Dodaj do ulubionych

jedna walizka

30.05.20, 22:18

Oglądam własnie kolejny film ze sceną "pakuję się i odchodzę"
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: jedna walizka 30.05.20, 22:21
      Pomijając określenie "nie SZŁOBY czegoś zrobić", to wyobraź sobie taką scenę w filmie...
    • cauliflowerpl Re: jedna walizka 30.05.20, 22:31
      Ja sie tydzien wyprowadzalam. Sam drapak dla kotow mi pol samochodu zajął big_grin

      Nie wiem, czy bylo dramatycznie bo na ostatni dzien wzielam sobie wolne w pracy i jak ex wrocil to po mnie juz nie bylo sladu. Wiec troche dramatycznie a troche nie.

      Wiec wersja z walizka tez mnie nie przekonuje.
      • bigzaganiacz Re: jedna walizka 30.05.20, 22:33
        Oj , przytulam
    • nenia1 Re: jedna walizka 30.05.20, 22:34
      To są filmy, wstajesz rano z łóżka z fryzurą i makijażem. Mało kto ma ochotę oglądać przez 15 czy więcej minut sceny jak się aktorka czesze a potem maluje. Podobnie z pakowaniem. Takie uproszczenia. Rozumiem potrzebę realizmu, ale bez przesady.
      • szara_w Re: jedna walizka 31.05.20, 23:45
        No wiem przecież, że film ma swoje wymagania. Z podobnych filmowych skrótów możnaby parę wątków ułożyć. Ot, naszła mnie myśl i ją napisałam. I jak widać, dużo dziewczyn podzieliło się bardzo realnymi i poruszającymi historiami w odpowiedzi. Więc wątek uważam za udany wink
    • thank_you Re: jedna walizka 30.05.20, 22:36
      Kiedyś tak odeszłam, zostawiajac kurde wszystko, oprócz syna w nosidełku a w drugiej walizki.
      • maadzik3 Re: jedna walizka 31.05.20, 02:14
        wow
        • thank_you Re: jedna walizka 31.05.20, 07:43
          Zostawiłam cały moj ruchomy, wart kupę kasy, dobytek. Wypasione ciuchy, biżuterię, setki książek, wyposażenie domu. To pozwoliło mi na pozbycie się przywiązania do zbytków. Dzis wiem, ze teraz mam, jutro moge nie miec i nie ma to znaczenia, bo i tak dam rade. Tak zwyczajnie. smile)) Syn nauczył mnie, ze nie ma rzeczy niemożliwych. Kiedyś strata torebki była dla mnie tragedia, zgubienie czegos, przestawienie, przywiązywałam sie do rzeczy. Dzis oddaje/wyrzucam bez mrugnięcia okiem. A książek mam juz więcej niz wtedy. tongue_out Szczególnie, ze połączyliśmy biblioteki z mężem. 😆
          • mary_lu Re: jedna walizka 31.05.20, 11:07
            O, dokładnie jak ja 🙂
          • szara_w Re: jedna walizka 31.05.20, 23:35
            Jesteś Wolnym Człowiekiem smile
      • lot_w_kosmos Re: jedna walizka 31.05.20, 07:36
        Niesamowite są takie historie.
        Dla mnie to jest akt odwagi i mocy kobiety.
        Podziwiam.
        • thank_you Re: jedna walizka 31.05.20, 07:45
          Bo w jakiś sposób jest. I dzieki dzieciakowi/przez dzieciaka wiesz, ze musisz/dasz rade. I nie ma czasu na rozczulanie sie nad soba, nie ma czasu na rozmemlanie. Masz przecież dziecko, ktore musi wyjsć na dwor, musi zdrowo zjeść, musisz sie z nim pobawić. A raczej oczywiscie, chcesz. Mijają dni, tygodnie i nawet nie zauważasz, ze jesteś juz w innym życiu. smile))
        • thank_you Re: jedna walizka 31.05.20, 07:49
          Mój kolega miał dwie zony i kilka stałych dziewczyn, każdej kupował dom/mieszkanie, wyposażał i z każdego domu wyprowadzał sie z walizka. 😂 Ba, raz pani go wyprowadziła, bo juz inny pan sie wprowadzał. 😂😂😂
      • trampki-w-kwiatki Re: jedna walizka 31.05.20, 09:32
        No i to jest historia jak z filmu.
        Ten z syn w nosidełku brzmi przygnębiająco. Też się rozcjodsilam z dzieckiem w nosidełku i wiem, że nie może być trudniejszego momentu w życiu.
        • thank_you Re: jedna walizka 31.05.20, 10:45
          A wiesz, to nie do konca prawda. To nie był moj najtrudniejszy moment w życiu. Miałam wcześniej i pozniej trudniejsze. Tego akurat nie zaliczam. Ale ja dziwna jestem, mam bardzo specyficzna konstrukcje psychiczną.
        • thank_you Re: jedna walizka 31.05.20, 10:46
          A historie jak z filmu to Miałam, owszem, miłosna. Potem jeszcze morgen napisała o filmie, w ktorym mogłam zagrać główna role 😂
          • alfa36 Re: jedna walizka 31.05.20, 12:41
            Podziwiam. Ale sobie nie wyobrażam. Mam za małą wyobraźnię 🙄
            • thank_you Re: jedna walizka 31.05.20, 14:38
              Myślisz, ze któraś z nas to sobie wyobrażała albo przewidziała? No nie, choć jak widać, takie sytuacje sie zdarzają. Wtedy tez nie ma
              Miejsca na wyobrażanie sobie, za to jest mnostwo miejsca na działanie. 😆
              • trampki-w-kwiatki Re: jedna walizka 31.05.20, 20:14
                Też sobie moje życie wyobrażałam inaczej. A mam co mam i jadę dalej.
      • aurinko Re: jedna walizka 31.05.20, 14:10
        thank_you napisała:

        > Kiedyś tak odeszłam, zostawiajac kurde wszystko, oprócz syna w nosidełku a w dr
        > ugiej walizki.

        Ja podobnie, tylko w reklamówkę wsadziłam bieliznę na przebranie dla siebie i syna + jego szkolny plecak z książkami. Zostawiłam nawet obrączkę. Mimo to po latach dowiedziałam się od ex teściowej że okradłam jej syna 😂
        • thank_you Re: jedna walizka 31.05.20, 14:38
          Dobre! 😃😃😃
    • stephanie.plum Re: jedna walizka 30.05.20, 22:36
      może to jedna walizka pełna pieniędzy? banknoty stosikami, w dużych nominałach.
      • bywalec.hoteli Re: jedna walizka 30.05.20, 23:15
        smile
    • kk345 Re: jedna walizka 30.05.20, 22:37
      Ostatnio w jakimś filmie była fajna scena rozstania, pan wrócił i zastał na schodach do sypialni porządne kupki swoich rzeczy, pięknie pogrupowane na kolejnych schodkach.
      • clears Re: jedna walizka 31.05.20, 08:55
        Czy to rozstanie zaczęło się od tego, że Pan ukrywał nałóg nikotynowy?
        • kub-ma Re: jedna walizka 31.05.20, 11:03
          Chyba tak smile Też skojarzyłam z tym filmem, nie pamiętam tytułu
        • kk345 Re: jedna walizka 31.05.20, 12:20
          si big_grin
    • disco-ball Re: jedna walizka 30.05.20, 22:41
      Ja się kiedyś dramatycznie wyprowadziłam właśnie z jedna walizka. Po resztę przyjechałam z kumplem vanem, jak ex był w pracy.
    • szafireczek Re: jedna walizka 30.05.20, 22:42
      Jedna walizka, bo to już tak wielka niechęć, że graty stają się śliskie z powodu wspomnien...smile
    • kotejka Re: jedna walizka 30.05.20, 23:05
      jedna z moich ukochanych ksiazrk oparta jest na tym koncepcie i taki tez nosi tytul
      rosyjski dziennikarz, dysydent emigruje do stanow. i cale swoje dotychczasowe zycie musi zamknac e jednej walizce - kazdy przedmiot to inne opowiadanie
      i do smiechu i do wzruszen i do refleksji
      • szafireczek Re: jedna walizka 30.05.20, 23:07
        A to podziel się tytułem, jak już tak zachwalaszsmile
        • paniusiapobuleczki Re: jedna walizka 31.05.20, 09:39
          Walizka, Sergiej Dowłatow
          • szafireczek Re: jedna walizka 31.05.20, 19:33
            Dziękuję ismile
          • szara_w Re: jedna walizka 31.05.20, 23:36
            Dzięki smile
    • beataj1 Re: jedna walizka 30.05.20, 23:34
      Jestem zbieraczem. U mnie bez TIRa by się nie udało. Dlatego też mieszkamy u mnie i to chłop byłby pakowany. Do 120 litrowych worków na śmieci (tak, mam to przemyślane).
      • ewa_2009 Re: jedna walizka 31.05.20, 18:06
        do 120 jednolitrowych?
    • trampki-w-kwiatki Re: jedna walizka 31.05.20, 00:06
      Noooo, to jest niezłe. Mojego eksmęża to dwa dni przeprowadzałam, tyle miał rzeczy. Na koniec na tych nierozpakowanych kartonach piliśmy kawę w jego nowym mieszkaniu. Było wzruszająco. Na filmach jest raczej wrogo i nerwowo.
      • bigzaganiacz [...] 31.05.20, 00:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • trampki-w-kwiatki Re: jedna walizka 31.05.20, 09:33
          Kosz, oblechu.
        • ultramaryn.a Re: jedna walizka 31.05.20, 09:39
          Czy to ty jestes tym idiota z Ca*low?
          • trampki-w-kwiatki Re: jedna walizka 31.05.20, 20:16
            Z kim?
            • ultramaryn.a Re: jedna walizka 31.05.20, 23:30
              trampki-w-kwiatki napisała:

              > Z kim?

              To pytanie było do bigzamiacza.
    • hrabina_niczyja Re: jedna walizka 31.05.20, 02:20
      Co nie? Dlatego mieszkam u siebie i sama 😀
      • bigzaganiacz [...] 31.05.20, 02:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mary_lu Re: jedna walizka 31.05.20, 02:28
      Ja tak się wyprowadziłam. Do jednej walizki spakowalam trochę swoich ciuchów, więcej ubrań dziecka, do tego torba z ikei zabawek, wrzuciłam to do auta, przypięłam dziecko w foteliku i już mnie nie było. Najlepsza decyzja w życiu. Ex do dzisiaj żyje wśród moich mebli, książek, AGD, do niedawna nawet moje ciuchy miał w szafach.
      • lot_w_kosmos Re: jedna walizka 31.05.20, 07:33
        O rety....
        Ale historia!
        Dzielna kobieta z Ciebie!
        Jak sobie dałaś radę? Miałaś dokąd pójść? Chcesz opowiedzieć? Jeśli nie, to oczywiście ok.
        • mary_lu Re: jedna walizka 31.05.20, 11:09
          Nie było tam wielkiego bohaterstwa, rodzina zapewniła mi miękkie lądowanie. Ale całkowicie zmieniłam swoje życie i myślenie.
    • ylgu Re: jedna walizka 31.05.20, 07:02
      Hehhehehee, o nie ,z jedna walizką to ja bym nie wyszła. Zrobiłabym jak mąż hrabiny czyli spakowała cale mieszkanie pod nieobecność exa żeby po powrocie z pracy zastał puste ściany.
      • hrabina_niczyja Re: jedna walizka 31.05.20, 19:41
        Rzeczywiście, zajebisty myk. Jesteś nienormalna? Szok, że ludzie nie umieją się kulturalnie rozstać.
    • lot_w_kosmos Re: jedna walizka 31.05.20, 07:27
      Mam to samo! big_grin

      To całe odchodzenie w moim przypadku byłoby bardzo trudne!
    • beata985 Re: jedna walizka 31.05.20, 07:44
      Bardzo przywiązuję się do rzeczy...niestety...
      Poza tym kup później wszystko...
      Spakowane zajęło mi trochę więcej niż jedną walizkę i jeden dzień...wyprowadzilam się podczas urlopu ex....po powrocie miał zdziwienie 😳🤦‍♀️
      Pewnie wszystko zależy od sytuacji....gdybym musiała uciekać przed oprawcą to może i walizka musiała by wystarczyć.
    • agnieszka_kak Re: jedna walizka 31.05.20, 08:48
      Nie musialam sie tam wyprowadzac, ale nie mialabym zadnego problemu ze spakowaniem sie w walizke. Nie przywiazuje sie do rzeczy, ani nie kupujemy drogich przedmiotow. Nie mam drogiej bizuterii, elektroniki ani ubran. Nie bede plakac nad pozostawionymi spodniami i ksiazkami. Wszystko da sie latwo odkupic.Teoretycznie wzielabym wszystkie dokumenty, kilka ubran, kosmetyki, wrzucilabym to do przyczepki rowerowej. Rower. Dziecko tez do przyczepki.
      • trampki-w-kwiatki Re: jedna walizka 31.05.20, 09:37
        Wizja przeprowadzki przyczepką rowerową jest niesamowicie filmowa smile
        Ja mam strasznie dużo przedmiotów, do których mam sentyment. Nie mogłabym się z nimi rozstać. Nawet stary kredens jest czymś, czego nie umiałabym porzucić. Jestem chyba zbieraczem.
        • aqua48 Re: jedna walizka 31.05.20, 11:35
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > Ja mam strasznie dużo przedmiotów, do których mam sentyment. Nie mogłabym się z
          > nimi rozstać.

          Ja też, a wyprowadziłabym się właśnie z jedną walizką i bez bagażu sentymentalnego i obciążeń z nim związanych. Właśnie po to by zacząć od nowa.
          Znam osobę która tak zrobiła i nigdy nie żałowała.
    • kub-ma Re: jedna walizka 31.05.20, 11:05
      To jeszcze zależy od wielkości walizki smile
    • mae224 Re: jedna walizka 31.05.20, 11:09
      W chwilach emocji bywam melodramatyczna i robię takie sceny, oczywiscie, byłabym w stanie. To kwestia ambicji, dalabym radę smile
    • volta2 Re: jedna walizka 31.05.20, 11:32
      o rety, przecież to metafora definitywnego rozstania
      bierzesz co w ręce wpadnie i wychodzisz

      po resztę rzeczy wracasz z kimś do pomocy i przynajmniej z furgonetką. i tragarzami, bo jak inaczej? dobrze, gdy dzieje się to pod nieobecność byłego, ale też niekoniecznie, podział powinien być jawny i zgodny
    • 35wcieniu Re: jedna walizka 31.05.20, 11:38
      Gdybym musiała to pewnie bym się wyprowadziła, chociaż ciężko mi sobie wyobrazić to w normalnych warunkach, chyba że byłaby to ucieczka przed lejącym mnie dokładnie w tej chwili psycholem. Na pewno nie odchodziłabym z jedną walizką w sytuacji normalnego rozstania bo i po co. Znam kobietę, która się wyprowadziła pod nieobecność faceta w ciągu godziny, zabierając wszystkie swoje rzeczy (poza dużymi sprzętami i meblami), akcja była równie filmowa i z zaangażowaniem przyjaciół, a przyświecał jej okrzyk: "nawet chusteczki temu chujo*i nie zostawię". Ta wersja jest mi bliższa, chociaż nie byłam w takiej sytuacji.
      A wracając do tych scen w filmach "pakuję walizkę i odchodzę" to zawsze je odbierałam jako "wyprowadzam się, po resztę rzeczy przyślę samochód", nigdy nie pomyślałam że miałoby to symbolizować dokładnie takie wyprowadzenie sie - walizka i nic więcej.
    • asia_i_p Re: jedna walizka 31.05.20, 12:38
      Może kwestia walizki.
      Ostatnio przy okazji odświeżania sobie "Tramwaju zwanego pożądaniem" po raz pierwszy odkryłam koncepcję wardrobe trunk i się absolutnie zakochałam.
      https://i.pinimg.com/originals/8a/29/a2/8a29a29c93285391934c3d637a67a466.jpg
      • kub-ma Re: jedna walizka 31.05.20, 16:37
        Cudne to jest smile Ale pewnie swoje waży
        • heca7 Re: jedna walizka 31.05.20, 17:08
          kub-ma napisała:

          > Cudne to jest smile Ale pewnie swoje waży
          >

          Bo do tego potrzebny jest bagażowy wink I pokojówka, która pilnuje kufrów swojej pani.
    • tt-tka Re: jedna walizka 31.05.20, 12:52
      szara_w napisała:

      >
      > Oglądam własnie kolejny film ze sceną "pakuję się i odchodzę"
    • heca7 Re: jedna walizka 31.05.20, 13:04
      Mnie w filmach denerwują takie kwiatki. Ostatnio oglądam serial , główny bohater to prezes wielkiego koncernu. Ma gabinet w domu a tam dwie stojące szafki. Od połowy przeszklone. I tam gdzie szkło stoją jakieś segregatory i książki. A poniżej za pełnymi drzwiami nie ma nic, puste półki wink
      Bardzo też nie lubię kiedy aktorzy grający rodzinę zupełnie są do siebie zupełnie niepodobni. Kiedy matkę gra np Sigourney Weaver a córkę sięgająca jej na obcasach do łokcia inna aktorka wink Strasznie mnie to rozprasza. Wiem, ematki zaraz mi tu przytoczą 1000 przykładów gdzie rodzice są niepodobni do dzieci ale i tak mnie to denerwuje tongue_out
      • m_incubo Re: jedna walizka 31.05.20, 14:02
        Ja ci mogę przytoczyć jeden, nas jest sześcioro rodzeństwa i nikt nie jest zupełnie podobny do nikogo, do jednego z rodziców tylko dwoje i to bardzo slabo. Jak byłam dzieckiem zawsze mnie to fascynowało, że siostra czy tam mama może być tak bardzo do kogoś podobna.
        Za to moje dzieci są już do nas i do siebie nawzajem bardzo podobne.
      • aqua48 Re: jedna walizka 31.05.20, 15:03
        heca7 napisała:

        > Bardzo też nie lubię kiedy aktorzy grający rodzinę zupełnie są do siebie zupełn
        > ie niepodobni.

        A ja nie cierpię gdy aktorzy nie grający osób spokrewnionych są podobni. Kilkukrotnie oglądałam jakieś kryminały w których złoczyńcę i jego ofiarę grali mało znani aktorzy, którzy z wyglądu byli zupełnie podobni do nikogo, ubrani podobnie w nijakie, szare garnitury i do połowy filmu nie mogłam się zorientować kto jest kim. Dezorientujące.
        • heca7 Re: jedna walizka 31.05.20, 15:31
          aqua48 napisała:

          > heca7 napisała:
          >
          > > Bardzo też nie lubię kiedy aktorzy grający rodzinę zupełnie są do siebie
          > zupełn
          > > ie niepodobni.
          >
          > A ja nie cierpię gdy aktorzy nie grający osób spokrewnionych są podobni.

          To ty nie oglądaj seriali koreańskich na netflixie big_grin Ja dopiero w trzecim odcinku zaczynam rozróżniać twarze aktorów big_grin
      • swiecaca Re: jedna walizka 31.05.20, 17:14
        heca7 napisała:

        > Bardzo też nie lubię kiedy aktorzy grający rodzinę zupełnie są do siebie zupełn
        > ie niepodobni. Kiedy matkę gra np Sigourney Weaver a córkę sięgająca jej na obc
        > asach do łokcia inna aktorka wink

        a to jest w filmach częste, że dorosłe dzieci są o wiele niższe niż rodzice. w życiu chyba jednak są zazwyczaj zbliżonego wzrostu albo wyższe.
      • molnarka Re: jedna walizka 31.05.20, 17:25
        A ja w filmach nie mogę znieść pocałunków tuż po przebudzeniu.
        Noszzzzz ... jednak bardzo nie uncertain całą scenę mi to zawsze psuje.
        • trampki-w-kwiatki Re: jedna walizka 31.05.20, 20:19
          😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka