Dodaj do ulubionych

Sanepid szuka....

18.04.20, 06:05
pasażerów autobusu..., Klientów sklepu....
No to uczciwie: która świadomie i dobrowolnie by się zgłosiła na ... przymusową kwarantannę?

Ja przyznaje, mając świadomość tego co mnie czeka ( i nie pisze tu o chorobie ale o nadzorze) nie przyznała bym się ale samodzielnie unikalnym.kontaktu z innymi. Na tyle na ile.s8e da.
Obserwuj wątek
    • h_albicilla Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 06:33
      Ja bym się nie zgłosiła. Dlatego m. in w sklepach z kasjerami płacę gotówką, żeby mnie nie namierzono. Karty uzywam tylko w kasach samoobsługowych bo tych raczej nikt nie bedzie podejrzewał o zakażenie koronawirusem.
      • miruka Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 06:59
        Ja się hipotetycznie zastanawiam gdybym została zapytana o kontakty, czy podać czy próbować się zdzwonić i zapytać czy ktoś chce być podany, nie wiem czy tak się da, czy dają w ogole czas żeby się zastanowić i odtworzyć ostatni tydzień
        • 35wcieniu Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 13:34
          Dają, u znajomej w rodzinie była właśnie afera pt. "mnie nie podawajcie" big_grin
    • tapatik Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 07:04
      Ja bym się zgłosił, a twoją postawę oceniam jako dziecinadę.
      • niktmadry Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 07:44
        Ja się potrafię sama kontrolować i kagańca w postaci nadzoru sanepidu nie potrzebuje. A w pomoc sanepidu nie wierze.
        • mia_mia Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 07:51
          Na czas kwarantanny dostajesz zwolnienie, jeśli pracujesz to dość ważne.
        • iwles Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 09:28
          niktmadry napisał(a):

          > Ja się potrafię sama kontrolować


          Mieszkasz sama? Nie masz innych domownikow? Psa?
          Masz zapasy zywieniowe na 2 tygodnie?
          Nie mialas kontaktu z NIKIM odkad wrocilas?
        • chococaffe Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 10:03
          W innym wątku pokazałas jak potrafisz się "sama kontrolować" - pogawędki z obcymi kaszlącymi niezdiagnozowanymi osobami. Brawo Ty wink big_grin
      • hanusinamama Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 10:19
        Ta....jak u nas szukano pasazerów autobusu to nikt sie nie zgłosił. Juz widzę jak sie dobrowolnie dajesz zamknąć.
    • mia_mia Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 08:04
      Poważnie chciałabyś, żeby jakiś Twój współpracownik nie zgłosił się na kwarantannę chociaż powinien? Jak oceniasz postawę lekarzy czy innych ludzi, którzy zatajali, że byli we Włoszech czy Azji i potem chorowały dziesiątki osób, a nie wszyscy przeżyli? Chciałabyś do takiego trafić?
      I co to znaczy na tyle na ile się da? W kwarantannie się albo jest albo nie.
    • chabry.polne Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 08:20
      niktmadry napisał(a):

      > Ja przyznaje, mając świadomość tego co mnie czeka ( i nie pisze tu o chorobie
      > ale o nadzorze)

      Nie rozumiem. Ja bałabym się tego, że umrę na tej kwarantannie nie wiedząc nawet na co (bo na testy nie licz smile)
      Tak, zgłosiłabym się.

    • ruscello Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 09:37
      Zgłosiłabym się. W trosce o siebie samą, skoro tak z ulicy ciężko się do sanepidu dodzwonić czy uzyskać jakąś pomoc. Wolałabym jakkolwiek zwiększyć swoje szanse. Mam chorobę przewlekłą, być może to wpływa na moją decyzję.
    • julita165 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 09:41
      Niewazne czy bys sie zglosila czy nie, wazne czy bylabys w stanie mimo braku formalnej kwarantanny utrzymac scisla izolacje- ani Ty ani nikt z domownikow nigdzie by nie wychodzil przrz 14 dni. Przede wszystkom problem bylby ze zwolnieniem z pracy.
    • wapaha Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 10:12
      Czuję się dziwnie- z punktu widzenia osoby u której w klatce KTOŚ ma kwarantannę ( policja codziennie przyjeżdza i sprawdza). Drogą eliminacji- mam wytypowanych sąsiadów i są to starzy ludzie ( 75+). I chciałabym wiedzieć , być poinformowana o tym. Nie mam mieć gwarancji tajnych bezpośrednich wyborów zapisanych w konstytucji a mam gwarancję braku informacji że w najbliższych otoczeniu może być ktoś chory. Zwłaszcza że policja jest przewidywalna, przyjeżdza o tej samej porze o jeden z sąsiadów (przed 70) zachowuje się mega dziwnie - gdy kogoś zobaczy-kuli się się, odwraca i szybko umyka, dosłownie OMIJA uncertain
      • little_fish Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 10:17
        Może on myśli, że to ta mijana przez niego osoba nie przestrzega kwarantanny i unika kontaktu
        • wapaha Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 10:23
          Jest to oczywiście możliwe. Ale spośród 10 gospodarstw domowych on jest jednym z tych wytypowanych ( dwóch pozostałych nie widuję w ogóle )
      • lily_evans11 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 18:55
        Wapaha, mam identycznego sąsiada, wcżeśniej skłonny do pogaduszek na schodach. Myślę, że się bardzo boi (a u mnie nie ma nikogo na kwarantannie).
        • wapaha Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 21:20
          Też tak myślalam, że u niego to strach
          O kwarantannie nic nie wiesz- to moje i bliskich sąsiadów domysly po codziennych wizytach policji
    • mum2004 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 10:21
      Nie w naszym kraju.
      • niktmadry Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 14:36
        Dokładnie tak czuję. Widzę bardziej państwo policyjne niż opiekuńcze. Gdyby rząd (rękoma wyznauczonych do tego osób) dowoził żywność, pomagał i jeszcze płacił za L4 to by się ludzie bili o te "wakacje".
        • mia_mia Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 14:41
          Przecież na kwarantannie masz L4 i możesz prosić o dowożenie zakupów. Nie odpowiedziałaś czy chciałabyś spotkać kogoś, kto zwiał albo oszukuje, żeby nie być na kwarantannie.
        • chococaffe Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 14:48
          niktmądry - ja wiem, że Ty tak to widzisz, ale Twoje rozwiązania pokazują, że nie potrafisz sama siebie pilnować i stanowisz zagrożenie. Przez takich jak Ty trwa cały ten cyrk.

          p.s. Tak, osób na kwarantannie pytają się czy i jakiej pomocy potrzebują, w tym zakupów - to wszystko pokazuje na podstawie jakiej wiedzy podejmujesz swoje decyzje.
          • frey.a86 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:07
            Ja mam kwarantannę i mnie nikt nie pytał.
            • chococaffe Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:15
              Ja znam 6 osób - wszystkich pytali.

              Dlaczego jesteś na kwarantannie? "Moi" poza jednym to był powrót z zagranicy.
              • frey.a86 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:22
                Dlatego, że jesteśmy potwierdzonymi zarażonymi, w domu siedzimy już trzeci tydzień. Uwierz, że przez pierwsze dwa tygodnie izolacji domowej pies z kulawą nogą się nami nie interesował, żadna instytucja nie zadzwoniła zapytać czy czegoś potrzebujemy. Tak wygląda rzeczywistość.
                • chococaffe Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:39
                  To chyba należysz do mniejszości - na Twoim miejscu zapytałabym się jak to u Ciebie działa. Z moich jedna jest 'słoiczką" i skorzystała z pomocy.
                  • frey.a86 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:57
                    To chyba działa tak, że o potrzeby pyta policja. Nas teraz faktycznie pytają czy wszystko w porządku, tylko że policja zaczęła nas kontrolować dopiero w trzecim tygodniu izolacji. Pierwsze dwa tygodnie to zero kontaktu, nie zadzwonił ani sanepid, ani policja a szpital tylko raz, żeby przekazać informację o wyniku. Dzwoniłam ja sama raz w tygodniu żeby się przypomnieć, za każdym razem obiecywano kontakt i tego kontaktu nie było aż do tego tygodnia.
                    • chococaffe Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 16:01
                      U znajomych i policja i MOPS. Może warto złożyc skargę, że u Was coś nawaliło?
                      • frey.a86 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 16:18
                        My jako chorzy jesteśmy pod opieką szpitala. Skargę musiałabym pewnie składać na szpital, a nie chcę im robić problemów, bo to przecież nie ich wina, że mają koszmarne braki kadrowe. Jestem bardzo wdzięczna personelowi medycznemu za ich pracę, byłam na izbie przyjęć w zakaźnym i widziałam co tam się dzieje.
                        Ale może rozważę napisanie do sanepidu, jak już wyjdziemy z domu. Miałam przygotowaną listę osób, z którymi mieliśmy kontakt przez wystąpieniem objawów, ale nikt o to nie pytał. Sanepid nas olał.
                        • chococaffe Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 16:44
                          To przyznam się, że nie wiem jak jest w przypadku faktycznie chorych, oficjalnie pod opieką szpitala. Chociaż wykonałabym eksperymentalny telefon do sanepidu/mopsu.policji z prośbą o zakupy i zobaczyła jak zareagują.
                        • wapaha Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 17:07
                          Straszne jest to co piszesz uncertain
                          Ty jesteś chora, moi znajomi wrócili z zagranicy i przez 14 dni nikt ich nie sprawdzał kwarantanny , ( od 10 marca jakoś) kolejni też nie byli sprawdzani ( ściągani z USA "powrotem do domu" )
                          • frey.a86 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 20:03
                            Nas zaczęła sprawdzać policja dokładnie 17 dnia izolacji, kiedy już byliśmy zdrowi i (teoretycznie) przestaliśmy już zarażać. W najbardziej zakaźnym okresie choroby nie byliśmy w ogóle kontrolowani, jak byśmy chcieli to mogliśmy wyjść, zarazić pół miasta i nikt by się nawet nie zorientował. Ja przed zachorowaniem byłam przekonana, że izolacja domowa osób chorych wygląda tak, że ktoś codziennie dzwoni i pyta o stan zdrowia i samopoczucie pacjentów. W praktyce dostaliśmy wypis z izby przyjęć, na którym widnieje numer telefonu na infolinię szpitalną, pod który możemy zadzwonić gdyby coś się działo. My na szczęście mamy wsparcie rodziny, rodzice i rodzeństwo dostarczają nam pod drzwi zakupy i codziennie dzwonią sprawdzać czy żyjemy. Bo przy takim wsparciu ze strony instytucji, jak ktoś nie ma bliskiej rodziny to może umrzeć w domu na tego wirusa, a służby to odkryją dopiero po tygodniu.
                    • masz_ci_los Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 17:25
                      Oczywiście, że tak też jest. U nas cały zespół z pracy trafił na kwarantannę. Burdel nie do opisania, u nikogo nie było policji. Decyzja sanepidowska o kwarantannie doszła... po kwarantannie smile do niektórych wcale. Tylko dziewczyna z innego miasta miała to załatwione jak należy, więc zależy od obłożenia lokalnego sanepidu chyba.
                      • frey.a86 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 20:10
                        Nasz sanepid kilka dni po teście nie miał nas w systemie, wiem bo dzwoniłam. Aplikacja "kwarantanna domowa" po dziś dzień nie wykrywa naszych numerów telefonów, które podawaliśmy policji tydzień temu przy pierwszym sprawdzaniu. Wyskakuje powiadomienie, że nie ma nas w systemie. Nie wiem o co tu chodzi. Zaczynam się poważnie niepokoić, że nawet po negatywnych wynikach testów nie będziemy mogli wyjść z domu jeszcze przez długi czas, bo z tej izolacji ktoś musi nas oficjalnie zwolnić, a ja nawet nie wiem kto nas w końcu na nią skierował.
                        • trillian Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 20:56
                          Freya, opowiedz coś o chorobie, wiecie gdzie to złapaliście? Jak przebiegło.

                          Zazdro, że macie już to z głowy smile
                          • frey.a86 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 21:42
                            Nie wiem gdzie mogliśmy złapać. Pracujemy od drugiego tygodnia marca oboje zdalnie, na początku marca mieliśmy jeszcze normalne kontakty z kontrahentami i współpracownikami, ale nie kojarzę nikogo, kto miałby jakiekolwiek objawy choroby lub był za granicą. Żadna osoba, z którą mieliśmy kontakt nie zaraziła się, wiem bo do wszystkich dzwoniliśmy po otrzymaniu wyniku i jesteśmy w stałym kontakcie, bo normalnie pracujemy. Pierwsze objawy pojawiły się u nas ok. 10 dni po przejściu na pracę zdalną, a przez te 10 dni ja byłam w czterech sklepach i podejrzewam, że złapałam w którymś z nich.

                            A sama choroba jest nieprzyjemna, mimo, że u nas miała przebieg lekki. Zaczęło się jak przeziębienie - drapanie w gardle, lekki mokry kaszel i ogólne rozbicie. Po paru dniach doszedł bardzo typowy dla tej choroby objaw w postaci braku węchu. Nie czuliśmy absolutnie żadnych zapachów, nawet silnych, chociaż nos nie był zatkany. Wtedy już wiedzieliśmy, że to jest to, zamknęliśmy się w domu i przestaliśmy wychodzić do sklepów i na spacery. Po kolejnych kilku dniach pojawiły się problemy z oddychaniem, takie uczucie, jakby nie dało się do końca złapać powietrza. Ponieważ byliśmy już pewni, że to korona, pojechaliśmy na izbę przyjęć. Zrobili tam badanie krwi, rentgen i test na koronę, po czym kazali jechać do domu, bo na zdjęciu nie było widać zapalenia płuc. To wróciliśmy. Ogólnie to ciężki oddech utrzymywał się jakiś tydzień, kaszel (tylko mokry) trzy tygodnie, a najgorsze było uczucie ogromnego zmęczenia, w pierwszym tygodniu spaliśmy po 14 godzin na dobę. I to w zasadzie tyle. Węch wrócił po tygodniu, wszystkie pozostałe objawy ustąpiły po ok. trzech, może czterech tygodniach od pojawienia się, teraz kończy się piąty tydzień i czujemy się zdrowi, ale nadal trochę osłabieni, to akurat normalne po każdej chorobie. Na L4 byliśmy w sumie tylko tydzień, mogliśmy oczywiście przedłużyć, ale nie chcieliśmy, bo nie mamy ciężkiej pracy. Co ciekawe, cały czas podczas trwania choroby mieliśmy normalny, zdrowy apetyt. Druga ciekawa rzecz, to że oboje mieliśmy niemal identyczne objawy, chociaż wcale przecież nie standardowe, bo ani gorączki, ani suchego kaszlu. Dziwna jest ta choroba.

                            To jest jedyny pozytyw całej tej sytuacji, niedługo wyjdziemy z domu i mamy to z głowy. smile
                            • trillian Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 22:10
                              dzięki za relację i zdrowia!
                        • ur-nammu Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 21:18
                          frey.a86: Zaczynam się poważnie niepokoić, że nawet po negatywnych wynikach testów nie będziemy mogli wyjść z domu jeszcze przez długi czas, bo z tej izolacji ktoś musi nas oficjalnie zwolnić

                          Twoje obawy mogą być, niestety, uzasadnione. O kiepskim działaniu służb nadzorujących kwarantannę można sobie poczytać w wielu miejscach w Internecie. Tu przykładowy tekst:

                          Pan Juliusz trafił na bezterminową kwarantannę. "To jest dramat!"

                          Trzeci tydzień oczekiwania na wymaz do testu na obecność koronawirusa. Brak kontaktu z sanepidem i bezterminowo przedłużony przymusowy pobyt w domu. To w dużym skrócie historia pana Juliusza z Poznania, który po powrocie z Węgier w połowie marca wraz z bliskimi trafił na dwutygodniową - jak się spodziewał - kwarantannę. W dniu jej planowanego zakończenia sanepid poinformował jednak, że jej czas zostaje przedłużony bezterminowo, do momentu uzyskania negatywnego wyniku testu. Badania nikt jednak nie przeprowadził i nie wiadomo, czy w ogóle przeprowadzi...

                          [...]

                          1 kwietnia rodzina ponownie postanowiła skontaktować się z sanepidem, bo mimo upływu 20 dni od kontaktu z osobą zakażoną nadal nie było wiadomo, czy poddani kwarantannie będą poddani testom, ani też czy i kiedy skończy się ich przymusowy pobyt w domu.


                          A potem różni inteligentni inaczej są wielce zdziwieni, że ludzie dobrowolnie nie chcą się pakować w taką sytuację. Tak czy inaczej, życzę Ci, żeby Twoja izolacja skończyła się jak najrychlej.
                          • frey.a86 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 21:43
                            Czytałam to i parę podobnych, dlatego się boję. sad
    • koronka2012 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 14:57
      Coż, nick adekwatny...

      Kwarantannę przechodziła moja kuzynka po powrocie z zagranicy. Nie rozumiem więc na czym niby polega ten gigantyczny problem z nadzorem, skoro i tak deklarujesz, że siedziałabyś w domu?

      Twoje unikanie kontaktu z innymi nie załatwia sprawy, bo osoby, z którymi miałaś kontakt wcześniej - nie mając świadomości zagrożenia - takiej izolacji stosować nie będą, więc potencjalnie byłabyś odpowiedzialna za dalsze roznoszenie przez nich wirusa.

      Poza wszystkim - lepiej chyba zwracać uwagę na wczesne objawy i w razie czego szybciej włączyć leczenie?
    • disco-ball Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:12
      oczywiscie, ze bym sie zglosila
    • smillla Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:13
      Ja bym się przyznała, gdyby zapewniono mi zwolnienie z pracy, dowóz żywności i leków i natychmiastową pomoc medyczną w przypadku wystąpienia objawów.
      Wolałabym być w dzisiejszych czasach w grupie objętej oficjalnym podejrzeniem Covid, monitorowanej, mogącej liczyć na badanie i leczenie w tym kierunku, niż kryć się po kątach i anonimowo kwarantannować, a w razie ostrych objawów nie być kwalifikowaną do poważnego leczenia covidowego, bo służba zdrowia będzie wątpić, czy mówię prawdę, czy zmyślam, bo niby nagle mi się przypomniało zetknięcie z wirusem... Pewnie by mi nie dano wiary i mogłabym dostać paracetamol zamiast respiratora i zapłacić życiem za to kręcenie. Wydaje mi się, ze w dzisiejszych czasach lepiej od razu wołać o Covidzie, i to głośno, bo tylko wtedy w razie czego będą nas prawidłowo leczyć.
      Byli tacy kozacy, co cicho przeczekiwali w domach - i nie doczekali.
      • h_albicilla Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:18
        Nie ma dowozu żywności i leków, nie ma też wynoszenia śmieci, chyba że sama to sobie wszystko organizujesz online/przez rodziznę czy znajomych - oglądałam/czytałam parę relacji z takich kwarantann.
        • 71tosia Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:26
          jestem na kwarantannie, policja przy każdej wizycie pyta czy nie potrzebujemy pomocy.
          • h_albicilla Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:35
            Pytać to pyta, ale potem nic z tego nie wynika.
            • chococaffe Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:37
              Wynika.
          • aurinko Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:41
            Moi znajomi (kilkanaście osób łącznie, w różnych miastach mojego województwa) również są pytani czy czegoś potrzeba, niektórym zrobiono zakupy bo była taka potrzeba.
          • smillla Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 16:43
            I osobiście uważam, że bardzo rozsądnie postępujesz. Trzymaj się cieplutko! smile
          • 71tosia Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 17:01
            mozna tez zainstalowac aplikacje na telefonie, dziala to w ten sposob ze lokalizuja twoj telefon i co jakis czas dostajesz 'zadanie' (robisz zdjecia ktore odsylasz). Policja przyjedzie tylko gdy tego zadania nie wykonasz. Nie wiem dlaczego ale u mnie ta aplikacja slabo dziala wiec przyjezdzaja codziennie. Jest tez podobno specjalna aplikacja do robienia zakupow dla osob na kwarantannie, ale z tego nie korzystalismy, nie bylo potrzeby. Wiec naprawde nie jest to az tak uciazliwe, a wielu znajomych dzwoni z pytaniem czy potrzebujemy pomocy.
            • bywalec.hoteli Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 20:51
              71tosia napisała:

              > Jest tez
              > podobno specjalna aplikacja do robienia zakupow dla osob na kwarantannie, ale z
              > tego nie korzystalismy, nie bylo potrzeby. Wiec naprawde nie jest to az tak uc

              Ciekawe, nie wiedziałem. I kto dostarcza te zakupy, jacyś kurierzy z sanepidu?
        • masz_ci_los Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 17:27
          Potwierdzam. U mnie zero zainteresowania, policja nie była ani razu. Jedzenie musiała mi zorganizować siostra. Moje objawy (byłam po kontakcie, objawy lekkie) nikogo nie zainteresowały big_grin.

          Bardzo dużo osób znam z tej samej kwarantanny (praca). Do nikogo nie przyszła policja zapytać jak leci wink Ok, d jednej dziewczyny z innego miasta.
    • 71tosia Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:23
      wlasnie koncze dwutygodniowa kwarantannę, pracuje zdalnie wiec niby jaka to wielka roznica? Wizyty policji nie sa uciążliwe, sa nawet dwa razy dziennie, pytaja za każdym razem jak się czujemy i czy potrzebujemy pomocy - i tyle. Znajomi chętnie pomagają i robia zakupy raz na kilka dni.
      Perspektywa ze kogos mogę zarazic bo miałam kontakt jednak sklania mnie do ostroznosci.
      • smillla Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 16:44
        I tak jest normalnie, prospołecznie i odpowiedzialnie. Jak widać, nic strasznego się nie dzieje, wręcz przeciwnie, jest dużo życzliwości.
    • 71tosia Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 15:30
      jak pokazuja doswiadczenia np Korei czy Taiwanu kwarantanna dla osob które miały kontakt z zarażonym jest najbardziej skutecznym sposobem na tłumienie epidemii. Wiec pleciesz glupoty
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 18:22
      Zlewam temat, bo nie jeżdżę komunikacją. Ostatnio prosili o zgloszenie się osób robiących zakupy w biedże i rosmanie w dniu takim a takim o godzinie od do.
      Ta już biegne.
    • elkawa13 Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 18:48
      Ja pracuję w służbie zdrowia było by mi szkoda innych
    • ivanova Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 18:49
      A gdzie są takie informacje? Na stronach sanepidu czy co? Bo szczerze to nigdy na taką nie trafiłam (nie ogladam wiadomości ani specjalnie nie śledzę serwisow informacyjnych).
    • woman_in_love Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 18:53
      Ja bym od razu poleciała na mszę odprawianą przed biskupa Jędraszewskiego i przyjęła z jego rąk komunię. Bo bardzo bym się bała i potrzebowała wsparcia duchowego. Może mógłby mnie nawet wyspowiadać.
    • bywalec.hoteli Re: Sanepid szuka.... 18.04.20, 20:49
      chyba bym się najpierw obkupił tak, żeby starczyło jedzenie na 2 tygodnie a potem zgłosił tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka