Dodaj do ulubionych

Bieda a samochody

23.05.20, 22:16
Zdenerwowałam się dziś! Niby bieda a każdy ma auto, pod blokiem nie ma jak zaparkować! Koleżanka z bloku naprzeciwko, 3 dzieci i 4 w brzuchu, ona nigdy nie pracowała, jej mąż pracuje od czasu do czasu, zależy jak mu się chce, jak szef wkurzy to się zwalnia. Ostatnio sprząta biurowce w środku rano i wieczorem. Pensja minimalna. Obydwoje po szkołach zawodowych. I są uważani za biednych. Dopłaty do czynszu, obiady darmowe w szkołach, ciuchy jakieś dla dzieci darmowe, jedzenie tez ktoś przywozi... a samochód maja. Jak ja bym straciła prace to pierwsze co robię to sprzedaje samochód bo nie jest on niezbędny do życia. Mieszkając w centrum miasta, mając widok z okna na przystanek autobusowy i tramwajowy nie jest on niezbędny do życia.
Dla mnie posiadanie samochodu w dużym mieście jest synonimem jakiegoś dostatku, czy się mylę?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Bieda a samochody 23.05.20, 22:23
      Myślę, że się mylisz. Nie jest synonimem dostatku.
    • solejrolia Re: Bieda a samochody 23.05.20, 22:25
      Mylisz się.
    • ginger.ale Re: Bieda a samochody 23.05.20, 22:26
      Jakbyś miała 3 dzieci i była w ciąży, to może i Tobie auto byłoby potrzebme.
    • madami Re: Bieda a samochody 23.05.20, 22:27
      Samochód na pewno będzie zbędnym wydatkiem w przypadku biedy - obowiązkowe ubezpieczenie, przeglądy, naprawy, paliwo. Ale z drugiej strony może być przydatnym narzędziem jeżeli ktoś aktywnie pracy szuka - dojaz dpoza miasto np. ( wiele fabryk jest usytuowanych poza miastem) dojazd do klienta itp.
      • daniela34 Re: Bieda a samochody 23.05.20, 22:32
        Plus zakupy dla dużej rodziny (np.jazda do tańszych sklepów, na giełdę itd.), dowóz do lekarza, może dowóz dzieci do placówek. Oczywiście, jak budżet się nie spina, to można ciąć na wydatkach na samochód, ale to już raczej każda rodzina decyduje sama i niekoniecznie ktoś z zewnątrz wie lepiej.
      • mava Re: Bieda a samochody 24.05.20, 00:41
        >Samochód na pewno będzie zbędnym wydatkiem w przypadku biedy


        dobre...obowiązkowe ubezpieczenie to kilkaset zł na rok. Czyli 50 zł miesiecznie? mniej? o ile w ogóle zaplacą...(to to sprawdzi?)
        Przeglady? ha ha..
        naprawy? a...to znajomy Ziutek "naprawi" w swoim warstacie...a katalizator? a to sie odetnie....
        paliwo? no to sie na gaz przerobi...też u "Ziutka".
        Podstawowy błąd popełniasz - traktujesz takich "klientów" wg swoich kategorii. a to, po prostu, polskie cwaniczaki i kombinatorzy pt. "jak tu zyc żeby sie nie narobic a zarobic'.
        Pińcetka wystarczy na utrzymanie "auta". Ba...nawet 100 zł wystarczy więc i na piwo zostanie...
        • pani-nick Re: Bieda a samochody 24.05.20, 20:00
          Kilkaset?... 😂
          • iwles Re: Bieda a samochody 24.05.20, 20:28

            A ile?
          • aerra Re: Bieda a samochody 24.05.20, 21:48
            Samo OC, za małe auto. Tak, raczej kilkaset.
            • szmytka1 Re: Bieda a samochody 25.05.20, 10:46
              ja mam bardzo duże auto i OC mieści się za nie jeszcze w kilkaset wink
              • szmytka1 Re: Bieda a samochody 25.05.20, 10:52
                A miałam jeszcze ze 2 lata temu swoje osobne auto nieduże, stare już, OC, przegląd i jakaś tam naprawa co wylazła na przeglądzie to w przeliczeniu na miesiąc było 100 zł.
              • aerra Re: Bieda a samochody 25.05.20, 11:03
                Zależy jeszcze gdzie mieszkasz wink
                • szmytka1 Re: Bieda a samochody 25.05.20, 11:14
                  racja, myślę zbyt wąskotorowo wink
                  • premeda Re: Bieda a samochody 25.05.20, 11:44
                    I jeszcze jak się jeździ i ile stłuczek, ze swojej winy, ma się na koncie.
                    • szmytka1 Re: Bieda a samochody 25.05.20, 13:33
                      A to my z meżem żadnej i ani mandatu nawet, no on kiedyś dostał, za jazdę rowerem po peronie 50 zł big_grin
                • madami Re: Bieda a samochody 25.05.20, 15:24
                  duże miasta zawsze więcej płaca za OC
                  • iwles Re: Bieda a samochody 25.05.20, 15:37

                    To raczej ma zwiazek z iloscia kierowcow bezszkodowych niz z samą wielkoscia miasta.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:09
        Oczywiście, że samochód to bardzo pożyteczne narzędzie, ALE jeśli kogoś nie stać na jedzenie i opłacenie czynszu, to sorry gregory, dla niego samochód to zbędny luksus.
        • ola5488 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:13
          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

          > Oczywiście, że samochód to bardzo pożyteczne narzędzie, ALE jeśli kogoś nie sta
          > ć na jedzenie i opłacenie czynszu, to sorry gregory, dla niego samochód to zbęd
          > ny luksus.

          Otóż to.
          • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:16
            Tyle, że z postu startowego nie wynika, że tej rodziny nie stać na czynsz i jedzenie.
            • jowita771 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:20
              Żyją z zasiłków, to chyba ich jednak nie stać.
            • sabat4 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:22
              Skoro maja, to widocznie ich stac na to wszystko. Cudow nie ma.
              • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:45
                Stać ich na auto za Twoje i moje pieniądze. Więc dobrze napisałeś, cudów nie ma.
                • morekac Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:08
                  Przecież jesteś miłośnikiem socjalu i dzietności...
            • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:28
              Ależ nie stać, bo je za nasze pieniądze.
              • aerra Re: Bieda a samochody 24.05.20, 21:50
                Józek jakieś rozdwojenie jaźni ci się włączyło? Któż to gardłował nie tak dawno temu, że rodzinom z dziećmi się należy? Że socjal musi być?
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:02
              Skoro czerpią zasiłki, tzn że nie stać.Raczej z jednej dorywczej pensji nie da się utrzymać 6-osobowej (wkrótce) rodziny.
    • molik28 Re: Bieda a samochody 23.05.20, 22:51
      Mylisz się. Można mieć samochód w cenie dobrego Tv albo laptopa. To o niczym nie świadczy.
    • miodowa2 Re: Bieda a samochody 23.05.20, 22:52
      Formalnie pensja minimalna, reszta pod stołem. Tak to wygląda w małych firmach, rzadko kto się tym chwali. Należą się więc wszelkie dodatki i dopłaty, do tego 1500,- na dzieci...
      • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 08:59
        Nie traktuj pracodawców jak oszustów, w każdym razie nie większość!
        • dyzurny_troll_forum Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:07
          kokosowy15 napisał(a):

          > Nie traktuj pracodawców jak oszustów, w każdym razie nie większość!

          Płacenia pod stołem nie trzeba koniecznie traktować jako oszustwa...

          ukryj dochody omijaj urzędy
          nie pozwól się zastraszyć im
          moralna słuszność jest po twojej stronie
          nie ty wybierałeś ten syf
          • miodowa2 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:23
            Rozwiń myśl dyżurny.
            Z racji tego, że w pewnym miejscu na pewnym stanowisku pracowałam mam orientację, że proceder płacenia pod stołem ma się dobrze i jakie firmy w ten sposób płacą. Tylko o tym się nie mówi. Opłaca się pracodawcy, bo odprowadza niższe składki itp., opłaca się pracownikowi, bo łapie się na zasiłki i inne z MOPS. Tylko uczciwy podatnik dostaje po dupie.
            Przypuszczam, że w ten sposób ma płacone bohater wątku w postu głównego.
            A nie dziwne było, że niegdyś gdy obowiązywało kryterium dochodowe na 500+ dostawała ponad połowa rodzin na pierwsze dziecko? (dochód na osobę do 800zł) - w domu po dwa samochody, nowa chata, widać, że biedy nie ma, ale dochód formalny na osobę poniżej 800zł...
            • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:11
              To jest słynna od zawsze odżywka "oni słabo płacą, ja słabo pracuje" i z drugiej strony "oni słabo pracują, ja słabo place". To usprawiedliwia branie nienależnych zasilkow, oszustwa podatkowe, wyludzenia z "Tarczy", obchodzenie przepisów. Zawsze, z każdej strony winni są ONI.
        • trampki-w-kwiatki Re: Bieda a samochody 24.05.20, 20:54
          Płacenie pod stołem jest powszechne w małych i średnich firmach. Ba! Kandydaci do pracy w usługach pomocniczych typu sprzątanie, kierowcy, budowlańcy SAMI proszą o zatrudnianie na czarno dzwoniąc na ogłoszenie o pracę (bo alimenty) albo o najniższą krajową na umowie a resztę pod stołem (bo komornik). W zeszłym roku nie mogliśmy znaleźć parkingowego, bo KAŻDY kandydat chciał być zatrudniony nielegalnie!
          • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 21:37
            I biedny przedsiebiorca MUSI popełnić przestępstwo. A jak go pracownik poprosi o o trucie żony, to cóż - otruje, bo taki uległy z niego człowiek.
    • samawsnach Re: Bieda a samochody 23.05.20, 22:53
      Serio pytasz? Przecież w tych czasach, przy takim tempie życia i realiach, to tak jakbyś zapytała, czy aby na pewno pralka nie jest zabytkiem w tej rodzinie.
      • sabat4 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:03
        Jesli to ubodzy ludzie, to bardzo prawdopodobne, ze ich pralka jest zabytkiem.
    • ola5488 Re: Bieda a samochody 23.05.20, 22:59
      W przypadku sytuacji, o jakiej piszesz - według mnie jest fanaberią i zbędnym kosztem (paliwo, ubezpieczenie, przeglądy i bieżąca eksploatacja). Przy założeniu nawet, że jego wartość rynkowa jest niska - to jest skarbonką.
      • heca7 Re: Bieda a samochody 23.05.20, 23:54
        W domu zaraz będzie czwórka dzieci więc jakieś wozidło bardzo ułatwi zakupy, wyjazd do lekarza itd.
    • welcome_back Re: Bieda a samochody 23.05.20, 23:36
      Często to konieczne narzędzie. Nie do każdej pracy się da dojechać komunikacją miejską, albo nie ma to sensu.
    • trampki-w-kwiatki Re: Bieda a samochody 23.05.20, 23:38
      Przecież auto kupić można już za 2 tysiące, ubezpieczenie OC dla starego kierowcy to nie więcej niż tysiąc. Hm, nie, to nie luksus. Przy 6 osobach w rodzinie to wręcz "must have", jak mówią szafiarki.
      • tanebo001 Re: Bieda a samochody 23.05.20, 23:49
        Nie, nie można. chyba że lubisz pchać samochód.
        • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 05:39
          Zejdź na ziemię. To, że samochód jest starszy i z większym przebiegiem nie oznacza od razu, że nie nadaje się do jazdy.
          • tanebo001 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 06:50
            Chyba do mechanika...
            • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:48
              Hmm, mówisz że miałam farta, że samochodem za 2 tys. przejechałam 70 tys. km bez żadnych większych napraw?
              • tanebo001 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 08:01
                Dużego farta.
                • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 08:02
                  Ogólnie mam lepsze doświadczenia ze starszymi samochodami, niż nowymi, naszpikowanymi elektroniką.
        • trampki-w-kwiatki Re: Bieda a samochody 24.05.20, 20:56
          tanebo001 napisał:

          > Nie, nie można. chyba że lubisz pchać samochód.

          Widzisz, ja akurat miałam takie auto przez kilka lat i zaprawdę niewiele miało napraw. Poszło na złom w końcu, bo go nikt nie chciał kupić, a OC byłoby droższe niż kasa z ewentualnej sprzedaży. I znam ludzi, którzy kupują takie auta, pojeżdżą dwa lata i złomują albo sprzedają dalej.
      • premeda Re: Bieda a samochody 24.05.20, 08:51
        Samo oc to często 300-400zl do tysiąca to jeszcze daleko, przegląd 200zl też nie jakieś wielkie kwoty. Instalacja gazowa w normalnym dobrym warsztacie też nie kosztuje krocie w przypadku jakiegoś normalnego auta, można zresztą kupić auto z instalacją. Dla mnie brak samochodu to jak brak ręki.
        • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:29
          Tylko tutaj mówimy o zasiłkowcach, pasożytujących na społeczeństwie.
        • karme-lowa Re: Bieda a samochody 24.05.20, 18:44
          premeda napisała:

          > Samo oc to często 300-400zl do tysiąca to jeszcze daleko, przegląd 200zl też ni
          > e jakieś wielkie kwoty. Instalacja gazowa w normalnym dobrym warsztacie też nie
          > kosztuje krocie w przypadku jakiegoś normalnego auta, można zresztą kupić auto
          > z instalacją. Dla mnie brak samochodu to jak brak ręki.
          Za przegląd płacę 99 zl😊.
          • premeda Re: Bieda a samochody 24.05.20, 21:07
            Z instalacją lpg płaciłam ok 160zł
    • iberka Re: Bieda a samochody 23.05.20, 23:56
      Wychodzi na to, że nie jestem biedna, bo auta brak i w sumie widoku na przystanek nie mam.....a mieszkam na końcu miejskiego świata, ale kto bogatemu zabroni 😋😉
    • katiemorag Re: Bieda a samochody 24.05.20, 01:00
      Benzyna, ubezpieczenie, naprawy, przeglądy, nawet po minimalnych kosztach i tak będą droższe niż kupno dla ojca/męża biletu miesięcznego. Przecież oni nie maja nowego auta tylko stare, które generuje koszty, wiem jakie bo sama miałam 15 letnie auto naprawiane u wiejskich mechaników.
      Kobiecie z 3, 4 dzieci potrzebne auto? Szkoła podstawowa w sąsiednim bloku, w obrębie 15 minut spaceru 3 Biedronki, Carrefour, Lidl, jak się uprzesz to możesz wszystkie promocje dnia obskoczyć. Przychodnia lekarska dwa bloki dalej. Dzieci nie są chore i nie trzeba z nimi jeździć na zabiegi co drugi dzień na drugi koniec miasta.
      Tak, oceniam względem siebie. Dla mnie samochód to pewnego rodzaju luksus jak się mieszka w dużym mieście.
      Wkurza mnie, ze na wszystko musze zapracować sama, nikt mi nic nie daje za darmo bo za bogata jestem podobno a teraz to nawet parkingu nie mam bo beneficjentów zasiłków stać na samochody,


      • waleria_s Re: Bieda a samochody 24.05.20, 01:51
        Dla takiej rodzinki zakupy są większe niż dla singla. Nawet tu auto się przydaje, komu chce się chodzić 3x dziennie po zakupy, żeby wszystko przenieść? Zbiorkom i tłok to też średni pomysł z wielkimi siatami.
        Kolejna kwestia- mają dzieci, zawsze może się coś przytrafić, pilna jazda na sor itd. Jestem za tym, żeby na rodzinę chociaż jedna osoba prawo jazdy i auto miała. U mnie w domu rodzinnym nie było i uwierz, to czasem katorga. Nocą często nie było jak wrócić, prośby po znajomych o podwózki itd. Nie w każde miejsce też dojedzie się zbiorkomem.
        • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 05:41
          Nie wspominam o "obskakiwaniu" dyskontów z czwórką u boku.
          • iberka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:34
            Nawet jeśli są rok po roku, to i tak nie z 4, bo dzieci są w szkole/ przedszkolu/ żłobku - czyż nie?
            • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:49
              Nawet jeśli, to pewnie czasem trzeba pojechać z czwórką i chyba łatwiej je ogarnąć w aucie niż zbiornikiem.
              • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:50
                *zbiorkomie
              • iberka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:57
                Jeśli czasem, to wystarcza taxi. Ba! Nawet samo prawo jazdy i wynajem auta.
                • ichi51e Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:26
                  Tyle ze w tym momencie to juz masz dodatkowe koszty (siedzonka dla 4 Do tej taksowki zabierasz u co dalej?) i juz sie bardziej oplaca miec oszczednie uzywane autko w garazu.
                  • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:18
                    Za autko w garażu płacisz, jeździsz czy nie. Za taksówkę tylko za kurs. W ogóle w Polsce tak się porobiło, że koniecznie trzeba mieć własne mieszkanie, własny samochód, może własną betoniarkę żeby naprawić własne schody. W Berlinie jest o połowę mniej samochodów w stosunku do liczby ludności, w Wiedniu jeszcze mniej nie mówiąc już o Nowym Jorku. Mieszkanie też częściej się wynajmuje niż w Polsce. Q
                    • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:32
                      . W ogóle
                      > w Polsce tak się porobiło, że koniecznie trzeba mieć własne mieszkanie, własny
                      > samochód, może własną betoniarkę żeby naprawić własne schody. W Berlinie jest
                      > o połowę mniej samochodów w stosunku do liczby ludności, w Wiedniu jeszcze mnie
                      > j nie mówiąc już o Nowym Jorku. Mieszkanie też częściej się wynajmuje niż w Pol
                      > sce.

                      Gdyby ludzie mieli takie warunki wynajmu i komunikację publiczną jak w Berlinie czy Wiedniu, to też by z nich korzystali. Chyba nie sądzisz, że pakują się w kredyty i utrzymanie auta z powodów hobbystycznych? Co właściwie twoim zdaniem ma zrobić rodzina z dziećmi, której nikt mieszkania nie chce wynająć, rata kredytu zresztą jest niższa niż opłata za najem, a autobus w kierunku pracy mają raz na godzinę napchany tak, że ciężko wsiąść, za to w cenie benzyny do małego auta?
                      • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:09
                        Komunikacja publiczna nie ma nic do tematu, przecież niejedna forumka napisała za tramwaj czy autobus z czwórka dzieci są wykluczone. Dlaczego w Wiedniu można wynająć mieszkanie a w Polsce nie? Dlaczego w Berlinie wynajem jest tańszy niż w Polsce? Czyżby tam był socjalizm?
                        • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:17
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Komunikacja publiczna nie ma nic do tematu, przecież niejedna forumka napisała
                          > za tramwaj czy autobus z czwórka dzieci są wykluczone.

                          No, dobrze że przypomniałeś - wątki o dzieciach w komunikacji dość dobrze oddają, dlaczego "niejedna forumka" tak uważa. W Wiedniu w życiu nie słyszałam, żeby ktokolwiek komentował w komunikacji fakt, że ktoś inny np. zajął miejsce siedzące albo że dziecko gada, w Berlinie też nie.



                          Dlaczego w Wiedniu można
                          > wynająć mieszkanie a w Polsce nie? Dlaczego w Berlinie wynajem jest tańszy ni
                          > ż w Polsce? Czyżby tam był socjalizm?

                          Tak, dokładnie ten, z powodu którego "wrażliwy społecznie, lewicowy i pochylający się nad ludem pracującym i jego dzietnością" Józio Norwood wyrywa sobie resztki włosów z głowy. 😂

                          A tak naprawdę rzeczywiście chodzi o uwarunkowania prawne - np. ochronę lokatorów płacących, ale i właścicieli, którym płacić ktoś przestał.
                        • ichi51e Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:53
                          akurat najem w Berlinie jest specyficzny. wiele mieszkan ma zamrozone czynsze.
              • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 08:00
                Tylko, na Boga, czemu ten komfort ma być dostępny dla śmierdzących, bezrobotnych lenii?
                • iwles Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:31

                  Matke 4 dzieci nazywasz smierdzącym leniem?
                  • jowita771 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:46
                    Jeśli przed urodzeniem tych dzieci też nie skalała się pracą, to nazywając ją leniem nawet się nie zająknę.
                  • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:30
                    Mówię głównie o pracującym tylko z doskoku ojcu, a w zasadzie o rodzinie jako całokształcie. To są pasożyty na garnuszku państwa, którzy jedzą za Twoje i moje.
                    • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:41
                      Wychowaj czworo dzieci, a później wróć i przeproś.
                      • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:48
                        Będziesz bronić płodzimierzy, którzy bardzo niewiele się pracą skalali? Mi tu kiedyś pisano, że jakbym miał wypadek i przeszedł na rentę, to renta nie powinna służyć możliwości utrzymania spłaty kredytu hipotecznego, a jedynie dać możliwość przeżycia. Tak samo ludzie na garnuszku państwa, żyjący z zasiłków nie powinni mieć w życiu zbyt kolorowo. Rencista przynajmniej mógł pracować do momentu wypadku lub choroby.
                        • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:50
                          Wątpię, by rodzina z postu startowego miała w życiu kolorowo. Nawet sąsiadka ocenia ich zakupy.
                          • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:56
                            Jak rodziny bezrobotnych zasiłkowców wożą się samochodami, to znaczy że im za dobrze.
                            • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:09
                              Tobie też jest za dobrze. Powinieneś zarabiać nie więcej niż 2000 na rękę.
                              • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:12
                                O tym decyduje mój pracodawca, prywatny pracodawca.
                                • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:13
                                  Zasiłkowiec z kolei żyje za pieniądze innych.
                                  • sabat4 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:22
                                    i_m.norwood.3 napisał:
                                    > Zasiłkowiec z kolei żyje za pieniądze innych.

                                    Szczegolnie pomaga mu 500+ na kazdego potomka big_grin
                                    I juz go stac wink Widzisz Jozef, jakie to proste?
                                • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:23
                                  i_m.norwood.3 napisał:

                                  > O tym decyduje mój pracodawca, prywatny pracodawca.


                                  Znaczy burżuj, który wykorzystuje państwo i którego rząd, zgodnie z twoimi własnymi postulatami, powinien wreszcie wykończyć? 😂😂😂
                • agonyaunt Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:53
                  U, ale ci się szybko zmienia, wczoraj chętnie wspierałeś wielodzietne rodziny, dzisiaj ich wyzywasz od śmierdzących leni? Nieładnie.
                  • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:09
                    Mówimy o rodzinach, w których nikt nie ma stałej pracy. Ja pisałem o rodzinach robotniczych, nie zasiłkowcach.
                    • sumire Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:14
                      Nigdy nie wiesz, z jakiej przyczyny ktoś trafił na zasiłek. Bardzo brzydko jest zakładać, że każdy, kto pracuje dorywczo lub nie pracuje, jest obibokiem. Zwłaszcza jeśli ma czworo dzieci.
                    • agonyaunt Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:22
                      Stała praca jest przereklamowana. Jak zaczynałam karierę zawodową leciałam od zlecenia do zlecenia, a zarabiałam więcej niż moja mama na etacie.

                      A dzisiaj rodziny robotnicze potrafią mieć większy dochód niż inteligenckie, to tak pod rozwagę jak znowu będziesz chciał płakać nad ich niedolą.
            • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:39
              iberka napisała:

              > Nawet jeśli są rok po roku, to i tak nie z 4, bo dzieci są w szkole/ przedszkol
              > u/ żłobku - czyż nie?

              No zwłaszcza teraz 😉
              • iberka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:16
                Teraz, to sytuacja niecodzienna poza tym w domu jest dwoje rodziców i żadne nie ma stałej pracy zatem czas na zrobienie zakupów mają.
                • katiemorag Re: Bieda a samochody 24.05.20, 14:55
                  Matka ma 35 lat i jest w 4 ciąży. Najstarsze ma 8 lat, a potem 3 lata, dwa lata i teraz ciąża. Ona miała jakieś problemy hormonalne i dlatego taki odstęp między pierwszym dzieckiem a kolejnymi. Zanim odchowa te dzieci tak, ze będą chodziły do szkoły same to jakieś 7,8 lat minie. Dodam, ze ani ona ani mąż jacyś szczególnie uczeni nie są wiec i dzieci jakieś szczególnie bystre nie będą. Będzie musiała im pomagać w nauce co w połączeniu z praca jest trudne. Na pomoc męża nie ma co liczyć.
                  Dostanie ta emeryturę dla wielodzietnych bo do pracy nie będzie jej się opłacało iść. Nie wyrobi sobie wiele wyższej emerytury niż ten 1000 zł co dostanie od państwa. Ten 3 latek idzie do przedszkola bo się dostał z wielodzietnej rodziny i za darmo może się tam najeść.
                  Ta moja znajoma ma co robić, ostatnie co to nazwałbym ja leniem. To 3 dziecko już ja dobiło a jeszcze ciąża...dzieci sa czyste, ubrane, zadbane, żadna patologia, alkoholu nie ma w domu ani przemocy
                  Chodzi mi o to, ze skoro najbiedniejszych stać na samochód to nie jestemy biednym państwem

                  • sumire Re: Bieda a samochody 24.05.20, 14:59
                    Jak ktoś już napisał - samochód można kupić za cenę telewizora. Bentleyem chyba nie jeżdżą?...
                  • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:00

                    > Chodzi mi o to, ze skoro najbiedniejszych stać na samochód to nie jestemy biedn
                    > ym państwem
                    >

                    No ale to chyba jasne, że jesteśmy zdecydowanie krajem "pierwszego świata" i większość ludzkości ma gorzej? Inna rzecz, że auto dziś też jest już zupełnie czymś innym niż w latach 70. ubiegłego stulecia, nie tylko u nas, w dużo biedniejszych krajach też.
                  • agonyaunt Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:33
                    >Dodam, ze ani ona ani mąż jacyś szczególnie uczeni nie są wiec i dzieci jakieś szczególnie bystre nie będą.

                    W Polsce jest cała masa ludzi, którzy pokończyli studia, ba nawet porobili doktoraty i są szanowanymi specjalistami w swoich działkach, chociaż urodzili się w niezbyt uczonych rodzinach. I jest też pełno idiotów, którzy urodzili się inteligentom. Strasznie głupie jest to co napisałaś.
                    • nickbezznaczenia Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:39
                      Głupie?
                      To nie jest głupie., Ona za wszelką cenę usiłuje się dowartosciować kosztem tych ludzi.
                    • ichi51e Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:01
                      dodajmy ze przelozenie rodzic po studiach - dziecko po studiach rowniez nie jest takie oczywiste. masa obecnych wyksztalconych 50latkow miala rodzicow z wyksztalceniem podstawowym. a nawet jednak jak zadne z dzieci nauczycielem nie zostanie (czy urzedniczka) to co z tego? byle pracowalo
                    • katiemorag Re: Bieda a samochody 24.05.20, 20:15
                      Masz racje. Znam rodziny z głębokich wsi, dzieciaki bez korepetycji dostają się bez problemu na medycynę. I to cała trójka. Albo sąsiadki córka do najlepszego ogólniaka w naszym mieście się dostała , ogólniak w pierwszej piątce w Polsce, rodzice maja zawodowe/średnie niepełne wykształcenie, a dziewczyna do klasy mat-fiz się dostała. Ale to raczej wyjątki. Jak rodzice maja niska inteligencje to i z dzieci rzadko kiedy orly będą.
                  • ichi51e Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:08
                    tak nie jestesmy biednym panstwem. z tego co pamietam jestesmy w na 32 miejscu jesli chodzi o jakosc zycia. ludzie jezdza autami, maja pralki i telewizory, niedziele spedzaja w CH
                    • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:16
                      Bardziej należy patrzeć na tych, których na pierwszy rzut oka nie widać. O zamożności społeczeństwa bardziej świadczy 2 miliony Polaków żyjących poniżej granicy ubóstwa, niż 5 milionów jedzących w restauracjach. Bardziej też widać 10 milionów wyjeżdżających za granicę niż 30 milionów nie wyjeżdżających. Nawiasem., w bogatym Nowym Jorku codziennie wydaje się 2 miliony porcji darmowego jedzenia bo bez tego by głodowali. Takie to miary bogactwa.
                      • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:22
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Bardziej należy patrzeć na tych, których na pierwszy rzut oka nie widać. O zamo
                        > żności społeczeństwa bardziej świadczy 2 miliony Polaków żyjących poniżej grani
                        > cy ubóstwa

                        Chodzi o to, że w skali globalnej to oni nadal żyją w luksusie. Mają np. dostęp do edukacji dla dzieci, podstawowej opieki medycznej, bieżącej wody czy własnych butów na wyłączność. Większość ludzi na świecie nie ma tego, co nasi wykluczeni, o to tu chodzi. Dlatego właśnie nie uważamy, że komuś się w d. poprzewracało, bo kupił stare auto, bo mamy inny punkt odniesienia niż wieśniak z Somalii.
                        • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:50
                          Podobno, czytałem w prasie być może zbyt lewicowej, jena z przyczyn "Arabskiej Wiosny" był fakt, że miejscowi mieli dość panoszenia się i okazywania (relatywnego) bogactwa gości z Europy. Wytrzymałość ludzi na różnice i możliwości finansowe, a co za tym idzie jakość życia jest ograniczona.
                          • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:57
                            Wytrzymałość ludzi na różnice i możliwości finans
                            > owe, a co za tym idzie jakość życia jest ograniczona.


                            No w tym wątku widzimy, że wytrzymałość w drugą stronę wcale nie większa - wielodzietna rodzina biedaków ma stare auto, a niektórzy przeżyć nie mogą, że jak to, skoro biorą zasiłki, to powinni w schludnej pocerowanej odzieży grzecznie piechotą zasuwać z czwórką drobiazgu, żeby każdy na osiedlu mógł ocenić, że zasługują na ten obiad w szkole "z ich podatków", a nie kłuć w oczy i miejsce postojowe zajmować 15-letnim passatem jak pełnoprawni ludzie 😂
                            • 1matka-polka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:02
                              "a nie kłuć w oczy i miejsce postojowe zajmować 15-letnim passatem jak pełnoprawni ludzie 😂“

                              Każdy menel, nierób, obibok i płodzimierz pelnoprawnym czlonkiem spoleczeństwa i dobrem narodu!
                            • 1matka-polka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:06
                              "żeby każdy na osiedlu mógł ocenić, że zasługują na ten obiad w szkole "z ich podatków", a nie kłuć w oczy"

                              Tak, utrzymywanie sie z zasilkow, to powinien byc wstydliwy etap przejsciowy, ewentualnie zarezerwowany dla osob ciezko chorych a nie swietny sposob na zycie, na koszt innych.
                              • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:18

                                > Tak, utrzymywanie sie z zasilkow, to powinien byc wstydliwy etap przejsciowy, e
                                > wentualnie zarezerwowany dla osob ciezko chorych a nie swietny sposob na zycie,
                                > na koszt innych.
                                >

                                No ale chwila, to nie ja zakładałam wątki o dobrodziejstwach 500+, nie ja postulowałam dowalanie domiarów burżujom i nie ja modliłam się o sprawiedliwego wirusa, który by zabił bogaczy, którzy za zarobione pieniądze dzieci na ferie zabierają. Teraz nagle okazuje się, że ci, którzy to czynili, nagle niezadowoleni także i z tego, że ktoś korzysta z tego, co sobie wymarzyli, czyli benefitów dawanych przez najlepszy rząd w galaktyce najbardziej zasłużonym, białym i dzietnym? No jak to? 😂
                                • 1matka-polka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:23
                                  Ja józka nie czytam, ani się nie jaram jego wypocinami i odbijaniem debilnej piłeczki uncertain
    • danaide Re: Bieda a samochody 24.05.20, 01:28
      Nie mając dziecka nie cierpiałam przesadnie z powodu braku auta. Zresztą nie bardzo było mnie stać. Teraz mam dziecko i cierpiałabym z powodu jego braku, więc musi być mnie na nie stać.
    • agonyaunt Re: Bieda a samochody 24.05.20, 01:44
      Niezbędny nie, ale zawsze wygodniej przywieźć ciężkie zakupy samochodem, nie autobusem. Jak się pracuje do późna, to samochodem wraca się szybciej i bezpieczniej. A i za miasto łatwiej się wyrwać. Jak sąsiedzi sprzedadzą samochód, to kasy z tego dużej nie będzie, a co będzie, to i tak przejedzą. A tak przynajmniej żyć trochę łatwiej.

      Tak że nie, samochód w dużym mieście nie jest oznaką dostatku. To jest kwestia wygody życia, niemarnowania czasu na wystawanie na przystankach, czy nawet bezpieczeństwa (zwłaszcza jak się pracuje do późna w nocy). Jestem wielką fanką zbiorkomów, ale jak mam gdzieś jechać godzinę z trzema przesiadkami i w tłoku, to samochód, którym się tam dowiozę w kwadrans jednak wygrywa.
    • waleria_s Re: Bieda a samochody 24.05.20, 02:06
      Jeszcze jedno- z 3 dzieci zwyczajnie w świecie niewygodnie podróżuje się zbiorkomem, zwłaszcza tak, żeby nie przeszkadzać innym.
      Jak kobiecie jeszcze dojdzie niemowlę, to już w ogóle koszmar.
      • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:49
        Tylko tutaj mówimy o zasiłkowcach, co pracują dorywczo jak im się zachce na flaszkę dorobić.
        • memphis90 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:25
          I ci zasiłkowcy zajmują wszystkie miejsca parkingowe?
        • iwles Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:34

          Gdzie ty jozek wyczytales o zarabianiu na flaszke?
    • eliszka25 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 04:23
      Znaczy koleżanka ma się pozbyć samochodu, bo ty nie masz gdzie parkować? Piękne 😂
      • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 05:42
        Najlepiej w sumie, by to autorka się auta pozbyła, lokalizacja taka dogodna, no i o parkowanie nie trzeba się będzie martwić smile
        • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:21
          Raczej autorkę boli, że lenie na socjalu z zasiłków kupują sobie samochody. Generalnie to wstyd, że facet który pracuje tylko dorywczo bierze się za robienie dzieci. Potem rodzinka kończy na garnuszku państwa.
          • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:34
            Ja uważam, że redystrybucja jest klasie robotniczej potrzebna, natomiast bycie zasiłkowcem z wyboru to ujma dla człowieka. Jestem lewicową robotniczą, która chce robić dobrze klasie pracującej, a nie śmierdzącym leniom, chcącym żyć z zasiłków.
          • ichi51e Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:29
            Alez wcale nie musza sobie kupowac z zasilku. Moi rodzice mieli wielodzietnych sasiadow - mieli dwa auta. Jedno kupil dziadek w prezencie drugie dali dobrzy ludzie (bo rzecz sie dziala w malej kosciolkowej spolecznosci) nie ukradli nie kupili - w sumie nawet glupio sprzedawac
            • iberka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:46
              W sumie można dostać od bezdomnego 😂
              • eliszka25 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:01
                Bezdomni to luksusowe samochody rozdają.
    • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:40
      Wszyscy wypowiadający się w tym wątku zapomnieli, że mówimy niejako o rodzinie patologicznej, bo zasiłkowcach. Jasno jest powiedziane, że pan pracuje tylko dorywczo. To jest porażka, gdy nadchodzi ten moment, że zasiłkowców stać na posiadanie i korzystanie z samochodów. Jest to demoralizujące.
      Samochód rodzinie z większą ilością dzieci jest oczywiście potrzebny, ale śmierdzący, leniwy zasiłkowiec nie powinien w ogóle produkować dzieci. Tacy ludzie są patologią, która pokazuje środkowy palec uczciwie pracującym.
      • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:47
        Zdecyduj się. Ostatnio pisałeś, że najważniejsze w państwie są rodziny z dziećmi, a teraz chcesz ludziom dzieci odmawiać smile może od razu wprowadźmy zasadę, że dzieci tylko dla ludzi z wykształceniem od średniego w górę i zarabiającym powyżej średniej krajowej?
        • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:50
          Tak, rodziny z dziećmi są najważniejsze, ale te w których ojciec ma stałą pracę. Samochód w przypadku śmierdzących, bezrobotnych zasiłkowców to jednak fanaberia.
          • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:56
            A czemu tylko ojciec? Matka do roboty, dzieci do placówek. Twój szacunek do biednych widać z kilometra.
            • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 08:02
              Przy czwórce dzieci czasem lepiej jak matka jest w domu, póki dzieci trochę nie podrosną.
              • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:21
                Mhm, a później będzie miała dziurę w CV, z pewnością będą się do niej pracodawcy ustawiać w kolejce.
                • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:32
                  Na magazyn lub kasę biorą w zasadzie każdego. Tak czy inaczej, tacy rodziny zasiłkowców są niewiele lepsze od kolorowych "Szwedów" na socjalu.
                  • sabat4 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:50
                    i_m.norwood.3 napisał:

                    > Na magazyn lub kasę biorą w zasadzie każdego.

                    Po pierwsze - mylisz sie. Po drugie - oba zawody maja swoja specyfike i sa wymagajace. Widzialem ludzi, ktorzy porzucali prace po pierwszym dniu, bo ich to przeroslo.

                    Tak czy inaczej, tacy rodziny zas
                    > iłkowców są niewiele lepsze od kolorowych "Szwedów" na socjalu.

                    Myslisz, ze wnosisz wiecej? Oni splodza dzieci, ktore beda sie toba opiekowac na starosc.
                    • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:55
                      Bardzo często dzieci z rodzin zasiłkowych powielają model życia, którego się nauczyły od rodziców.
                      • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:00
                        i_m.norwood.3 napisał:

                        > Bardzo często dzieci z rodzin zasiłkowych powielają model życia, którego się na
                        > uczyły od rodziców.

                        A ty czyj model życia powielasz? Twój ojciec spędza czas wyzywając obcych ludzi i snując wizje, jaki świat jest okropny, a on niedoceniany? To by wiele tłumaczyło.
                        • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:39
                          Jego ojciec przynajmniej miał partnerkę na tyle długo, by mieć z nią dziecko.
      • sabat4 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:12
        Sam nie jestes krezusem, a ten chlop w przeciwienstwie do ciebie przynajmniej ma zone, dzieci i jakies zycie. Ogarnij sie z tym oburzeniem, bo wylewasz kubly pomyj na kogos, kto spolecznie przerasta Cie o lata swietlne.
        • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:31
          Koleś pracuje dorywczo i żyje na koszt państwa. Może ma dopłaty do mieszkania komunalnego.
          • masz_ci_los Re: Bieda a samochody 24.05.20, 13:51
            No widzisz! Niby taki niekrezus, a dał radę sobie przygruchać gołąbeczkę, nawet czwórkę pisklaków spłodzić. A przecież ciebie harpie nie chciały bo one to tylko menegerów w korpo i gwiazdy rocka! Ten dysonans poznawczy może boleć.

            Nie martw się, coś wymyślisz. Może się w nim zakochała, bo pojechał na szparagi? Albo był tym łysym mięśniakiem z dyskoteki na którego każda leci i o którym tak często nam tu opowiadasz?
      • taniarada Nie widziałeś jakimi suvami 24.05.20, 10:30
        i_m.norwood.3 napisał:

        > Wszyscy wypowiadający się w tym wątku zapomnieli, że mówimy niejako o rodzinie
        > patologicznej, bo zasiłkowcach. Jasno jest powiedziane, że pan pracuje tylko do
        > rywczo. To jest porażka, gdy nadchodzi ten moment, że zasiłkowców stać na posia
        > danie i korzystanie z samochodów. Jest to demoralizujące.
        > Samochód rodzinie z większą ilością dzieci jest oczywiście potrzebny, ale śmier
        > dzący, leniwy zasiłkowiec nie powinien w ogóle produkować dzieci. Tacy ludzie s
        > ą patologią, która pokazuje środkowy palec uczciwie pracującym.
        Ludzie przyjeżdżali do PUP by się odchaczyć .To było przed pandemią .Siemka.
      • agnieszka_kak Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:38
        I ta czworka zasilkowcowych dzieci ma nie ruszac sie z domu, bo ich rodzice sa niewydolni?
        • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:50
          Tylko dlaczego ludziom na zasiłkach ma być tak dobrze, że stać na samochód?
      • morekac Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:03
        Józekb oni mają 500+. 1,5 tys, za chwilę -2 tys.
    • agnieszka_kak Re: Bieda a samochody 24.05.20, 07:58
      Nie wyobrazam sobie nie miec samochodu przy dzieciach. Moja corka usiedzi w zbiorkomie 30 minut, potem zaczyna sie histeria, ze ona chce chodzic,zmieniac miejsca itd. W autobusie, pociagu, samolocie, wszedzie to samo. Tylko w aucie sa foteliki samochodowe, gdzie ciasno ja zapinamy I siedzi.
      • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 08:01
        Tylko, że my w tym wątku mówimy o rodzinie zasiłkowców, gdzie pan przez większość czasu jest bezrobotny.
        • agnieszka_kak Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:36
          No I co z tego? Zasilkowcowe dzieci latwiej upilnowac? Czworke?! Wyobrazasz sobie dopilnowanie 4 malych dzieci + zakupow i wozka w autobusie? Wiem, ze panie zlobkowe to czasem robia, ale to jest wowczas wielka wyprawa.
          • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:52
            Skoro rodzice siedzą w domu cały czas, to niech zakupy robi jeden z nich. Dlaczego pracujący mają się składać na możliwość posiadania samochodu przez śmierdzących leni, którzy są zakałą społeczeństwa?
            • sumire Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:56
              Ot i wyłazi józkowa troska o biednych. Dzień jak co dzień.
              • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:03
                Ja jestem socjalistą narodowo-robotniczym. Ktoś, kto przez większość czasu nie pracuje i żyje głównie z zasiłków jest obciążeniem dla społeczeństwa.
                • nickbezznaczenia Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:15
                  Powystrzelać!
                • morekac Re: Bieda a samochody 24.05.20, 21:46
                  Oj tam, z 500+ sobie kupili, a tego nie potępiasz.
              • miodowa2 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 14:15
                Nie biednych, tylko leni, społecznych pasożytów...
                • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:28
                  Jasne. To już w historii Europy było. Najpierw niedorozwiniętych, później kaleki, chorych, np gruźlików a w końcu bezproduktywnych zjadaczy chleba.
            • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:58
              i_m.norwood.3 napisał:

              > Skoro rodzice siedzą w domu cały czas, to niech zakupy robi jeden z nich. Dlacz
              > ego pracujący mają się składać na możliwość posiadania samochodu przez śmierdzą
              > cych leni, którzy są zakałą społeczeństwa?

              Zakałą społeczeństwa to są bezdzietni i bezproduktywni nienawistnicy bez żadnych pożytecznych umiejętności, którzy wyzywają pracującego ojca rodziny od śmierdzących leni tylko dlatego, że nie jest on chłopem pańszczyźnianym przypisanym do fabryki i zmienia miejsca pracy, jeśli go tam źle traktują.
              • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:05
                Tylko ja pracując non stop i to za cztery tysiące na rękę płacę trochę więcej podatków, niż kto kto siedzi na zasiłku i pracuje przez może trzy miesiące w roku, bo fabrykę to on ma w spodniach.
                • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:19
                  i_m.norwood.3 napisał:

                  > Tylko ja pracując non stop i to za cztery tysiące na rękę

                  Za dobrze masz, powinni takim bogaczom płacić max dwa, a resztę przesunąć na pensję tego uczciwie sprzątającego biurowce ojca czwórki. Ale tak to jest, burżuje po 4 kawałki na jacht odkładają, a uczciwy człowiek musi starym autem czwórkę dzieci wozić. Na pewno ma nadzieję, że przyjdzie jakiś wirus zabijający sprawiedliwie, a jego satysfakcją będzie, jak wreszcie tacy bogacze Józkowie po kryzysie nie będą mieli na ratę 😂 Tak to szło, prawda? 😂😂😂
                • marta.graca Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:40
                  Już wiem, nie tylko auta, ale i bzykania mu zazdrościsz 😁
                  • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:52
                    Mam większe aspiracje, niż kobieta która nigdy nie pracowała.
                    • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 11:58
                      i_m.norwood.3 napisał:

                      > Mam większe aspiracje, niż kobieta która nigdy nie pracowała.

                      Co ma do tego kobieta? Oprócz tego, oczywiście, że twój umiłowany rząd za czwóreczkę jej emeryturę zagwarantował, to już też niedobrze i nie jest pracą? 😂😂😂
                    • ichi51e Re: Bieda a samochody 24.05.20, 14:21
                      A babka ma mniejsze - co w tym zlego. Dala nam 4 potencjalnych platnikow podatkow
                      • 1matka-polka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 14:23
                        "Dala nam 4 potencjalnych platnikow podatkow“

                        Bardzo, bardzo, bardzo potencjalnych.
                      • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 14:26
                        ichi51e napisała:

                        > A babka ma mniejsze

                        Ale jakie mniejsze? Czego ona nie ma, a Józef ma? Toż teraz ona nawet będzie mieć emeryturę po urodzeniu czwartego dziecka, Józiowy rząd jej zapisał w ustawie 😂😂😂
    • lot_w_kosmos Re: Bieda a samochody 24.05.20, 08:39
      Auto w tych czasach jest tak samo niezbędne jak lodówka, zwłaszcza w takich rodzinach.
      Wątpię, że Twoi sąsiedzi jeżdżą nową toyotą CHR.
      Pewnie to jakiś Passat z 2000 r., albo corsa z 2001.....
      • ginger.ale Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:46
        Do corsy by się nie zmieścili.
      • i_m.norwood.3 [...] 24.05.20, 10:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • delauras Re: Bieda a samochody 24.05.20, 08:54
      Żal dupiszcze ci ściska, że ta koleżanka przecież już powinna na żebrach wylądować. A tu jak na złość nie żebrze a do tego bezczelna ma ... auto.🤣🤣
      Straszne jest uczucie zawiści współczuję, ci.
      • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:34
        Uważasz, że zasiłkowcy powinni mieć tak dobrze, że stać ich na utrzymanie i użytkowanie auta?
    • memphis90 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:20
      To sprzedaj to auto, skoro nie masz gdzie parkować, a z okna widzisz przystanek. Tak bardzo potrzebujesz tej oznaki luksusu? Albo zmień otoczenie - musisz mieć okropnych sąsiadów, skoro obnoszą się ze swoimi autami i zajmują parking, zamiast pokornie kłaniać się w pas bogatszej od nich pańci. Ja mam porządne osiedle - biedni chodzą właściwie poubierani w dziurawe szmaty ze smietnika i wiosna rwą w rowach szczaw, a latem mirabelki. Żadnego obnoszenia się ciuchami z pepco czy lidla, czy taką kawą na wynos.
      • danaide Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:56
        Nie przesadzacie, memphis, delauras et consortes? Katiemorag jest samotną matką, jedną z tych, o których krzyczycie, że na zasiłkach siedzą i ciągną z MOPSu, a tymczasem ona pracuje. Może wcale nie chodzi o głupi samochód, klasyczna kropla goryczy, tylko o system całkiem otwarcie wspierający niepracujących?
        • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 13:17
          Dokładnie i mało kto chce tu to zauważyć.
          • memphis90 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:38
            "Zdenerwowałam się dziś! Niby bieda a każdy ma auto, pod blokiem nie ma jak zaparkować!"
        • memphis90 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 15:34
          I co, mieszka na osiedlu samych patusow na zasiłkach, czy mają tam jedno jedyne miejsce parkingowe na cały blok? Bo wątek zaczyna się biadoleniem "niby taka bieda, a ja nie mogę sobie znaleźć miejsca parkingowego"!
          • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:21
            Nie zauważyłem, żeby napisała że to ona nie ma gdzie zaparkować. Ja nie mam samochodu i też widzę, że pod moim blokiem brakuje miejsc parkingowych, za to zmotoryzowane chamstwo zajęło boisko osiedlowe na parking.
            • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:25
              kokosowy15 napisał(a):

              > Nie zauważyłem, żeby napisała że to ona nie ma gdzie zaparkować.

              W pierwszym poście na początku, dziwne, że nie czytałeś.

              Ja nie mam sam
              > ochodu i też widzę, że pod moim blokiem brakuje miejsc parkingowych, za to zmot
              > oryzowane chamstwo zajęło boisko osiedlowe na parking.

              Jakąś administrację na tym osiedlu macie? Tudzież telefon na policję/do straży miejskiej jest dostępny?
              • agonyaunt Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:44
                >Jakąś administrację na tym osiedlu macie? Tudzież telefon na policję/do straży miejskiej jest dostępny?

                A Ty myślisz, ze to nielegalnie? Pół Łodzi pozajmowało puste osiedlowe boiska na parkingi, bo boiska stały puste, a osiedla z lat 60-tych mają po pięć miejsc parkingowych na blok. Dla dzieciaków są orliki i boiska przyszkolne (a akurat te osiedla infrastrukturę szkolną mają doskonałą), parki z wypasionymi placami zabaw i cała masa innych rozrywek. Tylko Kokosowy zatrzymał się na etapie placu zabaw pod każdym blokiem, ale nie zauważył, że te podblokowe place często stoją puste, a przestrzeń można wykorzystać zgodnie z potrzebami mieszkańców. U mnie w bloku jest teraz dwoje dzieci w wieku piaskownicy, przecież gdybyśmy tu mieli kawałek miejsca, to nikt by nawet nie pomyślał o robieniu im boiska, większość przegłosowałaby miejsca parkingowe, bo one są potrzebne wszystkim.
                • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:49
                  agonyaunt napisała:

                  > >Jakąś administrację na tym osiedlu macie? Tudzież telefon na policję/do st
                  > raży miejskiej jest dostępny?
                  >
                  > A Ty myślisz, ze to nielegalnie?

                  No z wypowiedzi kokosowego tak wynikało. Że jakaś grupka chamów uprawia samowolę. Jeśli mówimy o przebudowie terenu na wniosek i dla wygody mieszkańców, to o czym tu mówić?
                  • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:03
                    Nie nie mówimy o przebudowie. Na moim osiedlu dzieci jest sporo, plac zabaw niedawno zmodernizowany ale obecnie zamknięty. Boisko uczęszczane, nie przebudowane na parking. Nie sądzę, żeby rodzice byli zadowoleni że osmio - dziesięciolatki jechały na najbliższego Orlika dwa przystanki. Na szczęście, chłopcy kopia piłkę na pozostałej części boiska, a że obrywają samochody to trudno. P
              • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 16:58
                Straż miejska, która przeszła na czas pandemii do dyspozycji policji twierdzi, że to teren prywatny (spółdzielni) i oni nie mogą interweniować. Administracja ma to w odwłoku. Pierwsze zdanie brzmi "niby bieda, a każdy ma auto, pod blokiem nie ma jak zaparkować". Nie jest napisane że dotyczy to autorki.
                • iwoniaw Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:03
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Straż miejska, która przeszła na czas pandemii do dyspozycji policji twierdzi,
                  > że to teren prywatny (spółdzielni) i oni nie mogą interweniować. Administracja
                  > ma to w odwłoku.

                  Jesteś członkiem tej spółdzielni? Innym też to przeszkadza?



                  Pierwsze zdanie brzmi "niby bieda, a każdy ma auto, pod blokie
                  > m nie ma jak zaparkować". Nie jest napisane że dotyczy to autorki.

                  A "zdenerwowałam się" w odniesieniu do braku miejsc, to pewnie ze współczucia, że nie miał gdzie zaparkować sąsiad lepszego sortu niż wielodzietny ojciec pracujący dorywczo i nie będący inteligentem po studiach? 😂 Na pewno, jakżeby inaczej.
                  • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:07
                    Nie siedzę w cudzej głowie, czytam tekst, nie interpretuje czy autorkę drażni styl życia sąsiadki a samochód jest tylko przykładem.
            • memphis90 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 22:23
              "Zdenerwowałam się dziś! Niby bieda a każdy ma auto, pod blokiem nie ma jak zaparkować!"
      • katiemorag Re: Bieda a samochody 24.05.20, 20:10
        Mam dziecko z problemami, nie nadawało się do przedszkola, do państwowego się nie dostało, woziłam je do tej pory 40 km do domu jej ojca rano, 2 razy w tygodniu a resztę tygodnia do mojej mamy. Jej ojciec nie chciał przyjeżdżać po dziecko i je odwozić bo wiedział ze to ja mam problem i musze się dostosować. Wcześniej przez 7 lat jeździłam do pracy dwoma autobusami, ponad godzinę, z nocnych zmian wracałam ledwo stojąc na nogach na przystanku. I oszczędzałam, dużo więcej pieniedzy miałam, nadpłatami spłacam kredyt hipoteczny.
        Teraz jak dziecko pójdzie do zerówki i będzie miało szkole 5 minut od naszego mieszkania i będzie w stanie samo wrócić i na mnie czekać to tez nie wiem czy nie zrezygnuje z posiadania auta. A jak już bym straciła prace i była na zasiłkach to na pewno pierwsza rzeczą jaka bym zrobiła to sprzedaż auta. Dlatego dziwie się postawie tej rodziny, dla mnie to kosmos ich postępowanie, nie zajmuje się życiem innych ale jak wracam z pracy do wszystko na parkingu zajęte a ich auto stoi i zajmuje miejsce bo siedzą w domu. Tak samo w przedszkolem. Moje dziecko się nie dostało a ich się dostało i będzie tam chodzić aby się najeść. I ta mama to mówi wprost, ja duże pieniądze wydawałam na to kombinowanie gdzie dziecko upchnąć aby utrzymać prace. Czuje się taka oszukana przez ten system.
        • iwles Re: Bieda a samochody 24.05.20, 20:20

          Nie wierze, ze sprzedalabys samochod, skoro to bylby jedyny sposob, zeby dziecko mialo kontakt z ojcem, babcia itp.
          (mowimy o kwotach np wartosc samochodu 2000-2500 zl + miesiecznie 50-80 zl paliwo, jezeli uzywany bylby tylko w razie koniecznosci + 99 zl raz w roku przeglad + OC raz w roku - to nie są kwoty nieosiągalne dla rodziny)
          • katiemorag Re: Bieda a samochody 24.05.20, 20:24
            Może masz racje, ja mam teraz dość nowe auto i za OC AC płace ponad 2000 zł ale nie wydaje nic na naprawy od 4 lat, wcześniej miałam 15 letniego grata i płaciłam średnio 500 zł co 3 miesiące na naprawy. Mam inny punkt odniesienia.
        • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 20:49
          Czyli cała zadyma o to, że bezczelny plebs trzyma swoje auto na miejscu parkingowym, na którym ty byś chętnie zostawiała samochod? To rzeczywiście draństwo. Nie radzili ci przypadkiem, jak masz sobie ułożyć życie żeby nie korzystać z samochodu?
          • memphis90 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 22:27
            O, narracja Ci się zmieniła?
            • kokosowy15 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 22:54
              Oczywiście, bo to autorka wątku przyznała ze to jej brakuje miejsca parkingowego, bezczelnie zajętego przez patologię. Przedtem traktowałem to jako rozważania, komu i po co w mieście samochód.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:25
      Nie, no, błagam. Jak komuś samochód potrzebny to go ma.
      Ja kupiłam tylko po to żeby ze słoikami jeździć do mamy i od mamy, bo na rowerze było mi niewygodnie.
      Mniejsza z biedą bo ona do posiadania samochodu nie ma nic.
      • 1matka-polka Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:27
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        >Jak komuś samochód potrzebny to go ma.
        > Ja kupiłam tylko po to żeby ze słoikami jeździć do mamy i od mamy, bo na rowerz
        > e było mi niewygodnie.

        Trzeba bylo kupic przyczepke do roweru na te sloiki. Sto razy taniej i ekologiczniej.
      • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:35
        Jak zasiłkowcy mają auta, to znaczy że zasiłki są za wysokie.
        • iwles Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:39

          A moze facet byl na szparagach i zarobil?
          Zal ci pupe sciska, ze twoje zarobki nie starczylyby na samochod?
          • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:53
            Mówimy tutaj nie o kupnie, ale o stałym użytkowaniu. Bez zasiłków nie byłoby ich stać, mowa tutaj o facecie co pracuje dorywczo za najniższą krajową tylko wtedy gdy mu się chce, bo fabrykę to on ma w spodniach.
    • kafana Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:34
      Buhahhahaha 4 dzieci i bez samochodu. Powodzenia Ci życzę.
    • iwles Re: Bieda a samochody 24.05.20, 09:40

      "Mieszkając w centrum miasta, mając widok z okna na przystanek autobusowy i tramwajowy nie jest on niezbędny do życia."


      To po co ci samochod?
      • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 10:54
        Bo na niego zapracowała i utrzymuje go za swoje pieniądze, a nie z podatków pracujących obywateli?
        • agonyaunt Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:15
          Rety, facet z wątku też pracuje, więc sobie na auto zarobił. Albo może dostali kasę od rodziców. Albo wygrali w totka. A może w ogóle samochód jest kolegi, a oni tylko korzystają. Dostają trzy, a za chwilę cztery 500+, więc spokojnie mają za co to auto utrzymać. Jakbyś musiał organizować codzienne życie sześciu osób, to byś wiedział, że samochód jest niezbędny, bo inaczej traci się kupę czasu. Ba, jakbyś musiał z tego centrum z przystankiem pod nosem dojeżdżać do fabryki pod miastem z jednym autobusem co pół godziny to też byś inaczej śpiewał.

          Ludzie dostają zasiłki, bo takie mamy prawo, za to nie mamy prawa już ich rozliczać z tego, na co te zasiłki wydają. Ty byś wydał na maść na porost grzywki, oni wolą na benzynę żeby móc zawieźć dzieci do lekarza.

          I w ogóle nie bądź taki pewny siebie, ty też możesz wylądować na zasiłku.
          • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:19
            Wychodzi na to, że facet z tego wątku pracuje tylko wtedy, gdy mu się chce.
            • i_m.norwood.3 Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:20
              A przykładem co robią zbyt wypasione zasiłki jest Szwecja. Raj dla kolorowych nierobów, niestety już nie taki raj dla białych ludzi pracy.
              • agonyaunt Re: Bieda a samochody 24.05.20, 12:26
                Co, nie przyjęli cię do roboty w Szwecji, że teraz ciągle piszesz jaki to niedobry kraj? Nie twoje państwo, nie twoje pieniądze, nie twoja sprawa. A ból dupy większy niż u Szwedów. Zabawne.
                • morekac Re: Bieda a samochody 24.05.20, 17:07
                  W tylu innych wątkach rozpływasz sięb jak to Polacy godnie teraz żyją dzięki PiSowi i 500+, a teraz nagle poczułeś się wyrolowany? Paradne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka