Dodaj do ulubionych

gdzie robię błąd? waga

22.05.20, 12:26
Mam 42 lata, 164 cm i 60kg wagi. Tak wygląda teraz wyjściówka.
Całe lata moja waga utrzymywała się na poziomie 53-54kg, 10 miesięcy temu zaczęłam chodzić na siłownię - na zajęcia siłowe z trenerem (potrzebowałam ruchu, miałam problemy z krążeniem) - ważyłam wtedy 54kg. Ćwiczyłam wtedy dwa razy w tygodniu po godzinie. Trener rozpisał mi dietę (minimum 4 posiłki plus koniecznie śniadanie). Efektem były całkiem ładnie zarysowane mięśnie, ale waga skoczyła na 60kg, co jest absolutnym rekordem.
Od połowy marca siłownia jest zamknięta, ćwiczę więc sama na orbitreku (45 minut dziennie na średnim obciążeniu), 6x w tygodniu. Waga ani nie drgnie.
W ciąży (8 lat temu) miałam cukrzycę i generalnie mam jakiś problem z cukrem - nie jestem w stanie przejść badania krzywej (zawsze kończy się wymiotami po 20 minutach).
Stwierdziłam, że olewam śniadania i zaczynam IF - która ponoć dobrze sobie radzi z insuliną.
W tej chwili moje posiłki wyglądają tak:
11-12 - śniadanie: bułka żytnia z masłem, dużą ilością rukoli i plasterkiem sera żółtego,
14-15 - zupa, (czasem jak nie mam zupy jem 200g lodów - jakieś 380kcal) przyznaję się bez bicia wink
18 - obiad - pieczona albo smażona ryba, ryż (czasem ziemniaki lub kasza), dużo warzyw.
Nie podjadam słodyczy, piję około 3 litrów wody i herbat (zielonej, ziołowej, owocowej) + raz dziennie inka z mlekiem (bez cukru).

Jak się pozbyć tych dodatkowych 6kg? To nie są mięśnie, nigdy nie byłam tak okrągła sad
Od wczoraj zaczęłam ćwiczyć na czczo, może to da jakiś rezultat.
Wiem, powinnam wyrzucić lody, ale czy to ma aż tak ogromny wpływ?
Obserwuj wątek
    • 21mada Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 13:12
      Skoro waga nie spada to znaczy ze za dużo jesz tej zupy, ryby, ziemniaków. Wszystko ma kalorie, nie tyko lody.
      Ludzie często myślą ze jak jedzą zdrowo to mogą się obżerać tym zdrowym.
    • ninanos Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 13:39
      Myślę, że masz wagę dobrą i może to jest twoja optymalna waga. Jeśli chcesz schudnąć to niestety musisz obciąć kalorię, nie ma innego wyjścia. Ja przy podobny wzroście ważę 3 kg więcej i planuje zrzucić 5 kg, bo w takiej wadzę czuje się najlepiej. Nie powiem idzie mi opornie, pod górę i z przeszkodami smile ale nie chce się głodzić.
      Ćwiczę 3-4 razy w tygodniu pilates,a raz kardio, nienawidzę go dlatego mogą się przemóc tylko na raz w tygodniu.
      • slona78 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 14:05
        Jak doszłam do tych 60kg to trener mi mówił, że wystarczy dodać kardio i będzie ok, tyle, że mam podobne podejście do kardio jak Ty smile
        Teraz się zmuszam i próbuję z tego zrobić nawyk, co w miarę wychodzi.
        Wiem, że na początku IF robiłam błąd pijąc rano inkę z mlekiem. Teraz się pilnuję.
        Idealnie wyglądam przy 52kg, choć teraz to raczej w sferze marzeń. Zastanawiam się czy aż tak mógł mi zwolnić metabolizm uncertain
        Prawdą jest też, że te 10 miesiecy temu zmieniłam pracę na znacznie mniej stresującą, choć mam teraz znacznie mniej czasu dla siebie.
        Ścinać jedzenia nie chcę (wg mnie naprawdę nie jem duzo), no chyba że lody sad
      • koronka2012 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 20:17
        ninanos napisała:

        > Myślę, że masz wagę dobrą i może to jest twoja optymalna waga. Jeśli chcesz sch
        > udnąć to niestety musisz obciąć kalorię, nie ma innego wyjścia.

        Obcinanie kalorii to droga donikąd. Po jakimś czasie organizm traktuje tę zmniejszoną dawkę jako docelową.

        Przede wszystkim trzeba nastawić się na to, że idą zmiany hormonalne i to one, a nie kalorie są "winne". Przemiana materii spowalnia i trudno przejść na stałe na dietę opartą o sucharki...
    • laura.palmer Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 13:56
      Szczerze to ja bym się z głodu słaniała na takiej diecie, zwłaszcza w dni bezzupne. Bo co to jest buła na śniadanie i lody na lunch, a konkretny posiłek dopiero o 18:00. A piszesz, że już masz problemy z cukrem, więc jedząc przez cały dzień posiłki wysokowęglowodanowe oraz słodycze (lody) tylko sobie krzywdę robisz.

      Rada: porządne śniadanie, może być ta bułka ale z konkretnym dodatkiem, np. porcją twarożku, jajkami, rybą, serem w ilości większej niż jeden plasterek. Plus oczywiście warzywa (różnorodne, nie tylko rukola).
      Na lunch zupa lub sałatka, tylko zupa pożywna, nie sama woda z warzywami. Lody na deser, nigdy jako osobny posiłek. Obiad wygląda ok pod warunkiem, że nie jesz codziennie ryby z ryżem. Bo nie jesz, prawda? Co jeszcze jadasz na obiady?
      • slona78 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 14:47
        Węglowodanów nie jestem w stanie wyrzucić, bo bez nich słaniam się na nogach, takim typem węglowodanowym jestem.
        Jajka jem na śniadanie w weekend, zresztą uwielbiam jajka. Na obiad teraz w sezonie jem też szparagi, ryż (tak, znowu), 2 jajka sadzone. Jem też pieczonego kalafiora, albo curry warzywne, czasem dodaję drób, ale może raz w tygodniu. Nie jem innego mięsa poza tymi rybami i czasem drobiem. Raz w tygodniu jem ravioli z sosem pomidorowym, raz w tygodniu makaron z warzywami i rybą. Myślę, że tym drugim daniem nie robię sobie krzywdy.
        Bułkę rano kroję na 3 części - więc to takie lekkie oszustwo, ale jestem po niej naprawdę pełna.
        Chyba faktycznie powinnam się zmobilizować do normalnej zupy codziennie - bo jak widzę co napisałam - to faktycznie słabo to wygląda.

      • 21mada Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 15:01
        >Szczerze to ja bym się z głodu słaniała na takiej diecie
        Serio? Bułka, zupa i obiad to mało? Przy siedzącym trybie życia i po czterdziestce to i tak za dużo (jak widać). Zresztą jak ja widzę ile kartofli ludzie sobie ładują na talerz to się wcale nie dziwię ze nie chudną.
    • snakelilith Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 14:18
      Masz 42 lata, a nie 25. Skoncentruj się więc na trzymaniu wagi, a nie odchudzaniu, bo próbując walczyć przeciwko swojemu organizmowi nabawisz się inusulinooporności. Już zresztą masz sympotomy zaburzonego metabolizmu. Jak będziesz dalej walczyć z normalną wagą, to w wieku lat 50 będziesz ważyć 70 kg, albo nawet więcej. Lekkie tycie z wiekiem jest bowiem normalne i dla zachowania korzystnego hormonalnego statusu kobieta po 40 powinna nawet kilka kg przytyć, szczegónie gdy była w młodszych latach bardzo szczupła. Obecnie masz BMI 22, to jest w twoim wieku ideał, by nie powiedzieć, że nawet ciut za mało. Sorry, ale nie każdy może przez całe życie utrzymywać wagi nastolatki, często gęsto zdrowe odżywianie tu nie wystarcza, bo ciało tego nie chce i jak chce się go zmusić, trzeba głodować, co może odbić się na zdrowiu i prowadzić, jak napisałam, do insulinooporności i dalszego tycia. Przetasuj sobie więc priorytety w głowie, bo nie 6 "dodatkowych" kg jest twoim problemem, a nierealistyczne oczekiwania.
        • mus_tang1 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 22:40
          Też dostałam taki nakaz od dietytyczki, co prawda dla dziecka. Raz)
          Śniadanie w ciągu godziny od wstania.2) deser razem z obiadem3) obiad = jedno danie 4) obiad - połowa talerza warzywa, 1/4 mięso 1/4 węgle 3posiłki dziennie, oraz czwarty deser, owoc jeśli był wysiłek fizyczny.
          Proste, ale skuteczne. Śniadanie- Niedużo, ale coś ma zjeść. Może chodziło o to, aby nie doprowadzić do dużego głodu, a potem jedzenia czegokolwiek na szybko, bo taaka głodna jestem. Nie wiem czy u dorosłych te same porady są,
          IF rządzi się swoimi prawami..
          Dla mnie to rację głodowe..
          I te lody zamiast zupy, bezsensu.
          Deser razem z obiadem.
          Ale jak jesz jednego dnia i zupę i drugie(wieczorem) to dla mnie jesz dwa obiady.. Jak nie jesz zupy to głodujesz.
          Na śniadanie jem często płatki owsiane z owocami, jajecznicę z warzywami. Jeśli nie możesz żyć bez bulki, to zjedz rano. Ale jeśli kroisz na trzy tzn ze trzy plasterki sera jesz?
          Zamień na wedlinę z kurczaka np.
          Jesz niby mało, ale coś nie tak z twoją dietą. Żeby schudnąć to ćwicz tabaty, interwały. Cardio trochę słabsze. Raz tabaty, raz Cardio po godzinie, co drugi dzień, raz modelujący, - brzuch, poslady, uda, ręce. No i poczytaj Snake, ona daje dobre radysmile
    • swiezynka77 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 15:31
      umarłabym z głodu na takiej diecie... mam bardzo zbliżone parametry do ciebie i jem znacznie więcej. i moja idealna waga to ok 58kg (niestety aktualnie więcej przez dużą ilość słodyczy w izolacji) a nie 52.
    • mika71 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 15:58
      Ja po 40tce bardzo przytyłam. Byłam na wielu dietach, pudełkach, głodziłam się itp i nic nie działało. W końcu nie mogłam na siebie patrzeć i wyniki badań miałam kiepskie. Poszłam do dietetyczki i od lutego jestem diecie z niskim IG i 1500 kalorii. Jem duuuużo więcej niż wcześniej. Pierwszy posiłek godzinę po wstaniu, ostatni około 20-21 bo późno chodze spać. Zrzuciłam z 8 kilo. I była to już kolejna osoba która stwierdziła że głodząc się spowalnia się przemianę materii.
    • slona78 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 17:47
      Bardzo Wam dziękuję za wpisy.
      Nie stosuję żadnej diety, jedynie pilnuję, by między kolacją a śniadaniem było 16h przerwy. To co opisałam to moje nawyki żywieniowe, w tej chwili jestem w domu, ale w pracy mój posiłek ok. 15 jest bardziej przyzwoity i zbilansowany.
      Zmobilizowałyscie mnie do pilnowania normalnej zupy w trakcie dnia. Trudno się przyzwyczaić do tej 60tki na wadze i mam jednak nadzieję, że dodatkowym ruchem coś mi się uda uzyskać, jedzenia nie chcę obciąć, bo lubię jeść.
      Wiele z Was twierdzi, że jem mało, ale ja zawsze tyle jadłam, w moim domu rodzinnym nie było słodyczy, więc nie mam nawyku podjadania, choć w domu słodycze są, bo mąż jest strasznym łakomczuchem smile w każdym razie na pewno się nie głodzę.


      • snakelilith Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 18:13
        Kompletnie nie zareagowałaś na mój post, a jestem chyba jedyną osobą w tym wątku, która zajmuje się odchudzaniem ludzi zawodowo. Nie piszę więc o tym jak to zupą, czy innym sposobem udało mi się osobiście schudnąć, tylko o pewnych doświadczeniach z wielu lat pracy. Piszesz, że zawsze byłaś chuda i mało jadłaś. Przez to ciągle życie na diecie trzymałaś prawdopodobnie wagę na wyjątko niskim poziomie. Piszesz jednak też, że miałaś cukrzycę w ciąży, a to są wskazówki mówiące sporo o twoim metaboliźmie. Najwyraźniej nie masz dużej skłonności do tycia, bo nie histeryzowałabyś przy BMI 22. Nadwaga zaczyna się bowiem dopiero od BMI 25, a idealne BMI dla młodej osoby ze sczupłymi genami oznaczone gdzieś w okolicach 21 przesuwa się nawet z wiekiem w górę. Ciążowa cukrzyca jest jednak bardzo silną wskazówką, że masz skłonność do insulinooporności i przepowiada mniej więcej z 50% prawdopodobieństwem, że w drugiej połowie życia dostaniesz cukrzycę typ II. I tym powinnaś się teraz zająć, a nie bezsensowną walką z kilkoma kilogramami, by osiągnąć BMI za niskie dla twojej obecnej sytuacji życiowej. Widziałam masę takich kobiet, dlatego przestrzegam cię, nie igraj ze swoim zdrowiem. Tu nie chodzi więc o to, że nie chcesz redukować kalorii bo lubisz jeść, a o to, że negatywny bilans kaloryczny może tylko coraz bardziej wpychać się w insulinooporność. Ty nie masz bowiem nadwagi, nawet się do niej na razie nie zbliżasz i nie powinnaś się odchudzać. Wręcz przeciwnie, powinnaś zrobić protokół żywieniowy i sprawdzić ilość zjadanych kalorii. Jeżeli jest ich mniej niż 1600kcal, to jest źle, bardzo źle, bo to oznacza, że twój metabolizm pracuje już teraz bardzo oszczędnie. Należałoby więc stopniowo zwiększać ilość kalorii, byś trzymała wagę jedząc około 2000kcal. IF jest w porządku, ale to nie oznacza, że należy jeść za mało, bo u ludzi z twoją predyspozycją oznacza to tylko zbliżanie się cukrzycy.
        • slona78 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 18:35
          Właśnie przez informację na temat skutków cukrzycy ciążowej zainteresowałam się IF. Przyznaję, że nigdy nie liczyłam kalorii, dziś żeby sprawdzić ile mają lody musiałam znaleźć opakowanie. I to nie jest tak, że lody jem codziennie, jem gdy nie mam zupy (a nie gotuję codziennie nowej). Czasem dam resztę dziecku, a samej mi się już nie chce gotować.
          Nie zdawałam sobie sprawy, że problem może być w zbyt małej ilości kalorii. Od czasu gdy regularnie ćwiczę czuję się o niebo lepiej fizycznie, nie mam też problemów z obrzękiem limfatycznym. Ale przyznaję, że nie jem więcej, więc faktycznie w tym może być problem.
          W ciąży wystarczyła dieta cukrzycowa bez insuliny, czy teraz też powinnam brać pod uwagę indeks glikemiczny, czy wystarczy liczyć to minimum kalorii? Muszę sprawdzić dostępne aplikacje do liczenia.
          Dziękuję Snake kiss
        • rosabell Re: gdzie robię błąd? waga 23.05.20, 22:30
          To ma sens. Moja apka pokazuje mi , ze powinnam zjesc 1600 kalorii. Zawsze jadlam malo i nie bylam glodna, za to gruba i wysokim poziomem cukru. Teraz sporo schudlam i jem zeby nie przytyc. Zeby dobic do tych 1600 kalorii musze sie sporo najesc, choc nie czuje glodu. Jak bede jesc mniej to na bank przytyje, bo metabolizm mi zwolni na maksa.
    • ajr27 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 20:11
      Nie wiem, jakie ilości wrzucasz tej ryby z ryżem i zupy, ale nawet gdyby to były solidne porcje, to i tak jesz mało. Na mój gust, to masz coś z cukrem, bo nie popełniasz żadnego grzechu, który nie pozwala schudnąć:
      - nie podjadasz między posiłkami
      - nie słodzisz i nie jesz słodyczy
      - nie jesz po 18 (zazdro!!)
      Na dobrą sprawę , takie zatrzymanie wagi to też norma w tym wieku. Jestem rok od Ciebie starsza, 3 lata temu rodziłam i 5 kg po ciąży mi zostało i to jest nie do zrzucenia. Tzn. ja nic nie robię z dietą, jem jak zwykle, a niestety lubię zjeść i czasami niezbyt zdrowo. Jak chcesz, to dla eksperymentu przerzucę się na taką dietę jak Twoja na jakiś czas i zobaczymy, czy to coś da wink
    • nikita1906 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 20:18
      Śniadanie o 11-12? IF to jakiś dramat. Umarłabym z głodu kilk razy. Wg mnie jesz za malo i za poźno zaczynasz, więc organizm magazynuje kalorie. Jem więcej od Ciebie (aczkolwiek podobnie- uwielbiam węglowodany, zwłaszcza chleb), też trzy razy dzieniie ale śniadanie tuż po obudzeniu czyli ok 7 rano, potem o 13 i 18. Nie ćwiczę, wiek 42, ważę 53 kg /170 wzrost. Mądra waga wciąż mi wskazuje, że jestem zdrowa - mam dobry stosunek mięsni , tłuszczu i kości. Badania wszystki ok. Nie wierz tym, które twierdzą że jesz za dużo " w tym wieku" - ja praktycznie się nie ruszam a od 15- roku życia ważę tyle samo. Lody nie są aż tak kaloryczne, jak się to przedstawia, ale nie mogą zastąpić pełnowartościowego posiłku; mogą być deserem. Moja rada - pij dużo wody i może spróbuj jeść śniadania tuż po obudzeniu. śnaidanie powinno być najbardziej kaloryczne a kolacja najmniej.
      • snakelilith Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 20:35
        nikita1906 napisała:

        > ja praktycznie się nie ruszam a od 15- roku życia ważę tyle samo.

        Ale zdajesz sobie sprawę, że jesteś z tym w absolutnej mniejszości? Bardzo mało ludzi utrzymuje niską wagę od 15 do 40 roku życia, a nawet jak tak, to zaczyna tyć po 40-tce. Masz więc po prostu taką predyspozycję genetyczyną, tak naprawdę więc żadna twoja zasługa. Dla porównania, połowa Polek ma BMI powyżej 25, a po 40 tce wygląda to jeszcze gorzej. Więc twoje przechwalanki "nic nie robię i jestem całe życie chuda" nic nie dają osobie, która ma inny metabolizm i inny genetyczny program. Ja osobiście też mam szczupłe geny i w wieku lat 40 miałam wymiary modelki, dziś jakieś 13 lat później mam już BMI 22, po prostu w pewnym wieku nawet najszczuplejsze kobiety mogą przybrać nieco na wadze i nikt nie ma gwarancji na to, że utrzyma się do 80tki wagę z liceum. Autorka wątku jest szczupła, do nadwagi brakuje jej bardzo dużo i robienie problemu z jej wagi oraz wmawianie jej, że odchudzenie się do 50 czy tam 53 kg, to nic trudnego, wystarczy tylko trochę zmienić odżywianie, jest kosmicznym nieporozumieniem.
        • mus_tang1 Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 22:56
          Ja też szczupła od zawsze, zwiększyłam wagę od 52/170
          do 64 kg zbliżając się do 50siątki.
          Obiektywnie wyglądam ok, ale też wolałabym 60. Ćwicząc tabaty, kardio zeszłam z obwodów. Ciało jest jędrniejsze, Waga stoi, a nawet trochę na plus. Ale różnicę widać. Więc uznałam, że po co kopać się z koniem.Jem normalne posiłki, kalorii nie liczę, a raczej liczę, że skoro w każdym treningu spalam 400-500Kcal, to się wyrówna. Głowa spokojniejsza, nastrój też, więc jest ok.
          Dzięki Snake za wykłady, czasem korzystam z twojej wiedzy smile
          • snakelilith Re: gdzie robię błąd? waga 23.05.20, 00:09
            To zależy. Jeżeli to twoja genetyczna predyspozycja i nie schudłaś w wyniku choroby/stresu/whatever, a i jeszcze utrzymujesz wagą normalnie jedząc, to możesz sobie tyle ważyć, bo masz nawyraźniej taki naturalny set point. Jeżeli jednak czujesz się sama za chudo, to możesz przybrać, ale radziłabym do większej ilości kalorii trening siłowy do przybrania masy mięśniowej. A co do tłuszczu, to należy pamiętać, że masa tłuszczowa produkuje estrogeny, co w pewnym wieku może przynosić korzyści, choć dziś mamy do dyspozycji hormony z apteki. wink
            • daisy Re: gdzie robię błąd? waga 23.05.20, 01:20
              dzięki
              to moja waga z młodości, po 40-tce nieco przytyłam
              latem schudłam faktycznie parę kilogramów, trochę siłą woli, trochę od stresu
              a teraz mam wrażenie, że mimo normalnego odżywiania chudnę dalej i jestem słabsza, trochę mi się to nie podoba
              no i wiem, że tkanka tłuszczowa jest kobietom potrzebna
              gorzej, że nie wiem, jak przytyć - nie jem słodyczy i w ogóle nie umiem dużo jeść
              • snakelilith Re: gdzie robię błąd? waga 23.05.20, 21:05
                Sprawdź, ile kalorii zjadasz, bo może jesz za mało. Jakieś 1800-2000 kcal powinnaś zjeść, by nie chudnąć. Koloryczność posiłków można podwyższyć przy pomocy zdrowych tłuszczów - orzechy, dobre oleje, oliwki, wysokotłuszczowy nabiał typu grecki jogurt 10%, śmietana oraz jajka. Jeżeli chudniesz jednak pomimo zjadanych kalorii, to przebadaj się.
                • daisy Re: gdzie robię błąd? waga 24.05.20, 17:37
                  dziękuję ci bardzo
                  idę w środę na badanie krwi, zobaczymy
                  jem dużo orzechów i piję olej (teraz rzepakowy) łyżkami, jajko też czasem udaje mi się zjeść
                  ale myślę, że to chyba stres ściska mi żołądek
      • wapaha Re: gdzie robię błąd? waga 22.05.20, 22:57
        Nie śniadanie.
        1 posiłek
        Dałaś się zamknąć w ramach schematów które nazywają posiłki tak a nie inaczej. Ja obecnie nie zjadam pierwszego posiłku przed 10. Najcżęściej jest to godz 11 ( dziś 11.20 ale zdarzało się że była to godz. 12 z hakiem)
        To, że Ty jesz pierwszy posiłek o 7, uwielbiasz węglowodany i nie ćwiczysz- i jesteś taka zajebista niczego nie dowodzi
      • mikams75 Re: gdzie robię błąd? waga 23.05.20, 19:17
        to wcale nie taki dramat, ja nigdy nie mam apetytu rano, za to po wczesnej kolacji chodzilam i podjadalam, a jestem nocnym markiem, wiec nie chadzam z kurami spac i wieczor mam dlugi i tym sposobem zjadalam za duzo kcal, w zasadzie wmuszajac w siebie to takie niby zdrowe i pozywne sniadanie. Czuje sie o wiele lepiej robiac dluga przerwe, jedzac pierwszy posilek pozno (ok, kawe z mlekiem wypijam). Ale nic na sile, kazdy organizm reaguje inaczej, kazdy ma inna prace i tryb zycia, ja nie pracuje fizycznie od rana ale moge sobie wyobrazic, ze sa ludzie glodni od rana i wykonujacy ciezka fizyczna prace i nie powinni tego robic na glodniaka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka