sliwka1
03.05.20, 19:56
Piszę tu bo kto s skasował tamten wątek mimo, że nic złego w nim nie było. Otóż zdobyałam poprzez FB telefon do kochanki mojego męża i zadzwoniłam. Najpierw wypiłam trochę wina no i się zebrałam w sobie i zadzwoniłam. No i wiecie co mi ta zakłamana locha powiedziała: Że ona nie zna mojego męża, spotkała go przelotnie to jakaś pomyłka i mam jej dać spokój!! Widziałyście co za bezczelna tupeciara, najpierw się wali z moim mężem a potem mówi, że go nie zna.
Męzowi po winie tez wygarnęłam co o nim myslę- to mi powiedział, żebym poszła się leczyć i powstrzymała urojenia i że on ma dosyć mnie i wszystkiego. No to zobaczy jeszcze, w skarpetkach dziada puszczę !!!