express_coffee
27.07.20, 12:10
Taka sytuacja...
Obiad rodzinny: dziadkowie, syn z żoną i dziećmi, córka z mężem i dziećmi. Najmłodszy wnuk, lat 4 siedzi już przy stole. Pozostali wnoszą półmiski, gadają w innym pomieszczeniu. Chłopczyk wkłada palec do "wspólnej" sosjerki, oblizuje go. Znowu wkłada, itd. Następnie ładuje rączkę do dzbanka z lemoniadą. Rodzice delikatnie upominają "nie ruszaj", odsuwają zagrożone potrawy. Zawsze po fakcie. Następnie wszyscy jedzą pośliniony sos.
Sytuacja powtarza się przy deserze - ciasto w tortownicy na stole, dziecko dziabie nim palcami, odrywając smaczne kąski. Liże ciasto językiem. Rodzice reagują, ale z opóźnieniem. Dziadkowie nic nie mówią.
Co robicie?
a) jecie dobre rzeczy nie zwracając uwagi na to, że są poślinione
b) pełnicie wartę przy stole, broniąc potraw przed maluchem (trudne do wykonania, bo jest szybki i ruchliwy)
c) zwracacie uwagę rodzicom
d) inne