Dodaj do ulubionych

Zadzwoniłam do kochanki męża

03.05.20, 19:56
Piszę tu bo kto s skasował tamten wątek mimo, że nic złego w nim nie było. Otóż zdobyałam poprzez FB telefon do kochanki mojego męża i zadzwoniłam. Najpierw wypiłam trochę wina no i się zebrałam w sobie i zadzwoniłam. No i wiecie co mi ta zakłamana locha powiedziała: Że ona nie zna mojego męża, spotkała go przelotnie to jakaś pomyłka i mam jej dać spokój!! Widziałyście co za bezczelna tupeciara, najpierw się wali z moim mężem a potem mówi, że go nie zna.
Męzowi po winie tez wygarnęłam co o nim myslę- to mi powiedział, żebym poszła się leczyć i powstrzymała urojenia i że on ma dosyć mnie i wszystkiego. No to zobaczy jeszcze, w skarpetkach dziada puszczę !!!
Obserwuj wątek
    • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 19:58
      A Nessy mnie okłamała.
      • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:08
        W czym? I jakim cudem niby zdobyłaś jej telefon przez fb, ja ona ma tam wszystko poukrywane? big_grin
        Ona nie jest przypadkiem dziennikarką?
        • alpepe Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:10
          I jak, ma wyjątkowo piękną twarz? Kurdę, takie wątki mnie omijają.
          • trillian Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:13
            Właśnie, niech ktoś skrobnie skrót afery
            • pola84 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:57
              to ja się podejmę, acz niestety raczej nie oddam jej wszystkich meandrów i stopniowania napięcia: w skrócie pan zaczął bardziej uważać na telefon i wychodzić by dzwonić (choć chyba jednak przy okazji z psem), podejrzenie padło na poznaną u fryzjera panią (fryzjer miał wszystko wyśpiewać małżonce, mimo że się słabo albo w ogóle nie znają), mąż zaprzecza, ale pani przepięknej urody (podobno), a forumka ma do zgubienia kilogramy (podobno). suma sumarum, pan nagle oświadczył, że jedzie na ryby w sobotę, był pomysł podrzucenia mu dziecka, ale w stopniowaniu napięcia okazało się,że jednak dziecko mocno oponuje, no i forumka chciała podjechać pod dom pani i tam czatować. a w międzyczasie proponowała wszystkim na forum że im wyśle na maila zdjęcia pani.
              • trillian Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:46
                Dzięki! A czemu tamten wątek poleciał?
                • taniaboj Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:02
                  trillian napisała:

                  > Dzięki! A czemu tamten wątek poleciał?

                  Poleciał, bo bohaterka zaczęła rozsyłać na priva zdjęcie owej kochanki i wywiązała się dyskusja nt jej urody.
                  >
                  • aandzia43 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:07
                    Ojej, ale mnie ominęło, żadnego zdjęcia nie dostałam sad Zaraza już się przejadła ludziom, zaczynają się krwiste wątki.
                    • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:33
                      forum.gazeta.pl/forum/w,396,169847277,169847277,Maz_zainteresowal_sie_inna_kobieta_co_zrobic_.html

                      masz tutaj linka do wątku.
                      • taniaboj Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:38
                        nessy napisała:

                        > forum.gazeta.pl/forum/w,396,169847277,169847277,Maz_zainteresowal_sie_inna_kobieta_co_zrobic_.html
                        >
                        > masz tutaj linka do wątku.

                        Napisała do mnie autorka wątku na maila, ze dostała bana do 23.59 i że ematki jej to załatwiły.
                        • antonina.n Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:39
                          Jeśli faktycznie rozsyłała zdjęcia, to te liczby to powinien być rok
                          2359, a nie godzina.
                          • taniaboj Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:41
                            antonina.n napisała:

                            > Jeśli faktycznie rozsyłała zdjęcia, to te liczby to powinien być rok
                            > 2359, a nie godzina.

                            E tam.
                            • antonina.n Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:50
                              „E tam”, dopóki to nie twoje zdjęcia dziewucha rozsyła obcym ludziom, bo na przykład uroiła sobie, ze sypiasz z jej mężem albo zakłócasz jej falami beta sygnał TV. Różni wariaci chodzą po świecie.
                              • saszanasza Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:41
                                antonina.n napisała:

                                > „E tam”, dopóki to nie twoje zdjęcia dziewucha rozsyła obcym ludziom, bo na prz
                                > ykład uroiła sobie, ze sypiasz z jej mężem albo zakłócasz jej falami beta sygna
                                > ł TV. Różni wariaci chodzą po świecie.

                                problem w tym, że nie wiadomo, czyje zdjęcia rozsyła. Może jej, może kogoś innego. Mnie by do głowy nie przyszło rozsyłanie zdjęć kogokolwiek....i strony do FB z danymi personalnymi.
                          • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:12
                            Po takim czyms, to ta osoba powinna dostac bana na stale.
                        • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:43
                          po części to racja. poprzedni wątek poleciał, bo jedna z ematek zgłosiła go do moderacji a inne klikały na kosz.
                        • umi Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 10:31
                          Żeby wytrzezwiala big_grin Zacna moderacja.

                          Nie wiem juz czy ten watek jest prawdziwy, czy ktos tak sprytnie umie podrobic reakcje osoby zrozpaczonej, ale wpisy sa genialne big_grin Az zaluje, ze wczoraj z niego tak szybko poszlam.

                          Sliwka, jesli sytuacja jest prawdziwa i jeszcze tu wejdziesz - zamiast marnowac sily na strzelanie na slepo, zdobadz prawdziwe i pewne dowody. Z taka energia to Ty go w samych gaciach puscisz, o ile faktycznie on sobie nagrabil. Przekieruj ten wqrw na zabezpieczenie siebie i dziecka.
                          • majenkir Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:44
                            Teraz to juz za pozno, skoro konfrontacja byla.
                  • tt-tka Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:58
                    taniaboj napisała:

                    > trillian napisała:
                    >
                    > > Dzięki! A czemu tamten wątek poleciał?
                    >
                    > Poleciał, bo bohaterka zaczęła rozsyłać na priva zdjęcie owej kochanki i wywiąz
                    > ała się dyskusja nt jej urody.
                    > >


                    Nie, nie dlatego - dlatego, ze zaczela rozsylac cudze zdjecia insynuujac, ze kobieta na nich jest kochanka jej meza. Taki drobiazg.
        • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:13
          nessy napisała:

          > W czym? I jakim cudem niby zdobyłaś jej telefon przez fb, ja ona ma tam wszystk
          > o poukrywane? big_grin
          > Ona nie jest przypadkiem dziennikarką?

          A nie wiem kim jest. Po czym to wywnioskowałaś?
          A tel przez fb mi dała narzeczona fryzjera, bo mają w bazie. I powiedziała, ze od razu widziała co się święci.
          • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:18
            Przecież takich rzeczy robić nie wolno. Od kiedy to się rozdaje telefony, komu popadnie?
            Ty powinnaś wiedzieć kim jest. W internecie można dużo rzeczy znaleźć. Wystarczy pogrzebać.
            Jak się chce, to wszystko można, tylko trzeba być cierpliwym.
            • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:26
              nessy napisała:

              > Przecież takich rzeczy robić nie wolno. Od kiedy to się rozdaje telefony, komu
              > popadnie?
              > Ty powinnaś wiedzieć kim jest. W internecie można dużo rzeczy znaleźć. Wystarcz
              > y pogrzebać.
              > Jak się chce, to wszystko można, tylko trzeba być cierpliwym.

              Wiesz w necie ludzie tworzą co chcą na swój temat. Równie dobrze ona mogła wytworzyć mity, myślałam że jakiś wspólnych znajomych macie, ale pewnie nie. Konkubina fryzjera niewiele wiedziała na jej temat.
              • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:32
                Ona o sobie tego nie pisała.
                Jest wzmianka o jej rodzicach, gdzie ojciec jest dziennikarzem i ona, jego córka.
                Kobieta ma znajomych, dziennikarzy.
                W jej znajomych, to nawet jedna że znanych piosenkarek jest....
                • taniaboj Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:40
                  nessy napisała:

                  > Ona o sobie tego nie pisała.
                  > Jest wzmianka o jej rodzicach, gdzie ojciec jest dziennikarzem i ona, jego cór
                  > ka.
                  > Kobieta ma znajomych, dziennikarzy.
                  > W jej znajomych, to nawet jedna że znanych piosenkarek jest....

                  No to teraz widzisz co mogło męża w niej zafascynować- kobieta wykształcona, z dobrej rodziny z dobrymi kontaktami i koneksjami. Niektórych to kręci.
              • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:37
                I niedawno urodził się jej wnuk.
                • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:42
                  nessy napisała:

                  > I niedawno urodził się jej wnuk.

                  Nie fantazjuj. Zarówno fryzjer jak i jego konkubina mówili, że nie ma dzieci na 100%.
                  • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:51
                    Jesteś pewna, że prawdę ci powiedzieli? Ona też nie musi ze wszystkiego się spowiadać fryzjerowi.
                    Ja swojej fryzjerce , nie opowiadam o swoim życiu.
            • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:35
              Eh, fajny wontasek, nie psuj go swoim zdrowym rozsadkiem 😀
            • tak-ale Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:06
              > Przecież takich rzeczy robić nie wolno. Od kiedy to się rozdaje telefony, komu popadnie?

              Tak si ęnie robi, ale przecież to nie miało miejsca, papier jest cierpliwy.
          • best_bej Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:19
            No to narzeczona fryzjera złamała RODO. I teraz kochanka męża puści fryzjera z torbami.
          • tak-ale Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:05
            I to wszystko w dobie pandemii? To sadzanie klientów jeden obok drugiego, częstowanie się cukiereczkami? Czy to wszystko było tak dawno temu, że już widzę, jak narzeczona fryzjera pamięta dokladnie cudzą klientkę i jej zachowanie sprzed miesięcy wstecz i ryzykuje utratę klientki (nie swojej! tylko swojego faceta! w czasach zarazy, gdy fryzjerzy mają szczególnie pod górę!) i podaje komuś przez telefon namiar na klientkę, który ma w swoich prywatnych zbiorach - a mowa nawet nie o klientach jej ani jej męża tylko jej facerta! Wy macie w prywatnych książkach adresowych namiary na wszystkich partnerów biznesowych i kleintów swoich narzeczonych i to tak, że dokladnie pamiętacie, co to za ludzie są i co kiedy robili?) i łamie RODO, bo "widzi, co się święci"? Czyli co, oni kopulowali na tych fotelach? I co ona w tym salonie robiła? bo gdyby pracowała, to byś napisała, że to fryzjerka, a nie "narzeczona fryzjera". Przecież to się nijak kupy nie trzyma.
        • dan.3 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:18
          imo, pisze okolo 65 letni mezczyzna, ktorego porzucila kochanka. albo ktos kto dostal kosza. w pierwszym watku z 2.04.2020 pisal o corce chrzestnej w tym pisze o innej kobiecie. a temat jest ten sam: PORZUCENIE I ZEMSTA.
          • malia Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:43
            Tak, córka chrzestna po 40 , tu kochanka po 40
    • lajtova Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 19:59
      Majowka, majówka i po majówce.
      Muszę jutro dom ogarnąć bo od środy palcem nie było ruszone.
      • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:02
        lajtova napisał(a):

        > Majowka, majówka i po majówce.
        > Muszę jutro dom ogarnąć bo od środy palcem nie było ruszone.

        Spadaj. Pewnie myślisz, że przyjdą jakieś inne i zaczną z Tobą rozmowę o dupie maryni.
        To nie ten wątek.
      • enigma81 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:15
        Słuszna myśl. I bluzkę muszę sobie wyprasować na jutro.
        • kk345 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:58
          Pamiętaj, żeby maseczkę wyprasować
          • enigma81 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:12
            Racja, dzięki!
      • turbinkamalinka Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:22
        Ja muszę jutro na KTG, a nie chce mi się jak cholera i torbę wreszcie do szpitala spakować. W sumie to też już urodzić by się przydało, ale jakoś nie chce A i też od wtorku czy środy też nic w chałupie nie ruszone smile. Kurde trochę dużo mi się zebrało tego "nie chce mi się"
      • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:54
        Ja gotuje zupe, ale jeszcze sobie popcorn zrobie...
    • klaramara33 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:02
      Strasznie się tym męczysz, biedna istoto. A co jeśli tlnaprawdę uroilas? Masz jakieś dowody na zdradę?
      • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:03
        Mam. Korespondencję między nią a mężem na fb. Nie pytaj jak zdobyłam.
        • klaramara33 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:04
          Tzn. co tak było pisane?
          • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:06
            klaramara33 napisała:

            > Tzn. co tak było pisane?

            Komplementy męza w rodzaju " Masz wyjątkowo piękną twarz" " Nawet w tej farbie na włosach wyglądałaś intrygująco" itd. Ona trochę chłodniejsza, powsciągliwa ale też uwodzicielska.
            • klaramara33 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:13
              Komplementy to żaden dowód.
            • malia Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:44
              Poleciał na młodszą, zdarza się. Młodsza, ładna, szczupła, niegłupia...
              • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:58
                malia napisała:

                > Poleciał na młodszą, zdarza się. Młodsza, ładna, szczupła, niegłupia...

                A Ty skąd wiesz czy ona młodsza czy starsza i czy niegłupia?
                • kk345 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:59
                  >czy niegłupia?
                  To akurat łatwe
                • malia Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:12
                  Jak to skąd wiem? Sama pisałaś że tuż po 40 jest
                  • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:14
                    Nie tuż tylko ,ok 50tki.
                    • malia Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:36
                      No ale jak autorka sporo starsza niż 50, to kochanka cięgle młodsza
                      • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:08
                        autorka jest młodsza.
                        • malia Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:16
                          jak młodsza, skoro pisała że ma córkę chrzestną po 40?
                          Jako 10 latka chyba dziecka do chrztu nie trzymała.
                          Trolować trzeba umieć
                          • taniaboj Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:21
                            malia napisała:

                            > jak młodsza, skoro pisała że ma córkę chrzestną po 40?
                            > Jako 10 latka chyba dziecka do chrztu nie trzymała.
                            > Trolować trzeba umieć

                            Może wtedy i trollowała, ale ta historia brzmi dla mnie autentycznie. Ta rozpacz, złość i zagubienie+ alkohol nie są udawane.
                            • malia Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:32
                              big_grin ty prawie uwierzyłaś w spamowego maila o oglądaniu porno więc ten... no, jesteś naiwna i mało spostrzegawcza
                          • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 10:01
                            Przeczytaj wątek do którego podałam linka.
                            Tam wyraźnie jest napisane, że Ma z jej dogryza, bo tamta starsza i lepiej wygląda od autorki wątku.
                            • malia Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:23
                              A w innym pisze zupełnie coś innego. Wniosek - to mitomanka i dałyście się wkręcić jak dzieci w historię z tyłka wziętą. I to rozsyłając cudze zdjęcia
                              • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 13:20
                                To ona rozsyłała. Ja trzymam fotę i profil fb, dla siebie.
                                • trillian Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 14:25
                                  A tak z ciekawości,po co ci zdjęcie i profil obcej kobiety?
                    • piasekwarny Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:39
                      nessy napisała:

                      > Nie tuż tylko ,ok 50tki.

                      Napiszcie mi coś więcej o tej kochance bo ja się tak wkręciłam w wątek, że nie wiem. Ładna jakaś?
                      • majenkir Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:48
                        Zadna pieknosc. Zwykla, dobrze utrzymana po 40-ce.
                        • kk345 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:57
                          I to jest coś, przez co trwam w osłupieniu od wczoraj- ja rozumiem jakieś dzierlatki czy przekupy, ale za ty majenkir do nich dołączyłaś w tym podglądaniu jakiejś obcej kobiety? Co w ciebie ostatnio wstąpiło, sadzisz teksty, jakby ci ktoś konto przejął, dołaczasz do sfory tropiącej bogu ducha winną babkę...co będzie następne?
                          • majenkir Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 01:57
                            Powiem tak: wczoraj poczulam solidarnosc jajnikow ze zdradzana emama smile, a teraz w zasadzie jestem przekonana, ze to trolling i z powodu strasznej nudy (korona) plyne z fala tongue_out (ps nie lubie watkow ktora godzina)
                            • kk345 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 06.05.20, 20:32
                              Ja nie piszę tylko o wątku śliwki...
            • conena Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:36
              sliwka1 napisała:

              > klaramara33 napisała:
              >
              > > Tzn. co tak było pisane?
              >
              > Komplementy męza w rodzaju " Masz wyjątkowo piękną twarz "Nawet w tej farbie
              > na włosach wyglądałaś intrygująco"
              itd. Ona trochę chłodniejsza, powsciągliwa
              > ale też uwodzicielska.

              Muszę przyznać, że ten trolling jest wyjątkowo zabawny 😂😂😂😂😂 🤪
              • majenkir Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:48
                Tez mi sie to spodobalo smile
              • tak-ale Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:10
                Mnie się podobało to "skąd pan wie, że uwielbiam słodycze?" (z tego wątku który poleciał). Na zdrowy rozum pani mogła uwielbiać schabowego nie słodycze, ale typ miał do dyspozycji cukierka nie schabowego, więc wyjątkowo durna gadka jak na panią o - podobno, weryfikowane przez fryzjera - dużej inteligencji i klasie. Poza tym pani, która ma po 40 rewelacyjną figurę, wciąga przypadkowe słodycze wink
                • majenkir Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:26
                  Ty chyba nie umiesz uwodzic mezczyzn wink.
                  • tak-ale Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:58
                    Umiem, bez robienia kretynki z siebie i kretyna z rozmówcy. Przecież pan nie miał pojęcia czy pani w ogóle jada słodycze, a już tym bardziej uwielbia, po prostu miał dwie opcje: wypie**olić albo oddać pierwszej osobie z brzegu.
                    • alpepe Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:19
                      Nie, nie umiesz, chyba, że drwali, bo jesteś toporna jak siekiera drwala.
                      • tak-ale Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 18:20
                        Zadziwiająco wiele o mnie wiesz big_grin a, nie, czekaj, pomyliłaś mnie z kimś innym.
        • asia.sthm Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:10
          To ta? Dobrze jej tak.
      • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:57
        No przeciez dziewczyna fryzjera jej powiedziala, ze 'cos sie swieci'. No i wlasnosc Sliwki, a przepraszam, maz najwspanialszy, osmielil sie kilka komplementow innej kobiecie powiedziec. Jak mozna takim niezbitym dowodom nie wierzyc? Na stos z..., a w sumie to juz nie wiem z kim.
    • dan.3 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:03
      a kiedy nastepny twoj wernisaz? czy ty komus grozisz?
      • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:04
        dan.3 napisała:

        > a kiedy nastepny twoj wernisaz? czy ty komus grozisz?

        Nie zostaniesz zaproszona więc się nie interesuj. Nikomu nie grożę, rozkminiam temat.
      • dan.3 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:04
        nawet jezeli dostales kosza to daj spokoj kobiecie! nie stalkuj nikogo, nie przesladuj! to karalne.
    • aurinko Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:04
      Lecz się.
      • ichi51e Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:05
        Lajkuje
        • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:21
          Dołączam się.
      • pitupitt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:09
        Niech najpierw wytrzeźwieje, potem przeczyta syf, jaki tu wyprodukowała, to podziała lepiej niż leczenie. Baby to jednak durne są, faceci mają rację...😂
    • tanebo001 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:13
      Idę zrobić popcorn, podtrzymujcie ogień.
      • dan.3 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:16
        big_grin
        • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:21
          Zezwałam ją jeszcze przez fb, tylko nie wiem czy przeczyta bo pewnie wpadło do folderu inne- ale może. Napisałam, że jest podłym wiciruchem co dojada resztki po innych kobietach, starą szmatą i ma wyglad " surowej aptekarki" jak mi napisała jedna z forumek.
          • annajustyna Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:28
            🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
          • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:32
            Do lokalnej albo nawet krajowej gazety z tym musisz koniecznie musisz pojsc i tam ja obsmarowac. Podaj jeszcze jej i swoje zdjecie i popros ludzi, zeby ci powiedzieli, ze jednak to ty ladniejsza jestes i zaslugujesz na swojego wspanialego mezusia. A co, niech wie kobieta, ze z toba zadzierac nie wolno!
            Albo moze, jak za starych czasow, wyzwij ja na pojedynek. Ta, ktora wygra, bierze misiaczka w nagrode. 😂
          • anorektycznazdzira Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 07:38
            O, kierujesz się radą i opinią forum. To ładnie.
      • cauliflowerpl Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:16
        😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂
    • umi Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:19
      Sliwka, nie wiem co bylo w tamtym watku, ale zamiast wina wez sobie waleriany.

      A potem zamiast odgrywac komedie:
      1. zgraj te rozmowy przez fb (ewentualnie wez informatyka, niech to zrobi)
      2. znajdz detektywa, niech udokumentuje dzialania meza
      3. wez sie uspokoj i niczego po sobie nie pokazuj
      4. odwal sie na bostwo, lepiej sie poczujesz

      Wypij wiecej waleriany i poczekaj na dowody od detektywa. Jesli wyjdzie, ze chlop Cie na prawde zdradza, zadzwon do prawnika. Potem podejmij decyzje co dalej.

      Denerwowanie sie, placz, wyrzucanie kochance nie ma sensu. Gdybys byla chlopem, to bys dala konkurencji w pysk. Niestety, z Twoja plcia nie mozesz, bo jedyne co uzyskasz to catfight i byc moze jeszcze mandat, faceta tez to pewnie nie ruszy, bo ich takie rzeczy zadko ruszaja. Srodki nacisku masz - np. NAJPIERW zbierz dowody, a POTEM, POD ZADNYM POZOREM WCZESNIEJ, BO SIE SKUNSK ZABZPICZY - zagroz mu alimentami. A jeszcze lepiej, nie jemu, tylko nowej babie. Skoro zlapala zonatego i dzieciatego, to nie jest za szlachetna. Upewnij sie, ze Twoj luby w razie R dostanie alimenty i na dziecko i na zone. Jest szansa, ze jej sie przestanei kalkulowac odbijanie.
      I uspokoj sie, bo tylko sobie szkodzisz.
      • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:27
        Nie wysilaj się. To ktoś z ciężkimi urojeniami. Tam żadnej lochy chętnej do odbicia jej misia nie ma.
        • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:33
          Twojego misia to żadna nie zechce wiadomo, ale mojego tak. Alimenty to mu załatwię takie, ze się locha nie pozbiera. Skończą się wizyty u drogich fryzjerów czy dobre ciuchy!
          • gryzelda71 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:39
            Ale to twój facet to resztki tak napisałaś wyżej hehehe
          • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:53
            Bezdzietna laska po 40-tce, na pewno ustawiona i z dobrym zawodem, ma w odwłoku te alimenty. Ona ich płacić nie będzie, a twojego gołodoopca wystrzeli niedługo w kosmos i zmieni na lepszy model. To ty będziesz łkać w poduszkę, bo taką, jaki obraz się z tego forum pokazuje, nikt już nie zechce. Gorzej jak niedługo zapuka do ciebie policja oraz panowie w białych fartuchach, bo uroiłaś sobie zdradę i najechałaś na niewinną kobietę. big_grin
            • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:57
              A ty skąd wiesz jak ona ustawiona i co robi? a może jest sprzątaczką
              • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:27
                sliwka1 napisała:

                > A ty skąd wiesz jak ona ustawiona i co robi? a może jest sprzątaczką

                Stąd, że pisałaś o drogich fryzjerach i ciuchach. Narracja ci się pindoli. big_grin Swoją drogą, jak miś poleciał na starą sprzątaczkę o urodzie aptekarki, to nie chcę wiedzieć kim ty jesteś i jak wyglądasz. big_grin
                • piasekwarny Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:39
                  snakelilith napisała:

                  > sliwka1 napisała:
                  >
                  > > A ty skąd wiesz jak ona ustawiona i co robi? a może jest sprzątaczką
                  >
                  > Stąd, że pisałaś o drogich fryzjerach i ciuchach. Narracja ci się pindoli. big_grin
                  > Swoją drogą, jak miś poleciał na starą sprzątaczkę o urodzie aptekarki, to nie
                  > chcę wiedzieć kim ty jesteś i jak wyglądasz. big_grin

                  Nawaliła się to i niewiele pamięta.
                  >
            • umi Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:00
              Snake, nie czytalam tamtego watku, ale to w starterze jest prawdopodobna reakcja. Jesli Jej sie uroilo, to sobie popisze. Natomiast ta zlosc tutaj jak najbardziej wyglada realistycznie.
              Reakcja faceta tez, bedzie jej wciskal urojenia jesli zdradza.

              Wedlug mnie powinna sie uspokoic i zaplacic temu detektywowi (w tym stanie i tak sama nic nie zrobi). Jesli jej przyniesie dowody, to bedzie wiedziala, ze miala racje. Jesli nie, to wyda kase i sie uspokoi (a moze wycignie wnioski i wezmie eporade u lekarza).
              • karme-lowa Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:05
                umi napisała:

                > Snake, nie czytalam tamtego watku, ale to w starterze jest prawdopodobna reakcj
                > a. Jesli Jej sie uroilo, to sobie popisze. Natomiast ta zlosc tutaj jak najbard
                > ziej wyglada realistycznie.
                > Reakcja faceta tez, bedzie jej wciskal urojenia jesli zdradza......

                Naprawdę wierzycie w tę historię? Konkubina fryzjera podaje nr telefonu swojej klientki? Serio?
                • dan.3 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:10
                  Naprawdę wierzycie w tę historię? Konkubina fryzjera podaje nr telefonu swojej
                  > klientki? Serio?

                  Nie wierzymy. Imo , 3 mozliwosci:
                  1.starszy facet, ktoremu jakas kobieta dala kosza lub porzucila go stala kochanka
                  2.maz, ktorego zdradza zona
                  3.haker (podobno wystarczy 3 logowania i haker cie ma).

                  • majenkir Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:53
                    dan.3 napisała:
                    > 3.haker (podobno wystarczy 3 logowania i haker cie ma).


                    Logowania do czego?
              • tt-tka Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:47
                umi napisała:

                > Snake, nie czytalam tamtego watku,

                Widac smile
                poczytaj inne jej czy jego watki, ktore sa na emamie. Ledwo przed miesiacem mial/a chrzesnice +40 (chrzczona w dziecinstwie, co zaznaczono), a teraz jest mlodsza od bedacej przed 50-tka pani. I inne kwiatki, ktorych juz nie bede wyszukiwac, bo sliwka napawa mnie wstretem jak rzadko kto.
            • swiezynka77 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:09
              jaka bezdzietna skoro ma wnuka? a może coś pomieszałam i to wnuk fryzjera lub jego konkubiny? tak to jest przegapić choć jeden odcinek...
          • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:38
            A od jak dawna on na ta kobiete kase wydaje, zeby ona miala sie wysokoscia alimentow przejac?
    • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:29
      Nie wiem kim jesteś, ale masz na pewnoo ciężki problem i nie piszę tu o urojonej przez ciebie kochance męża.
    • tt-tka Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:35
      kosz, kosz, kosz - to jedyne, do czego swirus pn sliwka1 sie kwalifikuje
    • astrologia333 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:36
      Witam.

      Czytałam kilka dni ten inspirujący wątek. Zainteresował mnie, bo coś podobnego przydarzyło się w mojej rodzinie. Jednak w życiu nie pomyślałam, że finał okaże się tak zaskakujący. Nawet moje karty tarota mi tego nie podpowiedziały.
      Dostałam zdjecie na pocztę onetu, prosto z fb. Otwieram i szok. To moja babcia. Fotografia cyknięta prosto od najlepszego w mieście fryzjera. Świeży loczek po trwałej ondulacji.
      Właśnie wyjechała na majówkę, zabrała zapasową protezę - wiadomo, że w trakcie ssania będzie zdejmować, więc może się zagubić. Taka była podekscytowana - mówiła, że musi pomóc jakiemuś chłopu w gimnastyce artystycznej bo żona jego to mogłaby grać co najwyżej szaloną Krysię w Klanie.
      No babcia go tam postawi do pionu, zawsze była zdecydowana. A, i uważaj bo nosi pod sukienką wiatrówkę. Za dużo grochu je.

      Pozdrawiam. ❤️
      • bazia8 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:04
        Cudowne
      • aandzia43 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 23:15
        big_grin
      • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:40
        Haha, super!
        Ja sie zastanawialam, czy to Gruba z Ksiagowosci przypadkiem znowu znienacka nie zaatakowala 😂
        • tt-tka Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:45
          kebabbathehutt napisał:

          >
          > Ja sie zastanawialam, czy to Gruba z Ksiagowosci przypadkiem znowu znienacka ni
          > e zaatakowala 😂
          >

          A wiesz, ze tez o Grubej pomyslalam ? smile
          Ale Gruba nie wdawalaby sie w zadne rozmowki z agresywna swiruska, tylko z wdziekiem zarzucilaby sobie meza na ramie tongue_out
          • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:52
            Haha, prawde piszesz.
    • 3-mamuska Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:41
      No i głupia jesteś.
      Trzeba było po cichu dowody zbierać i wtedy by cię mąż na leczenie nie wysłał.
      I teraz już będą się pilnować.
      • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:43
        Teraz to ja to rozwalę w drobny mak. Jego wywalę, dziecka też więcej nie zobaczy!
        • dan.3 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:46
          A masz dowody? Nie masz. Rownie dobrze mogli flirtowac. A od flirtu do seksu hoho dluga droga.
          • sliwka1 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 20:56
            A gdzie niby znikał w piątek wieczorem i wczoraj wieczorem aż do dzisiejszego popołudnia? Siedział u niej, a mnie wciskał że niby u kumpla, albo na rybach.
            • dan.3 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:00
              Nie nakrecaj sie tak. W dalszym ciagu to tylko domysly a nie dowody.
            • karme-lowa Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:02
              Śliwka, jesteś bardzo agresywna i napastliwa. Nic dziwnego, że szuka kogoś mniej nerwowego.
              Po twoich wątkach w ogóle mu się nie dziwię.
              • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 00:59
                karme-lowa napisała:

                > Śliwka, jesteś bardzo agresywna i napastliwa. Nic dziwnego, że szuka kogoś mnie
                > j nerwowego.
                > Po twoich wątkach w ogóle mu się nie dziwię.

                Karmelową, no weź 🤣 Dobra wiemy jak jest w tym wątku. Ale sorry, tak życiowo to jaka ma być kobieta, która właśnie się dowiedziała, że mąż ją zdradza. Spokojna i zrównoważona? Nie no, rozbawiłaś mnie 😀
                • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 01:25
                  hrabina_niczyja napisała:
                  Ale sorry, tak życiowo t
                  > o jaka ma być kobieta, która właśnie się dowiedziała, że mąż ją zdradza. Spokoj
                  > na i zrównoważona? Nie no, rozbawiłaś mnie 😀

                  A niech zrobi misiowi awanturę, albo porysuje mu karoserię w samochodzie, jak musi gdzieś z tymi emocjami. Co najwyżej zrobi z siebie buraka tylko przed mężem. Ale nagabywać obcą babę i zwyzwać ją od takich owakich BEZ cienia dowodu na ten romans, to jest chore i żałosne. I głupie, bo ja misio stuka jednak inną, a ta od fryzjera ma podobny temperament do śliwki, to skończy się pozwaniem o oszczerstwo.
                  • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 01:53
                    A to akurat to tak, misiowi nasrać jak chce sam na sam to i owszem. Ale do kochanki to trzeba jednak z fasonem! Ja do swojej pojechałam o 7 rano rycząc pod oknem wyłaź ty kłamliwy skurwy... u . Żeby nie było żem cham i prostak i się bez uprzedzenia pcham ludziom na chatę to wcześniej kulturalnie zakomunikowalam swój przyjazd klaksonem. Jak wylazł przeprosiłam robotników co blok ocieplali za zakłócenie pracy i spokoju i odjechałam. Pożegnali mnie słodkim a to ch... złamany, popatrz Zdzisiek, wylazł 😀 Może dlatego mnie takie narwane baby w takich sytuacjach nie dziwią, bo jak siebie sobie przypomnę. Ale tutaj fakt, działać, ale na początku myśleć i nie błagać kochanicy o zwrot misia, a tak wyszło.
                    • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 02:08
                      hrabina_niczyja napisała:

                      > Może dlatego mnie takie narwane baby w takich s
                      > ytuacjach nie dziwią, bo jak siebie sobie przypomnę. Ale tutaj fakt, działać, a
                      > le na początku myśleć i nie błagać kochanicy o zwrot misia, a tak wyszło.


                      Nie czuję bluesa. Dla mnie żaden facet nie jest warty takich poniżających akcji.
                      • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 02:20
                        Wiesz, nie każdy znajduje się w takiej sytuacji będąc drętwym kołkiem pod 60tke, któremu emocje niebezpiecznie podnoszą ciśnienie. Różnie kobiety reagują w takich sytuacjach, a i rozwieść się jeszcze trzeba. Natomiast z jednym się zgadzam, nie lata się z wyzwiskami za obcą babą, bo ukradła misia i nie prosi o zwrot. To i tylko to jest poniżające. Natomiast misiowi? Z mojej perspektywy hulaj dusza piekła nie ma. Rozgrzeszę każdą, byle się nie szmaciła błagając wróć do mnie.
                        • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:22
                          hrabina_niczyja napisała:

                          > Wiesz, nie każdy znajduje się w takiej sytuacji będąc drętwym kołkiem pod 60tke
                          > , któremu emocje niebezpiecznie podnoszą ciśnienie.

                          Hmm, przy moim niskim ciśnieniu może by się przydało. Niestety nie mam skłonności do histerii i jadę na tym całe życie dobrze. Trzeźwy umysł pomaga rozpoznawać doopków zanim pakujemy się z nimi w bliższe interakcje, dlatego nigdy nie musiałam wyzywać partnerów od ku..wiarzy. A ty powoli więdniesz, wybór kandydatów staje się coraz gorszy, a szczęścia w miłości jak nie było, tak nie ma i jedyne co potrafisz, to wyzwać kogoś od "drętwych kołków pod 60tkę" . Tylko to ja mam udany związek od ponad 25 lat, a nie ty. Więc jakby tak pomyśleć, to kobiety powinny do twojego spojrzenia na sprawę podchodzić bardzo ostrożnie, nie daje one bowiem zbyt dużej szansy na sukces.
                          • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 23:43
                            Hmm, w takim razie musisz mieć bardzo nudne życie. Nie dziwię się już twoim wypowiedziom na forum. Toż to można nie tyle zwiędnąć co już uschnąć i bynajmniej nie z menopauzy. A o mnie się nie martw, jędrności mi jeszcze nie brakuje.
                            • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 00:36
                              hrabina_niczyja napisała:

                              > Hmm, w takim razie musisz mieć bardzo nudne życie. Nie dziwię się już twoim wyp
                              > owiedziom na forum. Toż to można nie tyle zwiędnąć co już uschnąć i bynajmniej
                              > nie z menopauzy. A o mnie się nie martw, jędrności mi jeszcze nie brakuje.

                              Proponuję ci dokładnie to samo, tym bardziej, że ustalono już tu chyba, że nie jędrność tyłka, nie uroda, nie intelekt i nie wiek decydują, która z nas i kiedy zostanie oszukana oraz porzucona. Mnie się to nie zdarzyło, więc może mam przez to nudne życie, ale ty za to nie masz żadnego. Szarpanie się bowiem pomiędzy niepasującymi faceta, a wylewaniem negatywnych emocji, to nie jest ani życie, ani tym bardziej atrakcja, której ktokolwiek mógłby ci zazdrościć, kobieto na krótko przed menopauzą.
                      • 3-mamuska Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 00:52
                        snakelilith napisała:

                        > hrabina_niczyja napisała:
                        >
                        > > Może dlatego mnie takie narwane baby w takich s
                        > > ytuacjach nie dziwią, bo jak siebie sobie przypomnę. Ale tutaj fakt, dzia
                        > łać, a
                        > > le na początku myśleć i nie błagać kochanicy o zwrot misia, a tak wyszło.
                        >
                        >
                        >
                        > Nie czuję bluesa. Dla mnie żaden facet nie jest warty takich poniżających akcji
                        > .
                        >

                        Poniżające to jest bycie kochanka.
                        Na kopanie im do dupy jest sprawiedliwością
                        • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 01:00
                          3-mamuska napisała:


                          > Poniżające to jest bycie kochanka.
                          > Na kopanie im do dupy jest sprawiedliwością

                          Nakopać do dupy, to możesz co najwyżej swojemu misiowi, strażniczko patriarchatu. To on ci wierność przysięgał, nie obca baba.
                          • 3-mamuska Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 01:11
                            snakelilith napisała:

                            > 3-mamuska napisała:
                            >
                            >
                            > > Poniżające to jest bycie kochanka.
                            > > Na kopanie im do dupy jest sprawiedliwością
                            >
                            > Nakopać do dupy, to możesz co najwyżej swojemu misiowi, strażniczko patriarchat
                            > u. To on ci wierność przysięgał, nie obca baba.
                            >
                            >

                            🤣🤣🤣🤣🤣🤣 a ta kochanka to taka niewinna. Jak stoisz na czatach a ktoś kradnie to idziesz siedzieć za współudział.
                            Jak nie udzielisz pomocy na ulicy możesz dostać po dupie za nieudzielnie pomocy.
                            Ta pani bierze udział w spisku i dostaje takie same baty.

                            W sumie biorąc pod uwagę solidarność jajników oczekuje „nie rób drugiemu co tobie nie miłe”.
                            Ciekawe czy tak kochanka chciałby być zdradzana.
                            • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 01:34

                              > 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 a ta kochanka to taka niewinna. Jak stoisz na czatach a ktoś kradn
                              > ie to idziesz siedzieć za współudział.

                              A kogo obchodzi co robi kochanka? I nie porównuj kradzieży z pozamałżeńską relacją, bo to drugie nie jest przestępstwem. Ta kobieta nie ma też wobec ciebie żadnych zobowiązań i skoro twój własny mąż nie szanuje reguł twojego małżeństwa, to nie musi tego robić tym bardziej ona. Ona ma być bardziej cnotliwa od niego i pilnować, by się nie puścił? big_grin A to, jak ty takie kobiety oceniasz, jest też bez znaczenia. Nikt cię do bycia kochanką przecież nie namawia.
                              • 3-mamuska Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 01:41
                                snakelilith napisała:

                                >
                                > > 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 a ta kochanka to taka niewinna. Jak stoisz na czatach a ktoś
                                > kradn
                                > > ie to idziesz siedzieć za współudział.
                                >
                                > A kogo obchodzi co robi kochanka? I nie porównuj kradzieży z pozamałżeńską rela
                                > cją, bo to drugie nie jest przestępstwem. Ta kobieta nie ma też wobec ciebie ża
                                > dnych zobowiązań i skoro twój własny mąż nie szanuje reguł twojego małżeństwa,
                                > to nie musi tego robić tym bardziej ona. Ona ma być bardziej cnotliwa od niego
                                > i pilnować, by się nie puścił? big_grin A to, jak ty takie kobiety oceniasz, jest te
                                > ż bez znaczenia. Nikt cię do bycia kochanką przecież nie namawia.
                                >
                                >


                                Zupełnie nie rozumiesz ,nie szkodzi bywa ze ciężko myślisz.

                                Mnie mam nauczyła nie czynić drugiemu co tobie nie miłe. Nie przykładać reki do czyjegoś nieszczęścia .Nie ważne czy jestem żona czy ja przysięgałam ale nie przyczynie się do cierpienia innej kobity i jej dzieci.
                                Trzeba mieć trochę godności i nie pchać się w związek na 3-go ilu rozkładać nogi przed żonatym misiem.

                                Sprawa misia to odrębny temat. Ja piesze z perspektywy kobiety ,która może być kochanka niezdradzającym mężem.

                                I nigdzie nie napisałam ze misiu jest niewinny i ona ma go piłować.
                                Ma nie przykładać ręki do nieszczęścia i nie być idiotka dając się wciągnąć w taki układ.
                                • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 02:08
                                  3-mamuska napisała:


                                  > Zupełnie nie rozumiesz ,nie szkodzi bywa ze ciężko myślisz.
                                  >
                                  > Mnie mam nauczyła nie czynić drugiemu co tobie nie miłe.

                                  Mało mnie obchodzi, czego cię mama uczyła. Gdyby nauczyła cię robić smaczniejsze kotlety, to może mężuś dwa razy by się zastanowił, a tak, to wiele do stracenia pewno już nie miał. Dlatego musisz swoje maleńkie ego podkręcać deprecjonowaniem kobiety, którą podobno gardzisz. Jak na gardzenie, to strasznie dużo się jej osobą zajmujesz. big_grin Mnie by ona po prostu nie obchodziła. Ale zupełnie nie rozumiesz, zwykle w ogóle nie myślisz, tylko klepiesz bez przerwy te same bzdety.
                    • mysiulek08 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 04:55
                      dobre!

                      ja pannice wzielam za chabety i z biura wyprowadzilam (chuchro mietrpiec w kapeluszu), sie troszeczke biedaczka szpilkami potknela o prog przy wyjsciu ale grzecznie do auta wsiadla i pojechala, dwa tygodnie pozniej pomachalam exiowi na lotnisku, jesuuuu ale to bylo fajne uczucie smile
                      • m_incubo Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:31
                        Chryste, przestaję się dziwić, że te misie od was spi&%&$dalają do kochanek, jesteś zwyczajnie niezrównoważona.
                    • umi Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 10:22
                      big_grin big_grin big_grin
                      Poplakalam sie ze smiechu.
                    • annajustyna Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 10:32
                      Ja na "moją" kiedyś w metrze wpadłam. Nie zauważyłabym może, ale panna (a wtedy jeszcze mężatką) na mój widok prawie zawału dostała.... No to spojrzałam w jej stronę, co to za pokraka 😂😂😂
                      • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:31
                        annajustyna napisała:

                        > No to spojrzałam w jej stronę, co to za pokraka 😂😂😂

                        Bosz, jakie to infantylne. Tak, tak, wiemy, że nowa laska twojego eksa jest od ciebie brzydsza i pewnie głupsza, i we wszystkim gorsza. A mąż rzucając cię dla niej powiedział ci, że jesteś najpiękniejsza i najwspanialsza, on zawsze będzie miał dla ciebie specjalne miejsce w swoim sercu, a tylko nie jest ciebie warty. big_grin Też takie bzdety posuwałam kiedyś nudnemu facetowi, poczciwinie, od którego chciałam się uwolnić. big_grin
                        • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 13:22
                          Głupsza to na bank, bo mądra i inteligentna kobieta, nie będzie się spotykała z żonatym i dzieciatym.
                          Laski tez są zdradzane z tymi brzydszymi, bo te wylaszczone nie dają sobą rządzić i są świadome swojej wartości. Szara myszka zrobi wszystko, żeby przypodobać się swojemu księciowi.
                          • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 14:47
                            nessy napisała:

                            > Głupsza to na bank, bo mądra i inteligentna kobieta, nie będzie się spotykała z
                            > żonatym i dzieciatym.

                            Tylko w twoim grajdołku. Żonaty miś jest doskonałym kandydatem na kochanka, bo nie trzeba go cały czas znosić, a brudne skarpetki bierze do domu. Z tego samego powodu zresztą wielu panów preferuje jako kochanki mężatki. Takie są bardziej dyskretne. A to, z jaką pogardą traktujecie kobiety, dla których wasi partnerzy was porzucili, świadczy tylko o nieprzepracowanej traumie i maleńkim ego. Te kobiety były bowiem lepsze od was, lepsze dla waszych mężów, inaczej nie ryzykowaliby małżeństwa. Ale wiem, wiem, taki facet to doopek, tylko szkoda, że takiego sobie wybrałyście. big_grin
                            • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:02
                              Nie tylko w moim.
                              Pochodzę z dużego miasta i niejedno już widziałam.
                              Choćby była piękna, jak lalka, to zdradzi.
                              • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:23
                                nessy napisała:

                                > Choćby była piękna, jak lalka, to zdradzi.

                                He? No ludzie zdradzają i kochanki nie zawsze są ładniejsze od żon, bo uroda nie jest gwarancją na nic. Piękne lale potrafią być głupie, nudne jak falki z olejem, a w łóżku ciężkimi kłodami. Dlatego ktoś pisząc o kochance męża "pokraka" jest infantylny. To po pierwsze. A pod drugie, polemizowałam z twoim, że kochanka musi być głupsza od żony, bo zadaje się z żonatym. To też jest śmieszne, bo nie ma żadnego połączenia pomiędzy inteligencją i moralnością. A kobieta, dla której żona zostaje porzucona, jest najwyraźniej lepsza dla męża i negatywna ocena jej atrakcyjności przez żonę, lata mu (mężowi) pewno serdecznie koło tyłka. big_grin
                                • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:13
                                  Każda kobieta powinna się szanować. Jeśli bierze się za żonatego i do tego z dziećmi, nie jest nic warta .
                                  Porzucona kobieta, jeśli jest mądra, to nawet powinna się cieszyć z takiego obrotu sprawy. Ona będzie miała święty spokój a z jej byłym niech kochanica się męczy wink

                                  • annajustyna Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:14
                                    Hehe
                                  • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 22:09
                                    nessy napisała:

                                    > Każda kobieta powinna się szanować. Jeśli bierze się za żonatego i do tego z dz
                                    > iećmi, nie jest nic warta .
                                    > Porzucona kobieta, jeśli jest mądra, to nawet powinna się cieszyć z takiego ob
                                    > rotu sprawy. Ona będzie miała święty spokój a z jej byłym niech kochanica się m
                                    > ęczy wink
                                    >


                                    Powinnaś to ty ograniczyć swoje moralizatorskie zapędy, bo kobiety biorące sobie żonatych na kochanków mają twoje zasady głęboko w doopie. I powątpiewam, że porzucona ma święty spokój. Te wszystkie histeryczne akcje i wyjątkowo podniecony ton wypowiedzi, świadczą raczej o czymś przeciwnym. big_grin
                                    • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 13:00
                                      a co ty się tak snake bulwersujesz? jesteś jedną z tych, co poleciały na żonatego? do takich wniosków można dojść, gdy się ciebie czyta.
                                      • szalona-matematyczka Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 13:12
                                        Ona wyszla za niemieckiego emeryta,.ktorego nikt nie chcial.
                                      • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 13:27
                                        nessy napisała:

                                        > a co ty się tak snake bulwersujesz? jesteś jedną z tych, co poleciały na żonate
                                        > go? do takich wniosków można dojść, gdy się ciebie czyta.

                                        Ty chyba nie znasz definicji pojęcia bulwersacja. Jak na razie bowiem, to ty z fąfelkami skaczecie i machacie rączkami jak oszalałe. Tak jakbyście tupaniem swoich małych nóżek sprawiły, że znikną zdradzający faceci i kochanki strzelą sobie same w łeb. Dla mnie to tylko interesujące zjawisko niezrównoważenia psychicznego i jak ktoś zauważył już w tym wątku, wcale się nie dziwę facetom, że od takich kobiet uciekają.
                            • aandzia43 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 19:29
                              A to, z jaką pogardą traktujecie kobiety, dla których wasi partner
                              > zy was porzucili, świadczy tylko o nieprzepracowanej traumie i maleńkim ego. Te
                              > kobiety były bowiem lepsze od was, lepsze dla waszych mężów, inaczej nie ryzyk
                              > owaliby małżeństwa.

                              Weśśśś, proszę cię, przestań wypisywać takie smęty i wbijać kobiety w poczucie winy - TE kobiety mogą być najprzeróżniejsze pod słońcem (lepsze/gorsze/takie same) ale ich główna zaleta jest jedna: SĄ NOWE! Potrzeba płodozmianu a nie wybieranie lepszej przyświeca przeważającej części samców zmieniających partnerki. Druga, też liczna, grupa to faceci zmieniający na gorszą ale skłonną pielęgnować ich wady. Trzecia, mikroskopijna, zmieniająca na lepszą to ci co dokonali skoku rozwojowego a stara żona nie nadążyła (np. wytrzeźwieli a stara nie chciała wytrzeźwieć albo wyleczyli współuzależnienie a stara nie wytrzeźwiała, że tak pojadę ekstremami)
                              • szalona-matematyczka Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 19:45
                                100/100. Szczegolnie podkreslam aspekt nowosci: nowe dla faceta zawsze lepsze.😁
                • karme-lowa Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:00
                  hrabina_niczyja napisała:
                  >
                  > Karmelową, no weź 🤣 Dobra wiemy jak jest w tym wątku. Ale sorry, tak życiowo t
                  > o jaka ma być kobieta, która właśnie się dowiedziała, że mąż ją zdradza. Spokoj
                  > na i zrównoważona? Nie no, rozbawiłaś mnie 😀
                  Po pierwsze, nie wierzę w tą historię, a po drugie taką sytuację miała siostra. Robiła mega dzikie awantury. Mąż tylko popukał się w głowę i tym bardziej kazał jej spadać. Bo woli być sam, bez kochanki, niż być z żoną wariatką.
            • umi Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:10
              Dla sadu dowody, nie dla siebie. Sadowi to nie wystarczy.

              A wylewanie zlosci i zalu nic Ci nie da. Myslisz, ze jak sie powkurzasz, pogrozisz albo poplaczesz, to maz sie opamieta? Nie opamieta i nie wzruszy, faceci sie nei wzruszaj kiedy chodzi o nowy tylek. Dobra wiadomosc dla Ciebie - byl gnidowaty juz wczesniej, tylko nie mial powodu tego okazywac. WIc wcale nie tracisz ksiecia, to byla przemalowana zaba. Zla wiadomosc - teraz zaba ma powod byc zaba, a Ty juz nie jestes czynnikiem go powstrzymujacym.

              Serio, wez sie ogarnij i zrob spoleczenstwu przysluge robiac mu z d. jesien sredniowecza. Ale nie placzami czy grozbami, bo za chwile sama bedziesz miec klopoty. Bardziej sie na nich zemscisz z usmiechem na ustach czekajac az pan z nienacka dostanie pozew o rozwod ze swoje winy. Zabezpiecz dziecko i siebie, wylacz emocje. Odreagujesz, jak dostaniesz rozwod i pieniadze. Potem mozesz go nienawidzic albo mu wybaczac, bez roznicy. Ale najpierw sie zabezpiecz.
            • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:14
              Na policje meza zglosic. Po kochankach sie wloczy zamiast w chalupie siedziec jak rzad przykazal.
        • 3-mamuska Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:05
          sliwka1 napisała:

          > Teraz to ja to rozwalę w drobny mak. Jego wywalę, dziecka też więcej nie zobacz
          > y!

          To twoje pobożne życzenie bo dziecko tez jego.
          To nie twoja własność.
          Przejdą nerwy przejdzie winko i wyjdziesz na wariatkę. W sądzie cię mąż zmiecie i zapomnij o jego winnej.

          Zrobiłaś najgłupsza rzecz pod słońcem.
          Teraz wszystkie dowody znikną.
          Jednanie logowanie jego telefonu może potwierdzić gdzie był, ale czy się do tego dokopiesz?
        • 45rtg Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:08
          sliwka1 napisała:

          > Teraz to ja to rozwalę w drobny mak. Jego wywalę, dziecka też więcej nie zobacz
          > y!

          A może to nie Twoje dziecko, skoro on dupczy na boku?
        • basiastel Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 14:40
          A dziecko co winne, że chcesz je w wasze przepychanki wciągać?
        • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:01
          Jasne, ukaraj dziecko, a czemu nie? Moze tez reke do zdrady, nie-zdrady przylozylo. 🤦🏻‍♀️
    • pitupitt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:01
      No i po wuj?
    • 45rtg Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:06
      sliwka1 napisała:

      > zdobyałam poprzez FB telefon do kochanki mojego męża i zadzwoniłam. Najpierw w
      > ypiłam trochę wina no i się zebrałam w sobie i zadzwoniłam. No i wiecie co mi t
      > a zakłamana locha powiedziała: Że ona nie zna mojego męża, spotkała go przelot
      > nie to jakaś pomyłka i mam jej dać spokój!! Widziałyście co za bezczelna tupeci

      Jakbym przeleciał czyjegoś męża, to też bym jego żonie powiedział, że nigdy w życiu. Nie widzę w tym nic oburzającego, ani dziwnego.
    • pitupitt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:13
      Znasz pojęcie samozaorania? Bo właśnie to poczyniłaś...😂😂😂
    • anika772 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:28
      Ty jesteś nienormalna.
      • piasekwarny Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:40
        anika772 napisała:

        > Ty jesteś nienormalna.

        Raczej zdesperowana i autentyczna.
      • alpepe Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 21:52
        nie ona jedyna na tym forum, więc tu bym nie szafowała opinią.
        • anika772 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:58
          Tak zdesperowana, że aż jej odwaliło.
          Baba rozsyła zdjęcia, a niektóre tu ochoczą podsuwają adresy, żeby "kochankę" oglądać i komentować.
          Co to ma być w ogóle.
    • taki-sobie-nick Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:27
      wypiłam trochę wina

      Nie działaj i nie pisz pod wpływem alkoholu.
    • agrypina6 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:40
      Po co atakujesz obca babę? A tak, misia, który Ci mówi że jesteś gruba, kochasz. Przeproś misia i dalej będziesz szczęśliwa mężatką. No może nie szczęśliwa, ale mężatką.
    • ylgu Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 03.05.20, 22:42
      Zadzwoniłaś do niej nie majac żadnego dowodu?
    • turbinkamalinka Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 00:28
      Ja się nie dziwię, że on od ciebie zwiewa, albo ma zamiar. Dla mnie twoje zachowanie jest chore.Wypytywanie kogo się da obcą kobietę, rozsyłanie jej zdjęć jest chore.
      Kompleksy się leczy.
      • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 09:41
        A wiesz co robią faceci, którzy rozstaje się z żoną i nie tylko?
        Suchej nitki na kobiecie nie zostawia i każdą z nich, to Kurwa czy dziwka, która na kasę leci /leciała.
        Myślisz, że on mówi o niej dobrze do tej babki?
        Jestem za tym, żeby takie sprawy załatwiać jednak na zimno. Szarpanina nic tu nie da. Szkoda energii na barachlo.
        • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:08
          A co ma jedno do drugiego? To, ze ktos zachowuje sie niewłaściwie, nie oznacza, ze 'o, spoko, bo ta osoba cos takiego zrobila, to ja tez moge". To jest najzwyklejsza wymowka do zachowywania sie nie w porzadku. To tak, jakby ktos skonczyl w sadzie za popelnienie - tu wstaw jakiekolwiek przestepstwo - bronil sie mowiac: 'Alez wysoki sadzie, przeciez inni tez to zrobili'. Naprawde nie tedy droga.
          • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:17
            Ja tylko piszę, jak zachowują się panowie, gdy ich związki z jakichś powodów się kończą. W każdym bądź razie źle się wypowiadają o kobiecie, z która byli. Czy to o żonie, czy partnerce.
            • kebabbathehutt Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 22:38
              Wiem o czym napisalas smile jednak w kontekscie odpowiedzi do Turbinki zabrzmialo to tak, jakbys bronila Sliwki zachowania, bo 'faceci zle robia'.
              Chcialabym tez zauwazyc, 1) ze nie ma co generalizowac, 2) takie zachowanie nie zalezy od plci, a zwyczajnie od charakteru danej osoby.
            • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 23:46
              Nie generalizuj, nie wszyscy, a ci co się wypowiadają to zwykle patałachy są, a nie panowie.
    • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 00:45
      Też bym tak odpowiedziała. Pamiętaj, że mąż do majtek też ma prawo!
      A swoją drogą od jutra jestem na diecie, więc zrobiłam sobie dziś dietetycznego kurczaka, a rano będę jadła awokado zapiekane z jajkiem i jestem ciekawa jak smakuje. Mój samoopalacz jest rewelacyjny i jestem jak czekoladka czym się jaram. A tak przy okazji to Gacio się odezwał, co bardzo mnie zdziwiło. Idę wyjąć pranie 😉
      • agrypina6 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 09:29
        Jak się odezwał to może jest Ci przeznaczony? Może to ten jedyny 😝
      • annajustyna Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:09
        I co? Odpowiedziałaś mu?
      • anomalia_pogodowa81 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:33
        hrabina_niczyja napisała:

        > . A tak przy okazji to Gacio się odezwał, co bardzo mnie zdziwiło.

        I co? I co? Swoją drogą - w kwarantannie facetom na mózg pada, do mnie też odezwało się kilku moich byłych w celach erotycznych <facepalm>
        • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 23:49
          I nic. Odpowiedziałam, bo czemu nie. Swoją drogą myślałam, że ten będzie akurat tym pierwszym i jedynym byłym, który zamilknie na wieki. Predyspozycje do tego miał. No, ale cóż, widocznie ogony są mi przeznaczone 🤣
          • anorektycznazdzira Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 07:46
            Faceci tak mają.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 10:38
      No jakbym była kochanką to telefon od żony dalby mi do myślenia w kwestii dyskrecji mojego oblubieńca.
      Faceta się wydaje, że tak wszystko cichaczem załatwiają.
      Nie wiem czy bym dzwoniła po kochankach, po winie moze i tak.
      Ogólnie to dlaczego pani kochanka ma czuć się dobrze i należy jej nie niepokoić?
      Tutaj niewierny misio też zgarnie, dlaczego chcecie oszczędzić tę drugą kobietę?
      Pytam się z ciekawości.
      Bo poniżej waszej godności? Telefon? Co innego spalić samochód czy nawiedzać a co innego krótka rozmowa dyscyplinująca.
      Jakby do mnie zadzwoniła inna kobieta będąca żoną "misia" to by mi się "ciepło" zrobiło w złym znaczeniu, i ciśnienie podniesione na tygodnie.
      No chyba że pani kochance zależy na odbiciu misiaczka, wówczas to nawet może być zadowolona.
      • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 11:03
        Też mnie to dziwi tym bardziej, że te baby doskonale wiedzą w co się ładują, a moje były w dodatku wyjątkowo beszczelne. Natomiast jest różnica między wyzywaniem obcej kobiety, bo ma się jedynie podejrzenia, a rozmowieniem się z kochanką na zimno, jednocześnie nie błagając o zwrot misia. Ja moje odwiedziłam kiedy poszły ploty, że któraś jest w ciąży. Ponieważ ani jedna ani druga przez telefon nie chciała się przyznać, odwiedziłam obie w pracy. Najlepsze jaja były kiedy pierwsza zeznawała jak skowronek na moją korzyść i kiedy obie w sądziesię dowiedziały, że oprócz nich nie była jedynie żona, a jeszcze kochanka. Tak, dymał je na zakładkę.
        • z_lasu Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:57
          Przepraszam, że pytam, ale... czemu dopiero w sądzie? Wydawałoby się, że w tej sytuacji było w Twoim interesie poinformować je o tym wcześniej. Ale może się nie znam, nie zaznałam jeszcze w życiu takich przyjemności.
          • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 23:56
            Wiesz co mi to było dokładnie obojętne z kim on zdradza te kochanki i czy one wiedzą. Dwa, że ja mało gadałam, z nim wcale, z nimi nie miałam o czym. Siedziałam cichutko i grzebałam w czym się da przygotowując się na rozwód z fajerwerkami nie zdradzając co i skąd wiem. Za to jaka satysfakcja potem jak się kochanka dowiaduje, że kochankę też można zdradzić 😀 Ta pierwsza to tam jeszcze, ale druga już w ciąży była zaawansowanej i taki strzał, jak to mnie zdradzałeś 😀 A o tak to, chce Pani dowodów? I trzask papierami przed sądem 😀
            • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 00:09
              W sumie to mi teraz się to wszystko totalnie nieprawdopodobne wydaje 🤣 Jak myślę to sama do siebie się śmieje, że to było jak w jakiejś komedii. Zdradzona żona, zdradzane kochanki. Ta ciężarna to nawet kiedyś do mnie dzwoniła i smsy, a nawet list wysłała z prośbą, żebyśmy się już w końcu rozwiedli. Dziwne też to nie było, bo ile można, ale kolejną rozprawe z premedytacją przełożyłam 😛 Dodać do tego wyskoki eksa w sądzie, że on mnie nadal kocha o co robiłam mu awanturę po wyjściu z sali, żeby mnie kochać przestał, oczywiście w obecności jego nowej baby i dziecka. A jeszcze jakże ckliwe nasze zapoznanie na korytarzu sądowym, żony i kochanki. Tak do mnie leciała się witać i przedstawiać, że aż się na schodach wypier...a. Także suma sumarum to ja tym dzidom na koniec solidnie dopieprzyłam. Dzięki za ten wątek 😀
      • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 11:21
        W takim wypadku to tylko paczkę zrobić z jego brudnymi gaciami czy skarpetami i wysłać następczyni.
        Zachciało się jej przyjemności z żonatym, to niech teraz bierze na klatę obowiązki wink
        Nie wyzywałabym, nie robiła scen, tylko zbierała dowody niewierności.
        Nawet bym się słowem nie zdradziła, że coś wiem i robiła wszystko, żeby faceta udupić a next, to ja bym współczuła i to bardzo.
        • alpepe Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:29
          Że tak spytam, to jest obowiązek prania gaci mężowi?
          • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:46
            To nie o pranie chodzi, a o zmianę stosunku przynależności majątkowej. Dla wielu kobiet mąż to bowiem taki tylko element wyposażenia gospodarstwa domowego, trochę bardziej ruchliwy mebel, albo część garderoby, jak gacie. Jak mąż przestaje funkcjonować, to podaje się męża z gaciami dalej. big_grin
          • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 13:24
            Nie tylko prania, ale i gotowania.
            Chyba mi nie powiesz, że ja się ma drugą połowę w domu, to nie pierze się jej rzeczy w pralce, nie gotuje jej obiadów itd...
            • malia Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:53
              Powinnaś się więc martwić, bo kto ci ugotuje i upierze jak małżonek do kochanki się oddali?
              Jezu, jaka przekupa big_grin
              • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:07
                Z dwojga to chłop na ogół oczekuje obsługi.
                Kobiety często są traktowane przez facetów, jak roboty wieloczynnosciowe.
                Ja nie muszę mieć gorącego obiadu. Mogę żreć kanapki.
                • alpepe Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:22
                  No i co z tego, że oczekuje? Nadal to nie jest obowiązek.
      • snakelilith Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:39
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):


        > Jakby do mnie zadzwoniła inna kobieta będąca żoną "misia" to by mi się "ciepło"
        > zrobiło w złym znaczeniu, i ciśnienie podniesione na tygodnie.

        No ale to musimy się zdecydować, czy kochanka jest locha i zimna sucz, której wszystko jedno, że wchodzi buciorami w cude "szczeście", czy jednak nie jest. Bo jeżeli jest, to ma tylko bekę z takiego telefonu. Jej bowiem nic nie grozi. Mężowi zresztą też, bo prawdopodobnie nawet dowodów na zdradę żadnych nie ma i facio może iść w zaparte.
      • ylisse Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 01:49
        jakby do mnie zadzwonila zona mojego aktualnego adoratora, to przestalabym sie smiac chyba na drugi dzien.
        pozniej poinformowala adoratora o tym fakcie i chyba z nim jednak zerwala.
        Albowiem niezwykle boje sie wariatow... A maz wariatki, tez najzdrowszy najpewniej nie jest.
    • kadfael Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 10:42
      Tia... w wątku sprzed miesiąca forumka miała chrześniaczkę, która ma ponad 40 lat... A teraz jest trochę starsza czy młodsza (nie chce mi się szukać) od kobiety po 40.
      I ma 8-letniego syna.
      A Wy to łykacie jak pelikany. No chyba, że z koronanudów wink.
    • anahera Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 11:12
      Nie ma chyba wiele bardziej zenujacych rzeczy na swiecie niz zona dzwoniaca z pretensja do kochanki 😳
      • annajustyna Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 11:14
        A kiedyś w dobrym Tobie było obić ją parasolką 😂😂😂
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 11:16
        Dla kochanki i męża na pewno 🤣😎
        • homohominilupus Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:55
          Moja była teściowa odgrażała się, że pójdzie do tej koorvy do biura i za kudły ją wytarmosi wink
      • z_lasu Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:54
        Jest! Kochanka dzwoniąca do żony, żeby ją wyzwać od k*rew. Autentyk. Żona skomentowała to w ten sposób, że może nawet byłaby w stanie zrozumieć, że mąż sobie znalazł kochankę, może nawet byłaby w stanie wybaczyć... Ale TAKĄ???
        • annajustyna Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 12:59
          Brawo dla żony za żelazne nerwy!
        • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 13:26
          haha, polać jej!
          tylko współczuć obojgu, że ona wzięła sobie byle kur... a jemu, że połasił się na takie coś .
          ja bym na jej miejscu, miała ogromną satysfakcję z tego powodu wink
          • kk345 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 19:23
            Nie wiem, kto to był, ale ktoś ci zrobił ogromną krzywdę...
            • nessy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 21:53
              big_grin
        • daniela34 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 14:12
          z_lasu napisała:

          > Jest! Kochanka dzwoniąca do żony, żeby ją wyzwać od k*rew.

          A jakieś uzasadnienie ta kochanka podała? Dlaczego wg niej żona to k..?

          • annajustyna Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 14:19
            Pewnie dla zasady.
            • daniela34 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 14:25
              Pytam, bo może ten maż coś naopowiadał. Moja koleżanka zakochała się w żonatym i wysłuchiwała, że "żona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią". Taki klasyk. Aż tu wtem żona zaszła w ciążę i opowieści stały się ciut niewiarygodne. I tu Pan próbował sprzedać wersję, że być może to nie jego dziecko. Koleżanka się nie nabrała i zerwała, ale ta kochanka może była bardziej naiwna i ruszyła w obronie honoru misia 😀😀😀
              • z_lasu Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 14:32
                Nie, no, takie spójne to to nie było. 😀
          • z_lasu Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 14:28
            Szczerze mówiąc - nie pamiętam 😀 To nie moja kochanka była. Ale chyba jakieś absurdalne.
      • hrabina_niczyja Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 00:12
        Są. Kochanka dzwoniąca z pretensjami do żony.
    • daisy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 15:51
      czy któraś z ematek, które dostały od autorki link do profilu tej kobiety na fb, mogłaby wysłać jej na messengerze wiadomość z informacją, że jakaś osoba rozsyła w internecie jej zdjęcia itd. z informacjami o niej i jej rzekomym romansie?
      myślę, że to byłaby uczciwa rzecz do zrobienia
      • majenkir Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:15
        daisy napisała:
        > czy któraś z ematek, które dostały od autorki link do profilu tej kobiety na fb
        > , mogłaby wysłać jej na messengerze wiadomość z informacją, że jakaś osoba rozs
        > yła w internecie jej zdjęcia itd. z informacjami o niej i jej rzekomym romansie?



        Tylko niech koniecznie potem napisze jaka byla reakcja big_grinwink


        Ja mam tylko zdjecie. No i teraz juz wiem jak sie fryzjer nazywa wink. A fotka wzieta z instagramu tego fryzjera big_grinbig_grin
        • daisy Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:43

          i co, dumna jesteś z siebie, że wzięłaś w tym udział? że podałaś adres i poprosiłaś o zdjęcia jakiejś nieznanej kobiety, o której nie wiadomo kto wypisuje paskudne plotki, rozsyłając jej dane?
          ależ osiągnięcie, pochwal się znajomym przy najbliższym spotkaniu, na pewno wszyscy będą pod wrażeniem
          nie wiem, co jest tutaj większe, niesmak czy obciach - oczywiście poza podłością
          • majenkir Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 16:55
            Kobieto, wyluzuj.. jakim spotkaniu??? Social distancing!
          • magdzialena78 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:15
            Dlaczego zawsze kochance sie obrywa najbardziej.....a mezus??? To po nim powinna pojechac!
            • anika772 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 17:40
              Gilead jest pełen Ciotek.
          • trillian Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 04.05.20, 22:02
            Zgadzam się, daisy. Jakem wielbicielka plotek najniższego sortu (pudelek) to stwierdzam że śledzenie obcej babki o której inna obca babka powiedziała że jest kochanką to już jest dno.
        • anorektycznazdzira Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 07:53
          Aaaaa, bo wy naiwne jesteście- to jest nowy rodzaj marketingu dla tego salony fryzjerskiego,
          a wy tylko że troll, albo że nie troll, albo że wszystko jedno czy troll bo koronawirus.
          • anika772 Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 07:57
            Chyba anty-marketingwink Salon plotkarski, który oferuje dane osobowe.
          • majenkir Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 05.05.20, 15:14
            anorektycznazdzira napisała:
            > Aaaaa, bo wy naiwne jesteście- to jest nowy rodzaj marketingu dla tego salony fryzjerskiego,


            To byloby genialne, ja pierwszy raz przegladalam zdjecia fryzjera wink (a fryzury faktycznie ladne)
      • 3-mamuska Re: Zadzwoniłam do kochanki męża 07.05.20, 01:45
        daisy napisała:

        > czy któraś z ematek, które dostały od autorki link do profilu tej kobiety na fb
        > , mogłaby wysłać jej na messengerze wiadomość z informacją, że jakaś osoba rozs
        > yła w internecie jej zdjęcia itd. z informacjami o niej i jej rzekomym romansie
        > ?
        > myślę, że to byłaby uczciwa rzecz do zrobienia
        >

        🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
        Serio? Oj oj adwokat się znalazł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka