Dodaj do ulubionych

Nogi latem.

30.06.20, 19:27
Mam dosyć dbania o gładkie nogi. I chyba całe wakacje przechodzę w długich spodniach.
Nie stać mnie na laser, wosk/kremy i depilator odpadają z powodu wrastających pod skórę włosów. Pozostają maszynki, których nienawidzę.
Ostatnio włożyłam spodnie o długości do połowy łydki i wydepilowałam nogi jedynie do długości spodni tongue_out
No nic, pozostają długie sukienki i długie spodnie uncertain
Obserwuj wątek
    • szafireczek Re: Nogi latem. 30.06.20, 19:33
      W wątku obok masz podpowiedź - modne są skarpetki do kolan, więc nawet depilować nie musisz, no chyba, że się uprzesz na spodenki, ale wtedy nadal wystaczy - od skarpet do spodenek...
    • mava Re: Nogi latem. 30.06.20, 19:59
      po latach stosowania włoski przestaja wrastać.
      Praktycznie to chyba po 1-2 latach całkowicie. Z tym, że nalezy depilować regularnie. Ja robie to co 1-2-3 dni, także zimą.... im dlużej (w latach) tym rzadziej trzeba to robic.
      Systematycznosc poplaca.....(pocieszam...jako wlascicielka "poludniowego zarostu").
      Obecnie w ogole nie mam problemu wrastajacych wloskow, bardziej lenistwa....acz na lato sie uaktywniam...
        • mava Re: Nogi latem. 30.06.20, 20:30
          ja mam z pęsetami.
          Kilka zresztą..chyba ze 3 juz sa.
          Najlepszy jest ten najprostszy, na kablu - bo akumulatorki 'pod prysznic" czy tam pod inne "cós", jakos lubia "padać po czasie (głównie gwarancyjnym), kabelek zawsze jest gotowy do uzycia.
        • mava Re: Nogi latem. 30.06.20, 22:36
          no nie wiem...moje nie wrastają juz...
          a wrastaly.
          I jak piszę, mam "poludniowy " typ owlosienia (czyli obfity).
          Od lat pisze (i jestem wysmiewana, co mi wisi dokladnie), depiluję owlosienie codziennie, po latach co drugi, trzeci dzien. Cały rok.
          Teraz nie mam juz problemu ŻADNEGO z wrastaniem, a i "obfitosc" zdecydowanie sie zmniejszyla. Wystarczy depilacja (bezbolesna!) raz na 3-4 dni (wcześniej odpowiednio, raz na 1-2-3 dni).
          Ale to musi być systematyczna depilacja, przez cały rok.
          Nic mi nie wrasta.
          • evee1 Re: Nogi latem. 01.07.20, 09:10
            Hm, nie wiem jaki masz ten obfite owlosienie, skoro depilacja jest dla Ciebie bezbolesna. Mnie nawet te malutkie wloski bola jak diabli jak wyrywam depilatorem elektrycznym. Wrastanie to chyba sklonnosci wrodzona, bo mi sie to chyba raz jeden jedyny w zyciu zdazylo.
            Ja przez lata sie depilowalam woskiem i wcale nie spowodowala to zmniejszenia czy oslabienia wlosow. Z tym, ze w odroznieniu od autorki watku moglam sobie pozwolic na depilacje laserowa (i tez musialo to byc kilkanascie sesji). Ale i ta nie jest ponadczasowa. Trzeba po paru latach poprawiac, choc wlosy faktycznie nie wrocily az w takiej ilosci.
          • milupaa Re: Nogi latem. 01.07.20, 11:38
            Mam teorię ze nie wrastają Ci bo masz twarde włoski sądząc z opisu o południowej urodzie. Jak ktoś ma delikatne to nie są w stanie przebić skóry i wrastaja.
        • danaide Re: Nogi latem. 30.06.20, 22:56
          To chyba cecha osobnicza. U mnie zawsze wrastały pojedyncze włoski, podobno pomaga masaż - czytaj mycie nóg gąbką, bawełnianym ręczniczkiem. I nigdy nie stosowałam kremów po, w samych początkach depilacji pisali wyraźnie, żeby niczym nóg nie smarować 24-48h, potem pojawiły się cuda na kiju. Obecnie stosuję jedynie olej jadalny po wosku, czasem wodę utlenioną po depilacji lub goleniu. Metody mieszam, jak mi wygodnie.
          • mikams75 Re: Nogi latem. 01.07.20, 06:51
            Przetestowalam wszystko i nogi mialam w fatalnym stanie. Rownie dobrze moglam wcale nie depilowac, bo i tak nie dalo sie nog pokazac. Wiele lat minelo zanim plamy zbladly. Jedynie po golarce nic sie nie dzieje, choc i po goleniu zdarzaja mi sie paskudne pryszcze w okolicach bikinii.
            • m_incubo Re: Nogi latem. 01.07.20, 08:58
              Pomaga zrobienie pilingu, mnie się rzadko chce, ale wtedy faktycznie włosy nie wrastają. Można też robić na przemień, raz golisz maszynką, raz lecisz depilatorem czy tam kremem, również pomaga.
              Musisz po prostu systematycznie ścierać naskórek, skoro włosy wrastają i tyle.
              • mikams75 Re: Nogi latem. 01.07.20, 10:37
                I tyle? Nie, peelingi pomagaja wylacznie na plytko wrastajace wlosy, na glebokie wrastanie to wcale nie pomaga. I wlasnie tak robilam na zmiane, golilam, zeby miec rowna szczecinke do depilatora. Taki rodzaj wlosa, skory, o czym mozna zreszta na wielu forach poczytac.
      • beata985 Re: Nogi latem. 30.06.20, 22:47
        Po latach stosowania czego??? Ile tych lat musi minąć?
        Depiluje już 30kilka lat i jakoś nie chcą przestać ...Może, jeszcze ze 30 i do trumny mogą mnie w mini kłaść 🤨
        • mava Re: Nogi latem. 30.06.20, 23:03
          >Po latach stosowania czego???

          po latach stosowania depilatora braun. Najpierw kablowych (cały czas sprawnych), potem akumulatorowych.
          Uzywam ich od poczatku (ich istnienia w PL) czyli też jakieś przeszło 20 lat. Wcześniej rożne wynalazki pt. wosk, golarka.
          Włoski wrastały na początku ale od lat juz NIC.
          Z tym że powtarzam, ja depiluje przez cały rok i regularnie (żeby nie mieć klopotu nie tylko w lecie!)
      • m_incubo Re: Nogi latem. 01.07.20, 09:02
        No zależy czym robisz, a jak depilujesz i tak co dwa dni, to logiczne, bo nie ma co ci wrastać.
        Ja przy depilatorze po kilku użyciach mam spokój z nogami całkowicie na 2-3 tygodnie, nie na 3 dni. Włosy mam jak facet, więc jak najbardziej "południowe". Nie wrastają, bo używam szorstkiej gąbki pod prysznicem lub pilingu. Odpuszczę raz i wrastają znowu, nie ma znaczenia że depiluję od lat.
      • milupaa Re: Nogi latem. 01.07.20, 11:35
        No chodzenie te dwa lata z bliznami na nogach tez odpada. Mi włoski wzrastały, robiło się zapalenie i blizny. Nie pomagały peelingi i inne cuda. Przeczytałam się na zwykle golenie maszynka i jest spoko. Alternatywą może być tylko laser, ale on jest skuteczny przy ciemnych wioskach a ja mam jasne.
    • auksencja15 Re: Nogi latem. 30.06.20, 23:01
      Tez nienawidzę golenia nóg big_grin ale jednak robię to regularnie, może jakieś lepsze maszynki kup, te najtańsze nie są zbyt przyjemne w użytkowaniu. A próbowałaś golarka? Mam taka awaryjnie philipsa, ścina do skory i jest całkiem spoko, bez kabla, z ładowarka, używam już kilka lat. Depilatorów tez nie lubię smile
    • ingaki Re: Nogi latem. 01.07.20, 00:00
      O wiele lepiej się goli maszynka z użyciem oleju na nogi i wtedy golisz, nie żadne pianki do golenia tylko olej może być nawet oliwa z oliwek.
    • crea.tura Re: Nogi latem. 01.07.20, 00:41
      jestem jednak zwolenniczką depilatora, ale w kombo z maszynką, plus peelig, w tym kwasowy. a robię to tak: porządne wydepilowanie nóg depilatorem mechanicznym, z pęsetami. mam jakiegoś lepszego brauna, ten sam od co najmniej 7 lat. potem na nogi tonik kwasowy, po jakimś czasie, kiedy włoski zaczynają odrastać, co kilka dni traktuję je maszynką, po uprzednim peelingu cukrowo-solnym. szczotkowanie na sucho też od czasu do czasu. efekt jest taki, że są z grubsza gładkie.
    • ewa_2009 Re: Nogi latem. 01.07.20, 01:06
      Ostatnio widziałam kobietę 30+ o idealnych nogach - bez jakichkolwiek żyłek, włosków, opalone , bez celulitu - a wcale nie była szczupła. Aż poczułam ochotę zapytać o wskazówki smile
    • iberka Re: Nogi latem. 01.07.20, 06:34
      Kupiłam IPL Braun niespełna 2 lata temu i jestem zła na siebie, że tak późno. Moje nogi miały wieczne kropki, wrastające włoski - te odrastały po kilku h......Maszynką codziennie, to była gehenna. IPL sobie świetnie poradził. Do tego pachy i nieszczęsny wąsik. Polecam koleżankom i każda zadowolona smile. Ja zamiast kupiłam miałam możliwość przetestowania, bo swój sprzęt wypożyczyła mi moja kosmetyczka.
    • asfiksja Re: Nogi latem. 01.07.20, 08:45
      Maszynek nienawidzisz, bo pewnie nie miałaś dobrej. Dobra maszynka to minuta pracy co drugi dzień i kolosalna poprawa jakości życia. Niestety nie każda droga znaczy dobra. Dla mnie depilatory i woski to niepotrzebne samoudręczenie, smarowanie się chemią wyżerającą włosy jest dla mnie mentalnie nie do przejścia. Laser - no bez przesady, pracuję umysłowo, nie widzę potrzeby aż takiego inwestowania w swoją powierzchowność.
      • thank_you Re: Nogi latem. 01.07.20, 08:50
        Miałam maszynki najlepsze i niezależnie od tego jaką golilabym nogi, to po zabiegu rano, wieczorem miałam juz szorstkie nogi. Rozumiesz, aby zachować gładkość skory, musiałabym golić sie dwa razy dziennie. Ludziom rożnie rosną włosy. Tez tego nienawidziłam. Chodziłam na pastę cukrowa, przez lata, bałam sie bólu przy laserze. Teraz sa juz inne, mocno chłodzące maszyny, prawie nic nie czuć (i to tylko przy bikini, reszta totalnie bezbolesna) i mam z głowy.
        • asfiksja Re: Nogi latem. 01.07.20, 09:04
          Tak, rozumiem. Jak miałam 20 lat też musiałam golić nogi tuż przed imprezą i byłam posiadaczką pięknych szarawarów z prawdziwego jedwabiusmile Ale teraz wystarczy mi co 2- co 1,5 dnia i chodzę najczęściej w szortach i spódnicach. Ale uczciwie napiszę, że w ogóle nie zarastają mi przedramiona. Gdyby mi zarastały to bym pognała na laser.
          • thank_you Re: Nogi latem. 01.07.20, 09:25
            Mnie zdarzyło sie przejechac kilka razy po rekach i włoski zostały dokładnie takie, jakie były - rachityczne, prawie przezroczyste, miękkie, w niedużej ilości. A ze bardziej opłacało mi sie wziąć pakiet na całe ciało, to po prostu wydepilowalam sie cała poza twarzą, i bikini. wink

            Aha, a to golenie 2 x dziennie to nie wtedy, gdy miałam 20 lat. Po prostu zawsze tak miałam, wiec rozumiem, ze to upierdliwe, wkurzające, do tego włosy były ostre. Zdecydowanie wolałam odrastanie włosków po paście cukrowej, ktore były takie, jak włoski powinny byc - miękkie. I juz pisałam w jakimś wątku - bez żadnego poczucia obciachu pokazywałam takie nogi oczekujące na odpowiednia długość do depilacji. A teraz? Mojborze, komfort mojego życia jest nieporównywalny, gdy nie musze o tym nawet myślec. smile))
            • kropkaa Re: Nogi latem. 01.07.20, 10:59
              I paradoksalnie najlepiej jest zimą. Bo latem jakoś się męczyłam i goliłam te nogi, ale zimą miałam tak dość, że tak kombinowałam z ubiorem, żeby nie golić. A teraz cały rok - la bamba 😄
    • panpaniscus Re: Nogi latem. 01.07.20, 11:00
      ??? A czemu się przejmujesz włosami na nogach ???? Ja się nie przejmuję. Jak mam ochotę, to golę się maszynką (po latach młodości z depilatorem/woskiem uważam że maszynka lepsza - nie potrzebuje kilku mm żeby zgolić). Ale zwykle mam to w nosie (tam też mam włoski), jak komu przeszkadza, to niech się nie patrzy. Mi nie przeszkadza. Jeśli idzie o adoratorów, to przeszkadzanie odsieje od razu patafianów. No chyba, że zależy Ci na patafianach...
    • happy_end Re: Nogi latem. 01.07.20, 11:18
      Więc przestań dbać o gładkie nogi i zakładaj co chcesz, niekoniecznie długie spodnie. Serio, nikomu nic się nie stanie jak spojrzy na twoje nieidealnie gładkie nogi. Nie wypadają od tego oczy, a ty nie zostaniesz za kare pozbawiona prawa głosu. Świat będzie istniał dalej.
    • aragorna71 Re: Nogi latem. 01.07.20, 12:38
      ja depiluje caly rok i robie pedicure tez caly rok. Moim najwiekszym koszmarem jest wypadek samochodowy, trafiam do szpitala i wlosy na nogach + brzydkie piety. Wiem wariatka jestemwink
    • jehanette Re: Nogi latem. 01.07.20, 15:11
      Ja tam z wiekiem mam coraz bardziej wywalone. Lecę maszynką jak mi się chce, a jak nie to się nie przejmuję i zakładam co mi wygodnie nie patrząc na to kiedy goliłam nogi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka