Dodaj do ulubionych

Partner "spoza mojej ligi" - znacie przypadki?

    • gaskama Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie przypadki 26.07.20, 19:04
      Nie sobie młode przeczytają "o sztuce milosci" Ericha Fromma. Ja ją przeczytałam jako 15latka. Znalazłam w biblioteczce rodziców i miałam nadzieję, że to coś sprośnego, jak sztuka miłości Wislockiej. Ale i tak polecam.
    • maly_fiolek Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie przypadki 27.07.20, 09:25
      Znam, chłopak ze wsi - po zawodówce, zajmuje się wykończeniami i wziął za żonę panią doktor, ładną, z bogatego domu. Wyglądają na szczęśliwych smile.
      • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 09:44
        Nie wierzę w udane związki przy takiej przepaści intelektualnej.
        • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 11:32
          może przepasc nie jest az tak wielka, pan może być inteligentny chociaż bez wyksztalcenia. Ja znam taki związek - sa razem już ponad 30 lat. Ona po trudnych studiach z ambitna praca on ledwo po szkole zawodowej ale mimo to bardzo przedsiębiorczy -właściciel dużej firmy transportowej. Obie jako młodzi ludzie byli bardzo atrakcyjni fizycznie.
        • maliniak665 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 13:20
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie wierzę w udane związki przy takiej przepaści intelektualnej.


          Dlaczego? wykształcenie nie świadczy o inteligencji.


          • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 13:23
            Doprawdy? Niemniej, jakoś świadczy o ambicjach, chęciach, potrzebie uczenia się, aspiracjach.
            • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 13:45
              No ale ludzie są różni - ktoś będzie wolał np. sprekaryzowanego publicystę (trudno o bardziej intelektualno-erudycyjną profesję niż życie z pisania), a ktoś pracownika fizycznego, który przyniesie konkretny pieniądz, a w razie potrzeby dorobi za granicą.
            • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 13:48
              Inna rzecz, że znam sporo ludzi z wyższym wykształceniem, którzy zupełnie nie realizują intelektualnego etosu.
              • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 13:50
                Nie trzeba czytać Lacana, żeby ukończyć politechnikę.
              • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:07
                Po co mieliby realizować jakiś etos?
                • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:17
                  Żeby świadczył o ich przynależności klasowej.
                  • simply_z Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:40
                    tylko, ze studia lub nawet szkola srednia z zalozenia daja podstawy pewnej oglady, kanonu wiedzy, ktory wypada znac. Nie do konca jestem przekonany czy taki samouk az tak jest w stanie wypelnic luki.
                    • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:45
                      "Daleko od szosy" i inne klimaty socrealistycznych powieści produkcyjnych.

                      U koleżanek widziałam kilka przypadków par rodziców z drastycznymi różnicami w wykształceniu, sama znałam taką parę jedną (laska z 10 lat starsza ode mnie) i to był qrde kanał. Nie było gorszego układu niż laska ze wsi po studiach w Warszawie i lokales po ówczesnej zawodówce.
            • hanusinamama Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 29.07.20, 11:20
              Albo o znajmościach, jak masz tatiusia ordynatora to serio nie trzeba sie tak starać. Tyle ze tatuś ordynator przegnałby takiego amanta od córeczki. Znam kilku tępych lekarzy. Znam tez właścicielke kilku aptek, dziewczyna nie grzeszy wielką inteligencją, skonczyła studia płatne, apteki kupili rodzice. Mąz też średnio lotny.
        • maly_fiolek Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:32
          przepaść w formalnym wykształceniu nie oznacza przepaści intelektualnej.
          • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:34
            Najczęściej jednak oznacza.
            • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:46
              studia zwlaszcza na slabej uczelni gwarantują jakas wartosc intelektulana studiujacego?
              • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:49
                Dowodzą, że człowiekowi przynajmniej się chciało. Chciało mu się zdać maturę, chciało mu się złożyć dokumenty, coś czytać, zdawać jakieś egzaminy <nawet jeśli ich poziom był niższy niż na politechnikach, bo uniwersytetów polskich nie uważam za odpowiedni punkt odniesienia obecnie>, chciało mu się inwestować czas i kasę przez kilka lat.
                Człowiekowi po zawodówce się nie chciało albo był zbyt głupi.
                • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:54
                  So 90's 🙄
                  • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 14:57
                    Wręcz przeciwnie. Teraz, w dobie załamania szkolnictwa zawodowego i upowszechnienia szkolnictwa na poziomie ogólnym, różnice między ludźmi, którzy skończyli jakieś studia, a tymi, którym się nie chciało ponad poziom zawodówki, są jeszcze bardziej drastyczne.
                    • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 15:02
                      Nie wiem czy dobrze rozumiem. Chodzi Ci o to, że zabicie kształcenia zawodowego ( w imię zasady: tylko przegrywy nie idą na studia) sprawiło, że jedynie odpady lądują obecnie w zawodówkach?
                      • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 15:11
                        Ja raczej dostrzegam drugą stronę - mała podaż "zawodówkowiczów" sprawiła, że brakuje fachowców, a drastyczne różnice pojawiają się w zarobkach i możliwosciach zarobkowych- np. pracownicy kultury, nauczyciele, urzędnicy, pracownicy usług vs. spawacze, monterzy, operatorzy wózków widłowych itd.
                        • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 15:14
                          spawacze, monterzy, operatorzy wózków widłowych itd.
                          iluzja, nieliczni zarabiają dobrze, w zasadzie tylko ci, którzy mają własne firmy lub trafili do gigantów typu PGE czy Orlen
                      • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 15:12
                        Zabicie kształcenia zawodowego miało kilka przyczyn, jedną z nich była transformacja gospodarcza i zniknięcie wielkoprzemysłowej klasy robotniczej, szkoły przyzakładowe zamykano wraz z zakładami. Inną były urojenia solidarnościowych ministrów oświaty, w tym teamu Radziwiłł + Handke, że konieczny jest skokowy wzrost liczby osób z wykształceniem co najmniej średnim ogólnym i studiujących, co również było skutkiem sytuacji na rynku pracy - odsuwało wejście na rynek pracy w dobie gigantycznego bezrobocia.
                        Mogłabym długo na ten temat, ale się streszczę.
                        Funkcję kształcenia w zawodach przejęły właściwie CKU, oferujące przekwalifikowanie się dla dorosłych.
                        Poza nielicznymi szkołami zawodowymi, skorelowanymi z konkretnymi podmiotami/firmami (głównie współpraca niemiecko-polska, kształcenie pracowników na potrzeby przemysłu niemieckiego), większość zawodówek stała się przechowalniami dla patologii.
                        Tak, jeśli ktoś może, to nie posyła dziecka z choćby cieniem IQ do zawodówki.
                        • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 15:46
                          Być może. Rzecz w tym, że analogicznie rzecz się ma z tradycyjnie najbardziej inteligenckimi profesjami - akademicy, dziennikarze, twórcy, tłumacze literatury to jedne z najbardziej sprekaryzowanych grup zawodowych. Albo idziesz do biznesu, albo klepiesz słodką biedę. Wracając zatem do przykładu lekarki - o ile narzeczony bibliotekoznawca być może w mniejszym stopniu przyprawiłby babcię o palpitacje, to jednak ludzie mają różne priorytety, a stabilność finansowa (branża remontowa) może być jednym z nich.
                          • riki_i Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 16:22
                            ludzikmichelin4245 napisał(a):

                            > Być może. Rzecz w tym, że analogicznie rzecz się ma z tradycyjnie najbardziej i
                            > nteligenckimi profesjami - akademicy, dziennikarze, twórcy, tłumacze literatury
                            > to jedne z najbardziej sprekaryzowanych grup zawodowych. Albo idziesz do bizne
                            > su, albo klepiesz słodką biedę.

                            Może inaczej. Różnice statusu pomiędzy poszczególnymi przedstawicielami tych zawodów są tak wielkie, jak nigdy dotąd. Większość się sprekaryzowała, to fakt, ale są też nieliczni, którzy biedy nie klepią, a wprost przeciwnie. I b. często nie do końca ma to związek z ich kompetencjami zawodowymi, vide "pisarka" Blanka Lipińska. Chciałbym też zauważyć, że najwyższe emerytury w Polsce z nowego systemu właściwie bez wyjątku pobierają akademicy.
                            • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 16:40
                              riki_i napisał:

                              > Chciałbym też zauważyć, że najwyższe emerytury w Polsce z nowego sy
                              > stemu właściwie bez wyjątku pobierają akademicy.

                              Dlaczego? Z czego to wynika?
                              (Swoją drogą - mam 34 lata - gdybym była akademiczką, to byłoby to marne pocieszenie, że za kolejne trzydzieści będzie mi lżej, jeśli teraz mam 2200 + to co wyszarpię z grantozy.)
                              • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 16:46
                                Z tego, że siedzą na etatach do 80-tki i dłużej, bo są trzymani, żeby mogła istnieć dana katedra.
                                • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 16:49
                                  na uczelni państwowej możesz pracować tylko do 70 lat i tylko gdy jesteś 'belwederskim' profesorem.
                                  • riki_i Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 17:29
                                    71tosia napisała:

                                    > na uczelni państwowej możesz pracować tylko do 70 lat i tylko gdy jesteś 'belw
                                    > ederskim' profesorem.

                                    To jest od niedawna, poza tym tych belwederow jest trochę. Potem nie przechodzą od razu na emeryturę, tylko biorą etat i funkcję u prywaciarza. Promotor mego doktoratu sprzed XX lat obecnie liczy 68 wiosenek i emerytura z informacji Zus-u wychodzi mu 9000 zł brutto. A wcale nie zamierza na nią przechodzić.
                                • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 19:01
                                  triss_merigold6 napisała:

                                  > Z tego, że siedzą na etatach do 80-tki i dłużej, bo są trzymani, żeby mogła ist
                                  > nieć dana katedra.

                                  Mam wrażenie, że vox populi nie może się zdecydować, czy chce długiej aktywności zawodowej, czy raczej woła "dziadki wyp*lać, robić miejsce młodym".
                            • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 16:47
                              'Chciałbym też zauważyć, że najwyższe emerytury w Polsce z nowego systemu właściwie bez wyjątku pobierają akademicy. ' - masz jakies dane na ten temat? relatywnie dobre emerytury maja tylko ci którzy pracowali do 70tki a karierę koncza jako profesorowie - czyli bardzo nieliczni. Przecietna placa na uczelni nadal nie jest wysoka wiec i emeryturza także.
                              • riki_i Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 17:23
                                71tosia napisała:

                                > 'Chciałbym też zauważyć, że najwyższe emerytury w Polsce z nowego systemu właś
                                > ciwie bez wyjątku pobierają akademicy. ' - masz jakies dane na ten temat?

                                Oficjalne dane Zus-u, replikowane w szeregu publikacji netoeych na temat najwyższych emerytur w Polsce w poszczególnych województwach. Podają płeć, wiek przejścia na emeryturę i zawód wykonywany. Prawie w każdym województwie numero uno to Pan lub pani akademik.

                                relat
                                > ywnie dobre emerytury maja tylko ci którzy pracowali do 70tki a karierę koncza
                                > jako profesorowie - czyli bardzo nieliczni.

                                Wcale nie tacy nieliczni. Zależy od działki. Poza tym jeszcze całkiem niedawno habilitacja dawała z automatu uczelnianego, a potem niejako za wysługę dawali kolesiowego belwedera.

                                Przecietna placa na uczelni nadal n
                                > ie jest wysoka wiec i emerytura także.

                                Ale można było mieć kilka etatów. Znam osobiście ludzi, którzy z pozycji adiunktów bez większego trudu wchodzili w maksymalny zus.
                                • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 17:55
                                  1. pensja 'profesora belwederskiego' na wiekszosci wydzialow UW jest zblizona do 9000 zl wiec emerytura jest sporo nizsza. Na innych uczelniach jest gorzej
                                  (tu masz tez dane statystyczne) bmpb.uw.edu.pl/wp-content/uploads/sites/106/2018/07/Przeci%C4%99tne-wynagrodzenie-nauczycieli-akademickich-2017.pdf
                                  2. 'habilitacja dawała z automatu uczelnianego' - a co to takiego? Habilitacja nigdy nie byla z automatu, dawniej procedury byly nawet bardziej rygorystyczne niz teraz W ostanim roku byl wysyp habilitacji z powodu zmian w ustawie i niepewnosci co bedzie dalej, wiekszosc to byly osoby w okolicy 30tki.
                                  3 Obecnie nie mozna latwo miec kilku etetow, na uczelniach takich jak UW czy Jagielonka musisz miec na to specjalna zgode , na wydzialach scislych nie jest to praktykowane.
                                  4 nominacji profesorskich w w Belwederze jest rocznie ok 500, tak wiec pewnie w sumie profesorow belwederskich jest pewnie ok 30 tys.
                                  5 no coz pracujac na wysokim stanowisku i na najlepszej uczelni nawet sie nie ocieram o 'maksymalny zus'.
                                  • riki_i Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 19:53
                                    Oj, 71tosia, nie zrozumiałaś dużej części mojej wypowiedzi.

                                    Ad 1) jeśli ten mój "profesor Marian" ma w wieku 68 lat zusowskie wyliczenie emerytury na 9000 brutto, to dodając kolejne dwie waloryzacje kapitału oraz dwa lata maksymalnych składek, będzie miał spokojnie 9000 zł na rękę. Nic nie straci.

                                    AD 2) Nie napisałem, że "habilitacja była z automatu", tylko, że "z automatu dawała uczelnianego". Czyli, że po habilitacji dawali Ci prof. uczelnianego niejako automatycznie (co dziś jest nie do pomyślenia). A potem jak już wygrzałaś swoim siedzeniem ten stołek, koledzy i koleżanki pomagali w uzyskaniu belwedera tuż przed emeryturą - widziałem na własne oczy holowanie delikwentów za ręce, nogi i przyrodzenie.

                                    AD 3) Teraz nie jest to możliwe, ale przecież długo było, a my mówimy o emeryturze. To wszystko odłożyło się na indywidualnych kontach emerytalnych w ZUS.

                                    AD 4) 30 tys. ludzi to mało?

                                    AD 5) A ja jako zwykły adiunkt w latach dwutysięcznych owszem wchodziłem. Wystarczyły dwa etaty.
                                    • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 22:45
                                      1. w 2019 roku w Polsce emeryture w wysokosci 10tys i wiecej pobieralo w calej Polsce 427 osób i tylko 11 świadczeniobiorców mialo emeryture w wysokości ponad 15,0 tys. zł (dane Zus) . Wiec jezeli jakis profesor na emeryturze ma swiadczenie z tych najwyzszych to jednak jest to wyjatek a nie regula.

                                      2. ok 30 tys profesorow na 392 uczelniach i 1.2 mln studiujacych - to az tak duzo?
                                      • riki_i Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 23:26
                                        Ad 1) Nie chce mi się szukać oficjalnych danych, ale w ostatnich latach lawinowo wzrosła liczba emerytur powyżej 5000 zł brutto. Świadczenie z ZUS w wysokości powyżej 10 tys zł brutto ja również uważam za pewne ekstremum i nie twierdzę, że każdemu akademikowi się ono należy. Jednak osoby pracujące do 70tki na etacie i do tego wyposażone w wysoki kapitał początkowy z lat pracy przed 1999 rokiem są obecnie wybitnie uprzywilejowane w stosunku do całej reszty. Z uwagi na b. wysokie coroczne waloryzacje kapitału w ZUS (nie mylić z waloryzacjami już wypłacanych emerytur - to zupełnie co innego), każdy dodatkowy rok pozostawania w zatrudnieniu podnosi przyszłą emeryturę od 8% do 12%. Jeśli przykładowo masz w ZUS milion zł (w wieku 65 lat i po nieprzerwanej pracy na uczelni od czasu skończenia studiów nie jest to nic wyjątkowego), to z samej corocznej waloryzacji masz obecnie dopisywane prawie 90 000 zł do kapitału.

                                        AD 2) w mojej "bańce" było tych Profesorów Marianów jak psów. Istna 'Wyspa doktora Moreau" z dominacją gatunku świnio-hieny big_grin
                    • simply_z Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 16:51
                      moze teraz sie zmienilo ale..za moich czasow do zawodowki trafiala mlodziez z rodzin pataologicznych lub po prostu dzieci zaniedbane, ktorym nikt nie pomagal w lekcjach. Wiekszosc zaciazyla w wieku 15-16 lat lub trafila do jeszcze gorszego towarzystwa. Znam kolege, ktory poszedl do zawodowki, bo nie chcial dluzej obciaza rodzicow kosztami edukacji. Ostatecznie jednak po zakonczeniu zawodowki, zrobil technikum I studia.
                      • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 17:03
                        nie wiem jak jest z zawodówkami ale znam wiele mlodych ludzi ktorzy robia mature, pozniej cos tam usiluja studiowac, pozniej te studia zmieniaja i w koncu nie koncza ale zawodowo sobie radza nawet i bez tych skonczonych studiow. Czasami taki czlowiek konczy studia dopiero jak do nich dojrzeje ok 30 paru lat. Rozwoj mlodych ludzi przebiega dzis inaczej niz w latach 90tych i wczesniejszych, system edukacyjny jest otwarty, a studia nie sa ani wyroznikiem na plus ani na minus.
                        • simply_z Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 18:00
                          bo bardzo stracily na znaczeniu
                          • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 18:56
                            simply_z napisała:

                            > bo bardzo stracily na znaczeniu

                            Tak, ale imo nie dlatego, że "olaboga, dzisiaj każdy debil ma magistra, a przedwojennej matury nikt by nie zdał", tylko m.in ze względu na to, że:

                            1) żeby być dobrym specjalistą należy nabrać sporo doświadczenia, a wielu rzeczy nauczyć się na różnych - niekoniecznie akademickich - kursach
                            2) nikt nie zakłada, że dany zawód będzie wykonywał całe życie (a przynajmniej nie powinien).

                            • simply_z Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 13:50
                              1), jeszcze w czasach mojego liceum, czesc osob nie przeszla do drugiej klasy-dzis to niemozliwe. Co wiecej dzieci niedorozwiniete umyslowo lub opoznione byly kierowane do szkol specjalnych, w dzisiejszych czasach nie tylko koncza podstawowke, gimnazujm ( do niedawna) ale i szkole srednia. Nic dziwnego, ze poziom jest jaki jest..
                              Studia daja ci pewne podstawy, ktorych nie zawsze da sie nauczyc na kursach. Przykladowo po paru latach od skonczenia pierwszego kierunku, zrobilam inzyniera z czegos innego i wiem, ze nie nabylabym tej wiedzy na kursach.
                              2.) oczywiscie, ze nie, choc zalezy od zawodu. Lekarz raczej nie mysli o szybkim przekwalifikowaniu. Co wiecej, uwazam, ze wpadlismy w pewnym momencie w pulapke bycia elastycznym na rynku i wszechstronnym" bez posiadania umiejetnosci twardych. Vide wszelkiego rodzaju politologie, socjologie itd.
                              • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 15:59
                                Co wiecej, uwazam, ze wpadlismy w pewnym momencie w pulapke bycia elastycznym na rynku i wszechstronnym" bez posiadania umiejetnosci twardych.

                                tia... bo to tańsze niż kształcenie, wymagające warsztatów, laboratoriów, konkretnych praktyk, pracy z materiałem i sprzętem
                                tańsze są wszelkie eciepecie szkolenie umiejętności miękkich, kompetencji społecznych, projektowania z du..y i pracy zespołowej
                                uruchomienie dowolnego kierunku na politechnice jest ileś razy droższe niż socjologii czy innej animacji kultury, stąd wysyp słabiuteńkich szkół wyższych gotowania na gazie i oddziałów uczelni w różnych mieścinkach
                              • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 16:34
                                simply_z napisała:

                                > 1)
                                > Studia daja ci pewne podstawy, ktorych nie zawsze da sie nauczyc na kursach.

                                Oczywiście, jak najbardziej się zgadzam. Poza tym, nie jest rolą uniwersytetu bycie szkołą zawodową ani rezerwuarem gotowych kadr dla biznesu.

                                > 2.) oczywiscie, ze nie, choc zalezy od zawodu. Lekarz raczej nie mysli o szybki
                                > m przekwalifikowaniu.

                                Lekarz to akurat przykład zawodu, w którym dokształcanie trwa całe życie.

                                Co wiecej, uwazam, ze wpadlismy w pewnym momencie w pulap
                                > ke bycia elastycznym na rynku i wszechstronnym" bez posiadania umiejetnosci twa
                                > rdych. Vide wszelkiego rodzaju politologie, socjologie itd.

                                Nie rozumiemy się - być może niejasno się wyraziłam. Miałam na myśli, że po pierwsze: edukacja nie kończy się wraz z odebraniem dyplomu.
                                Po drugie: istnieją branże rozwijające się na tyle dynamicznie, że Akademia (przynajmniej w polskich warunkach) nie ma szans za nimi nadążyć.
                                Po trzecie: cykl powstawania "zawodów przyszlości" jest krótszy niż czas aktywności zawodowej człowieka na rynku. Po czwarte: automatyzacja.

                                Żeby była jasność, nie chodzi mi o "miękkie pierdoły", typu w 2012 wszyscy podniecali się Six Sigmą, a w 2019 swoje "5 minut" miała metodologia Agile. Przykładowo: jeżeli 2 lata temu weszłaś na rynek jako programistka w Javie, a w międzyczasie nie nauczyłaś się np (strzelam) Scali i Kotlina- to za chwilę Twoje kompetencje będą niewystarczające i wypadniesz z gry.

                                • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 16:40
                                  w 2019 swoje "5 minut" miała metodologia Agile

                                  a wcześniej PRINCE2 i SCRUM

                                  Poza tym, nie jest rolą uniwersytetu bycie szkołą zawodową ani rezerwuarem gotowych kadr dla biznesu.
                                  w takim razie przestają być potrzebne na taką skalę jak istnieją obecnie
                • gru_z_gru Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 00:22
                  Przecież dużo rozsądniej zainwestować czas i kasę w otwarcie np. warsztaty samochodowe niż w skończenie socjologii w wyzszej szkole czegoś tam na prowincji.
                  • nieskomplikowany.miesniak Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 05:57
                    Do prowadzenia własnego warsztatu trzeba mieć predyspozycje.
                    • maly_fiolek Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 08:52
                      Zgadzam się. Niestety obecne niezwykle skomplikowane procedury i wymagania państwa np. w raportowaniu de facto uniemożliwiają legalne otwarcie warsztatu przez człowieka z wykształceniem zawodowy, choćby nie wiem jak dobrym był fachowcem w swoim fachu uncertain.
                      • gru_z_gru Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 08:54
                        Mas na myśli księgowość? To akurat można zlecić na zewnątrz
                  • waleria_s Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 08:41
                    W dodatku- prowadzenie własnej działalności może wymagać więcej umiejętności, tzw. ogarnięcia od ślizgania się na 3 (lub na warunkach) na byle kierunkum i na byle uczelni.
                    • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 10:51
                      waleria_s napisał(a):

                      > W dodatku- prowadzenie własnej działalności może wymagać więcej umiejętności, t
                      > zw. ogarnięcia od ślizgania się na 3 (lub na warunkach) na byle kierunkum i na
                      > byle uczelni.

                      Akurat umiejętność wiecznego studiowania kojarzy mi się właśnie z kompetencjami bardzo przydatnymi przy działalności - bo to zdolność do znajdywania kruczków w regulaminie, pisania przekonujących podań i utrzymywania dobrych relacji z paniami z dziekanatu smile Ogólnie - umiejętność utrzymywania się na powierzchni jest chyba dość przydatna w biznesie, tak mniemam smile
            • hanusinamama Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 29.07.20, 11:20
              Nie znasz lekarzy ktorzy nie są inteligentni??
      • hanusinamama Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 29.07.20, 11:17
        Też znam, tyle ze on był dekarzem ona stomatologiem...zostawił ją z dzieckiem i uciekł do innej. Babka ma 50 lat nie znalazła nikogo potem.
    • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie przypadki 27.07.20, 11:24
      sa cale badania naukowe na temat doboru partnera -męzczyzni statystycznie częściej kierują się atrakcyjnoscia fizyczna pani, panie atrakcyjnoscia umyslowa pana. Obie strategie sa zdefiniowane ewolucyjnie i chyba nawet dzis gdy ewolucyjne czynniki sa jakby mniej istotne, wybor partnera jest wlasnie taki. Dla panow atrakcyjne sa mlode, ladne kobiety nawet jezeli sa przecietnej inteligencji, panie przyciagaja jak inteligentni, przedsiebiorczy faceci nawet jezeli uroda takiego pana nie jest wybitna.
      • kermicia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 15:06
        Totalny stereotyp. Nie zliczę, od ilu bardzo inteligentnych panów ja się w życiu odbiłam na etapie 1-5 randki tylko dlatego, że coś mi w nich nie pasowało fizycznie. I to 'coś' to nie był wzrost siedzącego psa czy duża nadwaga, ale np. obgryzione paznokcie, diastema czy za duże uszy. Mnie w mężczyźnie musi wszystko grać fizycznie. Tzn ideału nigdy nie szukałam, ale jak jakiś element wydaje mi się obrzydliwy, to nie ma zmiłuj. Nawet doktorat i ciekawa osobowość nie pomagały. I tak, gdy spojrzę w moje dłuższe związki, to fizycznie zawsze grało, a IQ jakoś tak po prostu zbliżone do mojego. Ale to łatwe, gdy człowiek obraca się zazwyczaj w tym samym środowisku.
        • triss_merigold6 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 15:15
          Mnie w mężczyźnie musi wszystko grać fizycznie.

          identycznie
        • snakelilith Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 15:21
          kermicia napisała:

          > Totalny stereotyp. Nie zliczę, od ilu bardzo inteligentnych panów ja się w życi
          > u odbiłam na etapie 1-5 randki tylko dlatego, że coś mi w nich nie pasowało fiz
          > ycznie.

          A u mnie jest odwrotnie. Facet może wyglądać jak młody Bóg, Adonis i mister sex osobiście, a jak okaże się, że jest głupkiem, to opadają mi automatycznie cycki. Co w rodzaju one-night-standu z dobrze zbudowanym budowlańcem, czy innym mięśniakiem to na erotycznej skali u mnie totalne niziny. Inteligencja mnie jednak niesłychanie kręci i brzydal z mózgiem jak żyleta ma u mnie spore szanse. Chemia musi jednak też grać, ale to nie zależy od wyglądu.
          • jolie Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 15:29
            To ja mam podobnie. I dodam, że naprawdę spotykałam w życiu facetów bardzo w moim typie fizycznym, którzy ogromnie tracili przy bliższym kontakcie. Rozmowa z nimi to byla jakaś mordęga i z automatu stawali się nieatrakcyjni, przestawali mnie pociągać. Iskra w interakcji dla mnie być musi. Oczywiście są ramy fizyczne, których bym nie przeskoczyła mimo inteligencji faceta- zapach, drobna postura, malutkie dłonie i stopy, długie kręcone włosy (choć te można obciąć)....
          • kermicia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 21:51
            To oczywiście też, tzn. piękny, ale głupi, nie wchodził nigdy w grę.
            Wszystko musi grać, współpracować i pociągać. Nie ma lekko, a im człowiek starszy, tym trudniej to w kimś znaleźć.
        • nieskomplikowany.miesniak Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 16:21
          Ale ładny pustak chyba w rachubę nie wchodzi?
        • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 16:54
          Statystyka a nie stereotyp, jestes w ogonie krzywej Gaussa wink
          • kermicia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 21:51
            I zostanę na tym ogonie do końca życia wink)
            • 71tosia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 00:03
              polecam wiec serial 'Indian matchmaker' na netflix, tam sa pakazane wlasnie takie poszukjace latami panny co wzrost partnera wymieniaja jako pierwsze kryterium doboru naturalnego wink
              • kermicia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 28.07.20, 13:08
                Ja akurat znalazłam to, czego szukałam, już dawno temu. Ale gdy oglądam sobie innych panów, nadal mam ten sam gust.
    • alessa28 Re: Partner 27.07.20, 15:23
      bread_pita napisała:

      > Jestem właśnie świadkiem zażartej dyskusji późnych nastolatków, a rozmowo-kłótn
      > ia dotyczy "ligi" facetów i "ligi" kobiet oraz tego, czy mezalianse się udają.
      > Młodym chodzi głównie o wygląd fizyczny, a omawiany problem to nienawiść (?) ni
      > eatrakcyjnych i zapuszczonych facetów do pięknych, zadbanych dziewczyn, gdyż te
      > ich ignorują, a nawet z nich szydzą, gdy oni próbują do nich startować. I że p
      > owinni zacząć szukać kobiet w swojej lidze, czyli znacznie mniej od tamtych atr
      > akcyjnych i może też zaniedbanych (?) i łączyć się z nimi w pary jak natura każ
      > e. I że to by ich uchroniło przed wiecznym incelstwem (znam nowe słowo). Ale ni
      > e, wolą popadać w nienawiść, zgorzknienie i w wieku 40 lat mieszkać solo lub z
      > matką i nienawidzić kobiet całym swoim zapuszczonym jestestwem.
      > Co ciekawe, u kobiet nienawiść do hiperatrakcyjnych facetów nie występuje lub w
      > ystępuje śladowo, one częściej zadowalają się kimś podobnym wyglądowo do nich s
      > amych (lub wręcz niżej) i nie cierpią z tego powodu. -> wg dyskutujących.
      >
      > I teraz moje pytanie: czy któraś z Was lub Waszych bliskich ma lub miała partne
      > ra grubo spoza swojej ligi? W dół czy w górę, to już obojętne. Czy takie związk
      > i się udają, mają szansę? Niech tą ligą będzie uroda, ale też intelekt, wykszta
      > łcenie, pochodzenie, odebrane wychowanie. Zarobki niekoniecznie, bo to zmienne
      > i zależne od wielu czynników, ale już np. inteligencja ekonomiczna - owszem. Cz
      > y
      > Jakże ja się cieszę, że za mojej młodości nie mieliśmy takich problemów. A ci m
      > łodzi idą w kierunku Black Mirror, chyba nie mieliby nic przeciwko przypisywani
      > u ludziom numerków w rankingach i dobieraniu się par tylko wg klucza.

      ja wiele razy widzialam zwiazki -piekny facet,brzydka kobieta.ostatni hit- trzaskowski i jego zona.

      znalam faceta ,wizualnie marzenie,ponad 190 cm ,brunet,sportowiec a wiec ladnie zbudowany ,do tego meska ,przystojna twarz .kobiety jakimi sie otaczał zawsze ponizej przecietnej.o co chodzi,do dzis nie wiem.
      aha,zeby sie kwoki nie oburzały -oceniam wylacznie aspekt wizualny,nie pierdy typu "ona madra,czuła i dobra".

      • riki_i Re: Partner 27.07.20, 15:45
        Pisałem już - Trzaskowski jest wylaszczony. W młodości miał nadwagę i seksapilem nie grzeszył.
        • nieskomplikowany.miesniak Re: Partner 27.07.20, 17:29
          A to prawda, że farbuje włosy?
          • riki_i Re: Partner 27.07.20, 17:30
            Tak.
            • nieskomplikowany.miesniak Re: Partner 27.07.20, 18:03
              I gorset podobno nosi.
              • riki_i Re: Partner 27.07.20, 23:46
                Tego nie wiem.
                • georgia.guidestones Re: Partner 28.07.20, 11:23
                  Józku, to nie jest gorset. www.amazon.com/Best-Sellers-Mens-Shapewear/zgbs/fashion/17443581011
      • bywalec.hoteli Re: Partner 27.07.20, 16:16
        alessa28 napisała:

        > ja wiele razy widzialam zwiazki -piekny facet,brzydka kobieta.ostatni hit- trza
        > skowski i jego zona.

        Jego żona brzydka wg Ciebie?
        • kermicia Re: Partner 27.07.20, 21:54
          Moim zdaniem żona jest bardzo przeciętna. Miła z buzi, fajny uśmiech, no ale nie laska. A Rafał jest totalny. I ma hollywoodzki uśmiech. Widzę, że tam powyżej nasi panowie po nim jadą, ale czy jak ktoś się wylaszczy po 30., a wcześniej był przeciętny, to cokolwiek zmienia? Większość znanych i podziwianych tak ma.
          • bywalec.hoteli Re: Partner 27.07.20, 21:58
            No ale niski i krępy. Żona zaś przefarbowana z ciemnej na blond. Oboje imho przeciętni.
            • kermicia Re: Partner 27.07.20, 23:44
              Jak niski, jak on ma równe 180? Przeciętny, dla niektórych nawet wysoki.
              Chyba nie uwierzyłeś pisowizji w 170?

              No i absolutnie nie krępy, bardzo zgrabny pan. Niski i krępy to wiadomo kto jest.
              • bywalec.hoteli Re: Partner 27.07.20, 23:55
                no kamera pokazywała że okolice 170. i niskopoziomowy
                • kermicia Re: Partner 28.07.20, 00:01
                  A ty wierzysz kamerze tvpis.
                  • bywalec.hoteli Re: Partner 28.07.20, 09:57
                    Patrzyłem na kamerę TVNu i Polsatu.
              • nieskomplikowany.miesniak Re: Partner 28.07.20, 05:59
                Podobno nosi gorset, którym maskuje bęben.
              • jolie Re: Partner 28.07.20, 11:00
                Wydaje mi się, że Trzaskowski nie jest niski, ma przystojną twarz (choć za kobiecą dla mnie), ale mojemu oku nie umknęła jedna fizyczna cecha, która pewnie bardzo by mi przeszkadzała - on ma dziwnie szerokie biodra, takie jakby kobiece. Nie widziałam go nigdy na żywo, jedynie na wizji (i to nie była kamera TVPis).
                • bywalec.hoteli Re: Partner 28.07.20, 11:15
                  albo grube siedzenie. No ja mam wrażenie, że jest niski i krępy - ale niech się wypowie ktoś kto go widział na żywo.
          • riki_i Re: Partner 27.07.20, 22:10
            Nie jedziemy, po prostu znamy go z dawnych czasów. Kiedy jeszcze jego szczytową ambicją życiową było zostanie tłumaczem.
            • kermicia Re: Partner 28.07.20, 00:02
              A co jest złego w byciu tłumaczem?
              • riki_i Re: Partner 28.07.20, 09:16
                Nic poza tym, że był wycofanym, niepewnym siebie człowiekiem z nadwagą, do tego holowanym. O dużo mniejszych ambicjach życiowych niż fotel prezydenta RP. Łapiesz się na jego obecny wizerunek i gość cię w tym wydaniu kręci - ok, nic mi do tego. Jednak kiedy jakiś facet zachwyca się Panią po silnym podrasowaniu, to zaraz jest krzyk, że głupi i naiwny. Więc per analogiam pozwoliłem sobie zauważyć, że w tym przypadku również " nie wszystko złoto, co się świeci" . EOT
                • gru_z_gru Re: Partner 28.07.20, 09:23
                  Akurat jak człowiek się rozwija z wiekiem, czy to w kwestii ambicji czy wyglądu, zrzuca nadwagę to jest na plus.
                  • waleria_s Re: Partner 28.07.20, 09:27
                    Miałam to samo pisać, to jest tylko plus. Jakie znaczenie zresztą ma, że X lat temu był niepewny, wycofany, o mniejszych ambicjach.
                    • gru_z_gru Re: Partner 28.07.20, 09:30
                      W sumie to dramat jak ktoś się nie rozwija. Sama jako dwudziestolatka byłam niepewna siebie, z depresją i może nie tyle bez ambicji co bez wiary że cokolwiek mogę. To nie znaczy że dziś jestem "podrasowana" tylko że się rozwinęłam i dojrzałam. Choć oczywiście wiem że w polityce są profesjonalni doradcy w kwestii wizerunku
                    • nieskomplikowany.miesniak Re: Partner 28.07.20, 10:36
                      Może odreagowywać swoje dawne kompleksy. Jakbym ja się nie zmienił, dalej będę pryszczatym incelem z brzuchem.
                      • gru_z_gru Re: Partner 28.07.20, 13:37
                        I to Cię różni od większości ludzi którzy wyrastają z bycia zakompleksionymi pryszczakami
                        • nieskomplikowany.miesniak Re: Partner 28.07.20, 14:30
                          Zależy, jak szybko przestaje się takim być.
                          • ludzikmichelin4245 Re: Partner 28.07.20, 14:48
                            nieskomplikowany.miesniak napisał:

                            > Zależy, jak szybko przestaje się takim być.

                            Ludzie z bagażem emocjonalnym korzystają z psychoterapii i wychodzą na prostą.
                            • nieskomplikowany.miesniak Re: Partner 28.07.20, 16:21
                              W pewnym momencie już może na to być zbyt późno. A i jeśli w innych dziedzinach życia ktoś daje radę, to motywacja do terapii mniejsza.
                • hanusinamama Re: Partner 29.07.20, 11:24
                  To supełnie jakbyś o Dudzie pisał smile
          • gru_z_gru Re: Partner 28.07.20, 00:29
            Widać że ona jest pewna siebie i akceptuję to jaka jest, nie musi się nastarac. A to się przekłada bardzo pozytywnie na wiele aspektów życia
          • nieskomplikowany.miesniak Re: Partner 28.07.20, 06:02
            Rafał to taki laluś i polityczny narcyz. Jak się w kraju robi źle, to przemęczony idzie na L4. Mam wiele zastrzeżeń do Dudy, ale nie mogłem na niego nie głosować. Nie wyobrażam sobie mieć prezydenta, którego osobistymi przekonaniami jest legalizacja małżeństw homoseksualnych.
            • kermicia Re: Partner 28.07.20, 13:06
              Za 20 lat i u nas je zalegalizują, bez względu na to, kto będzie prezydentem. Być może będziemy ostatni w Europie, ale w końcu dotrze to i do nas. Po co na siłę hamować zmiany, które są nieuniknione?
        • hanusinamama Re: Partner 29.07.20, 11:22
          Poczytaj sobie jej watki, miss PL uwaza 90% kobiet za brzydule. Trzaskowska nie jest brzydka a trzaskowski sie wylaszczył...biorąc pod uwage jak wyglądał 10 lat temu, to pani była level wyżej.
    • leanne_paul_piper Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie przypadki 27.07.20, 18:31
      Kiedy 5 lat temu poznałam mojego obecnego męża, były takie 3 sytuacje, które pokazały, mi kim on jest naprawdę. Sytuacje, które obserwowałam z niemalże otwartymi ustami, bo pokazały, że jest po prostu dobrym człowiekiem. Wtedy się w nim zakochałam i zdecydowałam, że będziemy my przeciwko całemu światu.
      Właczyłam go po prostu do zbioru pt. ja ( w którym byłam do tej pory ja i kotwink), tak, żeby zawalczyć o własne interesy. Bo ja walczę tylko o własne interesywink.
      I wiele rzeczy od tego czasu słyszałam, ale nic nie zachwiało mojej wiary. Mój własny ojciec posługiwał się wierszem Tuwima, ale nic nie miało znaczenia. Jeżeli ktoś uważa, że jest on spoza mojej ligi - proszę bardzo. Ja osobiście uważam, że na niego nie zasługujęwink.
      • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 18:38
        leanne_paul_piper napisała:

        > Mój
        > własny ojciec posługiwał się wierszem Tuwima, ale nic nie miało znaczenia.
        >
        Jeśli "Kartką z dziejów ludzkości", to pogratulować ojcu taktu uncertain
        • bywalec.hoteli Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 21:42
          Obawiam się, że innym wierszykiem... tym o uciekaniu mamie na drzewo?
          • kermicia Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 21:56
            Może Lokomotywa big_grin
            • bywalec.hoteli Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 27.07.20, 23:24
              Lokomotywa to się może rozpędza jak ich wagoniki się połączą wink
    • anorektycznazdzira Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie przypadki 28.07.20, 06:52
      W temacie ligi, to znam faceta (ja go lubię za przymioty charakteru, wyglądowo i zrobieniowo słabo, bliska rodzina), który znalazł fajną kobietę z którą żyje i ma 2 dzieci, jak odpuścił tzw. laski.
      Tylko nam się wszystkim wydawało, że problemem nie była liga, która się nie zgadzała, tylko raczej rozpowszechniona durnota tzw. lasek.
    • bigzaganiacz Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie przypadki 29.07.20, 11:11
      Roznie to bywa
      m.joemonster.org/filmy/105675

      Dla lugzury gerl ja nie jestem z jej ligi dla mnie ona nie jest z mojej problemu zadnego z tym nie mam
      • ludzikmichelin4245 Re: Partner "spoza mojej ligi" - znacie p 29.07.20, 11:15
        Żebyś tylko doszedł do analogicznego wniosku w zakresie pisania ma ematce..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka