Mamy teraz chyba najlepszy czas w życiu. Wszyscy jesteśmy w domu!!!
Wstaje o 12. Seks to juz rytuał

Wieczorkiem seanse filmowe. Spacerki w dzień.
Odpalam komputer i nabijam obecność. On raz na przestojowym, potem już zdalnie w domu, czyli też nic.
Większość znajomych tak samo. Zyczymy sobie tylko, by pandemia trwała.
Koniec z dojazdami do pracy, obiadami w obecności obcych ludzi w pracy. Propaganda zewsząd krzyczy
jak to jest zle, jakie to depresje ludzie mają i w ogole Sztur-sznur w TVN opowiada jaki to trudny czas wojenny. ludzie prawie umierają na ulicach.
No i gospodarka. Ma paść, ale jakosć nie chce
W sądach, terminy spraw juz na czerwiec w marcu przenosili,w iec wiadomo bylo ile to będzie trwać. Ale jakos szkoda, że z koncem maja sie skonczy. Licze na część 2 jesienną pandemii, bo nie wyborażam sobie powrotu do sajgonu pracowego 8-16
Skorzystalismy jako rodzina bardzo, jako para bardziej i jeszcze sie chce, jeszcze.
Chwilo trwaj