Dodaj do ulubionych

Bezpieczeństwo lekowe

27.06.20, 06:11
natemat.pl/zdrowie/313007,pzppf-polacy-moga-stracic-dostep-do-lekow-rynek-przejma-firmy-azjatyckie a to jest już przerażające!
Obserwuj wątek
    • mama.pracujaca Re: Bezpieczeństwo lekowe 27.06.20, 07:28
      Przeciez o to chodzi w tej histerii koronawirusowej! Będą upadać kolejne galęzie przemysłu. A ciemny, naiwny lud bedzie nosic kagańce i sam, siebie dobijać. W imię ,, strasznego" wirusa, ,, strasznej choroby" jedynej w historii medycyny, na ktora ,, choruje sie" ale w 90% nie ma zadnych objawów😀. Wszak koronaświrusy nagle zorientowały się, że starzy i chorzy umieraja. Gdbyby nie koronaświrus żyliby wiecztnie.Z Ludzi jawnie robi się odiotów! Dla zasłony dymnej.
      • po-trafie Re: Bezpieczeństwo lekowe 27.06.20, 09:54
        Ludzie drodzy. Pracuje w miedzynarodowej firmie, akurat w roli gdzie codziennie wspolpracuje pomiedzy regionami i wisze na telco z ludzmi z USA i UK. Znam ich prywatnie i sluzbowo od 3-4 lat, ludzie sa w wieku 35-45 lat, pracujacy w dobrych zawodach IT, ogolnie sprawni (czeste wycieczki piesze, silownia, sportowe hobby jak pojechanie na wczasy by w ciagu tygodnia przejsc jakis 250km szlak) i zdrowi. Jesli wyjezdzasz z kims sluzbowo na 5 dni, razem lecicie samolotem 12h, razem jecie sniadania, jestescie kolo siebie w pokojach w hotelu i caly dzien na wspolnych spotkaniach, to sie wie.
        Znamy sie i lubimy na tyle, ze wiem kiedy kolezanka ma anemie, a kiedy problemy hormonalne. Wiem kto ma kostke podatna na skrecenie, kto kiepskie plecy, a kto (jak ja) miewa czeste migreny.
        Takze dlatego, ze podajemy sie jako glowna osobe do kontaktu medycznego w czasie takich miedzykontynentalnych wyjazdow, i po prostu musze wiedziec, kto ma jakie alergie, jakie bierze leki itp.

        Wiec moge z bardzo duza pewnoscia powiedziec, ze osoby z ktorymi pracuje nie maja: otylosci, nadcisnienia, arytmii, cukrzycy, alergii, chorob autoimmunologicznych czy miazdzycy.
        Fala zachorowan w UK zaczela sie w marcu lub kwietniu. Mialam wsrod ludzi, z ktorymi jestem w codziennym kontakcie 3 rodziny zamkniete w domach, z plytkim oddechem, goraczka, uciskiem w klatce piersiowej. Mowili o tym, ze czuja jakby mieli spuchnieta przepone i pluca, ze ciezko jest cokolwiek zjesc. Ze wydaje mi sie, ze mysla i rozmawiaja z sensem, a dzien pozniej nic nie pamietaja z odbytych konwersacji.
        Ze polowe dnia przesypiaja, sa upiornie zmeczeni. 2 rodziny zostaly przetestowane, jednej odmowiono testow z racji braku podstaw (nie byli w kontakcie z nikim zza granicy, nie dusili sie do poziomu hospitalizacji).

        Ci ludzie do dzis mowia, ze z kondycja jest duzo duzo gorzej. Lapie ich zadyszka, maja dni kiedy znowu nie moga chwycic oddechu. Probuja chodzic na spacery rekonwalescencyjne, ale przy 3-4 km spaceru robia 10-20 zatrzyman na posiedzenie na lawce bo sa tak zmeczeni. Porownuja to do bycia na duzych wysokoscia, np 3000-4000m, gdzie kazda aktywnosc naprawde meczy i jestes jak ryba na plazy.

        Teraz podobna fala idzie przez Teksas. Mam kolege, ktory wraz z zona i nastoletnimi dziecmi zyli prawdziwym zycie teksanczyka: spacery, silownia, wycieczki na camping. Facet podnosil w martwym ciagu prawie dwukrotnosc swojej wagi, jego zona biega polmaratony.
        Od tygodnia ledwo przechodza z kuchni do salonu. Goraczka, zadyszka, bol miesni, odczucia ze zeby wziac gleboki oddech trzeba aktywnie zaangazowac wszystkie miesnie ciala, skupic sie na tym i dopiero czujesz ze wogole oddychasz. Brak wechu i smaku.
        Rozmawiam z nim codziennie, i nie widzialam go nigdy tak zamotanego. Wyniki testu na korone beda mieli za kilka dni. Jedna osoba z mojej firmy (choc nie z bezposredniego zespolu) zmarla na korone. Z 10-15 osob opisuje podobne objawy, w nasileniu i formie, ktorej nie doswiadczyli przy zadnej grypie w zyciu. Po prostu pracujesz na kazdy oddech.

        Oprocz tych ludzi, sa pewnie dziesiatki bez objawow. Jako ze sama bylam w tym roku i w Japonii i w Hong Kongu, bede robila testy odpornosciowe w przyszlym tygodniu. Moze przeszlam.
        Ale kurde, to ze siedzicie w Polsce i znacie ludzi z tego kraju i nikt w waszym otoczeniu nie choruje, naprawde nie znaczy, ze wirusa nie ma.

        Rozumiem ze koronawirusy byly od zawsze. Ale nie wiem, skad wiara, ze przy tak szybko mutujacych organizmach kazdy z nich bedzie dokladnie taki sam i ze ten nie wywoluje ciezszych objawow i bardziej dlugotrwalych skutkow niz poprzednie odmiany. Skad pewnosc, ze ten nie jest bardziej zarazliwy i grozniejszy. Skad ten niezachwiany optymizm i wiara, ze bardziej mozliwa jest globalna konspiracja rzadowo-korporacyjna (przy tych politykach, ktorzy TAAK sie lubia i wspieraja i swiatowo trzymaja wspolny front, prawda?) niz faktyczna choroba.




          • po-trafie Re: Bezpieczeństwo lekowe 27.06.20, 11:08
            Widzisz przeciez, ze mam na tym forum z 2000 postow i krece sie od 10 lat. Moge nie byc topowa forumka, ale nie wiem, czemu po latach aktywnosci mialabym pisac klamstwa.

            Powtorze pytanie: czemu w swiecie pelnym chorob takich jak Ebola, Aids, goraczka Dengi czy malaria, po SARS i MARS, uwazasz, ze tak niemozliwym jest wirus, ktory jest dosc grozny dla duzych grup ludzi?
            Czemu jakis spisek mialby byc bardziej prawdopodobny?

            Po co mialabym wymyslac historie o chorych znajomych w USA czy UK, czemu mialoby to sluzyc dla mnie osobiscie?
        • madami Re: Bezpieczeństwo lekowe 27.06.20, 11:45
          Raz w zyciu zaszczepiłam się na grypę, w tym samym sezonie zachorowałam, czułam się podobnie jak opisywałaś, osobiście myślałam że umieram, bolał mnie każdy nerw ciała, dochodziłam do siebie ze trzy miesiące, pierwsze wyjście z domu to kołowrotek w głowie, oblałam się potem i musiałam usiąść. Byłam wtedy młodziutka, zero chorób, dobra kondycja fizyczna. Nikogo moja choroba nie dziwiła, nikt nie panikował, nie żądał zamknięcia kraju ani noszenia masek. Znam niewiele osób, które mogłyby o sobie powiedzieć, że nigdy przenigdy nie były ciężej chore choć raz.
          Nawet jak siedzimy w Polsce to mamy rodziny i znajomych rozsianych po świecie, mam masę, dosłownie masę znajomych w USA i w rozmowach przez net jakoś nie opowiadają takich dramatycznych historii.
    • 1unia4 Re: Bezpieczeństwo lekowe 27.06.20, 08:07
      Wiesz dlaczego ( I przez czyje decyzje) w Polsce brakowało leków z powodu odwroconego łańcucha?
      Wiesz, że są leki których cena na 100% jest niższa dla pacjenta niż odpowiednika ze zniżką .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka