo na protestach wink
    • panna.w.paski Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 10:31
      Mój akurat zostawał w domu z niemowlakiem żebym mogła pójść protestować..


      ..
    • livia.kalina Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 16:35
      Mój mąż (zresztą dokładnie tak samo jak mój tata) zawsze się angażuje, tylko nie ma fb. Na wszystkie protesty chodzą.
      • tiszantul Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 16:42
        Wszyscy wujkowie i kuzyni też chodzą, czy tylko mąż i tata?
        • livia.kalina Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 17:51
          Wszyscy chodzą. To po prostu przyzwoici ludzie. Zdarzają się takie rodziny.

          Tak jak zdarzają się gnojki za pieniądze afirmujący w internecie przenajświętszą władzunię. Rodzinom takich serdecznie współczuję.
    • nenia1 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 18:03
      Jak nie byłaś to nie widziałaś, ja byłam i widziałam.
      Już pomijam fakt, że pytasz inne kobiety a o "własnym" nie piszesz, no chyba, że nie masz
      w rodzinie żadnego faceta?
    • aandzia43 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 18:11
      A to my nie wiemy dlaczego ty nie widziałaś, może masz problemy ze wzrokiem.
    • hanusinamama Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 22:14
      MOj maz obkleił nasze samochody wydrukowanymi plakatami. A to nie jest typ rwący sie na akcje i protesty. Powiedział, ze ma 2 córki i nie chce im tu piekła zgotować...wydrukował, pokolorował (bo drukarke mamy tylko czarna) i przykleił. Ja dzisiaj widziałam sporo samochodów z takimi plakatami.
      • fornita111 Re: pieklo/godek/strajk 15.04.20, 23:41
        No i to jest super forma protestu, bardzo praktyczna. Oby tylko jakis nadgorliwy policjant sie nie przyczepil.
    • potworia116 Re: pieklo/godek/strajk 16.04.20, 00:22
      Masz jakieś infantylne wyobrażenie o poglądach perswazji i relacjach w związku. I wybiórcze widzenie - bo faceci są na każdym proteście, który ma miejsce. Miejmy nadzieję, że nie dlatego, że im żony kazały.
      • konsta-is-me Re: pieklo/godek/strajk 16.04.20, 01:53
        Nie wiem co masz na mysli mowiac infantylne i wybiorcze?
        Chyba komplletnie nie zrozumialas o czym pisze.
        Nie chodzi o to by kogos walkiem zaganiac na marsz.
        Chodzi o zaangazowanie a nie tumiwisizm.
        Szkoda ze nie zrouzmialas.
        • tiszantul Re: pieklo/godek/strajk 16.04.20, 02:04
          Oczywiście. Ematka próbuje na kimś wymóc konkretne zachowanie - dobrze, ktoś próbuje wymóc konkretne zachowanie na ematce - oburzenie i skandal
          • konsta-is-me Re: pieklo/godek/strajk 16.04.20, 04:07
            Jakie "konkretne zachowanie "?
            Zakladam ze wiekszosc ematek nie rozni sie az tak swiatopogladowo o swoich partnerow ?
    • 71tosia Re: pieklo/godek/strajk 16.04.20, 02:03
      na poprzednich protestach tych w realy bylo calkiem sporo facetow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka