aandaluzja3
04.07.20, 10:17
Mam 32lata. Jakby ktos z boku na mnie popatrzyl to singielka w wielkim miescie- atrakcyjna, samodzielna, robiaca powoli kariere. Jednak brakuje mi czegos przede wszystkim dzieci. Boje sie ze mnie to ominie, ze nie doczekam sie potomstwa. Wprawdzie z kims sie spotykam no ale poki co na kolezenskiej stopie bardziej. Boje sie zakladac rodzine nie bedac zakochana, ze zaraz dojdzie do rozwodu no ale chce miec dziecko tylko tez nie chce mu zniszczyc psychiki przez rozwody rodzicow, samotne rodzicielstwo. Spotykam sie z obcokrajowcem, wiec tym bardziej jest roznica kultury, mentalnosci, bariera jezykowa, nie wiem czy to odpowiedni kandydat na bycie ojcem. Zaplanowalam sobie ciaze za jakies dwa lata. Tylko tak bardzo bym chciala zeby sie moja sytuacja osobista wyklarowala. Zazdroszcze jesli ludzie spotkaja na swojej drodze tego kogos i od razu wiedza, ze to wlasnie ten biora slub, robia dzieci i zyja spokojnie.